Macierzyństwo

Po rozwodzie walczyłeś tylko chwilę, teraz już zrozumiałeś, że dziecko bardziej ci przeszkadza niż pomaga ułożyć sobie życie

Listy do redakcji
Listy do redakcji
19 listopada 2019
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Przeczytałam gdzieś ostatnio, że mężczyzni po rozwodzie walczą o dzieci tylko przez chwilę. Że kiedy zaczynają rozumieć, że dziecko to obowiązek, to brak wolnego czasu, to „przeszkoda” w układaniu sobie życia, emocje opadają, a wygodnictwo bierze górę. Myślałam „ z tobą to chyba niemożliwe, walczysz o naszego syna jak lew”. Ale teraz wszystko się zmieniło. Będziesz miał nowe dziecko, masz nową partnerkę i dużo mniej czasu dla Niego. Już to wiem.

Pamiętam te wszystkie twoje absurdalne pomysły i zasady, które wprowadziłeś, gdy poprosiłam o rozwód. Twój czas z naszym dzieckiem miał być „święty” i „nienaruszony”. Żadne nieprzewidziane przypadki, choroby i wyjątki nie powinny zakłócić tego rytmu. Tak ma być i koniec, żadnych odstępstw od normy. Syn jest dla ciebie najważniejszy. Ma grypę żołądkową? Nie szkodzi, niech choruje u Ciebie. A raczej, u Twoich rodziców, bo Ty wolnego w pracy wziąć nie możesz. Z czasem zaczęłam zauważać zmianę. Weekend u Ciebie kończy się szybciej, częściej „zgadzasz się”, żeby został u mnie w „twoje” dni. Nie od razu zrozumiałam.

Wiadomość przyszła niespodziewanie. Masz nową rodzinę. Za chwilę nowe dziecko. Ale oczywiście nie rezygnujemy z planu. Wszystko ma iść zgodnie z ustaleniami. Nasz syn jest dla ciebie najważniejszy. Jak wcześniej będziesz z nim spędzał czas. Jak wcześniej będziesz o niego dbał. Teraz już nie sam.

Widzisz, nie wiem jak sobie to wszystko wyobrażasz. Mówisz „rozumiem, że jest ci ciężko”. Nie rozumiesz. Wydaje ci się, że poukładasz te wszystkie klocki tak, jak ci wygodnie, że zarządzisz „tak ma być”, a wszyscy się dostosują. Twoje życiowe wybory i decyzje mają wyznaczać rytm. Nasz syn na pewno będzie szczęśliwy, bo zostanie starszym bratem i szybko dopasuje się do tej twojej układanki. Najlepiej – jak najszybciej.

Musi zrozumieć, że masz nową partnerkę. Musi ją zaakceptować. Musi pokochać rodzeństwo, które się pojawi. Musi być zadowolony. Bo ty tak właśnie to sobie wyobrażasz.

Jednak coś poszło nie tak, niezgodnie z planem. Bo dziecko ma emocje, lęki, uczucia. Bo czegoś nie chce, bo coś akceptuje wolniej niż byś chciał, lub nie akceptuje wcale.

Klasyka. Mówisz, że na pewno to moja wina. Że z pewnością „nastawiam go przeciw tobie”. Jesteś przekonany, że się mszczę, bo tobie się udało i jesteś szczęśliwy, a ja – sfrustrowana i sama. Nie. Jedyne, czego pragnę, to tego, by nasz syn czuł się dobrze. By wiedział, że jest kochany, by widział, że jego pozycja jest niezagrożona. Że choć wiele się zmieni, on ma tę swoją mała stabilizację.

Póki co, jest niepewny siebie. Cieszy się z siostrzyczki, ale rozumie też, że będzie inaczej. Widzi w twoim życiu inną kobietę i przygląda się wam, ostrożnie. Jeszcze do końca nie rozumie, co to znaczy. Pyta, czy to ona teraz będzie jego mamą. Czasem płacze, czasem mówi wprost, że nie chcę się z tobą zobaczyć. A innym razem pyta, kiedy się znowu spotkacie.

