Lifestyle

„List do mamy”. Koniec naszej akcji, mamy dla Was nagrody

Redakcja
Redakcja
26 maja 2016
Fot. iStock / fotomontaż
 

Kochane,

Dziś Dzień Matki, a my ogłaszamy wyniki konkursu „List do mamy”. Dostałyśmy mnóstwo listów, wszystkie piękne i wzruszające. Niektóre z nich były bardziej wspomnieniem ukochanej matki, której już nie ma.  Tych, niestety, nie możemy nagrodzić, bo zasada konkursu była taka– Wy piszecie list, my go drukujemy, pięknie oprawiamy i wysyłamy Mamie.

Ale dziękujemy każdej z Was, doceniamy to, że chcecie się z nami dzielić swoimi emocjami i życzymy Wam cudownego dnia, niezależnie od tego, czy ukochana Mama jest obok.

Ściskamy też serdecznie każdą Mamę, bosko mieć takie córki. 🙂 A poniżej linki do nagrodzonych listów:

1.„Przepłakałaś przeze mnie niejedną noc, ja zresztą przez ciebie też”

2. „Pamiętam, że w takich chwilach sama Twoja obecność była ulgą

3.„Dziś rozumiem więcej, bardziej. Dziś jestem starsza niż wtedy, gdy zostałaś z nami sama”

4. „Chciałam podziękować Ci mamo, że pocieszałaś– kiedy płakałam, że mnie słuchałaś– do później nocy”

5. „Dziękuję Ci mamo, że nauczyłaś mnie kochać życie i ludzi”

6. „Piszę do ciebie listy i je targam, bo nie wiem jak zacząć i od czego”

7. „Musisz wiedzieć jedno,  KOCHAMY CIĘ, warto, abyś o tym wiedziała, ale chyba i tak wiesz”

8. „Nadal wyglądasz pięknie tak samo… jakby minął jeden dzień”

9.„Chciałam Ci napisać, że byłaś najlepszą mamą z najlepszych”

10. „Fochy i pretensje w naszym wydaniu wydają się być groteską, trwają krótko, dlatego łączy nas niesamowita więź”

 

Nagrody

5 x zestaw od ProVag w pięknej skórzanej kosmetyczce. Zestaw składający się z:

– Specjalistyczna emulsja do higieny intymnej,
– Specjalistyczny żel do zapobiegania i leczenia wspomagającego zakażeń okolic intymnych
– Probiotyk doustny

provag kosmetyczka

 

 

 

 

 

 

provag

 

 

 

5 x zestaw kosmetyków Eveline. Zestaw składający się z:

– SPA PROFESSIONAL Kawowy peeling do ciała 200ml
– SPA PROFESSIONAL Trawa cytrynowa peeling do ciała 200m
– SPA PROFESSIONAL Balsam kwitnąca wiśnia 200ml
– SPA PROFESSIONAL Balsam pod prysznic mango i papaja 200ml

 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Eveline_logo_czarny

 

 

 

 

 

 

 

Regulamin znajduje się tutaj.


Lifestyle

Dzień Matki, kiedy nie ma już mamy…

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
26 maja 2016
Fot. Unsplash/Lea Doubedout / CCO
 

Radosny, wzruszający, długo oczekiwany. Dzień Matki powinien być prawdziwym świętem miłości. Pewnie zdarza wam się właśnie ocierać łzy radości ściskając mocno wybrudzone klejem brokatowym i ozdobione kwiatkami z plasteliny laurki od waszych dzieci. Albo pędzicie z kwiatkiem na spotkanie z mamą. Jest pięknie. Bo macie z kim świętować. Ale co z tymi, którzy nie mają już do kogo zadzwonić, dla kogo kupić bukiecika stokrotek?

Kilka dni temu znalazłam w Internecie rozdzierający serce post Lindsay Harrison. Matka Lindsay odeszła 10 lat temu. Odeszła, bo tak zadecydowała: popełniła samobójstwo.

Od tego czasu Dzień Matki jest dla Lindsay jednym z trudniejszych dni w roku. Jej skrzynka pocztowa wypełnia się komercyjnymi „przypominajkami”, w sklepach niczego nieświadomi sprzedawcy sugerują, jaki podarunek powinna z tej okazji kupić: kwiaty, krem na zmarszczki, zegarek… Jednej rzeczy Lindsay kupić nie może: więcej czasu spędzonego z mamą. A dla wszystkich tych, którzy, tak jak ona nie mają z kim świętować tego dnia, stworzyła krótki poradnik. Przeczytajcie.

To, że mojej mamy już nie ma, nie oznacza, że nie mogę świętować jej dnia. Przez ostatnie 10 lat, wypracowałam kilka niezawodnych mechanizmów radzenia sobie ze stresem, które sprawiają, że święta takie jak to są bardziej „znośne”. Jeśli straciłeś bliską osobę, i ten okres jest dla ciebie po prostu trudny, mam nadzieję, że moje sugestie okażą się pomocne:

1.Czas jest najlepszym podarunkiem.

