Choroby Zdrowie

Rak piersi – objawy, które mogą świadczyć o niebezpieczeństwie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 lutego 2021
Rak piersi objawy - jak rozpoznać? Samobadanie piersi
Fot. iStock
 

Rak piersi daje różne objawy, które zawsze powinny być sygnałem do szybkiej konsultacji z lekarzem. Ten najczęściej występujący nowotwór u kobiet nadal odbiera wielu z nich życie. W jego przypadku świadomość zagrożenia oraz wczesna diagnostyka ratuje życie, bo im szybsza diagnoza i podjęte leczenie, tym większe szanse na zdrowie. Warto wiedzieć, jakie objawy daje rak piersi oraz w jaki sposób przeprowadzić samobadanie, by w porę wykryć niebezpieczeństwo.

Mimo że rak piersi jest nowotworem kojarzonym z kobietami, może rozwinąć się także u mężczyzn. Ta stanowiąca poważne zagrożenie dla życia choroba może rozwijać się powoli, lub postępować szybko, w ciągu kilku miesięcy zabierając zdrowie. Rak piersi jest najczęściej diagnozowanym nowotworem u kobiet, w dodatku pod względem ilości zgonów wśród nowotworów złośliwych, znajduje się wysoko na niechlubnej liście.

Fot. iStock/Rak piersi objawy

Rak piersi zazwyczaj diagnozowany jest u kobiet pomiędzy 55-65 rokiem życia. Nie oznacza to jednak, że kobiety młodsze i starsze nie muszą się go obawiać. Według statystyk jedna na osiem kobiet w ciągu swojego życia zachoruje na raka piersi. Każda z nas powinna wiedzieć, jakie objawy może dawać rak piersi i jak przeprowadzić samobadanie, by wyłapać pojawiające się nieprawidłowości.

Rak piersi — objawy

Rak piersi daje objawy charakterystyczne, choć nie wszystkie muszą się pojawić. Umiejętność odróżnienia ich od stanu normalnego jest kluczowe dla otrzymania szybkiej pomocy lekarskiej. Na początku choroby rak piersi przebiega bezobjawowo i zazwyczaj jest rozpoznawany  pod dotykiem, jako twardy guzek w piersi, co już powinno skłonić kobietę do działania. To jest o tyle ważne, że rak piersi, jako nowotwór złośliwy, może dawać przerzuty do węzłów chłonnych i odległych narządów. Rozsianie nowotworu komplikuje leczenie i zmniejsza szansę kobiety na zdrowie. Choroba przede wszystkim daje o sobie znać w obrębie zaatakowanej piersi, która może zmienić swój wygląd.

Objawy, jakie daje rak piersi, to m.in.:

  • guzek wyczuwalny pod palcami w piersi. Najczęściej pojawia się w górnej bocznej części piersi (ok. 35% przypadków), najrzadziej w dolnej przyśrodkowej części (około 5% przypadków);
  • zmiana wielkości, kształtu, obrysu i napięcia skóry piersi;
  • wciągnięcie skóry piersi i zmiany w obrębie skóry piersi lub skóry brodawki: wgłębienia w skórze, objaw skórki pomarańczy; zaczerwienienia;
  • obrzęk fragmentu lub całej piersi;
  • ból w piersi bez wyraźnych przyczyn;
  • wciągnięcie brodawki sutkowej, pojawiające się nagle;
  • skierowanie brodawki w innym kierunku niż zwykle;
  • wyciek z brodawki sutkowej, szczególnie krwisty;
  • poszerzenie żył skóry piersi;
  • powiększenie węzłów chłonnych w dole pachowym — pojawia się po tej samej stronie co guz;
  • owrzodzenie i martwica skóry piersi.
Rak piersi objawy - jak rozpoznać? Samobadanie piersi

Fot. iStock/Rak piersi objawy

Rak piersi — objawy przerzutów

W przypadku zaawansowanej choroby z przerzutami mogą pojawiać się także inne objawy, które daje rak piersi. U części chorych kobiet zauważono następujące zmiany:

