Choroby Zdrowie

Zapalenie płuc – przyczyny, objawy, leczenie. Co trzeba wiedzieć o tej chorobie?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
11 marca 2021
Zapalenie płuc - przyczyny, objawy, leczenie
Fot. iStock
 

Zapalenie płuc jest często występującą, ale poważną chorobą, która wymaga konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniego leczenia. Zaniedbanie jej może nieść poważne konsekwencje dla zdrowia. Jakie czynniki wpływają na rozwój zapalenia płuc, po czym można rozpoznać chorobę i w jaki sposób ją leczyć?

Zapalenie płuc — co to jest za choroba?

Zapalenie płuc jest chorobą, którą mogą wywoływać różne patogeny. Zajęte przez stan zapalny mogą zostać oba płuca, lub tylko jedno.

Ze względu na miejsce zachorowania i związany z nim rodzaj flory bakteryjnej, zapalenie płuc dzielimy na:

  • pozaszpitalne — zachorowanie poza szpitalem. Najczęściej powodują je dwoinka zapalenia płuc, Streptococcus pneumoniae. Do innych przyczyn zaliczane są m.in. zakażenia bakteriami Mycoplasma pneumoniaeChlamydophila pneumoniaeLegionella pneumophila Haemophilus influenzae. Nawet w 1/3 przypadków zapalenia płuc wywołują wirusy, najczęściej grypy. Inną przyczyną może być atak grzybów.
  • szpitalne — zachorowanie następuje co najmniej po 48 godzinach od przyjęcia do szpitala. Przyczyną rozwoju choroby są przyczyną są szczepy bakterii obecne w szpitalu (najczęściej gronkowiec złocisty), w wielu przypadkach oporne na różne antybiotyki.
Zapalenie płuc - przyczyny, objawy, leczenie

Fot. iStock

Czynniki ryzyka

Zapalenie płuc może rozwinąć się jednakowo u dorosłych, jak i u dzieci, bez względu na płeć, a szczyt zachorowań przypada po 75. roku życia. Stwierdzono kilka czynników, które zwiększają ryzyko rozwoju tej choroby. Należą do nich:

  • podeszły wiek;
  • palenie tytoniu;
  • przewlekła niewydolność serca;
  • przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP);
  • cukrzyca;
  • stosowanie leków obniżających odporność;
  • zła higiena jamy ustnej i rozległa próchnica — większość zachorowań na zapalenie płuc jest spowodowanych przez bakterie obecne w górnych drogach oddechowych i gardle;
  • narażenie na wdychanie pyłów metali.

Zapalenie płuc — objawy 

Zapalenie płuc daje objawy podobne u dziecka i dorosłych. Jeśli stan zapalny został wywołany przez bakterie, objawy bywają bardziej dokuczliwe, natomiast zakażenie wirusowe ma zazwyczaj łagodniejszy przebieg. U pacjentów może dojść także do rozwoju bezobjawowego zapalenia płuc. Jest to potoczne określenie na zapalenie płuc, które daje słabe objawy o łagodnym przebiegu, lub przebiega bezobjawowo.

Zapalenie płuc - przyczyny, objawy, leczenie

Fot. iStock

Zapalenie płuc — objawy:

  • mokry kaszel — kaszel przebiega z odkrztuszaniem ropnej flegmy (plwociny). Plwocina może mieć różne zabarwienie, od żółtej po brązową. Jeśli widoczna jest w niej krew, chory powinien zgłosić ten fakt lekarzowi. Krew w plwocinie może być oznaką wielu chorób, w tym nowotworu płuc, więc nie wolno bagatelizować jej pojawienia się;
  • duszność i świszczący oddech —  lekarz, osłuchując płuca pacjenta podczas badania stetoskopem słyszy szmery w płucach, charakterystyczne dla zapalenia płuc. Jeśli choroba ma cięższy przebieg, pacjent odczuwa duszność;
  • ból w klatce piersiowej —  pacjenci cierpiący na zapalenie płuc często skarżą się na ból odczuwany z boku klatki piersiowej. Pojawia się on podczas kaszlu oraz wykonania głębokiego wdechu;
  • gorączka — przebiegu zapalenia płuc może, ale nie musi, pojawić się wysoka temperatura, ponad 38º z dreszczami i nadmierną potliwością. Dzieje się tak zazwyczaj w przypadku zakażenia wywołanego bakteriami;
  • uczucie rozbicia, osłabienie, bóle mięśniowe, nieżyt nosa — jeśli zapalenie płuc występuje jako powikłanie po grypie
  • ból gardła i chrypka — jeśli choroba została wywołana przez bakterie Mycoplasma pneumoniae i Chlamydia pneumoniae;
  • w morfologii zazwyczaj stwierdza się zwiększenie liczby leukocytów (białych krwinek), wśród których dominują neutrofile (granulocyty obojętnochłonne) oraz zwiększone stężenie CRP.

