Go to content

„Albo zwymiotuję, albo mu odgryzę…” Co chodzi kobiecie po głowie w trakcie seksu oralnego?

fot. Prostock-Studio/iStock

Można się śmiać, że faceci nic innego nie robią, tylko ciągle myślą o seksie, oglądają pornosy i onanizują się, ale prawda jest taka, że nie ma nic gorszego niż pijana baba. I to jeszcze w grupie koleżanek. Gdy już rozwiążą się języki i zacznie się narzekanie na dzieci, pracę i związki, szybko przechodzi się do seksu. I w tych tematach to naprawdę nie mamy sobie równych. 

„Ja to czasem robię loda tylko po to, żeby było szybciej, bo już mnie to albo nudzi, albo denerwuje” – wyznała podczas jednego z takich wieczorów W.. Chociaż początkowo wszystkie patrzyłyśmy na nią w osłupieniu, po chwili zaczęłyśmy kiwać głowami. Fakt faktem, wszystkie tak czasem robimy. Jej intymne wyznanie spowodowało, że rozmowa zeszła na to, o czym zdarza nam się myśleć w czasie seksu oralnego.

I jakoś tak się składa, że żadna z nas nie wygłosiła formułki w stylu: „Och, to najcudowniejszy rodzaj seksu, jestem rada, że mogę ustami, niczym gwiazda filmów dla dorosłych, zrobić dobrze mojemu księciu”. No nie, takie słowa nie padły.

Chcesz więcej takich treści?
Zapisz się do mojego newslettera i otrzymuj najnowsze artykuły z ohme.pl.

„Zaraz urwą mi się cycki”, czyli o czym myślą kobiety w trakcie pozycji od tyłu

„Ja mam traumę, bo kiedyś zwymiotowałam” – to wyznanie petarda, po którym długo się w towarzystwie milczy. P. od tamtej pory za każdym razem podczas seksu oralnego myśli: „O rany, rany, jak wsadzę głębiej, to się porzygam”. Reszta z nas i bez takich doświadczeń powtarza te słowa w głowie. Cóż, ryzyko jest duże. Szczególnie, gdy faceta poniesie… I choć ryzyko podrażnienia tylnej ściany gardła jest wysokie, oni wtedy szybko kończą i my o tym doskonale wiemy, co również sobie w myślach powtarzamy.

O opowiedzeniu sobie kilku anegdotek, wspólnie przyznałyśmy, że w tematyce okołourazowej najczęściej myślimy jeszcze: „Zaraz coś mi się stanie ze szczęką” (chyba każdy zna tę miejską legendę, jak to lasce wypadła żuchwa z zawiasów w trakcie seksu oralnego, a jak wiadomo – w każdej historii jest ziarnko prawdy).  Do tego dochodzi jeszcze: „Jak znowu szarpnie mnie za włosy, to odgryzę mu tę fujarę”.

Wiem, brzmi strasznie, ale prawda jest taka, że nie zawsze w łóżku jesteśmy tak podniecone, jak byśmy tego chciały (albo wy).

Ale zdarzają się też takie dni, kiedy czujemy się boginiami seksu. O tak, wtedy nasze myśli są zupełnie inne. Gdy facet zaczyna coś mamrotać pod nosem o fellatio (chociaż w takich momentach to my same wychodzimy z inicjatywą i wcale nie dlatego, żeby było szybciej), myśli my sobie: „Ooooo no to teraz zobaczysz, złociutki, co potrafię” i jazda bez trzymanki (gdzieś tam znikają myśli o wymiotowaniu). Oczywiście wtedy też pojawia się nadzieja na rewanż. Doskonale wiemy, że jak my się przyłożymy, to i wy dacie z siebie wszystko.

Aaaa i orgazm. Można mówić, że ble, że się nie połyka, że mógł dać znać, że coś tam. Niby racja. Ale czas powiedzieć wprost – kiedy on dochodzi w trakcie seksu oralnego, nam przez myśl przebiega wyłącznie: „Wow, ale jestem zajebista” – jakkolwiek głupie by to nie było…

„Jeszcze chwila i skończy”. 7 myśli, które przebiegły przez głowę każdej z nas w trakcie seksu