Uroda Włosy

Metoda OMO krok po kroku. Na czym polega i co daje ten sposób mycia włosów?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 października 2021
Metoda OMO krok po kroku
Fot. iStock
 

Metoda OMO to jedna z cieszących się coraz większym powodzeniem metod pielęgnacji włosów. Polega na myciu w trzech etapach — odżywka, mycie, odżywka (OMO). Ważna jest nie tylko kolejność działań, ale również to, jakie kosmetyki zostaną do tego użyte. Dla kogo jest metoda OMO i jakie ma zalety? 

Na czym polega metoda OMO?

Metoda OMO (Odżywka-Mycie-Odżywka) zdobywa coraz więcej fanek. Ten sposób na piękne, zdrowe włosy nie wymaga wielkiego zachodu, choć trzeba poświęcić jej więcej czasu niż zwykłemu myciu włosów z szamponem i na końcu nakładaną odżywką. Metoda OMO polega na trzech krokach:

  1. Nałożeniu najpierw odżywki na włosy, z pominięciem skóry głowy. Ważne, by nie nakładać jej w tym momencie na skalp, ponieważ włosy staną się przetłuszczone u nasady. Odżywka na włosach powinna pozostać kilkanaście minut.
  2. Po upływie tego czasu odżywka nadal zostaje, za to na samą skórę głowy nakładany jest szampon, którym myje się skalp. Następnie  trzeba spłukać wszystko z włosów. Włosy odcisnąć w ręcznik.
  3. Trzeci etap polega na ponownym nałożeniu odżywki na włosy i zmyciu jej po kilku minutach.
Metoda OMO krok po kroku

Fot. iStock/Metoda OMO

To wszystko. Teraz można wysuszyć i ułożyć włosy. Znawcy tematu podpowiadają, by do metody OMO stosować dwie inne odżywki, aby do włosów uzupełniały wzajemnie cenne dla włosów substancje. Ważne jest również to, by sięgać po szampony łagodnie działające bez substancji typu SLS, SLES w składzie. Mycie głowy silnie oczyszczającymi szamponami (już bez odżywek) można wykonywać raz na 2-3 tygodnie, aby usunąć z włosów zanieczyszczenia.

Metoda OMO — dlaczego warto wprowadzić ją w życie?

Metoda OMO stosowana regularnie może przynieść włosom wiele dobrego. Trójetapowe mycie z wykorzystaniem odpowiednich kosmetyków świetnie odżywia i wygładza włosy, wyglądają one na zdrowsze, stają się piękniejsze. Ponadto ten sposób mycia pozwala na pozwala na delikatne oczyszczenie skóry głowy, bez naruszania jej bariery ochronnej.

Metoda OMO krok po kroku

Fot. iStock

Metoda OMO pozwala uniknąć szkodliwego wpływu detergentów na włosy, szczególnie tych z substancjami takimi jak SLS, SLES w składzie. Często zwykłe szampony zawierają silne substancje myjące, które drażnią skórę głowy. Metoda OMO świetnie sprawdzi się przy włosach przesuszonych, porowatych oraz kręconych. Z kolei kobiety mające cienkie, mocno przetłuszczające się, czy bardzo zniszczone włosy, mogą potrzebować innej pielęgnacji. W ich przypadku metoda OMO może za bardzo obciążać kosmyki, więc efekt może okazać się niezadowalający.

Czy są tu jakieś minusy?

Mimo wielu zalet metoda OMO ma także pewne minusy. Bez wątpienia trójetapowe mycie włosów zabiera o wiele więcej czasu, w porównaniu do zwykłego mycia włosów w dwóch etapach (szampon/odżywka). A to najczęściej właśnie brak czasu bywa największym problemem przy porannej toalecie. Ponadto dwukrotne nakładanie odżywki na skórę głowy powoduje zużywanie dużej ilości produktu, co nie należy od najbardziej ekologicznych i ekonomicznych opcji. Stosowanie wyłącznie tej metody może sprawić, że włosy nie będą dokładnie oczyszczone. Dlatego poleca się przynajmniej raz w tygodniu umyć włosy samym szamponem, aby pozbyć się wszelkich zanieczyszczeń, które mogłyby blokować pory skóry głowy.

