Macierzyństwo

Żona, matka – przede wszystkim kobieta. Akcja „Mama, znaczy piękna”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
7 października 2017
Fot. iStock
 

Kobieta – stworzona jako opiekunka domowego ogniska, kochająca mama i wspaniała żona. Czy da się to pogodzić? Czy można być cudowną matką i wspaniałą kochanką?

Oczywiście!

Macierzyństwo to najwspanialsza rzecz jaka mnie w życiu spotkała, sprawiła że poczułam się 100 procentową kobietą. Każdego dnia, gdy zasypiam, myślę nad tym, jakie mam szczęście. Na co dzień mężczyznę, dla którego jest najpiękniejsza, który nie zwraca uwagi na moje niedoskonałe ciało. A mi ono zupełnie nie przeszkadza. Chociaż nie wyglądam jak modelka, uwielbiam je, czuję się bardzo kobieco i inni postrzegają mnie tak samo.

Wystarczy delikatny makijaż, dobrze dobrany strój i jestem dla atrakcyjna. Dobrze czuję się w swoim ciele, nie wstydzę przed mężem, dzieci widzą uśmiechniętą mamę. To mnie bardzo uskrzydla, dodaje energii do pracy, pobudza bardziej niż kawa.

Za każdym razem, gdy spoglądam w lustro widzę spełnioną żonę, mamę, ale przede wszystkim kobietę.

Pseudonim: Paula K.

 

Akcja „Mama, znaczy piękna”

Napisz, jakie piękno w sobie odkryłaś, co jest dla ciebie inspirujące i dodaje ci skrzydeł, a co je podcina? Piszcie o swoich kompleksach, z którymi walczycie, o akceptacji, o tym, za co swojemu ciału jesteście dziś wdzięczne. Uwolnijmy swoją kobiecość i intymność. Bo każda mama jest kobietą, każda jest piękna – jeśli tylko pozwolimy temu pięknu rozkwitnąć. Właśnie dlatego chciałyśmy was zachęcić, do odszukania swojej kobiecości, piękna, seksapilu… tego samego, który cały czas jest w was – tylko czasami skryty głęboko pod warstwą spraw do załatwienia, uśpiony – często kompleksami. Najciekawsze z listów opublikujemy na łamach portalu, a najlepsze z nich nagrodzimy. Nagrody są bardzo kuszące, ufundowane przez Klinikę Kobiet Medifem. Wszystko po  to, byście znów mogły czuć się pewnie, kobieco, bez żadnego „ale”…

Zadanie konkursowe:

Napisz do nas o tym, co ty myślisz i czujesz. Pracę konkursową na temat: Świat kobiecości, seksualności i macierzyństwa moimi oczami. Prześlij na adres: [email protected] w tytule wpisując „Bella mama”.

Wysłanie tekstu jest równoważne ze zgodą na jego publikację oraz kontakt ze strony kliniki w celu odbioru nagrody. Tekst powinien być podpisany imieniem i nazwiskiem. Publikacja pojawi się pod wybranym przez autora pseudonimem bądź inicjałami. Prosimy o dołączenie informacji, jak chcecie zostać podpisani lub wyraźną informację, że chcecie by tekst pojawił się pod waszym imieniem i nazwiskiem.

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me oraz przez Sponsora akcji – Klinikę Kobiet Medifem (na stronie www sponsora www.medifem.pl oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych).
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora i Sponsora konkursu swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Nagrody:

5 x voucher na zabieg HIFU i laseroterapia stref intymnych w Klinice Kobiet Medifem, o wartości 3.500 zł*

03FDA6F8-F77F-4207-A273-3F3BB774E031

1 x voucher na zabieg 0!shot w Klinice Kobiet Medifem, zabieg poprawiający doznania seksualne*

Dla wszystkich uczestniczek  zabawy specjalna oferta:

Konsultacja lekarska z cytologią w cenie 120 zł (regularna cena 250 zł) oraz 10% zniżki na zabieg  HIFU i laseroterapia stref intymnych – do zrealizowania w Klinice Kobiet Medifem.

*Na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.) wydanie nagród, o których mowa w ust.1 powyżej, podlega opodatkowaniu zryczałtowanym podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Obowiązek podatkowy ciąży na Laureacie, wygrywającym nagrodę. W celu dopełnienia formalności, należy skontaktować się z organizatorem. Warunkiem wydania nagrody jest uregulowanie zaliczki na podatek dochodowy.

Akcja trwa od 28.09.2017 do 19.10.2017 roku.

Regulamin zabawy jest dostępny tutaj.


