Ogranicz cukier w swojej codziennej diecie w kilku prostych krokach

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 listopada 2018
Fot. iStock/YakobchukOlena
 

Cukier to nasza zguba i nie chodzi tu tylko o dodatkowe kalorie, które nie chcą za nic na świecie iść nam w cycki, ale też o nasze zdrowie. Cukier jest cichym zabójcą, dodawany do wielu produktów na stałe zaczyna gościć w codziennej diecie, a poza tym bywa silnie uzależniający. 

Przyjrzyj się temu, co jesz. Jeśli dojdziesz do wniosku, że warto (a warto) ograniczyć cukier, zrób to w pięciu prostych krokach.

Ogranicz oczywiste źródła

Słodzone cukrem napoje, w tym napoje gazowane, napoje energetyczne zawierają bardzo dużo cukru, podobnie jak soki i koktajle owocowe – te przygotowane w butelkach do kupna w sklepie. Chcesz zerwać z cukrem, zacznij pić wodę lub schłodzoną niesłodzoną herbatę. Dla poprawienia smaku możesz dodać sok z cytryny.

Wybierz zdrowsze desery

Zamiast jeść pączki czy drożdżówki, które pełne są cukru i prostych węglowodanów, lepiej w ramach deseru sięgnij po:

  • świeży owoc
  • garść suszonych owoców
  • pieczone jabłka

i inne tego rodzaju rzeczy. Zamień cukierki na rodzynki albo suszoną żurawinę.

Wybierz wysokiej jakości węglowodany

Węglowodany nie są złe, ale ich jakość ma znaczenie. Wymieniaj proste ziarna na bardziej złożone opcje. W przeciwieństwie do białej mąki, białego makaronu i białego ryżu, szukaj pełnoziarnistych opcji tych produktów, które są teraz ogólnie dostępne. Węglowodany złożone powodują mniejszy wzrost stężenia cukru we krwi niż zwykłe ziarna i zapewniają dodatkowa dawkę składników odżywczych, których nie ma w wysoko przetworzonej żywności.

Czytaj etykiety na produktach

Producenci żywności często dodają cukier do pikantnych potraw, warzyw w puszkach, a nawet do pieczywa, by podnieść ich walory smakowe. Zerknij na etykietę dowolnego słoika, puszki czy pudełka, jeśli cukier jest jednym z pierwszych pięciu składników, odłóż produkt na półkę.

Podejmij wyzwanie

Od cukru można się odzwyczaić stawiając sobie wyzwanie, np: „dziś nie posłodzę herbaty”, „przez tydzień nie zjem pączka”, „przez trzy dni będę pić wodę”. Stawiaj sobie niezbyt wygórowane cele, które łatwiej ci będzie osiągnąć i chętniej postawisz sobie kolejne. Po tym krótkim czasie może się okazać, że zresetowałaś swoje preferencje smakowe i cukier nie jest już ci niezbędny do życia.


Masaż Hashimoto – nowatorski masaż w chorobie tarczycy!

Redakcja
Redakcja
2 listopada 2018
Masaż Hashimoto
Fot. DAY SPA YO!ZEN / Materiały prasowee – Masaż Hashimoto
 

Hashimoto to przewlekłe, limfocytarne zapalenie tarczycy. Jest to choroba autoimmunologiczna, w trakcie której z niezbadanego powodu organizm człowieka rozpoznaje białka tarczycowe, jako wrogie i zaczyna je atakować, co wpływa negatywnie na pracę hormonów tarczycy.

Choroba często rozwija się w ukryciu, bezobjawowo.

Charakterystyczne objawy choroby Hashimoto to:

– powiększenie tarczycy i jej bolesność

– niedoczynność tarczycy

– zmęczenie i senność

– kłopoty z pamięcią

– suchość i szorstkość skóry

– wypadanie włosów

– bóle mięśni i stawów

– oraz nieuzasadnione tycie, a także obrzęki limfatyczne.

Masaż Hashimoto został opracowany z potrzeby klientek salonu Yozen. To bardzo delikatny zabieg. W większości oparty jest o techniki masażu opracowane przez Adama Zborowskiego, w opracowaniu o manualny drenaż limfatyczny. Sam zabieg poszerzony jest o masaż wszystkich kluczowych dla kobiet węzłów chłonnych oraz masaż tarczycy, który ma za zadanie usprawnić i poprawić pracę gruczołu. Podczas zabiegu nie odczuwa się dyskomfortu.

Masaż Hashimoto

Fot. DAY SPA YO!ZEN / Materiały prasowe

Nie może być natomiast wykonywany u osób w trakcie choroby nowotworowej, zarówno tarczycy jak i innych organów. W trakcie masażu masowane są nogi, brzuch, klatka piersiowa i pachy wraz z rękami, a także twarz i szyja włącznie z tarczycą.

Efekty masażu Hashimoto:

– wspomaga produkcję hormonalną,

– zmniejsza opuchliznę i obrzęki,

– zmniejsza wagę ciała,

– relaksuje i poprawia nastrój.

Masaż polecamy jest wszystkim Paniom, które pragną zniwelować efekty choroby Hashimoto.

