Lifestyle

Kiedy miażdży nas krytyka. Jak obrócić energię na swoją korzyść?

Karolina Krause
Karolina Krause
25 listopada 2016
Kiedy miażdży nas krytyka. Jak obrócić energię na swoją korzyść?
Fot. iStock / elenaleonova
 

Codziennie tłumaczymy sobie i innym, że krytyka to coś dobrego, że zawsze czegoś można się z niej nauczyć. Brawo. Tak trzymać! Szkoda tylko, że jak przychodzi co do czego, to trzęsiemy portkami i uciekamy, gdzie pieprz rośnie. No bo, co by nie powiedzieć – nikt z nas nie lubi być krytykowany. Krytyka boli, paraliżuje, odbiera siłę do działania, a nawet miażdży. To ogromna siła i tylko od ciebie zależy, w którą stronę ją pokierujesz.

Słowa, które kierują do nas ludzie, mają ogromną moc. To energia, która może ci pomóc lub obrócić się przeciwko tobie. Wszystko zależy od tego, jak będziesz obchodzić się z ogniem. Jeśli zamkniesz przed nim drzwi, spali je i cała chałupa pójdzie z dymem. Jeśli będziesz potrafiła go przyjąć, stanie się dla ciebie paliwem do działania.

Za zamkniętymi drzwiami

Niektórzy ludzie postrzegają krytykę jako porażkę. Może to dotyczyć różnych spraw – problemów w pracy, związków, relacji z bliskimi. Ale może to także wynikać z utraty jakiejś wizji siebie, z brakiem akceptacji zmian, jakie w nas zachodzą wraz z wiekiem, z poczuciem powtarzania wciąż tych samych błędów. Kiedy myślimy o krytyce jak o przegranej automatycznie przybieramy wobec niej cztery podobne postawy:

Postawa 1: „Wcale mi nie zleżało”

To te osoby, które na krytykę reagują dewaluacją znaczenia lub włożonego nakładu pracy. W obliczu krytyki tłumaczą się mówiąc, że w zasadzie to nie bardzo się wtedy starały, albo po prostu im na tym nie zależało. W końcu „lepiej” w życiu uchodzić za osobę, której nie zależy, niż wyjść na nieudacznika i przyznać, że „po porostu mi to nie wyszło”.

Postawa 2: „Boże, co za palant”

Czyli inaczej przybranie postawy obronno-agresywnej. Takie nastawienie uwidacznia się już naszym dzieciństwie. Pamiętasz te koleżanki, które po każdej przegranej w zabawie mówiły „Co za głupia gra! Nie bawię się w to!”, niektórym z nich tak już zostało. Tylko, że teraz zamiast na zabawie wieszają psy na swoim szefie, za każdym razem kiedy je skrytykuje.

Postawa 3: „Krytyka? Zlewam to. To krytykujący ma problem nie ja”

Jest jeszcze sposób „na zlewkę”, czyli zupełne nieprzyjmowanie do siebie wiadomości o popełnionym błędzie. To ten typ osób, które swój ignorancki stosunek do krytyki uzewnętrzniają w przymilnym przytakiwaniu na wszystko. Mówią – „tak”, „jasne”, „nie ma sprawy”,w środku jednak ani myślą o zmianie.

Tego typu postawy (jak i dwie poprzednie) prezentują zwykle osoby narcystyczne lub przejawiające niektóre z objawów zburzenia typu borderline, które widzą siebie w świetle zero-jedynkowym. Albo jestem idealny, albo beznadziejny, nie ma niczego pomiędzy. To dorosłe dzieci rodziców, którzy chwalili je niezależnie od tego czy zrobiły coś dobrze, czy źle, albo też wykonywali wszystko za nich, bo przecież „mamusia to zrobi lepiej”. Brak im realnego poczucia własnej wartości. Bo nie wiedzą tak naprawdę, kiedy robią coś dobrze lub myślą, że niezależnie od efektów i tak są wyjątkowi.

Postawa 4: „Jestem do niczego. Nic w życiu nie potrafię zrobić dobrze”

Są wreszcie osoby o tak zwanym „kruchym ja”, których krytyka dosłownie miażdży. Nie wykształciwszy w okresie wczesnego dzieciństwa stabilnego obrazu „ja”, jako dorośli nie mają w sobie żadnego oparcia. Potwierdzenia tego, że to, co robią, ma jakąś wartość, szukają więc w zewnętrznych przesłankach. Każda krytyka będzie dla nich zatem oznaką braku poczucia bezpieczeństwa. Sygnałem, że do niczego się nie nadają. Bo tego typu komunikaty uzyskali wcześniej od swego krytycznego rodzica.

Jak więc wyzbyć się obciążeń z przeszłości i obrócić energię płynącą z krytyki na swoją korzyść?

