Zdrowie

8 produktów, które warto zjeść na śniadanie. Dodadzą energii, poprawią humor, pomogą zachować szczupłą sylwetkę

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
31 maja 2021
8 produktów, które warto zjeść na śniadanie
Fot. iStock
 

Mówi się, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Warto o nim pamiętać, ponieważ nie tylko rozrusza układ pokarmowy, ale także pozytywnie wpłynie na samopoczucie, doda energii do realizacji planów, oraz odsunie na bok chęć podjadania. Ważne jest nie tylko, czy zjemy coś rano, ale przede wszystkim — co zjemy.

Po całej nocy organizm ma prawo domagać się pokarmu. Trudno będzie o wysiłek fizyczny i umysłowy, jeśli nie dostarczymy wraz ze śniadaniem odpowiedniego źródła energii i wielu ważnych dla zdrowia składników. Wypicie kubka kawy czy zjedzenie w biegu słodkiego batona zdecydowanie nie jest tym, co pozwoli zdrowo wejść na obroty. Planując śniadanie, warto nieco wcześniej zaopatrzyć się w produkty, które nie tylko zapełnią żołądek, ale przede wszystkim dostarczą wartościowego paliwa dla ciała i umysłu.

8 produktów, które warto zjeść na śniadanie

Płatki owsiane

Płatki owsiane zawierają witaminę E, K, witaminy z grupy B (B1 i B5), oraz minerały takie jak: potas, magnez, żelazo, cynk, mangan i miedź. Obecne są w nich flawonoidy oraz beta-glukan (frakcja błonnika rozpuszczalnego w wodzie), wspierający właściwą pracę układu trawiennego. W dodatku błonnik nierozpuszczalny wydłuża uczucie sytości po posiłku, ograniczając chęć na podjadanie w ciągu dnia. Płatki owsiane są także źródłem cennych dla zdrowia niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT). Najbardziej wartościowe są najmniej przetworzone płatki owsiane górskie, które należy gotować przed podaniem. Im bardziej przetworzone są płatki (tzw. błyskawiczne), tym więcej tracą cennych składników.

Kasza jaglana

Kasza jaglana jest lekkostrawna, sycąca i rozgrzewająca organizm. Ma niewiele tłuszczu, za to jest odżywcza ze względu na zawartość białka. Nie brakuje w niej witamin B1, B2 i B6, oraz minerałów takich jak: fosfor, żelazo, cynk, miedź, krzem. Zawiera antyoksydanty neutralizujące wolne rodniki. Kasza jaglana świetnie komponuje się z równie zdrowym bananem lub warzywami.

Pieczywo pełnoziarniste

Pieczywo pełnoziarniste to źródło składników mineralnych oraz witamin — zawiera 5 razy więcej żelaza, magnezu, miedzi oraz cynku od pieczywa jasnego. Jest bogaty w ważne dla układu nerwowego witaminy z grupy B oraz witaminę E. Dostarcza błonnik, który wpływa na odczuwanie sytości po posiłku, pomaga uniknąć skoków cukru we krwi, zapobiegając napadom głodu. Błonnik wspiera procesy trawienne i wydalanie resztek pokarmu, co pozwala uniknąć zaparć.

Jogurt naturalny 

Jogurt dostarcza witaminy  B2, B5, B12, ważne dla układu nerwowego, oraz fosfor, potas, wapń, cynk, jod. Bakterie probiotyczne wspierają pracę układu trawiennego — ułatwiają trawienie, zapobiegają wzdęciom i zaparciom, dodatkowo wspierają pracę układu odpornościowego. Jeśli jogurt połączymy z owsianką lub owocami, będzie jeszcze bardziej sycący i zdrowy.

Jajka

Jajko obfituje w witaminy A, E, D i B, oraz minerały: cynk, wapń, fosfor, żelazo, selen. Dostarcza proteiny, komplet aminokwasów, kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. Nie brakuje w nim lecytyny, która wspiera pracę mózgu,  karotenoidów dla wzroku, choliny chroniącej mózg oraz serce. Jajko jest świetnym źródłem energii i budulca dla mięśni. Według badań ci, którzy na śniadanie jedzą jajka, czują się bardziej syci i rzadziej podjadają w ciągu dnia.

