Lifestyle Zdrowie

Biegiem po zdrowie – 8 korzyści, jakie odczujesz, gdy zaczniesz biegać

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
21 lipca 2017
fot. iStock/ lzf
 

Podobno cala Polska biega – i nie, wcale nie chodzi tutaj o pośpiech i zawrotne tempo życia, ale dobrowolną aktywność fizyczną! Bieganie stało się modne, a udział w zawodach biegowych, nawet w morderczych maratonach, typową weekendową rozrywką. I choć nie jesteśmy za ślepym podążaniem za trendami, to w tym wypadku nie mamy nic przeciwko – bo biegać warto z kilku innych względów.

Serce jak dzwon

Regularne bieganie jest dla naszego serca wspaniałym prezentem. Pod jego wpływem wzrasta objętość serca, pojemność jego jam i ścian, obniża się ciśnienie skurczowe i rozkurczowe, a także zwiększa się gęstość naczyń kapilarnych mięśnia sercowego. Ponadto obniża się poziom cholesterolu LDL (tzw. złego cholesterolu) i po pewnym czasie podwyższa się poziom cholesterolu HDL (czyli tego dobrego). Badania opublikowane w Journal of the American College of Cardiology” przekonują, że bieganie może zmniejszyć ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego aż o 45 procent!

Wzmocnione stawy

Słyszeliście, że od biegania można zniszczyć sobie kolana? Cóż, chyba nie warto tego słuchać, badania naukowców z Australia’s Monach University sugerują, że jest wręcz przeciwnie! Według nich bieganie może prowadzić do wzrostu chrząstki, co zapobiega zapaleniom stawów. Najważniejsze, by biegać z głową i dostosować tempo oraz dystans do własnych możliwości, a nasze stawy będą się miały całkiem dobrze!

Mocne kości

Intensywne treningi zwiększają gęstość mineralną kości, co chroni przed złamaniami i osteoporozą – takie są wnioski z przeprowadzonych badań naukowych. Z całą pewnością bieganie można zaliczyć do tego typu treningów!

Mnóstwo spalonych kalorii

Bieganie to intensywny wysiłek, przy którym możemy stracić nawet od 600 do 900 kalorii w godzinę! Najlepsze wyniki daje podobno bieganie interwałowe, czyli o zmiennym tempie (np. 1 minuta trucht, 1 minuta szybki bieg), które świetnie podkręca metabolizm i pozwala na szybkie efekty.

3

Redukcja stresu

Nic tak nie odświeża głowy i nie pozwala na oderwanie się od codzienności, jak przebieżka ze słuchawkami w uszach i ulubioną muzyką! Świetna metoda na stres i odprężenie, a potreningowe endorfiny (znowu te szczęśliwe hormony) zapewniają nam znakomity nastrój i dobry humor. Słyszeliście o euforii biegacza? Warto sprawdzić, czy to prawda! Poza tym, naukowcy z University of Georgia Department of Exercise, wykazali, że godzinny bieg jest trzy razy skuteczniejszy w walce ze stresem niż godzina odpoczynku.

Sprawny umysł

Wysiłek spowodowany bieganiem sprawia, że organizm jest lepiej dotleniony, także i nasz mózg, a ten, odpowiednio dotleniony (czyli nakarmiony tym, co lubi), pracuje znacznie sprawniej i łatwiej koncentruje się na zadaniach. Jeśli nie możesz rozwiązać jakiegoś problemu i głowisz się nad czymś, szukasz nowego pomysłu, załóż adidasy i przebiegnij się po okolicy – idee same się pojawią i uporasz się z pracą szybciej, niż siedząc przy biurku godzinami!

Profilaktyka nowotworów i innych chorób

Na podstawie obserwacji setek badań wykazano, że regularna aktywność ruchowa może obniżyć ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory. W Finlandii naukowcy przez 17 lat poddawali badaniom 2560 mężczyzn w średnim i doszli do wniosków, że ci najbardziej aktywni byli najmniej narażeni na śmierć z powodu raka, szczególnie przewodu pokarmowego i płuc.  Dzięki aktywności spada też ryzyko pojawienia się nadciśnienia, miażdżycy, cukrzycy i otyłości – nie bez powodu powtarza się, że ruch to zdrowie!

