Randki Związek

Oszust z Tindera kilka razy przyjechał do Warszawy. Jak nie dać się nabrać naciągaczom, pytamy autorkę książki „Masz nową parę”

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
15 lutego 2022
 

Nie wiadomo, ile kobiet  oszukał Simon Leviev vel Simon Hayut – antybohater dokumentu Netflixa  „Oszust z Tindera”. Wiemy natomiast, że odwiedzał Polskę. Wyciągi z karty kredytowej jednej z jego ofiar wskazują, że przynajmniej trzykrotnie przyleciał do Warszawy. O oszustach, których możemy spotkać w aplikacjach randkowych rozmawiamy z Anną  Klimczewską, autorką książki „Masz nową parę”.


Do dziennikarzy zgłaszają się kolejne poszkodowane. Jedna z nich, Lucy, zdecydowała się opowiedzieć o spotkaniach z nim w podcaście Rebbecy Lavoie „You Can’t Make This Up”.

„Powiedział, że jestem za chuda, że powinnam nakładać więcej make-upu i mieć mniejszą przerwę między zębami. Powiedział, że jestem naprawdę ładna, ale trzeba mnie oszlifować”, opowiada Lucy. Zdradza też, że gdy zareagowała oburzeniem, Simon w ramach przeprosin zaproponował jej wyjście do ekskluzywnej restauracji. Ale ponieważ nie była odpowiednio ubrana, zaproponował zakupy w salonie Gucci. Pomyślałam: „O… Ten koleś kupi mi coś od Gucciego, ale zamiast tego wybrał parę sweterków dla siebie, które mu się spodobały. Wyszliśmy i pojechaliśmy do najbliższego centrum handlowego. Zabrał mnie do Zary”, wspomina zawiedziona Lucy.

Czy podobne sytuacje mogły wydarzyć się w Polsce? Pytamy Annę Klimczewską, autorkę książki o historiach z Tindera.

Czy, robiąc research do swojej książki, słyszałaś opowieści o facetach podobnych do Simona Levieva?

– Nie na taką skalę. Leviev oszukał kobiety najprawdopodobniej na 10 milionów euro. Miał perfekcyjny mechanizm osaczania ofiary. Najpierw zachowywał się jak książę z bajki, płacił za wszystko, uwiarygadniał swoje zaangażowanie, a potem mówił, że ma chwilowe kłopoty, prefabrykował dowody, błagał o pomoc. W swojej książce opisałam historie drobnych oszustów, o których chętnie opowiadały mi kobiety. Jedna z nich została po prostu naciągnięta na… kolację. Facet odgrywał przed nią zamożnego biznesmena w garniturze, zaprosił ją do drogiej restauracji, bo jak powiedział, będą świętować i on zaprasza, bo właśnie podpisał kontrakt. Wybrał ekskluzywny lokal. Bawili się tam razem przez 3,5 godziny. On mówił: „Wybieraj co chcesz z karty!” Było drogie wino, przegrzebki, przystawki. W pewnym momencie wyszedł do toalety i nie wrócił. Ta kobieta musiała zapłacić 800 zł. Kiedy próbowała się z nim skontaktować, okazało się, że numer telefonu jest nieaktywny, a on zniknął z Tindera. Druga kobieta miała podobną historię. Facet zapraszał do restauracji, ale gdy przyszło do płacenia, powiedział: „Ojej nie przyszedł mi przelew, musisz zapłacić.” Kolacja kosztowała ją ponad 350 złotych.

„Jeden okazuje się żonatym narcyzem, drugi udaje miłość, trzeci nażera się za twoją kasę”. Tinder – pole minowe dla kobiet

Jakiego rodzaju oszustów na aplikacjach randkowych jest najwięcej?

– (śmiech). Takich, którzy chcą szybko zaciągnąć kobietę do łóżka. Ale takich panów – moim zdaniem – dość łatwo rozpoznać. Bardzo często z ich ust padają nadmiarowe komplementy i obietnice. Na randce mówią: „Jesteś kobietą mojego życia!” Obiecują, że zabiorą do Paryża. Zachwycają się urodą, a potem jest jedna noc, może kilka i nie odbierają telefonu. Porzucają kobietę, jakby nie istniała. Typowy ghosting, nawet nie chcą mierzyć się z tłumaczeniami. To są tacy drobni oszuści seksualni, ludzie o wątpliwej moralności, żyjący od przyjemności do przyjemności.

