Lifestyle

Znaki zodiaku, z którymi lepiej nie zadzierać…

Redakcja
Redakcja
17 stycznia 2017
Fot. iStock/cloverphoto
Następny

Wszystkie znamy choć jedną osobę, z którą sprzeczanie się choćby o najmniejszą pierdołę nie ma sensu. Bo a to wyśmieje twoje argumenty, a to odwróci kota ogonem. W najgorszym wypadku sama rozpęta taką awanturę, o której nawet nie pomyślałaś, że mogłaby powstać na skutek wytknięcia jakiejś drobnej pomyłki. 

Oczywiście, wszystko można tłumaczyć trudnym charakterem, impulsywnością, gorszym dniem czy natłokiem obowiązków. Czy zdarzyło ci się choć raz analizować cudze zachowanie przez pryzmat jego znaku zodiaku? Okazuje się, że z niektórymi lepiej nie zadzierać, bo i tak nie wygrasz. Nie uda ci się nawet przekonać drugiej strony. Nie mówiąc już o tym, by wydusiła z siebie słowa „przepraszam” czy „masz rację”. Zanim więc kolejny raz wytkniesz komuś takiemu błąd, poprosisz o zmianę postępowania lub zaczniesz wylewać swoje żale, zastanów się, czy przepadkiem nie jest spod jednego z pięciu znaków zodiaku, z którymi jakakolwiek walka z góry skazana jest na przegraną.
Źródło: Your tango
Lifestyle

3 sposoby narcyzów, aby cię wykorzystać

Karolina Krause
Karolina Krause
17 stycznia 2017
Fot. iStock/kieferpix
 

Bardzo dużo mówi się dzisiaj o narcyzach. Najczęściej kojarzymy ich jako niezdolnych do kochania, skupionych na sobie egoistów. Ale narcyzm znacznie wykracza poza te ramy. Takim osobom brak jest jakiekolwiek zdolności do współodczuwania, używają ludzi do zaspakajania własnych potrzeb. A gdy nie widzą już dla siebie żadnej korzyści z trwania w relacji, porzucają ich bez większych skrupułów. To urodzeni manipulatorzy, którzy doskonale wiedzą, jak przekonać innych, aby dali im to czego pragną.

Oto 3 główne techniki, których używają, aby to osiągnąć:

Trzeci do pary

Czyli inaczej triangulacja. Narcyzi posługują się nią, aby utrzymać kontrolę w związku. By łatwiej tobą manipulować wciągają do konfliktu osobę trzecią.

Mogą na przykład używać jej zarówno do wzbudzenia w tobie zazdrości, jak i pozbycia się problemu. Gdy sprawy zaczną za przybierać niebezpieczny obrót, a ty zażądasz wyjaśnień, w łatwy sposób odbiją piłeczkę, mówiąc: „Szkoda, że nie jesteś taka jak ona”.

Jeśli kiedykolwiek zauważysz coś takiego w swoim związku, lepiej spakuj walizki zawczasu. Bo będzie już tylko gorzej.

Dysonans poznawczy

Narcyzi doskonale zdają sobie sprawę ze swoich przywar, dlatego już od dziecka skrupulatnie starają się je ukrywać. Co gorsza z biegiem lat coraz lepiej zaczyna im to wychodzić.

Zanim zdążysz zorientować się z jaką osobą przyszło ci się związać, ona opanuje tę technikę do perfekcji. Doprowadza to do tego, że ludzie starają się racjonalizować krzywdzące zachowania narcyzów, na podstawie troskliwej i empatycznej maski, którą stworzyli specjalnie na takie okazje.

Idealizacja, dewaluacja, odrzucenie

To cykl, który powtarza się w niemal każdym związku z narcyzem.

Początek relacji zaczyna się od idealizacji. Pozwoli ci poczuć, że jesteś dla niego najważniejszą osobą w jego życiu. Codziennie będzie zasypywać cię komplementami i pochlebstwami. Może nawet usłyszysz, że jesteś jego bratnią duszą. A wszystko po to byś połknęła haczyk i zechciała traktować go w taki sam sposób.

