Dieta Zdrowie

Dieta sokowa – oczyszczająca kuracja dla szczupłej figury. Na czym polega i jakie efekty może przynieść?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 stycznia 2021
Dieta sokowa - zasady, zalety, wady, efekty
Fot. iStock
 

Dieta sokowa jest jedną z wielu diet, która zdobyła niemałą popularność. Pozwala ona zredukować wagę i przyspiesza detoks organizmu. Miłośnicy warzyw i owoców z pewnością są usatysfakcjonowani posiłkami na diecie, w postaci wyciskanych soków i koktajli. Na czym dokładnie polega dieta sokowa i jakie efekty może przynieść?

Dieta sokowa — na czym polega?

Dieta sokowa opiera się sokach i koktajlach przyrządzanych z dostępnych warzyw, owoców, lub w wersji mieszanej. Przede wszystkim polecane są zielone warzywa liściaste, bogate w błonniki chlorofil. Można do nich dodawać tzw. superfoods, które podnoszą walory prozdrowotne soków i koktajli. Zaliczamy do nich m.in.: nasiona chia, jagody goi, jagody açai, spirulinę, młody jęczmień. Najlepiej korzystać z roślin pochodzących z ekologicznych upraw, by uniknąć nadmiernego spożycia środków ochrony roślin (różnych pestycydów), które najczęściej są stosowane w konwencjonalnych uprawach.

Dieta sokowa - przepis, zasady, zalety, wady, efekty

Fot. iStock/Dieta sokowa

Soki najlepiej wyciskać ze zwłókniałych roślin (marchew, burak, jarmuż), lub o dużej ilości pestek (granat, pomarańcza). Rośliny delikatne i miękkie (np. banan, truskawki, sałata) warto zmiksować w całości w koktajlu. Do wyciśnięcia soku najlepsza będzie wyciskarka wolnoobrotowa, która w porównaniu do sokowirówki, daje bardziej wartościowe soki.

Warto także wziąć pod uwagę, że przejście z diety bogatej w przetworzone produkty na surowe produkty roślinne może być szokiem dla organizmu. Aby uniknąć sensacji jelitowych, warto w takim przypadku dietę sokową poprzedzić stopniowym wprowadzaniem do posiłków coraz większych ilości surowych warzyw i owoców.

Produkty, po które należy sięgać na diecie sokowej:

  • soki warzywne i owocowe,
  • koktajle,
  • superfoods jako dodatki;
  • przyprawy korzenne, np. imbir;
  • woda,
  • zielona herbata,
  • herbaty ziołowe,
  • herbatki owocowe,
  • czysta woda kokosowa (bez cukru i dodatków),
  • czysty bulion warzywny bez tłuszczu.
Dieta sokowa - przepisy, zasady, zalety, wady, efekty

Fot. iStock/Dieta sokowa

Czego nie wolno spożywać na diecie sokowej?:

  • produkty pochodzenia zwierzęcego,
  • produkty zbożowe i produkty roślinne inne niż wyżej wymienione,
  • żywność przetworzona,
  • kawa,
  • czarna herbata,
  • napoje słodzone,
  • alkohol.

Jak długo można być na diecie sokowej?

Dieta sokowa, w której soki i koktajle są jedynymi posiłkami, najczęściej jest wprowadzana na okres 1 do 7 dni. Nie należy przedłużać tego stanu, ponieważ długotrwała dieta oparta wyłącznie na płynnych posiłkach z owoców i warzyw jest dietą niedoborową. Organizm potrzebuje także innych produktów, które dostarczą m.in. białko i zdrowe tłuszcze, potrzebne do funkcjonowania. Podczas diety sokowej należy obserwować organizm i reagować na ewentualne sygnały o konieczności odstawienia diety. Dieta sokowa powinna zostać potraktowana jako doraźny detoks i wstęp do zmiany nawyków żywionych. Po zakończeniu diety sokowej nic nie stoi na przeszkodzie, by uzupełnić ją o zbilansowane posiłki stałe. W tym przypadku soki i koktajle staną się nie podstawą, a uzupełnieniem zdrowej, zbilansowaną diety.

Dieta sokowa — zalety i wady

W czasie stosowania diety sokowej organizm skuteczniej pozbywa się z toksyn, poprawia metabolizm i procesy trawienne. Osoby stosujące tę dietę chwalą ją sobie za zmniejszenie masy ciała. W ciągu tygodnia diety można zrzucić nawet 5 kg, choć to przede wszystkim ubytek wody z organizmu. Dieta sokowa wpływa także na poprawę stanu cery i włosów oraz na lepsze samopoczucie. Posiłki, czyli soki i koktajle, nie wymagają poświęcenia dużej ilości czasu na przygotowanie. Różnorodność składników sprawia, że można je dopasować do indywidualnych preferencji osób będących na tej diecie.