Macierzyństwo

„Ja też mam raka. Wiem, grzeszę. Wyolbrzymiam. Ale jak nazwać to, co czuję? Mój rak, to rak emocjonalny”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
7 października 2017
Fot. iStock/iprogressman
 

Pochowałam w tym roku koleżankę.  Zabrał  ją rak.  Nie zapomnę jej słów: „Nie chcę tak dalej żyć. Nie życzę nikomu takiego bólu. Nie chcę się tak męczyć. Walczę dla syna”.  Choroba pokonała Agnieszkę.

Ja też mam raka. Wiem, grzeszę. Wyolbrzymiam. Ale jak nazwać to, co czuję? Niewyobrażalny ból- nie życzę nikomu. Nie chcę się dalej męczyć – a jednak daje się pokonać  temu stanowi. Nie chcę tak dalej żyć – a ciągnę to i wegetuję. Oddycham z powodu córki, chociaż ona jest wystarczająco już duża i widzi…

Agę pokonał rak jelita grubego. Mój rak, to rak emocjonalny. Taki, który zabrał  mi radość  życia, który sprawił, że przestałam się śmiać. Który sprawił, że umiera we mnie wszystko to, w co wierzyłam.

Tak – wierzyłam, że on będzie moim pierwszym i ostatnim. Wierzyłam, że nie będzie dla nas rzeczy niemożliwych. Wierzyłam, że zawsze będziemy się dopełniać i nie będziemy się sobie wyrządzać krzywdy.

16 lat. Tyle go znam. Tak myślałam, że znam. Zaufałam. 16 lat byłam dla niego. Spełniałam każde marzenie. Byłam niczym ta woda, która gasi pożar. Chciałam, by czuł się wyjątkowy, pewny – by wierzył, że jest bardzo kochany. Było mi dobrze. Byłam szczęśliwa.  Aż do zeszłego roku.

To właśnie wtedy padły pamiętne słowa, które zaczęły burzyć moje poczucie bezpieczeństwa, moją pewność  siebie, moją radość. ..powolutku skrupulatnie zabijały mnie od środka. Schudłam 12 kilogramów. Przestałam się śmiać. Zawaliłam swoje życie zawodowe. Rodzina cała się posypała. To, co dawało mi siłę i sprawiało, że się śmiałam, przestaje istnieć…

W sobotę był punkt kumulacyjny. To właśnie wtedy, przeleciało mi przed oczyma 16 lat z nim. Sama zadałam sobie pytanie: Ile jeszcze zniesiesz? Ile jeszcze możesz? Czy tego chciałaś?

Nie! Chciałam normalności. Wspólnych rozmów o tym jak dzień minął, wspólnego planowania wakacji, randek, bycia dla siebie, empatii, pomocy, przytuleń, całusów, seksu, który sprawia mi przyjemność, a nie jest obowiązkiem małżeńskim…

Nie chciałam łez wylewanych w poduszkę, nie chciałam czuć, że będąc z kimś jestem sama, nie chciałam by nazywał mnie aktorką. Nie chciałam kłamstw, tajemnic, które wychodziły na jaw, jak kolejne guzy i bolały coraz to bardziej. Nie trzeba było użyć pistoletu, by mnie zabić. Wystarczyły słowa i ta obojętność na mój ból, brak reakcji

Co mam robić? Chciałabym żyć- tak jak kiedyś. Jednak to wszystko mnie pokonało. Nie potrafię.

Chciałabym, aby to co czuję – ten ból emocjonalny, się skończył. Nie przestaje boleć.  Agnieszka mówiła, że morfina jej pomagała. Moja morfina to córka. Ona daje mi siły. Ona sprawia, że na chwilkę się uśmiecham i zapominam, a potem znów ten ból wraca i znów tak bardzo cierpię. Agnieszka się leczyła, chciała żyć. Ja też się leczę – chcę pomóc sobie! Robię to dla siebie, dla córki, więc chodzę na terapię, ale widzę, że pomimo tego, ciągle to wraca niczym bumerang.

Agnieszka już nie cierpi. Pokonał ją ten rak. Umarła. Powiedziała mi : :Masz być szczęśliwa, bo nie wiadomo ile życia ci jeszcze dała Bozia”.

Agnieszko, ja chcę być szczęśliwa. Z nim, czy bez niego. Kocham go pomimo tego, że mnie rani. W sobotę przesadził. Poddałam się.  Ale chcę być szczęśliwa! Walczę z tym emocjonalnym rakiem, który zatruwa mi każdy dzień. Może jestem za słaba, może się boję, co będzie – skoro dla mnie coś przysięga małżeńska znaczyła, skoro tyle lat razem, plany, marzenia, a przede mną wielka niewiadoma. Może się boję samotności, a przecież mówił, że kto by mnie chciał… Och! Walczę i chcę żyć! Ja też mam walczyć dla kogo! Dla siebie i mojej córki! Chcę żyć pełnią życia! A to chyba już dużo, więc trzymaj kciuki za mnie, bo ja pokonam – muszę – to co zżera mnie od środka już tak długo… za długo.