Anna KlimczewskaMyślisz, że każdą kobietę można oszukać na miłość?

– Nie każdą, ale większość, bo mechanizmy manipulacji są bardzo sprytne. Oszust najpierw zaprasza do bajki, traktuje jak królewnę, rozpieszczana w rozmaity sposób. Potem zazwyczaj następuje taka faza wahania się. Kobieta zastanawia się, czy wszystko gra, czy chce mu oddać swoje serce, jeszcze się trochę obawia. Wtedy oszust przystępuje do ataku. Wiele pań opowiadało mi o  fazie naburmuszenia. Facet mówi: „Ja ci tyle daję, całego siebie i wielką miłość! A ty masz muchy w nosie!”. To zwykle przeważa szalę i kobieta decyduje się na seks i na związek.

Żal ci oszukanych  przez Simona kobiet?

– Nie mam ważnienia, że bohaterki filmu były wyrachowane i leciały na kasę Simona. Jedna z nich była przecież z nim w szczerej relacji przyjacielskiej. Obawiam się natomiast, że takie ofiary szybko są etykietowane. Lubimy myśleć, że inni są bardziej naiwni od nas. Ja natomiast nie dziwię się, że one mu zaufały, bo jego iluzja była uszyta dobrymi nićmi. Potrafię wyobrazić sobie też poziom ich obecnej frustracji i bezradności, bo mają gigantyczne zadłużenia na dziesiątki lat, więc nie dziwię się, że uruchomiły zbiórkę i proszą ludzi o wpłaty i pomoc.

Myślę, że dobrze, że ten film w ogóle powstał, bo mamy obecnie boom na aplikacje randkowe i warto, by kobiety miały świadomość, że mogą trafić nie na miłość, ale na zwykłego oszusta. Nie chodzi o to, by nagle z przerażeniem wypisywały się z Tindera czy Sympatii, ale żeby uruchomiły w sobie ostrożność. Zwłaszcza, że jeśli długo czuły się samotne, często są bardzo złaknione miłości, a będąc na „głodzie bliskości”, nasza ostrożność i rozsądek bywają  przytłumione.

Wiele osób podchodzi do relacji z aplikacji życzeniowo, a to najlepsza pożywka dla oszustów. Oni wiedzą, że tam są miliony kobiet , które szukają bliskości i uwagi. Jak w wielkim basenie łowią rybki do swoich manipulacji.

Na co powinniśmy szczególnie uważać, jeśli korzystamy z aplikacji randkowych?

– Nie ulegajcie od razu, gdy słyszycie za dużo i za szybko komplementy oraz śmiałe deklaracje. Dziś niestety mamy takie czasy, że nie liczy się  ROZMOWA, ale WYGLĄDANIE. Słyszymy powierzchowne: „Jak ślicznie ci w tej sukience. Masz piękny uśmiech i jesteś cudowna”. Nie rzucajmy się na łeb na szyję bezrefleksyjnie w taki związek! Najpierw poobserwujmy świat tego człowieka. Porozmawiajmy z nim o jego zainteresowaniach, poznajmy jego znajomych i rodzinę. I pamiętajmy, że czasem niestety może na naszej drodze pojawić się taki facet jak Simon z Tindera. Psychopata pozbawiony empatii. nNiestety to zazwyczaj idzie w parze z dużą inteligencją, więc… warto mieć oczy szeroko otwarte.


Anna Klimczewska – dziennikarka po polonistyce, którą ukończyła na Uniwersytecie Warszawskim. Rok urodzenia 1971.  Od ponad dwóch dekad związana jest z TVN. Początkowo pracowała dla Faktów, potem przez kilka lat była dziennikarką śledczą w redakcji interwencyjnego programu „Uwaga”, a jej reportaże były nagradzane w prestiżowych konkursach. Jako prawa ręka Marcina Wrony współtworzyła słynny program „Pod napięciem”, a potem przez czternaście lat pracowała przy programie śniadaniowym Dzień Dobry TVN. Była tam kolejno reporterką, szefową reporterów, wydawcą i szefową wydań codziennych. Od ponad dwóch lat jest producentką uwielbianych przez widzów Kuchennych Rewolucji.