Banany

Banany są bogate w witaminy A, C, E, K oraz z grupy B. Zawierają składniki mineralne takie jak: potas, magnez, fosfor, wapń. Nie brakuje w nich także błonnika i beta-karotenu. Te słodkie owoce dodają energii, podnosząc poziom cukru we krwi. Zjedzenie banana polecane jest przed wysiłkiem intelektualnym i fizycznym. Co więcej, banany zawierają tryptofan, niezbędny do wytwarzania serotoniny (hormonu szczęścia). Zjedzenie rano banana poprawi humor, ukoi napięcie nerwowe, pomoże w koncentracji na zadaniach.

Kiełki

Kiełki to prawdziwa bomba witaminowa. Dostarczają witaminy  z grupy B, witaminy C, D, E, K, PP, oraz minerały takie jak: żelazo, fosfor, wapń, magnez, potas, cynk, jod, mangan, miedź, lit, selen. Nie brakuje w nich beta-karotenu, kwasów tłuszczowych omega-3, i błonnika. Obecność potasu i magnezu poprawia pracę mózgu oraz samopoczucie. Kiełki są idealnym dodatkiem do zdrowych kanapek na śniadanie lub sałatek.

Orzechy i nasiona

Orzechy to świetne źródło witamin i minerałów. Dostarczają witaminy (E, A, B, B1, PP), oraz minerały takiej jak: magnez, wapń, żelazo, fosfor, cynk, kwas foliowy, do tego białko roślinne i błonnik. Zapobiegają rozwojowi m.in. chorób sercowo-naczyniowych i nowotworów. Doskonale wpływają na pamięć, zdolność koncentracji, szybkość uczenia się. Koją układ nerwowy, wspierają odporność na stres. Ponadto usprawniają pracę układu pokarmowego i wydłużają odczuwanie sytości, więc warto je włączyć do diet odchudzających. Nasiona są równie zdrowe jak orzechy, oraz posiadają jeszcze więcej białka.

Przygotowując śniadanie warto przy tym pamiętać, by nie popadać w rutynę. Śniadanie powinno dostarczać zarówno łatwo przyswajalnych węglowodane (tłumią głód), jak i węglowodanów złożonych, które dostarczą energii na dłuższy czas. Nie powinno również zabraknąć produktów białkowych i zdrowych tłuszczów.

FB/ohmepl

 


Zdrowie

Olej z pestek winogron do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Jak go stosować?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
31 maja 2021
Olej z pestek winogron - na twarz, włosy, zdrowie
Fot. iStock
 

Olej z pestek winogron to produkt, który swoje miejsce znalazł nie tylko w kuchni, ale także w pielęgnacji urody. Bogaty w cenne substancje odżywcze i witaminy, może być stosowany na różne sposoby na twarz, skórę ciała, jak i włosy.

Olej z pestek winogron

Olej z pestek winogron to produkt stosowany w kuchni, w smaku neutralny, o kolorze jasnozielonym albo jasnożółtym. Tłoczony jest z nasion, które w przemyśle winiarskim u uznawane są za odpady. Pozyskuje się go w drodze ekstrakcji z rozkruszonych nasion winogron na gorąco lub zimno. Zazwyczaj stosuje się pierwszy sposób — z użyciem wysokiej temperatury i organicznych rozpuszczalników — gdyż samo mechaniczne wyciskanie nie jest znacznie mniej efektywne. Wybierając pomiędzy olejami z tych dwóch sposobów tłoczenia trzeba pamiętać, że olej tłoczony na zimno zawiera większą ilość cennych dla zdrowia i urody składników, więc sprawdzi się w domowej pielęgnacji urody, oraz, w niewielkiej ilości, jako dodatek do sałatek, surówek czy past na kanapki.

Olej z pestek winogron - na twarz, włosy, zdrowie

Fot. iStock

Warto przy tym pamiętać, że nie jest on zalecany do smażenia lub pieczenia, mimo wysokiej (około 211ºC) temperatury dymienia. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe w wysokiej temperaturze ulegają utlenianiu i przemianom, w wyniku których tworzą się szkodliwe dla zdrowia związki.

