Gaslighting – najbardziej toksyczna manipulacja. Nie daj sobie wmówić, że jesteś wariatką

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
23 października 2017
Fot. iStock/PeopleImages
Fot. iStock/PeopleImages
 

Gaslighting jest wyjątkowo obrzydliwą techniką manipulacji, która prowadzi do tego, że ofiara zaczyna kwestionować swoje zdrowie psychiczne. Gnębienie często trwa latami, a dezinformacja wprowadzana jest stopniowo. Dlatego tak ciężko w porę zorientować się, że ktoś wyrządza nam potężną krzywdę. 

Sytuacja 1.

Pytasz, dlaczego wrócił tak późno z pracy. Mówi, że musiał posiedzieć nad papierami, ale ty wiesz, że to nieprawda, ponieważ około 17:00 kontaktował się z tobą jego kolega, który nie może się do niego dodzwonić, a miał mu przekazać jakieś dokumenty.

To nie pierwszy raz, gdy przyłapujesz go na oszustwie. Kłamie prosto w oczy i nawet jeśli negujesz to, co mówi, on będzie cię zapewniał, że coś ci się pomyliło. On chce doprowadzić do sytuacji, w której nigdy nie będziesz wiedziała, czy to, co mówi jest prawdą czy kłamstwem. Dla niego to dobrze, gdy czujesz się niepewnie.

Sytuacja 2.

Kolejny raz odbyliście poważną rozmowę. Znów zapewnił, że jesteś dla niego bardzo ważna, zależy mu na waszym związku, a rodzina jest dla niego priorytetem. Tymczasem już następnego dnia nie ma dla ciebie czasu, w niczym ci nie pomaga, nie wykazuje żadnego zainteresowania tym, co do niego mówisz.

Liczą się czyny, a nie słowa. On doskonale wie, co powinien ci powiedzieć, żeby uśpić twoją czujność chociaż na chwilę. Przecież zadeklarował miłość, to o co ci chodzi? Znowu szukasz zaczepki i mącisz?

Sytuacja 3.

Kłótnia trwa już dłuższą chwilę, zaczynacie wyciągać brudy z przeszłości. Nagle on mówi, że jesteś beznadziejną matką i nie zasługujesz na takie cudowne dzieci.
On będzie próbował zaatakować tak, żeby bolało jak najbardziej. Wie, jak ważna jest dla ciebie rola matki i wie też, jak utożsamiasz się ze swoimi dziećmi. Zrobi wszystko, żebyś czuła się źle sama ze sobą, żebyś straciła wiarę w siebie.

Sytuacja 4.

Niby nic wielkiego, ale znowu cię oszukał. Może to nie było jakieś wielkie kłamstwo, bo nie dotyczyło spraw kluczowych. W sumie to już powoli się przyzwyczaiłaś, że często mija się z prawdą w rozmowie z tobą. Powoli przestajesz zwracać na to uwagę.

On małymi kroczkami, tymi drobnymi kłamstwami, sprzedawanymi ci każdego dnia sprawia, że zaczynasz tracić orientację, co jest prawdą, a co nie. To trochę jak z gotowaniem żaby – wrzuca się ją do zimnej wody i powoli podkręca gaz. Woda stopniowo staje się coraz cieplejsza, a żaba przyzwyczaja się do temperatury i ani się obejrzy, już po niej.

Sytuacja 5.

Obiecał, że odbierze dzieci ze szkoły. Tymczasem jedno z nich dzwoni do ciebie, że zajęcia dawno się skończyły, a one siedzą i się nudzą. Dzwonisz do niego, żeby wyjaśnić sytuację. Jest zdziwiony, bo nic takiego nie obiecywał.

Słyszałaś to, jesteś pewna, że to powiedział. Tak, przypominasz sobie, że obiecał odebrać dzieci ze szkoły. Tymczasem jego pewność siebie w głosie powoduje, że zaczynasz kwestionować to, co do tej pory było dla ciebie jasne.

Sytuacja 6.

Tego dnia jest wyjątkowo miły. Docenił kolację, którą przygotowałaś i powiedział, że ładnie wyglądasz. Może nawet okazał jakiś miły gest. Znów czujesz się jak dawniej.

Te wszystkie komplementy są po to, żeby cię zmylić. Zaczynasz myśleć, że może faktycznie nie jest takim złym facetem. Może naprawdę cię kocha i zależy mu na was. To właśnie kolejny sposób, byś czuła się zdezorientowana.