Jeśli masz to szczęście, że spędzasz ten dzień ze swoją mamą, niech to ona zaplanuje, co chciałaby robić. Czasem nawet zwykła rozmowa przy filiżance herbaty jest czymś bardziej wyjątkowym niż posiłek w zatłoczonej restauracji. No i to zdecydowanie coś więcej niż okolicznościowa kartka.

Skoro nie mogę spędzić dziś czasu z mamą, zadzwonię do innych członków rodziny albo pobędę z przyjaciółmi, którzy stali się moją rodziną „z wyboru”. Znam mnóstwo kobiet, które mają wspaniałe mamy. To święto to dobry moment by przypomnieć sobie i zadbać o ludzi, na których nam zależy. Jeśli chodzi o budowanie i utrzymywanie ważnych relacji, czas jest bardziej wartościowy niż wydane na podarunki pieniądze.

2.Zadbaj o siebie.

Moja mama dbała o wszystkich wokół, tylko nie o siebie. Elementem procesu odzyskiwania równowagi bo jej odejściu było dla mnie przyjęcie do świadomości, że najlepsze co można zrobić dla innych, to przede wszystkim zadbać o siebie. Czy to oznaczałoby poświęcenie chwili na medytację, lekturę lub  jogę, zrób dziś coś dla siebie. Żałoba to ciężka praca, odrobina miłości własnej może złagodzić ból wynikający ze straty. Pamiętaj co mówią stewardessy przed lotem: W razie niebezpieczeństwa maskę tlenową zakładasz najpierw sobie.  

3.Dbaj o wspomnienia.

Odejście mamy nie oznacza, że straciłam również 20 lat, które spędziłyśmy razem. Dzień Matki jest okazją do refleksji na temat tych wszystkich pocieszających wspomnień, które mi po niej zostały. Wyobrażając sobie gorące, letnie dni mojego dzieciństwa i zabawę na starej, drewnianej łodzi z matką u steru, zawsze się uśmiecham. Z czasem stałam się nawigatorem swojego życia bez matczynego „układu kierowniczego”. Dziś jestem w stanie spojrzeć wstecz na te wspomnienia jako coś bardziej słodkiego niż gorzkiego. Wspomnienia są z resztą nieodłączną częścią tego, kim jesteśmy teraz, a refleksja nad nimi pomaga nam zrozumieć, kim się staliśmy.

4.Bądź wdzięczny

Odkąd straciłam mamę, zaczęłam budować życie, którego wcześniej nie umiałam sobie wyobrazić. Powiedziałam sobie, że udało mi się to dlatego, że to ona dała mi umiejętności potrzebne do dalszego rozwoju. Chociaż chciałabym, by mogła dziś zobaczyć jak wygląda moja codzienność, to co osiągnęłam, jestem wdzięczna, że sprawiła, że jestem silna i „elastyczna”. To matki sprawiają, że świat jakoś się kręci, każdego dnia. Mój żal nie gryzie się z poczuciem wdzięczności. Twoja mama prawdopodobnie również uczyła cię, gdy byłeś mały: pamiętaj, aby zawsze powiedzieć „dziękuję”.

Nie da się ukryć, że święta stworzone po to, by uczcić szczególną więź mogą być wyjątkowo trudne, kiedy tej więzi już nie ma. Ja odkryłam jednak, że kiedy mogę spędzić Dzień Matki z bliskimi i pozwolić sobie na te wszystkie niełatwe emocje, jest mi dużo lepiej.


 

Źródło: mindbodygreen.com


Lifestyle

Droga Matko mojej córki, dziękuję, że ją oddałaś

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
26 maja 2016
Arch. prywatne

Nie znam Cię, ale każdego dnia poznając moją córkę, poznaję Ciebie. A że Ty nie możesz cieszyć się nią na co dzień, to Ci o niej opowiem.

Jest piękna, pewnie po Tobie, mądra, i bardzo odważna, to też po Tobie. Bo cóż może wymagać większej odwagi niż oddanie własnego dziecka obcym ludziom w nadziei i z wiarą, że znajdzie dom, w którym będzie mu lepiej. Nawet nie wiesz droga Mamo, ile razy o Tobie myślę. Wyobrażam sobie jak poszłaś do szpitala urodzić dziecko i musiałaś zebrać w sobie wszystkie siły, całą odwagę, by powiedzieć, że się go zrzekasz, że oddajesz, nie możesz się nim opiekować…

Wyobrażam sobie spojrzenia pielęgniarek, lekarzy i współlokatorek na oddziale położniczym. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czułaś, gdy widziałaś inne kobiety karmiące i tulące swoje maleństwa…Nie umiem sobie wyobrazić, ile musiałaś słyszeć szeptów za plecami, gdy wróciłaś ze szpitala bez brzucha, ale i bez dziecka. Wiem, że byłaś wielokrotnie potępiana za swoją decyzję, szkalowana, patrzono na Ciebie z pogardą. Niesłusznie. Niesprawiedliwie. Bo jak wielkiej odwagi, jak wielkiej miłości wymaga świadome oddanie dziecka, które nosiłaś pod sercem przez 9 miesięcy. Znacznie większej niż opiekowanie się nim, karmienie i wstawanie po nocach.

