Psychologia Zaburzenia

Bycie niewidzialną to jej drugie imię. Z czego wynika i czym charakteryzuje się osobowość lękliwa (unikająca)?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
24 lutego 2022
kobieta siedzi zlękniona, jako osobowość unikająca
Fot. iStock
 

Osobowość lękliwa to określenie na zaburzenie osobowości, w którym dochodzi do odczuwania specyficznego lęku. Jest to lęk przed odrzuceniem, któremu towarzyszy poczucie wstydu, chęć usunięcia się w cień. Osoba cierpiąca na to zaburzenie czuje się niesamowicie samotna, zamknięta we własnym świece, którego nie potrafi opuścić. Czym dokładnie jest osobowość lękliwa i kiedy można o niej mówić?

Lęk często mylony jest ze strachem, choć jest od niego znacznie bardziej dokuczliwy i występuje m.in. w nerwicach, czy psychozach. Strach jest nam potrzebny. Pozwala reagować na sytuację realnego zagrożenia, wyostrza czujność i gotowość do reakcji. Z kolei lęk ma charakter irracjonalny, może wynikać z wyobrażeń o danym niebezpieczeństwie — istniejącym lub przewidywanym. Lęk, który może paraliżować, towarzyszy na co dzień osobowości lękliwej.

Jakie cechy przejawia osobowość lękliwa (unikająca)?

To zaburzenie osobowości cechuje się niechęcią, dążeniem do ograniczenia w kontaktach z innymi ludźmi. Jeśli wchodzą w związek, oczekują od partnera pełni akceptacji dla siebie. Osoby, których dotyczy ten problem postrzegają siebie w kryteriach kogoś gorszego, nieprzystosowanego do realiów, czy oczekiwań otoczenia. Dotyczy ich również przeświadczenie o byciu nieatrakcyjnym, nudnym, niewystarczającym. Są nieodporni na krytykę, którą biorą aż za bardzo do siebie, a bojąc się odrzucenia, sami wolą stanąć z boku, unikając tym samym ryzyka spełnienia się lęków. Jeśli muszą zabrać głos, robią to nieśmiało, starają się kontrolować każde słowo, co może wywołać wrażenie pewnej niezdarności w kontakcie. Wynika to z obawy, że to, co powiedzą, zostanie odebrane niewłaściwie, negatywne. Dlatego też sami z siebie rzadko zabierają głos.

Cechą towarzyszącą osobowości lękliwej jest problem z rywalizacją, niechęć do podejmowania różnych wyzwań, ponieważ towarzyszy temu obawa przed wyjściem ze strefy komfortu. Osobowość lękliwa skłania do rezygnacji z robienia nowych rzeczy, niewykorzystywania szans, jakie przynosi życie. Takie osoby wiodą uboższe, mniej satysfakcjonujące życie, ponieważ wykonują tylko te czynności, które nie narażają ich na krytykę.

Osobowość lękliwa może być mylona z fobią społeczną, ponieważ w obu przypadkach pojawia się lęk przed kontaktami z innymi ludźmi. Jednak w sytuacjach społecznych osobowość lękliwa nie odczuwa takich objawów, które towarzyszą fobii społecznej, np. silne drżenie rąk, problemy ze swobodnym oddychaniem, zawroty głowy.

fot. Kamionsky/iStock

Cztery typy osobowości lękliwej

Odrzucająca samą siebie

Wykazuje tendencję do unikania i jednocześnie do rozpamiętywania poczucia własnej niskiej wartości. Towarzyszyć może temu apatia, czarne myśli, a także w poważniejszych przypadkach tendencje samobójcze.

Wewnętrznie rozdarta 

To osobowość bardziej chwiejna emocjonalnie, łączy się z cechami osobowości negatywistycznej (bierno-agresywnej). Pojawia się wewnętrzne rozdarcie, brak stabilności i towarzyszący temu niepokój. 

Fobiczna 

Dochodzi w niej do pojawienia się uogólnionego lęku. W tym przypadku pojawia się zastępczy obiekt lub sytuacji, na które przenosi się lęk z prawdziwego obiektu. Osoba dotknięta tym rodzajem zaburzenia zawieszona jest pomiędzy pragnieniem bliskości a lękiem przed jej utratą.