Olej z pestek winogron — co zawiera?

Olej z pestek winogron w swoim składzie zawiera duże ilości kwasów tłuszczowych, m.in.: kwasu linolowego, kwasu oleinowego, kwasu palmitynowego, kwasu stearynowego. Jednonienasycone kwasy stanowią około 19% wszystkich tłuszczów, wielonienasycone około 70%, a nasycone tylko 11%.

Ponadto w oleju z pestek winogron znajdziemy także witaminy A, E, K i D, oraz polifenole, pełniące ważne funkcje w ochronie zdrowia. Warto dodać, że ilość witaminy E w 100g oleju sięga aż 28,8 mg (dwa razy więcej niż w oliwie z oliwek), co stanowi 3-krotność dziennego zapotrzebowania na tę witaminę.

Kwasy omega w oleju z pestek winogron — czy mogą szkodzić?

Olej z pestek winogron zawiera dużą ilość kwasów omega-6 (ok.70%) przy znikomej ilości omega-3 (0,1%). Ta informacja jest o tyle istotna, ponieważ współczesna dieta dostarcza zbyt duże ilości kwasów omega-6 przy jednoczesnych niedoborach omega-3. Brak równowagi pomiędzy ilością kwasów tłuszczowych prowadzi do stanów zapalnych w organizmie, zaburza działanie układu odpornościowego, zaburza równowagę hormonalną. Wprowadzając w niewielkich ilościach olej winogronowy do diety jako dodatek, należy ograniczyć inne źródła kwasów omega-6 lub wprowadzić dodatkowe źródła kwasów omega-3, by bezpiecznie czerpać z korzyści dla zdrowia.

Olej z pestek winogron - na twarz, włosy, zdrowie

Fot. iStock

Olej z pestek winogron dla zdrowia

Obecność dużej ilości witaminy E wspiera odporność, działa przeciwnowotworowo i przeciwdziała procesowi przedwczesnego starzenia się komórek. Obecne w oleju proantocyjanidyny (grupa polifenoli) wykazuje silne właściwości antyoksydacyjne, które odgrywa dużą rolę w zapobieganiu rozwoju nowotworów. Dzięki temu wpływa na wyregulowanie poziomu cholesterolu we krwi, obniża stężenie trójglicerydów, i zmniejsza ryzyko miażdżycy. Obecność oleju winogronowego w diecie reguluje gospodarkę lipidową, ułatwia usuwanie cholesterolu do żółci oraz wspiera funkcjonowanie bariery jelitowej.

Polifenole wpływają na zwiększenie wydzielanie insuliny, poprawiają wrażliwość insulinową, obniżają glikemię po posiłkach, obniżając tym samym ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2. Mogą chronić przed rozwojem chorób neurodegeneracyjnych (choroby Parkinsona czy Alzheimera). Polifenole chronią przed utratą masy kostnej, a także ograniczają zapalenie ochrzęstnej.

Olej z pestek winogron na twarz i ciało

Olej z pestek winogron jest wszechstronnym specyfikiem. Polecany do cery normalnej, mieszanej i tłustej, może być wykorzystany z powodzeniem także do cery suchej i dojrzałej. Zawiera kwasy NNKT, szczególnie kwas linolowy (LA) i kwas α-linolowy (ALA), które wzmacniają barierę ochronną skóry. Wpływają również na poprawę elastyczności skóry, chroni przed utratą wody z naskórka i nadaje jej młodszy wygląd. Olej z nasion winogron odżywia i pobudza regenerację skóry. Można go stosować na skórę bez rozcieńczania także na dzień, ponieważ dobrze i szybko wchłania się w skórę, nie pozostawia na skórze tłustego filmu i nie zatyka porów. Nie powoduje również  dolegliwości skórnych, swędzenia czy pieczenia. Inną zaletą stosowania oleju z pestek winogron na twarz jest to, że działa on przeciwbakteryjne. Z tego powodu z powodzeniem stosuje się go w domowej pielęgnacji skóry twarzy, ciała i włosów.

Olej z pestek winogron - na twarz, włosy, zdrowie

Fot. iStock

Jak stosować olej z pestek winogron na twarz?

