Lifestyle Podróże

10 podróży, które powinna odbyć każda z nas zanim umrze

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
5 marca 2017
fot. iStock/ grinvalds
 

Życie mamy tylko jedno i naszym zadaniem jest, by wykorzystać je w pełni, zobaczyć wszystko, co tylko zdołamy i czerpać z tego maksimum profitów. Bez wątpienia jednym z najlepszych doświadczeń są podróże – dzięki nim poznajemy innych ludzi, tradycje, kultury, ale przede wszystkim same siebie. To doskonały sposób na doładowanie się pozytywną energia, pozbycie stresu, nabranie dystansu i zrelaksowanie. Co więcej, każda wyprawa uczy nas czegoś nowego i pomaga w uwierzeniu w siebie i podniesieniu poczucia własnej wartości. Chyba nikogo na podróże nie trzeba już namawiać – oto 10 wypraw, które każda z nas powinna przeżyć zanim pożegna się z tym światem.

Podróż zrodzona z pasji

Uwielbiasz Sherlocka Holmesa i chcesz zobaczyć na własne oczy słynną Baker Street? Marzy ci się podróż niczym w twojej ulubionej książce „Jedz, módl się, kochaj”? A może uwielbiasz kuchnię włoską i chcesz spróbować jej pysznych dań przygotowywanych przez rodowitych Włochów? Bez względu na to co cię kręci, co interesuje musisz spełnić swoje marzenie i poszerzać wiedzę w tym temacie. Posiadanie hobby jest niezwykle ważne i potrzebne, zatem ruszaj tam, gdzie posyła cię pasja i rozwijaj swoje zainteresowania w praktyce.

Podróż dla relaksu

Masz ochotę pojechać w jakieś piękne miejsce, gdzie będziesz robić absolutnie nic, byczyć się na plaży i wygrzewać w gorącym słońcu? Albo chciałabyś zamknąć się w leśnej dziczy bez komórek, komputerów i z daleka od cywilizacji? Taka wyprawa też jest potrzebna! Nie zawsze trzeba zwiedzać, „zaliczać” kolejne zabytki i atrakcje turystyczne – czasami wystarczy hamak, leżak i dobra książka, by wypocząć, odnaleźć wewnętrzny spokój i zresetować umysł.

Samotna podróż

Przynajmniej raz w życiu każda z nas powinna tego doświadczyć. Pobyć tylko i wyłącznie w swoim towarzystwie, spotkać się bez przeszkód ze swoimi myślami i przemyśleniami, usłyszeć to, co często na co dzień wygłuszamy. Zanim jednak wyruszysz zaplanuj dobrze swoją wyprawę solo i weź pod uwagę kwestie bezpieczeństwa – przecież masz wrócić cała, zdrowa i bogatsza wewnętrznie.

Podróż tropem przodków

Jesteśmy tak bardzo skupieni na przyszłości, planowaniu i codziennej szarpaninie o lepsze jutro, że czasami zupełnie zapominamy o naszych korzeniach i tym, skąd się wywodzimy. Podróż tropem naszych przodków będzie wspaniałą okazją, by dowiedzieć się skąd pochodzimy, jaka jest historia naszej rodziny i kim tak naprawdę jesteśmy. Ponadto badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Emory wykazało, że dzieci, które wiedziały więcej o historii rodziny miały wyższy poziom pewności siebie i były w stanie lepiej radzić sobie ze stresem – z dorosłymi może być bardzo podobnie!

Podróż pociągiem

„Wsiąść do pociągu byle jakiego…” śpiewała kiedyś Maryla Rodowicz – niech poprowadzi cię choć raz ta piosenka! Jeśli do tej pory unikałaś PKP jak ognia i nie masz w tym temacie zbyt wielu doświadczeń, to czas to zmienić. Zamiast rozsiadać się w samochodzie lub wyszukiwać połączenia lotnicze, kup bilet na pociąg i w drogę! Możesz spotkać wielu ciekawych ludzi i usłyszeć niesamowite historie, a kraje widziane z okien pociągu wyglądają zupełnie inaczej niż z okienka w samolocie – tylko nie chowaj się za ekranem tabletu lub za pomocą słuchawek!

