Choroby Zdrowie

Objawy raka jelita grubego. Co powinno skłaniać do szybkiej wizyty u lekarza?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 lutego 2021
Objawy raka jelita grubego - wczesne, późne, przerzuty
Fot. iStock
 

Objawy raka jelita grubego mogą pojawiać się w różnych stopniach zaawansowania choroby. Niestety najczęściej wykrywane one są zbyt późno, czego konsekwencją są niepomyślne rokowania u pacjentów. Objawy raka jelita grubego zazwyczaj są dość subtelne i łatwe do zignorowania. Warto wiedzieć, na co zwracać szczególną uwagę, i co zrobić, jeśli pojawiają się niepokojące sygnały.

Rak jelita grubego

Na raka jelita grubego są narażeni zarówno mężczyźni, jak i kobiety, zazwyczaj po 50 roku życia. Tego rodzaju nowotwór rzadko diagnozowany bywa u osób poniżej 40 roku życia, ale błędem jest zakładać, że młodszych osób ta choroba nie dotyczy. Rak jelita grubego pojawia się coraz częściej. Tłumaczy się to złymi nawykami żywieniowymi, czyli przewagą w diecie jedzenia wysokoprzetworzonego, niezdrowego, bez odpowiedniej ilości błonnika i antyoksydantów. Do tego dochodzi brak odpowiedniej ilości ruchu, a także niechęć do wykonywania badań profilaktycznych, które w wielu przypadkach ratują życie.

Objawy raka jelita grubego - wczesne, późne, przerzuty

Fot. iStock

Istnieje także kilka czynników, które mogą zwiększyć ryzyko wystąpienia tego nowotworu. Do najbardziej narażonych osób należą pacjenci z chorobą Leśniowskiego i Crohna, oraz chorujący na wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Ryzyko wystąpienia raka jelita jest większe także u osób otyłych, palących papierosy, oraz tych, u których zdiagnozowano polipy obecne w jelicie grubym. Istnieje także pewna pula genetycznych uwarunkowań, które mogą sprzyjać rozwojowi raka jelita grubego, a ilość zachorowań związana z genetyką wynosi od 15 do 30% wszystkich przypadków. Aby uniknąć najgorszego, warto pamiętać o badaniach profilaktycznych, a także być wyczulonym na objawy raka jelita, które mogą manifestować się różnie, czasem w niepozorny sposób.

Objawy raka jelita grubego

Na początku rozwoju choroby sygnały mówiące o tym, że coś dzieje się nie tak, jak powinno, są bardzo subtelne. Objawy raka jelita grubego uzależnione są od stopnia zaawansowania nowotworu, a także jego lokalizacji w jelitach. Rak może rozwinąć się w kątnicy, wstępnicy, poprzecznicy, zstępnicy, lub odbytnicy, a każda z tych lokalizacji może powodować nieco inne objawy.

Pierwsze objawy raka jelita grubego:

  • wzdęcia i bóle brzucha, które najczęściej składane są na karb stresującego trybu życia, czy po prostu niezdrową dietą;
  • skurcze brzucha;
  • naprzemienne zaparcia i biegunki.
Objawy raka jelita grubego - wczesne, późne, przerzuty

Fot. iStock

Objawy raka jelita grubego w stopniu zaawansowanym:

  • obecność krwi w stolcu, która najczęściej składana jest na karb hemoroidów;
  • krwawienie z odbytnicy;
  • obecność wydzieliny śluzopodobnej z odbytu;
  • problemy z oddaniem stolca;
  • nietrzymanie stolca i/lub gazów;
  • ból w okolicy odbytu i miednicy;
  • świąd w okolicy odbytu;
  • odczuwanie dyskomfortu podczas siedzenia;
  • zmiana rozmiaru stolca;
  • pojawienie się stolców wąskich, w kształcie ołówka — co zazwyczaj bywa efektem upośledzenia drożności jelita przez rozrost guza;
  • w zaawansowanej chorobie w badaniu per rectum (przez odbytnicę) wyczuwalny może być guz;
  • występowanie gorączki bez wyraźnego powodu;
  • anemia — może się pojawiać ze względu na możliwe krwawienia z guza;
  • osłabienie, brak apetytu i utrata masy ciała — dzieje się tak, gdy nowotwór jest zaawansowany i prowadzi to do wyniszczenia organizmu osoby chorej.

