Lifestyle

Mudita zachęca do medytacji, w celu osiągnięcia równowagi wewnętrznej

Redakcja
Redakcja
9 października 2020
Fot. iStock
 

Zbliża się Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego pod auspicjami Światowej Organizacji Zdrowia, który obchodzony jest 10 października. Jego głównym celem jest podniesienie świadomości na temat problemów zdrowia psychicznego na całym świecie i mobilizacja działań firm i organizacji wspierających zdrowie psychiczne.Żyjąc w erze nadmiaru informacji, człowiek nieustannie narażony jest na wiele czynników rozpraszających, do których należą: powiadomienia z mediów społecznościowych, alerty aplikacji, przypomnienia z kalendarza, wiadomości, czaty itp. Wszystkie aplikacje, produkty lub usługi konkurują o naszą uwagę i starają się wpływać na nasze zachowanie. Traktuje o tym coraz więcej pozycji z literatury jak np. “Nierozpraszalni. Jak panować nad uwagą i decydować o swoim życiu” autorstwa Nira Eyala czy kinematografii jak np. ostatni hit biblioteki Netflix “The Social Dilemma.” Innym zgubnym efektem życia w świecie technologii i aplikacjach jest wyraźny spadek poczucia własnej wartości, poprzez notoryczne porównywanie się do innych. Można to zauważyć szczególnie w grupie nastolatków w wieku 11-16 lat, choć i starszych to nie omija.

Uzależnienie od internetu, od mediów społecznościowych, brak koncentracji, bezsenność. To są jedne z głównych problemów obecnych czasów. Niejednokrotnie lekarze psychiatrzy i  psychoterapeuci wspomagają swoich pacjentów sesjami medytacji.

To nie znaczy, że technologia jest zła, jest wręcz “za dobra”. Yuval Noah Harari lubi podkreślać, że wraz z rozwojem sztucznej inteligencji idziemy w stronę jeszcze większej personalizacji, która ma prowadzić do tego że algorytmy znają nas lepiej niż my sami czy nasza mama. – mówi Kasia Bocheńska, Head of Marketing w firmie Mudita i dodaje – Rodzi to wiele konsekwencji, których dobrze być świadomym. Również tego, że to my jesteśmy odpowiedzialni za stworzenie sobie warunków do tego, żebyśmy byli mniej skłonni wpadać w mechanizmy, nad opracowaniem których pracują jedni z najmądrzejszych ludzi tego świata, a których głównym zadaniem jest przyciąganie naszej uwagi i maksymalizowanie czasu, który spędzamy w danej aplikacji.

Właśnie u podstaw filozofii firmy Mudita, leży unaocznienie, że radość płynie z , z “życia tu i teraz”, co zostało ujęte w sloganie “Odłącz się. Ciesz się życiem” (z ang. “Enjoy life. Offline.”). Nadmierne używanie aplikacji prowadzi do szkodliwych efektów zdrowotnych zarówno w wymiarze fizycznym jak i psychicznym i choćby z tych względów warto czasem odłączyć się od sieci. Mudita Pure, to minimalistyczny telefon komórkowy klasy premium, który ma na celu poprawę jakości życia we współczesnym świecie. Bardzo niska wartość współczynnika absorpcji  promieniowania elektromagnetycznego (SAR) i wyświetlacz E Ink, to idealne rozwiązanie dla osób korzystających z technologii, jednocześnie dbających o swoje zdrowie. Dodatkowo poprzez brak przeglądarki internetowej, aplikacji, gier i dostępu do portali społecznościowych – Mudita Pure ma na celu ograniczenie rozproszenia uwagi, dając możliwość cieszenia się życiem, offline. Opracowane przez polskich inżynierów urządzenie jest przeznaczone dla osób, które chcą pozostać w kontakcie, jednocześnie zachowując zdrowe relacje ze swoim telefonem.