1. Nie walcz

Pierwszą reakcją jaka przychodzi nam automatycznie na myśl w sytuacji krytyki, jest instynkt obronny. Chcielibyśmy się nie zgodzić z osobą, która nas krytykuje, odpowiedzieć ogniem. Postaraj się jednak wziąć kilka głębokich oddechów i dać na wstrzymanie. Kiedy emocje trochę opadną, będziesz wstanie udzielić bardziej adekwatnej odpowiedzi. Może też po chwili odbierzesz informację inaczej niż za pierwszym razem?

2. Co stanowi problem?

Chociaż najchętniej chciałabyś mu przyłożyć, postaraj się być obiektywna i spróbuj zrozumieć swojego rozmówcę. Wejdź „w jego buty”, zobacz „jego oczami”, a następnie zastanów się gdzie rzeczywiście leży problem. Jeśli po twojej stronie, nie bój się do tego przyznać.

3. Krytyk to twój przyjaciel

W świecie filmowców istnieje powiedzenie, że krytyk to twój najlepszy przyjaciel. Osobom, które cię nie krytykują, najprawdopodobniej przestało już na tobie zależeć. A od osoby, która się o ciebie troszczy, łatwiej jest wysłuchać dobrej rady. Pomyśl o tym. 🙂

4. Odpowiedz w miły sposób

Nawet jeśli nie zgadzasz się ze słowami krytyki, sam fakt, że ktoś poświęcił swój czas żeby przekazać ci swoje uwagi, zobowiązuje cię do tego, aby udzielić mu konstruktywnej odpowiedzi. Podziękuj za to, co powiedział/powiedziała dana osoba i przedstaw swój punkt widzenia. Ognia nigdy nie ugasisz ogniem, pamiętaj!

5. Spójrz na krytykę jak na coś dobrego

Z każdej krytyki można wyciągnąć coś dobrego. Gdybyśmy byli ciągle chwaleni moglibyśmy osiąść na laurach, a w życiu chodzi przecież o to, aby ciągle się rozwijać. To jak? Cała na przód?


 

Źródło: charaktery.euwysokieobcasy.pl


Lifestyle

Dresy pod choinką zamiast wymarzonego magnetofonu? Akcja „A co ty byś sobie podarowała w prezencie”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
25 listopada 2016
 

Z moimi prezentami świątecznymi łączy się wiele historii.

Ten najbardziej rozczarowujący dostałam w liceum – pamiętam, że zepsuł mi się wtedy magnetofon (dla młodzieży, która nas czyta – to taki protoplasta odtwarzacza CD… hm… Co? Wy naprawdę już nie wiecie, czym jest odtwarzacz CD???), wciągał taśmy ze wszystkich kaset (to takie prababcie płyt CD), był kilka razy w serwisie i naprawdę nie dało się go wskrzesić. Zrozumiałe zatem, że marzyłam o nowym sprzęcie, bez magnetofonu nie mogłam słuchać żadnej muzyki i byłam odsunięta na boczny tor w
klasowej giełdzie wymiany kaset.

Musicie wyobrazić sobie zatem moje rozczarowanie, gdy pod choinką zamiast wymarzonego srebrnego pudełka z napisem GRUNDIG albo (szczyt marzeń) SONY ujrzałam… granatowe dresy. Niewątpliwie bardzo mi wtedy potrzebne, ale na pewno nie tak wyczekiwane jak magnetofon.

Żeby jednak trochę ocieplić tę historię dodam, że bluzę od tych dresów posiadam nadal i korzystam z niej od ponad dwudziestu lat. A magnetofon pewnie zdążyłabym już dziesięć razy wyrzucić…

Natomiast teraz… Co może być wymarzonym prezentem dla matki dwójki dzieci (młodsze naprawdę niewielkie – półtora roku)? Coś niematerialnego typu PRZESPANA NOC. W ogóle uważam, że w obecnym świecie sen jest niedoceniany. Ja wcześniej (czytaj: przed dziećmi) bezmyślnie zarywałam noce, a teraz – ile bym dała za wstanie wtedy, gdy naprawdę tego chcę, a nie, gdy jedno z dzieci krzyczy albo (co gorsza) ciągnie mnie za rękę, mówiąc: Już, mamo, wstawaj, trzeba iść do szkoły…

Dlatego egoistycznie chcę weekendu bez dzieci! Może być z mężem (jeśli dziadkowie dadzą się uprosić i zobowiążą się do opieki nad dziećmi) albo z przyjaciółką (jeśli opcja pierwsza nie wyjdzie i mąż się podejmie opieki nad dziećmi). Warunek jest jeden – weekend musi być wyjazdowy. Bo w domu każdy kąt krzyczy: OGARNIJ MNIE, z kosza wystaje stos prania, a z szufladki tona rachunków do ogarnięcia. A w tych okolicznościach wypocząć się nie da.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę samych udanych prezentów pod choinkę.