Metoda OMO krok po kroku

Fot. iStock/Metoda OMO krok po kroku

Metoda OMO to nie wszystko. O czym jeszcze należy pamiętać, by cieszyć się zdrowymi włosami?

Aby wzmocnić efekty metody OMO, warto wdrożyć w życie kilka innych dobrych nawyków. Ważny jest nie tylko sposób mycia i nakładania odżywki, ale także schnięcia. Włosy nie lubią nadużywania gorącego nawiewu suszarki, służyć im będzie natomiast schnięcie naturalne. Zdecydowanie nie posłuży im również nagminne używanie prostownicy czy lokówki. Zbyt wysokie temperatury uszkadzają strukturę włosa, co szybko sprawia, że pasma stają się matowe i bez życia. Gdy włosy są mokre, są szczególnie narażone na uszkodzenia mechaniczne. Z tego powodu nie należy ich zbyt energicznie pocierać i wyciskać. Wystarczy je odcisnąć z nadmiaru wody chłonnym ręcznikiem. Nie warto również próbować rozczesywać bardzo mokrych włosów. Najlepiej to robić, gdy nieco już podeschną i sięgnąć nie po szczotkę, a po grzebień z szeroko rozstawionymi zębami. Nie zapomnij o regularnym podcinaniu końcówek, co nie tylko poprawi wygląd fryzury, ale zapobiegnie ich  nadmiernemu rozdwajaniu się.

FB/ohmepl

 


Uroda Włosy

„Zaszłam w ciążę, a on mówił, że to dziecko ma kilku ojców”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
22 października 2021
Fot. iStock / da-kuk
 
Byłam w trakcie rozwodu, kiedy się poznaliśmy. Wszystko zaczęło się banalnie, a zarazem z dnia na dzień brnęłam w miłość bez odwzajemnienia, w związek bez przyszłości nie wiedząc co dopiero mnie czeka. I ile zmartwień i łez mi przysporzysz!