Chciałbyś, żeby było idealnie i żeby Ci w tym nie przeszkadzać. Widzisz, ja rozumiem, że chcesz zacząć wszystko od nowa. Ale daj na to wszystkim czas, nie oczekuj, że od razu będzie wspaniale, że obejdzie się bez problemów. Nie wystarczy żądać i oczekiwać, trzeba włożyć wysiłek, ogromny. To my zmieniliśmy naszemu dziecku świat, nie wymagajmy od niego, by stale musiało się do tych zmian dostosowywać.

 


Macierzyństwo

Zacznij żyć.. póki jeszcze żyjesz!

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
19 listopada 2019
Fot. Pixabay

Zastanawiasz się, co będzie po Twojej śmierci? Tak? No i po co? Co to za różnica? Nie będzie Cię. Koniec. Kropka. I nic co zrobisz, pomyślisz czy powiesz, tego nie zmieni.  Nie masz na to wpływu.

Masz natomiast wpływ na to, co jest tu i teraz, czyli na.. życie. Korzystasz z tego przywileju?

Boimy się śmierci i boimy się tego, co po śmierci, a tymczasem jesteśmy martwi za życia, i nawet tego nie zauważamy.

Żyjemy w przyszłości, z którą nie jesteśmy w stanie nic zrobić, zaniedbując teraźniejszość nad którą mamy realny wpływ.

Dziwne, nie sądzisz?

Ale jakby tego było mało, to fantazjowanie o przyszłości często nam nie wystarcza, więc zapraszamy do trójkąta przeszłość.

„Mogłam zrobić tak.. Mogłam postąpić śmak.. Mogłam to.. Mogłam tamto.. Mogłam sramto.”

Znasz to skądś? Założę się, że tak.

No dobra, mogłaś! Ale nie zrobiłaś. No i co?

Dlaczego wybierasz codzienne karmienie się tymi wypominkami?

Czy tkwienie w stanie totalnego przeszłościowego szitu naprawdę jest tym, co potrzebne jest Ci, aby.. żyć?

Kobieto, proszę Cię, ogarnij się, bo życie Ci ucieka!

Zrobiłaś błąd? Upadłaś?

Bywa. Nie ty jedna, nie ostatnia. Wstań, popraw koronę, wyciągnij wnioski i idź dalej.

Przyszłości nie znasz, przeszłości nie zmienisz. Ale możesz dać sobie najwspanialszy prezent, jakim jest właśnie życie.. życie teraz.

Dlatego nie czekaj dłużej, zrób to i zacznij żyć.. póki jeszcze żyjesz!

Przyznam, że również czasem „odlatuję”. Jest jednak pewna wizualizacja, która skutecznie przywraca mnie do teraźniejszości.

Czytałaś S. R. Covey’a „7 nawyków skutecznego działania”? Jeśli tak, wiesz pewnie, o której wizualizacji piszę. Jeśli nie, rozsiądź się wygodnie i zapraszam w podróż do swojej wyobraźni. Ale ostrzegam, może być ostro!

Gotowa? To zaczynamy.

Wyobraź sobie, że wybierasz się na pogrzeb ważnej w Twoim życiu osoby. Jesteś smutna, bo zmarł ktoś bliski Twemu sercu, a jednocześnie podekscytowana, bo spotkasz rodzinę i znajomych, których od lat nie widziałaś.

Podjeżdżasz pod kościół, i przez otwarte drzwi widzisz, że najbliżsi zajęli już miejsca w kościele.

Wchodzisz do środka i od razu kierujesz się w stronę zmarłego. Chcesz go pożegnać.

Podchodzisz do trumny, nachylasz się i.. widzisz siebie!

Siadasz w pierwszym rzędzie, zaglądasz w harmonogram uroczystości. Wynika z niego, że za chwilę Twoi najbliżsi wygłoszą mowy pożegnalne. Wystąpi ktoś z rodziny, przyjaciół, współpracowników i ktoś ze społeczności na rzecz której działasz – może ksiądz, może ktoś z fundacji, w której się udzielasz, może opiekunowie schroniska dla zwierząt, w której jesteś wolontariusz, a może ktoś z Hospicjum lub Domu Dziecka, które wspierasz.

