Lifestyle

Myśli, uczucia i emocje, których chciałybyśmy uniknąć, ale pokazują, że jesteśmy na dobrej drodze do zmian

Psychologia Pozytywna
Psychologia Pozytywna
26 października 2022
 

Wszystko jedno na jakim etapie życia obecnie się znajdujesz. Ważne, żebyś czuła, że jesteś na właściwej drodze by osiągnąć to, co sobie zamierzyłaś. Niestety, wiele z nas, podążając wyznaczoną sobie drogą, doświadcza poczucia strachu i dyskomfortu. Mamy tendencję do postrzegania tych emocji jako symptomy braku szczęścia i niezadowolenia. W rezultacie, możemy instynktownie wycofywać się z realizacji życiowych celów, żeby radzić sobie z problemami, które tak naprawdę nie istnieją, zamiast przyjąć te „niewygodne emocje” jako nieodzowny element zmiany.

1. Świadomość, że jedyną osobą odpowiedzialną za twoje życie jesteś ty sam

Jakiekolwiek sobie cele w życiu postawimy, szybko dochodzimy do wniosku, że sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje szczęście. Ten rodzaj emocjonalnej niezależności jest niezwykle trudny do zaakceptowania, wytwarza ogromne „ciśnienie”.

2. Uczucie zagubienia i braku celu

Często poczucie zagubienia lub braku określonego celu w życiu bierzemy za symptom depresji. Tymczasem najczęściej pojawiają się one w naszej rzeczywistości, gdy zaczynamy rozważać różne możliwości, jakie przed nami stoją oraz gdy stajemy oko w oko z ograniczeniami (zewnętrznymi i wewnętrznymi).

3. Doświadczanie zakłócania snu

Kiedy zaczynasz dostrzegać nowe, życiowe  ścieżki, nowe możliwości, okazuje się, że twój umysł analizuje to wszystko na najwyższych obrotach. Jest stale zajęty i „zaśmiecony”. Taki wyścig z myślami często skutkuje zakłóceniami snu, problemami z zasypianiem, bezsennością.

4. Doświadczanie intensywnych i wyrazistych snów

Biorąc pod uwagę, że sny są często manifestacją podświadomości, intensywne i wyraziste marzenia senne mogą sugerować, że twój umysł jest przytłoczony bardzo głębokimi, niepokojącymi i wyrazistymi myślami. Wskazują, że zmiany dokonują się w tobie „tu i teraz”.

5. Problemy z koncentracją

To uczucie jest często przypisywane poczuciu zagubienia. W rzeczywistości jest związane z funkcjonowaniem twojego mózgu, w tym trudnym okresie zmian. Działająca bardzo intensywnie prawa półkula mózgu (intuicja i aspekty emocjonalne), sprawia, że nie jesteśmy w stanie w pełni wykorzystać odpowiednio lewej półkuli (skupienie, pamięć o szczegółach).

6. Nieracjonalne, gwałtowne uczucia

Powszechnie uważa się je za objaw wewnętrznego niepokoju i niestabilności, ale nie zawsze jest tak naprawdę. Irracjonalne wybuchy złości lub smutku po prostu odzwierciedlają fakt, że są w tobie emocje i ograniczenia, które musisz zaakceptować, abyś mógł  później je przezwyciężyć. Takie wybuchy występują zwykle dlatego, że zmagasz się z tymi uczuciami, nie pozwalając im wejść  w twoją świadomość.

70 pytań, które musisz sobie zadać. Tą ścieżką dojdziesz do dobrostanu

7. Intensywne pragnienie samotności

Gdy odczuwamy chęć do izolowania się od innych, zastanawiamy się, czy to już depresja. Rozczarowanie otoczeniem i próba ucieczki przed problemami innych ludzi jest jedynie wskazaniem, że wchodzimy w okres autorefleksji. Oznacza to, że jesteśmy blisko rozwiązania własnych problemów oraz umożliwiamy naszemu umysłowi stawienie czoła wyzwaniom, które stoją przed nami.