Dorota


Lifestyle

10 rad Dalajlamy – jeśli weźmiesz je sobie do serca, znów poczujesz przypływ życiowej energii

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 listopada 2016
Fot. iStock/svetikd

Czujesz się ciągle zmęczony, wyczerpany i nie rozumiesz dlaczego tak właśnie się dzieje? Powód jest często prostszy, niż myślisz. Zdarza nam się rozpaczliwie trzymać nawyków i przyzwyczajeń, które odbierają nam naszą energię. Nie wiemy, jak tego uniknąć, a rozwiązanie może być zakskaująco banalne – jeśli tylko znajdziemy w sobie dość silnej woli.

10 rzeczy, które odbierają nam naszą energię i co z tym zrobić, według Dalajlamy

1. Dotrzymuj obietnic

Albo, nie składaj obietnic, których nie możesz dotrzymać. Starając się być miły i usłużny, pragnąc by wszyscy wokół uważali cię za „niezawodnego”, stracisz w końcu dobre imię, na którym ci tak zależy. Jeśli obiecujesz, dotrzymuj słowa. Jeśli wiesz, że możesz mieć problem z wywiązania się z deklaracji, nie obiecuj.

2. Trzymaj się z dala od toksycznych ludzi

Nie zawsze rozpoznasz ich od razu. Wielu z nich, to ci, którzy bardzo chcą pomóc, są aktywni, krążą wokół ciebie, a ostatecznie zawsze kończy się na wyrzutach i negatywnej energii. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi, stabilnymi emocjonalnie i akceptującymi samych siebie.

3. Płać rachunki na czas

Zastanawiasz się skąd tutaj ten podpunkt? A pamiętasz uczucia jakie towarzyszą ci, kiedy odbierasz upomnienia z różnych instytucji, albo z Urzędu Skarbowego? „Nie zawdzięczam nic nikomu” – takie powinno być twoje życie motto. Zawsze spłacaj swoje należności w terminie. Traktuj innych tak, jak chciałbyś być traktowany.

4. Naucz się przebaczać

A to nie jest prosta umiejętność, choć jedna z tych najważniejszych. Przebaczanie to kwestia wyboru i dobrych chęci. Jeśli jednak go nie ma, nasze życie jest przepełnione cierpieniem, żalem i nienawiścią. Zamiast zatruwać się tą nienawiścią, wybierz przebaczenie i idź dalej. Poczujesz spokój, a spory ciężar, jakby ktoś zdjął sztangę z twojej klatki piersiowej.

5. Skup się na tym, co lubisz robić

Czasami musimy robić rzeczy, za którymi nie przepadamy, to dość oczywiste. Jednak, jeśli to tylko możliwe, starajcie się powierzać innym zadania, których nie lubisz wykonywać i skupić się na tym, co naprawdę daje ci poczucie satysfakcji. Egoizm? Nie, droga do szczęśliwego życia. Nie ma nic gorszego niż dzień w dzień wykonywać obowiązki, które

6. Miej czas na to, co ważne

Jest czas na odpoczynek i czas na działanie. Oba są równie ważne i potrzebne w życiu. Nie zapomnij o tym, że codziennie należy dążyć do uzyskania stanu równowagi. I nie przywiązuj się tu za bardzo do słowa „efekt”, lecz dbaj o to „dążenie”.

7. Nie magazynuj rzeczy

Jeśli chcesz, aby twoje życie płynęło, nie daj sobie „utknąć”. Zacznij od zmian w sypialni albo porządków w szafie. Twój dom jest odzwierciedleniem twojej energii, twoja przestrzeń może cię „blokować”. Więc jeśli chcesz oczyścić umysł, najpierw zajmij się bałaganem wokół ciebie.

8. Nie unikaj konfrontacji z tym, co trudne

Jeśli coś cię niepokoi, spróbuj to wyrazić i wyeliminować ze swojego życia. Nie czekaj aż rozwiązanie samo „spadnie z nieba”. Ono często jest tuż obok ciebie, trzeba po prostu się rozejrzeć.

9. Dbaj o zdrowie

Nawet najbardziej błyskotliwy umysł nie obejdzie się bez dobrego zdrowia. Ci, którzy dbają o zaspokajanie zarówno fizycznych jak i psychicznych potrzeb zdrowotnych są znacznie szczęśliwsi. Nie żałuj na to czasu, nie zaniedbuj się.

10. Pozwól życiu płynąć

„Jesteś częścią wszystkiego, i wszystko jest częścią ciebie” – mówi Dalajlama. Przestań walczyć z życiem, zaakceptuj je i daj się porwać temu, jak płynie.  Tylko pamiętaj, że to ty jesteś osobą, która trzyma ster swojej łodzi.


Źródło: brightside.me


Zobacz także

Sztandarowe zdania manipulatora – miej się na baczności, gdy je słyszysz!

Akceptacja

„Wybieram. Jestem tatą”. Dzisiaj faceci potrzebują wsparcia, by być najlepszymi ojcami na miarę własnych możliwości