Przewrażliwiona 

Pojawiają się tu cechy osobowości paranoicznej. Taka osoba jest bardzo nieufna, nadmiernie wyczulona na zachowania innych, które interpretuje jako skierowane przeciwko sobie.

Fot. iStock / Pyrosky

Osobowość lękliwa — jakie kryteria pozwalają ją określić?

Do cech lękliwego (unikającego) zaburzenia osobowości zaliczamy:

  • uporczywe i wszechogarniające uczucie napięcia i niepokoju;
  • poczucie społecznego niedopasowania, niższości lub nieatrakcyjności w porównaniu do innych osób;
  • nadmierne koncentrowanie się na odebranej krytyce lub odrzuceniu w sytuacjach społecznych;
  • niechęć do zawierania bliższych relacji z ludźmi — do wyjątków należą te, które gwarantują pełną akceptację;
  • ograniczony styl życia z powodu potrzeby zapewniania sobie psychicznego spokoju;
  • unikanie kontaktów na różnych płaszczyznach z ludźmi, z powodu obawy przed krytyką lub odrzuceniem.

Jakie przyczyny ma osobowość lękliwa?

Przyczyn rozwinięcia się osobowości lękliwej może być wiele. U jej podstaw wskazuje się zespół różnych czynników, do których zaliczamy:

  • czynniki genetyczne;
  • czynniki związane z wychowaniem i rodzajem interakcji z bliskimi w dzieciństwie, niekorzystne doświadczenia w kontaktach społecznych;
  • czynniki psychologiczne.

Przyjmuje się, że osobowość unikająca ujawnia się w dzieciństwie, a z czasem zachowania unikowe nasilają się. Najczęściej stwierdza się u dzieci nieśmiałość, wstydliwość oraz tendencję do unikania kontaktu z rówieśnikami.

Osobowość lękliwa — jak można ją leczyć?

Leczenie opiera się na psychoterapii, która ma umożliwić bezpieczne przyjrzenie się sobie i lękom, oraz doprowadzić do wytworzenia właściwego obrazu samego siebie. Ponieważ osoby, których dotyczy to zaburzenie, bardzo często chcą wprowadzić zmiany i poprawić komfort życia, są dobrymi kandydatami do terapii ukończonej z powodzeniem. Na początku zaleca się podjęcie terapii indywidualnej, a z czasem przystąpienie do terapii grupowej. Stosowanie leków w leczeniu osobowości lękliwej nie jest konieczne. Farmakoterapię zaleca się w przypadku współwystępowania przy osobowości lękliwej takich problemów, takich jak depresja, czy fobia społeczna. Wtedy połączenie psychoterapii i farmakoterapii może przynieść najlepsze efekty.


źródło: www.mp.pl ,www.zaburzeniaosobowosci.p

Psychologia Zaburzenia

Trzecia wojna światowa? Katarzyna Kucewicz, psychoterapeutka radzi, jak opanować paniczny lęk

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
24 lutego 2022
 

Dzień ataku Rosji na Ukrainę to trudny dzień dla nas wszystkich. „Obudziliśmy się w innym świecie”. „Teraz Putin zagarnie całą Europę”, „Czeka nas trzecia wojna światowa”. Takimi komunikatami wymieniamy się w mediach, ale też w prywatnych wiadomościach. Jak opanować lęk?

Dziś boimy się wszyscy?

Większość z nas. Z różnym nasileniem, bo to też przecież zależy od naszej osobowości, temperamentu, zdolności radzenia sobie w sytuacji niepewnej. Ten strach jest normalną reakcją na nienormalną sytuacje, pytanie, co z nim zrobimy dalej…

Dwie moje koleżanki płakały, inna pobiegła wypłacić pieniądze z kont, jeszcze inna powiedziała, że nie będzie o tym rozmawiać. Jedna z psycholożek opublikowała post, w którym nawoływała do palenia świeczek i medytacji, inna, że potrzebujemy teraz spokoju, żeby przytulić się do kota i psa.