Jeśli objawy raka jelita grubego pojawią się, powinny od razu zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza. Być może przyczyna problemów jest bardziej błaha, ale to może stwierdzić jedynie specjalista. Rak jelita grubego jest trudnym do leczenia nowotworem, ponieważ daje przerzuty do płuc, wątroby, węzłów chłonnych, a nawet kości i mózgu. To z kolei powoduje, że objawy raka jelita grubego mogą być w danym momencie choroby trudne do skojarzenia akurat z rakiem jelit, np. obecność płynu w jamie otrzewnej, powiększenie wątroby i żółtaczka, powiększenie lokalnych węzłów chłonnych.

Objawy raka jelita grubego - wczesne, późne, przerzuty

Fot. iStock

Objawy raka jelita grubego a badania

Jeśli ktoś zaobserwuje u siebie możliwe objawy raka jelita grubego, powinien jak najszybciej skonsultować się z lekarzem. Specjalista może wykonać lub zlecić wykonanie różnych badań umożliwiających postawienie właściwej diagnozy. Do podstawowego badania należy badanie przedmiotowe brzucha per rectum. Podczas niego lekarz wprowadza palec do kiszki stolcowej i bada dolną część odbytnicy. Dzięki temu prostemu badaniu można wyczuć obecność guza w tej części jelita grubego. Dodatkowo pacjent z podejrzeniem raka jelita grubego może zostać poddany kolonoskopii (wziernikowaniu całego jelita grubego), która umożliwia m.in. pobranie materiału do badania histopatologicznego ewentualnej zmiany.

Można również wykonać badanie antygenu karcynoembrionalnego (CEA) we krwi. Badanie to pozwala na oznaczenie stężenia markera pojawiającego się przy nowotworach jelita grubego.

Powyższe badania pozwalają na określenie lokalizacji, rodzaju guza oraz stopnia jego zaawansowania. Prawidłowa diagnoza umożliwia dobranie leczenia do indywidualnego przypadku pacjenta.

Profilaktyka raka jelita grubego

Nie warto jednak czekać na to, aż pojawią się pierwsze objawy raka jelita grubego. Należy zadbać o swoje zdrowie tak, by obniżyć ryzyko rozwoju nowotworu. Niezwykle ważna jest profilaktyka, rozumiana nie tylko jako regularne kontrole u lekarza oraz wykonywanie badań profilaktycznych (per rectum i kolonoskopii). Równie ważny jest zdrowy styl życia, stosowanie diety dostarczającej odpowiednią ilość kalorii, włączenie do niej większej ilości warzyw i owoców. Aby obniżyć ryzyko rozwoju raka, należy dbać o regularną aktywność fizyczną i rzucenie palenia.


źródło: www.mp.pl,zwrotnikraka.pl,onkologia.org.pl

 


Choroby Zdrowie

Kiszonki – jedzenie pełne życia

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
19 lutego 2021
Fot. iStock
 

Fermentacja mlekowa jest jedną z najstarszych metod konserwacji żywności.  Poddane fermentacji mleko, warzywa, owoce, ryby i mięso mogły być przechowywane przez miesiące i bezpiecznie spożywane. Kiszenie nie tylko pozwalało uniknąć bycia głodnym. W każdej kulturze znajdziemy przynajmniej kilka tradycyjnych kiszonych produktów, które definiują kuchnie, nadając lokalnym potrawom charakterystyczne smaki, zapachy i wnosząc do nich niepowtarzalną jakość. Dziś, dzięki rozwojowi nauki, wiemy również, że spożycie kiszonych produktów ma także ogromne pozytywne znaczenie dla zdrowia, a przede wszystkim budowania odporności.

