Dieta Zdrowie Zioła

Nie tylko arbuz, ogórek i pokrzywa. Naturalne diuretyki, które pomogą usunąć nadmiar wody z organizmu

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 sierpnia 2021
Naturalne diuretyki na obrzęki
Fot. iStock
 

Naturalne diuretyki to owoce, warzywa i zioła, które wpływają na przyspieszenie usuwania wody z organizmu. Włączenie ich do diety przy tendencjach do powstawania obrzęków, może być zbawienne. Czym są naturalne diuretyki i po jakie produkty warto sięgać przy problemach z zatrzymywaniem wody w organizmie?

Czym są obrzęki?

Obrzęki to nagromadzenie płynu w tkance, na zewnątrz komórek i poza naczyniami krwionośnymi. Mogą mieć różne przyczyny, ale często są efektem zatrzymania wody w organizmie. W tym przypadku najczęściej dotyczą  kończyn, szczególnie dłoni oraz okolicy kostek. Zazwyczaj nie stwarzają zagrożenia dla życia, ale mogą stanowić objaw choroby (niewydolność serca, POChP, nadciśnienie tętnicze, niedoczynność tarczycy).

Najczęściej obrzęki wynikające z zatrzymywania wody są efektem popełnianych błędów. Np. siedząca praca, brak ruchu lub upały, mogą sprzyjać ich powstawaniu. Wypijanie zbyt małej ilości wody paradoksalnie także wpływa na tworzenie się obrzęków. Odpowiada za to wazopresyna, czyli hormon, który wydziela się przy zbyt niskim poziomie wody i powoduje zatrzymywanie jej przez nerki. Inną przyczyną mogą być zaburzenia hormonalne, stosowanie antykoncepcji hormonalnej, lub po prostu naturalne wahania estrogenów  przed miesiączką. Wtedy najczęściej kobiety obserwują u siebie obrzęki i więcej kilogramów na wadze. Także stosowne leki mogą zatrzymywać wodę w organizmie.

Naturalne diuretyki  na obrzęki

Fot. iStock

Gdy obrzęki są częste i masywne, lub towarzyszą im niepokojące objawy, problem należy skonsultować z lekarzem.

W innym przypadku pomocne będą naturalne diuretyki, które pomogą usunąć obrzęki przez zwiększenie ilości produkowanego moczu, a przez to usunięcie nadmiaru wody z organizmu. Dzięki temu wspomagają m.in. oczyszczanie organizmu z toksyn, obniżają ciśnienie tętnicze.

Naturalne diuretyki — owoce

W przypadku, gdy obrzęki nie wynikają z choroby, pozytywny wpływ na ich redukcję mogą mieć owoce i warzywa. Są wśród nich naturalne diuretyki, które zawierają one bioflawonoidy. Substancje te uszczelniają tkanki i zapobiegają skłonnościom do wycieku płynów z naczyń włosowatych.

Naturalne diuretyki  na obrzęki

Fot. iStock/ Naturalne diuretyki

Arbuz

Arbuz  aż w 92% składa się z wody. Wykazuje działanie moczopędne, przyspiesza usuwanie toksyn, poprawia przemianę materii i pomaga utrzymać prawidłowy poziom płynu i elektrolitów w organizmie. Arbuz jest źródłem błonnika, witaminy C i witamin z grupy B (B1, B2, B3, B6, kwasu foliowego), beta-karotenu, wapnia i potasu.

Melon

W jego składzie znajduje się ponad 80% wody. Melon wykazuje działanie podobne do arbuza — jest moczopędny i działa oczyszczająco. Ponadto w melonie znajdziemy błonnik pokarmowy, witaminy oraz antyoksydanty, takie jak beta-karoten.

Ananas — naturalne diuretyki

Ananas dba o nerki, ponieważ zawiera 85% wody, ponadto stabilizuje poziom płynów i elektrolitów w organizmie. Warto sięgać po ananasy, ze względu na obecność błonnika pokarmowego, witaminy C i minerałów.