Sytuacja 7.

Wasze dziecko się pochorowało i zanim wybierzecie się do lekarza, próbujesz domowych sposobów. On zadaje mnóstwo pytań – czy należy używać tego i tego? Czy to na pewno dobry sposób? Co z tego, że robisz tak od wielu lat?

W ten sposób on chce wywołać zamieszanie. Zadaje mnóstwo dziwnych pytań, byś straciła pewność siebie. Chaos prowadzi do destabilizacji. On o tym dobrze wie.

Fot. iStock/MarijaRadovic

Fot. iStock/MarijaRadovic

Sytuacja 8.

Coraz częściej sięga po alkohol. Widzisz, że ma z tym duży problem, więc zaczynasz o tym rozmawiać. Wtedy słyszysz, że sięga po wódkę przez ciebie, bo jesteś tak beznadziejna, że nie da się tego na trzeźwo znieść.Wszystkie swoje niewłaściwie zachowania potrafi uargumentować. To zawsze twoja wina. Gdybyś nie była taką wariatką, to on nie musiałby iść z inną do łóżka czy sięgać po używki. Rozmowa zawsze kończy się tak samo – musisz się bronić. W końcu zaczynasz wierzyć, że to faktycznie twoja wina.

Sytuacja 9.

Zarzuca ci, że znowu robisz z igły widły i czepiasz się bez powodu. W pewnym momencie rzuca: „Twoja matka zawsze mówiła, że od dziecka miałaś bujną wyobraźnię”. Albo w innej dyskusji opowiada, że twoja przyjaciółka kiedyś mu wspomniała, że o byłego faceta też byłaś przesadnie zazdrosna.

Ci ludzie najprawdopodobniej niczego takiego nie powiedzieli. On natomiast chce, żebyś miała wrażenie, że wszyscy są przeciwko tobie i nie masz w nikim wsparcia. Zaczynasz się też zastanawiać, czy aby na pewno wszystko z tobą w porządku.

Sytuacja 10.

Mówisz, że przestałaś mu ufać. Na co on opowiada, że chyba powinnaś wybrać się do psychiatry, bo zaczynasz zachowywać się jak schizofreniczka lub masz pierwsze objawy paranoi. Poza tym powoli zaczyna się obawiać, gdy zostajesz sama z dziećmi.

To najobrzydliwsza forma manipulacji. Jeżeli twoja pewność siebie właściwie równa się zeru, szybko zaczniesz analizować to, co on chce ci wmówić. Może faktycznie masz chorobę psychiczną? Boisz się komuś o tym powiedzieć, bo przecież wszyscy wiemy, jak inni traktują wariatów.

Sytuacja 11.

Opowiadasz mu, co dzisiaj mówili w wiadomościach. A on na to, że jesteś głupia, skoro w to wszystko wierzysz. On ci wyjaśni jak to jest z tą gospodarką i emeryturami, a w ogóle to oni wszyscy kłamią. I radzi ci też, żebyś przestała czytać te wszystkie durne gazety dla kobiet, bo już do reszty zwariujesz.

Chce kontrolować cię w każdej sferze. Wprowadzenie dezinformacji znacznie mu to ułatwia. W wyniku stosowania wszystkich tych technik manipulacji, coraz częściej masz wrażenie, że nie ogarniasz świata wokół ciebie i bez niego byś zginęła. Nie zawaha się też powiedzieć, że twoi najbliżsi również cię okłamują.

Te sytuacje wydają ci się znajome? Wszystko wskazuje na to, że jesteś ofiarą gaslightingu. Ratuj siebie, zanim uwierzysz, że jesteś wariatką.


Na podstawie: Psychology Today


Co mi dolega? Bez tabu i bez wstydu o chorobach, które dotykają Polaków. Nowy program medyczny w telewizji TLC

Redakcja
Redakcja
23 października 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Łzy i przewlekły ból, wstyd i brak akceptacji, bezradność pacjentów i często niepewna diagnoza napotkanych lekarzy. Oto z czym na co dzień zmagają się bohaterowie nowego, polskiego programu medycznego „Co mi dolega?”, który już tej jesieni zobaczymy w telewizji TLC. Marta w zastraszającym tempie traci włosy. Jeśli nie jest to spowodowane chorobą nowotworową to czym? Widoczne zmiany na twarzy Agnieszki odbierają jej szansę na znalezienie miłości i założenie rodziny. Nieustający ból i jątrzące się rany na całym ciele, z którymi zmaga się Paweł, nie pozwalają mu pracować. Na ratunek bohaterom programu przybywa grono lekarzy specjalistów i ekspertów różnych dziedzin medycyny. Zmierzą się oni z niecodziennymi przypadkami uczestników i postawią fachową diagnozę, która    w końcu otworzy chorym drzwi do skutecznego leczenia. „Co mi dolega?” – premiera już w poniedziałek, 23 października o godzinie 22:30 w telewizji TLC.