Randki Związek

Choroba afektywna jednobiegunowa (ChAJ, depresja nawracająca). Kiedy można o niej mówić?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 lutego 2022
Fot. iStock
 

Choroba afektywna jednobiegunowa, zwana również depresją nawracającą lub zaburzeniem depresyjnym nawracającym, to zaburzenie psychiczne uznawane za chorobę cywilizacyjną. Jej wystąpienie wiąże się ze współistnieniem zaburzeń nastroju, emocji oraz aktywności. Jak przebiega choroba afektywna jednobiegunowa i co ją różni od choroby afektywnej dwubiegunowej? Na czym polega leczenie w jej przypadku?

Zaburzenia afektywne

Zaburzenia afektywne (affective disorder) to różne zaburzenia psychiczne, w których zauważalne są w pierwszej kolejności wahania nastroju, polegające na jego nadmiernym obniżeniu („depresja”) lub podwyższeniu („mania/hipomania”).

Do zaburzeń afektywnych zalicza się m.in.:

Czym jest choroba afektywna jednobiegunowa (ChAJ)?

Depresję określa się mianem choroby cywilizacyjnej. Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jest ona najczęściej spotykanym zaburzeniem psychicznym (dotyczy około 3-4% populacji), i zalicza się ją do jednych z przyczyn niesprawności i niezdolności do pracy. Statystyki jasno pokazują, że z powodu depresji dwa razy częściej cierpią kobiety niż mężczyźni. Ryzyko wystąpienia zaburzeń depresyjnych u kobiet sięga 20 – 25%, natomiast u mężczyzn wynosi 7 – 12%.

Choroba afektywna jednobiegunowa (depresja nawracająca) należy do schorzeń, które mogą mieć różne przyczyny. Do przyczyn endogennych, czyli powstających „wewnątrz człowieka”, zalicza się zaburzenia czynności neuroprzekaźników w ośrodkowym układzie nerwowym. Innymi przyczynami mogą być różne czynniki zewnętrze (egzogenne), takie jak problemy w pracy, wypadek, śmierć bliskiej osoby, przewlekła choroba.

W zależności od liczby i nasilenia objawów wyróżnia się depresję:

  • łagodną — gdy codzienne funkcjonowanie jest utrudnione w nieznacznym stopniu;
  • umiarkowaną — gdy możliwe jest jedynie ograniczone funkcjonowanie;
  • ciężką — gdy choroba uniemożliwia funkcjonowanie.

Zobacz również: Depresja endogenna – gdy smutek bierze się z wewnątrz. Z czego wynika to zaburzenie i w jaki sposób może się ono objawiać?

Fot. iStock/Sisoje

Kiedy można mówić o chorobie afektywnej jednobiegunowej (depresji nawracającej)? 

Depresja charakteryzuje się występowaniem zaburzeń nastroju, emocji oraz aktywności. O depresji nawracającej można mówić w przypadku wystąpienia co najmniej 2 epizodów depresji, przedzielanych okresami remisji. Remisja jest czasem, w którym chory nie odczuwa objawów depresji (remisja pełna) lub są one niewielkie (remisja niepełna). Pełna remisja umożliwia powrót pacjenta do zwykłego funkcjonowania.

Czym choroba afektywna jednobiegunowa różni się od dwubiegunowej?

W chorobie afektywnej dwubiegunowej występują okresy depresji poprzedzone lub występujące po epizodzie manii. Mania okres, w którym dochodzi do podwyższonego nastroju pacjenta, zwiększonej aktywności psychoruchowej czy silne pobudzenie.

Choroba afektywna jednobiegunowa — objawy zaburzenia

Choroba afektywna jednobiegunowa uważana jest za nawracający epizod depresyjny. Pomocne w rozpoznaniu epizodu depresyjnego jest stwierdzenie co najmniej 2 objawów podstawowych i 2 objawów dodatkowych:

Objawy podstawowe:

  • Obniżony nastrój;
  • Utrata zainteresowań i zdolności do odczuwania radości;
  • Zmniejszenie energii prowadzące do wzmożonej męczliwości i zmniejszenia aktywności.