U osób powyżej 70. roku życia objawy zapalenia płuc (szczególnie gorączka i kaszel) mogą być o wiele mniej nasilone niż u młodszych pacjentów.

Zapalenie płuc - przyczyny, objawy, leczenie

Fot. iStock

Leczenie zapalenia płuc

Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z objawowym, czy nieobjawowym zapaleniem płuc, choroba wymaga kontroli lekarskiej i odpowiedniego leczenia. Lekarz w wywiadzie oraz badaniu osłuchowym może potwierdzić chorobę. Do dyspozycji jest również badanie RTG klatki piersiowej, które  może posłużyć rozpoznaniu zapalenia płuc i ocenie jego rozległości, oraz pełnić funkcje badania kontrolnego po wyleczeniu.

Ponieważ najczęściej powodem rozwinięcia się zapalenia płuc jest dwoinka zapalenia płuc (Streptococcus pneumoniae), najczęściej zaleca się stosowanie antybiotyku. Antybiotyk zazwyczaj stosuje się przez 7 dni, jednak w przypadku zakażenia drobnoustrojami atypowymi lub w cięższych przypadkach zapalenia płuc leczenie może zostać wydłużone nawet do 21 dni.

Jeśli przyczyną zakażenia są wirusy, stosuje się leki łagodzące objawy — przeciwbólowe, obniżające gorączkę. Jeśli chory skarży się na trudności z odkrztuszaniem flegmy, może stosować leki ułatwiające odkrztuszanie. W tym przypadku antybiotyki nie są wskazane, ponieważ nie wpływają one na wirusy. U większości osób zapalenie płuc leczone jest w warunkach domowych, ale u pacjentów w poważnym stanie lub z dużym ryzykiem wystąpienia powikłań, często istnieje konieczność leczenia szpitalnego.

Fot. iStock

Zapalenie płuc u dziecka – leczenie

W przypadku niemowląt i małych dzieci często konieczne jest leczenie szpitalne. Najczęściej u starszych dzieci oraz w przypadku łagodnego przebiegu choroby u młodszych, można prowadzić leczenie w warunkach domowych. Zapalenie płuc u dziecka leczy się podobnie jak u dorosłych — bakteryjne zapalenie leczy się antybiotykami, a wirusowe lekami wykrztuśnymi, obniżającymi gorączkę i przeciwbólowymi.

Odpowiednie leczenie jest bardzo istotne, ponieważ zapalenie płuc może dawać poważne powikłania. Do najczęstszych należą: ropnie płuc oraz wysiękowe ropniaki opłucnej.


źródło:  www.mp.pl 

Choroby Zdrowie

Piotr Stramowski: Bycie tatą to rola, która bardzo dużo uczy. Przede wszystkim faktu, że siebie muszę odstawić na dalszy plan

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
11 marca 2021
Fot. materiały prasowe TVN
 

Piotr Stramowski – jeden z bardziej znanych polskich aktorów. Choć dotąd głównie wcielał się w role silnych facetów, jest bardzo ciepłym i wrażliwym mężczyzną. Popularność zdobył rolą w „Pitbullu”. Przyznaje, że zmęczył się już bieganiem z pistoletem. Nowy serial „Tajemnica zawodowa”, w którym wcielił się w jedną z głównych ról, jest inny od dotychczasowych produkcji. Wyznaje, że brakuje mu grania w teatrze. Półtora roku temu został ojcem. Ma poczucie, że rodzicielstwo jest najważniejszą, najpiękniejszą, ale wciąż nie do końca poznaną jeszcze rolą. 

