Jak rozmawiać z tymi, z którymi trudno ci się zgodzić

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
23 grudnia 2016
Fot. iStock/ topform84
Fot. iStock/ topform84

Przyszło nam żyć w ciekawych czasach, gdy nie trudno jest nam znaleźć osoby, które mają zupełnie inne opinie od naszych i z którymi trudno jest nam znaleźć wspólny język. Polityka, religia, sytuacja społeczna, a nawet inne podejście do życia zawodowego i rodzinnego może doprowadzić do żywej dyskusji, zakłopotania podczas rozmowy lub silnego wzburzenia. Na szczęście istnieją sposoby na to, jak poradzić sobie w niełatwych kontaktach interpersonalnych i rozmawiać z tymi, z którymi trudno nam się zgodzić.

Doceń wartość odmienności

To, że ktoś ma inne zdanie niż twoje, nie musi oznaczać między wami wojny! Może twój rozmówca pomoże ci w poszerzeniu twoich horyzontów, pozwoli na spojrzenie na daną sprawę z innej strony, pokaże odmienny światopogląd? Nikt nie każe ci przyjmować jego opinii i dopasowywać własnych poglądów – najważniejsze, byśmy potrafili się pięknie różnic i nawzajem szanowali nasze odmienności.

Słuchaj i bądź otwarta

Nie kręć głową od razu po pierwszym zdaniu twojego rozmówcy, nie zatykaj uszu, słuchaj i postaraj się zrozumieć jego postawę. Nic więcej, tylko to – taka otwartość i gotowość na przyjęcie innego zdania, akceptację czyjejś odmienności, jest oznaką zdrowych relacji międzyludzkich.

Najpierw pomyśl, potem powiedz

Wygłaszasz jakąś opinię, bo faktycznie tak czujesz, czy bezwiednie powtarzasz usłyszane gdzieś słowa? Czy będziesz w dyskusji potrafiła podać odpowiednie argumenty, obronić swoją rację? Zanim coś powiesz, zastanów się, pomyśl, nie pozwól, by emocje sterowały twoim językiem. Musisz być pewna swoich słów, inaczej nie ma po co zabierać głosu – gdy rozmówca pokaże twoją niewiedzę i słabość staniesz się bezbronna i będziesz czuła niekomfortowo.

Powstrzymaj emocje

Nawet, gdy rozmowa staje się gorąca, postaraj się zachować zimną krew i powściągnąć emocje. Pozwól innym na wygłoszenie swojego zdania, nie przekrzykuj ich, nie przekonuj siłą do zmiany poglądów. Jeśli pod wpływem chwilowych uczuć zapomnisz o rozsądku, stracisz w oczach swojego rozmówcy i przyczynisz się do stworzenia ciężkiej atmosfery w towarzystwie.

Spróbuj znaleźć coś, co was łączy

Postaraj się znaleźć płaszczyznę, na której oboje będziecie się poruszać bez obawy wpadnięcia na jakąś minę. Świat nie jest wyłącznie czarno – biały i na pewno są jakieś szarości, na których możecie spotkać się bez podnoszenia ciśnienia krwi i burzliwych emocji. Odnalezienie tego, co wspólne pozwoli także na to, by spojrzeć na siebie z nieco większą sympatią – być może dzięki temu emocje dotyczące drażliwego tematu trochę osłabną i w przyszłości dyskusja nie będzie już tak gwałtowna.

Nie wciągaj innych w waszą dyskusję

To nie przyniesie nic dobrego, a jedynie spowoduje, że w towarzystwie zapanuje zły klimat i popsuje się atmosfera. Na dodatek to ty wyjdziesz na osobę, która wprowadziła zamieszanie i zmusiła innych do tworzenia koalicji i opozycyjnych klubów. Różnica zdań jest sprawą wyłącznie twoją i twojego rozmówcy, zapamiętaj!

Unikaj krytyki osobistej

Chyba nie musimy przypominać ci o szacunku wobec drugiej strony? Wasza różnica zdań dotycząca polityki, edukacji, religii czy jakiegokolwiek innego tematu, nie powinna nagle przeradzać się w krytykę personalną i przerzucanie się zniewagami czy wyzwiskami. Takie zachowanie jest niedopuszczalne.

