Psychologia

„Stara, a głupia! Jak mogłaś się dać zrobić w balona?” Nie szukajmy winy w ofierze, nie ferujmy wyroków

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
9 lutego 2022
Katarzyna Kucewicz, fot. Szymon Szcześniak / plakat dokumentu "Oszust z Tindera", Netflix
 

„Oszust z Tindera” to najchętniej oglądana produkcja na Netflixie. Historia oszukanych na miliony kobiet wzbudza ogromne emocje. Jakie mechanizmy opisuje ta historia, czy powinniśmy osądzać ofiary oszusta – pytamy psycholożkę Katarzynę Kucewicz.

Czy dziewczyny z najnowszego filmu dokumentalnego Netflixa „Oszust z Tindera” były naiwne?

Przede wszystkim były zmanipulowane. Dlatego chciałabym wszystkich prosić, byśmy nie ferowali wyroków na bohaterki i nie szukali winy w ofierze. Łatwo nam to przychodzi, przede wszystkim zrzucanie winy na naiwność ofiar. Ale przecież w filmie zobaczyliśmy tylko minifragment żmudnego, długotrwałego manipulowania kobietami, które krok po kroku dawały się wciągać w spiralę kłamstw. Nikt ich w 15 minucie znajomości nie poprosił o pożyczkę. Nawiązywała się więź, relacja, zaufanie, a dopiero kiedy poczuły się pewnie, nastąpił atak. Oglądając ten film, wiele z nas zada sobie pytanie:  jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji? Czy byłabym skłonna komuś tak pomagać? Pożyczać pieniądze?

Wiele z nas nosi w sobie doświadczenie bycia oszukaną. Może nie zawsze chodziło po pieniądze…

… ale kłamstwa, zdrady czy odrzucenie w chwili kryzysu, np. utraty pracy czy choroby. Dlatego dość łatwo wczuć się w sytuację tych kobiet. One były całymi tygodniami manipulowane i rozkochiwane. Początkowo myślały, że spotkały księcia z bajki, którego najpierw wpuściły do swojego serca, a w końcu portfela. Dziś wiele osób żyje w poczuciu głębokiego osamotnienia, są spragnione miłości, czułości i właśnie dlatego bardzo chcą wierzyć, że w końcu pojawił się ktoś, kto podchodzi do związku i uczuć na poważnie. Znam kilka podobnych historii jak ta, dziejących się w Polsce, ale głównie w internecie. Mówi się o takim zjawisku catfishing. Jest to oszustwo polegające na tworzeniu fałszywej tożsamości w sieci i wyłudzaniu pieniędzy od osoby, którą się w ten sposób uwiodło, podając się na przykład za amerykańskiego generała, lekarza na misji ONZ itp.

Znane mi są historie o bardzo podobnym schemacie. Poznajemy się w social mediach, czule rozmawiamy, ktoś przebąkuje, że jest zamożny, ma zawód zaufania publicznego i co jakiś czas wspomina, np. o chorej mamie, o córce, która marzy o studiach itp. I nagle, po miesiącach codziennych rozmów, pada prośba formułowana bardzo wiarygodnie: pamiętasz moją mamę? Bardzo jej się pogorszyło, potrzebuję 10 tyś. dolarów, a jestem na misji i nie mam dostępu do konta.

Gdyby oszust powiedział to w pierwszym tygodniu znajomości, to raczej usłyszałby tylko empatyczne „współczuję”, ale po kilku miesiącach pisania osoba ma poczucie, że tworzy związek, że jest w relacji ze scammerem (tak się określa takich oszustów). I samo współczucie to za mało – ona chce pomóc, chce ulżyć cierpieniu ukochanej osoby. Przez myśl jej nie przejdzie, że to perfidna gra, a osoba po przelewie szybko się ulotni, albo będzie chciała więcej. Oczywiście „oszust z Tindera” cały czas był w kontakcie ze swoimi ofiarami i pod tym względem ta historia jest wyjątkowa.