Wiedziałeś w jakiej znajdowałam się sytuacji. Wiedziałeś, że mój rozwód był długi i ciężki i przez co przeszłam przez 14 lat małżeństwa! W trakcie rozwodu spotykaliśmy się dzień w dzień, kochaliśmy się jak szaleni, gdzie tylko popadnie. W głowie miałam wiele planów i problemy, które się piętrzyły.
W pewnym momencie zaczęłam remont mieszkania, w którym miałam zamieszkać razem z córką. Przytłaczały mnie kredyty i praca za biurkiem po 12 godzin. I nagle niespodziewanie przychodzi szok – nieplanowana ciąża. Gdy zobaczyłam dwie kreski, byłam najszczęśliwszą kobietą na ziemi, mimo iż wiedziałam, że ty jako ojciec maleństwa raczej nie będziesz szczęśliwy z tego powodu. I miałam rację!
Nagle odwróciłeś się od mojej osoby, unikałeś twierdząc, że musisz sobie to wszystko przemyśleć i że to szok jest dla twojej mamy! Dziwne to było dla mnie, bo przecież tak nie zachowuje się dorosły mężczyzna. I dziwne to było, bo wszyscy wiedzieli o nas.
Chwilę po tym nasi wspólni znajomi doprowadzają do machiny, która niszczy mi życie. Od plotki do plotki dopiąłeś mi metkę tej łatwej, tej która wrabia cię w dziecko. Słyszałam, że ta istotka nie jest twoja, że ma kilku ojców. było mi przykro i ciężko mi zrozumieć, jak można wymyślić taką historię, która odbija się na naszym maleństwu!!!
Znosząc te wszystkie upokorzenia od twojej osoby i ze strony Twojej rodziny czułam, że odebrałeś mi godność. Straciłam pewność siebie. Idąc ulicą czułam na sobie wzrok innych i wytykanie palcami – to ta puszczalska.Wiele razy łapałam się na tym, że rozmawiając z kimś zastanawiałam się jaką ta osoba ma opinie na mój temat. Chciałam z Tobą rozmawiać, wytłumaczyć się, ale mnie unikałeś i nagle po dwóch miesiącach dałeś mi ultimatum – badania na ojcostwo w trakcie ciąży albo nie istnieję dla Ciebie!
Nosiłam w sobie Twoje dziecko, maleństwo, które było moim największym marzeniem. Czułam jak ta mała istotka bardzo się niepokoi! Było mi ogromnie źle, że to niczemu winne maleństwo jest na ustach całego miasta. Było mi przykro, że Ty sam opowiadasz, że to nie Twoje dziecko i że ojcem może być mój były mąż.
Czułam się jak zero, jak kobieta bez wartości! Nie pomagało nic. Moje zapewnia, że mówię prawdę… Najważniejsze były opinie innych, ale nie to co ja mówiłam. Zgodziłam się na badania myśląc, że w końcu będziesz miał wszystko czarno na białym i miałam nadzieję, że skończy się to całe nieporozumienie. Mimo tego i tak do siódmego miesiąca ciąży byłam dla Ciebie obca. Traktowałeś mnie z pogardą i chamstwem. Już wtedy widać było, że nic dla Ciebie nie znaczyłam!
Kiedy dostałeś wyniki padłeś na kolana przepraszając i prosząc o wybaczenie.Wybaczyłam i nie dla siebie, czy dla ciebie, ale dla naszej córeczki, której tak bardzo oczekiwałam, bo chciałam, aby wychowywała się w pełnej rodzinie. Obiecywałeś mi tak wiele. W dniu porodu trzymałeś mnie dzielnie za rękę, kiedy nasza córka przychodziła na świat. Miałeś się odciąć od rodziny, ale to nie doszło do skutku, wiele nieporozumień wynikło przez Twoją mamę i siostrę, pamiętasz? Nawet w momencie, kiedy nasza kruszynka przyszła na świat, byłeś za tym, aby nasza córka nie chodziła do Twojej rodziny. Twierdziłeś  że oni mnie nie akceptują i dziecka też nie, ale ja bardzo chciałam, aby ona miała rodzinę, bo przecież moi rodzice nie żyli, a rodzeństwo miałam za granicą.
Jedyną osobą, jaka była mi najbliższa, była moja 13-letnia córka i nasza kruszynka, która przyszła na świat! Prosiłam, abyś porozmawiał ze swoją rodziną, aby ją zaakceptowali, ale to wszystko odwróciło się jeszcze bardziej przeciwko mnie! Otwarcie mi mówiłeś, że Twoja rodzina mnie nienawidzi! Godziłam się na wszystko, aby tylko Twoja rodzina i znajomi zrozumieli jaki błąd popełnili. Starałam się i im wybaczyć, bo wiem że rozpamiętywanie nie miało sensu, ale po czasie zrozumiałam że sensu nie ma nasz związek .Pozwalam Ci na wiele,  na wyjście do dyskoteki, kiedy ja sama siedziałam z małą, na wracanie do domu rano, pijany do nieprzytomności. Na to, że wszystko było na mojej głowie! Nie interesowały Cię potrzeby naszego maleństwa – rachunki, zakupy, wszystko miałeś podane na tacy, wszystko, a ja potem jeszcze tolerowałem  wyzwiska, bo myślałam że się zmienisz.
Aż przyszedł dzień, kiedy zrozumiałam, że mimo że Cię kocham, muszę się odwrócić i odejść, bo wiem że muru głową nie przebiję, że nie mogę pozwolić, aby nasza córka dorastała w rodzinie, gdzie nie ma szacunku. Wiedziałam, że nie mogę pozwolić, aby patrzyła na Ciebie, kiedy jesteś pijany i słuchała wyzwisk! Musiałam powiedzieć stop, bo moje wcześniejsze małżeństwo skończyło się dlatego, że mój były mąż się znęcał nade mną i nad moją  córką. Nie chciałam, aby i ona przechodziła kolejny raz przez podobną sytuację!
Dziś wiem, że postąpiłam najlepiej, jak mogłam. Wiem, że moje córki będę dorastały może i bez ojców, ale w ciszy, spokoju i szacunku! Dziś już wiem, że zaszczepię im siłę i to że wyrosną na piękne i mądre kobiety, które będą świadome swoich potrzeb i wartości! Bo moje córki to „moje wszystko”. Zrozumiałam, że nie mogę nigdy więcej pozwolić żadnemu mężczyźnie, aby  mnie wykorzystywał, bo Ty przecież mnie wykorzystywałeś. Miałeś za naiwną, która  będąc niezależną kobietą, podawałam Ci wszystko na skinienie palca!
Dziś pytam siebie, jak mogłam sobie pozwolić na takie traktowanie, na obelgi od Ciebie i od Twojej rodziny? Jak mogłam pozwolić Tobie, abyś mnie tak bardzo oczernił i poróżnił z innymi? Dziś już wiem, że mimo tylu wylanych łez, mimo tego, że tak bardzo było mi ciężko. Powoli odbuduję swoją pewność siebie i zacznę żyć normalnie. Na chwilę obecną zgubiłam wiarę w człowieka, wiarę w mężczyznę. Mimo, że mam żal do Ciebie, mimo że za każdym razem, kiedy przychodzisz po naszą córkę, odbijam się jak od ściany. To jeszcze bardzo długo nie będę mogła wymazać tej historii z mojego życia! Mimo tego bólu i tego, jak mnie potraktowałeś, wiem, że nasza córka była, jest i będzie wszystkim najpiękniejszym, czym mogłeś mnie obdarować i bardzo Ci za to dziękuję!
Kasia

