Zdrowie

7 problemów zdrowotnych, na które narażona jesteś częściej latem, niż w innych porach roku

Redakcja
Redakcja
18 lipca 2017
Fot. iStock / Alija
 

Lato to nie tylko przyjemność wypoczynku i korzystania z długich, słonecznych dni. Nadmorska plaża, pobyt nad rzeką czy w górach, może się wiązać ze zwiększonym ryzykiem pojawienia się różnych, typowo letnich chorób. 

7 dolegliwości zdrowotnych, które najczęściej pojawiają się latem

1. Ataki astmy

Lato jest niebezpiecznym czasem dla astmatyków. Wynika to z faktu, że zwiększone zanieczyszczenie powietrza spalinami, wysoki poziom pyłków oraz pleśni, naraża na zwiększenia ilości ataków astmy. Dla uczulonych na pyłki roślinne, idealne miejsce do wypoczynku to woda, szczególnie morze. Powierzchnia wody dziesięciokrotnie łatwiej wychwytuje pył zawieszony w powietrzu, niż powierzchnia stała.

2. Ucho pływaka

Ucho pływaka, czyli zakażenie ucha, jest powszechną dolegliwością wśród osób, które korzystają z letnich kąpieli. Problem powstaje, gdy woda utyka w kanale ucha i rozwija się w nim stan zapalny. Aby zapobiec temu, wystarczy dokładnie usunąć wodę z uszu, odchylając głowę tak, aby ucho skierowane było do dołu i woda samoczynnie uciekła z kanału słuchowego. Jeśli woda nie schodzi, można posłużyć się suszarką do włosów tak, aby nie poparzyć się — na najmniejszym ustawieniu ciepła, kilka centymetrów od głowy wysuszyć ucho. Należy pamiętać, że ciepło i wilgotność w środku ucha sprzyjają rozwojowi grzybów i bakterii, które wywołają bolesne infekcje.

3. Zatrucie pokarmowe

Przykre dolegliwości, takie jak roztrój żołądka i jelit, najczęściej przytrafia się właśnie latem. Wtedy często jemy w przypadkowych budkach, gdzie poziom higieny nie jest wystarczający. Szczególnie narażone na konsekwencje zatrucia pokarmowego są małe dzieci, osoby starsze oraz z osłabionym układem odpornościowym. W przypadku zakażeń układu pokarmowego należy chronić się przed odwodnieniem, ponieważ utrata wody i elektrolitów z powodu biegunki czy wymiotów, bywa bardzo niebezpieczna dla organizmu.

4. Hipertermia

Wynika z ekspozycji na zbyt wysokie temperatury i może nie tylko powodować złe samopoczucie, ale przede wszystkim udar cieplny. Szczególnie powinny uważać na to osoby starsze i małe dzieci, z chorobami serca krążenia i otyłe, a także przyjmujące leki na wysokie ciśnienie krwi oraz depresję. Jeśli zauważysz u siebie silne pocenie się, osłabienie, zawroty głowy czy nudności, powinnaś poszukać pomocy medycznej i natychmiast zejść ze słońca, aby oszczędzić sobie problemów. Należy unikać wysiłku na świeżym powietrzu, gdy temperatury w ciągu dnia są bardzo wysokie, korzystać z klimatyzacji w pomieszczeniach oraz uzupełniać potrzebną ilość płynów, najlepiej wody, dzięki której ochronisz swoje serce, nerki, a także wątrobę, przed przykrymi skutkami hipertermii.

5. Zakażenie enterowirusami

Enterowirusy są drugim rodzajem drobnoustrojów pod względem częstości wywoływania infekcji wirusowych u człowieka. Najczęściej dotykają dzieci poniżej 10 roku życia, powodując gorączkę, ból gardła, małe pęcherze na dłoniach i stopach. Wirus rozprzestrzenia się przez odchody, ślinę i śluzówkę. Na szczęście w ciągu tygodnia objawy ustępują samoistnie, choć dla pewności lepiej skonsultować się z lekarzem.

