Kuchnia Lifestyle

O czym świadczy rodzaj alkoholu, który zamawiasz przy barze?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 października 2016
Fot. iStock / gradyreese
 

Nie, nie chodzi o nadmierne ciągoty alkoholowe, ale o zwykły wypad do baru z przyjaciółmi. Zwróciłaś uwagę na to, co najczęściej zamawiają oni, a co najchętniej pijesz ty? Tematem wyboru alkoholu zajęto się profesjonalnie, badając preferencje gości klubów i barów. 

Badaniom poddano ponad 2 tysięcy Amerykanów, w wieku 21+. Podczas zamawiania drinków, poproszono respondentów, by dopasowali oni wybierane napoje – np. piwo, wino, szampan, Margarita, Gin, z jedną z określonych pięciu cech: przyjemność, sumienność, ekstrawersja, neurotyzm, otwartości na doświadczenie.

Wielbiciele złotego trunku

Okazuje się, że piwo ma ogromne powodzenie w amerykańskich (choć nie tylko!) barach. Ci, którzy dokonywali właśnie tego wyboru (zarówno kobiety jak i mężczyźni), postrzegani są jako bardziej przystępni. Najbardziej przystępni wydawali się ci piwosze, którzy zamawiali rodzime marki alkoholu.

Miłośniczki wina

Lampka wina (podobnie jak w przypadku ginu z tonikiem) zamawiana przy barze, postrzegana jest przez pryzmat cech charakteru takich jak ostrożność i rozwaga. Uważa tak aż 52% respondentów.

Wielbicielki kolorowych drinków

Szczególnie kolorowych, będących na towarzyskim topie, kojarzy się z krzykliwym sposobem bycia i podążaniem za modą. Takie zdanie wyraziło 48% respondentów. Najbardziej obciążony „stereotypowo” okazuje się drink Cosmopolitan, który swą wieloletnią karierę rozpoczął od nieśmiertelnego „Seksu w wielkim mieście”.

Fot. iStock / Nikolay Tsuguliev

Fot. iStock / Nikolay Tsuguliev

Towarzyska Margarita

Badanie podaje, że aż 50%kobiet  i 41% mężczyzn określa osoby zamawiające ten rodzaj trunku, jako ludzi bardziej energicznych i towarzyskich.

Gin z tonikiem 

Ci, którzy wybierają ten rodzaj alkoholu, uważani są jako ostrożni. 30% respondentów uważa, że ludzie pijący gin z tonikiem wydają się bardziej analityczni i obliczalni, podczas gdy 22% uważa, że ​​to napój dla kobiet.

Szampańska zabawa

Jeśli zamawiasz „na bogato”, czyli Champagne (szampan), możesz być postrzegana jako osoba bardziej wymagająca i wyrafinowana. Tak uważało aż 57% kobiet i 41% mężczyzn, biorących udział w amerykańskim badaniu.


źródło: drinkwire.liquor.com,


Kuchnia Lifestyle

5 psychologicznych eksperymentów, które tłumaczą nasze dziwne zachowanie

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
28 października 2016
5 psychologicznych eksperymentów, które tłumaczą nasze dziwne zachowanie
fot. iStock/Todor Tsvetkov
 

Psycholog społeczny Philip Zimbardo zastanawiał się kiedyś, dlaczego dobrzy ludzie robią złe rzeczy, a ci inteligentni czasem zachowują się bardzo irracjonalnie. Nie trzeba być specjalistą, by raz na jakiś czas w bezsenne noce zadawać sobie bardzo podobne pytania. Wysyłamy wiadomości, których potem bardzo żałujemy. Rzucamy słowami, które mogą zranić, a co drugi flirt sprawia, że serce łamiemy sobie same. I po co nam to wszystko? Psychologowie społeczni biorą nasze zachowania pod lupę i starają się wytłumaczyć, dlaczego czasem nasze zachowanie wymyka się spod kontroli.

1. Efekt halo

W psychologii efekt halo to automatyczne przypisywanie komuś cech pozytywnych lub negatywnych. Dlaczego nazywa się to „efektem halo”? Ponieważ ta jedna, ważna cecha negatywna lub pozytywna wpływa na nadawanie kolejnych. Przykładowo spotykamy kogoś pierwszy raz. My samy jesteśmy punktualni, więc zakładamy, że nowo poznana osoba także jest punktualna, ponieważ nie spóźniła się na pierwsze spotkanie, a co za tym idzie – jest inteligentna. I tak oto zapętlamy się w nadawaniu komuś cech według siebie samego. Najlepszym przykładem na to są hollywoodzkie gwiazdy. To bogaci ludzie, więc na pewno szczęśliwi, a co za tym idzie piękni i mający wszystko, czego chcą.