Spontaniczna podróż

Nie planuj, po prostu poddaj się chwili i ruszaj w drogę! Możesz wykupić wczasy last minute, możesz spakować torbę i na dworcu lub na lotnisku zdecydować, dokąd się udasz, albo wsiąść do samochodu i jechać dokąd cię koła poniosą. Ahoj, przygodo, niech żyje spontaniczność, ruszamy!

Babska podróż

Zbierz damką ekipę, skrzyknij swoje przyjaciółki i urządźcie sobie babski wypad. W dalekie strony lub gdzieś bliżej domu, nie ma to znaczenia – takie wyprawy w gronie dobrych przyjaciół będą niezwykle ważne dla waszych relacji i zapewnią mnóstwo miłych wspomnień, dobrego humoru i zdrowia. Chyba nie trzeba żadnej z nas przekonywać, że to wyśmienity pomysł.

Aktywna podróż

Sport to zdrowie i każdy z nas powinien pamiętać o aktywności fizycznej. Ruch można znakomicie połączyć z podróżowaniem! Możesz wędrować po górach, wyruszyć na rowerach, zorganizować spływ kajakowy, zgłębić tajniki nurkowania, żeglarstwa, surfingu – możliwości jest bardzo wiele, a świat stoi przed tobą otworem!

Objazdowa podróż

Ruszacie szlakiem najlepszych włoskich winnic? Chcecie objechać dookoła Hiszpanię, ruszyć wzdłuż Wisły lub zwiedzić wszystkie jaskinie w kraju? Wycieczka objazdowa, podczas której nieustannie jesteście w drodze i zmieniacie swoje położenie, może być świetnym doświadczeniem! Zatem do dzieła, wytycz szlak i zaplanuj trasę.

Podróż w celu pomocy innym

Czy może być coś lepszego niż pomaganie innym, a przy okazji poszerzanie swoich horyzontów, zwiedzenie nowych miejsc i poznanie nowych ludzi? W Internecie można znaleźć wiele ofert międzynarodowych organizacji, które tylko czekają na wolontariuszy gotowych wyruszyć czasem nawet w dalekie krańce świata.

Które wyprawy macie już za sobą, a które jeszcze przed wami?


 

Na podstawie: www.womansday.com

Zapisz


Lifestyle Podróże

Seks przed ślubem? Nie, dziękuję. Poczekam do nocy poślubnej

Anika Zadylak
Anika Zadylak
5 marca 2017
Fot. iStock/franckreporter
 

Przeciwnicy głośno podkreślają, że to absurd i kupowanie kota w worku. – Kompletnie nie rozumiem idei czekania z seksem aż do ślubu. A jeśli się okaże, że owszem kochamy się, dogadujemy i mamy wspólne zainteresowania, ale łóżko to totalna pomyłka? Nie dam sobie wmówić, że seks w związku nie jest ważny. Nie stawiam go na pierwszym miejscu, są ważniejsze priorytety, a wspólne i długie życie to przecież coś więcej niż tylko cielesne uniesienia. Ale jeśli w sypialni nie gra, to prędzej czy później wszystko się rozsypie. Nie wspomnę, że wiele par rozchodzi się potem z hukiem i nienawiścią, bo nie wiedząc co z odkrytym fantem zrobić, zaczynają się zdradzać i okłamywać. Nigdy bym czegoś takiego nie zaryzykował bo uważam, że żeby się zdeklarować być z kimś na lata czy na zawsze, trzeba go najpierw poznać. I to pod każdym względem. Cielesnym także i to w szczególności.

Wybierając sobie partnera życiowego zwracamy uwagę na wiele czynników. Dobrze gdyby miał łagodny charakter i chociaż podobne zainteresowania i poglądy. Żeby był dobrym człowiekiem, który o nas zadba i stworzy, poczucie bezpieczeństwa. Żebyśmy czuli w nim oparcie, nawet w najgorszym czasie. Oczywiście, dobrze gdyby podobał nam się też wizualnie i sprawiał, że chcemy jego bliskości. Poznajemy się w różnych sytuacjach, sprawdzamy, czy w ogóle do siebie pasujemy. Również, pod względem „łóżkowym”. Bo przecież może się okazać, że dzielą nas różnice lub oczekiwania nie do przejścia, dla którejś ze stron. Są jednak pary, które z tą jakże ważną decyzją, jaką jest podjęcie współżycia, odkładają na bok i sięgają po nią dopiero gdy padnie sakramentalne „tak” – tłumaczy mi Dawid, znajomy.