Czy ten film można oglądać jak studium psychopaty?

Nie mam danych, by diagnozować „Simona Leviev’a”. To nie takie proste. Szczątkowa obserwacja to za mało, by coś konkretnego o nim powiedzieć. W mojej pracy stosuje się w tym celu czasem wielotygodniowe obserwacje, LICZNE testy psychologiczne. Opinia publiczna jest żądna łatek: psychopata, narcyz, ale tak naprawdę jedyne, co można o nim powiedzieć to, że ma spory deficyt empatii i dobrze rozwinięte umiejętności manipulacyjne. Czy ma cechy psychopatyczne, narcystyczne, czy w ogóle jest świadomy tego, jaką krzywdę wyrządził innym – o tym musiałby orzec biegły sądowy.

Niemniej dla kobiet, które miały do czynienia z tym scammerem, to było z całą pewnością bardzo trudne doświadczenie. Trudne na wielu płaszczyznach. Już samo pokazanie się w tym filmie u jednych widzów wzbudziło podziw, u innych szyderstwo i kpinę. Dokładnie takich reakcji ofiary catfishingu doświadczają lokalnie w swoim środowisku. Prędzej niż współczucie otrzymują reprymendy, a nawet wyzwiska w rodzaju „Stara, a głupia!, Jak mogłaś się tak dać zrobić w balona”. To jest ogromnie zawstydzające i upokarzające. Osoba zaczyna czuć się jak kompletna idiotka i zamyka się w sobie, traci poczucie własnej wartości.

Znasz takie historie?

Nie jedną. Od wielu lat spotykam kobiety, które mówią wprost, że wstydzą się przyznać rodzinie, że straciły w taki sposób cały majątek. Czasami psycholog to jedyna osoba, która zna prawdę: gdzie się podziały oszczędności, dlaczego chciałam zrobić sobie krzywdę, co się stało z tym tajemniczym Kolumbijczykiem, z którym miałam taką wielką miłość.

Kobiety upadają na zdrowiu psychicznym po takim doświadczeniu. Nie dość, że ich nastrój szybuje w dół to jeszcze ich poczucie własnej wartości, pewność siebie spada na dno. No i są okradzione. Zostają z długami, o których boją się mówić. Wiadomym jest, że dla wielu z nas ulgą jest rozmowa z koleżankami. Jak możemy się wygadać, otrzymać wsparcie, jak przyjaciółki będą nam współczuć. W sytuacjach takich oszustw jednak ludziom trudno jest okazywać empatię, okazują niedowierzanie, pouczają, dają dobre rady, a nawet formułują zarzuty. W efekcie ofiara scammera czuje się osamotniona, myśli: tylko ja jestem taka głupia, na całym świecie. Te reakcje to dodatkowy stresor.

Staram się rozumieć obie strony. Kiedyś słyszałam o dziewczynie, której mama zadłużyła się i oddała wszystko generałowi z Ameryki. I ta dziewczyna była wściekła i przerażona jednocześnie. Miała poczucie, że mama jest w innym świecie, bo ta, nawet okradziona, miesiącami wierzyła, że jednak generał wróci, że to na pewno nieporozumienie i może trzeba mu dosłać jeszcze jakieś pieniądze. Domyślam się, że dla rodziny to jest dramatyczne. Człowiek chce jakoś potrząsnąć zakochaną osobą, a ta często nie odpuszcza, dochodzi do awantur, rozłamów. To są  wstrząsające historie.

Niektóre pacjentki opowiadały, że brały chwilówki na wysoki procent, albo że zapożyczały się u znajomych i rodziny. Chciały pomóc ukochanemu, bo wierzyły, że jak ten żołnierz wróci z misji w Afganistanie, to stworzą razem rodzinę, mimo że znajomość opierała się wyłącznie na pisaniu do siebie. Ale, co ciekawe, większość moich rozmówczyń zgodnie twierdziło, że tak naprawdę dla nich najtrudniejszym elementem tej historii była nie kradzież, a złamane serce.