Dzisiaj nawet my, psycholodzy reagujemy bardzo różnie. Daleko mi na przykład do postawy nawoływania do wdzięczności, dawania bardzo konkretnych, ogólnych rad. To raczej moment na zadanie sobie bardzo osobistych pytań:  „Czego bym dziś potrzebowała?”. Czuję bardzo silne emocje w sobie, mieszankę lęku, strachu, być może paniki? Może spróbuję zadzwonić do mojego psychologa, umówić się na sesję. A może to jest ten moment, gdy wiem, że potrzebuję umówić się z psychiatrą, bo odwlekałam to, a napięcie jest dziś bardzo wysokie?

I byłabym raczej za tym, żeby pozostawać w racjonalności. To, co dzieje się teraz już samo w sobie jest tak mocne, że jeśli zaczniemy dokładać sobie katastroficznych wyobrażeń np. o nalotach na Polskę, to wprowadzimy się w panikę. I za chwilę będziemy sparaliżowani myśleli o tym,  że zaraz pocisk spadnie na nasz blok, dom i zginiemy. Zamiast iść w tę stronę, skupmy się na tym, by psychopatyczne zagrywki Putina odeprzeć empatią i solidarnością. Pamiętajmy, że dziś wojna jest w Ukrainie. Ludzie tam potrzebują naszej empatii i pomocy. Powinniśmy zrobić coś, żeby ich wesprzeć i im pomóc. Przelać pieniądze na organizację humanitarne? Może znamy w Polsce kogoś z Ukrainy, mamy pomysł, jak pomóc? Na forach pojawia się wiele ogłoszeń z prośbą o pomoc.

Chodzi o to, żeby nasz lęk zamienić w działanie. Bardzo mi się też podoba apel Izabeli Grondeckiej, aby być uprzejmymi dla obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce! Bo z tym czasem ciężko. A oni naprawdę potrzebują naszej uważności i empatii.

Mamy tendencję do nakręcania się?

Wszyscy temu ulegamy. Rozmawiam z tobą i jednocześnie również jestem rozbita, mam włączoną telewizję, czytam paski informacyjne puszczane na dole, myślę, że nie ominie mnie jakieś ważne przemówienie, ważna wiadomość. Do tego dochodzi też ciekawość, chcemy wiedzieć, co dalej, co mówią o tym ważni politycy, eksperci. Ważne żeby nie ulegać doomscrollingowi, czyli uporczywym wyszukiwaniu w internecie negatywnych informacji. Raczej doradzam minimalizowanie i czytanie wiarygodnych źródeł.

Jak skupić się na pracy i codzienności?

Pytanie, czy musimy to zrobić? To sytuacja jest  absolutnie wyjątkowa, może możemy dać sobie tę chwilę spowolnienia i to nie chodzi o to, żeby wyjść z pracy i wrócić do domu, oglądać cały czas telewizję, nakręcać się i stresować.  Ale trochę zwolnić, odpocząć, to, co mieliśmy zrobić dziś, zrobić jutro. Może warto o siebie zadbać?

Jeśli nie możemy– działajmy, ale miejmy dla siebie taryfę ulgową, bo napięcie może powodować dekoncentrację, to że będziemy się mylić, zamyślać, zagapiać. Niektórzy z nas może stali się senni, bo czasem człowiek na stres reaguje sennością. To normalne, bo informacja tego typu wprowadza chaos myśli. Nic złego w tym, że powiemy, na przykład, klientowi, czy współpracownikomi, że mamy gorszy dzień, że ta sytuacja nas dotknęła.

Kasiu, jak mamy być „tu i teraz”?

Zawsze doradzam, żeby opierać się na racjonalnym oglądzie sytuacji. Być tu i teraz to być w sytuacji, która się aktualnie dzieje, nie w sytuacji w swojej wyobraźni.