Trafna diagnoza to w przypadku nietypowych schorzeń wyjątkowo trudne i wymagające zadanie dla lekarzy. Bohaterowie programu „Co mi dolega?” szukają pomocy, ponieważ zmagają się z chorobami, które do tej pory nie zostały prawidłowo rozpoznane. Bez wstydu i skrępowania podzielą się z widzami swoimi najskrytszymi dolegliwościami. Szczerze opowiedzą o tym jak choroba wpływa na ich życie rodzinne, zawodowe, intymne i społeczne. Szukają pomocy w nadziei na odzyskanie zdrowia i pełnej sprawności fizycznej oraz psychicznej.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dla Marty (35 l.) piękne czarne loki to już tylko wspomnienie. Kobieta zmaga się z całkowitą utratą włosów na głowie i w okolicach oczu. Brak brwi i rzęs jest w stanie zatuszować makijażem. Jednak chustka, którą nosi na co dzień na głowie powoduje ukradkiem rzucane spojrzenia i szepty na temat choroby nowotworowej. Czy rzeczywiście rak jest przyczyną łysienia?

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Trudnym i wciąż nierozpoznanym przypadkiem medycznym jest Paweł (33 l.). Z powodu dużych ran na całym ciele, sztywnieniu i bólu stawów nie może podjąć pracy, a także ma już orzeczoną niepełnosprawność. Zmiany skórne są bolesne do tego stopnia, że uniemożliwiają mu nawet wykonywanie najprostszych czynności domowych, poruszanie się czy zabawę z dziećmi. A to dodatkowo przysparza Pawłowi cierpienia. Lekarze podejrzewają, że mężczyzna cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów lub łuszczycę. Czy w końcu uda się postawić właściwą diagnozę?

Rak szyjki macicy, zespół Crohna Leśniowskiego, zespół policystycznych jajników, endometrioza – jedną z tych chorób lekarze podejrzewają u Magdaleny (37 l.).  Od około 3 lat kobiecie dokucza przewlekły ból. Magda odczuwa go tak dotkliwie, że jak sama przyznaje – „czuje się, jakby sama była jednym wielkim bólem”. Jego nasilenie zależy od wielu czynników np. od dnia cyklu menstruacyjnego, od tego co zje, stresu czy nawet pogody. Te wszystkie dolegliwości sprawiają, że kobieta od dawna czuje się bardzo przemęczona i rozdrażniona. Cierpi na tym również jej życie intymne. Magda bardzo liczy na pomoc lekarzy, pragnie pozbyć się przewlekłego bólu i poczuć się znów zdrowa i w pełni sił.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dla widzów przed telewizorami, którzy zmagają się z podobnymi problemami, program „Co mi dolega?” może stanowić poradę gdzie i jak szukać pomocy oraz wsparcia. Z kolei dla pacjentów, biorących w nim udział, jest nadzieją na postawienie trafnej diagnozy, rozpoczęcie skutecznego leczenia, a w efekcie powrót do zdrowia. Każda choroba i towarzyszące jej objawy, z którymi walczą bohaterowie, są inne i wymagają niezwykle dociekliwej oraz starannej oceny. Te nietypowe i niecodzienne dolegliwości zostaną poddane wnikliwej analizie lekarskiej przez grono specjalistów i ekspertów z różnych dziedzin medycyny.

EKSPERCI I LEKARZE SPECJALIŚCI PROGRAMU „CO MI DOLEGA?” TO M.IN.:

Prof. dr hab. n. med. Marzena Olesińska – reumatolog, internista

Prof. dr hab. n. med.  Andrzej Szuba – angiolog

Dr hab. n.med. Iwona  Sarzyńska – Długosz – neurolog

Dr Jacek Tulimowski – ginekolog – położnik

Dr Łukasz Preibisz – dermatolog,

Dr Maciej Tyczyński – kardiolog

Dr Iwona Manikowska – onkolog, internista

Dr Adam Ogonowski – ortopeda, podolog, dr rehabilitacji medycznej

Dr Joanna Kuschill-Dziurda – alergolog, internista, lekarz medycyny estetycznej, specjalista chorób wewnętrznych.

