4 wielkie problemy w toksycznym związku, które mówią, że najwyższy czas, podjąć właściwe kroki

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
26 września 2018
Fot. iStock / Favor_of_God
 

Anna skarżyła się, że jej związek powodował znacznie większy stres i ból niż szczęście. Jej historia nie jest rzadkością, wydarza się co chwilę.

„On sprawia, że ​​jestem bardzo niespokojna” – wyznała. -„Ciągle mnie krytykuje, a poza tym odnoszę wrażenie, że emocjonalnie utknął w liceum. Czasami próbuje mnie umniejszyć, pokazać, jak mało znaczę ja i moje problemy czy sukcesy, zwłaszcza kiedy jest zestresowany. A ja mam taką obsesję na jego punkcie, że prowadzę z nim całą rozmowę w mojej głowie, bojąc się odezwać, żeby się pogorszyć sprawy. Nie wiem, jak długo byłabym w stanie to wytrzymać. ”

Niektóre z najbardziej „zatruwających” osób, to najbliżsi: przyjaciele, rodzina lub romantyczni partnerzy.

Anna jest jedną z wielu osób, która stara się utrzymać zdrowie psychiczne, będąc w związku, który jest dla niej toksyczny i wyczerpujący. Smutna prawda jest taka, że ​​wszelkie toksyczne związki mogą zrujnować każde normalne życie. Twoje również.

Faktem jest, że nasze dobre samopoczucie zaczyna umierać, jeśli musimy utrzymywać toksyczne, stresujące relacje lub żyć w takiej atmosferze. Małżeństwa, członkowie rodziny, przyjaźnie, współpracownicy i szefowie mogą być toksyczni dla naszego ogólnego stanu zdrowia. Istnieją badania (Badanie Whitehall II), które potwierdzają tę teorię.

Badacze, którzy przeprowadzili badanie, przebadali ponad 10 000 osób w ciągu 12 lat. Udowodnili, że istnieje niewątpliwy związek między toksycznymi związkami i lękiem a ogólnym stanem zdrowia. Uczestnicy, którzy byli w związkach, przez które czuli się smutni lub nieszczęśliwi, byli bardziej narażeni na choroby serca, w tym zawały i udary niż ci, których bliskie partnerstwo było wypełnione pozytywnymi emocjami.

Jeśli ty też zmagasz się z toksyczną relacją lub masz przyjaciela przechodzącego przez to samo, mam nadzieję, że te 4 duże problemy opisane poniżej ostrzegą cię, że najwyższy czas, podjąć decyzję.

4 wielkie problemy w toksycznym związku, które mówią, że najwyższy czas, podjąć właściwe kroki

1. Nie możesz zaprzeczyć, że ta osoba ciągle cię rani

Przede wszystkim musisz zaakceptować sytuację taką, jaka jest. Nie ma sensu oceniać i krytykować drugiej osoby, ponieważ może to sprawić, że poczujesz się samotny i wpędzisz się w niesłuszne poczucie winy.

W tym czasie możesz zaprzeczać istnieniu „toksycznego” lub udawać, że cię nie rani. Możesz blokować wiadomości i e-maile i unikać każdej okazji kontaktu. Ale te metody stawiania oporu nie pomogą w rozwiązaniu problemu. Jest odwrotnie; takie działania tylko sprawiają, że druga osoba jest jeszcze mocniej zagnieżdżona w twoich myślach.

Aby poradzić sobie z toksycznym związkiem, powinieneś przyznać, że twój związek jest skomplikowany.  Co najważniejsze, zaakceptowanie rzeczywistości problematycznej relacji, pozwala nam ją zmiękczyć, zbudować bufor bezpieczeństwa. To zmiękczenie może otworzyć drzwi do współczucia dla drugiej osoby. I dostarcza mądrości, której potrzebujesz, aby poradzić sobie z problemami i podjąć decyzje o działaniu.