  • bezpośrednio na twarz, szczególnie na noc, by skóra wchłonęła jak najwięcej wartościowych substancji;
  • można dodać kilka kropel do porcji kremu lub maski;
  • wykorzystać jako olej bazowy do masażu twarzy i ciała;
  • jako bazę domowego peelingu o działaniu naprawczym i oczyszczającym.

Olej z pestek winogron na włosy

Olej z pestek winogron jest także wartościowym produktem wspierającym kondycję włosów. Wysokiej zawartość kwasów tłuszczowych sprawia, że dzięki olejowi włosy są zdrowsze i bardziej błyszczące. Zaleca się go do stosowania na przesuszone i łamliwe pasma, oraz na skórę głowy dotkniętą łupieżem. Ułatwi także okiełznanie włosów puszących się i niesfornych, ponieważ silnie nawilża kosmyki.

Jak stosować olej z pestek winogron na włosy?

  • jako produkt do olejowania włosów;
  • dodatek do odżywki lub maski do włosów, szczególnie w przypadku do włosów suchych, zniszczonych, farbowanych, potrzebujących regeneracji;
  • można go wykorzystać jako serum do przesuszonych końcówek — kilka kropelek wciera się w końcówki wilgotnych kosmyków.

Olej z pestek winogron — cena, przechowywanie

Cena za olej z pestek winogron zależy głównie od sposobu produkcji, pochodzenia oraz jakości. Za 250 ml oleju tłoczonego na zimno należy zapłacić ok. 30 złotych, tłoczony na gorąco (rafinowany) kosztuje mniej.

Po otwarciu najlepiej przechowywać olej w szklanej, ciemnej butelce z dala od źródła światła, aby chronić wielonienasycone kwasy tłuszczowe, łatwo ulegającym utlenieniu. Najlepiej spożyć go w ciągu 3 lub 6 miesięcy od otworzenia butelki. Nie należy przekraczać terminu podanego na etykiecie przez producenta oleju.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl, dietetycy.org.pl, www.ekologia.pl

Zdrowie

Dotyczy już 15 proc. z nas. Bardzo trudno wyleczyć ją samą tylko dietą i ruchem

Redakcja
Redakcja
31 maja 2021
Photo by AllGo
Jeśli już rozwinie się zaawansowana choroba otyłościowa, samymi dietą i ruchem najczęściej za wiele nie zdziałamy, by się wyleczyć. Odpowiedni sposób żywienia i regularna aktywność fizyczna są nieodzowne, jednak najlepiej sprawdzają się o krok wcześniej, czyli w zapobieganiu otyłości. Co zatem może najbardziej pomóc, gdy BMI dawno przekroczyło już poziom alarmowy?

– Otyłość to choroba przewlekła, bez tendencji do samoistnego ustępowania, charakteryzująca się nawrotami. Dlatego musi być leczona przez całe życie – podkreśla prof. Lucyna Ostrowska z Zakładu Dietetyki i Żywienia Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Jednocześnie, specjaliści zwracają uwagę na fakt, że w leczeniu otyłości zwykle bardzo mało skuteczne jest stosowanie samej tylko diety odchudzającej i zwiększonej dawki ruchu.

– Efekt leczenia niefarmakologicznego u pacjentów chorujących na otyłość wynosi zwykle 3-5 proc. utraty wyjściowej masy ciała i często nie jest on utrzymany w czasie – mówi prof. Paweł Bogdański z Katedry Leczenia Otyłości, Zaburzeń Metabolicznych i Dietetyki Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Tymczasem skuteczność redukcji masy ciała za pomocą farmakologicznego leczenia otyłości szacowana jest przez ekspertów na 3-10 proc., a dzięki nowym lekom, które będą wprowadzone na rynek UE w przyszłym roku, ma się ona zwiększyć nawet do 15 proc. Warto w tym kontekście jeszcze dodać, że poza samym „odchudzaniem” pacjentów, leki stosowane są w leczeniu otyłości także w celu zapobiegania jej różnym powikłaniom. Dlatego specjaliści ds. leczenia otyłości bardzo ubolewają nad tym, że w naszych realiach farmakoterapia otyłości jest wciąż mało popularna i rzadko stosowana.

