Choroby Zdrowie

Jesteś ciągle zmęczona, nie możesz schudnąć mimo diety? Insulinooporność może być twoim problemem

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
3 kwietnia 2020
Insulinooporność - przyczyny, skutki, objawy, dieta
Fot. iStock/insulinooporność
 

Insulinooporność nie funkcjonuje jako samodzielna jednostka chorobowa, ale może przyczyniać się do rozwoju poważnych chorób –  cukrzycy typu 2, cukrzycy ciążowej czy chorób układu krążenia. Często idzie w parze z otyłością i w dodatku może ją potęgować. Czym jest insulinooporność, jakie daje objawy i jak można z nią walczyć?

Czym jest insulinooporność?

Insulinooporność to obniżona wrażliwość tkanek na działanie insuliny. Insulina produkowana przez trzustkę, to hormon wpływający na metabolizm węglowodanów, tłuszczów i białka. Insulina wpływa na pozyskiwanie energii z glukozy przez komórki – dzięki niej poziom glukozy we krwi obniża się, a zaczyna wzrastać w komórkach, odżywiając je i dając energię do funkcjonowania.

Insulinooporność, czyli mówiąc ogólnie – obojętność na insulinę – powoduje, że trzustka jest zmuszona do produkowania coraz większej ilości insuliny, by skutecznie pozyskiwać dla komórek energię. Nadmiar insuliny  nasila odkładanie tłuszczów w tkance tłuszczowej, a tym samym powoduje tycie. Długotrwała nadprodukcja hormonu wpływa poważnie na funkcjonowanie całego organizmu.

Insulinooporność – kto jest szczególnie narażony?

Najbardziej narażone na wystąpienie zaburzenia są osoby, które posiadają nadmiar tłuszczu trzewnego – najczęściej dotyczy to mężczyzn. I nie zawsze są to osoby otyłe – nawet osoba o zwykłej budowie ciała, może mieć nadmiar tkanki tłuszczowej trzewnej wokół organów. Tłuszcz trzewny jest o tyle niebezpieczny, że sam wytwarza hormon glukagon o działaniu odwrotnym do działania insuliny. Obecność tłuszczu w jamie brzusznej wpływa na nieprawidłowe stężenie cholesterolu i trójglicerydów oraz podwyższone ciśnienie tętnicze. To sprawia, że osoby cierpiące na insulinooporność są narażone na większe ryzyko nie tylko rozwoju cukrzycy, ale także chorób układu krążenia.

Insulinooporność

Fot. iStoock/insulinooporność

Każda osoba ma indywidualną wrażliwość na insulinę, a czasem się zdarza, że na jej wystąpienie wpływają predyspozycje genetyczne. Dodatkowo nieodpowiednia dieta i brak ruchu zwiększają ryzyko wzrostu insulinooporności. U osób otyłych często zauważamy tu pewien schemat – najpierw z otyłości rozwija się insulinooporność, która następnie nasila istniejącą otyłość.

Insulionooporność – objawy

Ponieważ insulinooporność nasila zaburzenia metaboliczne, osoby nią dotknięte najczęściej skarżą się na niewystarczające efekty diet odchudzających i stosowanej aktywności fizycznej. To najczęściej jednej z pierwszych sygnałów, że występuje obniżona wrażliwość na insulinę. Poza tym, zauważane są objawy takie jak:

  • szybkie przybieranie na wadze, „łapanie” tłuszczu w okolicy talii,
  • senność po posiłkach,
  • ciągłe zmęczenie,
  • wysokie ciśnienie tętnicze
  • bóle głowy,
  • zaburzenia koncentracji,
  • zaburzenia snu,
  • wzmożona potliwość,
  • u kobiet zaburzony cykl miesiączkowy, wpływający na płodność,
  • chęć podjadania i napady głodu po posiłkach bogatych w węglowodany,
  • chęć na słodycze.
Insulinooporność - przyczyny, skutki, objawy, dieta

Fot. iStock/insulinooporność

Zaobserwowanie u siebie objawów insulinooporności to nie wszystko. Do zdiagnozowania problemu potrzeba odpowiednich badań. Zazwyczaj przeprowadza się oznaczenie poziomu insuliny w surowicy na czczo. Można wykonać również pomiar poziomu adiponektyny oraz proinsuliny w surowicy.

