Psychologia Związek

3 rzeczy, które musisz wiedzieć o osobie pasywno-agresywnej. Ona myśli, że nikt jej nie rozumie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 lipca 2018
Fot. iStock/hoozone
 

Osoby pasywno- agresywne cierpią na zaburzenia osobowości. Ich główną cechą behawioralną jest ciągłe upieranie się, prowokacyjny sposób reagowania na potrzeby innych oraz negatywny, jeśli nie całkowicie fatalistyczny stosunek do wydarzeń życia. Życie z osobą pasywno-agresywną jest bardzo męczące. Ludzie o zaburzeniach tego typu mają wyjątkową zdolność manipulowania innymi i budowania relacji interpersonalnych opartych na cierpieniu.

Jeśli masz wśród bliskich taki właśnie przypadek, powinieneś wiedzieć, że istnieją strategie radzenia sobie takimi osobami i terapie, które mogą pomóc im zakończyć to negatywne i wrogie zachowanie, którego źródłem są zazwyczaj gniew i frustracja.

1. Jakie są cechy osoby pasywno-agresywnej?

Przede wszystkim potrafi ona szkodzić innym w świadomy sposób, maskując swoje szkodliwe zachowania fałszywą czułością. W rzeczywistości stara się upokarzać, kontrolować lub wyśmiewać innych.

Podstawowe cechy osób pasywno-agresywnych:

  • lubią krytykować innych
  • kiedy je dobrze poznajemy, odkrywamy, że są one często nieprzyjemne i rozdrażnione
  • kiedy oczekują czegoś od innych, potrafią nagle stać się uprzejme, uważne i ciepłe
  • szybko zapominają o pewnych rzeczach, aby nie brać za nie odpowiedzialności
  • nigdy nie kończą tego, co zaczynają
  • są cyniczne
  • mają wielką zdolność obwiniania innych, nawet jeśli wiedzą, że to one są odpowiedzialne
  • przedstawiają siebie jako ofiary w większości sytuacji
  • nienawidzą wszelkich form władzy
  • odrzucają sugestie innych

2. Co kryje się za tymi osobowościami?

Ogólnie rzecz biorąc, są to osoby, które wychowały się w rodzinach, w których istniał jakiś deficyt emocjonalny lub brak umiejętności zarządzania emocjami. Tacy ludzie nigdy nie nauczyli się kierować swoją frustracją ani pozbyć się gniewu, mają również bardzo niską samoocenę. Uświadomili sobie jednak, że kontrolując innych i przejmując nad nimi władzę, mogą ukryć swoje niedociągnięcia. Uświadomili sobie także, że są momenty, w których ​​bycie życzliwym lub delikatnym może pozwolić im osiągnąć to, czego chcą.

Nie wiedzą, jak radzić sobie z negatywnymi emocjami. Czują, że świat jest niesprawiedliwy. Myślą, że nikt ich nie rozumie.

3. Jak postępować z osobą pasywno-agresywną?

Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić, to zrozumieć. Zrozumienie podstaw tego zaburzenia może nam pomóc sobie z nim poradzić. Unikajmy poddawania się kontroli osoby pasywno-agresywnej. Musimy wyjaśnić jej konsekwencje jej działań i powiedzieć jasno, że jej zachowanie nie jest dobre, lub że nie jest logiczne.

Musisz być asertywny, wprowadzać ograniczenia, być rozsądnym i proponować bliskiej osobie jak może zachować się inaczej.

Warto powiedzieć wprost:

„Jeśli mówisz do w tak cyniczny sposób, nie będę ci ufał. Musisz mnie szanować.”

„Jeśli jesteś tak negatywny, skończysz zagubiony we własnych lękach.”

„Zamiast zawsze skupiać się na moich błędach i krytykować, powinieneś spróbować zobaczyć we mnie to, co dobre”.


Na podstawie: amelioretasante.com

 


Psychologia Związek

Jeden blender – wiele możliwości!

Redakcja
Redakcja
25 lipca 2018
Fot. iStock / kupicoo
 

Bardzo wielu z nas w ciągu roku przynajmniej kilka razy podejmuje decyzję o przejściu na dietę. Powodów jest wiele. Niekoniecznie głównym z nich jest chęć zrzucenia zbędnych kilogramów, ale także względy zdrowotne lub potrzeba życia bliżej natury. Decyzję podejmujemy z ogromnym zapałem, zaczynamy czytać odpowiednie blogi, w księgarniach zamawiamy odpowiednie książki z przepisami i… natrafiamy na pierwszą przeszkodę.

Żeby podołać wielu przepisom potrzebujemy w kuchni odpowiedniego sprzętu. Czasem nie jednego, a kilku. Wszystko wygląda pięknie, smacznie i baaaardzo zdrowo, ale jak to zrobić samemu, jeżeli ograniczeniem jest brak odpowiednich urządzeń? Rzadko kiedy mamy w kuchni tyle miejsca, by wyposażyć ją w szereg sprzętów, które pozwolą nam na swobodne kucharzenie. Jest jednak rozwiązanie, które zadowoli nie tylko początkujących, ale i bardziej doświadczonych kucharzy.