Klaudia Kierzkowska: Wcielił się pan w jedną z głównych postaci w serialu „Tajemnica zawodowa”. Pamięta pan swój pierwszy dzień na planie i to jakie emocje panu towarzyszyły?

Piotr Stramowski: Oczywiście, że pamiętam. Z jednej strony byłem zestresowany, a z drugiej zwarty i gotowy. Zawsze zostawiam sobie przestrzeń, w której nie wszystko jest dopowiedziane. W moim zawodzie bardzo ważna jest przestrzeń i luz. Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego, nawet wtedy, gdy wszystko mamy dobrze zaplanowane. Kiedy wchodzę na plan, muszę być elastyczny. Pierwszego dnia na planie serialu poczułem, że to jest rola, jakiej nigdy wcześniej nie dostałem. Nowa postać. To działa, funkcjonuje, jest prawdziwe. W kolejnych dniach, bo tak naprawdę najważniejsze są pierwsze trzy dni na planie serialu, musiałem dopilnować by postać się ułożyła, by niczego nie zgubić. Reżyser cały czas był uważny, wychwytywał momenty, w których wychodziłem poza nasze założenia. [red. Marek Lechki]. Bardzo fajnie mnie prowadził. To dzięki niemu nie wyleciałem z roli, co czasami się zdarza.

Gra pan Pawła Millera, byłego policjanta, obecnie detektywa. Długo przygotowywał się pan do tej roli? Czy może role detektywów, policjantów ma pan już we  krwi?

Nie, nie musiałem przygotowywać się zbyt długo. Role detektywa i policjanta bardzo się od siebie różnią. Jednak serial nie jest o zawodzie Millera, tylko o relacjach międzyludzkich. To na nich w głównej mierze się skupiliśmy.

W związku z tym, że grałem w wielu filmach policyjnych, a nie zapominajmy, że Paweł Miller jest policjantem, tylko teraz założył firmę detektywistyczną, pracę domową miałem odrobioną. Spokojnie mogłem skupić się na relacji damsko-męskiej (śmiech)

Jakim człowiekiem jest Paweł Miller?

Jest wrażliwym facetem, który miał tąpnięcie w swoim życiu, czego dowiemy się w kolejnych odcinkach. To „coś” mocno zachwiało jego życiem. Z tego powodu musiał zrezygnować z pracy w policji i przeszedł na emeryturę. To wydarzenie bardzo go zmieniło, osiadł. Wcześniej był facetem, który silnie angażował się we wszystko czego się dotknął, nigdy nie odpuszczał. Został detektywem by móc się trochę uspokoić, a także by zarobić pieniądze. Wykonywana praca pozwala mu wylądować. Dzięki niej mógł się wyciszyć i odkleić od starej pracy. To pewnego rodzaju terapia.

Jakimi cechami charakteru pana zdaniem powinien wyróżniać się dobry detektyw?

Powinien być cierpliwy, uważny, bystry. Z całą pewnością musi mieć taką przestrzeń życiową, by móc poświęcić się sprawie. Detektywom, którzy nie mają rodziny na pewno jest łatwiej. Pracę detektywa mogę przyrównać do polowania, cały czas trzeba być na stand by’u, niezależnie od tego czy jest godzina ósma rano czy trzecia w nocy. To jednak poświęcenie sprawie.

Któreś z wymienionych cech odnajduje pan u siebie?

Wcielając się w rolę, zawsze korzystam ze swoich szufladek. Postacie, które gram po części składają się ze mnie, z moich emocji. To co przeżywam jest moje, nie może być czyjeś inne. Miller jest uparty tak jak ja i w tym przypadku korzystałem z mojej upartości. Jest dokładny, wrażliwy – podobnie jak ja. Coś jednak nas różni. Miller jest introwertykiem, a ja ekstrawertykiem. Nie zapominajmy, że postać tworzą nie tylko cechy charakteru, ale także okoliczności, praca, zawód. Jednak to jak się Miller ubiera, jak chodzi, jak mówi i co mówi, znacząco nas różni. W tym przypadku jesteśmy zupełnie inni, nic nas nie łączy. Jednak, jak wspomniałem wcześniej, aktor i postać, w którą się wcielam, muszą mieć wspólny mianownik.