Insulinooporność a tycie

Podobnie jak otyłość wpływa na powstanie insulinooporności, tak insulinooporność nasila problem z tyciem. Wysoki poziom insuliny w organizmie prowadzi do wzrostu komórek i tkanek, wpływając na rozbudzenie apetytu. To utrudnia utrzymywanie diety, a komórki organizmu stają się wręcz „przekarmione” nadmiarem glukozy. Należy tu jeszcze wspomnieć o glukagonie, czyli hormonie działającym przeciwstawnie do insuliny. Glukagon przyczynia się do pozyskiwania energii z tłuszczów. Jeśli przy insulinooporności stężenie glukagonu jest zbyt niskie, tłuszcze nie są zużywane i następuje odkładanie tej energii w tkance tłuszczowej. Stąd istniejące problemy ze schudnięciem, oraz  tyciem z powodu wysokiego stężenia insuliny.

Insulinooporność – dieta

Insulinooporność dieta

Fot. iStock/Insulinooporność

Insulinooporność w pierwszej kolejności leczy dieta, następnie dopiero wdraża się leki. Dieta w pierwszej kolejności ma na celu zmniejszenie masy ciała u osób z nadwagą i otyłością. Należy przestrzegać zasad takich jak:

  • zmniejszenie ilości, a najlepiej zupełne pozbycie się z diety cukrów prostych –  słodyczy, miodu, owoców, soków owocowych i napojów słodzonych. Łatwo przyswajalny cukier powoduje szybki wzrost glikemii, co wpływa na wydzielanie zbyt dużych ilości insuliny;
  • planowanie posiłków niskokalorycznych i zróżnicowanych,
  • należy dostarczyć odpowiedniej ilości błonnika w diecie (produkty pełnoziarniste), warzyw i owoców, ryb morskich, sięgać po produkty o niskim indeksie glikemicznym,
  • planowanie niewielkich posiłków w regularnych odstępach czasu, unikanie długich przerw między posiłkami,
  • wprowadzenie aktywności fizycznej dostosowanej do indywidualnych możliwości. Należy zacząć od łagodnych treningów i wybrać taką aktywność, która sprawi najwięcej radości, by ćwiczenia nie odbywały się jak za karę. Przyjemność płynąca z ruchu przełoży się na motywację i efekty.

Jedynie przestrzeganie diety i zmiana stylu życia na zdrowszy spowoduje, że wzrasta szansa na ucieczkę przed chorobami takimi jak cukrzyca, miażdżyca czy udar.

źródło: www.mp.pl ,diabetyk24.pl 

Choroby Zdrowie

Dna moczanowa – dieta cytrynowa i niskopurynowa. Którą warto stosować przy artretyzmie?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
3 kwietnia 2020
Dna moczanowa dieta - cytrynowa, niskopurynowa
Fot. iStock/dna moczanowa dieta
 

Dna moczanowa jest chorobą, w której dieta ma istotne znacznie. Tylko odpowiednie leczenie i zmiana nawyków żywieniowych mogą zahamować postęp choroby. Dna moczanowa rozwija się powoli i w ukryciu, ale gdy zaatakuje, nie sposób jej zignorować. Należy wtedy działać jak najszybciej, by zachować sprawność.

Czym jest dna moczanowa?

Dna moczanowa, zwana także artretyzmem lub dawniej podagrą, jest chorobą bardzo bolesną i prowadzącą do kalectwa przy braku odpowiednich działań po jej wykryciu. Choroba wynika z odkładania się kryształów moczanu sodu w organizmie, co jest efektem zwiększonego stężenia kwasu moczowego (hiperurykemii), choć nie każda osoba  z hiperurykemią zachoruje na artretyzm. W sumie aż 75% kwasu moczowego organizm powinien wydalić wraz z moczem. Pozostała część trafia do układu pokarmowego, gdzie w jelitach rozkładana jest przez bakterie. Nadmierne nagromadzenie kwasu moczowego powstającego z puryn obecnych w jedzeniu, powoduje hiperurykemię. To z kolei wpływa na rozwój chorób takich jak dna moczanowa, czy kamica moczanowa.