  • obrzęk chłonny ręki — wynika z zaawansowania choroby i obecności przerzutów w węzłach chłonnych w okolicach obojczyków;
  • bóle kostne — mogą świadczyć o przerzutach raka do kości;
  • silne bóle i zawroty głowy — mogą być objawem przerzutów raka do mózgu;
  • bóle brzucha mogą świadczyć o przerzutach do wątroby;
  • brak apetytu, gwałtowna utrata masy ciała;
  • przewlekłe zmęczenie.

Rak piersi — objawy a samobadanie

Samobadanie piersi jest niezwykle ważnym działaniem, które pozwala na wczesnym etapie wykryć nieprawidłowości. Wielu kobietom udało się wyczuć bardzo małe guzki, znajdujące się w I stadium rozwoju, więc poświęcenie na to kilku minut raz w miesiącu może uratować życie. Ważne jest, by badanie przeprowadzać regularnie, co miesiąc, nie czekając, aż rak piersi da objawy. Aby samobadanie było miarodajne, warto przeprowadzać je w tym samym terminie, najlepiej po miesiączce, między 6. a 9. dniem cyklu, gdy piersi nie są aż tak wrażliwe i łatwiej wyczuć zmiany.

Rak piersi objawy - jak rozpoznać? Samobadanie piersi

Fot. iStock/Rak piersi objawy

Samobadanie piersi krok po kroku:

  1. Stań przed lustrem, unieś obie ręce do góry i sprawdź, czy nie widzisz zmian w wyglądzie piersi;
  2. Oprzyj ręce na biodrach, naciśnij rękoma na tułów, napnij klatkę piersiową i przyjrzyj się swoim piersiom w tej pozycji.
  3. Ściśnij brodawki i zaobserwuj, czy nie ma wycieku wydzieliny. W tym przypadku na skutek ściśnięcia może pojawić się niewielka ilość płynu, który znajduje się w przewodach mlekowych. Natomiast płyn nie może sączyć się sam.
  4. Lewą rękę połóż z tyłu głowy, a prawą na lewej piersi, rozpłaszczając pierś. Palcami (wskazującym, środkowym i serdecznym) naciskaj na skórę i zataczaj na piersi niewielkie kręgi. Zacznij od obojczyka i prowadź palce wokół piersi po najszerszym jej obwodzie, kierując się do brodawki. Najpierw uciśnij lekko, a następnie, w tym samym miejscu piersi zwiększ ucisk.
  5. Pod pachą sprawdź, czy węzły chłonne nie mają żadnych grudek, nie są powiększone.
  6. Czynności powtórz na drugiej piersi.

W samobadaniu ważne jest, by nie pominąć żadnego fragmentu piersi. Aby ułatwić ruch dłoni, badanie można przeprowadzić pod prysznicem, mydląc wcześniej pierś. Wszystko, co niepokoi, powinno zostać skonsultowane z lekarzem. U około 15% – 25% kobiet, u których rozwija się nowotwór, guz może nie być wyczuwalny, dlatego tak ważne jest regularne wykonywanie badań profilaktycznych, takich jak USG piersi, czy badanie mammograficzne.

Na szczęście nie każda zmiana pojawiająca się w piersi musi być nowotworem złośliwym, ale to już jest w stanie stwierdzić wyłącznie specjalista.


źródło: www.onkonet.pl,onkologia.org.pl,zwrotnikraka.pl

 


Choroby Zdrowie

Rak skóry to nie tylko czerniak. Co należy wiedzieć o różnych typach raka skóry?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 lutego 2021
Rak skóry - typy, objawy, leczenie, rokowania
Fot. iStock
 

Rak skóry to nie tylko czerniak, o którym mówi się najczęściej. Nowotwory skóry to złożony problem, obejmujący kilka typów złośliwych zmian powstających na skórze. Warto znać rodzaje raka skóry, czynniki zwiększające ryzyko zachorowania, oraz objawy, jakie rak skóry może powodować.

