Zdrowie

Zespół Kehrera (wdowia choroba) – objawy i leczenie niezaspokojenia seksualnego

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
7 września 2022
fot. Claudia Soraya/Unsplash
 

Zespół Kehrera, inaczej wdowia choroba to dysfunkcja seksualna dotykająca kobiety, które przez dłuższy czas nie zostały zaspokojone seksualnie. Czym dokładnie jest zespół Kehrera, jak go rozpoznać i jak wygląda leczenie?

Czym jest zespół Kehrera?

Zespół Kehrera to schorzenie, o którym mówi się niezwykle rzadko. Zwykle stanowi temat tabu. Wdowia choroba swoje podłoże ma w zaburzeniach seksualnych. Wiele kobiet, pomimo regularnego współżycia, nie osiąga orgazmu, a tym samym nie jest w pełni zaspokojona seksualne. Zespół Kehrera pojawia się także u kobiet, które rozstały się z partnerem lub są z nim rozdzielone przez dłuższy czas. Niekiedy ze schorzeniem zmagają się młode kobiety, które rozpoczęły współżycie, ale z różnych względów nie mogą go dalej kontynuować np. nie mają partnera.

Zespół Kehrera – przyczyny

Główną przyczyną zespołu Kehrera jest niezaspokojenie potrzeb seksualnych kobiety. Niepokojące objawy mogą pojawić się u partnerek niemających stałego partnera czy u tych, które z różnych powodów mają problem ze współżyciem. Zdarza się, że kobieta potrzebuje zbliżenia, a partner nie ma ochoty na seks. Brak orgazmu i satysfakcji seksualnej może być wynikiem konfliktów i nieporozumień w związku.

Zobacz również: Dlaczego kobiety udają orgazmy? Pięć smutnych powodów (poradnik dla panów)

Dwie fazy zespołu Kehrera

Wdowia choroba rozwija się w dwóch fazach. Pierwsza związana jest z psychiką, z kolei druga z pięcioma uciążliwymi objawami natury fizycznej. Na początku ma miejsce nadmierne pobudzenie psychiczne, nerwowość, rozdrażnienie i pogorszone samopoczucie. Kobieta może czuć się ociężała, pozbawiona energii, przygnębiona. Objawy przypominają zespół napięcia przedmiesiączkowego. W drugiej fazie pojawiają się dolegliwości somatyczne, jest ich pięć:

  • Ból podbrzusza i okolicy lędźwiowo-krzyżowej. To mało charakterystyczny objaw, który najczęściej kojarzy się ze zwyrodnieniem stawów lub dolegliwościami ginekologicznymi.
  • Nieleczone schorzenia hemoroidów mogą doprowadzić do powstania żylaków naczyń miednicy mniejszej. U niektórych pań pojawiają się również żylaki podudzi.
  • Świąd pochwy lub sromu to jeden z bardziej dokuczliwych i uciążliwych objawów. Niekiedy mogą pojawić się także nieprzyjemne upławy o różnej konsystencji i zabarwieniu. Okolice intymne stają się bardziej wrażliwe na dotyk i bardziej tkliwe.
  • Obrzęk i zgrubienie macicy to kolejny objaw zespołu Kehrera. Dodatkowo dochodzi do zaniku śluzu co często przyczynia się do bolesnego współżycia. Cykl miesiączkowy jest nieregularny.
  • Pojawiają się bolesne skurcze i ból w okolicy wiązadeł krzyżowo-macicznych.

Zobacz również: Anorgazmia – kiedy nie możesz osiągnąć orgazmu. Przyczyny, leczenie

Zespół Kehrera – jak wygląda leczenie?

Leczenie zespołu Kehrera uzależnione jest głównie od przyczyny dysfunkcji seksualnej. Niekiedy jest bardzo trudne i czasochłonne, ale zdarza się, że wystarczy wyeliminować przyczynę braku zaspokojenia seksualnego np. powrót mężczyzny po długiej rozłące, i wszystko wraca do normy. Przyczyna i leczenie wdowiej choroby może być jednak bardziej złożona i skomplikowana. Często niezbędna jest wizyta u seksuologa, który uświadomi partnerom ich wzajemne potrzeby seksualne i podpowie w jaki sposób najlepiej je zaspokoić. U podstawy choroby mogą znajdować się emocje i psychika. Niektóre kobiety czują się lekceważone, zaniedbane i niedoceniane przez mężczyzn. Skuteczne w leczeniu wdowiej choroby są także terapie indywidualne. W przypadku części pań, pomocna może okazać się autostymulacja lub farmakoterapia, której głównym celem jest zmniejszenie libido.


źródło: Medonet

 

 

 


Zdrowie

Regulamin akcji – „Rodzice wracają do szkoły”

Redakcja
Redakcja
7 września 2022
Colorful school stationery, back to school background
 

Regulamin akcji „Rodzice wracają do szkoły”

Weź udział w akcji „Rodzice wracają do szkoły” i wygraj nagrody od Partnerów akcji!