Jak działa blender molekularny?

Blender molekularny Ronic Zyle Analog to nie tylko zwykły blender, bo daje dużo więcej możliwości. Na czym polega jego przewaga nad tradycyjnymi urządzeniami dostępnymi w powszechnie znanych sklepach z urządzeniami elektrycznymi? Odpowiedź tkwi w samej nazwie. „Molekularny”, czyli taki, który pozwala rozdrobnić żywność do rozmiarów nanocząsteczek.

Wszystko za sprawą ogromnej mocy silnika (1500 W), która pozwala mu na wykonanie aż 27 000 obrotów w ciągu minuty. Prędkość ta umożliwi rozdrobnienie bardzo twardych produktów, takich jak orzechy czy lód. Od tej pory zdrowe masło orzechowe można zrobić we własnej kuchni w dosłownie kilka minut. Takie, niespotykane w tradycyjnych urządzeniach, parametry pracy pozwalają na wyodrębnienie wysoko przyswajalnego białka roślinnego w postaci hydrolizatu, co stało się przełomowym rozwiązaniem dla uprawiających sporty osób na diecie bezmięsnej.

Fot. Materiały prasowe

Blender molekularny Ronic Zyle Analog / Fot. Materiały prasowe

Ronic Zyle Analog bez problemu poradzi sobie ze zrobieniem mąki z różnego rodzaju ziaren. To z kolei niezwykle istotne dla osób będących na diecie bezglutenowej. Możliwość ręcznego ustawienia prędkości obrotów pozwala na samodzielne dostosowanie jego pracy do produktu, który wrzucamy do kielicha.

Nie sposób pominąć jeszcze jednej jego funkcji, która wyróżnia go na tle konkurencji. Duża moc silnika i prędkość jego ostrzy podczas pracy pozwala na doprowadzenie płynu do wrzenia mimo braku elementu grzejnego. Od tej pory zrobienie zupy krem jest jeszcze łatwiejsze i nie wymaga używania wielu naczyń. Wszystkie składniki wystarczy umieścić w kielichu blendera i uruchomić urządzenie. Po kilku minutach obiad dla kilku osób jest gotowy. Funkcję tę doceniają także młode mamy, które bardzo szybko są w stanie przygotować posiłki dla swoich maluchów.

Zupy i sosy przygotowywane tą techniką nie zostają przegotowane, dzięki czemu nie tracą cennych składników odżywczych. Blender Ronic Zyle w ciągu czterech minut podgrzewa produkt do temperatury pasteryzacji (72°C), zabijając bakterie, jednak nie naruszając struktury witamin, czy przeciwutleniaczy. Przy tym, pomimo, że składniki pozostają w istocie surowe, stopień ich rozdrobnienia sprawia, że nie wpływa to negatywnie na proces trawienia. W ten sposób dostarczamy naszemu organizmowi posiłek pełen wartości odżywczych, nie obciążając układu pokarmowego, jak w przypadku tradycyjnych zup.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Urządzenie zostało skonstruowane w taki sposób, by być w pełni bezpieczne dla jego użytkowników. Zamontowany przy silniku czujnik przeciążeniowy wyłączy go, gdy zostanie przekroczone dopuszczalne obciążenie, a czujnik termiczny zabezpieczy blender przed przegrzaniem. Materiały użyte do wykonania sprzętu są najwyższej jakości, co daje gwarancję używania go przez wiele lat w nienaruszonym stanie. To szczególnie ważne dla osób, które pokochają nasz blender od pierwszego wejrzenia i już nie będą chciały się z nim rozstać – czyli dla wszystkich! Tworzywa BPA Free nie uwalniają toksycznych substancji przy wysokich temperaturach, kontakcie z alkoholem czy organicznymi kwasami. Ponadto kielich blendera został wykonany z Tritanu – wysokiej jakości tworzyła, które charakteryzuje się ponadprzeciętną wytrzymałością i tym, że jest w 100% nietoksyczny.

Co jeszcze potrafi blender Ronic Zyle analog?

Bez problemu poradzi sobie z rozdrobnieniem orzechów i ziaren, przygotuje musy dla maluchów oraz aksamitnie gładkie smoothie, a także tak ostatnio modny hummus. Teraz zachowanie jakiejkolwiek diety jest dziecinnie proste! W książkach tarty z daktylowym spodem lub tofurniki wyglądają niezwykle apetycznie, ale jak się za nie zabrać? Wystarczy, że wrzucisz składniki do analoga, a ponad połowę pracy będziesz mieć już za sobą!

Nie musisz już czytać etykietek artykułów spożywczych w poszukiwaniu składników, które szkodzą Twojemu zdrowiu. To wszystko można przygotować samemu z produktów, co do których mamy pewność, że są dla nas bezpieczne. Bez zbędnego wysiłku, robienia bałaganu w kuchni i zapychania szafek sprzętami, które wyciągamy z nich góra dwa razy w roku. Tego blendera nawet nie zdążysz schować do szafki!