Naturalne diuretyki — warzywa

Ogórki

Ogórek aż w 96% składa się z wody, dlatego świetnie nawadnia organizm, działa moczopędnie i poprawia pracę układu krążenia. Obecność siarki oraz krzemu pomaga usuwać kwas moczowy z organizmu.

Pomidory

Pomidory zawierają 90% wody, są doskonałym źródłem potasu, witaminy C, E i kwasu foliowego. Pomagają obniżyć ciśnienie tętnicze krwi oraz stabilizują poziom płynów i elektrolitów w organizmie.

Pietruszka

Pietruszka (korzeń i natka) działa silnie moczopędnie oraz napotnie. Ponadto wykazuje działanie antyseptyczne, zapobiegając rozwojowi szkodliwych bakterii w pęcherzu moczowym i nerkach. Korzeń jest źródłem witaminy A  oraz witamin: C,  B, B6, B9,K, PP i E, żelaza, potasu, fosforu, wapnia, magnezu, cynku, sodu i manganu. Natka dostarcza witaminy C i A, żelazo niehemowe, oraz chlorofil o działaniu oczyszczającym organizm.

 Seler

Seler, zarówno korzeniowy jak i naciowy, wspiera wydalanie moczu z organizmu i zapobiega powstawaniu obrzękom, pozytywnie wpływa na pracę nerek, zmniejsza ciśnienie tętnicze.

Naturalne diuretyki — zioła

Zioła to naturalne diuretyki, które najczęściej spożywamy pod postacią herbatek. Dają one podwójną korzyść — zawierają wartościowe dla zdrowia substancje i doskonale nawadniają organizm.

Naturalne diuretyki  na obrzęki

Fot. iStock/Naturalne diuretyki

Pokrzywa

Pokrzywa to skarbnica zdrowia. Zawiera duże ilości witaminy C, K, E oraz B1, B2, B3, B5, oraz żelazo, magnez, krzem, mangan, miedź, cynk, selen, i inne. Zawiera kwasy organiczne, kwercetynę i rutynę (flawoniody), karoten i ksantofil (karotenoidy) i inne ważne dla zdrowia substancje. Pokrzywę od wieków stosuje się przy obrzękach, w leczeniu kamicy nerkowej, zapaleniu dróg moczowych.

Skrzyp polny — naturalne diuretyki

Skrzyp polny to dobre źródło witaminy C, żelaza, potasu, kobaltu, fosforu, wapnia. Zawiera flawonoidy oraz kwasy organiczne, sole mineralne. Skrzyp polny jest cennym wsparciem przy oczyszczaniu organizmu, działa moczopędnie i usuwa obrzęki.

Czarny bez

Czarny bez, zarówno kwiaty jak i owoce, to znany od wieków środek moczopędny i  przeciwzapalny, stosowany w medycynie ludowej przy kłopotach z nerkami. Wesprze organizm przy oczyszczaniu organizmu z toksyn oraz usunie obrzęki.

Mniszek lekarski

Zawiera witaminę C, karoten, witaminy z grupy B, oraz żelazo, wapń, fosfor, miedź, mangan, potas, kobalt, cynk, magnez, molibden i sód. Ponadto w jego składzie znajdują się kwasy fenolowe, flawonoidy, kumaryny. Wykazuje właściwości moczopędne i odtruwające, poprawia  pracę nerek.

Naturalne diuretyki to nie wszystko — co jeszcze wpływa na tworzenie się obrzęków?

Dla zdrowia nerek i unikania obrzęków równie ważne jest wypijanie przynajmniej 1,5-2 litrów wody dziennie. Woda, której duże ilości zawierają naturalne diuretyki, dobrze wypłukuje szkodliwe substancje z dróg moczowych. Ponadto należy przyjrzeć się diecie i unikać dużej ilości białka i soli, które obciążają funkcjonowanie nerek. Przy tendencji do obrzęków warto zrezygnować z alkoholu, który rozszerza naczynia krwionośne, przez co płyny przenikają z nich do przestrzeni międzykomórkowej.