Rak skóry — co to jest, typy

Raki skóry to kilka różnych nowotworów, które stanowią 8–10% wszystkich nowotworów złośliwych. Najwięcej przypadków raków skóry odnotowuje się w ciepłych, słonecznych krajach. Specjaliści podkreślają, że także w krajach europejskich można zauważyć stały wzrost liczby zachorowań na raka skóry.

Do najczęściej rozwijających się rodzajów nowotworów złośliwych skóry zaliczamy:

Rak skóry podstawnokomórkowy 

Rak podstawnokomórkowy stanowi ok. 70% wszystkich zmian złośliwych na skórze. Na jego rozwój wpływa długotrwała ekspozycja na słońce, istniejące owrzodzenie powstające w miejscu blizny po oparzeniu lub ranie. Objawami raka podstawnokomórkowego są zmiany guzkowate, oraz rozszerzone naczynia krwionośne. Ten typ raka skóry jest mało inwazyjny i rzadko daje przerzuty.

Rak skóry płaskonabłonkowy (kolczystokomórkowy)

Rak skóry płaskonabłonkowy ma szybkie tempo wzrostu, namnażania się złośliwych komórek oraz naciekania ich w głębsze warstwy skóry. Zauważono pewną zależność – jeśli zmiana ma charakter rogowacenia słonecznego, to rzadko zdarzają się przerzuty. Jeśli zamiana rozwija się w pobliżu blizn, owrzodzeń i stanów zapalnych, przerzuty pojawiają się o wiele częściej.

Czerniak

Czerniak jest nowotworem powstającym z komórek barwnikowych skóry (melanocytów). Gdy pojawia się na skórze widać płaskie, najczęściej nieowłosione, znamię. Czerniak rozwija się na skutek długotrwałej ekspozycji na słońce. Ten rodzaj raka skóry dość szybko się powiększa, nacieka w głąb skóry i często daje przerzuty do węzłów chłonnych, kości i płuc.

Rak skóry - typy, objawy, leczenie, rokowania

Fot. iStock/Rak skóry

Znacznie rzadziej można diagnozowane są:

Rak neuroendokrynny Merkla

Rak Merkla wywodzi się z komórek odbierających bodźce czuciowe. Ten bardzo złośliwy nowotwór często daje przerzuty i nawraca. Rak Merkla pojawia się gównie na szyi i głowie, jako czerwony guz o płaskiej powierzchni. Wpływ na jego rozwój ma przewlekłe narażenie na promieniowanie UVA i UVB. Rak Merkla występuje często jako choroba współistniejąca z innymi rodzajami nowotworów.

Mięsak Kaposiego

Ten złośliwy nowotwór powstaje z komórek wrzecionowatych i naczyń włosowatych. Mięsak Kaposiego objawia się wieloogniskowymi zmianami skórnymi, takimi jak: ciemnobrązowe, fioletowe oraz czerwononiebieskie grudki, guzki oraz plamki, które z czasem mogą ulegać owrzodzeniom. Zmiany mogą pojawić się także na różnych narządach lub w układzie pokarmowym.

Rak skóry Pageta

Jest rzadko występującym nowotworem śródnaskórkowym. Zmiany spowodowane jego obecnością pojawiają się na skórze narządów płciowych, przybierając postać plam rumieniowych. Zmiany te mogą powodować pieczenie i swędzenie, czasem może się z nich sączyć krew lub wydzielina.