Wspólnie z wytworzonymi w sposób rzemieślniczy, uczciwy i bezpieczny wyrobami kiszonymi dostępnymi na www.kiszoneczki.eu, zapraszam na chwilę lektury na temat kiszonek oraz procesu, w jakim powstają.

Magia żywej żywności

Kiszenie jest bardzo skomplikowanym procesem. Nie ze strony kucharza oczywiście, bo zazwyczaj wystarczy oczyścić wybrane produkty, odciąć dopływ tlenu zalewając zalewą z solą kuchenną i zostawić w cieple, aby bakterie i inne mikroorganizmy znajdujące się naturalnie na warzywach, owocach i w innych produktach spożywczych, zaczęły pracować.

Przyjrzyjmy się jednak temu procesowi bliżej. Fermentacja to sposób pozyskiwania energii przez żywe organizmy, polegający na rozkładzie związków organicznych bez użycia tlenu. W przypadku fermentacji mlekowej rozkładowi podlegają cukry, a produktem jest kwas mlekowy. W praktyce jednak mikroorganizmy rozwijające sią podczas kiszenia rozkładają nie tylko cukry, ale także białka i tłuszcze, a w procesie powstaje cała gama innych związków: różne kwasy organiczne, alkohole, estry, aminokwasy i oligopeptydy, tworzące swoisty koktajl chemiczny, nadający kiszonkom unikalny smak, zapach i konsystencję.

Na początku procesu, szczególnie, gdy produkty przeznaczone do kiszenia zalane zostały zalewą o niskim stężeniu soli, pH jest neutralne, a w otoczeniu ciągle jest sporo tlenu, mogą rozwijać się różne niepożądane bakterie.  Jednak gdy fermentacja mlekowa rozkręci się na dobre, ich rozwój zostaje ograniczony, a dominującym komponentem mikroflory stają się bakterie mlekowe, głównie różnorodne gatunki i szczepy Lactobacilus, pałeczki kwasu mlekowego.

kiszoneczki.eu / Zbigniew Karcz Photography / Fot. Materiały prasowe

Jednak rodzajów bakterii mlekowych jest znacznie więcej, a każdy rodzaj, gatunek i szczep bakterii różni się trochę pod względem preferowanego pokarmu, optymalnej temperatury rozwoju, szybkości rozmnażania i końcowych  produktów fermentacji. Później, gdy nagromadzenie kwasów staje się za duże dla bakterii, ”pałeczkę przejmują” grzyby, najczęściej drożdże, ale nie tylko. W zależności od tego, jaki produkt spożywczy poddajemy fermentacji, ich rozwój może być pożądany albo należy mu zapobiec, np. przez wstawienie kiszonki do lodówki.

Fermentacja może być spontaniczna lub kontrolowana. W tym pierwszym przypadku polega się na bakteriach i grzybach, które naturalnie znajdują się w środowisku. Smak tak przetworzonych produktów bywa bogatszy, ale rezultat jest mniej przewidywalny. W drugim przypadku, produkty spożywcze przeznaczone do kiszenia są sterylizowane, np. przez pasteryzację, a następnie dodaje się wyselekcjonowane szczepy bakterii, czyniąc proces fermentacji i walory produktu końcowego bardziej przewidywalnymi. Czasem łączy sią te dwie metody, dodając wyselekcjonowane bakterie do naturalnych.