Jeżeli wiele godzin siedzisz przy biurku, zapewne narzekasz na opuchnięte nogi. W takiej pozycji w kończynach krew i limfa przepływa wolniej, co sprzyja obrzękom. Warto zrobić częste przerwy choćby po to, by przespacerować się chwilę. Dobrze jest w miarę możliwości włączyć regularną aktywność fizyczną do rozkładu dnia.

FB/ohmepl

 


Dieta Zdrowie Zioła

Diastema – dla jednych znak rozpoznawczy, dla innych niedoskonałość. Co warto o niej wiedzieć?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 sierpnia 2021
Diastema - przyczyny, rodzaje, leczenie szpary między zębami
fot. SanneBerg/iStock
 

Diastema, czyli osławiona już przerwa między zębami, to charakterystyczny element wyglądu. Jedni uważają, że to uroczy znak rozpoznawczy, którego nie należy się wstydzić, inny traktują ją jako defekt wymagający specjalistycznej korekty. Diastema wyróżnia z tłumu, o czym świadczy choćby uśmiech Madonny czy Kate Moss. Co warto o niej wiedzieć?

Czym jest diastema?

Diastema to przerwa występująca między siekaczami przyśrodkowymi górnymi spowodowaną rozsunięciem się ich. Można ją zauważyć nie tylko podczas uśmiechu, ale także podczas mówienia, czy po prostu otwierania ust.

Diastema, biorąc pod uwagę ułożenie rozsuniętych zębów, dzielona jest na:

  • zbieżną – w sytuacji, gdy korony zębów są do siebie nachylone;
  • równoległą – mówimy o niej, jeśli korony zębów i ich korzenie są ustawione prosto;
  • rozbieżną – ten rodzaj diastemy pojawia się, gdy korony zębów są od siebie oddalone.
Diastema - przyczyny, rodzaje, leczenie szpary między zębami

Fot. iStock/Diastema

Przyczyny diastemii

Powstanie szczeliny między zębami może mieć kilka przyczyn, które wpływają na jej podział:

Diastema prawdziwa – powoduje ją nisko przyczepione i rozbudowane wędzidełko wargi górnej;

Diastema rzekoma — powodują ją:

  • wady ortodontyczne;
  • brak siekaczy bocznych,
  • nieprawidłowo małe zęby (mikrodoncja),
  • obecność zęba nadliczbowego (w kości od strony podniebiennej za siekaczami),
  • wcześniej przebyty uraz, na którego skutek doszło do przemieszczenia jednego lub obu siekaczy;

Diastema fizjologiczna –  pojawia się pomiędzy 7. a 9. rokiem życia, w czasie, gdy zęby mleczne wypadają, a na ich miejscu pojawiają się zęby stałe. Ten rodzaj szpary między zębami nie wymaga ingerencji, ponieważ zamyka się samoistnie.

Innym powodem formowania się diastemy może być ssanie kciuka w dzieciństwie lub istniejące choroby dziąseł.

Diastema — leczenie. Czy jest konieczne?

Diastema traktowana jest jako defekt urody, ale jej pozostawienie lub decyzja o leczeniu zależy wyłącznie od decyzji posiadacza takiego uśmiechu. Jeżeli nie przeszkadza, nie trzeba jej na silę usuwać, choć stomatolodzy zachęcają do podjęcia takiej decyzji, ze względu na ryzyko powikłań z obecności szczeliny między zębami. Diastema może być przyczyną wad zgryzu, chorób przyzębia, problemów z wyraźną mową.

U dzieci, jak wspomniano wyżej, diastema fizjologiczna z reguły zamyka się sama. U dorosłych ta kwestia jest nieco bardziej skomplikowana i zazwyczaj wymaga interwencji lekarza stomatologa lub ortodonty.