„Jeden okazuje się żonatym narcyzem, drugi udaje miłość, trzeci nażera się za twoją kasę”. Tinder – pole minowe dla kobiet

Czy po takich traumatycznych przeżyciach potrzebna jest terapia, by uwierzyć w miłość?

Nie zawsze to oszustwo jest traumą, ale w moim poczuciu wsparcie psychologiczne, interwencja kryzysowa byłyby tu wskazane. Przynajmniej na początku, kiedy spada na nas informacja, że to, w co miesiącami wierzyłyśmy, okazało się mistyfikacją. Takie doświadczenia zabierają nam wiarę w ludzi, w miłość i – co najgorsze – w siebie. Choć nie na zawsze, bo można to przepracować, jak widzieliśmy w filmie. Z mojego doświadczenia wynika, że mężczyźni też padają ofiarą takich oszustw. Do mojego gabinetu trafili też panowie, którzy przelali ogromne kwoty kobietom, które poznali w internecie, ale o tym już w ogóle się nie mówi. Sprawcami też nie zawsze są  mężczyźni. Całkiem niedawno czytałam taką historię, która wydarzyła się w Polsce, że pewna kobieta, podszywając się na portalach randkowych pod mężczyznę, oszukała na pieniądze swoje trzy koleżanki-singielki. Warto wiedzieć, swoją drogą, że istnieją międzynarodowe grupy przestępcze, które specjalizują się w takim okradaniu ludzi.

POLECAMY RÓWNIEŻ: „Wynajmę pokój, załóż szpilki, zdejmij majtki”. Szybki romans na tinderze, czyli trzydziestolatka szuka faceta

Czy można ich jakoś rozpoznać?

Bardzo często to są osoby, które słabo mówią w języku angielskim, dlatego korzystają z translatorów i piszą nieskładnie (mimo że przecież pochodzą np. z USA). Dość łatwo poznać, że nie są zainteresowane głębszymi rozmowami: o sztuce, muzyce, poezji, meczu, religii, polityce. Operują za to kilkudziesięcioma  frazesami o miłości, które powtarzają jak w pętli: „Nie mogę doczekać się spotkania”, „Przyślij zdjęcia”, „Jesteś piękna i tęsknię”. Można też ich złapać na pewnej amnezji. Mówiło się do niego coś wczoraj wieczorem, a on rano tego nie pamięta. Dzieje się tak dlatego, że oszuści – jeśli są grupą – wymieniają się. Są na zmianach. Wieczorem piszemy z X, a rano z Y.

 

Jak chronić się przed takimi ludźmi?

Oczywiście, tak jak słyszymy w filmie, większość z nas chciałaby poznać swojego partnera przez przypadek w bibliotece, romantycznie na kawie, zwyczajnie w pracy czy podczas spaceru, ale prawda jest taka, że kiedy jesteśmy singlami, to zazwyczaj lądujemy na portalu randkowym.

W samych aplikacjach typu Sympatia, Tinder nie ma niczego złego. Warto jednak pamiętać, że zanim wpuścimy kogoś do swojego domu i serca, lepiej go dobrze poznać i nie inwestować za dużo. Pamiętajmy też, że nawet jeśli kogoś darzymy głębokim uczuciem, nie musimy tego potwierdzać, pożyczając mu pieniądze. Zawsze mamy prawo odmówić. Jeśli ktoś się na nas obrazi, zareaguje agresywnie albo będzie próbował nami manipulować, to powinna nam się zapalić czerwona lampka, czy na pewno jesteśmy w uczciwej relacji.


Katarzyna Kucewicz

Psycholożka i psychoterapeutka. Na instagramie:  psycholog_na_insta, autorka poradników psychologicznych i setek artykułów eksperckich. Prowadzi w Warszawie ośrodek psychoterapii INNER GARDEN. Należy do Polskiej Federacji Psychoterapii.