Objawy dodatkowe:

  • dobowe wahanie samopoczucia;
  • utrata zainteresowań/odczuwania przyjemności;
  • trudności w codziennym funkcjonowaniu, zanik zainteresowań, niemożność podjęcia czy rozpoczęcia różnych czynności;
  • zwieszenie lub zmniejszenie apetytu, poczucie, że pokarmy są bez smaku;
  • tycie lub chudnięcie związane z nadmiernym, lub obniżonym apetytem;
  • zaburzenia snu;
  • pobudzenie/spowolnienie psychoruchowe;
  • poczucie braku własnej wartości lub poczucie winy;
  • pesymistyczna wizja przyszłości, poczucie beznadziei;
  • problemy z koncentracją;
  • brak zdolności do podejmowania decyzji;
  • myśli rezygnacyjne, samobójcze.

Pacjent, którego dotyczy choroba afektywna jednobiegunowa nie jest w stanie w jednej chwili samodzielnie zapanować na swoim samopoczuciem. Depresja sprawia, że chory może zacząć się wycofywać z relacji z innymi ludźmi, unikać kontaktu ze znajomymi, a nawet rodziną.

Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz

Leczenie depresji nawracającej

W przypadku objawów depresji łagodnej lub umiarkowanej, które utrzymują się około 2-4 tygodni, należy skorzystać z konsultacji psychiatrycznej. Jeśli istnieje podejrzenie ciężkiej depresji, konsultacja ze specjalistą powinna się odbyć jak najszybciej.

Ponieważ choroba afektywna jednobiegunowa sprawia, że chory sam może nie mieć sił do tego, by samodzielnie poszukać pomocy, należy go wspierać i motywować do kontaktu z lekarzem i podjęcia leczenia. Niekiedy w głębokiej depresji konieczna jest pomoc w przyjmowaniu leków, czy posiłków.

Leczenie depresji jest długotrwałe, najczęściej łączy się stosowanie leków, psychoedukacji i psychoterapii. Regularnie przyjmowane leki przeciwdepresyjne w większości przypadków przynoszą skutki widoczne po co najmniej 2 tygodniach. Farmakoterapia może być długotrwała, ponieważ leki przeciwdepresyjne nie uzależniają. Gdy nie ma już konieczności jej stosowania, przyjmowane leki należy odstawiać stopniowo.


źródło: www.mp.pl, neuropsychologia.org , centrumdobrejterapii.pl

Randki Związek

23 cholernie dobre porady małżeńskie, które musimy wziąć sobie do serca. Wszyscy

Redakcja
Redakcja
15 lutego 2022
fot. Yury Karamanenko/iStock

Jaki jest przepis na szczęśliwe małżeństwo? Weź sobie do serca rady terapeutów, ekspertów ds. relacji i innych profesjonalistów do serca. Uwaga, spoiler: każdy coś spieprzy, powie coś głupiego, coś źle zrozumie. Chodzi o to, jak ludzie zareagują, to definiuje związek. Jeśli jesteśmy gotowi uczyć się na naszych błędach w odniesieniu do potrzeb i pragnień naszego partnera, będziemy się rozwijać – osobiście i w związku. 

Jakie są zasady prawdziwie szczęśliwego małżeństwa? Tak naprawdę nie ma. Bardziej to wytyczne. Czemu? Bo to, co działa u jednej pary, może być bezużyteczne u innej. To wszystko zależy. Jedno jest pewne, trzeba poznać się dobrze, wydeptać wspólne ścieżki, znać triki, które zawsze się sprawdzają w waszym związku i świadomie unikać tego, co może być dla was gwoździem do trumny. Związek wymaga płynności, komunikacji, ewolucji, ciekawości i zgody obojga partnerów na ciągłą ciężką pracę. Choć nie ma jednego klucza do każdego, są rzeczy, na które wszystkie pary powinny zwrócić uwagę – wskazówki dotyczące kłótni, złych nawyków, zachowania elastyczności itd. Zapoznanie się z tymi 23 poradami małżeńskimi — zebranymi od terapeutów, ekspertów ds. związków i innych profesjonalistów — to dobry początek.