Fot. materiały prasowe TVN

Już w pierwszym odcinku sytuacja między Millerem a Julią była napięta. A jak wyglądała pana współpraca z Magdaleną Różczką na planie serialu?

Jestem wielkim fanem Magdy i tego co zrobiła. Uważam, że stworzyła tak genialną i tak potrzebną we współczesnym świecie postać świadomej, a przede wszystkim dojrzałej emocjonalnie  kobiety, która ma więcej odwagi i jaj niż wszyscy faceci w tym serialu razem wzięci. Scenariusz sam w sobie był świetny, a Magda tę rolę świetnie odegrała. Nie sposób nie lubić serialowej Julii.

Nasze kino szturmem zdobył pan rolami niegrzecznych facetów. Dalej chciałby być pan osadzany w takich rolach, czy raczej preferowałby pan granie spokojniejszych postaci?

Muszę przyznać, że trochę zmęczyłem się już wcielaniem w role niegrzecznych facetów. Serial „Tajemnica zawodowa” jest inny od wszystkich produkcji, w których miałem przyjemność zagrać. Jest mi najbliżej do takiego psychologicznego podejścia. Mogłem skupić się na relacji, na sprawie, na emocjach, przeżywaniu. To niezwykle życiowy serial. Teraz chciałbym bardziej skupić swoją uwagę na psychologicznym kinie, które chciałbym też tworzyć. Brakuje mi tego bardzo. Cieszę się, że mam możliwość zapełnić tę lukę w teatrze w nowym spektaklu Mai Kleczewskiej, adaptacji „Twarzą w twarz” Ingmara Bergmana. Premiera w Teatrze Powszechnym w Warszawie już 19 marca. Bieganiem z pistoletem jestem już zmęczony …

Lubił pan siebie w wydaniu macho?

Lubiłem, to było chyba takie spełnienie marzeń z dzieciństwa. Nie czuję się macho, ale spokojny też z całą pewnością nie jestem (śmiech)

Jest pan ojcem, to trudna rola?

Oczywiście! Bardzo trudna i bardzo wymagająca. Jednak za krótko jestem ojcem by móc coś więcej powiedzieć. Możemy porozmawiać o tym za kilka lat.

To najlepsza pana rola jak dotychczas?

Jak do tej pory na pewno! Bycie tatą to rola, która bardzo dużo uczy. Przede wszystkim faktu, że siebie muszę odstawić na dalszy plan. Uczę się pokory, cierpliwości, atencji wobec drugiego człowieka. Wcześniej byłem dość mocno skupiony na sobie, nadal jestem, ale wydaje mi się w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przyglądam się sobie i swoim potrzebom. Staram się dostrzegać to czego chcę, jednak w tym momencie nie jest to dla mnie priorytetem. Najważniejsza jest ta mała istotka, która czeka na mnie teraz w domu.

Fot. materiały prasowe TVN


Choroby Zdrowie

Dlaczego powinnaś stawiać siebie na pierwszym miejscu. To nie egoizm, to umiejętność zadbania o swoje zdrowie i szczęście

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 marca 2021
Fot. iStock

Nie umiemy o siebie zadbać. Może dlatego, że w dzieciństwie dorośli nauczyli nas, że jest to samolubne, że zawsze powinniśmy być bardziej uważni i kochający wobec innych? Że powinniśmy uszczęśliwiać wszystkich wokół nas, zanim jeszcze pomyślimy o własnym szczęściu? Ale miłość do innych nie powinna wykluczać miłości, którą mamy do samych siebie. Powinna ją wzmocnić.