2. Dysonans poznawczy 

Przełomowy eksperyment Festingera i  Carlsmitha, który przeprowadzili w 1959 roku doprowadził do wytłumaczenia wielu zachowań ludzkich. Dysonans poznawczy to brak komfortu psychicznego, spowodowany rozbieżnością między tym, co czujemy, a tym co myślimy. Elementy poznawcze to nasze myśli, wiedza, uczucia. Bardzo często odczuwamy przecież zupełną rozbieżność na przykład między tym co wiemy, a tym co czujemy. Palacze doskonale wiedzą, że  ich uzależnienie ma zły wpływ na zdrowie, a kobiety doświadczające przemocy w domu mają świadomość tego, że dzieje się źle. Jednak czy coś się zmienia? Niekoniecznie, bo zaczynamy tłumaczyć swoje zachowania tak, by przekonać do kłamstwa samych siebie.

3. Jaskinia Samobójców 

Steroetypy i konkurencja to chleb powszechny w XXI wieku. Jednak już kilkadziesiąt lat temu amerykański psycholog Muzafer Sherif udowodnił, że wszystko to dzieje się z powodu ograniczonego dostępu do dóbr, których pragnie każdy. Latem 1954 roku Sherif podzielił grupę dwunastoletnich skautów na dwie jedenastoosobowe grupy i wywiózł je osobno do Jaskini Samobójców w stanie Oklahoma. Na kilka dni grupę kolegów pozbawiono wzajemnego kontaktu. W obu grupach organizatorzy eksperymentu starali się wytworzyć poczucie więzi, hierarchii i solidarności. Kiedy po wcześniej ustalonym czasie dwie grupy się spotkały, Sherif musiał szybko zakończyć swoje badania. Dlaczego? Bo wśród chłopców wytworzyła się zbyt duża konkurencja i agresja.

4. Eksperyment więzienny 

A gdybyś tak pewnego dnia przeczytała w gazecie ogłoszenie o eksperymencie, w którym mogłabyś wziąć udział za całkiem dobre pieniądze? Jedyny warunek: nie możesz mieć na swoim koncie kryminalnej przeszłości. Zostajesz więźniem lub strażnikiem. Pewnie zajdzie się kilka osób, które bez wahania wzięłoby udział w eksperymencie choćby ze względu na serial „Orange is The New Black”. Jednak eksperyment przeprowadzony w Stanford był ważniejszy niż chęć poczucia się jak bohaterki ulubionego serialu. Okazało się, że ludzie gdy stają się anonimowi, stają się jednocześnie bardziej brutalni wobec innych. To doskonale można porównać do dzisiejszego działania w hejterów w Internecie. W końcu wszyscy są ‚anonimowi’, więc czują, że mogą sobie pozwolić na więcej.

5. Eksperyment Miligrama 

Czy jesteśmy gotowi porazić drugiego, niewinnego człowieka prądem, jeśli dostaniemy taki rozkaz? Czy bylibyśmy w stanie zabić, bo ktoś nam kazał? Takie pytania zadał sobie Stanley Miligram. Przebadał 1000 osób w warunkach laboratoryjnych. Badanych podzielono na „nauczycieli” i „uczniów”. Uczniowie mieli przyswajać wiedzę, a nauczyciele egzekwować ją. Jeśli uczeń się pomylił, nauczyciel miał go razić prądem. Przy każdej pomyłce siła wstrząsu była zwiększana. Nauczyciele na początku mieli zaaplikować sobie próbny wstrząs by poczuć, ból z jakim będą mieli do czynienia uczniowie. Wiedzieli, że siła wstrząsu nie jest tak silna by doprowadzić do śmierci. Działali jednak myśląc, że krzywdzą niewinnych ludzi w imię nauki. Przeprowadzający eksperyment pełnił role autorytetu; informował o regułach, przydzielał role i polecał wykonanie zadania nauczycielom, gdy sprzeciwiali się lub wahali. Wnioski? Zło w odpowiednich warunkach może czynić każdy. Nawet ludzie dążący do celów uważanych za szlachetne.


źródło: Spring.org.uk / Psycheexp.yoll.net


Kuchnia Lifestyle

10 grzechów, których nigdy nie powinnaś popełniać wobec siebie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 października 2016
Fot. iStock / Martin Dimitrov

Jesteśmy dla siebie najważniejszymi osobami, to sami ze sobą wiążemy się do końca życia. Jeśli nie będziemy dla siebie dobrzy, jeśli nie będziemy siebie traktować z szacunkiem, to jak mamy liczyć na to, że inni zadbają o nasze szczęście. Nie ma szans. I lepiej zdać sobie z tego sprawę szybciej niż później. Bo choć nigdy nie jest za późno, żeby zadbać o własne szczęście, to jednak po co z tym czekać?