Co usłyszysz na swój temat? Czy to, co chciałabyś usłyszeć?

Niezmiennie porusza mnie ta historia, bo pozwala mi się zatrzymać.. Spojrzeć w prawo i lewo, zobaczyć, co się wokół mnie dzieje, i zastanowić czy żyję tak, jakbym tego chciała? Czy żyję tak, aby po mojej śmierci, moi najbliżsi wygłosili mowy w stylu „odszedł dobry człowiek”?

I gdy tak się zatrzymam na chwilę w tym codziennym pędzie, zastanawiam się również czy jestem szczęśliwa? Czy to, co mam w życiu jest naprawdę moje czy może jednak żyję życiem mi narzuconym? Czy szanuję siebie? Czy jestem dla siebie dobra?

Dlaczego pytam o swój stosunek do siebie?

Uważam, że jeśli chcemy zmieniać świat – a ja chcę, i jeśli chcemy zmieniać ludzi wokół nas i dbać o nich, musimy zacząć od siebie.

Bo tylko wtedy, gdy my się zmienimy, zmieni się świat, w którym żyjemy i zmienią się również ludzie, którzy nas otaczają.

Bo tylko wtedy, gdy zadbamy o siebie, będziemy w stanie zadbać o innych.

Bo tylko wtedy, gdy będziemy szczęśliwi, będziemy mogli dawać szczęście innym.

Nie da się jednak zmieniać i dbać o siebie w przyszłości. Bo jeszcze jej nie ma.

Nie da się również tego robić w przeszłości. Bo już jej nie ma.

Aby zmieniać siebie i o siebie dbać musisz być i żyć w teraźniejszości.

Moja Droga, zatrzymaj się więc proszę na moment.

Odetchnij.

Zastanów się chwilę i odpowiedz na pytanie, co chciałabyś usłyszeć na swój temat po śmierci?

Bo właśnie teraz jest ten czas, gdy na te słowa pracujesz. Więc możesz jeszcze wiele zmienić w swoim życiu.

Jeśli czujesz, że nie jesteś szczęśliwa, że coś Cię uwiera, że nie masz celu lub stale rozpamiętujesz przeszłość na przemian z fantazjowaniem o przyszłości, a przy tym tracisz czas pozostały Ci w teraźniejszości, to pamiętaj, że możesz jeszcze coś z tym zrobić. I zrób to proszę, zanim będzie za późno.

Nie czekaj na jutro, na kolejny poniedziałek, na nowy miesiąc czy na Nowy Rok. Liczy się każda sekunda Twojego życia.

A jeśli myślisz, że rok, miesiąc, godzina, minuta, sekunda nie robią różnicy „zapytaj studenta, który oblał decydujący egzamin, matkę, która wydała na świat wcześniaka, wydawcę tygodnika, zakochanego, który czeka na spotkanie z ukochaną osobą, człowieka, który właśnie spóźnił się na autobus, kogoś, kto stracił bliskiego w wypadku samochodowym lub srebrnego medalistę olimpijskiego” (Bernard Werber).

Z kolei jeśli sądzisz, że nie ma sensu się zmieniać i dbać o siebie, bo jesteś „za mała”, aby uczynić jakąkolwiek różnicę, to spróbuj spać w obecności komara (Dalajmala), i daj znać czy dalej tak sądzisz?

Mamy w życiu to na co się godzimy. Również to, że tak naprawdę nie żyjemy.

Co powiesz na to, aby jednak żyć? Ja jestem za!

Rozejrzyj się wokoło. Jeśli jesteś szczęśliwa – super! Gratuluję Ci z całego serca.

Jeśli jednak nie o takim życiu marzyłaś i nie takim życiem chcesz żyć, wystartuj od nowa, bo jeszcze nie jest za późno!

A jeśli mieszkasz w okolicach Wrocławia lub masz ochotę odwiedzić coroczny Jarmark Bożonarodzeniowy na wrocławskim rynku, to zapraszam Cię serdecznie na wspólne startowania od nowa. Już 6 grudnia w hotelu Scandic Wrocław. Szkolenie „Nowy Start.. Czas Start!”.