Psychologia

„Mamy do czynienia z początkiem końca pandemii”. Niedzielski ogłasza zmiany w obostrzeniach

Redakcja
Redakcja
9 lutego 2022
Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego
 

Zmiany w kwarantannie, powrót uczniów do szkół. Minister zdrowia Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej ogłasza zmiany. – Mamy do czynienia z początkiem końca pandemii – powiedział Niedzielski. 

– Za nami jest już apogeum V fali. To przesilenie potwierdza się w każdym wymiarze, pod względem liczby nowych zakażeń, testów, zleceń POZ na test – powiedział minister zdrowia. – Luty będzie tym miesiącem kiedy spadki zakażeń powinny być stosunkowo duże. W lutym wyczerpie się poważne zagrożenie dla systemu opieki zdrowotnej. Mam nadzieję, że w marcu będziemy mogli podejmować odważne decyzje o znoszeniu restrykcji — zapowiada szef Ministerstwa Zdrowia.

Decyzje Ministerstwa Zdrowia ws. walki z COVID-19

  1. Przywrócenie ok. 5 tys. łóżek do systemu leczenia. To mocny krok w kierunku przywracania normalności. Pierwsze kroki powinny dotyczyć ograniczania właśnie tej infrastruktury
  2. Zmiana zasad związanych z izolacją i kwarantanną. Od 15 lutego stosowana będzie 7-dniowa izolacja (wcześniej 10), kwarantanna dla współdomowników wyłącznie w czasie izolacji członka rodziny. Kwarantanny i izolacje liczone równolegle. Likwidacja kwarantanny z tzw. kontaktu.
    Od 11 lutego zniesienie kwarantanny przyjazdowej.

 

Decyzje Ministra Edukacji i Nauki

Minister Przemysław Czarnek ogłosił przyspieszenie powrotu do szkół o tydzień. — Zmiany w zasadach kwarantanny i izolacji będą miały ogromne znaczenie dla szkół — mówi szef MEiN.

21 lutego definitywny koniec edukacji zdalnej.


Psychologia

Jak przedłużyć świeżość produktów spożywczych i marnować mniej jedzenia?

Redakcja
Redakcja
9 lutego 2022

Polacy wyrzucają rocznie 2 miliony ton żywności, co miesięcznie w przeliczeniu na osobę kosztuje nas średnio ok.35 zł. Co najczęściej wyrzucamy? Głównie produkty, które mają krótki termin przydatności, czyli warzywa, owoce, wędliny, chleb oraz nabiał. Jednym ze sposobów na ograniczenie marnotrawienia jedzenia jest pakowanie próżniowe, co umożliwiają nam zgrzewarki próżniowe FoodSaver

Każdemu z nas zdarza się wypełnić po brzegi koszyk w sklepie, by potem w domu zorientować się, że tak naprawdę nie wszystko od razu jest nam potrzebne. Sery,
wędliny czy warzywa to produkty o niezbyt długim terminie przydatności, więc jeśli ich szybko nie zjemy, zaczynają tracić smak, wartości odżywcze, psują się i
pleśnieją. Z drugiej strony nie zawsze mamy czas, by codziennie kupować małe porcje jedzenia. Warto zatem zastanowić się nad sposobem przechowywania
żywności, gdyż okazuje się, że aż 13% marnuje się przez tradycyjne, mało skuteczne metody przechowywania.