Dieta sokowa - przepisy, zasady, zalety, wady, efekty

Fot. iStock

Dieta sokowa ma także pewne minusy, o których nie należy zapominać. Przede wszystkim jest ona bardzo niskokaloryczna, ponieważ dostarcza maksymalnie 800 – 1000 kcal. Dostarcza do organizmu węglowodany, ale brakuje w niej białka i tłuszczu. Długotrwałe stosowanie jej prowadzi do niedoborów białka i tłuszczu, niezbędnych do funkcjonowania organizmu. Po dłuższym stosowaniu dieta sokowa prowadzi do niedoborów tych składników, możliwego ubytku masy mięśniowej i obniżenia tempa przemiany materii. Ponieważ dostarcza ona niewiele kalorii, zakończenie diety i powrót do zwyklej diety najpewniej doprowadzi do powstania efektu jojo. Z innych skutków ubocznych diety należy wymienić niedyspozycje wynikające ze spożywania jedynie warzyw i owoców. Należą do nich: odczuwanie głodu, brak energii i osłabienie, bóle głowy, bóle brzucha i towarzyszące im problemy trawienne.

Istnieją pewne przeciwwskazania, przez które nie należy sięgać po tę dietę. Dieta sokowa nie jest dla każdego. Nie powinny po nią sięgać:

  • kobiety ciężarne i karmiące piersią;
  • dzieci, dorastająca młodzież oraz seniorzy;
  • osoby cierpiące na niedowagę, niedożywienie;
  • cierpiący na hipoglikemię;
  • przewlekle chorującym;
  • wykonującym ciężką pracę fizyczną oraz osobom regularnie trenującym.

Dieta sokowa — przepisy na soki i koktajle

Dieta sokowa zawiera różne przepisy, które można modyfikować, zmieniając rodzaje warzyw i owoców. Wobec różnorodności składników każdy znajdzie dla siebie przepisy, które nie tylko posmakują, ale także zadbają o sylwetkę. Warto zadbać, by dieta sokowa opierała się o przepisy przede wszystkim oparte o warzywa, a dopiero tuż za nimi owoce.

Fot. iStock

źródło: stronazdrowia.pl 

Dieta Zdrowie

Dziesięć rzeczy, które zrobi dla ciebie twój dziadek, a rodzice się na to nigdy nie zgodzą

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 stycznia 2021
Fot. iStock
 

Dziadek – szalony, z fantazją. Albo spokojny, opanowany. Czasem z poczuciem humoru, który rozumiecie tylko wy dwoje. Dochowujący tajemnic, pokazujący ci wszystko to, czego rodzice nie zdążą ci powiedzieć i wytłumaczyć. Ale przede wszystkim, dziadek nie boi się krytyki! Dopuści się tych wszystkich szaleństw, na które twoi rodzice nigdy by się nie zgodzili.

Dziesięć rzeczy, które zrobi dla ciebie twój dziadek, a rodzice się na to nigdy nie zgodzą

1. Spuści cię na sankach z najwyższej górki

Tak, że wylądujesz w największej zaspie, a po sankach wrócisz do domu przemoczony do bielizny. Ciekawe, że wiele lat pózniej będzie to jedno z twoich najlepszych wspomnień z dzieciństwa.

2. Opowie ci kilka kompromitujących rzeczy o swoim dziecku (czyli twoim rodzicu)

To dzięki niemu dowiesz się, jak przezywano w szkole twojego tatę, albo jak przekręcała słowa twoja mama, kiedy była jeszcze bardzo mała. Z pewnością opowie ci kilka zabawnych, kompromitujących historyjek od których mamie lub tacie poczerwieniałyby uszy, bo woleliby o nich zapomnieć…

3. Pozwoli, być go czegoś nauczył

Poczujesz się ważny, bo zostaniesz choć na chwilę jego mentorem 😉 Nieważne, że chodziło o jakąś nową aplikację w telefonie, czy twoją ulubioną grę. Dziadek cierpliwie wysłucha, powtórzy, co mu każesz i nie będzie miał żadnego problemu z utratą autorytetu (jak to bywa z rodzicami).

4. Pozwoli ci pomalować sobie paznokcie

A pózniej, bez problemu wyjdzie na zakupy do osiedlowego sklepiku, z dumą prezentując nowy, czerwony kolor. Bo dziadek nie boi się wyglądać inaczej. Ani śmiesznie.