2. Jeśli zauważysz jakiekolwiek nadużycia/przemoc, pamiętaj, że sytuacja stała się już niesamowicie niebezpieczna

„Jeśli jesteś wykorzystywany, możesz obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Być może jesteś w głębokim stanie zaprzeczenia, możesz być bezpośrednio zagrożony przez swojego partnera, zmuszany, aby utrzymać nadużycie czy przemoc w tajemnicy, a może jesteś przerażony i upokorzony tym, co się dzieje” – mówi dr Klapow, psycholog kliniczny i gospodarz programu” The Kurre i Klapow Show”. Radzi, abyśmy postępowali z najwyższą ostrożnością.

Klapow wyjaśnia, że ​​możesz nie być gotowy na zaakceptowanie tak poważnego problemu. Więc dobrze jest znaleźć kogoś, do kogo mógłbyś się zwrócić i o tym porozmawiać. Nie wstydź się, możesz  skorzystać z telefonu zaufania, dać sobie szansę na upewnienie, że masz prawo czuć to, co czujesz. I usłyszeć, że od drugiej osoby, że musisz zadbać o swoje bezpieczeństwo.

Celem jest bardzo jasne określenie powagi problemu i podjęcie rzeczywistych kroków.

3. Nic się nie zmienia, mimo pracy nad związkiem

Jeśli osiągnąłeś taki punkt w swoim związku, powinieneś przestać żyć w urojeniach, że jest zdrowy i szczęśliwy. To nie sprawi, że związek stanie się mniej toksyczny. Może tylko pogorszyć twój stan psychiczny. Przyznaj więc, że masz do czynienia z toksyczną osobą. I powiedz tej osobie, jak się czujesz.

Spróbuj czegoś takiego: „Kiedy jesteśmy razem, czuję się spięta i nerwowa, nie mogę odpocząć ani zachowywać się normalnie/naturalnie. Musimy coś z tym zrobić, ponieważ tak jest do dłuższego czasu”.

Odwaga wymaga prawdy, ponieważ często powoduje gniew. Twój partner prawdopodobnie będzie na ciebie zły, niezależnie od tego, co zrobisz. To jest część jego toksycznej osobowości . Tak więc, chociaż na pewno nie będzie chciał usłyszeć prawdy, musisz to powiedzieć, aby uwolnić się od ciężaru, który dźwigasz.

4. Czujesz się zraniony zachowaniem swojego toksycznego partnera

Poinformuj swojego partnera lub przyjaciela o tym, jak się czujesz. Następnie porozmawiaj z profesjonalistą, na przykład z psychologiem.

Uczuciowa część ciebie ma nadzieję, że nie musisz iść tak daleko, ale jeśli toksyczność w twoim związku zostanie doprowadzona na skraj przepaści, potrzebujesz natychmiastowej pomocy.

Jeśli nie podejmiesz żadnych kroków i o siebie nie zadbasz, emocjonalna (a może i fizyczna) trauma może się pogorszyć. Będziesz wtedy potrzebować o wiele więcej czasu, aby wyleczyć się z toksycznego związku.


źródło: iheartintelligence.com


Niech jesień nie będzie nudna. Akcja „Lekcja przetrwania”

Redakcja
Redakcja
27 września 2018
Mat. prasowe
 

Brrr. Zrobiło się zimno. W końcu to już koniec września i ostatni nasz wpis akcji „Lekcja przetrwania”. Dzieciakom trudno wstać, bo chłodniej, ciemniej, bo jesień nie zachęca już ich do zbytniej aktywności. 

Ale my mamy dla was podpowiedź, co zrobić, żeby jesień nie była nudna. Co sprawi, że dzieci będą chętniej wstawać i z uśmiechem wybiegać z domu? To banalna rzecz – ubrania. Warto zadbać o to, żeby były kolorowe, modne, a przede wszystkim wygodne. 5.10.15., które jest jednym ze sponsorów naszej akcji, zadbała o to, żeby w garderobie naszych dzieci nie zabrakło kolorów, modnych fasonów, a przede wszystkim ubrań, w których dzieci będą czuć się swobodnie.

Propozycje dla dziewczynek zaskoczą pojawiającym się motywem cyrku oraz galaktyki, które naniesione zostały na różowe dzianiny z domieszką granatu oraz szarości. W kolekcji znajdziemy również pobudzające czerwone akcenty o sportowym charakterze. Każda dziewczynka znajdzie coś pasującego do jej temperamentu – znajdziecie zarówno dzianinowe sukienki o luźnym charakterze, jak i bardziej eleganckie zwiewne plisowane modele. Nie zabraknie połączeń szarości ze srebrem oraz złotych błyszczących aplikacji, które pokochają dziewczynki.

