Lifestyle Związek

To ja, polski singiel! Wcale nie skaczę z kwiatka na kwiatek i nie szukam przelotnych romansów

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
18 marca 2017
Fot iStock/Mixmike
 

Obraz polskiego singla lansowany przed media jest jednoznaczny – hipster, hedonista, korzystający z życia karierowicz, któremu w głowie przede wszystkim wygoda, przygoda i dobra zabawa. Nosi się modnie, zarabia godnie, mieszka wygodnie i stylowo. Randkuje, próbuje i często unika pełnego zaangażowania, zadowalając się przelotnymi flirtami romansami. Król życia, można by rzecz – ale czy na pewno?

Już prawie co piąty mieszkaniec naszego rodzimego kraju żyje w pojedynkę – podaje Główny Urząd Statystyczny. To całkiem spora grupa, na temat której wiedza opierała się dotąd na stereotypach i przekonaniach, często błędnych i zniekształconych. Najnowsze badanie przeprowadzone na zlecenie portalu Sympatia.pl w grupie 2893 internatów w wieku od 18 do 65 lat pokazuje wyraźnie, że nie taki singiel straszny jak go malują, a część uzyskanych odpowiedzi będzie dla niektórych sporym zaskoczeniem.

Randkowanie według singla

Myślicie, że życie osób bez partnera to niekończące się randki i flirty? Kilka razy w tygodniu umawia się zaledwie 1 procent badanych korzystających z portali randkowych! Niemal połowa deklaruje, że miłosne spotkania zdarzają im się jedynie raz w roku, a 16 procent raz w miesiącu. Na randkę mogą zapraszać zarówno panie, jak i panowie, ale kobiety są bardziej tradycyjne w tym względzie – aż 67 procent z nich uważa, że to mężczyzna powinien wyjść z propozycją, podczas gdy dla męskiej większości nie ma to znaczenia.

Wartości i związki

Czym w życiu kieruje się singiel i jakie wartości wyznaje? Wcale nie liczy się dla nich kariera, majątek i sława, a rodzina (67%), miłość (58%), zdrowie (41%) i szacunek innych (26%). Aż 74 procent ankietowanych w wieku 18- 39 lat deklaruje też chęć posiadania potomstwa.

Niemal wszyscy badani stwierdzili, że szukają stałego związku – odpowiedziało tak aż 96 procent internautów. Jedynie niewielki odsetek pragnie relacji przelotnej lub marzy o posiadaniu jakiejkolwiek. Co ciekawe, w miłość do „grobowej deski” bardziej wierzą panowie (68%) niż panie (60%.) – upada zatem mit o nieczułych, racjonalnych facetach i wrażliwej, uczuciowej płci pięknej. Podobnie jest z miłością od pierwszego wejrzenia – to właśnie mężczyźni wierzą w nią częściej (62%, kobiety 54 %).

83 procent ankietowanych singli sądzi, że związek to przede wszystkim głębokie uczucie łączące dwie osoby, a od partnera oczekują przede wszystkim miłości, przyjaźni, poczucia bezpieczeństwa i wspólnie spędzanego czasu.

Kogo szukają i z kim sypiają single?

Skoro są sami, to pewnie wybrzydzają, szukają księcia/ księżniczki z bajki i nieistniejącego ideału. Może to i prawda, jeśli ideałem męskim jest inteligentny, zaradny, kochający, opiekuńczy, wierny i odpowiedzialny krótkowłosy brunet, a damskim inteligentna, uśmiechnięta, wierna, kochająca i wesoła długowłosa brunetka. Cóż, widocznie w kraju nad Wisłą nikt nie słyszał, że mężczyźni wolą blondynki

Seks dla singli, wbrew stereotypom, to nie jest nic nieznaczący akt, ale szansa na pogłębienie więzi z partnerem i okazja do okazania mu uczuć. 33 procent singli jest zdania, że na zbliżenie powinno się zdecydować dopiero wtedy, gdy pojawi się uczucie, a jedynie 4 procent uważa, że im szybciej, tym lepiej.