Masaż Hashimoto

Fot. DAY SPA YO!ZEN / Materiały prasowe

DAY SPA YO!ZEN  istnieje w sercu Warszawy od ośmiu lat. W  tym czasie obsłużyliśmy tysiące klientów. Nasze doświadczenie przekłada się na zapewnienie najwyższej formy relaksu, odprężenia i wytchnienia od stresu. Naszą pasją jest masaż, staramy się nieustannie rozwijać by był coraz lepszy i przynosił Wam ulgę oraz radość.

Gabinet masażu DAY SPA YO!ZEN


Artykuł powstał we współpracy z DAY SPA YO!ZEN 


Lista skarg i zażaleń do byłego faceta. Żałuję…

Listy do redakcji
Listy do redakcji
1 listopada 2018
Fot. iStock / fcscafeine

Chciałam naszego rozstania. Jakże mogłoby być inaczej? Nie umieliśmy się dogadać. Oddaliliśmy się od siebie na emocjonalne kilometry. Nie lubiliśmy już nawet spędzać razem czasu. Ty miałeś swoich znajomych, ja moje dwie przyjaciółki. I wieczne pretensje o to, że nie jesteś taki, jak powinieneś. Taki jakim sobie ciebie wymyśliłam. To wszystko przez ciebie.

Bo to wszystko to twoja wina.  I skoro już nie jesteśmy razem, mogę spokojnie udawać, że to ja byłam w porządku, a ty byłeś tym złym. Tak mi lepiej. Skrzywdziłeś mnie.

Żałuję tych dni, miesięcy i lat który spędziliśmy razem. Nie potrafię teraz myśleć o nich inaczej niż o straconych czterech latach mojego życia. Nie, nie myślę wcale, że mogłam wtedy być z kimś innym. „Ktoś inny” w ogóle nie przychodzi mi do głowy. W tej chwili związek, miłość, to ciągle ty. Jestem na siebie zła, że pozwoliłam ci być w moim życiu tak długo, że nie zakończyłam tej relacji szybciej, że ciągle miałam nadzieję.

Żałuję, że tak łatwo ci zaufałam. Przecież na samym początku każda historia jest taka sama. Poznajesz kogoś i widzisz tylko to, co chcesz widzieć w tym całym zauroczeniu. Zdolność logicznej analizy, jakiejś obserwacji zanika. Nie ma znaków ostrzegawczych, lub raczej – nie widzisz ich. Ja też nie widziałam, nie chciałam widzieć. Tak dobrze mi było w tym stanie zakochania.  Tak chciałam być zakochana. Kłamałeś, od samego początku, bo bałeś się, że nie akceptuję cię takiego prawdziwego.

Ty też nie wiedziałeś o mnie nic ponad to, co chciałam Ci pokazać. Chciałam, żebyś widział mnie najlepszą, choć nigdy taka nie byłam. Chciałam, żebyś wierzył w prawdę o mnie, w którą ja sama nie wierzę. Muszę ci przyznać, że byłeś bardziej wytrwały niż ja. Długo patrzyłeś na mnie z podziwem, ja o wiele szybciej cię „przejrzałam”. A jednak oboje graliśmy w tym związku.

Widziałam zdradę na długo wcześniej niż naprawdę się wydarzyła. Czy to w ogóle byłam zdrada? Od dawna trzymałam cię na dystans, na kanapie w salonie. Od dawna nie reagowałam na każdą twoją próbę rozwiązania naszych problemów, wyjaśnienia kłamstw – i twoich i moich. Ale kiedy to już się stało, skupiłam na tobie znów całą moją uwagę. Mogłam cię nienawidzić z czystym sumieniem. Zdradziłeś mnie, wybrałeś kogoś innego, chociaż wciąż byliśmy razem, wciąż mieszkaliśmy pod jednym dachem. To ty jesteś potworem, nie ja. To ty jesteś bestią bez sumienia.

Żałuję, że powiedziałam ci o moich marzeniach. Szybko okazało się, że twoje są podobne. Wspólne podróże, na koniec świata. A potem wspólny dom, z ogrodem i werandą. I w końcu dziecko – jedno. Nigdy nie chciałam mieć więcej niż jedno dziecko. Tak właśnie wyobrażałam sobie moją rodzinę: ja, ty i nasze dziecko. Bez kłamstw, bez gier.

Co nam z tego wszystkiego zostało? Zdjęcia ze wspólnej wyprawy do Ameryki Południowej, te w moim telefonie. Żałuję, że nie mam w sobie dość siły, by je wykasować. I jeden test ciążowy, który zrobiłam, kiedy myślałam, że to „już”. Pomyliłam się. Żałuję. Może wtedy wszystko potoczyłoby się inaczej? Nie byłoby tego całego oddalania się, tej całej zdrady?

Żałuję, że nie wróciłam. Że nie odpuściłam tej głupiej złości, że nie potrafiłam wybaczyć, że szłam w zaparte. Żałuję, że wciąż cię kocham. Żałuję, że nie byłam lepsza. Może jakimś cudem to przeczytasz i zrozumiesz, że to o tobie. Może jest dla nas jeszcze szansa?…


Zobacz także

Co ci się dzisiaj śniło? To może świadczyć o twoim zdrowiu

Nie tylko zgaga. Oto nietypowe objawy refluksu

Co się dzieje, kiedy mężczyzna zmusza się do seksu