23 cholernie dobre porady małżeńskie

1. Pamiętaj o zobowiązaniu

Oboje zapisaliście się na wspólną przejażdżkę przez życie. Fundament, który zbudowaliście po drodze, musi być niezwykle trwały. Kiedy istnieje podstawa troski i miłości, możesz zawsze ufać, że przejdziesz przez wszelkie trudności, z którymi się zmagasz. Zaangażowanie oznacza, że ​​możesz delikatnie położyć głowę na ramieniu partnera, ponieważ wiesz, że on lub ona jest przy tobie, gdy jesteś wrażliwa lub po prostu zmęczona. To podstawowa wspólna intymność i niezbędny składnik zdrowego, szczęśliwego małżeństwa.

2. Zakładaj, że intencje zawsze są dobre

Cokolwiek się stanie, ważne jest, aby przyjmować, że twój partner prawdopodobnie chce najlepiej. Nawet jeśli wkurzył cię czymś okropnym, jego intencje były prawdopodobnie dobre. To poczucie pozwoli skutecznie pokonywać wszelkie przeszkody, jakie staną na waszej drodze.

3. Nigdy nie przestawaj próbować

Szczęście może być rodzajem pułapki, ponieważ pojawia się w krótkich seriach. To jak oglądanie meczu piłki nożnej z nieustannym strzelaniem goli. Świetnie przez kwadrans, potem robi się nudno. Bycie szczęśliwym wiąże się z presją. Tymczasem ważne, by po prostu próbować. Starać się być hojnym, okazywać wdzięczność i kochać.

4. Przestań rzucać kamieniami

Jeden z czterech jeźdźców apokalipsy terapeuty Johna Gottmana – czyli cechy, które skazują małżeństwo – „kamienowanie” jest równie powszechne, co niesamowicie żrące. To akt zamykania się podczas kłótni. Osoba rzucająca się w kamienie przestaje reagować i zachowuje spokojną powierzchowność, która mówi partnerowi, że w ogóle nie dba o to, co mówi. „Kamienny murarz ma rację, próbując uspokoić sytuację, ale sposób, w jaki to robi, jest bardzo destrukcyjny” – powiedział nam Donald Cole, dyrektor kliniczny Instytutu Gottmana. Co zrobić zamiast tego? Poproś o przerwę. Powiedz swojemu partnerowi, że czujesz się emocjonalnie przytłoczony i idź na spacer lub w inny sposób odłóż mózg na lód, dopóki nie ochłodzisz swoich odrzutowców. Następnie wróć do dyskusji — raczej prędzej niż później — i kontynuuj dyskurs.

5. Komunikuj się z szacunkiem

Dobra komunikacja jest podstawą każdego związku. Nie, nie musisz zachowywać się jak te dziwaczne pary, które nigdy się nie kłócą ani nie denerwują nawzajem. Pary muszą spierać się na bieżące problemy bez przyjmowania postawy defensywnej, kopania w przeszłości i rzucania jej drugiej osobie w twarz. Czy to wymaga pracy? Owszem. Ale to jest tego warte.

6. Zawsze bądź elastyczny

Życie rzuca nam kłody pod nogi. I ważne jest, aby partnerzy rozumieli, że nie mogą niczego przewidzieć i dlatego muszą reagować elastycznie. W związkach pojawiają się nieoczekiwane wydarzenia, wydatki i sytuacje. Jeśli jesteśmy zbyt sztywni, opieramy się nieoczekiwanemu. Zdolność pary do „płynięcia z prądem” – zwłaszcza, gdy jest to radykalnie różne od tego, czego się spodziewali – daje jej możliwość uczenia się nowych umiejętności i, co ważniejsze, poznania się w sposób, którego być może nigdy wcześniej nie znali.

7. Ciekawość ratuje pary

Nie da się tego obejść: rozwój pary lub jednostki wymaga ciekawości. Ciekawość bycia razem może zaowocować wspaniałymi doświadczeniami edukacyjnymi, które wzmocnią twój związek. W trudnych lub wymagających sytuacjach oboje możecie uczyć się z tego, co sprawia, że ​​te sytuacje są dla was trudne. I będziecie się rozwijać w tym procesie. W ten sposób oboje będziecie dumni z siebie samych i siebie nawzajem, ze sposobu, w jaki przedostaliście się na drugą stronę. Pamiętaj też, że twój partner prawdopodobnie zmieni się z czasem, więc wspólne poczucie ciekawości — bycie otwartym na sposoby, w jakie on lub ona się zmienia — to kluczowa sprawa.

