Pielęgnacja Uroda

Skarpetki złuszczające – jak je stosować, by sobie nie zaszkodzić? Prosta metoda na zadbane stopy

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
14 grudnia 2021
Skarpetki złuszczające
Fot. iStock
 

Skarpetki złuszczające to wygodna i skuteczna metoda na pozbycie się zrogowaciałej skóry stóp. Stanowią dobrą alternatywę dla pedicure w profesjonalnym gabinecie kosmetycznym czy podologicznym, ale by ich zastosowanie było w pełni bezpieczne, należy wiedzieć jak nich korzystać i jak często po nie sięgać.

Zrogowaciała, szorstka skóra na stopach jest nie tylko nieestetyczna i przeszkadza, ale także może prowadzić do bolesnych pęknięć, które stanowią wrota dla stanów zapalnych. Regularna pielęgnacja, złuszczanie i nawilżanie stóp to najlepsza metoda na uniknięcie bolesnego problemu, a skarpetki złuszczające są najbardziej skuteczną domową metodą na osiągnięcie tego celu.

Skarpetki złuszczające

Fot. iStock

Dla kogo są skarpetki złuszczające?

Skarpetki złuszczające poleca się głównie osobom cierpiącym z powodu zbyt suchej, mocno zrogowaciałej i popękanej skóry stóp. Najlepiej korzystać z nich jesienią i zimą, gdy stopy nie są narażone na kontakt z promieniami słonecznymi, które mogą po takim chemicznym peelingu powodować przebarwienia i podrażnienia. To dobra alternatywa dla zabiegów w gabinetach kosmetycznych, gdy nie ma możliwości skorzystania z profesjonalnej pomocy. Skarpetki złuszczające można kupić za kilkanaście do maksymalnie kilkudziesięciu złotych, w różnych drogeriach i aptekach.

Jak działają skarpetki złuszczające?

Skarpetki złuszczające pomagają usunąć martwy naskórek ze stóp. Ich działanie opiera się na obecności kwasów owocowych, glikolowego, mlekowego, czy salicylowego, które naturalnie, ale skutecznie, złuszczają martwy naskórek. Dzięki nim skóra staje się gładka i miła w dotyku, w dodatku nie trzeba się nad nimi napracować, jak w przypadku np. stosowania pumeksu czy tarki do stóp. Ponieważ stężenie w tych kwasów jest niewielkie, są one bezpieczne dla zdrowia. Zazwyczaj skarpetki zawierają także inne składniki takie jak: olej rycynowy, mocznik, alantoina, które dodatkowo natłuszcza ją i regenerują skórę. Po zastosowaniu ich skóra jest rzeczywiście odświeżona, wygląda zdrowo i jest miła w dotyku.

Jak stosować skarpety złuszczające?

Ponieważ skarpetki mogą mieć różny skład, przed zastosowaniem produktu przeczytaj dokładnie informacje na temat sposobu użycia skarpetek. Przed nałożeniem skarpetek należy umyć i osuszyć. Na tak przygotowane stopy nakłada się foliowe skarpetki i wlewa się do nich płyn z substancjami złuszczającymi. Na skarpetki nakłada się grubsze domowe skarpety, na przykład bawełniane czy frotté. Najlepiej wybrać sobie na to porę, w której nie trzeba nigdzie chodzić, na przykład wieczór, albo po prostu wolne dwie godziny, aby posiedzieć w miejscu. Zazwyczaj zabieg trwa od 60 do 120 minut, co zależy od stanu stóp.

Skarpetki złuszczające

Fot. iStock/Skarpetki złuszczające

Nie należy wydłużać podanego przez producenta czasu stosowania skarpetek. Po jego upływie skarpety należy zdjąć, a stopy dokładnie umyć i osuszyć ręcznikiem. W ciągu tygodnia po zabiegu odradza się stosowania peelingów do stóp, tarek lub pumeksu. Wskazane jest za to częste nawilżanie stóp kremem lub oliwką.

Jak często można stosować skarpetki złuszczające?

Ponieważ działają intensywnie, warto zachować 2 − 3-miesięczny odstęp pomiędzy kolejnym zastosowaniem skarpetek. Wyjątkiem jest bardzo pogrubiony naskórek, wtedy można ponownie po nie sięgnąć częściej, raz w miesiącu.