5. Rozśmieszy cię do łez…

Właśnie wtedy, kiedy jest ci smutno i zle, kiedy naprawdę tego potrzebujesz. Wystarczy, że zrobi głupią minę, przedrzeźniając kogoś, kogo oboje znacie. Rozmowa z nim jest jak plasterek na smutki.

6. I pośmieje się z tobą z pozostałych członków rodziny

Nie, nie ma w tym nic złośliwego. Obojgu wam ulży, gdy nie robiąc nikomu krzywdy, pośmiejecie się z powiedzonek przygłuchego wujka, z przyzwyczajeń babci i z tego, jak twój tata ubrał się na ostatnią rodzinną imprezę. I nie powie, że tak nie wolno, że to nieładnie. To on powie te najgorsze rzeczy 😉

7. Przekona cię do zrobienia rzeczy, których normalnie byś nie zrobił

Bo ma siłę przekonywania. Rodzicom się nie uda, ale jemu tak. To dzięki niemu podejmiesz jakąś ważną decyzję, zmienisz zdanie w istotnej sprawie, spojrzysz na pewne rzeczy z innej perspektywy.

8. Wyciągnie cię  tarapatów, zamiast kazać ci się uczyć na błędach

I powie: to nasza tajemnica, nikomu o tym nie mówmy. A potem mocno poklepie cię po plecach, bo już wie, że czasem tak właśnie trzeba. Że gadanie i moralizowanie przyniesie tu więcej szkody niż konkretna pomoc.

9.  Zaakceptuje każdą twoją decyzję

Nawet jeśli się z nią nie zgadza. Nie postawi ci warunków, nie zrobi dramatycznych scen. Upewni się tylko, że robisz to, czego naprawdę pragniesz. On rozumie, że każdy z nas musi przeżyć swoje życie po swojemu.

10.


Dieta Zdrowie

Jak uczcić dzień ślubu, kiedy ślubu nie ma

Redakcja
Redakcja
21 stycznia 2021
Fot. Materiały prasowe

Miniony rok przysporzył wiele stresu parom, które planowały swój ślub i wesele na 2020 i 2021. Narzeczeni bardzo różnie reagowali na ograniczenia i niemożność zrealizowania wymarzonej uroczystości z powodu epidemii koronawirusa. Nie zabrakło par, które postanowiły utrzeć nosa wirusowi i nie dać odebrać sobie tego wielkiego dnia.

Ograniczenia co do możliwości organizacji ślubów i wesel w minionym roku, spowodowały, że  wiele par musiało znacząco zweryfikować swoje plany, a co za tym idzie – marzenia. Trudno lekceważyć emocjonalny aspekt tego przedsięwzięcia, w bardzo wielu domach toczyły się małe dramaty… Często ze względów finansowych – mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

W dyskusjach w ramach grup dla przyszłych nowożeńców, w mediach społecznościowych wrzało, „nie brakowało w nich jednak i dobrej energii” – deklaruje Joanna (33 lata), której upragniony ślub miał odbyć się w czasie największych obostrzeń. – Widząc rosnącą wielką niewiadomą, zdecydowaliśmy się na samą ceremonię ślubną w kościele, w towarzystwie świadków i fotografa. Wesele odwołaliśmy, rezerwując salę na alternatywny termin – równo za rok. Najważniejsze było dla nas to, aby zrealizować marzenie o rozpoczęciu życia we dwoje już ze szczególnym Bożym błogosławieństwem, a i formalnie ze względu na stan zdrowia jednego z nas – wyznaje zeszłoroczna panna młoda. Ponieważ nie organizowaliśmy żadnego, nawet mini-przyjęcia, postanowiliśmy spędzić popołudnie i wieczór w sposób wyjątkowy. Korzystając z uprzejmości przyjaciół, pojechaliśmy do ich domu na Mazurach, gdzie ogrzewaliśmy się przed uroczym kominkiem, jedliśmy pyszności, popijając je winkiem i cieszyliśmy się, że spełniło się właśnie jedno z naszych największych dotychczasowych marzeń.