Zanim jednak się obejrzysz sytuacja obróci się o 180 stopni. Zamiast słodkich słówek i komplementów, zaczniesz uczyć się przyjmować krytykę za wszystko co robisz. Możliwe, że od czasu do czasu uda ci się zgarnąć jakąś pochwałę, ale głównie będziesz karana za każde „niepożądane” zachowanie. W tej fazie dokładnie uda ci się zapoznać ze słowem „przemoc psychiczna”.

Jeżeli do tej pory sama od niego nie odejdziesz, on sam w końcu to zrobi. Kiedy zorientuje się, że nie jest w stanie odebrać ci nic więcej, porzuci cię w najbardziej krzywdzący sposób. Odchodząc do innej lub upokarzając cię przed innymi.

Jeśli więc jesteś pewna, że facet, z którym się spotykasz to stuprocentowy narcyz – oszczędź sobie cierpienia – odejdź nim cykl zdąży się zamknąć.


Źródło: dailyvibes.org


Lifestyle

Kobiety mówią dość! Nie składamy parasolek i zapraszamy was na bardzo ważną dyskusję zorganizowaną przez Koalicję Mam Prawo

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 stycznia 2017
Fot. Screen z Facebook Koalicja Mam Prawo.

Nie składamy parasolek, przed nami ważne wydarzenie! Kto z Warszawy lub okolic, niech koniecznie zainteresuje się debatą, zorganizowaną przez Koalicję Mam Prawo. Dyskusję pod hasłem „Kobiety mówią dość”, poprowadzi Paulina Młynarska, a spotkanie będzie dotyczyło kwestii poszanowania prawa kobiet do decydowania o swoim życiu intymnym, o posiadaniu lub nieposiadaniu dzieci.

Bądźcie koniecznie 18 stycznia w MiTo art. café books w Warszawie, o godzinie 17:00. Do udziału w Koalicji zostali zaproszeni przedstawiciele środowisk lekarskich (seksuolodzy, ginekolodzy), prawnicy, przedstawiciele organizacji pozarządowych działających na rzecz praw kobiet oraz edukatorzy seksualni.

Swój udział potwierdzili:

1. Paulina Młynarska, publicystka i działaczka społeczna (moderatorka debaty)
2. Draginja Nadażdin, Dyrektorka Stowarzyszenia Amnesty International
3. prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta, lekarz ginekolog
4. dr n. med. Krzysztof Gojdź, lekarz medycyny estetycznej
5. dr n. med. Grzegorz Południewski, lekarz ginekolog
6. Piotr Schramm, adwokat
7. Eliza Michalik, publicystka
8. Justyna Suchecka, publicystka
9.  Sylwia Kubryńska, pisarka
10. Olga Kozierowska, publicystka, działaczka społeczna
11. Magdalena Chorzewska, psycholożka
12. Marta van der Toolen, właścicielka kliniki in vitro, była pacjentka
13. Monika Wielichowska, Platforma Obywatelska
14. Monika Rosa, Nowoczesna
15. Marcelina Zawisza, Partia Razem
16. Anna-Maria Żukowska, Sojusz Lewicy Demokratycznej
17. Barbara Baran, Dziewuchy Dziewuchom
18. Ewa Dąbrowska-Szulc, Przewodnicząca Stowarzyszenia Pro Femina
19. Ewa Borguńska, Przedstawicielka Organizacji Protest Kobiet

Stop ograniczeniom praw kobiet w Polsce!


Zobacz także

3 pomysły na ziemniaki z grilla

Akcja #KobieceSpotkania

List do Kobiet Mojego Życia. Akcja #KobieceSpotkania

Dlaczego ja właściwie od niego odeszłam? 6 powodów, dla których rezygnujemy ze związku zbyt wcześnie