Skarpetki złuszczające — ile trzeba czekać na efekty? 

Skarpetki złuszczające działają widoczny sposób, ale na efekt trzeba poczekać kilka dni. Naskórek złuszcza się od ich zastosowaniu po upływie od 3 do 10 dni od użycia. Cały proces może trwać nawet dwa tygodnie. Zabieg ten ma w zasadzie jeszcze jeden minus — nieestetyczny wygląd stóp. Schodząca w tym czasie skóra nie prezentuje się najlepiej, ale nie warto jej samodzielnie zrywać, lub stosować peelingów, ze względu na ryzyko zakażenia i powstania stanu zapalnego.

Skarpetki złuszczające

Fot. iStock/Skarpetki złuszczające

Przeciwwskazania dla stosowania skarpetek złuszczających 

Nie każdy może skorzystać ze skarpetek. Istnieją pewne przeciwwskazania, m.in.:

  • podrażnienia, zadrapania, otarcia, rany, pęknięcia, na skórze stóp. Zastosowanie skarpet może utrudniać wygojenie się uszkodzonej skóry lub pogłębiać istniejące już zmiany;
  • bardzo cienkie i delikatne paznokcie u stóp — działanie kwasów złuszczających bezpośrednio na paznokcie może spowodować ich rozwarstwianie lub pogłębienia uszkodzeń;
  • wrażliwa, delikatna skóra;
  • ciąża;
  • niedokrwistość, a dokładniej niedobór enzymu G6PD:
  • zespół Rey’a;
  • tzw. stopa cukrzycowa i sama cukrzyca, ze względu ze względu na zaburzenia czucia w stopach, oraz wolniejsze niż u zdrowych osób gojenie się ran;
  • uczulenie na salicylany lub inne składniki preparatu.

Skarpety złuszczające to nie wszystko

Po złuszczeniu zrogowaciałego naskórka ze stóp warto wprowadzić codzienną pielęgnację, która podtrzyma osiągnięte efekty. Stosuj regularnie kremy bogate w składniki odżywcze i kojące, takie jak: olej z awokado, arganowy, masło shea, pantenol, czy alantoina. Profilaktycznie, raz w tygodniu, sięgaj po delikatny peeling przeznaczony do stóp, aby nie dopuścić do ponownego nawarstwiania się naskórka. Noś przewiewne skarpetki z naturalnych materiałów i wygodne obuwie, a twoje stopy odwdzięczą się doskonałą kondycją i wyglądem przez cały rok.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl 

 

 


Pielęgnacja Uroda

Kapusta pekińska – co można z niej przyrządzić i dlaczego powinny na nią uważać osoby cierpiące z powodu tarczycy?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
14 grudnia 2021
Kapusta pekińska
Fot. iStock
 

Kapusta pekińska, zwana błędnie sałatą pekińską, to jedno z najchętniej wykorzystywanych warzyw kapustnych przez Polaków. Świetnie nadaje się na różnego rodzaju sałatki, gołąbki, bigos, można ją także  z powodzeniem ukisić. Sięgając po nią, warto wiedzieć, że jest dobrym źródłem wielu cennych dla zdrowia witamin i minerałów, ale powinny na nią uważać osoby cierpiące z powodu tarczycy.

Kapusta pekińska (Brassica rapa L var. pekinensis) należy do tego samego rodzaju warzyw, co: kapusta biała i włoska, brukselka, jarmuż, kalafior, brokuł, kalarepa. Warzywa kapustne znane są ze swojej protekcyjnej roli przed nowotworami, oraz dużej ilości witamin i składników mineralnych. Kapusta pekińska pochodzi z Chin, gdzie uprawiano ją od XV wieku, natomiast na stoły Europejczyków trafiła dopiero w latach 50. XX wieku.

Kapusta pekińska — właściwości 

Kapusta pekińska jest źródłem witamin i składników mineralnych. Jest dobrym źródłem błonnika i białka, witaminy C, K oraz witaminy A, folianów (m.in. kwas foliowy), wapnia, potasu, żelaza i chlorofilu. Zawiera także glukozynolany oraz polifenole, które mają działanie przeciwnowotworowe.

Według badań spożywanie warzyw krzyżowych, w tym kapusty pekińskiej, zmniejsza ryzyko rozwoju raka żołądka, okrężnicy, odbytu i płuc. Glukozynolany usprawniają usuwanie substancji rakotwórczych z organizmu, hamują wzrost i różnicowanie się komórek nowotworowych, przyspieszają apoptozę, czyli śmierć nieprawidłowych komórek.