Rak skóry — czynniki ryzyka

Istnieje wiele czynników, które mogą powodować zwiększenie ryzyka rozwoju raka skóry:

Czynniki osobnicze

  • fototyp skóry — najbardziej narażone na rozwój raka skóry są osoby o włosach blond lub rudych, posiadające wiele piegów i niebieskie oczy;
  • typ barwnika — istnieją dwa typy barwnika: eumelanina (barwnik brązowoczarny, u osób o ciemnej karnacji, ciemnych włosach i oczach) zmniejszający wrażliwość skóry na działanie promini słonecznych, oraz feomelanina (barwnik żółtoczerwonobrązowy)  sprzyjający rozwojowi nowotworów skóry. Duża przewaga feomelaniny nad eumelaniną zwiększa ryzyko zachorowania;
  • wiek — rak skóry częściej występuje u osób w starszym wieku;
  • stan immunologiczny — osoby poddawane immunosupresji częściej zapadają na nowotwory skóry.
Rak skóry - typy, objawy, leczenie, rokowania

Fot. iStock/Rak skóry

Do innych czynników zaliczamy:

  • ekspozycja skóry na promieniowanie ultrafioletowe;
  • zakażenie wirusem HPV (wirus brodawczaka ludzkiego);
  • narażenie na styczność z arsenem, smołą pogazową, środkami ochrony roślin, itp.
  • narażenie na promieniowanie jonizujące
  • urazy skóry, przewlekłe procesy zapalne, blizny.

Rak skóry — objawy 

Raki skóry powodują charakterystyczne zmiany na skórze, które najczęściej trudno jest przeoczyć. Szczegóły zależą od konkretnego typu nowotworu.

Rak podstawnokomórkowy daje objawy, które na początku nie są oczywiste. Może pojawić się niewielkie zgrubienie z poszerzeniem naczyń krwionośnych, lub powoli rosnący guzek barwy porcelanowej, który może być pokryty strupem, krwawić i nie goić się np. po goleniu.

Rak kolczystokomórkowy rozwija się powoli jako pojedynczy guz lub owrzodzenie o nacieczonej podstawie i wyniosłych brzegach. Może również wyglądem przypominać bliznę. Zaawansowany rak kolczystokomórkowy daje objawy takie jak owrzodzenie i krwawienie. Mogą pojawić się także przerzuty w węzłach chłonnych sąsiadujących z rakiem skóry.

Czerniak ma cechy, które pozwalają go odróżnić od zdrowej skóry:

  • asymetria – np. znamię „wylewające” się na jedną stronę,
  • poszarpane brzegi, nierównomierne, posiadające zgrubienia,
  • czerwony, czarny, niejednolity kolor,
  • rozmiar powyżej 6 mm,
  • charakteryzuje się także postępującymi zmiana znamienia.

W razie pojawienia się wszelkich niepokojących zmian na skórze należy się skonsultować z lekarzem dermatologiem. Na podstawie obrazu klinicznego oraz badania histopatologicznego specjalista określi typ i stopień zaawansowania choroby.

Rak skóry - typy, objawy, leczenie, rokowania

Fot. iStock/Rak skóry

Leczenie raka skóry i rokowania

Leczenie raków skóry zazwyczaj polega na wycięciu guza z marginesem tkanek zdrowych. W zależności od typu nowotworu i zaawansowania choroby możliwe jest zastosowanie różnych metod leczenia. U osób, które nie mogą być poddane leczeniu chirurgicznemu lub kriochirurgicznemu, zaleca się innego rodzaju metody: radioterapię, terapię fotodynamiczną, zastosowanie lasera CO2 (w przypadku guzków do 5 mm średnicy), odpowiednie maści i wstrzyknięcia.

Rokowania przy leczeniu raka skóry są różne i zależne od wielu czynników, dlatego każdy przypadek należy traktować indywidualnie. Rak podstawnokomórkowy, który zazwyczaj nie daje przerzutów, możliwy jest do wyleczenia w ponad 95% przypadków, natomiast w przypadku raka kolczystokomórkowego sytuacja jest bardziej złożona. Zaawansowany rak podstawnokomórkowy z przerzutami do okolicznych węzłów chłonnych pozwala na 5-letnie przeżycie u 20-25% chorych, natomiast zaawansowany czerniak ma złe rokowania dla pacjentów.