Ty tego nie robiłaś, ale pewnie nie ma dnia żebyś nie zastanawiała się nad tym gdzie Twoja córka jest, co robi, czy ktoś ją pokochał tak bardzo jak Ty. Nie wiem, czy to ukoi Twoje cierpienie, ale chcę żebyś wiedziała, że robię wszystko, by Twoja, nasza córka była szczęśliwa, rozwijała się zdrowo i stawała się najlepszą sobą. I obiecuję Ci, że opowiem jej o Tobie, Twojej odwadze, Twojej miłości, a ona będzie z Ciebie dumna i będzie Cię kochała tak jak na to zasługujesz.

Agata Komorowska, matka Twojej córki

Bohaterka z porodówki

Na czym polega różnica pomiędzy heroizmem a odwagą? Heroizmem jest wskoczyć do wody, by uratować tonące dziecko. Słusznie takie akty nagradza się publicznym aplauzem. Są to jednak sytuacje wyjątkowe, związane z czasem i miejscem, w którym dana osoba się znalazła. Nie miała na to wpływu, jednak jej decyzja podjęta w ułamku sekundy była heroiczna.

Jest jednak rodzaj odwagi, który płynie ze środka człowieka, wynika z ogromnej wrażliwości i świadomości konsekwencji podejmowanej decyzji i rodzi się powoli. Zwykle wiąże się z obnażeniem swojego ja i wystawieniem na publiczny osąd. To jest prawdziwa odwaga. Te matki nie stają się gwiazdami mediów, ani nie mówi się o nich na przyjęciach. To są kobiety z sąsiedztwa, które miały odwagę pójść pod prąd. To na przykład młoda matka, która przez dziewięć miesięcy zdawała sobie sprawę, że nie jest wystarczająco dojrzała, by zapewnić mu godny i w końcu decyduje się na zrzeczenie się swojego dziecka w szpitalu.

O ile łatwiej byłoby nic nie powiedzieć, zabrać do domu i liczyć na to, że jakoś to będzie, a potem winić dziecko za własne nieszczęście. Wyobraźcie sobie co przeżywa taka kobieta, jak ta decyzja w niej narasta, jaki koszmarny, duszący lęk odczuwa gdy czuje pierwsze skurcze i wie, że to już. Boi się nie tylko porodu, ale i własnej decyzji, oceny, spojrzeń, krytyki. Takie kobiety muszą być odważne zarówno w czasie gdy ich decyzja dojrzewa, jak i przez długi czas po jej podjęciu, gdy żyją z jej konsekwencjami do końca życia. To są prawdziwe bohaterki, które nie liczą na chwałę, nie zbierają poklasku, nie czytają o sobie w gazetach. To są kobiety, które każdego dnia gdy się budzą, na nowo zbierają odwagę, by zrobić kolejny krok.

Nie znam Matki mojej córki i pewnie nigdy nie poznam, ale właśnie dzisiaj, w Dniu Matki chcę jej podziękować za jej odwagę. Tak wiele mówi się o tym, że lepiej oddać niż zabić, ale te, które podjęły decyzję o oddaniu na pochwałę w swoim środowisku raczej liczyć nie mogą. A przecież taką decyzją właśnie dają dziecku szansę na szybką adopcję. W przeciwnym razie, gdy nie dają sobie rady z macierzyństwem ich dzieci umieszczane są w rodzinach zastępczych, domach dziecka, pogotowiach opiekuńczych i tam tkwią zawieszone pomiędzy matką, która nie może się nimi opiekować, a rodziną, która może je adoptować.

Słuchałam, gdy znajomi patrząc na Adę komentowali “jak ona mogła oddać takie cudowne dziecko, co to za matka, jaki podły człowiek”. Za każdym razem się buntowałam, za każdym razem broniłam. Uważam, że jest wielkim człowiekiem, moją i mojej córki bohaterką. Ten tekst jest podziękowaniem nie tylko dla niej, ale dla wszystkich Matek, które miały dowagę taką decyzję podjąć. Dziękuję.


 

tekst pochodzi z bloga Agaty Komorowskiej www.agatakomorowska.pl


Zobacz także

10 zaskakujących sygnałów odwodnienia

„To właśnie miłość” wraca! BBC wyemituje 10-minutowy sequel filmu, który skradł nasze serca

10 prawd o życiu, które są niezwykle ważne, a o których zbyt szybko zapominamy