Legginsy z kolorowymi nadrukami będą idealnym uzupełnieniem prostych odzieżowych propozycji. Na nadchodzące chłodne dni 5.10.15. proponuje dziewczynkom fantastyczne srebrne kurtki o krótszym kroju, a także kultowe już kurtki o kroju parki.

Mat. prasowe

A co, jeśli chodzi o chłopców? Ich modowym światem zawładną dinozaury, podróże w kosmos oraz motyw lasu. Wśród dominujących kolorów znajdą się: czerwony, szary oraz zielony z dodatkiem musztardowego i klasyczna czerń. W kolekcji 5.10.15. znajdziemy modne koszule w kratę, które przypadną do gustu chłopcom lubiącym luźniejsze stylizacje. Nie zabraknie także, tak charakterystycznych dla 5.10.15. ubrań z napisami oraz autorskimi nadrukami projektantów oraz ciepłych pikowanych kurtek w dwukolorowych zestawieniach z futrem przy kapturze, które ochroni twarz przed wiatrem. Jak zawsze, na kurtki zostały naniesione elementy odblaskowe zwiększające bezpieczeństwo dziecka.

Co wy na to?

Akcja „Lekcja przetrwania”

Chcesz wziąć udział w naszej akcji? Nic prostszego – pod każdym z artykułów dedykowanych naszej akcji znajdziesz pewne zdanie do wykonania. W komentarzu napisz, jak sobie z nim poradziłeś, co zrobiłeś, pomyślałeś, poczułeś.

ZADANIE #8

Napiszcie w komentarzach pod tym tekstem: jak wy kolorujecie jesień swoim dzieciom, jakie macie sposoby, by kolejny szkolny dzień nie był nudny, by tydzień obfitował w miłe dla was rzeczy?

Żeby wam umilić szkolny czas przetrwania, w naszej akcji mamy nie lada nagrody.

Nagrody:

5 x para butów tekstylnych (do wyboru w sklepie) + torba bawełniana z logo firmy Befado

Fot. Materiały prasowe


10 x zestaw składający się z:

– limitowanego zestawu długopisów Pilot, w tym wymazywalna kolekcja FriXion

– plecaka z oddychającymi plecami marki Strigo

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


10 x pasy bezpieczeństwa SmartKidBelt

Fot. Materiały prasowe


5 x karta podarunkowa o wartości 100 zł do wykorzystania w sklepach stacjonarnych 5.10.15.


5 x voucher do sklepu internetowego Wola o wartości 100 zł 


5 x zestaw  Wafli Cienkich. Chia smak składających się z:

– 44 opakowań produktu (smaki gryczane plus jaglane)

 

Czy przekąska może być jeszcze bardziej super??

Podobają ci się nagrody – odwiedź naszych partnerów na Facebooku!

Facebook | Instagram

Facebook

Facebook

Instagram, Instagram

 

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Czas trwania akcji: 29.08.2018 – 28.09.2018. Regulamin akcji znajdziecie TUTAJ.

 


Czy to zbrodnia być szczęśliwym?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
26 września 2018
Fot. iStock/coffeekai

Często myślimy, że na coś nie zasłużyliśmy, że nie powinniśmy zbierać pochwał, oklasków czy życzliwości losu. Nosimy w sobie wieczne poczucie winy. Przecież już każdy sześciolatek wie, że gdy się pomyli, poniesie tego konsekwencje. Dokładniej mówiąc, gdy nie ufamy sobie, uważamy, że nie jesteśmy w stanie podjąć dobrych decyzji, naszą głowę wypełniają wątpliwości, które traktujemy jak karę. Mamy nadzieję, że następnym razem unikniemy tego samego błędu. A gdy to się nie udaje, zjada nas poczucie winy, że znowu zawiedliśmy, że rozczarowaliśmy siebie i innych.