Czy ocena przypadków medycznych przysporzy lekarzom wiele trudności czy wręcz przeciwnie? Czy pacjenci poznają w końcu odpowiedź na pytanie – „co mi dolega” – która może odmienić ich życie? Widzowie telewizji TLC przekonają się już 23 październiku. Emisja w poniedziałki, o godzinie 22:30.

Więcej informacji:

www.tlcpolska.pl


Gdzie leży granica, czyli 7 sytuacji, w których doświadczasz molestowania seksualnego, choć nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 października 2017
Fot. istock/Raphli
Fot. istock/Raphli
 

Akcja „#MeToo” zaskoczyła nas skalą odzewu. Kobiety masowo oznaczały się na portalach społecznościowych umówionym hasztagiem i okazało się, że prawie każda z nas doświadczyła molestowania seksualnego czy to w miejscu pracy, czy w kontaktach towarzyskich, czy nawet w rodzinnym gronie najbliższych. Dlaczego jesteśmy tym faktem zdziwione? Bo zdarza się, że same nie zdajemy sobie sprawy z tego, gdzie leży granica. I co jest jej przekraczaniem.

1. Zachowanie seksistowskie 

Zachowania seksistowskie, w tym żarty i komentarze należą do kategorii molestowania seksualnego. Jeśli słyszysz, że czegoś nie potrafisz bo „jesteś kobietą”, że sobie nie poradzisz, bo nie jesteś mężczyzną, jeśli w twoim towarzystwie opowiadane są żarty o podłożu seksistowskim, poniżające i obrażające kobiety, masz prawo zaprotestować.

2.  Niezupełnie „nieszkodliwy” flirt

Wypowiedziany od czasu do czasu komplement jest oczywiście czymś miłym i urozmaicającym nasze relacje, również w kontaktach zawodowych. Ale nie wtedy, kiedy zaczynasz czuć się z tym niezręcznie. Łatwo rozróżnić nieszkodliwy flirt od molestowania seksualnego. Ten pierwszy sprawia, że czujesz się dobrze. Gdy granica zostaje przekroczona, czujesz się „nieszczęśliwy”, smutny, zły.

3.  Propozycje „nie do odrzucenia” w miejscu pracy

Jesteś kobietą, więc dostajesz zaproszenie na kolację służbową, ale nie dlatego, by wziąć w niej udział „merytorycznie”, a jedynie „dla ozdoby” i urozmaicenia. Ta informacja jest ci przekazana już na samym początku.

4. Niewłaściwe zachowanie „online”

Molestowanie seksualne to nie tylko dotyk. Prześladowanie polegające na wysyłaniu wiadomości dotyczących na przykład naszego wyglądu, niewłaściwe treści niezwiązane z pracą „przemycane” w wiadomościach niby przypadkiem…To zdecydowanie NIE powinno mieć miejsca.

5.  Rozbierane zdjęcia, obrazy, kalendarze i plakaty

Jeśli wiszą w miejscu twojej pracy, bo twoi koledzy lubią na nie patrzeć, to również jest molestowanie seksualne.

6. Wymuszony kontakt fizyczny

Jeśli dana osoba dotyka innej osoby, choć ta próbuje się przed tym dotykiem bronić lub pokazuje, że jest do dla niej niekomfortowa sytuacja, to jest molestowanie seksualne.

7. Wpatrywanie się w określony sposób

Jest to najczęściej spotykana forma molestowania. Towarzyszą jej pogwizdywanie, dwuznaczne uśmiechy i gesty. Na pewno spotkaliście się z takimi zachowania, zwłaszcza na ulicy. Fizyczny kontakt nie jest tutaj obecny.


Zobacz także

Fot. iStock /  gilaxia

Najlepszy sposób na nudę w związku? Przestań w końcu nudzić o tym w kółko!

21 drobnostek, które sprawiają, że życie jest dobre

21 drobnostek, które sprawiają, że życie jest dobre

Fot. iStock/SrdjanPav

Przebudzenie. Nie bój się umierania, bój się tego, że nie będziesz żyć naprawdę