Zachowaj poczucie humoru

Mimo wszystko i wszystkich – poczucie humoru to coś, co uratuje was nawet z najbardziej burzliwej dyskusji! Bo gdy zabrnęliście już naprawdę daleko, gdy kompromis wydaje się nieosiągalny, a emocje sięgnęły zenitu, najlepiej rozładować atmosferę żartem i znaleźć pozytywny, humorystyczny aspekt całej sprawy. Wszak śmiech to zdrowie – dobroczynnie wpływa także na relacje.

Postaraj się zmienić czyjąś opinię, ale znaj granice

Nie stawiaj sobie za punkt honoru tego, że przekonasz kogoś do zmiany zdania i przejęcia twoich poglądów. Czasami jest to po prostu niemożliwe, a wszelkie twoje wysiłki pójdą na marne i obrócą się przeciwko tobie. Gdy poczujesz, że napotkałaś na mur do przebicia, zmień temat i po prostu odpuść, dla własnego zdrowia i dobra waszych relacji.

Zachowaj pozytywne odczucia pomimo różnic

Jeśli wasza relacja jest silna i mocna, to odmienne poglądy i różnice zdań na pewno jej nie zagrożą, a mogą ją nawet wzmocnić. Jeśli jednak nie jesteście ze sobą blisko i stanie po przeciwnych stronach w dyskusji spowoduje między wami rozłam, to nic straconego – przynajmniej dowiesz się, że z tą osobą nie zbudujesz długoletniej przyjaźni. Bądź ponad napotykane różnice, zachowaj szacunek wobec każdego rozmówcy, a każdą trudna konwersację traktuj jako lekcję dla samej siebie i okazję do poszerzenia własnych horyzontów. W ten sposób zawsze będziesz na wygranej pozycji.

Na podstawie: www.psychologytoday.com

Zapisz

Zapisz

Zapisz


9 błędnych przekonań, które mogą zniszczyć każdy związek

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
23 grudnia 2016
Fot. iStock /filadendron
Fot. iStock /filadendron

Nie jest łatwo zbudować związek doskonały (o ile to w ogóle możliwe), który byłby satysfakcjonujący tak samo dla niego, jak i dla niej. Potrzeba nie tylko dobrych chęci i ogromu miłości, ale szeregu innych rzeczy, które składają się na zgodne, wspólne trwanie. Dobrze jest mieć także świadomość, że wiele naszych oczekiwań i przekonań, przy których uparcie obstajemy, może bardzo zaszkodzić związkowi, a my o tym po prostu możemy nie wiedzieć.

Najczęściej przyglądamy się wspólnemu życiu, gdy dopada nas kryzys. Szukamy źródła problemów, ale często nie umiemy się ich dopatrzyć w pozornie nieszkodliwych działaniach, które mogą rujnować dzień po dniu to, co mozolnie było budowane. To smutne, ale wiele związków rozpada się, gdy trudno partnerom wyjść poza mylne wyobrażenia na temat wspólnego życia.

9 fałszywych przekonań, które wyjątkowo szkodzą związkowi

1. Partner powinien wiedzieć, co czujesz, o czym myślisz

A tak niestety nie jest. Oczekiwanie, że partner w lot pojmie o co chodzi, jest wielce ryzykowne. Nikt nie będzie czytał w twoich myślach, nadskakując co chwila, by zadowolić twoje oczekiwania. Nawet gdy w związku trwasz dłuższy czas i jesteś skłonna powiedzieć, że znacie się jak łyse konie, pamiętaj, że emocje, marzenia i pragnienia zmieniają się z czasem i zależą od wielu okoliczności. Tu nie zadziała jeden schemat, po którym on będzie wiedział, że o dokładnie o tym myślisz. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest mówić wprost, co czujesz.

2. Musisz stale wymagać

Boisz się, że gdy obniżysz poprzeczkę, to facet przestanie się starać? Stawiasz partnerowi wymagania, których nie może wypełnić, a to rodzi frustrację dla obu stron. On może się poczuć stale przypierany do muru i niewystarczająco dobry dla ciebie. Przyjrzyj się temu, czego właściwie oczekujesz od tego związku, bo być może skoro stale windujesz oczekiwania, ten związek nie jest spełnieniem twoich pragnień i szkoda tracić czasu własnego i drugiej osoby.