8. Bądź gotów do rozwoju i nauki

Każdy coś spieprzy, powie coś głupiego, coś źle zrozumie. Chodzi o to, jak ludzie zareagują, to definiuje związek. Jeśli jesteśmy gotowi uczyć się na naszych błędach w odniesieniu do potrzeb i pragnień naszego partnera, będziemy się rozwijać – osobiście i w związku. Chęć przyznania się do błędów i szczere przeprosiny to ważny klucz do tworzenia głębszej więzi z naszym partnerem. Więc przełknij tę dumę i wykrztuś „przepraszam” następnym razem, gdy popełnisz błąd.

9. Przestań unieważniać

Unieważnienie emocjonalne jest częstą — i złowrogą — praktyką w związkach. Dzieje się tak, gdy ktoś lekceważy uczucia partnera, sugerując, gdy ten coś mówi lub robi, że musi być szalony, głupi lub być kombinacją tych dwóch. Może się to zdarzyć w szybki, prawie swobodny sposób („To śmieszne”) lub nawet może mieć znamiona pasywno-agresywne, kiedy mówimy partnerowi, jak powinien zareagować, zanim jeszcze zacznie mówić („Nie panikuj, ale muszę ci coś powiedzieć”). W najgorszym przypadku unieważnienie może przerodzić się w sytuacje, które mogą być upokarzające i poniżające („Nie słuchaj go, nie wie, o czym mówi”). Nie trzeba dodawać, że z biegiem czasu unieważnienie może być niezwykle destrukcyjne dla związku. Małżeństwa opierają się na wzajemnym zaufaniu, szacunku i bezpieczeństwie, a jeśli partner nie czuje, że jego uczucia są traktowane z szacunkiem, związek w końcu ulegnie korozji.

6 zwrotów gaslightingowych, których prawdopodobnie używasz. Powinny zniknąć z twojego słownika!

10. Używaj specjalnego kodu

Dobra zasada do rozważenia: pomyśl o tajnym sygnale lub kodzie, który znacie tylko wy. Tak, to sprawi, że poczujecie się jak szpiedzy, czy  strażnicy jakiejś tajemnicy, co zawsze jest fajne. Ale pomaga również w niektórych krytycznych sytuacjach. Np. jeśli jedna osoba musi poprosić o przerwę podczas kłótni lub chce opuścić imprezę, na której czuje się nieswojo. Kiedy wypowiadane jest słowo lub fraza, oznacza to „Bez pytań, musimy się zatrzymać lub odejść”. Para może później dowiedzieć się, czy przerwa była uzasadniona, czy też jedna ze stron przesadzała. Ale porozumienie może dać parom przestrzeń do zyskania perspektywy. W końcu chodzi o zaufanie i bycie taktownym.

11. „Nie graj w tenisa”

Wielu z nas staje w defensywie (Ja? Defensywny? Jak śmiesz!). To zachowanie wyuczone – i takie, z którym bardzo trudno jest walczyć. Ale jest niesamowicie toksyczna i prowadzi do wielu urazów i problemów komunikacyjnych w małżeństwie. Według dr Anthony’ego Chambersa, dyrektora akademickiego Instytutu Rodziny i dyrektora Centrum Stosowanych Studiów Psychologii i Rodziny na Northwestern University, sposób myślenia o defensywie polega na tym, że nie reagujesz na opinie partnera. To połączenie obrony siebie i wbijania dziur w perspektywę drugiej osoby, tak że gdy próbujesz się komunikować, stale znajdujesz się w tym defensywnym wzorcu. Jak więc para może zmienić swoje myślenie? „Jeśli zauważysz, że grasz w tenisa, zawsze mówię parom, że to zła gra”, mówi Chambers. „Naprawdę chcesz grać w łapanie piłki, ponieważ jest to znacznie wolniejsza gra. Bierzesz piłkę i próbujesz ją podrzucić, aby Twój partner mógł ją łatwo odebrać. On łapie, patrzy na piłkę w rękawicy, podnosi ją i rzuca z powrotem. W tej grze jest to znacznie bardziej celowa forma komunikacji”.

