Typ emocjonalnie niedostępny. Lepiej nie oczekuj miłości od takiego faceta!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
10 grudnia 2018
Fot. iStock/South_agency
 

Kobiety i mężczyźni różnią się od siebie. Patrzymy na świat trochę inaczej — zazwyczaj płeć piękna jest bardziej uczuciowa i czasem zbyt wiele rzeczy bierze do siebie. Mężczyźni natomiast więcej czasu spędzają na analizie danej sytuacji i nie zawsze potrafią zrozumieć intencje lub potrzeby partnerki.

Tego nie można potraktować jako reguły, która pasuje do każdego przypadku. Jednak to kobiety są bardziej emocjonalne  — nasze potrzeby w tej materii są po prostu większe. Dlatego szukamy partnera, który przede wszystkim będzie nas zrozumieć, szanować i odwzajemni starania. Kobietom bardziej wrażliwym i wyczulonym na potrzeby drugiej osoby, trudno będzie ułożyć życie z kimś, kto jest emocjonalnie niedostępny. Taki partner nie tylko może nie zrozumieć intencji, ale wątpliwe jest, by potrafił oddać kobiecie troskę i zaangażowanie. Po  czym poznać typ emocjonalnie niedostępny?

6 cech osobowości, które wskazują, że mężczyzna może być emocjonalnie niedostępny

1. Skłonność do uzależnień

Funkcjonowanie z alkoholikiem, narkomanem czy hazardzistą, przypomina jazdę roller coasterem. Niestety tych odcinków jazdy ostro w dół jest zbyt wiele, by można być szczęśliwym. Tacy mężczyźni nie gwarantują poczucia bezpieczeństwa, miłości i zainteresowania, gdy nałóg bierze górę. Co gorsze, wiele kobiet tkwi w takim kulejącym związku, chcąc pomóc mężczyźnie, i niepostrzeżenie stając się współuzależnionymi.

2. Narcyzm

To chyba najgorsza możliwość dla kobiety. Narcyz, czyli facet zakochany wyłącznie w sobie i w dodatku manipulujący uczuciami  partnerki dla osiągnięcia własnych celów. Osobowość narcystyczna jest toksyczna i trudno liczyć na to, że kobieta, jej uczucia i potrzeby, kiedykolwiek będą dla narcyza istotne.

3. Pracoholizm

Pracoholik bywa bardzo trudnym partnerem. Wiecznie nieobecny emocjonalnie i psychicznie, stale oddany pracy, poświęcający jej każdą chwilę. Mało która kobieta jest w stanie przetrwać brak odpowiedniego zainteresowania ze strony partnera. Dla pracoholika pierwszą miłością zawsze pozostanie praca.

4. Ucieczka od samotności

Partner, który nie potrafi być sam i stale szuka towarzystwa, może nie odpowiadać na potrzeby wielu kobiet. Taki meżczyzna nie umie równoważyć samotności i związku. Zagarnia wszelką uwagę partnerki, choć dla zdrowia psychicznego potrzebuje czasu, aby realizować swoje marzenia i pasje oraz odkrywać siebie. Uciekając przed samotnością, ucieka od czasu na wędrówkę w głąb siebie i od emocji, które w nim tkwią.

5. Zależność

Tacy mężczyźni po prostu muszą być z kimkolwiek, bo bardzo źle tolerują samotność. Osoby wchodzące w coraz to nowe układy bywają tak zajęte szukaniem aprobaty i uwagi, że nie mają już energii, by dać komuś miłość. Chętnie przyjmują to, co oferują kobiety, bo lubią czuć się stale zaopiekowani.

6. Brak pewności siebie

Mężczyzna, któremu brak pewności siebie, może decydować się na związek nie tyle z miłości, ile dla komfortu i stabilizacji. Tego typu osoby nie patrzą na relację jako skutek uczucia, ale na sposób na podbudowanie swojej samooceny, nawet jeśli to robią kosztem kobiety.