Świadomość, że cyfrowe rozrywki mają taki wpływ na nasze życie, jest pierwszym krokiem do szczęśliwszego życia. Próbując wyleczyć swoje ciało i umysł, warto zacząć medytować. Założyciel firmy Mudita – Michał Kiciński – doskonale wie, jak dużo dobroczynnego efektu na ludzki organizm ma medytacja. Doświadczając wielu trudnych sytuacji życiowych Michał Kiciński, odnalazł swój spokój w buddyjskiej technice medytacyjnej zwanej Vipassana. Można o tym usłyszeć na jednym z filmów, które nakręciła firma Mudita, a który dostępny jest pod linkiem.

Medytacja to odwieczna praktyka, która angażuje umysł, pomaga zachować spokój, uwalnia niepotrzebne myśli, poprawia nastrój, odpręża ciało i podnosi na duchu. Aby doświadczyć wszystkich korzyści płynących z medytacji, trzeba poświęcić trochę czasu, nauczyć się kilku prostych technik i regularnie je praktykować. Czas spędzony na medytacji przyniesie pozytywne rezultaty.

Medytacja:

  • Uspokaja niekończący się przepływ myśli
  • Pomaga nam osiągnąć lepsze wyniki
  • Poprawia zdrowie fizyczne
  • Poprawia relacje
  • Rozwija wewnętrzne “ja”
  • Uświadamia, że nie jesteśmy sami
  • Rozwija odporność na opinie innych ludzi
  • Pomaga w pozbyciu się przerośniętego ego
  • Pomaga zrozumieć, że bez nas świat się nie skończy
  • Daje do zrozumienia, że nie mamy etykiet
  • Pomaga zwalczać uzależniające zachowania

Warto medytować regularnie. Warto nauczyć się korzystać z urządzeń mobilnych rozważnie. Dzięki temu, można odkryć się na nowo, zauważyć wszystkie zadziwiająco pozytywne zmiany w swojej osobowości, postrzeganiu świata i relacjach, przywrócić w sobie czułość, którą się daje i którą chce się dostawać od innych. Jeśli na co dzień nie ma czasu, by pomyśleć o tych aspektach zdrowia, to niech chociaż zbliżający się w najbliższą sobotę Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, będzie wystarczająco silną motywacją.

Mudita zachęca by z tej okazji odłożyć telefon, wyłączyć powiadomienia, a jeśli wcześniej się nie medytowało, to spróbować. Tylko tyle i aż tyle.


Artykuł partnera


Lifestyle

Chyba nie był taki zły, skoro ani razu cię nie uderzył…Wierzyłaś, że jesteś szalona, zazdrosna, histeryczna, jesteś suką, jesteś nierozsądna

Redakcja
Redakcja
11 października 2020
Fot. iStock/Marjan_Apostolovic
 

„Jesteś wariatką i do tego zazdrosną. Wyluzuj.” „Gdybyś tylko zrobiła to, co ci powiedziałem, nie byłbym zły”. „Musisz przestać spotykać się ze znajomymi i spędzać ze mną więcej czasu”. „Nie jesteś wystarczająco dobrą żoną. Powinnaś się bardziej starać ”. „Jeśli odejdziesz, nikt nigdy nie będzie cię kochał tak jak ja”. Słyszałaś te rzeczy cały czas. Codziennie, co tydzień, co miesiąc. I to cię powoli niszczyło. Ale przekonywałaś się, że jest tak źle. Przecież ani razu cię nie uderzył. Był czarujący. Twoi rodzice rozczulali się nad tym, jaki był dla ciebie miły i jak dobrze cię traktował, kiedy przyprowadzałaś go na rodzinne obiady. Rozśmieszał cię i wiedział, jak wywołać uśmiech na twojej twarzy. Na początku kupował ci kwiaty, obsypywał prezentami, na które sama nigdy nie mogłaś sobie pozwolić. Zabierał Cię do eleganckich restauracji i mówił jak bardzo na to zasługujesz. Spędziliście razem tysiące dobrych chwil. Aż do momentu, w którym wszystko zaczęło się zmieniać. Najpierw zaczął krytykować to, jak się zachowywałaś w obecności jego rodziny i przyjaciół. Mówił ci, że nie możesz nosić jakiegoś ubrania. Albo że musisz nosić inne. Że wyglądasz jak dziwka. Co ciekawe, w obecności innych osób był zupełnie inny. Ale w domu, w czterech ścianach kłótnie stawały się coraz częstsze i coraz gorsze.