Z blenderem Ronic Zyle Analog mocne postanowienie przejścia na dietę i zmiany swojego sposobu odżywiania się z łatwością można wprowadzić w czyn – teraz nie ma już ku temu żadnych przeszkód.


Artykuł powstał we współpracy z marką Ronic


Psychologia Związek

7 rzeczy, które robisz by schrzanić sobie życie. To prostsze niż myślisz

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 lipca 2018
Fot. iStock/praetorianphoto

To wcale nie jest takie trudne. Nie trzeba się bardzo starać, by zepsuć w swoim życiu wszystko to, co się da i nawet nie bardzo zrozumieć, jak to się stało. Życiowe katastrofy to zazwyczaj po prostu seria konsekwencji różnych słych decyzji… Zresztą, sami zobaczcie.

7 rzeczy, które robisz by schrzanić sobie życie

Obwinianie wszystkich innych za twoje problemy

Gdyby nie twoja mama (lub: tata, księgowy, chłopak, szef, była przyjaciółka, twoje dzieci …) twoje życie byłoby wspaniałe! To oni ponoszą całkowitą odpowiedzialność za wszystko, co ci się przydarzyło. Spędzasz dużo czasu i energii mentalnej, katalogując złe zachowanie innych ludzi. Problem z tym sposobem myślenia polega na tym, że wierzysz, że ktoś inny musi się zmienić, aby twoja sytuacja się poprawiła. Nie masz poczucia kontroli ani nie odczuwasz prawdziwego szczęścia. TY, twoje własne myśli, uczucia i postawy są tymi, które mogą cię doprowadzić do wewnętrznego spokoju.

Stale się krytykujesz

„Nie jestem mądry.” „Nie mam ręki do pieniędzy.” „Ludzie po prostu mnie nie lubią.” „Nigdy mi się nic nie uda.” Rozmyślasz nad rzeczami, które sprawiają, że jesteś nieszczęśliwy. Dodatkowo, często patrzysz w przeszłość, żeby sobie udowodnić, że masz rację.

Nienawidzisz swojej pracy

Pełnoetatowa praca to ponad 2000 godzin rocznie. Spędzanie tego czasu „nielubieniu” czegoś jest ogromnym drenażem energii. Naciskasz przycisk „drzemka” kilka razy, zanim w końcu wstaniesz z łóżka. Czujesz się wyczerpany pod koniec dnia, ponieważ spędziłeś ostatnie godziny robiąc coś, czego nienawidzisz. Co lubisz? Co cię ciekawi? Zacznij od tego i idź dalej.

Nie słuchasz swojej intuicji

Wszyscy mamy wewnętrzny system „kierowania”, który pomaga nam odnieść sukces w życiu. Ignorowanie tego wewnętrznego głosu doprowadzi do większego nieszczęścia i niezadowolenia z tego, gdzie się obecnie znajdujemy. Intuicja daje nam małe dawki dobrych pomysłów przez cały dzień. Komunikuje się z nami poprzez jakąś wizję, podszept, sen, ulotną myśl lub uczucie.

Bierzesz na siebie zbyt wiele

Kiedy podejmujesz się zbyt wielu projektów, nawet tych, które lubisz, jesteś wyczerpany. Nie będziesz dobrze spać, nie wykonasz dobrze swojej pracy. Ważne, by umieć wyznaczać granice – również sobie samemu. Ważne, by nauczyć się mówić innym „nie”.  Możesz także powiedzieć „nie” sytuacjom, które sprawiają, że twoje życie nie znajduje się w równowadze.

Jesz śmieciowe jedzenie i nie ćwiczysz

Jeśli masz trzydzieści lub więcej lat, taki styl życia bardzo cię spowalnia. Jeśli czujesz się zmęczony, wyczerpany i ciągle rozkojarzony, musi ci być naprawdę ciężko. Zachorujesz i przybierzesz na wadze. Czas na zmianę. Zrób małe kroki. Co byś chciał zjeść? Naucz się gotować dla siebie. Dodaj świeże warzywa i owoce. Idź do parku w przerwie na lunch. Wybierz się na spacer lub zrób coś innego dla siebie, każdego dnia.

Odpuszczasz, gdy sprawy stają się trudne

Jeśli robisz to wystarczająco często, szybko okaże się, że w twoim życiu wciąż tkwi sama blokada niepowodzenia i rezygnacji. Rzeczy, które warto wykonywać w życiu, zwykle wymagają czasu, pracy i wytrwałości. Ludzie, którzy osiągają sukcesy w życiu, rozumieją, że „trudne czasy” są czymś naturalnym.


Na podstawie: beliefnet.com


Zobacz także

Zanim zamieszkacie razem… W kilku krokach o tym, jak się nie pozabijać razem w czterech ścianach

Prosty jak budowa cepa przepis na związek idealny. Dla niego i dla niej

Wiele może się zmienić?

Gdzie dzisiaj jesteś kobieto? Kochasz? Wierzysz, że jeszcze wiele może się zmienić?