Tak, tym panom podziękujemy…


źródło:  themindsjournal.com 


Siniaki na nogach. To powinnaś o nich wiedzieć

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
10 grudnia 2018
Fot. iStock/p_saranya
 

Siniaki na nogach pojawiają się dość często, ponieważ drobne urazy, np. uderzenie o mebel, przytrafiają się nawet tym bardziej ostrożnym osobom. Trudno uniknąć siniaków, ale gdy pojawiają się zbyt często lub długo się nie wchłaniają, warto im się przyjrzeć bliżej. Niekiedy to błahostka, w innym przypadku może świadczyć o istnieniu poważnych chorób.

Czym są siniaki?

To, co potocznie określamy mianem siniaków, to krwiaki powstające pod skórą w wyniku uszkodzenia naczyń krwionośnych. Krew, która z nich się rozlewa, gromadzi się pod skórą i powoduje jej ciemne, charakterystyczne zabarwienie. Najczęściej, po uderzeniu, od razu pojawia się w tym miejscu ciemnofioletowy lub niebieskawy krwiak, który może w wyniku procesu gojenia zmieniać kolory na jaśniejsze, wręcz żółtawe. Ciemny kolor wynika początkowo z obecności hemoglobiny w wylanej krwi. Gdy hemoglobina się rozpada, powstaje biliwerdyna o zielonym kolorze, z której wreszcie powstaje bilirubina o żółto-brązowym odcieniu. Etap zażółcenia siniaka poprzedza jego zniknięcie.

Najczęstsze przyczyny siniaków

Siniaki, jak już zostało wyżej wspomniane, najczęściej powstają na skutek mechanicznego urazu. Ale to nie jedyna przyczyna. Teleangiektazje, czyli pajączki naczyniowe, które prowadzą do rozwoju żylaków, umiejscowione są tuż pod skórą i przybierają wygląd  różnych rozmiarów siniaków. Innym powodem tworzenia się siniaków są niedobory witamin takich jak: witamina C, witamina K oraz witamina B12. Ich niedostateczna ilość w organizmie powoduje kruchość naczyń krwionośnych i tendencję do występowania siniaków. Siniaki mogą częściej występować podczas przyjmowania leków rozrzedzających krew. Zaliczamy do nich m.in: aspirynę, ibuprofen, naproksen, hydrokortyzon.

Inną przyczyną występowania samoistnych wylewów podskórnych, mogą być choroby. Najbardziej „osławioną” przyczyną wylewów krwi do tkanek jest hemofilia, która wynika z niedoboru czynnika krzepnięcia krwi. Przypadków hemofilii u kobiet na całym świecie zdiagnozowano jedynie kilkadziesiąt — kobiety są nosicielkami wadliwego genu, a mężczyźni chorują objawowo. Inne choroby, które powodują występowanie podskórnych wylewów to m.in.: niewydolność wątroby, małopłytkowość, zespół Cushinga, anemia, choroby nerek oraz białaczka.

Leczenie siniaków

Zazwyczaj, gdy siniak jest już od jakiegoś czasu widoczny na skórze, niewiele można z nim zrobić. Im szybsza reakcja na podskórny wylew krwi, tym mniejsze „szkody” i krwiak. Przede wszystkim warto zimny okład przyłożyć do miejsca urazu, aby zminimalizować szkody. Należy przy tym pamiętać, że nie nakładamy bezpośrednio na skórę okładu z zamrażalnika, a owijamy go czystym materiałem, by nie spowodować odmrożeń na skórze. Miejsce z siniakiem warto smarować żelem lub maścią z kasztanowca, arniki lub nagietka, by przyspieszyć procesy gojenia. W przypadku podejrzenia niedoboru witamin lub choroby należy skonsultować się z lekarzem, aby zalecił odpowiednią diagnostykę oraz wyznaczył skuteczne leczenie pacjenta.