Nazwał cię chyba każdym możliwym wyzwiskiem – suka, głupia, wariatka, ​​bezwartościowa, dziwka. Potem zagroził, że zerwie z tobą i wyrzuci cię z mieszkania. Jednocześnie powtarzał, że jeśli odejdziesz, nie będziesz miał nic. Ale zostałaś, bo wierzysz w to, że każda para ma jakieś przejściowe problemy.

Tak, zrywałaś z nim kilka razy, byłaś kilka razy wyrzucona z mieszkania i dowiedziałaś się, że zwrócił pierścionek zaręczynowy, który ci kiedyś kupił. A potem nagle znowu zaczął być miły. Prawił ci komplementy, mówił, jak pięknie wyglądasz i znowu sprawił, że poczułaś się wyjątkowo. Zaczęło się między wami układać.

Kiedy przyklęknął na jedno kolano i poprosił cię o rękę, zgodziłaś się. Przecież on cię kocha. A ty kochasz jego.

Sytuacja zaczęła się na nowo komplikować, gdy próbowałaś zaplanować, zorganizować wasz ślub. Nie chciał mieć w tym nic wspólnego, ale nie podobała mu się żadna podjęta przez ciebie decyzja. Kwiaty były brzydkie, kolory nie pasowały do siebie, przyjaciele, których zaprosiłaś -beznadziejni i głupi. Spędzałaś godziny płacząc, zastanawiając się, co zrobiłaś źle. Pewnego dnia zapytałaś go po prostu, dlaczego odkłada planowanie ślubu.

„Żałuję, że ci się oświadczyłem. Nigdy nie chciałem tego zrobić. Zaproponowałem to tylko dlatego, że czułem presję ze strony wszystkich naszych znajomych i twojej rodziny. I czułem, że to kolejny logiczny krok w naszym związku, skoro jesteśmy razem od tak dawna ” – usłyszałaś.

Wtedy poczułaś, że twój związek był wielkim błędem. Zadawałaś sobie mnóstwo pytań. Dlaczego zostałaś z kimś, kto był z tobą tylko dlatego, bo czuł, że tak musi? Ale jak teraz zerwać te zaręczyny? Co by pomyślała twoja rodzina? Przecież oni nie mogą wiedzieć… No i jak poradzisz sobie, sama?

Więc zostałaś i przekonywałaś siebie, że przecież nie jest aż tak źle. Ani razu cię uderzył.

Potem, po ślubie, sytuacja się pogorszyła. Wyzywanie nasiliło się i zaczęłaś wierzyć w każde okropne słowo, które ci powiedział. Uwierzyłaś mu, kiedy wykrzykiwał, że twoja karier zmierza do nikąd, że ​​twoi przyjaciele to okropni ludzie, a twój szef cię nienawidzi. Wierzyłaś, że coś jest z tobą nie tak. Wierzyłaś, że jesteś szalona, zazdrosna, histeryczna, jesteś suką, jesteś nierozsądna. Wszystko w tobie nie było wystarczająco dobre.

Zaczął manipulować tobą, tak, żebyś myślałaś że wszystko to twoja wina. Nawet jeśli byłaś na niego zdenerwowana, że nie odebrał zamówienia, nie wyprowadził psa lub wrócił do domu o 2 w nocy, to nadal była Twoja wina. Ponieważ byłaś szalona, śmieszna, samolubna i za bardzo spięta. Trzeba było się uspokoić i przestać go dręczyć. Byłaś irytująca i zazdrosna. A on nigdy nie wziął na siebie winy ani odpowiedzialności, nawet jeśli popełnił błąd. To nigdy nie była jego wina, zawsze twoja.

Więc ciągle przepraszałaś. Ale te przeprosiny nie wystarczyły. Wiele lat później nadal przepraszałaś za sytuacje, których nie mogłaś zmienić. Wypominał ci każdy błąd z przeszłości i używał go przeciwko tobie, kiedy tylko mógł.