A sytuacja racjonalna jest taka, że my, będąc tutaj, w Polsce, nie mamy wojny. Mamy realną możliwość pomagania obywatelom Ukrainy. Możemy wspierać, dowiedzieć się, jak pomóc. Może znamy kogoś, kto ma swoją rodzinę tutaj. Możemy manifestować swoją dezaprobatę dla Putina, iść pod ambasadę, wpłacić pieniądze, zrobić coś dobrego, budującego w służbie naszych sąsiadów. Bardzo bym pragnęła, aby ta straszna sytuacja wyczuliła Polaków na osoby z Ukrainy mieszkające tutaj, które często są obiektem ataku, dyskryminacji, wykluczania. Dzisiaj każdy jest z Ukrainy. To piękne i mam nadzieje, że zostanie z nami na długo. I że już nie będziemy o osobach z Ukrainy wyrażać się z pogardą i wyższością, a z empatia i otwartością.


Psychologia Zaburzenia

Wygląd piersi zmienia się wraz z wiekiem. Co się z nimi dzieje, gdy masz 20., 30., 40., 50. lat?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
24 lutego 2022
Jak wyglądają piersi u młodej kobiety
Fot. iStock

Jak wyglądają piersi i jak się zmieniają się z upływem czasu? Z wiekiem zmienia się ciało, zmienia się także kształt piersi, ich symetria oraz jędrność. Mamy na to raczej ograniczony wpływ, choć można podjąć starania, by biust pozostał jak najdłużej w dobrej formie. A jak wyglądają piersi, gdy kobieta ma 20., 30., 40., 50. lat? Jakich zmian można się spodziewać? 

Piersi są pierwszą częścią ciała, jaka przychodzi do głowy na myśl o atrybutach kobiecości. Mogą być małe, duże, średnie — wielkość jest bez znaczenia, jeśli dbamy o ich wygląd i zdrowie. Świadomość i akceptacja zmian dokonujących się w ciele pozwala docenić je, mimo pewnych niedoskonałości. A zmian jest sporo i łatwo je zauważyć wraz z upływem czasu.

Jak zbudowane są piersi?

W uproszczeniu piersi zbudowane są z tkanki gruczołowej, tkanki tłuszczowej oraz tkanki łącznej. Otacza je sieć naczyń krwionośnych, limfatycznych i nerwów. Jak wyglądają piersi?

Tkanka gruczołowa zbudowana jest przez płaty, które dzielą się na zraziki (skupiska pęcherzyków mlecznych). Przewody mleczne pozwalają na wydostawanie się podczas laktacji pokarmu na zewnątrz, przez brodawkę sutkową. Brodawki i ich otoczki mają ciemniejsze zabarwienie, co jest efektem nagromadzenia się melaniny w naskórku. Tkanka tłuszczowa oraz tkanka łączna nadają kształt piersiom, które podtrzymywane są przez skórę, mięśnie klatki piersiowej, ramion i grzbietu.

Piersi tworzą się w okresie płodowym, ale dopiero okres dojrzewania przynosi rewolucję w ich wyglądzie. W tym czasie jajniki produkują  estrogeny, hormony, które wspierają ich wzrost i odkładanie się tkanki tłuszczowej. Ich ostateczny wygląd jest indywidualną kwestią, i nie ma dwóch kobiet, które miałyby identyczne (naturalne) piersi. Niemały wpływ na ich wygląd mają geny, co często widać w podobieństwie wielkości biustu u matek i córek. Ich wygląd z czasem zaczyna ulegać pewnym przemianom. Na czym one polegają? Jak wyglądają piersi, gdy  masz 20., 30., 40., 50. lat?

Fot. iStock/AleksandarNakic/jak wyglądają piersi

Jak wyglądają piersi, gdy masz 20. lat?

Piersi są już w pełni rozwinięte po intensywnym okresie dojrzewania. Młody biust jest jędrny, skóra jest mocno napięta, i piersi nie potrzebują stanika, by prezentowały się pięknie. Teraz wystarczą kosmetyki nawilżające skórę, a także ćwiczenia, które dobrze wpływają na ich wygląd. On jednak w tym czasie może czasie ulec zmianie.