Dna moczanowa dieta - cytrynowa, niskopurynowa

Fot. iStock/dna moczanowa dieta

Artretyzm najczęściej atakuje stawy, i ostatecznie uszkadza zajęty stanem zapalnym narząd ruchu. Może także zająć inne narządy, powodując ich uszkodzenie. Jest wiele czynników, które mogą powodować tego rodzaju problemu. Do  najbardziej narażonych, zaliczamy osoby z obciążeniem genetycznym w kierunku zaburzeń w metabolizmie kwasu moczowego, cierpiące na choroby cywilizacyjne, przyjmujące leki zwiększające stężenie kwasu moczowego, odwodnione, nadużywające alkoholu oraz stosujące dietę wysokopurynową. Wiele mówi się na temat wpływu sposobu żywienia oraz trybu życia na rozwój artretyzmu, warto więc przyjrzeć się temu, jakie znaczenie ma dieta, gdy stwierdzona została dna moczanowa.

Dna moczanowa – dieta niskopurynowa

Dna moczanowa to choroba, w której dieta odgrywa dużą rolę. W połączeniu z farmakoterapią pomaga zapobiegać  nawrotom i łagodzi dokuczliwe objawy choroby. Ponieważ puryny są przekształcane w kwas moczowy, dieta osób chorych na dnę powinna zawierać ich jak najmniej. Całkowite ich wyeliminowanie nie jest możliwe, ponieważ puryny dostarczamy nie tylko z pożywieniem, ale także produkuje je nasz organizm. Odpowiednia dieta jednak może wpływać na zmniejszenie stężenia kwasu moczowego we krwi.

dna moczanowa dieta

Fot iStock/dna moczanowa dieta

Dna moczanowa – dieta i produkty zalecane:

Z tych produktów, które zaleca się w diecie niskopurynowej, powstają niewielkie ilości kwasu moczowego, więc można je jeść bez obaw. Należą do nich:

  • warzywa – np. bakłażany, papryka, cykoria, kapusta, roszponka, ogórki, marchew, kalarepa, sałata, rzodkiewki, buraki, ziemniaki, pomidory, cukinie, kalafior, seler, szparagi, cebula,
  • owoce – np. jabłka, gruszki, wiśnie, ananas, kiwi, czereśnie, śliwki, truskawki, pomarańcze, banany,
  • produkty zbożowe – pieczywo razowe, pszenne, ryż, kasze, makarony,
  • mleko i przetwory mleczne,
  • jaja oraz orzechy.

Dna moczanowa – dieta i produkty, które należy ograniczyć:

W ich szereg wchodzą pokarmy, z których powstają średnie ilości kwasu moczowego. Można sięgać po nie od czasu do czasu, w niewielkich ilościach. Zaliczamy do nich:

  • wędliny, kiełbasy, parówki,
  • mięsa – np. wołowina, jagnięcina, wieprzowina, drób, dziczyzna,
  • ryby takie jak: dorsz, sandacz, mintaj,
  • warzywa strączkowe – np. groszek zielony, ciecierzyca, soja, fasola, szpinak, grzyby, czekolada, kukurydza.

Dna moczanowa – dieta i produkty zakazane:

Są to produkty, które przyczyniają się do wzrostu stężenia kwasu moczowego. One powinny zostać całkowicie wyeliminowane z diety. Są to:

  • podroby – np. wątróbki, serca, nerki, ozorki,
  • ryby i przetwory rybne – np. szproty, śledzie, sardynki, tuńczyk, łosoś wędzony, karp ze skórą, makrela wędzona, ikra,
  • owoce morza,
  • galarety mięsne, mocne wywary z mięs, konserwy.

Poza tym należy również przestrzegać wypijania minimum 2 -3 litrów płynów w ciągu dnia, co ułatwi wydalanie kwasu moczowego z organizmu. Potrawy najlepiej przyrządzać poprzez gotowanie, na parze, pieczenia oraz duszenia. Nie należy obsmażać, ani stosować ostrych przypraw.

artretyzm dieta

Fot. iStock/dna moczanowa dieta

Dna moczanowa – dieta cytrynowa

Stosowana w domowym leczeniu dny moczanowej dieta cytrynowa, autorstwa dr Michała Tombaka, ma wielu zwolenników. Nie jest jednak uznana za oficjalną kurację i należy pamiętać, że nadal podstawę leczenia stanowią leki hamujące wydzielanie lub zwiększające usuwanie z organizmu kwasu moczowego.