Oczywiście adekwatna dieta i odpowiedni poziom aktywności fizycznej pozostają w dalszym ciągu – niezmiennie – jednym z filarów terapii otyłości. Jednak w wielu przypadkach, zwłaszcza w zaawansowanej chorobie otyłościowej, te podstawowe metody redukcji masy ciała bardzo często okazują się po prostu niewystarczające.

Jak się wyleczyć, gdy diety i leki nie działają

Lista dostępnych dziś opcji terapeutycznych nie kończy się jednak na zmianach stylu życia i zażywaniu leków.

Prof. Lucyna Ostrowska podkreśla, że najskuteczniejszą znaną obecnie metodą leczenia zaawansowanej otyłości jest tzw. chirurgia bariatryczna, dzięki której uzyskuje się średnio od 7 aż do 38 proc. utraty masy ciała (w zależności od zastosowanej metody). W ramach chirurgicznego leczenia otyłości stosowane są różnego rodzaju zabiegi operacyjne, których celem jest m.in. radykalne zmniejszenie pojemności żołądka.

Dr hab. Łukasz Kaska z Centrum Leczenia Otyłości i Chorób Metabolicznych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego podkreśla, że innym ważnym skutkiem zabiegów bariatrycznych jest usuwanie wraz z fragmentem żołądka także gruczołów wydzielających grelinę, która jest jednym z najsilniejszych sygnalizatorów głodu. Dzięki temu zabiegi bariatryczne istotnie wpływają na metabolizm i apetyt chorego, co pomaga w skutecznym zrzucaniu zbędnych kilogramów.

Ale uwaga! Chirurgiczne leczenie otyłości nie jest procedurą medyczną przeznaczoną do powszechnego stosowania u wszystkich chętnych otyłych osób.

Kto zatem może ubiegać się o kwalifikację do takiego zabiegu w świetle aktualnych standardów medycznych?

– Zabiegi bariatryczne należy rozważyć u dorosłych z BMI powyżej 40 kg/m2, jeśli inne metody terapii nie przynoszą spodziewanego efektu. Nie rekomenduje się wykonywania zabiegów bariatrycznych u chorych z BMI poniżej 35 kg/m2 – informuje prof. Lucyna Ostrowska.

Ponadto, zgodnie z aktualnymi wytycznymi, lekarze mogą też brać pod uwagę wykonanie zabiegu bariatrycznego u osób dorosłych z BMI ≥ 35 kg/m2, u których jednocześnie występują inne poważne choroby lub powikłania (np. cukrzyca typu 2), jeśli nie da się ich skutecznie kontrolować za pomocą zmian w stylu życia i farmakoterapii. Każdy pacjent jest do operacji kwalifikowany indywidualnie.

Fakty i mity na temat zabiegów bariatrycznych

Jak wiele osób w Polsce kwalifikuje się do wykonania takiej operacji?

Dr hab. Łukasz Kaska ocenia, że jest takich osób w naszym kraju kilkaset tysięcy. Tymczasem jak dotąd, rocznie wykonywało się w Polsce takich zabiegów najwyżej 5 tysięcy.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, nie tylko leżących po stronie systemu ochrony zdrowia.

– W naszym społeczeństwie funkcjonuje wiele mitów i krzywdzących stereotypów dotyczących zabiegów bariatrycznych, np. taki, że są one pójściem na łatwiznę albo taki, że zabijają, czyli że są niezwykle niebezpieczne. Tymczasem m.in. ja, po ośmiu latach od swojej operacji, mogę zapewnić wszystkich, że naprawdę było warto – mówi Katarzyna Partyka ze Stowarzyszenia Pacjentów Bariatrycznych CHLO, które w swoich działaniach stara się m.in. zwiększać świadomość społeczeństwa na temat bariatrii, czyli w praktyce często także ośmielać osoby zmagające się z otyłością do podjęcia decyzji o wykonaniu takiego zabiegu.

Dzięki operacji i wprowadzonej po niej zmianie stylu życia Katarzyna Partyka pozbyła się niemal 70 kg.

Główną aktywnością stowarzyszenia jest organizowanie grup wsparcia w różnych miastach Polski dla osób po takich zabiegach, które dzięki nim wzajemnie motywują się do dalszej, wytrwałej walki z chorobą – w celu uniknięcia nawrotu.