Diastema - przyczyny, rodzaje, leczenie szpary między zębami

Fot. iStock/Diastema

Szybkie leczenie diastemii

Leczenie kompozytem. Jest to niedrogi, najłatwiejszy i jednocześnie najszybszy sposób na w miarę możliwości estetyczną korektę szczeliny, bez naruszania zębów. Zakrycie wady materiałem kompozytowym wymaga „doklejenia” materiału do zębów tak, by wyglądał naturalnie przy zębach równomiernie poszerzonych. Takie rozwiązanie ma jednak też minusy. Takie wypełnienie nie zawsze wygląda idealnie, a po pewnym czasie może dojść do zmiany koloru kompozytu. Innym niebezpieczeństwem jest ryzyko skruszenia lub złamania materiału, choć akurat naprawa naprawy uszkodzeń w takiej sytuacji jest możliwa, podobnie jak korekta koloru.

Licówka porcelanowa.  Jest to inny sposób, bardziej kosztowny, ale też dający lepszy wizualnie efekt. Zastosowanie tego rozwiązania wymaga jednak zeszlifowanie powierzchniowej warstwy szkliwa, aby wkomponować w to miejsce licówkę. Należy tę czynność wykonać bardzo precyzyjnie i delikatnie, aby nie ingerować za bardzo w szkliwo i nie naruszyć zębiny, co może doprowadzić do osłabienia zęba.

Korona protetyczna porcelanowa. Ten sposób najbardziej ingeruje w strukturę zębów, ponieważ wymaga najpierw oszlifowania całości zdrowych lub wyleczonych zębów, a następnie założenia na nie koron porcelanowych, które dokładnie je pokryją.

Jeśli przyczyną diastemy są braki w uzębieniu (zęby rozsunęły się po utracie zęba/zębów) pomocne mogą być w takiej sytuacji implanty.

Diastema - przyczyny, rodzaje, leczenie szpary między zębami

Fot. iStock/Diastema

Diastemia a leczenie ortodontyczne

Leczenie ortodontyczne to propozycja leczenia najmniej inwazyjnego w stosunku do tkanek zęba, ale wymagająca cierpliwości i czasu. Im szybciej zostanie założony aparat na zęby, tym lepszy i trwalszy będzie efekt leczenia ortodontycznego. Należy wziąć pod uwagę, że wraz z upływem lat wada jest trudniejsza do leczenia i może wymagać po zdjęciu aparatu stałego wsparcia aparatu ruchomego lub przyklejonego do wewnętrznej powierzchni zębów drucika, aby zęby utrzymały nowe położenie.

W przypadku leczenia ortodontycznego niezwykle ważna jest higiena jamy ustnej oraz regularne zgłaszanie się na wizyty, aby kontrolować przemieszczanie się zębów.

Diastema u dzieci

Diastema u dzieci pojawia się między 7. a 9. rokiem życia, gdy wyrzynają się zęby stałe. Jest to diastema fizjologiczna i nie wymaga interwencji specjalisty, ponieważ zamyka się samoistnie. Jedną z możliwości zapobiegania wykształcenia się diastemy u dziecka jest wczesne wycięcie nadmiernie rozbudowanego wędzidełka wargi górnej bądź usunięcie zęba nadliczbowego, jeśli taki zostanie stwierdzony. W przypadku, gdy diastema u dziecka będzie wymagała podjęcia leczenia ortodontycznego u dziecka, ortodonta wyda odpowiednie zalecenie.


źródło:  www.mp.pl 

Dieta Zdrowie Zioła

„Bardzo pomocnym ćwiczeniem, kiedy depresja pchała mnie ku śmierci, było wyobrażenie sobie własnego pogrzebu”

Redakcja
Redakcja
9 sierpnia 2021
fot. KatarzynaBialasiewicz/iStock

Debiutancka książka Katarzyny Zachacz, pochodzącej z Podkarpacia, a obecnie mieszkającej na Wyspach i pracującej jako stewardesa, dotyka ważnego społecznie problemu, jakim jest anoreksja. Autorka dzieli się z czytelnikami historią swoich zmagań z chorobą, przeplatając ją naukowym i psychologicznym spojrzeniem na anoreksję.

Przedstawiamy fragment książki “Z anoreksją na pokładzie. Wyznanie stewardesy” (BookEdit, 2021)

„W tym samym czasie moje ciało dawało mi coraz wyraźniejsze sygnały, że brakuje mu sił na podstawowe funkcje życiowe. W mojej głowie pojawiały się coraz częściej dwie opcje wybudzenia się z tego koszmaru.