– To dla mnie, najwyższa forma zaufania między ludźmi. Tego, że jeśli wytrwaliśmy tyle w czystości, byliśmy w tym razem silni i do tego przekonani, to teraz może być już tylko pięknie. I zresztą, w naszym przypadku tak było. To ekscytujące, poznawanie się jeszcze dokładniej,odkrywanie nowych sfer, bardziej utwierdzało nas w przekonaniu, że warto było poczekać. Nie zaryzykować, bo nigdy tak na to, nie patrzeliśmy. Byliśmy siebie na tyle pewni, że nie bałam się, że seks cokolwiek między nami zepsuje. Dominika i Mateusz, czekali aż do nocy poślubnej, żeby w końcu móc się kochać i być ze sobą jak mąż i żona. – Poznaliśmy się pod koniec liceum, bo ja się przeprowadziłam do Wrocławia z mamą, zaraz po rozwodzie rodziców. Na Mateusza od razu zwróciłam uwagę, zresztą on też, nie odstępował mnie na krok. Dość szybko zostaliśmy parą i cieszyła mnie jego nieśmiałość i to, że nie naciskał. W ogóle nie czułam presji, tak jak to bywało w poprzednich związkach. Odkąd skończyłam 15 lat wiedziałam, że będę tylko z kimś, kto uszanuje i nie wyśmieje mojego postanowienia. Zbliżenie cielesne z drugim człowiekiem, jest jakby oddawaniem siebie, razem ze wszystkimi swoimi tajemnicami. Te trzy lata przed ślubem, kiedy owszem całowaliśmy się czy dotykaliśmy, okazywaliśmy sobie mnóstwo czułości i ciepła, ale nigdy między nami do niczego poważnego nie doszło, nie były łatwe. Przecież byliśmy młodzi, kochaliśmy się i chcieliśmy, spędzić ze sobą resztę dni, podobaliśmy się sobie i pociągaliśmy. Ale pomagaliśmy sobie nawzajem, żeby się nie złamać, żeby poczekać na to upragnione i najpierw się przekonać, czy w ogóle do siebie pasujemy. Bo mogło się przecież różnie okazać, a ja chciałam być pewna, że oddaje swoją intymność, właściwemu człowiekowi.

Znamy wiele takich par, jak nasza, prowadzą szczęśliwe domy, mają dzieci, są zakochani i niczego nie żałują. Ale to prawda i nie będę tego ukrywała, że wiele się sobą rozczarowało. Okazało się, że tak bardzo, nie mogli się w tych sprawach dogadać, i choć starali się dojść do porozumienia, bo im na sobie zależało, fizyczność była silniejsza. Rozchodzili się, a wcześniej niestety często oszukiwali. Szukali innych wrażeń za plecami współmałżonka, odchodzili do innych partnerów. To dla mnie straszne i niezrozumiale, bo ja sobie nawet nigdy nie starałam  wyobrazić, że współżycie mogłoby zachwiać siłą naszego uczucia. Dla ludzi, którzy dojrzale i prawdziwie się kochają, nie istnieją bariery i drogi nie do przejścia. Na pewno byłby to dla nas jakiś problem, jeśli nie umielibyśmy sprostać swoim oczekiwaniom, ale są kompromisy i wyrzeczenia w imię ważniejszych spraw. Wszystko, zależy od nas samych, jeśli będziemy się wystarczająco starać i słuchać siebie nawzajem, do niczego nie zmuszać i nie wymagać za wszelką cenę, nic – a już w szczególności seks, nie jest w stanie zagrozić naszemu związkowi. My czekaliśmy trzy lata, a pod wspólną pościelą, do dziś, bywa różnie. Ale gdybym mogła cofnąć czas, postąpiłabym tak samo i wiem, że mój mąż też. Bo od początku zawsze byliśmy tylko dla siebie, a pierwsza wspólna noc była najpiękniejszym prezentem ślubnym.