Kuracja oparta na wodzie z sokiem z cytryny, ma na celu zmusić nerki do wzmożonej pracy, by wraz moczem usunąć nadmiar kwasu moczowego z organizmu. Po sam sok z cytryny, któremu przypisuje się działanie odtruwające i alkalizujące, zaleca się sięgać nie tylko przy artretyzmie, ale i szeregu innych chorób – reumatyzmie, kamieniach nerkowych i żółciowych, osteoporozie, cukrzycy, anemii, nadciśnieniu tętniczym.

Cytryna w domowym SPA. Wypróbuj 5 zastosowań kosmetycznych cytryny

Fot. iStock / anandaBGD

Dna moczanowa – dieta cytrynowa. Zasady

Aby przeprowadzić kurację, należy zaopatrzyć się łącznie w 200 cytryn. Dawkuje się je zgodnie z poniższym schematem:

  • dzień 1 i 12 – 5 cytryn,
  • w dniu 2 i 11 – 10 cytryn,
  • dzień 3 i 10 – 15 cytryn,
  • w dniu 4 i 9 – 20 cytryn,
  • dzień 5 i 8 – 25 cytryn.

Świeże cytryny o cienkich skórkach należy przekroić wszerz na dwie połówki i dokładnie wycisnąć. Sok z cytryn pije się od 3 do 5 razy dziennie, 30 minut przed posiłkiem lub 60 minut po posiłku, przez łącznie 12 dni. Soku z założenia nie dosładza się, ani nie rozcieńcza. Jednak osoby, które nie są w stanie wypić czystego soku, mogą dodać do niego odrobinę miodu lub rozcieńczyć z wodą.

Można również skorzystać w wersji skróconej, trwającej 10 dni i opartej na 30 cytrynach, którą zaleca się osobom mającym dolegliwości związane z wypijaniem większej ilości soku z cytryny (np. bóle żołądka).

Trwa ona 10 dni, a jej schemat przedstawia się następująco:

  • dzień 1 i 10 – 1 cytryna,
  • w dniu 2 i 9 – 2 cytryny,
  • dzień 3 i 8 – 3 cytryny,
  • dzień 4 i 7 – 4 cytryny,
  • w dniu 5 i 6 – 5 cytryny.

Przygotowuje się sok w ten sam sposób, jak w wersji pełnej.

Dna moczanowa – dieta cytrynowa. Wady i zalety

Dieta cytrynowa nie zdobyła jednomyślnego uznania w środowisku naukowym. Wielu specjalistów traktuje te terapię jako eksperymentalną i kontrowersyjną – nie jest to oficjalnie zaakceptowana metoda leczenia. Picie samego soku z cytryny oraz dużych ilości wody z sokiem z cytryny nie ma przeciwwskazań. Należy jednak pamiętać, że sok z cytryny może wpływać negatywnie na działanie pewnych leków, powodować dolegliwości ze strony żołądka, uszkadzać szkliwo zębów, oraz może być przyczyną alergii pokarmowej. Picie samego soku lub wody z sokiem z cytryny posiada również pewne zalety. Do ważniejszych należą:

  • usunięcie toksyn z organizmu i przyspieszenie metabolizm;
  • pomoc w zwalczaniu infekcji i wzmocnienie odporności organizmu;
  • jeśli stosujemy wodę z sokiem z cytryny, wspieramy nawodnienie organizmu, które jest istotne dla jego prawidłowego działania oraz wypłukiwania kwasu moczowego.

źródło: www.mp.pl,  ncez.pl, zdrowie.tvn.pl 

Choroby Zdrowie

Dziś najbardziej brakuje nam uścisku ręki, poklepiania po plecach. Gdy wszystko się skończy, będziemy już innymi ludźmi

Redakcja
Redakcja
3 kwietnia 2020
Fot. iStock

Dotyk. To jego najbardziej nam teraz brakuje, za nim tęsknimy. Doceniamy bliski kontakt z drugim człowiekiem wtedy, kiedy nam się go zabrania, kiedy wiemy, że powinniśmy go unikać. W dobie epidemii w końcu zrozumieliśmy jak bardzo potrzebujemy prostych gestów miłości i życzliwości. I nie tylko ich. Potrzebna nam uważność, skupienie na sprawach codziennych. Potrzebne nam zatrzymanie – takie wewnętrzne. Przestańmy wybiegać w przyszłość. Choć sytuacja jest trudna, mamy bardzo wiele. Mamy siebie.