Kapusta pekińska

Fot. iStock/Kapusta pekińska

Kapusta pekińska, podobnie jak inne krzyżowe, charakteryzuje się  działaniem przeciwbakteryjnym, nawet w stosunku do Helicobacter pylori. Działa również przeciwzapalnie, obniżając stężenie markerów stanu zapalnego. Jako źródło antyoksydantów wspiera ochronę komórek przed uszkodzeniami wynikającymi  z obecności w organizmie wolnych rodników. Obniża także ryzyko rozwoju chorób serca, przez wspomnianą wyżej redukcję stresu oksydacyjnego oraz obniżeniu poziomu cholesterolu LDL we krwi.

Na kapustę pekińską powinny uważać osoby z problemami z tarczycą

Kapusta pekińska zawiera glukozynolany, które uznane zostały za substancje wolotwórcze. Ich spożywanie prowadzi do obniżenia wchłaniania jodu z pożywienia, co zaburza wpływ peroksydazy tarczycowej na organizm. Peroksydaza tarczycowa odpowiada za powstawanie hormonów tarczycy – trijodotyroniny (T3) oraz tetrajodotyroniny (T4), co z kolei wpływa na wzrost stężenia hormonu tyreotropowego (TSH). Wzrost TSH może powodować tworzenie się wola na tarczycy.

Zaburzenie wydzielania i pracy hormonów tarczycy negatywnie wpływa na metabolizm białek, tłuszczów i węglowodanów w organizmie, pracę mózgu i układu nerwowego, oraz gospodarkę wapniowo-fosforanową w organizmie. W przypadku niedoczynności tarczycy mogą pojawić się objawy takie jak:

  • dokuczliwe zmęczenie;
  • obniżenie nastroju, stany depresyjne i lękowe,
  • stałe odczuwanie zimna;
  • tycie;
  • obrzęki powiek, dłoni i twarzy
  • suchość skóry, wypadanie włosów oraz łamliwość paznokci;
  • problemy z koncentracją.

Aby obniżyć ilość glukozynolanów, trzeba ograniczyć ilość warzyw krzyżowych w diecie do maksymalnie dwóch posiłków w tygodniu, najlepiej podanych po obróbce termicznej lub kiszeniu.

Kapusta pekińska

Fot. iStock

Kapusta pekińska — przepisy 

Kapusta pekińska — surówka

Lekka surówka, w której kapusta pekińska gra pierwsze skrzypce, to dobry pomysł na zdrowy i smaczny dodatek do obiadu. Jej przygotowanie zajmuje tylko kilka minut.

Składniki na surówkę:

  • mała kapusta pekińska;
  • 1/2 puszka kukurydzy konserwowej;
  • 2 pomidory;
  • ogórek;
  • czerwona cebula;
  • natka pietruszki lub koperek do smaku.

Składniki na sos czosnkowy:

Przygotowanie surówki:

Warzywa umyj. Kapustę pekińską drobno posiekaj i włóż do miski. Ogórki pokrój w półplasterki, pomidory w cząstki, cebulę obierz i drobno poszatkuj, kukurydzę odcedź — wszystko ułóż na kapuście. Do surówki dodaj posiekaną natkę pietruszki lub koperek.

Przygotowanie sosu:
Majonez wymieszaj z jogurtem naturalnym, dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, sól i pieprz do smaku. Wymieszaj dobrze i polej sosem czosnkowym surówkę. Podawaj jako dodatek do obiadu.

Kapusta pekińska

Fot. iStock

Kapusta pekińska na ciepło — przepis

Kapusta pekińska na ciepło to rozgrzewający i sycący dodatek do dań obiadowych.