Dawid śmieje się w głos czytając wypowiedzi moich bohaterów. – Jakoś im nie wierzę, bo jaką masz gwarancję, że mówią tak, bo nie bardzo mają inne wyjście?  Wesele pochłonęło większość budżetu, ksiądz w kościele pobłogosławił i co teraz? Powiedzą, przyznają się,  że spacery, obiadki i mieszkanie razem owszem, ale łózko to dramat i przykry obowiązek? Jestem sceptyczny, bo nie wyobrażam sobie wiązać się z kimś obrączką i przyrzeczeniem, nie poznając go do końca i w każdej sytuacji. Seks, to nieodzowna część naszego życia i nie chodzi tylko o instynkt, a o ogrom głębokich uczuć, jakie możemy dzięki niemu przekazać. Ale też wszystko zepsuć, jeśli okaże się, że szczęśliwi my, to w łóżku to obcy sobie ludzie. Nie zaryzykowałbym, nie grał na ludzkim cierpieniu. Seks i miłość to jedno, tak było od zawsze i nie widzę w tym niczego złego.


Lifestyle Podróże

Mogą mieć wszystko, lecz dla nich najważniejsze jest, że mają siebie. Zajrzeliśmy do Lewandowskich

Redakcja
Redakcja
5 marca 2017
Fot. Facebook/Anna Lewandowska

Dla jednych są wzorem do naśladowania, dla innych obiektem nienawiści. W Polakach budzą skrajne emocje, którzy chętnie wyrażają swoje opinie w komentarzach pod materiałami, w których pojawia się nazwisko Lewandowskich. A powodów do tego mają mnóstwo, ponieważ Ania i Robert są ulubionym tematem mediów. Sami także dostarczają powodów do oceny, i to nie są tylko te związane z osiągnięciami sportowymi. Ania jest królową mediów społecznościowych i chętnie wrzuca na Facebooka i Instagram zdjęcia, na których pokazuje, jak wygląda ich codzienność, jak lubią spędzać czas i co jedzą. I choć wiele osób krytykuje ją za wywyższanie się i przechwalanie, to ona przecież pokazuje swoje życie. Życie, na które sami zapracowali, bo niczego od nikogo nie dostali. Wszystko osiągnęli sami dzięki pasji i ciężkiej pracy. My jesteśmy pełni podziwu dla ich sukcesów i uwielbiamy Lewandowskich. Za co? Zobaczcie!

 

Kochani, dziękujemy Wam wszystkim – kibicom, fanom oraz mediom za gratulacje i mnóstwo ciepłych słów, które otrzymaliśmy w ciagu ostatnich dni🙉🙉🙉. To bardzo miłe ❤️😊😊😊 Jako przyszli, szczęśliwi rodzice, postanowiliśmy podzielić się z Wami tą radosną nowiną z osobiście. Tak też zrobiliśmy😍 Najbliższe tygodnie chcielibyśmy przeżywać w gronie rodzinnym, dlatego nie udzielamy i nie będziemy udzielać wywiadów i komentarzy. W tym miejscu chcemy zdementować wszelkie informacje odnoszące się do rzekomych naszych wpisów pojawiających się w social mediach dotyczący płci dziecka. 🤔🤔🤔 Prosimy Was o cierpliwość, wszystko w swoim czasie😇 Prosimy także o zrozumienie i o uszanowanie tych wyjątkowych dla nas i naszych najbliższych chwil 😌 Z góry dziękujemy 😀😀😀 Będziemy z Wami w kontakcie 👍🏻😉 Ania i Robert P.s. Ah.. No i nadal jestem aktywna zawodowo, zarówno jako dietetyk, trener personalny czy coach. Proszę zatem nie interpretować każdego postu, przepisu, ćwiczeń czy wypowiedzi jako dotyczącej ciąży. Foto. Iza Grzybowska 💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻 Dear All, we would like to thank each and every one of you – our fans, supporters and the media for the congratulations, well wishes and lots of warm words we received in the last days. It’s overwhelming 🙉😀❤️ As happy future parents, we decided to share the good news with you ourselves. And so we did 😊😊😊 In the upcoming weeks we would like to focus on our family, so as a consequence we will not give any interviews. We kindly ask for your understanding and to respect our decision during this special time😇 Thank you in advance 😀 We’ll be in touch👍🏻💪🏻 P.S. Ah .. Well, I’m still professionally active, both as a nutritionist, personal trainer and coach. So please do not interpret each post, advise, exercise or statements as pregnancy related. #AnnaLewandowska #RobertLewandowski #happy #fullpower