Ci, którzy noszą w sobie poczucie winy, mogliby pełnić życiową misję – nieustanne dbanie o zadowolenie innych. To rola, która została podyktowana im przez ich rodziców, najbliższych. Oni byli odpowiedzialni za wszystkie problemy, bolączki w rodzinie. Wiecznie słyszeli: „Znowu to zrobiłaś”, „To przez ciebie”, „Czy ty nie możesz inaczej się zachowywać”. A dzisiaj myślą: „Gdybym się bardziej postarała, byłoby lepiej”, „Gdybym coś zrobiła, to by się nie wydarzyło”, „Gdybym się odezwała, to by się nie stało”. Oni z góry zakładają, że są winni. Poczucie winy zawsze przychodzi, to tylko kwestia czasu.

Olga była męczennicą w swojej rodzinie. Wszystko było jej winą. Jej rodzice i rodzeństwo rozwiązali swoje problemy, zawsze ją obwiniając za to, co się wydarzyło. Gdzieś podświadomie jej najbliżsi wiedzieli, że Olga jest podatna na „bycie winną”, więc używali tej broni przeciwko niej. Chronili siebie kosztem Olgi.

Niektórzy mogli myśleć, że Olga jest słaba, ale tak naprawdę najbliżsi często wybierają najsilniejszego wśród siebie, by ta osoba dźwignęła ciężary, których reszta nie może znieść. Taki kozioł ofiarny przenosi ten ciężar w swoją dorosłość, nawet starość. W rezultacie ci, którzy czują się winni, nie mogą być szczęśliwi. Szczęście byłoby niespójne ze stylem życia, który został na nich nałożony.

Dla niektórych szczęście jest bezużyteczne. Szczęście jest „łatwe”. Nie dowodzi, że jesteśmy „twardzi”. Cierpienie to coś zupełnie innego. Cierpienie może być użyte na naszą korzyść. Daje nam to „prawo” do bycia szczęśliwym, ponieważ „zarobiliśmy to”, unieśliśmy jakiś ciężar, na szczęście trzeba zasłużyć. Cierpienie „udowadnia”, że jesteśmy moralnie silniejsi niż ludzie, którzy „nie potrafią go znieść”..

Kto ma potrzebę udowadniać, że potrafi cierpieć? Najczęściej są to ci, którzy czują się gorsi, mają niskie poczucie własnej wartości, uważają, że są niewystarczająco dobrzy, aby sprostać wymaganiom życia. To przekonania zakorzenione w nich już w dzieciństwie. Tkwią w wiecznym poczuciu winy, a cierpienie ich „uszlachetnia”, jest dowodem ich wartości. To bardzo smutne, bo w ich życiu istnieje konflikt między własnym szczęściem a niegodnością cieszenia się z niego. To bolesne. Ból może jedynie zmyć więcej i więcej cierpienia, tak, by przykryło ono szczęście, bo przecież nie jestem godny żyć szczęśliwie. I znów pojawiają się wyrzuty sumienia, to błędne koło: czuję radość, szczęście, a tym samym wzrasta we mnie poczucie winy, bo nie zasługuję na tyle dobra, więc muszę cierpieć…

To absurd. Dostrzeżenie absurdalności tej sytuacji i tych emocji może pomóc w opanowaniu narastającej winy. Zapamiętaj, że ci, którzy noszą w sobie poczucie winy, są wartościowymi ludźmi, są fantastyczni, pomimo swoich wad i niedoskonałości. W końcu nikt z nas nie jest idealny. Wszyscy zasługujemy na dobre i szczęśliwe życie. Każdy z nas popełnia błędy, ale nie możemy się za nie winić nieustannie. Powinniśmy wyciągać wnioski i iść dalej, i szukać szczęścia, doceniać je i po prostu być za nie wdzięczni.


Zobacz także

Ona kochać nie chciała, on chciał kochać za bardzo. Oboje po to, by nie czuć już strachu, niepewności i upokorzenia

Jak „wyleczyć się” z toksycznego związku. Relacja z partnerem nie powinna być źródłem dramatu i złych emocji

9 granic, które musisz postawić w życiu i dbać, by nikt ich nie przekraczał, nawet ty sam