Składniki na kapustę pekińską na ciepło:

  • duża kapusta pekińska
  • duża marchewka
  • czerwona cebula
  • 10 pieczarek
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki oleju
  • sól i pieprz
  • łyżka mąki
  • 1 liść laurowy
  • 2-3 kulki ziela angielskiego

Przygotowanie kapusty pekińskiej na ciepło:

Kapustę umyj i poszatkuj, wrzuć do garnka. Marchewkę umyj, obierz i zetrzyj na tarce, wrzucić do kapusty w garnku. Dodaj przyprawy,  podlej odrobiną wody, by warzywa nie przywierały, duś pod przykryciem kilka minut. Pieczarki umyj i pokrój w kostkę, cebulę posiekaj, usmaż na patelni na oleju i dodaj do kapusty. Duś wszystko razem, aż warzywa zmiękną. Na koniec dodaj koncentrat, a gotową kapustę zasyp łyżką mąki, wymieszaj i krótko zagotuj.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl,dietetycy.org, www.przyslijprzepis.pl 

Pielęgnacja Uroda

Dlaczego książka to (zawsze) dobry prezent na Święta?

Redakcja
Redakcja
14 grudnia 2021

Badania najważniejszych ośrodków na całym świecie od lat nie pozostawiają wątpliwości – warto czytać. Czytanie nie tylko pobudza kreatywność, ale także rozwija inteligencję, poszerza światopogląd oraz pozwala przenosić się do zupełnie innych czasów czy miejsc na globie. Nic więc dziwnego, że co roku to właśnie książki uznawane są przez wielu za świetny prezent pod choinkę.  

Jakie korzyści niesie za sobą czytanie książek? Statystyki pokazują, że pozwala ono zachować dobrą formę umysłową przez wiele lat. Osoby, które “ćwiczą” swój mózg, m.in. właśnie poprzez czytanie, cieszą się lepszą pamięcią oraz lepszymi zdolnościami poznawczymi w starszym wieku. Naukowcy Uniwersytetu Sussex odkryli ponadto, że czytanie zmniejsza poziom stresu lepiej niż wypicie kubka gorącej herbaty czy słuchanie muzyki. A na tym lista naukowo dowiedzionych zalet się nie kończy.

Książki inspirują

Nie od dziś wiadomo, że literatura inspiruje ludzi na całym świecie do podejmowania różnorodnych inicjatyw. Może to być nowa pasja, zmiana pracy lub też impuls do wybrania się w nieznane dotąd zakątki świata. Daleki Wschód czy może Australia? A może podróż przez wszystkie kontynenty? Niejeden podróżnik swoje przygody zaczynał właśnie od zachwycenia się danym miejscem w trakcie lektury. Obecnie książki, których fabuła kręci się wokół wątku podróżniczego, mają jeszcze jedną zaletę.

– W dobie pandemii, gdy realne podróżowanie jest wciąż ograniczone, możliwość przeniesienia się, choćby we własnej wyobraźni, do zupełnie innej części świata może być na wagę złota. Taką możliwość daje często lektura ciekawego reportażu czy dobrej książki przygodowej. Ale okres świąt to również dobra okazja do podróży w innym wymiarze – w głąb samego siebie. Mam wielką nadzieję, że czytelnicy mojej najnowszej książki “9 ognisk” poczują potrzebę chwilowego zwolnienia codziennego tempa i zastanowienia się nad najistotniejszymi życiowymi kwestiami – mówi Marek Tomalik, podróżnik, dziennikarz, autor książki „9 ognisk”.

 Rozwój umiejętności i możliwości

Książki są skarbnicą wiedzy na wiele różnych tematów. Trudno wręcz znaleźć zagadnienie, które wciąż nie zostało opracowane. Dzięki temu możemy korzystać z odkryć innych, aby uczyć się nowych rzeczy i rozwijać. Początek nowego roku to także świetna okazja do powzięcia nowych postanowień i wprowadzenia w swoim życiu zmian, które długi czas odkładaliśmy. W tym celu pomocne mogą okazać się wszelkie pozycje motywacyjne, opowiadające o drodze osób, które dokonały takich zmian przed nami, jak również poradnikowe, które przekazują konkretną i praktyczną dawkę wiedzy. To także dobry moment na podsumowanie własnych doświadczeń i zdobytej wiedzy podczas minionych dwunastu miesięcy. Może okazać się, że posiadane umiejętności są warte… wydania własnej książki poradnikowej.

– Na rynku wydawniczym obserwujemy sporo ciekawych pozycji, napisanych przez prawdziwych pasjonatów w swoich dziedzinach, od sportu, przez biznes, aż po kulinaria. Dla tych, którzy chcą sięgnąć do kompendium praktycznej wiedzy jest to doskonała możliwość do nauki i rozwijania się w swojej branży. Z kolei dla tych, którzy dzielą się swoim zawodowym doświadczeniem, jest to szansa na zaistnienie wśród szerokiego grona odbiorców – mówi Artur Owczarski, założyciel wydawnictwa self-publishingowego BookEdit.