8. Uczucie, jakbyś przeżywał na nowo swoje problemy z dzieciństwa

Jeśli masz doświadczenie trudnych emocjonalnie chwil w dzieciństwie, jest szansa, że będą cię one nadal „nawiedzać” dopóki nie wpuścisz ich do swojej świadomości. Stajemy się coraz bardziej świadomi tych„wyzwalaczy”, które wpływają na nasze myśli, działania i emocje. W rezultacie takie odczucia, ostatecznie ułatwiają nam identyfikację prawdziwych problemów i umożliwiają ich rozwiązanie.

9. Strach przed opuszczeniem strefy komfortu

Ilekroć mamy zamiar podjąć nowe i ekscytujące wyzwanie, odczuwamy strach i niepewność. To jest po prostu instynktowna reakcja na intensyfikację poza strefę komfortu i obejmując nieznane; Jednakże, o ile jest to także wyraźny sygnał, że otwierasz swój umysł i na właściwym torze.

10. Niepewność co do tego, kim naprawdę jesteś

Wszyscy mamy momenty, w których tracimy pewność siebie. Cierpienie z powodu spadku zaufania do siebie samego i utraty poczucia własnej wartości jest jedynie integralną częścią świadomego rozwoju. Chociaż to uczucie jest „niewygodne”, ostatecznie uświadamia nam, że jesteśmy w stanie pokierować swoją zmianą.

11. Rozważanie, jak daleko jeszcze masz do osiągnięcia zamierzonego celu

Zniechęcenie jakiego wówczas doświadczasz widząc, że do upragnionego celu jeszcze na horyzoncie nie widać, odzwierciedla trochę to, jak daleko jesteś na ścieżce swojego rozwoju osobistego. Czy pójdziesz dalej, czy zawrócisz, a może odrzucisz ten cel i obierzesz nowy?…

12. Zdolność do obrony – siebie i swoich racji

Masz w sobie gniew, który pozwoli ci stanąć w obronie swoich racji. Kiedy robisz to pierwszy raz, doświadczasz uczucia dyskomfortu, ale czujesz też, że twoje poczucie wartości rośnie. Warto iść za ciosem!

 


Lifestyle

Wyrzuć swój emocjonalny bagaż i uwolnij się od przeszłości

Psychologia Pozytywna
Psychologia Pozytywna
29 października 2022
Fot. iStock / SandraKavas
 

Kiedy kończy się związek albo bardzo bliska przyjaźń, czy też inna, ważna dla nas choć niekoniecznie korzystna relacja bywa, że długo nie potrafimy sprawić, by cały ten emocjonalny bagaż już nam nie towarzyszył. Niesiemy go więc ze sobą przez dalsze życie, choć obiektów dawnego uczucia czy sympatii dawno już w nim nie ma. Problemem nie jest jednak emocjonalne obciążenie, ale raczej to, na ile pozwalamy mu na nas wpływać, określać nas w tym naszych próbach odbudowania sobie rzeczywistości.
Czy potrafimy się go pozbyć? Czasem wydaje nam się, że już jesteśmy wolni od naszego emocjonalnego bagażu, by za chwilę dowiedzieć się, że to tylko pozory.

Pomóżmy sobie stosując metodę kilku praktycznych kroków i zostawmy emocjonalny bagaż na poprzedniej stacji

1. Zechciej uwolnić się od przeszłości

Od tego powinniśmy zacząć. Często na głos zwierzamy się bliskim osobom, że próbujemy, że chcemy, ale w głębi duszy boimy się. Obawiamy się tego, co nastąpi chwilę później, zaraz potem kiedy puścimy to czego tak kurczowo się trzymaliśmy, to co dobrze znamy, to, co było „nasze”. Być może uzależniliśmy się od emocji związanych z „tamtym” zdarzeniem, relacją, związkiem. Być może boimy się poczuć coś innego, bo dawno nie czuliśmy się inaczej. Kluczem do rozwiązania tej sytuacji jest zrozumienie jak ważna i potrzebna jest zmiana. I jeszcze, że nie nastąpi w ciągu jednego wieczora, że to będzie proces.