Chroń jedzenie w próżni

Najlepszym rozwiązaniem, które pozwoli na uniknięcie marnowania nadwyżek jedzenia jest pakowanie próżniowe. Możemy w ten sposób przechowywać żywność
do 5 razy dłużej. Taką wygodę zapewniają nam zgrzewarki próżniowe FoodSaver, które skutecznie eliminują powietrze ze specjalnie zaprojektowanych worków,
pojemników i folii, gdyż tlen i wilgoć sprawiają, że żywność traci smak i z czasem się psuje, stając się siedliskiem bakterii. Co możemy zapakować próżniowo?
Praktycznie każdy rodzaj żywności włącznie z mięsem, warzywami, owocami, sosami, zupami, artykułami suchymi, itd.  Zgrzewarki mogą mieć dwa tryby pracy: do  mokrych i suchych produktów. A to oznacza, że możemy zapakować nie tylko sałatkę z warzyw, ale też porcję ulubionego musli. Niektóre modele mają dodatkowy tryb pulsacyjny, który ułatwia pakowanie produktów delikatnych, np. pieczywa. Poza tym zgrzewarki możemy także używać do marynowania produktów, np. świeżego mięsa z dodatkiem przypraw, ziół i oliwy. Wystarczy włożyć wszystko do worka, zgrzać i odczekać określoną ilość czasu.

Małe porcje, duża wygoda

Folia, wykorzystywana w zgrzewarkach FoodSaver, dzięki centralnej perforacji umożliwia pakowanie 2 porcji jednocześnie (np. dwóch steków), co pozwala na
zaplanowanie posiłków na cały tydzień. Jeśli natomiast lubimy pić na śniadanie koktajle owocowe, możemy używać poręcznych saszetek do przechowywania
przygotowanej z wyprzedzeniem mieszanki smoothie, dzięki czemu nie musimy martwić się o siekanie składników rano, przed wyjściem z domu. Co ważne,
wszystkie worki i folie FoodSaver zapewniają pełną ochronę przed przemarzaniem żywności w zamrażalniku. Są trwałe, a jednocześnie giętkie i tworzą hermetyczną barierę wokół produktów spożywczych. Można ich używać w lodówce, zamrażarce i kuchence mikrofalowej (rozmrażanie), a także w nich gotować. Ponieważ są 5 warstwowe, można je wykorzystywać wielokrotnie.

Bezpieczne folie i pojemniki

Coraz częściej zwracamy uwagę, by materiały, z których korzystamy nie zagrażały naszemu zdrowiu. Szukamy produktów wolnych od substancji toksycznych m.in. od związku Bisfenol A, znanego jako BPA, który wchodzi on w skład poliwęglanu, służącego do produkcji wielu wyrobów plastikowych. Uważa się, że niewielkie ilości BPA mogą przedostawać się z opakowań plastikowych do pożywienia i wpływać na naszą gospodarkę hormonalną. Dlatego wszystkie folie używane w zgrzewarkach FoodSaver są wolne od BPA, co dowodzi, iż produkty te są tworzone w trosce o nasze zdrowie i bezpieczeństwo. Z kolei pojemniki FoodSaver do pakowania próżniowego zostały zaprojektowane z wysokiej jakości materiału Tritan™, który odznacza się wyjątkową trwałością i również nie zawiera BPA. Pojemniki są odporne na pęknięcia i nie przebarwiają się. Posiadają mocne uszczelki i elastyczną pokrywkę z uchwytami ułatwiającymi otwieranie. Można je myć w zmywarce do naczyń, co ułatwia utrzymanie ich w czystości. Pojemniki te współpracują ze wszystkimi systemami próżniowymi FoodSaver.

Oszczędność miejsca w kuchni

Zgrzewarki FoodSaver zajmują mało miejsca, a dodatkowo niektóre modele mają wbudowany schowek na rolkę i gilotynę. Można je przechowywać również w pionie, co jest nie bez znaczenia w przypadku małych kuchni. Wszystkie modele wykonane są z nowoczesnych materiałów, redukujących odciski palców na pokrywie zgrzewarki. Mają kompaktowy i ponadczasowy design, dzięki czemu dobrze się prezentują w każdej kuchni.


Zobacz także

Wybacz, aby móc lepiej żyć

Samotność to cichy zabójca. Jest bardziej niebezpieczna niż 15 papierosów dziennie, tak mówią badania

„Nie komplikuj, ciesz się, ufaj". Czego mężczyzna może nauczyć o miłości kobietę

7 głównych grzechów, które mężczyźni popełniają w związku