W drugiej dekadzie życia wiele kobiet zostaje po raz pierwszy mamą, i przy tej okazji obserwują wyraźne zmiany w wyglądzie piersi. W ciąży stają się one wrażliwsze i pełniejsze, co z reguły cieszy. Niestety mogą pojawić się na nich rozstępy, a kolor brodawek ulega przyciemnieniu. Po karmieniu piersi mogą zmienić kształt, być mniej jędrne, ponieważ zmniejsza się objętość tkanki gruczołowej. Ostateczny wygląd zależy od indywidualnych predyspozycji.

Jak wyglądają piersi, gdy masz 30. lat?

W tym wieku jeszcze nie dzieje się z biustem niż zatrważającego. Trzydziestolatki zazwyczaj nie mogą narzekać na wygląd biustu, choć za sprawą wyżej wspominanej ciąży piersi mogą się stać mniej jędrne, niż wcześniej. Dobrze dobrany biustonosz oraz stosowanie kosmetyków do biustu z kwasem hialuronowym, czy kolagenem, ujędrni je i dobrze wpłynie na ich wygląd.

Jak wyglądają piersi, gdy masz 40. lat?

W czwartej dekadzie życia jajniki zaczynają produkować mniej estrogenu, który odpowiada za wygląd piersi. Po 40. roku życia piersi tracą na jędrności skóry i świeżym wyglądzie, również ze względu na spadającą ilość kolagenu. Na szczęście stosowanie ujędrniających kosmetyków prowadzi do napięcia skóry oraz opóźnia pierwsze oznaki starzenia się biustu. W tym wieku kobiety często podczas samobadania wyczuwają zmiany, które najczęściej są nieszkodliwe, ale zawsze wymagają konsultacji z lekarzem.

P.S. Pamiętajcie, że badać piersi należy przez cały czas, nie tylko po 40.

Fot. iStock / Brainsil/jak wyglądają piersi

Jak wyglądają piersi, gdy masz 50. lat?

Starzenie się piersi rozpoczyna się około 55. roku życia, kiedy dochodzi do wyraźnej utraty jędrności. Zmiany hormonalne, które są intensywne w tym czasie, osłabiają mięśnie i więzadła, stąd szczególnie przy dużym biuście dochodzi do wyraźnego obniżania się piersi względem klatki piersiowej. Stają się one coraz bardziej wiotkie, skóra staje się mniej jędrna, pojawiają się na niej zmarszczki. Niestety nawet przybieranie na wadze, które często towarzyszy menopauzie, nie wpływa na poprawę wyglądu biustu.

Jak zadbać o młody wygląd piersi?

Piersi potrzebują odpowiedniej pielęgnacji, by zawsze prezentowały się zdrowo i pięknie. Na początku wystarczy samo nawilżanie ich  balsamem, ale z czasem trzeba sięgnąć po intensywniej działające kosmetyki do pielęgnacji biustu, które poprawią napięcie skóry. Pozytywnie na ich kondycję wpływają także ćwiczenia, pozwalające wzmocnić mięśnie podtrzymujące piersi. Warto wykonywać regularne masaże pod prysznicem, kierując strumień raz chłodnej, raz ciepłej wody na piersi, zataczając wokół każdej z nich kółka (brodawki omijamy). Masaż można wykonać także kostkami lodu, co równie dobrze wpływa na poprawę napięcia skóry. Odpowiedni dobór stanika także jest ważny.

Zdrowa, zbilansowana dieta i odpowiednie nawodnienie, pozwala na utrzymanie stałej masy ciała. Warto o tym pamiętać, ponieważ naprzemienne tycie i chudnięcie źle wpływa na kondycję biustu, bez względu na wiek.


źródło: kobietapo30.pl 

Zobacz także

Jak być szczęśliwą? Nie da się? A ja wam mówię, że się da. Naprawdę!

Realizuj cele, spełniaj marzenia i unikaj tych pułapek - oddalają cię od sukcesu

Tych rzeczy ludzie sukcesu unikają – są szkodliwe i przeszkadzają w zdobyciu tego, o czym marzysz

Byłaś niekochaną córką? Jest kilka rzeczy, których musisz się oduczyć