Trening charakteru

Bieganie fantastycznie wzmacnia charakter – nie możesz się poddać, musisz wykazywać się siłą, doskonalić swoją motywację i walczyć z czającym się leniem i chęcią rezygnacji. Biegając ćwiczysz nie tylko swoje ciało, ale też wytrwałość, silną wolę, determinację i gotowość do ciężkiej pracy. Silne mięśnie i silna psychika – oto największe korzyści z biegania!

Wolicie inną formę ruchu? Nie ma sprawy – zobaczcie, jakie korzyści daje jazda na rowerze i wskakujcie na siodełko albo poznajcie zalety pływania i wybierzcie się na basen!

Na podstawie: www.womenshealth.pl    www.runners-world.pl

Zapisz


Lifestyle Zdrowie

Relaks wśród lilii wodnych – odkryj jezioro termalne w Hévíz

Redakcja
Redakcja
21 lipca 2017
Fot. Materiały prasowe
 

Całkiem niedaleko jest takie miejsce, w którym zregenerujesz się, odzyskasz siły i nabierzesz pozytywnej energii. To urokliwe miasteczko Hévíz na Węgrzech. Wyjątkowe, bo znajduje się tam największe na świecie biologicznie aktywne jezioro termalne, w którym można zażywać kojących kąpieli przez cały rok.

Każda kobieta potrzebuje czasem chwili wytchnienia i relaksu. Natłok codziennych obowiązków, szybkie tempo życia i związany z tym stres, dają znać o sobie coraz częściej. Złe samopoczucie i różnorakie dolegliwości sprawiają, że niewiele rzeczy nas cieszy, a zmęczenie i przygnębienie towarzyszą przez większość dnia. Dlatego tak ważne jest, aby nie zapominać o zdrowiu i myśleć o swoim dobrostanie jak najczęściej.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zapraszamy do Hévíz, gdzie znajdziesz nie tylko szeroką ofertę zabiegów spa i wellness dostępnych w licznych hotelach, ale też aktywnie spędzisz czas w otoczeniu wspaniałej przyrody. Jezioro termalne to prawdziwy dar natury. Jego wody są bogate w związki mineralne i posiadają właściwości wspomagające leczenie chorób reumatologicznych, układu mięśniowo-kostnego czy chronicznych schorzeń ginekologicznych. Z relaksujących kąpieli w ciepłej wodzie, która latem ma temperaturę około 36°C, a zimą nie spada poniżej 24°C, korzystają zarówno młodsi, jak i starsi, a efekty odczuwalne są bardzo szybko. Warto wspomnieć, że woda w jeziorze w całości wymienia się w ciągu trzech dni, dzięki gorącym źródłom bijącym z dna.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Hévíz to również idealne miejsce dla osób, które lubią aktywnie spędzać czas. Zajęcia gimnastyczne, golf, aqua aerobic i wiele innych możliwości jest do dyspozycji gości. Wokół znajdują się atrakcyjne tereny do wycieczek pieszych i rowerowych. Balaton, jedno z największych jezior Europy, z szeroką ofertą sportów wodnych, rejsów czy wędkowania jest oddalony od Hévíz zaledwie 6 km. Odpocznij, poznaj historię i kulturę Węgier, a także posmakuj wyjątkowej kuchni. Zapraszamy do Hévíz!

 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


 

Informacja Turystyczna Hévíz
tel. 00 36 83 540 131
heviz@tourinform.hu

www.heviz.hu/pl


Lifestyle Zdrowie

Jak pułapki toksycznego myślenia niszczą miłość. Czy można zepsuć związek… głową?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 lipca 2017
Fot. iStock/EmirMemedovski

Czujesz, że coś jest nie tak, ale nie potrafisz określić, gdzie leży problem. Jesteś przygaszona, bezradna, bezsilna i coraz bardziej rozczarowana twoim związkiem. Dajesz się wciągać w emocjonalne potyczki, oskarżenia i szantaże. Jesteś manipulowana przez partnera, tak, że sama już gubisz się w swoich emocjach i gubisz zdrowy osąd. „Może to naprawdę wszystko moja wina?” – zaczynasz się zastanawiać, nie zdając sobie sprawy z tego, że uczestniczysz tylko w jego grze. A co, jeśli jest odwrotnie i to ty tkwisz w pułapce toksycznego myślenia, która rujnuje twój związek i niszczy twojego partnera?…

Najczęstsze typy toksycznego myślenia, które zabiją związek i niszczą miłość

„Wszystko albo nic”

Widzisz swojego partnera jakoś kogoś, kto zawsze robi coś niewłaściwego albo nigdy nie robi tego, czego od niego oczekujesz (czyli tego, co twoim zdaniem, jest słuszne). Nie ma tu mowy o akceptacji jego słabości lub „inności”. Nie ma mowy o kompromisach, bo liczysz się jedynie z własnym zdaniem i przyjmujesz tylko swoją wizję rzeczywistości.