źródło: portal.abczdrowie.pl


Jak zbudować pewność siebie? Uwierz w końcu, że jesteś dobrym i wartościowym człowiekiem!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
10 grudnia 2018
Fot. iStock/filadendron

Pewności siebie nie wysysa się z mlekiem matki. Nie jest to rzecz dana nam odgórnie, na zasadzie: albo jesteś pewna siebie, albo nie. Tak to nie działa. Nad pewnością siebie pracuje się całe życie, buduje się ją od postaw. Super, jak mieliśmy szczęście w dzieciństwie być w niej wzmacniani, jak rodzice podkreślali nasze dobry cechy, dawali nam przestrzeń do tego, żebyśmy ufali sobie i swoim wyborom. Nie zawsze jednak tak się dzieje, dlatego często, w dorosłym życiu, brak nam tej pewności, a tym samym odwagi w sięganiu po to, na czym nam zależy. 

Jak zwiększyć poczucie własnej wartości?

Zacznij przede wszystkim od poprawienia swojej samooceny, czyli tego, jak cenisz i postrzegasz samą siebie. Jak ty myślisz o sobie?

  •  nie lubisz siebie?
  • uważasz, że jesteś niewystarczająco dobra?
  • myślisz, że jesteś niezdolna do podejmowania decyzji czy dochodzenia swych praw?
  • jesteś przekonana, że mało kto cię lubi?
  • obwiniasz się za rzeczy, które nie są twoją winą?
  • nie potrafisz rozpoznać twoich mocnych stron?

Zbyt niska wiara we własne możliwości może nie pozwalać ci żyć życiem, jakie sobie wymarzyłaś, jakie chciałabyś, żeby było.

Pomyśl, co sprawia, że tak o sobie myślisz?

  • unikaj negatywnego dialogu ze sobą w stylu: „No tak jestem beznadzieja, wiedziałam to”
  • bądź blisko tych, którzy cię kochają
  • ucz się asertywności
  • postaw sobie jakieś wyzwanie, którego cel znajduje się w nieodległym czasie
  • każdego dnia myśl o tym, w czym jesteś dobra
  • dbaj o siebie

Niska samoocena nie jest sama w sobie problemem, ale może prowadzić do obniżonego nastroju, życia w nieustannym poczuciu winy i bycia niewystarczająco dobrą, a nawet do depresji. Jeśli czujesz się źle oglądając zdjęcia znajomych czy nawet nieznajomych na Facebooku czy Instagramie, zrób sobie dłuższą przerwę od mediów społecznościowych, rozejrzyj się wokół i zobacz, jak wyglądaj prawdziwe życie, prawdziwi ludzie, a nie ci wykreowani w internecie.

Może masz w swoim gronie kogoś, kto nieustannie cię krytykuje, kto czuje się lepszy od ciebie? Jeśli tak, ogranicz tę relację do minimum, bo jest ona dla ciebie niezwykle toksyczna. Każdego ranka patrząc w lustro powiedz na głos sobie coś miłego. „Mam fajny uśmiech”, „Świetnie wyglądam w tej bluzce/spodniach/sukience”, „Jestem dobrym człowiekiem”. Szukaj w sobie pozytywów, jest ich z pewnością cała masa, tylko ty musisz zacząć myśleć dobrze o sobie. Możesz poprosić najbliższe ci osoby, żeby napisała, dlaczego uważają, że jesteś fajna, co w tobie lubią. Zdziwisz się, ile rzeczy są w stanie wymienić, o których ty byś nie pomyślała. Spróbuj, co ci szkodzi. Możesz tylko zyskać. Pewność siebie i myślenie o sobie dobrze nie jest niczym złym, zwłaszcza gdy idzie w parze z pokorą, a tej zapewne ci nie brakuje – o i kolejny plus na twoim koncie.


Zobacz także

Różnice Pokoleniowe

A gdyby w prezencie podarować sobie i innym piękny uśmiech? Akcja „A co ty byś sobie podarowała w prezencie”

Obiad dla czterech osób za 10 złotych? To możliwe. Pięć niezawodnych przepisów na tanie, ale pyszne dania