3. Wiesz lepiej

I bez dyskusji! Jeśli tak wyglądają wasze rozmowy, twój partner staje w bardzo trudnej sytuacji. Przekonanie o własnej nieomylności i wprowadzanie jedynej i słusznej, bo twojej wizji związku sprawi, że automatycznie nie będzie tam miejsca dla partnera. Rozmowy staną się właściwie bezcelowe, skoro facet nie ma nigdy szans, aby przekonać cię do jego racji. To właściwie początek końca związku.

4. Nie musisz za nic przepraszać

Twoja duma nie pozwala ci przepraszać, nawet gdy wina leży jedynie po twojej stronie. To buduje poczucie niesprawiedliwości, zrzucanie odpowiedzialności za to, co się stało na drugą osobę. Lepiej nie testować, ile partnerowi wystarczy cierpliwości za odkręcanie sytuacji, które wynikają z twojej winy. Bo jednak „przepraszam”to nie ujma, a dobry początek na spokojne przegadanie problemu, a nie odsuwanie go w niepamięć. Niedopowiedzenia zemszczą się w przyszłości.

5. Uważasz, że skoro ty się dla niego poświęcasz, on musi się odwdzięczyć

Związek nie powinien opierać się na poświęceniu jednej ze stron, a raczej na budowaniu kompromisu. Jeśli lubisz dawać od siebie więcej, niż musisz, to jedna sprawa. Druga jest taka, że mimo twojej postawy nie możesz oczekiwać tego samego od partnera. To spowoduje poczucie wywierania przymusu na partnerze, czego nikt nie zniesie na dłuższą metę.

6. Wychodzisz z założenia, że miłość wystarczy za wszystko

Niestety, tak nie jest. Owszem, na początku każdego związku tak się może wydawać, że miłość was utrzymuje przy życiu, ale to się kończy. Sama miłość nie wystarczy do szczęścia, gdy zabraknie wam tematów do rozmowy, wspólnych planów, marzeń, odpowiedzialności.

7. Nie możesz zapominać o jego błędach

I stale wyciągasz jego przewinienia jak z rękawa. Liczysz na to, że — szczególnie podczas kłótni — że gdy przypomnisz mu co przeskrobał, partner od razu spuści z tonu. A zamiast tego, jemu odechciewa się dyskusji, podczas której nie ma nic konstruktywnego, za to stale wyciągane są stare brudy. To prowadzi do wzajemnej krytyki i oskarżeń.

8. Zakładasz najgorszy scenariusz

Gdy partner musi zostać dłużej w pracy, od razu podejrzewasz go o romans w biurze. Gdy zrobi coś nie tak jak zawsze, dopatrujesz się najgorszych intencji, podstępu czy złośliwości. Nie masz dowodów, ale i tak nie możesz się przed tym powstrzymać. Wprowadzanie takiego napięcia i wymuszanie tłumaczeń, to jedna z najgorszych rzeczy w związku.

9. Jesteś przekonana, że ci się wszystko należy

W związku nie powinna istnieć sytuacja, w której zwalniasz siebie z zasad, które obowiązują partnera. Gdy wracasz zmęczona z pracy, możesz zjeść posiłek i nie sprzątać po tym, co wykonuje za ciebie partner. Ani to miłe, ani sprawiedliwie, więc konflikty na tle podobnych nierówności w związku, prędzej, niż później się na nim negatywnie odbiją.


źródło: www.psychozytywnie.plcharaktery.eu


5 sposobów, by inni przestali wchodzić ci na głowę

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
23 grudnia 2016
Fot. iStock / martin-dm
Fot. iStock / martin-dm

Znasz może ten stan? Padasz na twarz w pracy, z niecierpliwością spoglądasz na zegarek odmierzający minuty do zakończenia ciężkiego dnia, aż tu na 5 minut przed wyłączeniem komputera, wyrasta przed tobą szef z „maleńką” prośbą. Niestety nie znalazł się nikt chętny do poprawienia na cito raportu z biurka szefa, a szef musi wracać do domu i nie bardzo ma czas. Za to ciebie prosi chętnie, bo jesteś taka dobra i na pewno nie odmówisz.