Katastroficzne wizje

Jedno z was wyolbrzymia negatywne działania i zdarzenia dotyczące drugiego partnera, snując wizje smutnych, nieodwracalnych konsekwencji. To niezwykle dołujące i na pewno nie motywuje do pracy nad związkiem. Ba, nie motywuje nawet do tego, by spędzać w swoim towarzystwie więcej czasu, bo jest ono zwyczajnie męczące.

„Bombardowanie powinnościami”

Jeden z partnerów zakłada, że ​​drugi będzie spełniał jedną lub więcej jego potrzeb – tylko dlatego, że powinien o nich wiedzieć, lub się domyślić… („Ty powinieneś wiedzieć, jak bardzo nienawidzę mojej pracy, chociaż mówię wszystkim, jaka jest świetna”). Nie ma miejsca na pomyłki! Jest obrażanie się, „strzelanie fochem” obnoszenie się ze swoim nieszczęściem i byciem niezrozumianym.

Etykietowanie

Niesprawiedliwie przypisujesz swojemu partnerowi negatywnie wyolbrzymione cechy i lekceważysz wszystko to, co w nim pozytywne („Jesteś taki leniwy, bezmyślny, nierozsądny!”). Podkopujesz jego wiarę w siebie.

Obwinianie

Nieuczciwie i irracjonalnie, wmawiasz swojemu partnerowi, że jest winien wszelkich problemów w waszym związku i twoim życiu. Wszystko, co złe, to „jego sprawka”. Gdyby nie on, byłabyś taka szczęśliwa…

Spięcia na poziomie emocji

Emocjonalne „zwarcia” pojawiają się, gdy jeden z partnerów dochodzi do wniosku, że nikt nie da sobie rady z jego emocjami (ani z emocjami drugiej strony). („Nikt z tobą nie wytrzyma”).

Zbyt bujna wyobraźnia

W tym przypadku snujesz na temat partnera negatywne wnioski, które nie mają żadnego oparcia w rzeczywistości. To bardzo niebezpieczny schemat myślenia, który może bardzo poważnie zaszkodzić waszemu związkowi („Ostatnio jest tak rozkojarzona, na pewno ma romans”).

Podejrzewanie ukrytej motywacji

Błędnie przyjmujesz, że twój partner działa tak, a nie inaczej, ponieważ ma ku temu jakieś „podejrzane” powody. Nie chcesz pomyśleć, że przyniósł ci kwiaty dlatego, że wiedział, że sprawi ci to radość. Jesteś pewna, że „ma coś na myśli”. („Jest miły tylko dlatego, że chce wyjść z kolegami w ten weekend”).

Skazani na rozczarowanie

Dzieje się tak, gdy partnerzy skupiają się na wyidealizowanych oczekiwaniach w stosunku do swojego partnera. Skąd one się biorą? Oczywiście z doświadczeń z przeszłości, z relacji z innymi osobami. („Myśli tylko o sobie, jest taki sam jak wszyscy inni faceci, którzy nigdy nie dbali o moje potrzeby”).

Szczęśliwe pary, które nie wpadają w pułapki toksycznego myślenia, mają lepszy, bardziej realistyczny i zdrowy osąd na swój temat. To on pozwala im poprawić komunikację, rozwiązywać problemy i pozostać blisko. To tu, w twoim umyśle, leżą prawdziwe podstawy udanego związku.


 

Na podstawie: psychologytoday.com


Zobacz także

Kogo pierwszego dostrzegłeś? Twój wybór ujawnia twój wewnętrzny geniusz

Jak to jest mieć miseczkę E? Panowie postanowili to sprawdzić!

Wybrzeże Amalfi – dziennik z samotnej podróży