Pierwszą z nich było zaśnięcie na zawsze spokojnym snem bez żadnych koszmarów. Wiele razy chciałam zasnąć i nic nie czuć, nie słyszeć tego wzrastającego z każdą minutą głosu anoreksji w mojej głowie. Chciałam się uwolnić spod jej władzy drogą, która usatysfakcjonowałaby ją najbardziej – drogą śmierci.

Doświadczając zaburzeń odżywiania, wiele osób cierpi na depresję. Anoreksja często chodzi z nią w parze, udając najlepsze przyjaciółki. Możesz sobie tylko wyobrazić lub znasz to, jakim arcytrudnym wyczynem jest służenie dwóm niezadowolonym, ciągle narzekającym i chcącym więcej pasażerkom. Są najlepszymi koleżankami, świetnie się dogadują i obydwie popychają do działań niepożądanych, chociażby samookaleczenia.

Depresja nie sprawia, że postrzegamy siebie negatywnie, a wręcz odwrotnie nasze negatywne myśli, własna krytyka i brak miłości do samych siebie sprawiają, że doświadczamy depresji. Najczęściej negatywne myśli o nas samych kryją się w podświadomości, a my bez weryfikacji, czy są prawdą, wierzymy w nie. Sama skupiałam całą moją uwagę na negatywnych odczuciach, krytykowałam swój wygląd, tym samym zupełnie nieświadomie mnożąc te złe myśli o sobie i pogrążając się w depresji.

Ponad 60% osób dotkniętych anoreksją przejawia epizody tego stanu1. Depresja i popełniane pod wpływem tego stanu samobójstwa sprawiają, że anoreksja, jak już wspomniałam wcześniej, jest śmiertelnym zagrożeniem oraz ma najwyższy współczynnik śmierci wśród chorób psychicznych. Należy pamiętać, że na ten parametr składają się nie tylko samobójstwa, ale także w bardzo dużej mierze konsekwencje związane z wyniszczeniem organizmu, jakimi są m.in. zawały serca.

Występowanie epizodów depresji u osób walczących z anoreksją jest związane z niedoborem hormonu serotoniny. Hormon ten jest produkowany w około 90% w przewodzie pokarmowym. W czasie podejmowania częstych głodówek jelita są narażone na zaburzenia związane z prawidłowym funkcjonowaniem, tym samym nie produkują wystarczającej ilości hormonu serotoniny, potocznie zwanego hormonem szczęścia.

Bardzo ciężko jest przeciwstawić się myślom, które pojawiają się w głowie, kiedy spotykają się te dwie przyjaciółki. Wiele razy rozpatrywałam drogę, która według nich jest dla mnie najlepsza – śmierć. Tym samym ja mogłabym poczuć ulgę i upragniony spokój, a one mogłyby szukać kolejnej ofiary, co zapewne udałoby im się bardzo szybko. Jestem z siebie bardzo dumna, że nie wybrałam ich drogi, jednak posłuchałam własnego wewnętrznego GPS, który mówił coś zupełnie odwrotnego.


Wybierz życie. Ile razy bałeś się zaufać nawigacji w obawie przed wylądowaniem na wąskiej kamienistej drodze, może co gorsza tym samym pokonując trasę w dłuższym, niż przewidywałeś czasie… Krótsza trasa nie zawsze jest najlepsza oraz niekoniecznie prowadzi do celu. Jadąc dłuższą drogą, może uda się znaleźć nowe lepsze rozwiązanie lub zobaczyć albo spotkać coś, co odmieni twoje życie. Z wielkim strachem, przerażeniem i lękiem przed przyszłością wyłączyłam anoreksja – GPS, a włączyłam własny, który mam z sobą cały czas i który zawsze prowadzi najlepiej, mimo że czasem wydaje się inaczej.