 


Uroda Włosy

Czy zazdrość o partnera może być objawem choroby?

Redakcja
Redakcja
21 października 2021

Delikatna zazdrość pojawia się w wielu związkach – to nic strasznego. Jednak gdy staje się ona obsesyjna i przybiera wręcz postać obłędu, może być sygnałem choroby. Ciągłe próby kontrolowania partnera oraz notoryczne oskarżenia o zdradę to objawy typowe dla Zespołu Otella. Skąd bierze się syndrom chorobliwej zazdrości? Kiedy warto pomyśleć o profesjonalnej terapii psychologicznej? Na te pytania odpowiadamy w dalszej części artykułu!

Zespół Otella – choroba zazdrości?

W większości przypadków zazdrość to całkiem niezły impuls do rozwoju osobistego i zmiany nawyków myślowych. Niekiedy jednak staje się ona chorobą wymagającą terapii. Podobnie jak tytułowy bohater szekspirowskiej tragedii, pacjent z Zespołem Otella stale podejrzewa partnerkę o zdradę. Człowieka dotkniętego tym zaburzeniem bardzo trudno jest przekonać o tym, że jest inaczej, niż myśli. W skrajnych sytuacjach nieleczony obłęd zazdrości może skończyć się nawet tak jak w sztuce Szekspira – tragicznie. Chorobliwie zazdrosny o Desdemonę Otello zabija w końcu rzekomo niewierną małżonkę, po czym sam popełnia samobójstwo.

Jak więc rozpoznać zaburzenie, a także jak je leczyć? Sprawdź!

Czym objawia się Zespół Otella?