12.  Bądź otwarty na swoje finanse

Rozmowa o pieniądzach to jedna z najbardziej intymnych rozmów, jakie może prowadzić para. Niezależnie od tego, czy macie oddzielne konta bankowe, czy jesteście parą, która dzieli się wszystkim, rozmowy o finansach muszą odbywać się wcześnie i często. Bo jeśli nie mówisz otwarcie o pieniądzach, nie budujesz wspólnej przyszłości. W przeciwnym razie zostawiasz otwarte okno, aby wniknąć do środka mogło wiele nieufności, a to nigdy nie jest dobre dla związku.

Emocje na bok, czyli jak rozmawiać o pieniądzach w związku. Siedem podstawowych zasad

13. Utwórz granice

Jak ludzie utrzymują silne małżeństwo, gdy mają dzieci? Wyznaczając granice. Oznacza to trzymanie dzieci poza sypialnią przez większość czasu, regularne randki (nawet jeśli nie wychodzisz z domu), jeżdżenie na wakacje tylko dla dorosłych i… decydowanie o ograniczeniu zajęć pozalekcyjnych. Zbyt wielu rodziców wyznaje zasadę, że dzieci muszą być zaangażowane w każdą otwartą dla nich aktywność czy hobby. Może to być kosztowne pod względem czasu i pieniędzy. W porządku jest powiedzieć „nie” niektórym rzeczom. Twoje dzieci mogą czasem być rozczarowane. Przygotowuje je to do prawdziwego życia.

14. Seks priorytet

Melody Li, LMFT z Austin, często pracuje z parami, których życie miłosne „po prostu zniknęło” po urodzeniu dzieci. Na szczęście rozwiązanie jest dość proste: znajdź czas na seks. Kiedy jesteś zajęty, oznacza to umieszczenie go w harmonogramie i trzymanie się go. „Podobnie jak w przypadku innych czynności związanych z samoopieką (np. chodzenie na siłownię), jeśli nie zabukujesz czasu w swoim harmonogramie, to się nie wydarzy. Pary mówią mi, że kiedy planują seks, w rzeczywistości są trochę podekscytowane, ponieważ planują coś dla siebie. Odkrywają, że fantazjują o swoim partnerze i planują zabawne sposoby na wzajemną przyjemność. Tak więc w rzeczywistości nie jest to tak nieseksowne, jak się wydaje” – mówi Li.

15. Randkuj

Skoro już jesteśmy  przy regularnym seksie, oto jeden ze sposobów na upieczenie dwóch pieczeni przy jednym ogniu: regularne wieczory randkowe. Pójście do kina z dziećmi może być świetną zabawą, ale pamiętaj aby przynajmniej raz w miesiącu urządzać randkę tylko dla rodziców. To bardzo ważne, aby mieć wieczory, w których nie martwisz się zmianami pieluch, rozsypanym popcornem lub publicznymi napadami złości. Idź i baw się bez przeszkód. Tak, koszty mają znaczenie. Ale możesz spędzić noc na kanapie lub spacerować po okolicy, niech to po prostu będzie zaplanowana randka. Liczy się intencja spędzenia wspólnie niezakłóconego niczym czasu.

16. Przejdź na jego stronę

Bycie po tej samej stronie we wszystkim: od tego, jak i jakie zaangażowanie w wasze życie będą mieli teściowie, po to w ilu zajęciach powinny uczestniczyć dzieci, jest kluczowe w małżeństwie. Kiedy rodzice są po tej samej stronie, mają mniej stresu i funkcjonują znacznie lepiej jako para. Najważniejszą rzeczą, jaką rodzice powinni zrobić, aby utrzymać szczęśliwe małżeństwo podczas wychowywania dzieci, jest planowanie regularnego czasu na omawianie problemów i ćwiczenie skutecznych technik komunikacji. Oczywiście rodzice muszą wypracować logistykę dotyczącą tego, kto i kiedy kogo odbierze, ale potrzebują też czasu na omówienie większych problemów.

17. Dowiedz się, jak po kłótni iść dalej

Nieporozumienia są nieuniknione w każdym małżeństwie. Jednak jednym z definiujących aspektów silnego, szczęśliwego małżeństwa jest umiejętność przezwyciężenia kłótni. Nie ma znaczenia, czy się kłócisz, ponieważ wszystkie pary to robią, chodzi o to, aby później wrócić do stołu i porozmawiać o tym, co się stało i mieć swoją część w tej rozmowie. To ważne, aby problemy nie zostały zamiecione pod dywan. Pozwala to parze głęboko dzielić się tym, jak się czują, bez złości lub frustracji podczas kłótni.