Choć w praktyce z każdym zabiegiem chirurgicznym wiąże się mniejsze lub większe ryzyko, to jednak lekarze zgodnie przekonują, że w przypadku operacji bariatrycznych korzyści z nich wynikające zdecydowanie przewyższają ryzyko, o czym świadczy m.in. fakt, że otyłe osoby, które przeszły takie operacje żyją dłużej i mają znacznie lepszą jakość życia od tych, które się im nie poddały. Dane statystyczne wskazują, że większe ryzyko powikłań i większą śmiertelność okołooperacyjną mają tak powszechnie akceptowane zabiegi operacyjne, jak laparoskopowe wycięcie pęcherzyka żółciowego czy endoprotezoplastyka stawu biodrowego.

Warto też w tym miejscu polecić film, który pokazuje jak operacja bariatryczna zmieniła życie pewnego młodego człowieka, a konkretnie syna znanej dziennikarki – Małgorzaty Wiśniewskiej.

Po operacji bariatrycznej rzecz jasna leczenie się nie kończy – zabieg jest tylko jego pewnym, ważnym etapem. Zresztą, do samej operacji pacjent też musi się wcześniej odpowiednio przygotować, m.in. wprowadzając pewne zmiany w życiu, a także przyjmując odpowiednie leki. Po zabiegu pacjent pozostaje w kontakcie ze specjalistami – najlepiej, by zespół terapeutyczny składał się z lekarzy różnych specjalności oraz dietetyka, fizjoterapeuty i psychologa. Konieczna jest bowiem skuteczna i trwała zmiana nawyków, które sprzyjały rozwojowi choroby. Utrzymanie wagi jest wtedy jednak nieporównywalnie łatwiejsze, a wiele osób z czasem może odstawić przyjmowane wcześniej leki. Katarzyna Partyka na przykład nie musi już łykać tabletek na nadciśnienie.

Nowe możliwości leczenia, dzięki podatkowi cukrowemu

W tym roku ma w Polsce wystartować pilotażowy program kompleksowej opieki specjalistycznej nad pacjentami leczonymi z powodu otyłości olbrzymiej (nazywany w skrócie KOS-BAR). Dzięki niemu ma istotnie zwiększyć się dostęp pacjentów do zabiegów bariatrycznych refundowanych przez NFZ.

Co ciekawe, program ten będzie realizowany dzięki obowiązującej od tego roku tzw. opłacie cukrowej od słodzonych napojów, dzięki której do budżetu NFZ trafiło już blisko 300 mln zł.

Szczegóły na temat tego programu można znaleźć w dotyczącym go projekcie rozporządzenia Ministra Zdrowia na stronie Rządowego Centrum Legislacji (RCL).

Jedno jest pewne. Program ten jest w Polsce bardzo potrzebny, o czym świadczą najnowsze dane epidemiologiczne.

– Otyłość w Polsce występuje u 15,4 proc. mężczyzn i 15,2 proc. kobiet, a otyłość olbrzymia (BMI 40 lub więcej) u 0,5 proc. mężczyzn i 0,4 proc. kobiet – mówi dr Jerzy Gryglewicz z Uczelni Łazarskiego, jednocześnie podkreślając, że z otyłością wiąże się występowanie wielu groźnych i trudnych w leczeniu powikłań, takich jak – cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca, bezdech senny, choroba zwyrodnieniowa stawów, depresja czy niektóre nowotwory.

Przypomnijmy, że I stopień otyłości rozpoznaje się przy wartościach wskaźnika masy ciała BMI wynoszących 30–34,9 kg/m2, otyłość II stopnia przy wartościach 35–39,9 kg/m2, a otyłość III stopnia od poziomu 40 kg/m2.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Zobacz także

Beata Sadowska: Bądźmy uważni na zdrowie ciała i duszy

Atak serca u kobiet. 8 sygnałów ostrzegawczych, które wysyła twój organizm przed zawałem

Oliwa z oliwek - właściwości dla zdrowia i urody

Oliwa z oliwek dla zdrowego życia i urody. Co dobrego się w niej kryje?