Lata mijały, a ty czułaś się coraz gorzej psychicznie. Nawet nie zauważył, że coś jest nie tak. Ale to była twoja wina, że ​​nie zabrałaś głosu i nie powiedziałaś mu, co się stało. To była twoja wina, że ​​byłaś chora.

Kiedy przestałaś sprzątać mieszkanie, robić pranie, gotować obiad i wstawać z łóżka, byłaś leniwy. Kiedy znowu zaczęłaś się okaleczać, byłaś niedojrzała i szalona. Gdy byłaś wystarczająco silna i odważna, by sięgnąć po pomoc, nazwał cię głupią.

Umierałaś w środku i potrzebowałaś pomocy. W końcu trafiłaś do mnie na terapię. Opowiedziałaś mi o tych wszystkich latach, o wszystkich sytuacjach, które tak mocno cię naznaczyły.

Już nie pytasz co z tobą jest nie tak. Trzymam za Ciebie kciuki. Jestem.

 

 

 

 

 


Lifestyle

Skóra naturalna i ekologiczna. Czym charakteryzują się poszczególne jej typy?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 października 2020
skóra licowa, ekologiczna, zamszowa, nubukowa, welurowa i lakierowana
Fot. iStock

Skóra to materiał ponadczasowy, cieszący się niesłabnącą popularnością. Znany i wykorzystywany od zarania dziejów, doceniany jest za trwałość oraz wygląd. Decydując się na zakup obuwia czy galanterii skórzanej, często stajemy przed wyborem, jakiego typu skórę wybrać? Czym charakteryzuje się skóra licowa, ekologiczna, zamszowa, nubukowa, welurowa i lakierowana?

Skóra naturalna — typy 

Skóra jest naturalnym materiałem, który służy lepiej i dłużej od materiałów syntetycznych. W dodatku z upływem czasu jej wygląd zazwyczaj się nie pogarsza, a w wielu przypadkach nawet zyskuje na szlachetności. Jest również delikatniejsza i wygodniejsza w użytkowaniu, oraz „oddychająca”. Chętnie kupujemy produkty z niej wykonane, ale nie zawsze wiemy, jakie różnice istnieją pomiędzy poszczególnymi typami skór. Ta wiedza jest o tyle istotna, ponieważ każdy jej typ nieco inaczej wygląda, oraz ma nieco inne cechy. Trzeba przyznać, że skóra skórze jest nierówna, więc dokonując wyboru pomiędzy poszczególnymi jej typami, dobrze jest mieć świadomość tego, czego można się spodziewać.

skóra licowa, ekologiczna, zamszowa, nubukowa, welurowa i lakierowana

Fot. iStock

Skóra licowa

Skóra licowa, zwana również gładką, to skóra właściwa, której zewnętrzna warstwa poddawana jest odpowiedniej obróbce mechanicznej w ten sposób, by stała się ona gładka. Kolejno zabarwia się ją zgodnie z potrzebą i pokrywa odpowiednią warstwą wosku. Dzięki temu nie tylko podnosi się jej walory estetyczne, ale także nadaje większą odporność na przyjmowanie wilgoci i zabrudzeń. Najczęściej wykorzystywana jest w tym celu skóra bydlęca, lub dużo delikatniejsze skóry cielęce, jagnięce lub koźlęce. Za szczególnie luksusowy typ skóry licowej uważany cordovan, czyli skóra pochodząca z tylnej części grzbietów końskich, garbowana w specjalny sposób. Odzież, obuwie czy dodatki ze skóry licowej wymagają odpowiedniej konserwacji, ale dzięki niej będą służyć przez lata.

skóra licowa, ekologiczna, zamszowa, nubukowa, welurowa i lakierowana

Fot. iStock

Nubuk 

Nubuk to typ skóry naturalnej surowej, która jest często mylona z zamszem. Dokładniej jest to delikatnie oszlifowana wierzchnia warstwa skóry posiadająca krótkie włoski. Nubuk po oszlifowaniu pozostaje z aksamitnym meszkiem, na którym można np. przeciągnięciem palca, zostawić ślad — jasny lub ciemny, w zależności od kierunku ruchu. Ten rodzaj skóry cieszy się dużym powodzeniem ze względu na delikatną i przyjemną w dotyku strukturę. Nubuk ma jednak pewną wadę — jest  mniej odporny na wilgoć i bardziej podatny na zabrudzenia oraz uszkodzenia, w porównaniu do skóry licowej.