6. Choroba z Lyme (borelioza)

W sezonie letnim kleszcze są częstym problemem miłośników wycieczek po lasach i łąkach. Te insekty pojawiają się coraz częściej w miastach na skwerach, a także na trawnikach czy piaskownicach. W przypadku, gdy ugryzie cię kleszcz i w najbliższym czasie wystąpi gorączka, ból głowy, wysypka lub charakterystyczny rumień (okrąg o maksymalnej średnicy ok. 5 cm, może pojawić się 1-2 dni po zakażeniu, ale także nawet 3 tygodnie po fakcie, dlatego czasem trudno go powiązać z ugryzieniem kleszcza. Ustępuje samoistnie po miesiącu), udaj się do lekarza. Choroba z Lyme, czyli borelioza, może być leczona z powodzeniem antybiotykami, o ile jest prawidłowo rozpoznana. Nieleczona natomiast może prowadzić do uszkodzenia stawów, serca i układu nerwowego.

Fot. iStock / anakopa

Fot. iStock / anakopa

7. Zatrucie roślinami

85% populacji ludzi uczulona jest na olej znajdujący się w soku trujących roślin, takich jak bluszcz czy sumak jadowity. Przy kontakcie miejscowym z trującą rośliną najczęściej pojawia się wysypka, bolesne obrzęki i dokuczliwe swędzenie. Leczenie nie jest skomplikowane, wystarczy sięgnąć po kremy z hydrokortyzonem i przyjmować doustne leki przeciwalergiczne. Jeśli wysypka pojawi się w nietypowych miejscach ciała, takich jak narządy płciowe, powieki czy usta i towarzyszy temu gorączka, dla własnego bezpieczeństwa skonsultuj się z lekarzem.

źródło: www.livescience.com


Zdrowie

5 powodów, dla których powinnaś ścielić swoje łóżko każdego dnia

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
18 lipca 2017
fot. iStock/ Yulia-Images
 

Od czego rozpoczynasz swój dzień – poranna gimnastyka, jogging w okolicy, solidna porcja kofeiny i zdrowe śniadanie, a może od razu rzucasz się w wir obowiązków domowych i rodzicielskich? Zostawiasz swoje posłanie w nieładzie i zamykasz drzwi od sypialni z myślą „czego oczy nie widzą…”, czy może starannie układasz poduszki i wygładzasz kołdrę? Jeśli do tej pory ścielenie łóżka nie było wpisane w plan twojego poranka, to czas to zmienić – oto 5 powodów, dla których powinnaś to zrobić.

To najlepszy start dnia!

Choć może się to wydawać banalne, to ścielenie łóżka pozwala nam na rozpoczęcie dnia z poczuciem spełnienia – oto po zaledwie chwili od przebudzenia mamy już na swoim koncie jedno dobrze wykonane zadanie! Pierwsze koty za płoty, teraz wszystko pójdzie o wiele łatwiej i kolejne zadania będziemy bez problemu „odhaczać” z naszej listy spraw do załatwienia. Motywacja, zadowolenie i pewność siebie na plus – kto by pomyślał, że tak prozaiczna czynność może przynieść tyle dobrego.

Ścieląc dbasz o dyscyplinę mentalną

Dyscyplina mentalna, czyli samodyscyplina, rozwinąć się może tylko w jeden sposób – poprzez pokonywanie własnego oporu i przezwyciężanie zgubnych nawyków! Jeśli do tej pory myśl o ścieleniu łóżka napawała cię niechęcią, a twoja odpowiedzą na nią było głośne westchnienie lub jęknięcie, to masz świetną okazję do ćwiczenia dyscypliny.  Wykorzystaj ją i zmuś swoje ciało i umysł do wykonania znienawidzonego zadania, pokonaj swój opór.

fot. iStock/ stacey_newman

fot. iStock/ stacey_newman

Ścielenie może być ćwiczeniem uważności

Coś tam o mindfulness słyszałaś, ale kto by miał na to czas… Otóż mają go ci, którzy ścielą łóżko, bo mogą uczynić z tego ćwiczenie uważności! Tak naprawdę niemal każde codzienne zadanie – mycie naczyń, czyszczenie podłogi, gotowanie – są doskonałymi momentami do praktykowania mindfulness. Chodzi o skupienie się na swoich ruchach, świadome wykonywanie czynności i kierowanie swoich myśli jedynie na to, co dzieje się obecnie, zauważanie szczegółów i detali, które umykają nam w codziennym pędzie.