Jak się kłócić, by związek na tym nie ucierpiał? 6 żelaznych zasad, których warto przestrzegać

18. Śmiej się!

Bycie w dobrym humorze wymaga, no cóż, odrobiny humoru. Najlepszą rzeczą, jaką pary mogą zrobić, aby utrzymać szczęśliwe małżeństwo, jest wspólny śmiech każdego dnia — mówi Katie Ziskind, terapeutka małżeństwa i rodziny. Jeśli mogą śmiać się razem, mogą przejść przez wszystko.

19. Zawsze sprawdzaj, upewniaj

Walidacja jest jedną z najważniejszych rzeczy, jakie pary mogą dla siebie zrobić. Gdy twój partner słyszy, co mówisz, docenia cię i rozumie, że mówisz o podstawowej potrzebie kontaktu.  Zdrowe pary wiedzą, że uczucia nie są dobre lub złe, prawdziwe lub fałszywe. To bardzo ważne przesłanie, które należy przekazać również swoim dzieciom. Pomaga rozwiązać konflikt, zamiast wykonywać destrukcyjny taniec, czując, że nie mamy dla siebie znaczenia.

20. Przestań mieć obsesję na punkcie tego, kto wygra

Kompulsywna potrzeba posiadania racji może być niezwykle destrukcyjna w związku, a duchowy nauczyciel Eckhart Tolle opisuje to niemal jako formę przemocy. Ta potrzeba powoduje strach i urazę między parami i ostatecznie z czasem osłabi związek. Kiedy pary szanują się nawzajem, mogą zaakceptować brak racji na rzecz utrzymania zdrowej równowagi. Pary, które odniosły sukces, wiedzą, jak wybrać swoje bitwy, wiedząc, że bliskość oznacza coś więcej niż bycie górą.

21. Dbaj o siebie

Pary, które odniosły sukces, wiedzą, że muszą zadbać o siebie. To potwierdza, że ​​ważna jest praca nad relacją, którą masz ze sobą. Innymi słowy: opiekowanie się współmałżonkiem nie wystarczy. Musisz też dbać o siebie. Oznacza to regularne ćwiczenia, dobre odżywianie, wystarczającą ilość snu. Nawet regularne wizyty u lekarza i dentysty są ważne. Inwestując w siebie i swoje dobre samopoczucie, pokazuje partnerowi, że chcesz być dla niego jak najlepszy.

22. Zwracaj uwagę na małe rzeczy

Małe gesty mają dużą wagę, a dla par, które mają wzajemny szacunek, te małe gesty są drugą naturą. Prosty liścik miłosny, nieco dłuższy uścisk lub pocałunek na pożegnanie może sprawić, że twój partner poczuje się dowartościowany i doceniony. 

23. Dajcie sobie nawzajem przestrzeń

Ważne jest, aby wspierać i angażować współmałżonka. Ale nie możesz też najechać na niego kursorem i spróbować rozwiązać za niego wszystkie jego problemy, jak  w Simsach. Pary, które mają wzajemny szacunek, wierzą w swoje mocne strony i mają wystarczająco dużo wiary w siebie, aby wiedzieć, kiedy zrobić krok w tył i pozwolić drugiej osobie poradzić sobie z czymś samodzielnie. Wiedzą, kiedy muszą uwolnić się od kontroli i pozwolić partnerowi samemu zastanowić się nad jego sprawami.

 

 


Zobacz także

Nie szukaj miłości, szukaj inspiracji. 12 rzeczy, które musisz zrobić tuż po rozstaniu, by wyjść z niego cało

Alimenty? A co mi zrobisz, jak ci nie zapłacę? Dłużnicy alimentacyjni śmieją się w twarz swoim dzieciom i byłym partnerkom

Alimenty? A co mi zrobisz, jak ci nie zapłacę? Dłużnicy alimentacyjni śmieją się w twarz swoim dzieciom i byłym partnerkom

„Ja zarabiałam, on wydawał. Mydlił mi oczy zapewnieniami, że przecież życie jest drogie, a my mamy dwoje dzieci i kredyty”. Dlaczego kłócimy się o pieniądze?