Jak być dla siebie samej najważniejszą? Przede wszystkim nauczyć się, że masz prawo do swoich potrzeb. Masz prawo pragnąć i oczekiwać. Masz prawo wybierać to, co dla ciebie najlepsze, najbardziej dogodne. Masz prawo nie godzić się na to, co cię rani i krzywdzi. To nie egoizm, to umiejętność zadbania o swoje zdrowie i szczęście. Zobacz, jak niewiele trzeba, by odzyskać siłę i zawalczyć o siebie.

1.  Zrozum, że jesteś ważna

Nie tylko dla najbliższych – partnera, rodziny, dzieci – ale także dla siebie samej. To ty stawiasz czoła tysiącom problemów, ty szukasz rozwiązań i opracowujesz strategie. To ty masz w sobie tę niesamowitą energię. To od ciebie tak wiele zależy. Jesteś ważna, bo jesteś wyjątkowa, bo masz w sobie siłę i wartość. Musisz znać tę wartość.

2. Działaj i mów, poznawaj 

Usłyszałaś kiedyś słowo albo zdanie, które w jakiś sposób wpłynęło na twoje życie? Zmotywowało cię do działania? Powiedz o tym innym, pokaż jak niewiele trzeba, by zmienić wszystko i zacząć od nowa. Nic tak nie motywuje kobiet jak …. inne kobiety. Posłuchaj ich historii, zainspiruj się. Przyłącz się do akcji, takich jak Niech Cię usłyszą. Avon zachęca: mów o tym, co napędza cię do działania, z czego jesteś dumna i czego pragniesz od życia. Ta świadomość wzmocni cię jeszcze bardziej.

3. Ucz ludzi, jak powinni cię traktować

Jeśli tego nie wiedzą, pokaż im, gdzie postawiłaś granice. Szacunek jest czymś zupełnie naturalnym, należnym. Pokaż, co jest dla ciebie nieakceptowalne. Rozmawiaj o tym z partnerem, z rodzicami, z przyjaciółmi. Powiedz o tym swoim dzieciom: one muszą wiedzieć, że miewasz trudne emocje, że bywasz zmęczona. I że czasami również i ty wymagasz opieki lub pomocy.

4. Nie bądź niewidzialna

Twoje zdanie się liczy. Liczy się twoja opinia, twój punkt widzenia, twoja wiedza i doświadczenie. Masz swoją historię do opowiedzenia, swoje wnioski do wyciągnięcia. Daj się zauważyć innym. Twój głos w dyskusji może być przełomem, który otworzy oczy innym. Nie bój się być ważna dla innych.

5. Pamiętaj, że stawianie siebie na pierwszym miejscu bywa trudne

Czasem wydaje ci się, że tak nie wypada, że to egoistyczne z twojej strony. Ale zdrowy egoizm jest podstawą twojego szczęścia. Może ktoś się obrazi, ktoś czegoś nie zrozumie. Ale to tylko krótkotrwałe emocje, które miną. Ty walczysz o siebie, o życiową harmonię i spokój. Bywa, że trzeba powiedzieć: nie. To oczywiste. Szczerze życzliwe ci osoby to zrozumieją.

6. Stwórz listę priorytetów

Nie powinna być długa. Zrezygnuj z umieszczenia na niej tego, co ulotne i tymczasowe. Ważne jest zdrowie (psychiczne i fizyczne), pozytywne spojrzenie na samego siebie, życiowy balans i harmonia oraz relacje z innymi, z których obie strony czerpią dobre, inspirujące korzyści. Umieć na twojej liście wszystko to, co pozwoli ci być jak najbliżej tych czterech wytycznych.

Jesteś ważna. Nie zapominaj o sobie. Powiedz o tym swojej córce i spraw, by i ona czuła, że się liczy. Powiedz o tym każdej kobiecie, którą znasz. Ona na to zasługuje.

 

 

 


Zobacz także

Każdego dnia budzisz się niewyspana? Te nawyki powinnaś zmienić

10 chorób, które dotykają przede wszystkim kobiety

Czasowa niepłodność to dzisiaj fachowo nazywany problem z zajściem w ciążę. Jest czymś zupełnie innym niż bezpłodność, co często bywa mylone. Niepłodność można wyleczyć.

Dlaczego nie mogę zajść w ciążę?