§1. Postanowienia ogólne

  1. Organizatorem akcji pod nazwą „Rodzice wraca do szkoły”,  zwanego dalej „Konkursem”, jest portal Blum Media sp. z o.o z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Twarda18, 00-105 Warszawa, zarejestrowany w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000573762,
    o kapitale zakładowym w wysokości 10 000 złotych.

    1. Konkurs zostanie przeprowadzony na stronie internetowej www.ohme.pl oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych Organizatora, w okresie od 12.09.2022 do 30.09.2022 roku. Wyniki zostaną opublikowane na stronie Oh!me do dnia 12.10.2022 roku
  2. Sponsorami nagród w Konkursie są: Epson, FORTE, Medicover, Novakid , Mars Polska zwani dalej Partnerami.
  3. Regulamin stanowi podstawę organizacji Konkursu i określa prawa i obowiązki jego uczestników.
  4. Regulamin Konkursu jest dostępny na stronie internetowej www.ohme.pl. 

§2. Uczestnictwo w Konkursie

  1. Uczestnikami Konkursu mogą być pełnoletnie osoby fizyczne, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz zamieszkałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, spełniające warunki określone w Regulaminie.
  2. Uczestnikami Konkursu nie mogą być pracownicy Organizatora i pracownicy Partnera, jak również ich małżonkowie, dzieci, rodzice oraz rodzeństwo.
  3. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w Regulaminie zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w Konkursie.
  4. Uczestnik oświadcza, że nadesłane zgłoszenie Konkursowe jest jego autorstwa i nie narusza praw autorskich osób trzecich.
  5. Jednocześnie Uczestnik oświadcza, że ma prawo do dysponowania swoim utworem oraz że nie narusza przy tym praw autorskich i majątkowych osób trzecich. 

§3. Przebieg i warunki udziału w Konkursie

  1. Aby wziąć udział w Konkursie, należy wykonać zadanie konkursowe opublikowane w serwisie ohme.pl i na Facebooku Ohme.pl.
  2. Zadanie należy wykonać w terminie do 30.09.2022r;
  3. Zadanie konkursowe: ” W komentarzu pod postem na Facebooku, podziel się z nami swoimi doświadczeniami w temacie, który ma istotny wpływ na dobrostan rodzica – samodzielności swojego dziecka. Jak Wy wspieraliście swoje pociechy, by nauczyć je samodzielności? Zmotywować do działania, żeby czuły się sprawcze, ważne i odpowiedzialne.”
  4. Jedna osoba, może wygrać jedną nagrodę.

 §4. Zasady wyłaniania laureatów Konkursu

  1. Zwycięzcy Konkursu zostaną wyłonieni tylko spośród uczestników, którzy spełniają warunki wymienione w Regulaminie.
  2. Laureaci zostaną wyłonieni na podstawie najciekawszych odpowiedzi, przez jury, w skład którego wchodzą redaktorzy portalu www.ohme.pl.
  3. Wyniki zostaną opublikowane na stronie Oh!me do dnia 12.10.2022 roku

 §5. Nagrody w Konkursie i sposób ich przekazania

    1. Fundatorem nagród w Konkursie są Epson, FORTE, Medicover, Novakid  i Mars Polska – zwani dalej Partnerami.
    2. Laureatami Konkursu zostaną osoby, które wybierze jury spośród najciekawszych nadesłanych odpowiedzi.
    3. Nagrody:

  • 1 urządzenie wielofunkcyjne Epson EcoTank L3151;
  • 5 zaproszeń na 5 bezpłatnych lekcji angielskiego Novakid;
  • 5 zaproszeń dla dzieci do kliniki stomatologicznej Medicover
  • 1 voucher na biurko marki FORTE
  • Upominek od Mars Polska – szczoteczka soniczna dla rodzica oraz zapas bezcukrowych gum do żucia

4. Nie istnieje możliwość zamiany nagród rzeczowych na ich równowartość w gotówce lub zamiany na inną nagrodę.

5. Jeżeli laureat Konkursu nie spełnił któregokolwiek z warunków określonych w Regulaminie, Organizator zastrzega sobie prawo do wyboru innego laureata Konkursu.

6. Udział w Konkursie i przesłanie pracy Konkursowej jest jednoznaczne z akceptacją niniejszego regulaminu oraz z prawem do wykorzystania tejże pracy przez Organizatora w celach promocyjnych.

7. Przesyłając pracę Konkursową, Uczestnik wyraża zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora i Partnerów swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami RODO. Podanie przez Uczestnika danych osobowych jest dobrowolne, choć konieczne do wzięcia udziału w Konkursie. Uczestnik ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich poprawiania.

8. Nagrody zostaną przesłane zwycięzcom  za pośrednictwem poczty elektronicznej lub przesyłką poleconą lub przesyłki kurierskiej w ciągu 14 dni od daty przesłania Organizatorowi danych kontaktowych przez Laureatów Konkursu.

