Uroda

Na twarzy wypisane są błędy w diecie. Sprawdź, jakie ty popełniasz

Redakcja
Redakcja
24 maja 2017
3 z 4

Twarz glutenowa

Fot. iStock / Casarsa

Cechy charakterystyczne to ciemne plamy pigmentowe lub krostki na brodzie, opuchnięte i zaczerwienione policzki.

Twarz glutenowa pojawia się w przypadku nietolerancji glutenu, czyli białka występującego w zbożach typu pszenica, jęczmień, żyto, owies. Gluten jest raczej neutralną substancją, jednak występują przypadki w których jego spożywanie prowadzi do poważnych kłopotów zdrowotnych. Osoby z nietolerancją oraz alergią na gluten, odczuwają wiele nieprzyjemnych dolegliwości związanych z problemami z trawieniem tego białka. W konsekwencji jego spożywanie może prowadzić do anemii, uczucia ciągłego zmęczenia, niedoborów składników mineralnych i zaburzeń w prawidłowej pracy mięśni oraz problemów ze zdrowiem skóry.

Nigma Talib radzi osobom o tym typie twarzy odstawienie m. in. produktów z mąki pszennej, żytniej: chleba, płatków, makaronów, ciastek, a także znacznej części kasz, wypijanie więcej wody oraz spożywanie więcej produktów zawierających błonnik. Obrzęk powinien ustąpić, uwidoczniając kości policzkowe, a odcień skóry się znormalizować.

Całkowite wyeliminowanie tego składnika ze wszystkich potraw jest naprawdę trudnym zadaniem i zagraża niepełnowartościowymi posiłkami. Bezpieczniej jest nie spożywać produktów z glutenem w nadmiernej ilości, ale powinien on pozostać w jadłospisie, o ile nie stwierdzono alergii lub nietolerancji.

PoprzedniNastępny
Uroda

Pokonać wstyd i poprosić o pomoc. Ofiara „złej relacji” ma prawo o siebie zadbać

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 maja 2017
 

Pewnie zdarzyło wam się pomyśleć „dlaczego ona nie odejdzie, przecież to jest bardzo zły związek.” Łatwo nam oceniać innych, dziwić się krytykować. O wiele trudniej zrozumieć emocje towarzyszące ofiarom „złych”, na przykład przemocowych, relacji. Dominuje w nich wstyd. Wstyd, strach, niewyobrażalna niepewność i przekonanie, że może rzeczywiście „wszystko to moja wina”.

Wstyd, z jakiego powodu, zapytacie? Przecież tu wszystko jest jasne. O, nie. Tam, wewnątrz związku, wszystko wygląda inaczej. Wstydzimy się, że dajemy się tak traktować, tego, że „miało być pięknie”, ale nie wyszło. Że on, okazał się zwykłym draniem, choć wciąż zapewniamy wszystkich wokół, że to wspaniały, czuły, kochający facet. Wiele osób boi się reakcji najbliższych, nie chce ich zasmucać, zawieść. To bardzo zła motywacja, bo stawia ona na pierwszym miejscu błędne przekonanie, że nasze własne szczęście i bezpieczeństwo nie są ważne. Że najważniejsze są pozory.

Jak przełamać wstyd i poprosić o pomoc? Przede wszystkim, trzeba zrozumieć mechanizm funkcjonowania ofiary złego związku. Boimy się, że jeśli powiemy prawdę, nikt nam nie uwierzy – zwłaszcza ci, którzy na co dzień znają zupełnie inną twarz naszego partnera niż tę „domową”. Boimy się usłyszeć: „Nie wierzę, żeby on był w stanie zrobić coś takiego”, „To nie ten typ człowieka”, lub wreszcie: „Skoro było ci tak źle, dlaczego nie powiedziałaś nic wcześniej?”. Ofiara przemocy nie mówi, że cierpi bo tkwi w toksycznej relacji, w której wmówiono jej, że na przemoc zasłużyła, że to jej wina.  Wstyd (między innymi) sprawia, że ofiary czują się jak w pułapce bez wyjścia, przekonane, że nie ma dla nich ratunku, że tak już będzie zawsze.

Uwolnienie się z tego schematu myślowego to jedna z najtrudniejszych rzeczy, która nas czeka w procesie „zdrowienia” z tej, szkodliwej relacji. Musisz pamiętać, że:

To nie była twoja wina

Partnerzy „przemocowi” (a czasami również rodzina, przyjaciele i społeczeństwo) często skutecznie przekonują swoich partnerów, że sposób, w jaki traktują swoje „drugie połówki”, jest konsekwencją ich zachowania, słów, a czasem braku jakiejś pożądanej reakcji. To nie jest prawda, lecz okrutne, perfidne nadużycie. Każdy z nas powinien mieć kontrolę nad swoimi działaniami.  To, że jedna ze stron decyduje się na przemoc, manipulację, czy inne nadużycia, nie jest winą drugiej strony.