Poglądy i portfel

Ponad połowa samotnych osób ma poglądy prawicowe lub centroprawicowe. Nuda im raczej nie grozi, bowiem aż 91 procent deklaruje posiadanie hobby, a 66 procent lubi podróżować. Nieco ponad 1/4 ankietowanych przynajmniej raz w miesiącu odwiedza kino, 17 procent jada w restauracji, 8 procent chodzi na koncerty, a 6 odwiedza teatr lub galerie sztuki.

Aż 66 procent badanych zadeklarowało, że jest zadowolona ze swojej sytuacji finansowej, 1/4 sporadycznie korzysta z pomocy bliskich, 19 procent oceniło swoje finanse źle. Single do rozrzutnych nie należą – na randki przeznaczają zazwyczaj do 50 zł na osobę, przy czym panowie na romantyczne spotkania wydają dwukrotnie więcej niż panie.

Skąd te wyniki?

Dlaczego obraz singla wynikający z badań jest rozbieżny z powszechnymi przekonaniami? Być może nasyciliśmy się już modą na wyciskanie z życia wszystkich soków, na wolność, rozwój osobisty i pełną swobodę. Powoli wracamy do tradycyjnych wartości, takich jak rodzina, stałe związki, dom, i to właśnie w nich upatrujemy źródło naszej radości i satysfakcji. Bo przecież w gruncie rzeczy single to po prostu ludzie, którzy chcą porzucić swoją samotność i poczuć się kochani, akceptowani i szczęśliwi.

Źródła: www.sympatia.onet.pl   www.pokoleniesingli.pl


Lifestyle Związek

Nie trać czasu na ludzi, którzy na to nie zasługują. Buduj swój świat z pozytywnych relacji

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 marca 2017
Fot. iStock/martin-dm
 

Dużo już powstało artykułów o tym, że mamy tylko jedno życie i nie powinniśmy go sobie zbytnio komplikować. Ale łatwo powiedzieć, trudniej zacząć działać. Jedną z najtrudniejszych rzeczy dotyczących naszych relacji z innymi, jest nauka odsuwania od siebie ludzi, którzy nie zasługują na nas: na nasz czas, uczucie, dobre emocje, myśli. Pewnie każdy z was ma w swoim otoczeniu osoby, które nie zasługują na to, by być częścią waszego życia i udowodniły to niejednokrotnie. I mimo, że wina jest po ich stronie, nie macie odwagi by przestać się z nimi kontaktować.

Dzieje się tak z różnych powodów. Czasem to brak asertywności, czasem lęk przed wyrządzeniem komuś krzywdy, innym razem względy rodzinne (przecież bardzo często zdarza się, że takie osoby to członkowie naszej najbliższej rodziny). Niektórzy ludzie są „emocjonalnie” męczący, inni chcą się przyjaźnić dla korzyści, jeszcze inni konsekwentnie zawodzą nasze zaufanie. Nie musisz tego znosić. Nie musisz też zgadzać się na obecność w twoim życiu osób które traktują cię jak „opcję”, które same w pewnym momencie, odejdą.

W miłości obowiązuje ta sama zasada: nie trać czasu na egoistów, nastawionych jedynie na branie, manipulujących, by osiągnąć swój cel: wygodne życie u twojego boku (lub w ich ocenie – z tobą u swojego boku). Znasz tę historię na pamięć, przezywali ją twoi znajomi, przeżywałaś i ty. Czemu więc pozwalasz, by to trwało? Przecież ten związek jest przewidywalny do bólu. Doskonale wiesz, jak się skończy i o co tu naprawdę chodzi. Jasne, można próbować, można naprawiać, przecież ludzie się zmieniając. Ale do ilu razy sztuka? Ile szans możesz jeszcze dać, ryzykując kolejne zranienia?

W twoim świecie są też fantastyczni ludzie. Bezinteresowni, życzliwi, pozytywni. Zarażający dobrą energią. Sprawiający, że zaczynasz patrzeć na życie inaczej, że masz ochotę się rozwijać. Na pewno masz obok, gdzieś niedaleko, tych, którzy są dla ciebie wtedy, kiedy ich potrzebujesz. Tych, którzy świętują razem z tobą twoje sukcesy i płaczą z tobą, kiedy przeżywasz trudne momenty. To świadomość, że są, nadaje sens, kiedy wydaje ci się, że już go nie ma. Może tylko nie potrafisz ich zauważyć, docenić tak, jak trzeba?