Niestety, to my sami traktujemy najczęściej siebie najgorzej. Możemy mówić, ile nam się chce, że to wina innych, że to inni nas krzywdzą, a prawda jest taka, że to jak oni nas widzą, jest naszą własną opinią o nas samych.

Zastanawiasz się: co ja niby takiego robię źle? Jak to ja siebie traktuję najgorzej? Przyjrzyj się rzeczom, które robisz sama sobie, którymi odbierasz sobie prawo do szczęścia.

  1. Nie lubisz siebie

To grzech pierwszy i podstawowy. Bo mu tak rzadko lubimy siebie, a skoro nie pałamy do siebie sympatią, to jak inni mają nas polubić, zobaczyć fajnego człowieka, skoro my patrząc w lustro nie widzimy nikogo, z kim chcielibyśmy spędzić czas.

  1. Nie widzisz w sobie nic dobrego

Na pytanie: „umiesz wymienić swoich pięć wad” – odpowiadamy bez zająknięcia. Ale jak już mamy wymienić swoich pięć zalet… Tu zaczynają się schody. Tak mało widzimy w sobie dobrych rzeczy, a przecież jest ich naprawdę dużo, od nas tylko zależy czy je zauważmy, i czy zobaczą je inni.

  1. Nie doceniasz siebie

Mówisz, że nie dasz rady, że jesteś na coś za głupia, że nawet nie spróbujesz, bo i tak ci się nie uda. Jak tak można myśleć o sobie? Jak można być tak krytycznych wobec siebie, nie wierzyć we własne możliwości? W innych dostrzegasz potencjał? Czas najwyższy, żebyś dostrzegał go w sobie, odkryła rzeczy, w których naprawdę jesteś dobra.

  1. Nie potrafisz być dla siebie dobra

Przytulasz czasami siebie? Co dobrego robisz dla siebie każdego dnia? Jak dbasz o siebie, o twoje ciało, o twój stan ducha? Potrafisz o siebie zadbać tak naprawdę? Przestać wymagać, oczekiwać, a być po prostu dobrą?

  1. Swoje potrzeby stawiasz na samym końcu

Przecież to ty jesteś dla siebie najważniejsza. I nie ma w takim myśleniu nic złego, jeśli nie krzywdzisz tym innych. Chcesz lepiej i bardziej dla innych? Dlaczego nie robisz tego dla siebie? Ty też jesteś ważna, wsłuchaj się w siebie, w to czego ty potrzebujesz.

  1. Nie liczysz się z własnym zdaniem

Za nic masz to, co ty myślisz. Bardziej ufasz opinii innych na swój temat, w kwestii twoich decyzji, czy życia w ogóle. Nie potrafisz się przebić przez ten mur cudzych opinii. A przecież to twoje życie, to ty o nim decydujesz, a nie inni, to w końcu  ty wiesz, co jest dla ciebie najlepsze i co czyni cię szczęśliwą.

  1. Okłamujesz siebie

I choćbyś nie wiem, jak bardzo kłamała, to nie da się uciec przed prawdą na swój temat. Ona cię w końcu dopadnie, a to może być bardzo bolesne doświadczenie. Jeśli z czymś nie dajesz sobie rady, lepiej powiedzieć to sobie głośno i znaleźć rozwiązanie, niż udawać że wszystko jest w jak najlepszym porządku.

  1. Marnujesz swój czas na mało ważne rzeczy i mało istotnych ludzi

Rozejrzyj się, zrób szybki rachunek sumienia. Pomyśl co jest dla ciebie ważne i ile czasu dajesz swoim priorytetom, ludziom, którzy w twoim życiu stanową pewną wartość? Niestety najczęściej skupiamy się na pierdołach, podtrzymujemy relacje, które nic dobrego w nasze życie nie wnoszą. Czas najwyższy z tym skończyć.

  1. Uciekasz przed tym, co trudne

Nie chcesz mierzyć się z trudnościami. A przecież im bardziej coś jest dla ciebie trudne, tym większa szansa, że jak się z tym uporasz, to pójdziesz dalej. To może być krok do zmiany twojego życia na lepsze.

  1. Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś

Tylko dlatego, że tak powinnaś, że tak wypada, że tylko będąc taką, a nie inną nikogo nie skrzywdzisz i wszyscy będą cię lubić. A gdzie w tym wszystkim jesteś ty sama, twoje emocje, wartości? Jak być szczęśliwym nie będąc sobą?


Zobacz także

Baby, wrzućmy na luz. Serio do szczęścia potrzebujemy obrączki na palcu i sakramentalnego „tak”?

Nie wrzucaj zdjęć z wakacji na Facebooka – znajomi cię znienawidzą!

Kot a niemowlę