Ania


Macierzyństwo

„Wiesz mamusiu, jesteś taka piękna… jak księżniczka”. Akcja „Mama, znaczy piękna”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
7 października 2017
Fot. iStock

Stanęłaś przed lustrem. Poprawiłaś włosy, dotknęłaś twarzy w miejscu, gdzie cień pod oczami łączył się ze zbyt bladym policzkiem. Nie jest dobrze, pomyślałaś, trzeba zacząć dbać o siebie, odpocząć. Przypomniałaś sobie tamto upalne, letnie popołudnie, sukienkę na ramiączkach, w tym niepojętym kolorze marengo (on śmiał się, że wcale nie ma takiego koloru), którą wiatr kusząco owinął wokół twoich bioder, byłaś taka ładna… Znowu poczułaś zapach łubinu i rozgrzanej łąki…

Nagle, obok swojej twarzy w lustrze ujrzałaś drobną, dziecięcą twarzyczkę. Roześmiałaś się – a co ty tu robisz córeczko?
– Wiesz mamusiu, chciałam ci powiedzieć, że jesteś taka piękna… jak księżniczka! I słońce znów wyjrzało zza chmur…

Pseudonim: Basia-sza

Akcja „Mama, znaczy piękna”

Napisz, jakie piękno w sobie odkryłaś, co jest dla ciebie inspirujące i dodaje ci skrzydeł, a co je podcina? Piszcie o swoich kompleksach, z którymi walczycie, o akceptacji, o tym, za co swojemu ciału jesteście dziś wdzięczne. Uwolnijmy swoją kobiecość i intymność. Bo każda mama jest kobietą, każda jest piękna – jeśli tylko pozwolimy temu pięknu rozkwitnąć. Właśnie dlatego chciałyśmy was zachęcić, do odszukania swojej kobiecości, piękna, seksapilu… tego samego, który cały czas jest w was – tylko czasami skryty głęboko pod warstwą spraw do załatwienia, uśpiony – często kompleksami. Najciekawsze z listów opublikujemy na łamach portalu, a najlepsze z nich nagrodzimy. Nagrody są bardzo kuszące, ufundowane przez Klinikę Kobiet Medifem. Wszystko po  to, byście znów mogły czuć się pewnie, kobieco, bez żadnego „ale”…

Zadanie konkursowe:

Napisz do nas o tym, co ty myślisz i czujesz. Pracę konkursową na temat: Świat kobiecości, seksualności i macierzyństwa moimi oczami. Prześlij na adres: [email protected] w tytule wpisując „Bella mama”.

Wysłanie tekstu jest równoważne ze zgodą na jego publikację oraz kontakt ze strony kliniki w celu odbioru nagrody. Tekst powinien być podpisany imieniem i nazwiskiem. Publikacja pojawi się pod wybranym przez autora pseudonimem bądź inicjałami. Prosimy o dołączenie informacji, jak chcecie zostać podpisani lub wyraźną informację, że chcecie by tekst pojawił się pod waszym imieniem i nazwiskiem.

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me oraz przez Sponsora akcji – Klinikę Kobiet Medifem (na stronie www sponsora www.medifem.pl oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych).
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora i Sponsora konkursu swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Nagrody:

5 x voucher na zabieg HIFU i laseroterapia stref intymnych w Klinice Kobiet Medifem, o wartości 3.500 zł*

03FDA6F8-F77F-4207-A273-3F3BB774E031

1 x voucher na zabieg 0!shot w Klinice Kobiet Medifem, zabieg poprawiający doznania seksualne*

Dla wszystkich uczestniczek  zabawy specjalna oferta:

Konsultacja lekarska z cytologią w cenie 120 zł (regularna cena 250 zł) oraz 10% zniżki na zabieg  HIFU i laseroterapia stref intymnych – do zrealizowania w Klinice Kobiet Medifem.

*Na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.) wydanie nagród, o których mowa w ust.1 powyżej, podlega opodatkowaniu zryczałtowanym podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Obowiązek podatkowy ciąży na Laureacie, wygrywającym nagrodę. W celu dopełnienia formalności, należy skontaktować się z organizatorem. Warunkiem wydania nagrody jest uregulowanie zaliczki na podatek dochodowy.

Akcja trwa od 28.09.2017 do 19.10.2017 roku.

Regulamin zabawy jest dostępny tutaj.

 

 


Zobacz także

Jak nie poczuć rytmu „baby bluesa”

„Mojego dziecka nie będzie, nie mówcie, że jeszcze kiedyś urodzę!”. O bólu kobiety, która poroniła

Sprawdzony fotelik samochodowy, to jedyny sposób na bezpieczną podróż z dzieckiem