Spotkajmy się. Czekam na Ciebie.

 

Autorka: Danuta Piasecka


Macierzyństwo

Dania z domowego grilla elektrycznego – 3 pomysły na zdrowy obiad!

Redakcja
Redakcja
18 listopada 2019
Fot. Materiały prasowe

Dania z grilla elektrycznego to idealne rozwiązanie dla wszystkich, którzy chcieliby mieć dostęp do smakołyków z tradycyjnego rusztu przez cały rok. To urządzenie ma niemal takie same możliwości, jak jego odpowiednik używany na zewnątrz. Warto przy tym podkreślić, że obiady z grilla elektrycznego są tak samo smaczne, a przy tym zdrowsze od tych z klasycznego rusztu. Z których przepisów na domowy obiad z grilla warto skorzystać?

Alternatywa dla tradycyjnej patelni i rusztu

Dania z grilla elektrycznego są nie tylko pyszne, ale też zdrowe. Dzięki temu urządzeniu można w prosty sposób przygotować mięso, ryby, sery czy warzywa bez konieczności korzystania z patelni i dużej ilości oleju. Tym samym jadłospis staje się bardziej wartościowy – jemy mniej szkodliwych tłuszczów. Co ważne, produkty poddane takiej obróbce cieplnej zachowują większość posiadanych substancji odżywczych. Warto przy tym zaznaczyć, że potrawy przygotowywane na grillu elektrycznym są zdrowsze od tych przyrządzanych na zwykłym ruszcie z jeszcze jednego powodu. Do ich przygotowania nie potrzeba brykietu lub węgla, które mogą wydzielać niebezpieczne dla organizmu toksyny.

Obiad z grilla elektrycznego – co można przyrządzić?

Na domowym grillu elektrycznym: https://www.emag.pl/grille-elektryczne/c można przygotować takie same potrawy, jak na tradycyjnym ruszcie. Z których przepisów warto skorzystać, szykując smaczny, grillowany obiad? Poniżej kilka propozycji.

1. Szaszłyki z mięsem i warzywami

Połączenie chudego mięsa i warzyw to idealna propozycja na obiad. Do przygotowania tej potrawy będą potrzebne kawałki kurczaka pokrojone w kostkę oraz różne warzywa, np. papryka, cukinia, cebula, pieczarki. Mięso warto wcześniej zamarynować. Najprościej delikatnie polać je oliwą, obtoczyć w ulubionej mieszance przypraw i pozostawić w lodówce na 2-3 godziny. Później kawałki kurczaka wraz z pokrojonymi warzywami należy nadziać na patyczki do szaszłyków i grillować.

2. Pierś z kurczaka w oryginalnej odsłonie

Pierś z kurczaka można przygotować na wiele sposobów – na przykład w aromatycznej marynacie na bazie oregano, soku z cytryny i świeżych ziół. Obtoczone w niej mięso należy zawinąć w folię aluminiową i pozostawić w lodówce na kilka godzin. Po tym czasie wystarczy kawałki kurczaka wrzucić na kilkanaście minut na ruszt i danie gotowe! Można je podawać z ulubionymi dodatkami: pieczonymi ziemniakami, ryżem czy kaszą i surówkami.

3. Sałatka z serem halloumi

Grillowany przez kilka minut ser halloumi będzie doskonałą bazą do stworzenia lekkiej a jednocześnie pożywnej sałatki. Wystarczy pokroić go na 1-2 centymetrowe plasterki i umieścić na rozgrzanym ruszcie. Kiedy będzie gotowy, należy wymieszać go z warzywami i innymi dodatkami: roszponką, granatem, listkami mięty i orzechami nerkowca. Całość polana odrobiną soku z limonki będzie smakować pysznie!


Artykuł sponsorowany


Zobacz także

Czego nie powinieneś nigdy robić przy dziecku. 5 zachowań, od których musisz się powstrzymać

Prezenty na święta dla dzieci

„Przestańcie jęczeć, idźcie na oddział onkologii dziecięcej”. Pięć lekcji z życia matki chorującego dziecka