Dla zdrowia

Dzięki działalności bakterii mlekowych kiszonki nabywają licznych prozdrowotnych właściwości, dających im przewagę nad świeżymi produktami. Bakterie i grzyby rozkładają nadające się do fermentacji cukry, zmniejszając indeks glikemiczny kiszonych produktów oraz zwiększając przyswajalność zawartych w nich składników odżywczych i minerałów. Wzbogacają również fermentowane produkty w syntetyzowane przez siebie witaminy: B2, B12, kwas foliowy i witaminę K.

kiszoneczki.eu / Zbigniew Karcz Photography / Fot. Materiały prasowe

Wiele właściwości prozdrowotnych kiszonej żywności łączonych jest z bioaktywnymi peptydami i aminokwasami pochodzącymi z rozkładu białek przez bakterie mlekowe, a także z produkowanymi przez nie enzymami. Związki z tej grupy zapobiegają nadciśnieniu i łagodzą choroby układu krążenia. Niektórzy autorzy przypisują im również zdolność do regulowania krzepliwości krwi, stymulowania wydzielania insuliny i zapobiegania insulinooporności.

Kolejną ciekawą grupą związków produkowanych przez bakterie mlekowe (choć nie przez wszystkie gatunki) są egzopolisacharydy. Wpływają one na strukturę produktów spożywczych, np. są odpowiedzialne za naturalną gęstość jogurtu i kefiru.  W badaniach laboratoryjnych obserwuje się właściwości antyoksydacyjne, przeciwnowotworowe i immunostymulujące egzopolisacharydów pochodzących od bakterii mlekowych. Egzopolisacharydy, wiążą również cholesterol, obniżając jego wchłanianie z przewodu pokarmowego do krwi – podobnie jak obecny w kiszonkach  błonnik pokarmowy. Egzopolisacharydy pomagają wydzielającym je bakteriom stworzyć odpowiednie środowisko do życia i trzymać się razem. Ułatwiają kolonizację przewodu pokarmowego, utrudniając jednocześnie rozwój innym, często chorobotwórczym mikroorganizmom.

W fermentowanej żywności wzrasta również ilość sfingolipidów. Mają one działanie antynowotworowe oraz bakteriostatyczne.

Tryliony sprzymierzńców lub wrogów

Być może najważniejszą zaletą kiszonek jest to, że stanowią źródło ”dobrych” bakterii dla naszych jelit. W układzie pokarmowym człowieka żyje do kilku kilogramów bakterii i innych mikroorganizmów, ”dobrych” i ”złych”, nazywanych zbiorczo florą jelitową.

Funkcja żyjących w nas mikroorganizmów i ich powiązanie z naszym organizmem jest tak skomplikowane, że mogą być uznawane za oddzielny organ.  W ostatnim czasie zaczęliśmy rozumieć jak niezwykle ważną rolę skład flory jelitowej pełni dla naszego zdrowia. ”Dobre” bakterie i inne mikroorganizmy fermentują spożywane przez nas pokarmy, pomagając nam w trawieniu, zwiększają przyswajalność składników odżywczych,  syntetyzują witaminy, produkują hormony oraz różne inne biologicznie czynne związki wpływające pozytywnie na nasz organizm.

Poza tym produkty ich fermentacji oraz substancje przez nie wydzielane utrudniają rozwój patogennym, ”złym” mikroorganizmom. ”Złe” mikroorganizmy, produkują związki dla nas szkodliwe, powodują problemy gastryczne, mogą niszczyć śluzówkę przewodu pokarmowego, wywoływać przewlekłe stany zapalne, a w konsekwencji przyczyniać się również do nowotworów i wielu innych chorób.

kiszoneczki.eu / Zbigniew Karcz Photography / Fot. Materiały prasowe

W ostatnich latach z zaburzoną florą jelitową powiązany został szereg chorób pozornie niedotyczących układu pokarmowego. Niewłaściwa flora jelitowa może być przyczyną  patologii funkcjonowania układu odpornościowego, takich jak alergie, reumatoidalne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie kręgosłupa, zmiany skórne, cukrzyca, a  także zaburzeń neurologicznych jak stwardnienie rozsiane czy depresja. Szwedzcy naukowcy wykazali nawet zależność  pomiędzy florą jelitową, a chorobą Alzhejmera.