Nie zasługujesz na to, co się stało/dzieje

Nie ma takiej rzeczy, którą mogłabyś zrobić, żeby zasłużyć na takie traktowanie przez swojego partnera. Oboje zasługujecie na szacunek, cały czas. Nie zasłużyłaś też na wyzwiska, które usłyszałaś, ani na to, jak się teraz czujesz. W zdrowej relacji każdy partner powinien być w stanie komunikować swoje uczucia bez uciekania się do przemocy lub innych nadużyć.

Możesz poszukać pomocy

Budowanie systemu wsparcia po doświadczeniu przemocy od bliskiej osoby, jest dla ciebie bardzo ważne. Radzenie sobie z tak traumatycznym doświadczeniem może być przytłaczające, zwykła rozmowa może okazać się pomocna. Jeśli nie czujesz się komfortowo rozmawiając z przyjaciółmi lub rodziną o tym, czego doświadczyłaś, możes zwrócić się po pomoc do specjalnych organizacji, na przykład do Centrum Pomocy Kobiet. Zasługujesz na to, by ktoś cię wysłuchał, bo twoje uczucia się liczą, mają znaczenie. Równie ważne jest, aby pamiętać, że masz prawo wyboru, możesz wybrać, co zrobić z tym wszystkim dalej.

Ważne jest byś zadbała o siebie samą

Ważną częścią terapii, jest uświadomienie sobie (często na nowo), że jesteśmy kimś ważnym. Musimy nauczyć się łagodzić swój stres i zadbać o siebie (zarówno o stronę psychiczną i fizyczną.) Zrozumieć, że to, jak potoczy się nasze życie, zależy tylko i wyłącznie od nas samych.

Nie ma jednego „klucza” do każdej osoby dotkniętej przemocą lub innymi konsekwencjami „złej” relacji. Każde takie doświadczenie jest czymś bardzo indywidualnym, ale jednym, wspólnym uczuciem jest wstyd. Przełamanie wstydu to początek długiej drogi, która masz przed sobą.


Uroda

Angel Shot. Tajemny kod, który ma uratować samotną kobietę przed niebezpieczeństwem ze strony nachalnego adoratora

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
24 maja 2017
Fot. iStock/mihailomilovanovic

Jeśli kobieta czuje, że randka z nowo poznanym mężczyzną zmierza w złym kierunku, bądź czuje się zagrożona, może poprosić o pomoc barmana. W USA i w Wielkiej Brytanii powstał „kod” bezpieczeństwa, który wybawi ją z nieprzyjemnej sytuacji.

Ten „kod” to drink o nazwie Angel Shot. Zamawiając go, kobieta daje znak barmanowi, że nie czuje się bezpiecznie w towarzystwie mężczyzny, z którym umówiła się na randkę bądź czuje zagrożenie ze strony nachalnego adoratora. W zależności od tego, jakiej reakcji oczekuje, może zamówić jeden z trzech wariantów. Drink bez lodu oznacza, że prosi o poinformowanie ochroniarzy, żeby ją odprowadzili do samochodu. Z lodem – to sygnał, aby zamówić dla niej taksówkę. Trzecia opcja to drink z limonką. Jest on zamawiany w skrajnych sytuacjach, ponieważ jest prośbą o wezwanie policji.

Ten kod nie pozostał długo tajemnicą pomiędzy kobietami a barmanami. Zdjęcie z instrukcją zamawiania drinka szybko trafiło do sieci i było chętnie udostępniane na Facebooku. Mimo to, z tej metody dalej korzystają kobiety w USA i Wielkiej Brytanii.

A co na ten temat sądzą Polacy? Są sceptyczni. W komentarzach snują teorie spiskowe adoratorów z barmanami, którzy do takiego drinka dosypują pigułkę gwałtu. Rzucają także podejrzenia w stronę ochroniarzy, którzy mogą współpracować z przestępcami, którym będą dostarczać dziewczyny do domów publicznych.

Co o tym sądzicie? Czy ta metoda jest dobrym pomysłem czy może lepiej po prostu poprosić barmana o pomoc?


Źródło: businessinsider.com


Zobacz także

Co nam daje makijaż i dlaczego niektóre kobiety z niego rezygnują. A ty? Byłabyś w stanie?

Dobry pomysł nigdy nie wychodzi z mody. Biżuteria, która zmienia się tak jak ty

Kwas hialuronowy i toksyna botulinowa – wszystko, co powinnaś wiedzieć o tych zabiegach