Lektura książek pomaga zaprowadzić w życiu spokój

Badania, w których uczestniczyły dzieci w wieku przedszkolnym dowiodły, że najmłodsi, którzy spędzają przed snem czas przed ekranem, zasypiają ok. 20 minut później niż ci, którzy takiego kontaktu nie mieli. Inne prace naukowe dowodzą podobnych konsekwencji korzystania z elektroniki wieczorową porą w przypadku dorosłych. Oznacza to, że zamiast wieczornej bajki lub filmu lepiej służą nam inne formy relaksu. Czytanie przed snem pomaga uwolnić się od niepotrzebnych myśli oraz wprowadza spokój zarówno w naszym umyśle, jak i w ciele, które może przygotować się do odpoczynku.

Czytanie z dziećmi – wspólny czas, rozwój wyobraźni

Ograniczając czas spędzony na oglądaniu filmów, bajek czy graniu w gry komputerowe, zmniejszamy liczbę odbieranych bodźców i pobudzamy mózg do działania.  Mamy większą przestrzeń do tworzenia własnych wyobrażeń i przemyśleń. W przeciwieństwie do elektronicznych form rozrywki, książka pozwala czytelnikowi zatrzymać się w określonym, wybranym miejscu, uczy cierpliwości. Jest to też świetny sposób na wzmacnianie rodzinnych więzi.

– Czytanie dzieciom wprowadza w świat książki od najmłodszych lat i tworzy pozytywne nawyki. Jak wiadomo, najmłodsi uczą się przez naśladowanie, więc świetnie, gdy mają oni również okazję obserwować na co dzień rodziców, którzy spędzają czas na lekturze. Ważne również, aby wybierać dla dzieci książki z przekazem, np. takie, które pokazują, że marzenia się spełnia, a nie same się spełniają. O tym m.in. opowiada historia pragnącego latać, sympatycznego szczurka Henryka, którą opisałam w książce “Marzenie Henryka” – mówi Małgorzata Nowopolska, autorka i ilustratorka książek dla dzieci.

Jak widać, czytanie ma mnóstwo zalet. Od pozytywnego wpływu na mózg – kształtowania wyobraźni, zachowywania go w dobrej formie, rozwijania funkcji poznawczych – po moc zacieśniania więzi międzyludzkich oraz oferowania ciekawej i wartościowej formy spędzania wspólnego czasu.

– Książka na prezent to pomysł, który nie starzeje się od lat i to nie bez powodu. Pozytywnego wpływu czytania na wiele aspektów życia nie sposób przecenić. Moje własne doświadczenie, które obejmuje zarówno tworzenie książek, jak i ich wydawanie pokazuje, że czytanie jest dobre dla wszystkich. Aby dobrze pisać, trzeba czytać. To właśnie podczas lektury przyswajamy zasady pisowni oraz rozwijamy wrażliwość na styl i rytm zdań. Warto rozpocząć szukanie inspiracji u źródeł powstania opowieści, czyli wśród baśni, mitów i legend, niezwiązanych z naszym kręgiem kulturowym. Otworzą one zupełnie nowe drzwi w naszej wyobraźni i poszerzą pisarskie horyzonty.  Dla mnie silną inspirację stanowią dodatkowo zawsze podróże, podczas których chłonę otaczający mnie świat, a później przelewam wspomnienia na papier – podsumowuje Artur Owczarski, reportażysta, miłośnik książek i założyciel wydawnictwa   BookEdit, działającego w modelu self-publishing.

Podarowanie książki w prezencie to nie tylko zwykły, miły gest. Jej lektura może stać się początkiem prawdziwej przemiany życiowej obdarowanej osoby. Dlatego właśnie w książkach tkwi magia, podobnie jak w Świętach.

Zobacz także

Konkurs „Marzenia są po to, by je spełniać”

Ile razy w tygodniu powinnyśmy uprawiać seks, żeby zachować młodość?

Atelier Urody Mokotów

Uroda, relaks i stylizacja w jednym miejscu? Od manicure po OXILOCK PLASMA dla twoich włosów w Atelier Urody Mokotów