Naszą florę jelitową niszczymy codziennie, jedząc żywność zawierającą konserwanty, pijąc alkohol czy zażywając antybiotyki i niektóre inne leki. Wpływ na bytujące w nas bakterie ma również stres, dieta uboga w błonnik, nadmierne spożycie cukru, a także ignorowana nietolerancja laktozy. Dlatego kiszone produkty warto spożywać regularnie, na surowo i nie poddane pasteryzacji.

Na koniec chciała bym dodać, że pomimo słusznego entuzjazmu naukowców zajmujących się bakteriami mlekowymi, nie ma cudownych produktów leczących wszystkie choroby. Jednak zaczynamy coraz lepiej zdawać sobie sprawę, że rezygnując z tradycyjnych metod przygotowywania żywności naraziliśmy się na wiele poważnych problemów zdrowotnych.

Pozostaje więc zachęcić do powrotu do tysiącletnich tradycji i życząc smacznego, zaprosić do spróbowania wyrobów kiszonych wykonywanych według sprawdzonych receptur, które dostępne są na www.kiszoneczki.eu. Pasja kiszenia łączy tu niepowtarzalne smaki, jakość oraz dbanie o zdrowie – jedząc te wyroby można się mocno z nimi związać na długo, ale w tym przypadku to wyłącznie pozytywny efekt uboczny.

kiszoneczki.eu / Zbigniew Karcz Photography / Fot. Materiały prasowe


dr Grażyna Bochenek – Levein

Autorka artykułu jest doktorem biologii, ekologiem, od dawna fascynującym sie roślinami użytkowymi i ich wykorzystaniem w kuchni, medycynie i życiu codziennym w rożnych kulturach.

Tekst powstał na podstawie literatury:

Biedermann L., Rogler G. (2015) The intestinal microbiota: its role in health and disease. Eur J Pediatr 174, 151–167 . https://doi.org/10.1007/s00431-014-2476-2

Harach T. et al. (2017) Reduction of Abeta amyloid pathology in APPPS1 transgenic mice in the absence of gut microbiota. Sci Rep 7, 41802 . https://doi.org/10.1038/srep41802

Samaszko-Fiertek et al. (2016) Egzopolisacharydy bakteryjne : budowa i funkcje. Wiadomości Chemiczne 70: 473–496

Şanlier N. at al. (2019): Health Benefits of Fermented Foods. Crit Rev Food Sci Nutr 59:506-527. Epub 2017 Oct 20 http://dx.doi.org/10.1080/10408398.2017.1383355

oraz autorow cytowanych w powyższych.

Artykuł powstał we współpracy z www.kiszoneczki.eu


Choroby Zdrowie

MIKRObiota – WIELKI wpływ na przyszłość. Czy istnieje sposób na zmniejszenie ryzyka rozwoju alergii u dziecka?

Redakcja
Redakcja
19 lutego 2021
Fot. iStock

WHO szacuje, że nawet co 3 osoba na świecie może cierpieć z powodu alergii[1]. Wśród chorób alergicznych szczególne miejsce zajmuje alergia na pokarmy. Dotyka zwłaszcza dzieci, a jej najczęstszą przyczyną u niemowląt są białka mleka krowiego. Jak pokazują badania, wzorce odpowiedzi immunologicznej kształtują się we wczesnym okresie życia. W programowaniu tej odpowiedzi istotną rolę odgrywa mikrobiota jelitowa[2]. Około 70-80% komórek układu odpornościowego znajduje się właśnie w jelitach[1], a na kształtowanie się mikrobioty w okresie pierwszych 1000 dni życia dziecka wpływa wiele czynników. Jak dbać o prawidłową mikrobiotę u dziecka? I czy istnieje sposób na zmniejszenie ryzyka rozwoju alergii? – odpowiadają Prof. Elżbieta Jarocka-Cyrta i Dr hab. Andrea Horvath w ramach akcji „MIKRObiota – WIELKI wpływ na przyszłość”, której inicjatorem jest Fundacja Nutricia.