Opoka firmy, fundament, bez którego wszystko legnie w gruzach. Chcesz, nie chcesz, bierzesz raport i zgrzytając zębami wprowadzasz po godzinach potrzebne poprawki. Nie szkodzi, że nie masz na to czasu i energii, wystarczy, że raz dałaś sobie wejść na głowę, by nauczyć towarzystwo, że kto jak kto, ale ty się zawsze zgodzisz. Nawet jeśli jest to zgoda milcząca, podparta wzrokiem pełnym niechęci i wbitym w ziemię.

Nie daj sobie wchodzić na głowę, przestań być przesadnie miła

1. Naucz się głośno wyrażać własne potrzeby

W opakowaniu człowieka, który wspaniałomyślnie zgadza się pomagać, a raczej pozwala się wykorzystywać wszystkim, jest osoba, która też ma swoje potrzeby. Pamiętaj o tym! Zapewne od dzieciństwa przywykałaś do myśli, że miłe, usłużne osoby mają w życiu łatwiej, są bardziej akceptowane, lubiane. To nie tak działa, bo przecież człowieka powinno się lubić za to, jaki jest, a nie co jest w stanie dla innych zrobić. Nadal możesz być uprzejma, ale naucz sztuki kompromisu. Myśl o własnych potrzebach, bo nikt za ciebie tego nie zrobi. Nie stawaj na głowie, aby zadowolić innych, kosztem własnego dobrego samopoczucia i szczęścia.

2. Odmawiaj grzecznie

Bez histerii czy paniki, bo zastanawiasz się, co ktoś powie o tobie. Asertywność to wspaniała cecha, naucz się więc odmawiać, inaczej będziesz cały czas wyczerpana i zmęczona. Jeśli chcesz i możesz pomóc, to działaj, jeśli nie, odmów, nawet za cenę obrazy drugiej osoby. Nikt cię za to nie zje, bo słowo „nie” nie oznacza, że ​​masz wszystko gdzieś, ale że cenisz sobie i innych na tyle, aby być uczciwym w takiej sytuacji.

3. Usuń silnie zakorzenione przekonania

Silnie zakorzenione przekonania są trudne do usunięcia, jeśli istnieją w życiu od zawsze. Ale świadomość skąd się bierze uległa postawa, pomaga walczyć z usłużnością. To, że rodzice wychowali cię w ten sposób nie oznacza, że ​​musisz nadal spełniać ich oczekiwania. Warto mądrze rozwijać poczucie własnej wartości i określić, że nie jesteś nikomu nic winna, aby się na wszystko zgadzać.

4. Myśl i mów samodzielnie 

I mów to, co myślisz, a nie to, czego oczekują od ciebie inni. Jeśli ktoś poprosi cię w ostatniej chwili o pomoc, weź kalendarz, sprawdź swoje plany i dopiero daj odpowiedź, nie potakuj z marszu, bo głupio odmówić. Może nikt specjalnie za odmowę cię nie pokocha, ale przynajmniej nabierze szacunku do ciebie i twojego czasu.

5. Kochaj siebie

Popracuj nad samooceną, bo jeśli ty nie będziesz traktowała się z miłością i szacunkiem, inni też nie będą mieli takiej potrzeby. Pomagaj innym, ale nie pozwalaj, by na twojej dobroci wyrastali egoiści. Taka zmiana sprawi, że zaczniesz przyciągać wspierających, a nie wykorzystujących cię ludzi.

źródło: www.powerofpositivity.com


Zobacz także

Chcesz by twoje dziecko było dobrym przyjacielem? 10 rzeczy, które musisz mu przekazać

Chcesz by twoje dziecko było dobrym przyjacielem? 10 rzeczy, które musisz mu przekazać

Czasami tak cholernie tęsknię. Tak bardzo nie mam siły unieść tej codzienności

Czasami tak cholernie tęsknię. Tak bardzo nie mam siły unieść tej codzienności

Fot. iStock/Fly_dragonfly

Świat oszalał. Nie dajcie się wciągnąć w ten młyn!