Twój sen może się dzięki temu poprawić

Badania potwierdzają, że osoby, które codziennie (lub niemal codziennie) ścielą swoje łóżka lepiej oceniają swój sen niż osoby, dla których czynność ta jest rzadkością lub niespotykanym zjawiskiem. Być może związane to jest z ćwiczeniem uważności, może z poczuciem zadowolenia z dobrze wykonanej pracy, a może po prostu wynika z wygody – w końcu babcia zawsze mówiła, „jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz”.

Docenisz schludność i porządek

Nie oszukujmy się – pościelone łóżko, ze starannie ułożonymi poduszkami i wygładzoną kołdrą, wygląda znacznie lepiej niż zwinięty kłębek materiału i prześcieradło à la morskie fale. Taka drobna zmiana będzie cieszyć oko i sprawi, że poczujemy się lepiej, a nie kosztuje zbyt wiele wysiłku – trzeba tylko pokonać porannego lenia i zmienić nawyki. Poza tym, jeśli to prawda, że aby mieć porządek w życiu, trzeba mieć też porządek w mieszkaniu, to ścielenie łóżka wydaje się całkiem niezłym początkiem życiowych zmian na lepsze.


 

Na podstawie: www.powerofpositivity.com


Zdrowie

Faceci wybrali idealne ciało kobiety. Wynik jest co najmniej zaskakujący

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
18 lipca 2017
Fot. iStock/GeorgeRudy

Gdyby zapytać się kobiet, jaka ich zdaniem sylwetka najbardziej podoba się facetom, na pewno większość odpowiedziałaby, że taka o pełniejszych kształtach, z większym biustem i szerszymi biodrami. I nic bardziej mylnego. Dlaczego? Bo okazuje się, że oni wolą prawdziwe chudzinki.

Profesor John Speakman i dr Lobke Vaanholt przeprowadzili eksperyment, do którego zaprosili mężczyzn z 10 krajów. Poprosili ich o uszeregowanie kobiecych sylwetek w kolejności od najbardziej do najmniej atrakcyjnej. Zdecydowana większość wskazała, że idealna figura kobiety, to ta o BMI 19.

Fot. iStock/PeopleImages

Fot. iStock/PeopleImages

To wynik na granicy niedowagi. Jest najczęściej przypisywany dziewczynom w wieku 17-20 lat. Naukowcy zastanawiają się, skąd pojawiły się takie preferencje u panów.

– Większość osób zrozumie, że w dzisiejszych czasach, w których panuje kult ciała i moda na aktywność, chude kobiety są atrakcyjne. Jednak nas intryguje, dlaczego mężczyźni uznają takie sylwetki za idealne, skoro podświadomie szukają kobiet, których budowa będzie świadczyć o zdolności do rozmnażania – mówił w rozmowie z dziennikarzami prof. Speakman.

Naukowcy tłumaczą to faktem, że większość mężczyzn woli młodsze od siebie partnerki. I że dziewczyny w wieku 17-20 lat kojarzą się im z maksymalną zdolnością do rozmnażania i minimalnym ryzykiem chorób.

Co sądzicie o takim wyborze? Czy naprawdę mężczyznom podobają się chudzinki?


 

Źródło: indy100


Zobacz także

Błędne koło odchudzania

Jak uciąć 500 kalorii każdego dnia? Banalnie proste sposoby, by schudnąć

5 nieoczywistych objawów świadczących o tym, że powinnaś pić więcej wody

5 nieoczywistych objawów świadczących o tym, że powinnaś pić więcej wody

Co powinnaś zrobić, jeśli twój partner chrapie?