Kto jest w grupie ryzyka alergii pokarmowej?

Termin mikrobiota określa mikroorganizmy (przede wszystkim bakterie) zasiedlające organizm człowieka, w tym głównie, ale nie wyłącznie przewód pokarmowy. Jelita i ich mikrobiota odgrywają kluczową rolę w rozwoju i funkcjonowaniu układu immunologicznego[3].

Proces dojrzewania układu odpornościowego jelit zależy w dużej mierze od rodzaju drobnoustrojów, czasu kolonizacji oraz sposobu karmienia dziecka.  Wiele  badań wskazuje na powiązania pomiędzy zaburzeniami równowagi mikrobioty przewodu pokarmowego (dysbiozą) a ryzykiem wystąpienia chorób alergicznych.

Dysbioza u noworodka może być wywołana nieprawidłową kolonizacją przewodu pokarmowego poprzez poród drogą cesarskiego cięcia, karmienie sztuczne, a także stosowanie antybiotykoterapii przez matkę w ciąży oraz u dziecka w pierwszych miesiącach życia.

Nawet krótkotrwałe stosowanie antybiotyków prowadzi do zmiany składu i liczebności drobnoustrojów zasiedlających przewód pokarmowy. Ocenia się, że cesarskie cięcie zwiększa ryzyko alergii o 30%[1], a stosowanie antybiotyków wiążę się z dwukrotnie wyższym prawdopodobieństwem wystąpienia astmy4. Na kształtowanie się mikrobioty we wczesnym okresie życia wpływają także inne czynniki środowiskowe np. pobyt w oddziale intensywnej opieki medycznej czy zanieczyszczenia środowiskowe. Szacuje się, że zanieczyszczenia, w tym palenie tytoniu, mogą zwiększać ryzyko infekcji dróg oddechowych przebiegających z obturacją (świsty) nawet o 20%[1] potwierdziły Prof. Elżbieta Jarocka-Cyrta i Dr hab. Andrea Horvath. O wystąpieniu alergii na pokarm decydują także czynniki genetyczne. Rozpoznanie alergii u rodziców bądź u rodzeństwa jest czynnikiem ryzyka wystąpienia alergii na pokarmy u dziecka – dodaje Prof. Elżbieta Jarocka-Cyrta.

·        Czy ktoś z najbliższej rodziny dziecka (rodzice, rodzeństwo) ma rozpoznaną alergię?

·        Czy w trakcie ciąży mama musiała stosować antybiotykoterapię?

·        Czy ciąża zakończyła się przez cesarskie cięcie?

·        Czy dziecko po urodzeniu karmione było w sposób mieszany lub wyłącznie mieszanką modyfikowaną?

·        Czy dziecko przyjmowało antybiotyki we wczesnym okresie życia?

W przypadku odpowiedzi „tak” na jedno lub więcej stwierdzeń ryzyko zaburzeń mikrobioty przewodu pokarmowego u dziecka – a co za tym idzie ryzyko alergii – wzrasta. Możesz wówczas poprosić lekarza o wskazanie najlepiej dopasowanej do potrzeb Twojego dziecka mieszanki modyfikowanej.

 Jak dbać o prawidłową mikrobiotę i obniżyć ryzyko wystąpienia alergii?

Obniżenie ryzyka alergii możliwe jest poprzez przywrócenie prawidłowej mikrobioty jelit. Badania wykazały, że mikrobiota dzieci, które rozwiną w przyszłości choroby alergiczne, w porównaniu z mikrobiotą zdrowych rówieśników, charakteryzuje się mniejszą bioróżnorodnością[4]. Dobrym sposobem na przywrócenie prawidłowej bioróżnorodności mikrobioty jelitowej jest odpowiedni sposób żywienia dziecka.