Pozbywanie się tych, którzy na ciebie nie zasługują nie będzie łatwe, ani bezbolesne (czasem przecież ciągle jeszcze kochasz…). Musisz więc rozumieć, że;

To zajmie trochę czasu

To trochę tak, jak pozbywanie się toksycznych pierwiastków z organizmu. Możesz przeżywać powroty, słuchać obietnic bez pokrycia, że tym razem będzie inaczej. Utrzymuj dystans i pamiętaj, że robisz to dla lepszego życia.

Nie możesz się wstydzić i nie musisz uzasadniać swojej decyzji

To jest twoje życie i ktoś, kto nie dba o ciebie nie ma prawa w nim dalej istnieć. Możesz powiedzieć trochę o tym, jak się czujesz i dlaczego uważasz, że powinniście się rozstać, ale niepotrzebne tu obszerne wyjaśnienia. Jeśli to zrozumie, to świetnie. Jeśli nie, odpuść dalsze tłumaczenia.

Warto zaufać swojemu instynktowi

Nikt nie zna cię lepiej niż ty sam. Jeśli ktoś ma wyjątkowo zły wpływ na twoje samopoczucie, wiesz to, czujesz podskórnie. Nie cierp w milczeniu. Zasługujesz na więcej. Zasługujesz na pozytywne, życzliwe otoczenie.

Nie chcesz przecież spędzić życia otoczony przez ludzi, którzy nie czynią cię szczęśliwym. To nie jest dobre życie, to nie będzie dobre samopoczucie.Masz wybór, jeden z najważniejszych, jakich możesz dokonać, bo dotyczący twojego zdrowia psychicznego.  Nie bój się odcinać od ludzi, którzy na ciebie nie zasługują.


Lifestyle Związek

Gdyby to kobieta udzielała wywiadu dla BBC… Obejrzyjcie parodię rozmowy, którą profesorowi przerwały jego własne dzieci

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
18 marca 2017
Fot. Screen YouTube / Jono and Ben/a>

Jak stać się gwiazdą Internetu? Połącz się na żywo ze znaną stacją telewizyjną i odpowiadaj na ważne pytania jako ekspert, a potem pozwól swoim dzieciom wtargnąć do twojego gabinetu. Ale nie wiem, czy uda ci się uzyskać taki efekt jak profesor Kelly.

Filmik pełen wpadek stał się hitem Internetu, a cała rodzina udzieliła potem wywiadu, w którym „BBC dad” , czyli profesor Robert Kelly i jego żona, Kim Jung-A, opowiadali o kulisach tego zabawnego wydarzenia.  Okazało się między innymi, że profesor do rozmowy założył jedynie „górę”, czyli koszulę, krawat i marynarkę, a na nogach miał… domowe dresy. Dlatego własnie nie mógł sam wyprowadzić dzieci, ani do nich wstać. Jego żona natomiast, oglądała wywiad męża na żywo (choć BBC nadaje z nieznacznym opóznieniem) i nie upilnowała dzieci.  Gdy tylko zobaczyła swoją córkę i syna na ekraknie telewizora, popędziła z odsieczą.

Internet kocha takie zabawne wpadki i oczywiście natychmiast pojawiło się w nim mnóstwo parodii tego zdarzenia. Koniecznie obejrzyjcie tę, w której pokazano, jak mogłaby wyglądać ta sama sytuacja, gdyby wywiadu udzielała kobieta. Okazuje się, że potrafiłaby wypowiadając się na ważne tematy  jednocześnie rozbroić bombę, nakarmić dziecko i odnaleźć zaginioną skarpetkę swoejgo męża. A i to, nie wszystko. Zobaczcie sami.

I orgyginalna „child gatecrash”:


Zobacz także

Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #3 [23.04.]

Wegańskie ciasto kokosowe

Wegańskie ciasto kokosowe

List do ojca, którego nigdy przy mnie nie było. Jesteś znakiem zapytania, na który nie mam odpowiedzi