Post udostępniony przez Anna Lewandowska (@annalewandowskahpba)

– Miłość, która motywuje – młodzi, piękni i bardzo w sobie zakochani od lat. Uwielbiamy patrzeć na ich wspólne zdjęcia, na których widać, że nie tylko są żoną i mężem, lecz także przyjaciółmi i uwielbiają spędzać razem czas, który jest dla nich jak ładowanie baterii.  

– Życie z pasją – oboje są sportowcami, którzy odnoszą ogromne sukcesy, o czym chyba nie musimy wspominać. Podkreślają, że sport jest nieodłącznym elementem ich życia i to nie tylko ten, który uprawiają zawodowo. Nie lubią nudy i uwielbiają aktywnie spędzać czas.

 

– Drużyna marzeń – są świadomi, że siłę do działania czerpią także ze swojej miłości i wzajemnego zaufania. Wiedzą, że działając razem mogą osiągnąć wyznaczone cele, a wzajemne wsparcie pomaga im pokonać trudności, które pojawiają się na ich drodze.   – Zaskakujące niespodzianki nie tylko od święta – Robert wie, jak dbać o ukochaną kobietę. Ania często dziękuje mężowi na Instagramie za niespodzianki, które jej sprawił. Kochamy takich mężczyzn! I w sumie zazdrościmy…

Dream Team ➡️ Healthy Team 😜💪🏻✌🏻️ @_rl9 #smile #happy #healthyteam #RobertLewandowski #AnnaLewandowska Post udostępniony przez Anna Lewandowska (@annalewandowskahpba)

– Jestem z niego dumna, jestem z niej dumny – nie kryją szczęścia, które czują, kiedy drugie odnosi sukces. Wiedzą, że docenienie przez ukochaną osobę ma magiczną moc, która dodaje skrzydeł.

 

  – Ania nie jest żoną swojego męża – dzięki zarobkom Roberta, Ania mogłaby nigdy nie pracować. Jednak to nie dla niej! Realizuje się zawodowo, występuje w akcjach i prowadzi szkolenia dla kobiet, którym chce pomóc zmienić jakość życia. I za to ją kochamy!

– Rodzina jest dla nich ważna – często podkreślają, że rodzina jest dla nich bardzo ważna. I to nie tylko ta, którą razem tworzą. Bardzo kochają swoje mamy i doceniają to, co one dla nich zrobiły i na jakich ludzi ich wychowały.

 

Normalność, którą zachowują – żyją w szalonym tempie, jednak potrafią na chwilę się zdystansować. Uwielbiają proste przyjemności takie jak wypicie ulubionej kawy w klimatycznej knajpce.  

– Dobre słowo dla każdego – Ania potrafi zmotywować kobiety i swoje przyjaciółki do działania. Ma w sobie ogromne pokłady pozytywnej energii, którą przekazuje innym. Jest w tym bardzo szczera i nikogo nie udaje, za co ją uwielbiamy.

 

A wy za co kochacie małżeństwo Lewandowskich?


Zobacz także

Gdyby książę Eryk istniał naprawdę… Postacie z bajek Disneya jako ludzie

Jedna kobieta może być dla drugiej wsparciem i ratunkiem. Inna może z łatwością zniszczyć tę, która stanie jej na drodze

Praca, dzieci, zakupy, życie. Jestem wyjątkowa, że tak dobrze sobie ze wszystkim radzę. Dlaczego wcześniej tego nie widziałam?