2. Załóż pamiętnik/dziennik

To nie jest rozwiązanie dla wszystkich, ale każdy powinien choć wypróbować jego skuteczność. Zapisywanie naszych myśli, odczuć i wydarzeń wraz z ich wpływem na nasze samopoczucie pomoże nam lepiej zrozumieć swoje emocje i reakcje. To z kolei unaoczni pewne schematy w zachowaniu i myśleniu pełnym odwołań do przeszłości, która nas blokuje. Pisz szczerze to, co przychodzi ci do głowy. Stwórz sobie przestrzeń wolną od oceny i wygodną do analizy.

5 reguł psychologii, których świadomość pozwoli ci żyć łatwiej

3. Zmierz się z tą historią

Piszesz historię ze swojej perpsektywy. Jeśli ta pespektywa dotycząca pewnych zdarzeń czy osób z przeszłości nie wnosi nic dobrego w twoją obecną rzeczywistość, pora się z nią zmierzyć. Sróbuj jeszcze raz: przeanalizuj wszystko z innego punktu widzenia. Co ci to da? Uspokojenie emocji, zmianę podejścia z bardzo osobistego w bardziej racjonalne, a w konsekwencji bardziej „rozumowe”. Kiedy zaczynasz rozumieć w jaki sposób i dlaczego twój emocjonalny bagaż przeszłości wpływa na to jak tworzysz swoją teraźniejszość – jesteś gotowa na zmianę.

4. Znajdź pozytywy

W końcu w każdej historii można doszukać się czegoś dobrego, każda relacja może nas czegoś nauczyć: o sobie, o innych. Może ta nieudana przyjaźń pozwoliła nam zrozumieć, gdzie leżą granice, może wzmocniła nas w naszych przekonaniach, może nieudana miłość sprawiła, że jesteśmy silniejsze? A może utrata bliskiej osoby pozwoliła nam zrozumieć, że należy być wdzięcznym nawet za drobne, krótkie momenty, w których odczuwamy spokój i „ciche” szczęście?

5. Wyobrażaj sobie swoje szczęście

Skoro próbujesz się pozbyć nieszczęśliwej przeszłości, wiesz już mniej więcej jak powinna wyglądać szczęśliwa przyszłość. Planuj ją sobie, zwizualizuj, stwórz swoją wersję szczęścia i dąż do niego. Obserwuj jak czujesz się i funkcjonujesz w relacjach z innymi. Jak wygląda twój czas spędzony „sam na sam” ze sobą? Jak to będzie, kiedy porzucisz emocjonalny bagaż przeszłości, jak będziesz wtedy podejmować decyzje? Z takim planem, z jakąś wizją swojego życia, z myślami skierowanymi ku przyszłości, powoli uwalniasz się od obciążających emocji związanych trudnymi wspomnieniami.

70 pytań, które musisz sobie zadać. Tą ścieżką dojdziesz do dobrostanu

6. Uwolnij swoje oczekiwania

Skoro działasz już niezależnie od twojego emocjonalnego bagażu, najwyższa pora zając się swoimi oczekiwaniami. Masz prawo oczekiwać od życia wszystkiego co najlepsze. Zasługujesz na to codziennie, swoją ciężką pracą nad emocjami, swoją codzienną walką o siebie. Oczekuj od życia pozytywnych zaskoczeń, a od innych – szczerości i szacunku.

Nie będzie to łatwe, skonfrontować się z przeszłością stanąć twarz w twarz z tymi wszystkimi emocjami. Ale jeśli się z nimi nie zmierzymy, będą dalej wpływać na wiele aspektów naszego życia i blokować nam drogę do szczęścia.