Mężczyzna dotknięty Zespołem Otella jest silnie przekonany o tym, że partnerka go zdradza, chociaż nie ma ku temu żadnych racjonalnych podstaw. Mimo to we wszystkim doszukuje się dowodów jej niewierności. Regularnie przeszukuje jej rzeczy osobiste, a nawet podejmuje własne śledztwa – instaluje w domu podsłuchy czy też wynajmuje detektywów. Co istotne, w oczach mężczyzny cierpiącego na obłęd zazdrości domniemanym kochankiem może być dosłownie każdy. W konsekwencji potrafi być on agresywny wobec zupełnie obcych mu ludzi. Często też snuje teorie spiskowe, podejrzewając inne osoby o ukrywanie przed nim prawdy.

Kto jest najbardziej podatny na to zaburzenie?

Syndrom Otella dotyka głównie mężczyzn z chorobą alkoholową, kobiety chorują znacznie rzadziej. Przypuszcza się, że u źródła obłędu leży nieprawidłowe funkcjonowanie pewnych struktur mózgu, jednak podłoże choroby nie jest dokładnie poznane.

Przyczynami mogą być m.in.:

  • urazy głowy,
  • przebyte zabiegi,
  • zatrucia neurotoksynami,
  • uzależnienie od substancji psychoaktywnych, w tym alkoholu.

Za jedną z głównych przyczyn uznaje się właśnie chorobę alkoholową. Oczywiście nie u każdego pijącego mężczyzny wykształci się Zespół Otella. Zdaniem części psychologów obłęd zazdrości może mieć głębsze podłoże, np. być wynikiem podświadomego lęku przed porzuceniem.

Konsekwencje chorobliwej zazdrości

Nieleczony Zespół Otella z czasem nasila się oraz bywa bardzo groźny w skutkach. W przebiegu choroby często pojawiają się niebezpieczne dla otoczenia zachowania agresywne. W skrajnych przypadkach takie incydenty mogą nawet skończyć się tragicznie. Dlatego też w razie zaobserwowania u osoby z najbliższego otoczenia niepokojących objawów, nie warto ich bagatelizować. Konieczna jest wtedy dokładna diagnostyka, a następnie odpowiednio dobrana terapia.

Jak zdiagnozować Zespół Otella?

Podstawą rozpoznania alkoholowego obłędu zazdrości jest szczegółowy wywiad lekarski. Lekarz pyta pacjenta m.in. o przeszłe doświadczenia życiowe, środowisko, w jakim dorastał, a także o to, czy przyjmuje on substancje psychoaktywne. Często zaleca się też dodatkową diagnostykę neurologiczną. Wprawdzie Zespół Otella najczęściej pojawia się u osób uzależnionych od alkoholu, ale w medycynie nic nie jest regułą. Niekiedy równolegle mogą występować też inne przyczyny.

Jak leczyć kogoś, kto cierpi na obłęd zazdrości?

Jeśli do obłędu doprowadziła choroba alkoholowa, pierwszym krokiem jest terapia odwykowa w ośrodku leczenia uzależnień. Jednak samo odstawienie alkoholu to za mało, aby pozbyć się urojeń. Pacjentom z Zespołem Otella proponuje się więc psychoterapię – najczęściej terapię psychodynamiczną lub poznawczo-behawioralną. W uzasadnionych przypadkach włącza się również farmakoterapię. Niekiedy wskazane jest szpitalne leczenie psychiatryczne. Alkoholowy obłęd zazdrości leczy się trudno. Często okresy częściowej remisji przeplatają się ze stanami zaostrzenia objawów. W związku z tym niektórzy pacjenci muszą korzystać z terapii nawet do końca życia.

Interesujesz się psychologią i rozwojem osobistym?

Zagadki umysłu fascynują badaczy od dawna. Ciebie również? Więcej inspirujących artykułów na temat rozwoju osobistego, psychologii, uzależnień oraz zdrowego stylu życia znajdziesz na portalu Zdrowie i Życie – sprawdź!


Zobacz także

Fryzura na czasie – warkocze bokserskie! Jak je zrobić?

Czy jesteś wystarczająco stabilna emocjonalnie, żeby ściąć sobie grzywkę – kwestionariusz

Diastema – szpeci czy wyróżnia? Kilka rzeczy, które warto o niej wiedzieć