Bądźmy wdzięczni. To najprostszy sposób, by nie poddać się lękowi, złym nastrojom, osamotnieniu. Może wielu z was powie teraz, że nie ma za co być wdzięcznym. Że sytuacja jest beznadziejna, że odebrano nam (dla naszego dobra) prawo do spędzania czasu tak, jak tego chcemy. Że nie możemy widywać naszych przyjaciół, bliskich. Ten żal i gniew rodzi się naturalnie, zwłaszcza u młodszych, którzy nie przeżyli wcześniej jako zbiorowość sytuacji tak trudnej, tylu ograniczeń wolności, możliwości, które od zawsze były na wyciągnięcie ręki. Paradoksalnie, dziś bardziej niż wczoraj, mamy siebie. Bądźmy zatem wdzięczni.

Za to, że mamy wszystko, czego nam potrzeba 

Zgadza się, są ograniczenia, restrykcje. Ale czy nagle nie okazało się, że jest bardzo wiele rzeczy, które tak naprawdę nie są nam do szczęścia potrzebne? Że moglibyśmy kupować mniej, żyć inaczej? Że ograniczenie konsumpcji do klucz do wewnętrznej harmonii. Może pamiętacie jeszcze mniej lub bardziej wyraźnie czasy, w których w sklepach straszyły „gołe haki” i puste, kafelkowe ściany? Nasza sytuacja jest zdecydowanie lepsza, mamy dostęp do tego, co niezbędne.

Za to, że możemy pomóc i skorzystać z pomocy innych

Potrafimy dbać o innych, potrafimy się jednoczyć, być kreatywnymi. Z własnej inicjatywy wspieramy małe, lokalne sklepiki i restauracje. Ogłaszamy na Facebooku komu potrzebna jest pomoc. Nagrywamy filmiki z czytankami dla najmłodszych i wrzucamy posty ze śmiesznymi obrazkami, by pokazać innym, że nie są sami. Znów zaczynamy być wspólnotą.

Za to, że choć nie możemy się dotknąć, możemy się zobaczyć

Bo jest Skype, Messenger, portale społecznościowe, inne komunikatory. Bo wystarczy wybrać numer, nacisnąć klawisz… Nasi dziadkowie, pradziadkowie nie mieli takiej szansy. Przeżyli wojenne miesiące i lata martwiąc się o bliskich. Pisywali listy w nadziei, że ktoś na nie odpowie. Czy ktoś dziś wyobraża sobie świat, w którym nie można w żaden sposób skontaktować się z ukochaną osobą, dowiedzieć się, co się z nią dzieje, jak się czuje?

Za to, że zyskaliśmy ten moment zatrzymania

Może z przymusu, może dlatego, że dawno nie mieliśmy na to czasu, możemy wreszcie zwolnić. Sekundy, minuty godziny płyną teraz inaczej. Zaczynamy zauważać więcej wokół nas. Pewne rzeczy nad drażnią, inne zyskują na wartości. Jeszcze inne są dla nas kompletnym zaskoczeniem. Może wiele związków się rozpadnie, ale jeszcze więcej umocni. Okaże się na kogo możemy liczyć i czy naprawdę chcemy być ze sobą „na dobre i na złe”.

Za pracę lekarzy, pielęgniarek

Niezależnie od sytuacji politycznej, oni nas nie zawiodą. Potrzebują naszego wsparcia. Szyjmy maseczki, oklaskujmy ich na balkonach (te najprostsze gesty nie są bez znaczenia), pokażmy jak bardzo doceniamy ich pracę.

Dziś najbardziej brakuje nam uścisku ręki, poklepiania po plecach. Gdy wszystko się skończy, będziemy już innymi ludźmi: stan epidemii otworzył nam oczy na to jak ważne są relacje międzyludzkie. I na to, że w jakiś sposób od siebie wszyscy wzajemnie zależymy – świat to my. Wierzę, że właśnie to zrozumieliśmy.


Zobacz także

Chcesz mieć płaski brzuch? Unikaj tych 9 rzeczy

Co się dzieje z twoim ciałem, kiedy tłumisz emocje

Jak trenować w trakcie upałów? Popełnione błędy mogą kosztować cię zdrowie