Lifestyle

12 kroków, by zacząć samą siebie traktować z szacunkiem

Psychologia Pozytywna
Psychologia Pozytywna
26 października 2022
z szacunkiem
fot. Airam Datoon/Pexels

Mówi się, że dziś jest najlepszy dzień w twoim życiu, żeby zdecydować się na zmiany. Drugi taki dzień był wczoraj. Bo ileż można mówić, pisać i czytać o tym, jak wiele możemy. Szukać dowodów na to, że na coś w końcu mamy wpływ w naszym życiu? Jeśli nie chcesz spędzić życia „nie mogąc nic”, teraz jest twój czas. Zanim zaczniesz rewolucję na światową skalę, pomyśl nieco o sobie!

Nie bądź dla innych przyjemnością lub wygodą. Jesteś człowiekiem

I przede wszystkim przestań innych ludzi usprawiedliwiać! Mamy tendencję do okłamywania samych siebie. Gdy sprawy idą nie po naszej myśli i musimy skonfrontować się z niewygodnym faktem (szczególnie, gdy dotyczy on osób nam bliskich) znajdujemy setki wytłumaczeń danej sytuacji. To pewien mechanizm obronny. Jeśli jednak przez takie ciągłe usprawiedliwienia, ktoś zaczyna cierpieć, pora się zatrzymać.

Kto cierpi najczęściej? My sami. Do perfekcji wytrenowaliśmy ten mechanizm w związkach: „bo on/a na pewno nie chciał/a tak powiedzieć”, „bo miał zły dzień/humor/miesiąc/rok…”, „bo…” – zapominamy przy tym, że bez względu na to, jakiego „bo” użyjemy, decyzja nadal pozostaje decyzją. Możemy nie mieć wpływu na większość rzeczy, które nas spotykają, ale na to, jak się w danej chwili zachowamy, wpływ mamy zawsze.

Jeśli coś sprawia, że czujesz się źle – nie rób tego

Nie szukaj miliona powodów, by jednak jakoś się zmusić. Wymówek, że to większe dobro… To nie działa, szczególnie w relacjach z drugim człowiekiem. Oczywiście nie chodzi o to, by z marszu nagle rzucić pracę i zostać na lodzie, ale jeśli jej szczerze nie cierpisz – właśnie teraz zrób wszystko, by znaleźć inną, lepszą, ciekawszą, bardziej satysfakcjonującą. Zacznij swoje zmiany i zrób pierwszy krok.

Kochaj

Bo miłość – obojętnie czy ta intymna miedzy partnerami, czy ta wielobarwna w relacjach z rodziną, czy też ta o szerokich ramionach, miłość do świata świadcząca o nadziei – buduje. Kochaj i czerp ze swojej miłości. Siebie też kochaj. Wtedy każdy krok będzie łatwiejszy do zrobienia.

Nie porzucaj swoich marzeń

To prawda, nie wszystkie uda się spełnić, ale nadejdzie taki czas, gdy te niespełnione zaczną się zmieniać. Nie rezygnuj ze swoich marzeń, udając zbyt dorosłego… Bo nawet zwykły deszczowy dzień, gdy dodać do niego szczyptę magii, potrafi wyczarować tęczę. Ty również potrafisz bardzo wiele wyczarować.

Unikaj „dramatów” i czarnowidztwa

Dobrze wiesz, że życie potrafi dać w kość. Nie dokładaj sobie więcej na plecy. Unikaj wampirów energetycznych, po których spotkaniu odechciewa ci się wstawać z łóżka. Jeśli nie możesz ich wyeliminować, ogranicz do minimum. Być może wydaje ci się to błahe, jeśli jednak codziennie będziesz słuchasz, jak źle jest wszędzie wokół, trudno uwierzyć, że są jeszcze dobre rzeczy na tym świecie, nawet jeśli będą pod twoim nosem.