Mleko matki zdecydowanie stanowi najlepszy pokarm dla niemowlęcia. Zawiera ono składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka a także składniki immunomodulujące, np. przeciwciała, które chronią je przed chorobami. Ponadto mleko matki w naturalny sposób kształtuje prawidłową mikrobiotę jelit niemowlęcia i tym samym wspiera rozwój układu immunologicznego.

W okresie niemowlęcym prawidłowy skład mikrobioty jelitowej pozytywnie wpływa na rozwój układu odpornościowego. Około 70-80% komórek układu odpornościowego znajduje się właśnie w jelitach. Mniejsza ilość korzystnych bakterii (np. z rodzaju Bifidobacterium) zaburza rozwój właściwej odpowiedzi immunologicznej. Towarzystwa naukowe na świecie są zgodne, że złotym standardem jest jak najdłuższe karmienie piersią – wyłączne przez pierwszych 6 miesięcy życia i kontynuowane nawet do ok. 2 roku życia malucha lub tak długo, jak chcą tego mama oraz dziecko, przy jednoczesnym rozszerzaniu jego diety. Zdarza się jednak, że mama nie może karmić piersią. W takiej sytuacji lekarz może zalecić zastosowanie mleka modyfikowanego najbardziej zbliżonego pod kątem składu do mleka matki – radzą Prof. Elżbieta Jarocka-Cyrta i  Dr hab. Andrea Horvath.

Akcja edukacyjna „MIKRObiota – WIELKI wpływ na przyszłość” ma na celu edukację i budowanie świadomości roli mikrobioty jelitowej w prewencji i leczeniu alergii pokarmowej. Przy wyborze mleka modyfikowanego lekarz powinien kierować się jego składem. Może brać pod uwagę m.in zawartość bakterii, w tym tych z rodzaju Bifidobacterium – najczęściej izolowanych z jelit zdrowych niemowląt i obecnych w mleku matki[5],[6].

Jeżeli dziecko znajduje się w grupie ryzyka wystąpienia alergii pokarmowej, warto pamiętać
o poniższych wskazówkach:

  • Karm piersią jak najdłużej, a wyłączne karmienie piersią stosuj przez pierwsze 6 miesięcy życia.
  • Jeśli karmienie piersią jest niemożliwe, po konsultacji z lekarzem możesz zastosować mleko o obniżonej alergenności tzw. mieszankę hipoalergiczną (HA).
  • Wprowadzanie produktów uzupełniających rozpocznij nie wcześniej, niż po ukończeniu przez dziecko 17. tygodnia życia i nie później niż w 26. tygodniu życia.
  • Pamiętaj, że nie ma wskazań do modyfikacji schematu żywienia w trakcie rozszerzania diety Twojego dziecka i unikania jakichkolwiek produktów, w tym tych potencjalnie alergizujących.
  • W razie niepokojących objawów pojawiających się po spożyciu nowych pokarmów skontaktuj się z lekarzem opiekującym się Twoim dzieckiem.

Zgodnie z obowiązującymi zaleceniami u dzieci z alergią na pokarmy lub z grupy wysokiego ryzyka wystąpienia chorób alergicznych ogólne zasady rozszerzania diety nie powinny odbiegać od tych stosowanych u dzieci zdrowych. Nie ma uzasadnienia naukowego dla opóźniania wprowadzania jakichkolwiek produktów,  w tym produktów tzw. potencjalnie alergizujących (np. jaj, mleka, ryb, soi, pszenicy) o ile wcześniej dziecko nie zademonstrowało po ich spożyciu objawów mogących sugerować ich nietolerancję.