Zamsz

Zamsz jest odpowiednio przygotowaną wewnętrzną warstwą skóry. Charakteryzuje się ona włosiem dłuższym, w którym widoczne są pojedyncze włókna. Przez to uważany jest za skórę mniej szlachetną od nubuku. Oba rodzaje jednak potrzebują szczególnej pielęgnacji ze względu na większą podatność do zabrudzeń, chłonięcia wilgoci oraz uszkodzeń mechanicznych.

skóra licowa, ekologiczna, zamszowa, nubukowa, welurowa i lakierowana

Fot. iStock

Skóra welurowa

Welur to w rzeczywistości odmiana zamszu, o gęstych i grubych włóknach. Jest ona, podobnie jak zamsz i nubuk delikatna i przyjemna w dotyku. Podobnie jak one, potrzebuje częstszej pielęgnacji, która zagwarantuje je piękny wygląd.

Skóra lakierowana

Skóra lakierowana cechuje się wysokim połyskiem, co nadaje jej elegancki, połyskujący wygląd. Powstaje w wyniku nałożenia na skórę warstwy lakieru, co w wielu przypadkach gwarantuje efekt wręcz lustrzanego połysku. Ostateczny wygląd zależy od ilości wykorzystanego lakieru. Tego rodzaju skóra jest bardziej podatna na uszkodzenia mechaniczne, ale także na mróz, czy deszcz. Skórę lakierowaną najczęściej wykorzystuje się do produkcji portfeli, butów, torebek. Wymaga ona jednak odpowiedniego traktowania oraz pielęgnacji odpowiednimi środkami.

Fot. iStock

Skóra ekologiczna

Skóra ekologiczna to inaczej skóra sztuczna, niepochodząca od zwierząt. Produkuje się ją z odpowiedniego materiału, najczęściej poliestru, który imituje skórę naturalną. Ma ona wielu zwolenników. Dla wielu osób jej największym atutem jest fakt, że do jej pozyskania nie potrzeba zwierząt. Poza tym jest znacznie tańsza i prostsza w czyszczeniu, w porównaniu do skóry naturalnej. Jest również bardziej odporna za zabrudzenie i zamoczenie. Lepsza jakościowa sztuczna skóra jest w stanie skutecznie imitować skórę prawdziwą.

Ale mimo tych zalet ma  także pewne minusy. Nie zapewnia cyrkulacji powietrza i wilgoci, co podczas kontaktu z ciałem może przyczyniać się do podrażnień lub nadmiernego pocenia. W zależności od gatunku materiału sztuczne skóry mogą nie wyglądać tak dobrze, jak skóry naturalne. Bywa, że skóry ekologiczne gorszego gatunku pachną specyficznie, co nie każdemu może odpowiadać. Do minusów można zaliczyć także fakt, że sztuczne skóry bywają mniej wytrzymałe i po pewnym czasie na zagięciach pojawiają się przetarcia lub pęknięcia materiału.

Jak odróżnić skórę ekologiczną od naturalnej?

Nie licząc sprawdzenia informacji zawartej na metce, jest kilka innych, skutecznych sposobów na rozpoznanie rodzaju skóry. Skóra naturalna wydziela charakterystyczny skórzany zapach, jest także delikatniejsza w dotyku. Sztuczna natomiast cechuje się brakiem skórzanego zapachu, jest też znacznie twardsza i grubsza, zazwyczaj o jednolitej strukturze. Często także bywa podszyta od spodu innym materiałem.


źródło: multirenowacja.pl ,kaletnik.info 

Zobacz także

Nie musisz wszystkiego dzielić na pół, żeby mieć partnerski związek

11 książek idealnych na wakacje

jaką rolę się wcielasz

Superwoman, Matka Polka czy ironiczna lady – w jaką rolę się wcielasz?