Puść to, co „musisz” kontrolować (to, co wydaje ci się, że musisz kontrolować)

Jeśli czujesz, że brniesz bez sensu w niekończącą się drogę – daruj sobie, odpuść sobie i odetchnij głęboko! Naprawdę nie musisz wszystkiego kontrolować, nie musisz spędzić swojego życia na polowaniu na rzeczy, których złapać nie masz szansy. Jeśli to dla ciebie trudne, ustal sobie granice i wyznacz czas. Puść stery na jeden, dwa dni – po to, by na własnej skórze doświadczyć, że świat się nie skończy. Być może coś zostanie zrobione inaczej, inne zadanie zostanie niewykonane, ale sama zobaczysz, że z tego powodu świat się nie zatrzyma. Zbyt często chcemy kontrolować nasze życie tak mocno i precyzyjnie, że na samo „życie” już nie wystarcza nam ani czasu, ani siły…

Bądź dla siebie dobry

Bo na to zasługujesz. Nie musisz zabiegać o uznanie w oczach innych i nagrody – zacznij od uczciwego docenienia siebie przed lustrem. Coś ci się nie podoba? Bądź dla siebie taka, jaka byłabyś dla innych. Zamiast się strofować, poszukaj rozwiązania problemu, pozwól sobie pomóc. Szanuj siebie tak samo, jak każdego innego człowieka.

Nie bój się mówić „tak”

Nie wstydź się tego, że możesz czegoś chcieć, marzyć. I tego, że możesz po te marzenia sięgać. Mów sobie „tak”!

Nie bój się mówić „nie”

Nie ma niczego złego w stawianiu granic i w odmawianiu. Nikt nie powinien nieustannie ulegać presji innych osób. Nie zgadzaj się na wszystko, to pierwszy krok do bierności.

Nigdy nie mów o sobie źle

Wyobraź sobie banalną sytuację. Biuro. Czekacie na nowego szefa. Twoja dobra koleżanka (a może nawet przyjaciółka lub po prostu zaufana, kompetentna według ciebie osoba) opowiada ci, jaki dramat i nieszczęście na was spadło. Mimo szczerych chęci, karta tej przyszłej znajomości już nie jest czysta. Masz informacje (wiarygodne, bo pochodzą one od osoby, która nowego szefa zna dobrze, wie więcej od ciebie), które już zamieszkały w twojej głowie z etykietką „ostrożnie” lub „będzie źle”… A teraz wyobraź sobie, że to ty jesteś szefem, przychodzisz do nowej firmy i zaczynasz opowiadać, że jesteś kiepski, niekompetentny i w ogóle twoja kariera zdarzyła się przez przypadek… Absurdalne? To dlaczego mówisz o sobie źle w innych relacjach i kontekstach? Nigdy nie mów o sobie źle!

Ufaj swojej intuicji

Choć traktujemy ją z przymrużeniem oka, intuicja wiele więcej ma wspólnego z doświadczeniem niż magicznym wróżeniem z fusów. Instynktowne podejmowanie pewnych decyzji nie wynika z przypadku, a z działania podświadomości. Nasz umysł starannie kompletuje pewne fakty i zdarzenia, gdy „łączy” je w pewną całość, powstaje przeczucie. Zazwyczaj, gdy zaczniemy nasze „przeczucia” analizować, okaże się, że mają całkiem logiczne uzasadnienia – wynikające ze wcześniejszych doświadczeń, informacji, przykładów, które zaobserwowaliśmy. Nie musisz porzucać logiki, ale nie umniejszaj wagi tego, co odczuwasz.

Mów dokładnie to, co myślisz

Nie marnuj swojego czasu i energii na zawoalowane intrygi i podchody. Mów jasno, co myślisz. Kulturalnie, nie raniąc innych – szybko zobaczysz, jak wiele naszych oczekiwań może się spełnić. Najczęstszym powodem konfliktów i rozczarowań jest problem w komunikacji.

5 reguł psychologii, których świadomość pozwoli ci żyć łatwiej