W przypadku potwierdzonej – najlepiej testem eliminacji i prowokacji – alergii na białka mleka krowiego, zaleca się matce karmiącej piersią unikanie mleka  i jego przetworów:  jogurtów, śmietany, masła, wypieków zawierających w swym składzie dodatek mleka krowiego itp. Produktów tych nie wprowadza się także do diety dziecka, póki nie upewnimy się, że nabyło już tolerancję. Jeżeli dziecko nie jest karmione piersią, wymaga zastosowania zamiast mleka modyfikowanego preparatów mlekozastępczych o znacząco obniżonej alergenności tzw. mieszanek (popularnie zwanych hydrolizatami) o znacznym stopniu hydrolizy białka lub nawet mieszanek aminokwasowych. Należy pamiętać, że u dzieci z alergią na białka mleka krowiego należy systematycznie monitorować nabywanie tolerancji na mleko. Zbyt długo stosowane diety eliminacyjne, szczególnie w grupie dzieci z niewłaściwie dobranymi substytutami pokarmowymi (np. napojami roślinnymi zamiast pokarmu mamy) naraża je na niedobory wielu makro- i mikroskładników, a co za tym idzie na ryzyko zaburzeń procesów wzrastania – mówi dr hab. Andrea Horvath.

Jeśli dziecko w 1 roku życia nie może być karmione mlekiem matki, po rozpoznaniu alergii na białka mleka krowiego powinno otrzymać preparaty, jedynie o udowodnionej skuteczności i bezpieczeństwie – dodaje Prof. Elżbieta Jarocka-Cyrta. Warto w tej sprawie wówczas zasięgnąć opinii lekarza.


Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najbardziej optymalnym sposobem żywienia niemowląt oraz rekomendowanym dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.

Prof. Elżbieta Jarocka-Cyrta

Klinika Pediatrii, Gastroenterologii i Żywienia Dzieci, Wydział Lekarski Uniwersytetu Mazursko-Warmińskiego

Sekretarz Sekcji Alergii na Pokarmy Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii Hepatologii i Żywienia Dzieci

Dr hab. Andrea Horvath

Klinka Pediatrii, Warszawski Uniwersytet Medyczny

Przewodnicząca Sekcji Alergii na Pokarmy Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii Hepatologii i Żywienia Dzieci


O Fundacji Nutricia:

Misją Fundacji Nutricia jest edukacja o roli żywienia na różnych etapach życia człowieka. Wspieramy dzieci i rodziców, pacjentów oraz ich bliskich, jak również przedstawicieli środowiska medycznego, instytucji publicznych i organizacji pozarządowych, realizując działania edukacyjne na temat roli żywienia oraz finansując badania naukowe. Za pomocą naszych działań dążymy do: edukowania przyszłych pokoleń o kluczowej roli odpowiedniego żywienia w czasie 1000 pierwszych dni, ograniczenia skali problemu niedożywienia w chorobie oraz budowania nawyków umożliwiających zdrowe starzenie się.

Więcej na: www.fundacjanutricia.pl oraz www.facebook.com/FundacjaNutricia

[1] Forum Medycyny Rodzinnej 2013, tom 7, nr 6, 349–354

[2] Rola modyfikacji mikrobioty w zapobieganiu chorobom alergicznym i ich leczeniu”, Standardy Medyczne/Pediatria, 2020

[3] West CE et al. J Allergy Clin Immunol, 2015; 135: 3-13.

[4] „Rola modyfikacji mikrobioty w zapobieganiu chorobom alergicznym i ich leczeniu”, Standardy Medyczne/Pediatria, 2020

[5] Oozeer R. et al., Intestinal microbiology in early life: specifi c prebiotics can have similar functionalities as human-milk oligosaccharides, Am J Clin Nutr, 2013; 98 (suppl): 561S–71S.

[6] Martin R. et al., Appl Environ Microbiol, 2009; 75(4): 965–9.


Zobacz także

Dlaczego kobiety z większą pupą cieszą się lepszym zdrowiem?

Dbasz o linię? Poznaj 11 naprawdę zaskakujących rzeczy, które mogą powodować tycie

Karl Lagerfeld zmarł z powodu tej choroby. 10 wczesnych objawów raka trzustki / Karl Lagerfeld , Paryż, 2008 r.

Karl Lagerfeld zmarł z powodu tej choroby. 10 wczesnych objawów raka trzustki