źródło: www.akademiaczerniaka.pl, zwrotnikraka.pl,www.mp.pl 

Choroby Zdrowie

Jestem nauczycielką i mam serdecznie dość. Czuję się, jak królik doświadczalny

Listy do redakcji
Listy do redakcji
9 lutego 2021
Fot. iStock

Od ponad 20 lat pracuję jako nauczyciel. Wybrałam ten zawód naprawdę z pasji i powołania. Wierzyłam, że praca z młodymi ludźmi może zmienić obraz rzeczywistości, a już na pewno przyszłości. I nadal w to wierzę, nadal jestem przekonana, że to jakie będziemy mieć społeczeństwo za kilka, kilkanaście lat, zależy w ogromnym stopniu od tego, jakich nauczycieli na swojej drodze spotkają uczniowie.

I tak jak poczucie misji we mnie samej nie umarło, tak stopniowo zabijają ją wszystkie okoliczności i ludzie, którzy już dawno przestali szanować nauczycieli, jak i oni sami, bo skaczemy sobie do gardeł bardziej niż kiedykolwiek.

To, że nauczyciele są bardzo poróżnioną grupą zawodową wiadomo nie od dziś. Zawsze ktoś chce coś przeciągnąć na swoją stronę. Nigdy nie stanęliśmy obok siebie ramię w ramię, by zadbać o nasz status i warunki pracy. Okej, wyjątkiem mógł być strajk w 2019 roku, ale jak wiadomo i tam na końcu zaczęło się szarpanie, były kłótnie, wykluczenia i ostracyzm.

Od roku pracujemy w trybie zdalnym. Nagle się okazało, że w naszym kraju wszyscy są specjalistami od edukacji.  Nikt nie słuchał nas – nauczycieli, którzy mówili, że postawienie nas nagle w sytuacji, na którą nikt nie jest przygotowany, wymaga czasu i przystosowania się do nowych warunków. Okazało się, że tu i teraz wszyscy nauczyciele muszą wiedzieć, jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości. I jasne są wśród nas ci, którzy świetnie sobie poradzili, którzy dostali wsparcie dyrekcji albo koleżanek i kolegów z pracy. Prawda jest jednak taka, że znowu zostaliśmy pozostawieni sami sobie, rząd nie przygotował żadnego wsparcia, szkoleń, warsztatów z nowych technologii, których można by używać w edukacji. Nic się takiego nie wydarzyło nawet po wakacjach. I naprawdę rozumiem rozgoryczonych nauczycieli, którzy zwyczajnie stracili motywację do pracy. Bo to my wysłuchujemy utyskiwań rodziców, to nas nierzadko obarcza się odpowiedzialnością za naprawdę kiepską kondycję psychiczną naszych uczniów. Ale to, że od dawna mówi się o zmianie systemu edukacji, o wprowadzeniu nowych rozwiązań, o przeładowaniu podstawy programowej, odejściu od oceniania wszystkiego i na oślep… O tym nikt nie pamięta i nie wspomina, mam wrażenie, że jesteśmy niewidzialni i niesłyszalni zupełnie. Ale tak, zawsze ktoś musi być winny, więc dlaczego i nie tym razem nauczyciel, najmniejszy tak naprawdę trybik w całej tej edukacyjnej machinie.

Przypomniano sobie nagle o nas, gdy rząd wpadł na pomysł testowania nauczycieli na COVID-19. Okazało się, że stanowimy tak liczną grupę, że to na nas można wykonać przesiewowe testy i zobaczyć, jak epidemia rozprzestrzenia się w społeczeństwie. Świetnie, testy w styczniu i w lutym. Teraz? Kiedy większość z nas przeszła już zakażenie koronawirusem, kiedy zamykaliśmy szkoły, bo ludzie chorowali, byli na kwarantannach i nie miał kto uczyć? Nie wierzę, podobnie jak większość moich koleżanek, że nagle ktoś wspaniałomyślnie wpadł na pomysł, że od dziś będziemy chronić nauczycieli. Wykorzystuje się nas do sprawdzenia, jak wygląda sytuacja epidemiczna w naszym kraju. Przecież eksperci w sierpniu mówili: przetestujcie w szkołach jedną na dziesięć osób, to da wam obraz tego, jak duże jest ryzyko otwarcia szkół. No ale przecież są mądrzejsi od podejmowania tak ważnych, bo dotyczących naszego zdrowia i życia, decyzji.