Fot. Materiały prasowe

Nie brakowało i takich historii, jak Basi (26 lat) i Tomka (32 lata), który opowiada: – Obydwoje mamy dość buntowniczą naturę, więc narzucone ograniczenia i to w tak ważnym dla nas temacie, sprawiły, że… zagotowaliśmy. Termin ślubu mieliśmy zaplanowany na kwiecień ubiegłego roku, dość szybko udało nam się zmienić wszelkie ustalenia z usługodawcami, przenosząc uroczystość na grudzień. Miało być normalne wesele, tak, jak wcześniej sobie to poukładaliśmy – 180 osób, a w niedzielę poprawiny. Tak, byliśmy dużymi optymistami. [śmiech] Widząc, jak rozwija się sytuacja, para zadecydowała, że ponownie zrezygnuje z organizacji swojego wielkiego dnia, ale już całkowicie: – Przynajmniej na razie – tłumaczy Basia – po prostu nie chcemy półśrodków. Mamy nadzieję, że wszystko wróci do normalności za jakiś czas i wtedy zajmiemy się wszystkim od nowa, ale już bogatsi o wiedzę, jak organizować ślub i wesele. Para spędziła swój „drugi wielki dzień” bardzo romantycznie: – Kupiliśmy tego dnia mieszkanie, inwestycyjnie – śmieje się Tomek. – Uznaliśmy, że może się okazać, iż wynajmowane zdąży zarobić na nasze docelowe wesele.

Fot. Materiały prasowe

Nie no nie bądźmy aż takimi pesymistami – mówi Basia i dodaje: – Dzień był bardzo romantyczny, bo Tomek – do dziś nie wiem jak – załatwił z deweloperem, że mogliśmy zjeść ślubną kolację na dachu „naszego” budynku! Wszystko zorganizował oczywiście jako niespodziankę dla mnie – były balony z helem jako ogrodzenie małej „restauracyjki” z okrągłym stolikiem z lejącym się obrusem, był kelner (mój brat), a oprawę muzyczną zapewniła kuzynka Tomka, grając nam na gitarze. Świece, kwiaty i mnóstwo wzruszeń i śmiechu.

Fot. Materiały prasowe

Postanowiliśmy też zacząć nosić obrączki, a na kwiecień zarezerwowaliśmy sobie termin ślubu w USC – jako formalność. Świętowaniem i ślubem kościelnym zajmiemy się, jak wszystko wróci do jakiejś, może nowej, ale jednak normy – dodaje Tomek.

Oliwia (24 lata) i Marcin (27 lat), kiedy dowiedzieli się, że z ich planów na zorganizowanie wesela na 100 osób nic nie wyjdzie, uznali, że mogą poczekać i ze ślubem – miał odbyć się w zabytkowym kościółku w miejscowości, w której wychowała się przyszła panna młoda. – Nie chcieliśmy z tego rezygnować, a rozdzielać tak precyzyjnie zaplanowaną uroczystość od wesela byłoby bezsensem. Ponieważ oboje nie lubią niespodzianek, plan na to, jak spędzić dzień zaplanowany na ślub i wybrali się – z gór nad morze. Kupiliśmy sobie tort na 8 osób i zjedliśmy go na plaży w Krynicy Górskiej. Zamiast obrączek były plecionki z ozdobnych sznureczków, które nosimy teraz przy sobie, bo do biura to tak nie bardzo w takiej biżuterii – śmieje się Oliwia.

Fot. Materiały prasowe

– Wiele par, tak jak te, których historie mieliśmy w tym artykule poznać, postanowiło uczcić wyjątkowo dzień ślubu, którego… nie było – mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele. – Od strony praktycznej pary narzeczeńskie wybierały „mniejsze zło” i – co budzi moim zdaniem podziw, zważywszy na dość nerwową atmosferę z powodu epidemii koronawirusa – strony dogadywały się na nowe terminy w atmosferze wzajemnego zrozumienia. Jeśli, w czasie mniejszych obostrzeń, nie było już możliwości skorzystania z prawa do odstąpienia od umowy z możliwością zwrotu zaliczki lub zadatku, część par decydowała się na zorganizowanie małego przyjęcia, w ramach bieżących limitów i ślub cywilny zamiast kościelnego. Sesję fotograficzną narzeczeni rozbijali na dwie mniejsze – w pierwotnie planowanym terminie, z planem realizacji drugiej części, kiedy odbędzie się ślub kościelny lub/i duże wesele. Były też takie pary, które postanowiły zrealizować teraz piękną sesję narzeczeńską i rodzinną – dodaje nasza ekspertka.


PlanujemyWesele.pl to portal ślubny, który w tym roku obchodzi 11 lat swojego istnienia. W tym roku firma osiągnęła oglądalność serwisu na poziomie 1,5 mln odsłon. Ta polska marka doprowadziła do zebrania w swojej bazie usługodawców z branży ślubno-weselnej ponad 17 000 firm. Portal to oczywiście także porady, inspiracje, reportaże ze ślubów czytelników i piękne sesje plenerowe. Miesięcznie z treści i bazy kontaktów do firm w tym serwisie korzysta 140 000 panien młodych.

 


Zobacz także

9 rzeczy, które chcą ci powiedzieć twoje piersi

Kampania Pokonać Tabu

Lekkie lato! Znajdź sposób na odzyskanie równowagi