Anoreksja cały czas próbowała nawigować mnie według jej zasad i czasem jej się udawało, ale zdałam sobie sprawę, że mam się słuchać własnego wewnętrznego, najlepszego i najnowszej generacji GPS, wewnątrz mnie – mojego serca.

Odrzucenie myśli, jakie podsuwa depresja, nie dzieje się z dnia na dzień. Jest to ciągła, bardzo trudna bitwa, w której niesamowicie ważne jest pokazanie sobie, że sam wiesz, co jest dla ciebie najlepsze.

Momenty depresji pogarszały mój stan psychiczny. Byłam coraz bardziej zagubiona, smutna, apatyczna, przygnębiona i obojętna na świat, który się cały czas toczył obok mnie. Nie czułam się jego częścią, nie było mnie w stanie zainteresować nic poza tematami, które podsuwała mi anoreksja – jedzenie, kalorie, waga, ćwiczenia. Miałam ciągle wahania nastroju, byłam impulsywna i sama nie potrafiłam zrozumieć swojego zachowania. Nie byłam dobrym rozmówcą ani słuchaczem. Mimo że byłam obecna ciałem i ktoś do mnie mówił, nie potrafiłam się skupić na najprostszych słowach, jakie były do mnie wypowiadane. Każda moja rozmowa kończyła się tematem mojego „zdrowego jedzenia”, niezależnie od tego, czego dotyczyła na początku. Wszystko sprowadzałam do tematu dotyczącego kontroli kalorii. Tkwiłam w zamkniętej bańce, która tylko rosła, a ja liczyłam na to, że jak najszybciej pęknie i tym samym poczuję ulgę.

Bardzo pomocnym ćwiczeniem, kiedy depresja pchała mnie ku śmierci, było wyobrażenie sobie własnego pogrzebu. O ćwiczeniu tym przeczytałam w książce Stephena Coveya „7 nawyków skutecznego działania”. Polega ono na zastanowieniu się, co mogłyby powiedzieć oraz poczuć bliskie mi osoby, znajomi, spoglądając na moje zdjęcie przepasane czarną wstążką. Myśląc o tym, w mojej głowie pojawia się niewyobrażalny smutek. Mimo że anoreksja podsyła mi myśli mówiące, że wybierając ten sen, nie będę czuła żadnego rodzaju bólu i powinnam jak najszybciej zasnąć. Pojawiają się w moich oczach łzy, kiedy widzę tę scenę w głowie. Rozpacz najbliższych, brak kontaktu z nimi oraz utrata możliwości odkrywania niesamowicie pięknego świata sprawiają, że głos dwóch kumpelek popychający mnie do śmierci przestaje dominować.

Drugą możliwością, którą wybrałam i dzięki której ponownie mogę cieszyć się życiem, było pójście do łazienki, umycie twarzy bardzo zimną wodą, spojrzenie w lustro i powiedzenie sobie: Jesteś silniejsza, niż ci się wydaje, wygrasz tę wojnę, wstań i zacznij walczyć! Wybrałam drugą opcję, mimo to pierwsza możliwość nie znikła, ciągle pojawiała się w mojej głowie z nadzieją, że zmienię zdanie i się poddam.

Podobnie jest z zakupem biletu na samolot. Mamy dwie możliwości, pierwsza to codzienne przeglądanie ofert, sprawdzanie, zastanawianie się i odkładanie decyzji zakupu. Druga to przejrzeć ofertę linii lotniczych, wybrać lot, który nas najbardziej interesuje, i kupić bilet.

Mimo olbrzymiego strachu i niepewności wybierz drugą opcję w obydwu przypadkach. Będzie to jedyna słuszna decyzja, a po podróży przekonasz się, że będzie to jedna z najlepszych decyzji w twoim życiu. Kiedy jest więc dobry moment na zakup biletu na lot? Teraz, w tym momencie!

dav

 


Zobacz także

Najwyższy czas, żeby porządnie się zmęczyć? Oto 8 powodów, dla których warto uprawiać crossfit

4 proste zasady ochrony przed infekcjami intymnymi (i jak je leczyć)

To, ile godzin śpisz, ma ogromny wpływ na twoją wagę