Przy wykonywaniu testów toczą się zaognione debaty, bo jedni chcą się testować, inni nie. Jedni uważają, że to nasz obowiązek, drudzy, że farsa, w której nie powinniśmy brać udziału. I znowu podział, znowu wytykanie jednych i drugich palcami, wskazywanie tych nieodpowiedzialnych i tych głupich, co to idą za tym, co tłum powie. Nie ma tu miejsca na indywidualne racje, argumenty i postawy.

A teraz szczepionki. Minister Czarnek szumnie zapowiadał, że udało mu się wynegocjować, że nauczyciele znajdą się w pierwszej grupie szczepień. Że im szybciej zostaniemy zaszczepieni, tym łatwiej będzie można wrócić do stacjonarnego trybu nauczania, który nam wszystkim – nauczycielom, rodzicom, a przede wszystkim uczniom, jest potrzebny.

I co się okazało? Zaszczepimy nauczycieli, ale najtańszą szczepionką. Szczepionką, która, co można przeczytać na stronie Ministerstwa Edukacji i Nauki, ma 60 proc. skuteczności. Kim my jesteśmy? Ja dziś się czuję, jak królik doświadczalny. Czuję się tak od roku. I to nie jest dyskusja na temat tego, czy warto się szczepić czy nie. Choć już pojawiają się głosy podziału (a jakże!) wśród nauczycieli, że jedni nie będą pracować z tymi, którzy się nie zaszczepią, a drudzy, że idiotami są ci, którzy na szczepienie się zdecydują. Wielu z nas chce poczekać, zobaczyć, jakie są skutki uboczne, czy po szczepieniu będziemy w stanie pracować, czy jednak trzeba będzie wziąć na kilka dni L4. Tego dziś nie wiemy, wiemy natomiast, że znowu ktoś chce coś ugrać kosztem nauczycieli. Nie traktuje się nas poważnie. Ja osobiście się boję, nie wiem, co robić. Chciałabym móc sama zadecydować, jaka szczepionka zostanie mi podana i wybrać tę najbezpieczniejszą, najbardziej sprawdzoną. Tylko dziś nie mam na to za bardzo szans. Ryzykować, szczepić się, gdy za chwilę się okaże, że i tak zachoruję, bo skuteczność szczepionki jest faktycznie na niskim poziomie?

Mam serdecznie dość… Wielu z moich kolegów i koleżanek odchodzi ze szkół. Przez wiele lat żyliśmy jakąś iluzją, że może coś się zmieni, może w końcu zacznie się nas dostrzegać nie tylko przez pryzmat systemu, w który zostaliśmy włożeni, ale słuchać naszych głosów. Dziś jak w soczewce odbija się stosunek władz i społeczeństwa do nauczycieli. Już teraz słyszę: no tak, dostaną szczepionkę i jeszcze marudzą, siedzą w domach i piją kawę, za chwilę dwa miesiące wakacji. Nie mam siły tego dźwigać, nie mam siły motywować się do pracy, choć kocham moich uczniów, oddałabym im serce, ale rzeczywistość skutecznie zabija moją pasję… Może czas poszukać innej.


Zobacz także

10 mitów dotyczących ćwiczeń. Zapomnij o nich jak najszybciej!

cukrzyca objawy typu 1 i 2

Cukrzyca rozwija się w ukryciu. Jakie objawy powinny cię zaniepokoić?

Do odważnych świat należy! 8 sygnałów świadczących o tym, że pora na zmiany