 §6. Odpowiedzialność Organizatora

  1. Organizator Konkursu ponosi pełną odpowiedzialność za treść regulaminu i przebieg Konkursu. Organizator i Partner nie ponoszą odpowiedzialności za prawidłowość, terminowość doręczenia pism i nagród przez Pocztę Polską lub kuriera. Organizator i Partner nie ponoszą odpowiedzialności za nieprawidłowości związane z opóźnieniem lub niedoręczeniem nagrody spowodowanym podaniem przez Uczestnika błędnego adresu lub innych danych. Organizator i Partner nie ponoszą odpowiedzialności za zmianę miejsca zamieszkania Uczestnika lub zmianę innych danych uniemożliwiającą dostarczenie nagrody albo powiadomienie o wygranej. W takim przypadku Uczestnik traci prawo do nagrody.
  2. Wszelkie reklamacje Uczestników dotyczące przebiegu Konkursu mogą być składane przez Uczestników w terminie 10 dni od daty ogłoszenia wyników Konkursu. Reklamacja powinna być przesłana na adres Organizatora, w formie pisemnej pod rygorem nieuwzględnienia jej oraz zawierać imię i nazwisko Uczestnika zgłaszającego reklamację, jego adres korespondencyjny oraz dokładny opis okoliczności stanowiących podstawę reklamacji.
  3. Organizator zastrzega sobie prawo do pozostawienia bez rozpatrzenia reklamacji zgłoszonych po terminie, o którym mowa powyżej, jak również reklamacji niespełniających innych wymogów wskazanych w ust. 2.
  4. Złożone reklamacje, spełniające wymogi, o których mowa w ust. 2, rozpatrywane będą w terminie 10 dni od daty otrzymania reklamacji. Zainteresowani Uczestnicy zostaną powiadomieni o sposobie rozpatrzenia reklamacji mailem wysłanym w terminie 7 dni od rozpatrzenia reklamacji.

 §7. Postanowienia końcowe

  1. W razie szczególnych, niezawinionych przez Organizatora okoliczności uniemożliwiających przeprowadzenie Konkursu na dotychczasowych zasadach Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w Regulaminie z równoczesnym poinformowaniem o tym uczestników za pośrednictwem strony www.ohme.pl.
  2. Organizator oświadcza, że Konkurs nie jest grą losową, zakładem wzajemnym lub grą na automatach w rozumieniu Ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z dnia 30 listopada 2009 r.).

Zdrowie

„Pan kazał dziewczynce zlikwidować konto na Facebooku, zostawić telefon w domu. Tak dziś werbują sutenerzy”

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
7 września 2022
fot. Vladimir Tsokalo/Unsplash

– W Internecie nikt nie jest bezpieczny. Pośrednicy  w handlu ludźmi wynajdują dziewczynę, która nie jest do końca zadowolona z tego, co ma w domu, rozbudzają jej marzenia, wchodzą w romantyczne związki. Znałam też przypadek dziewczynki, która dokonała inwersji na islam, choć nie miała jeszcze osiemnastu lat – mówi Irena Dawid Olczyk, prezeska i współzałożycielka Fundacji La Strada działającej przeciwko handlowi ludźmi i niewolnictwu.

13 tysięcy osób zaginionych rocznie. Tak mówią statystyki. Dużo z nich dotyczy porwania młodych kobiet, dziewczyn i wywożenia ich do pracy zagranicę?

Rzadziej niż kiedyś. Natomiast w latach 90 tych transfer Polek, na przykład, do Włoch to był przemysł. Pośrednik podpisywał kontrakt z klientem, brał zaliczkę za to, że dostarczy dziewczyny i musiał się ze zobowiązania wywiązać. A dziewczyny umówione na wyjazd czasem się wycofywały. Wtedy dochodziło do porwań przypadkowych osób. Pamiętam, jak do Polski trafiła Rumunka, mówiła po angielsku, francusku. Została uprowadzona z dyskoteki ponieważ była podobna do dziewczyny, dla której przygotowano paszport.

Głośny był też przypadek dwóch zaginionych przyjaciółek, które bawiły się na festynie pod Warszawą. Nigdy nie zostały odnalezione, nie znaleziono też ich ciał. Do końca nie wiadomo co się stało, ale jedna z hipotez mówiła, że zostały wywiezione albo zamordowane. Mówiło się, że znały się z synem miejscowego komendanta posterunku i najprawdopodobniej on był w to zamieszany.

Straszne. Ale zamordowane?

Może dla zatarcia śladów? Porwanie to sytuacja przemocy, czasami wymyka się spod kontroli.

Dlaczego tych przypadków teraz jest mniej?

Dziś naprawdę trudno przetrzymywać człowieka tak, aby całkowicie odciąć go od świata zewnętrznego. Nawet jeśli ktoś porwie dziewczynę do prostytucji, zabierze jej telefon, to w końcu i tak przyjdzie klient ze smartfonem i ona będzie mogła napisać, zadzwonić po pomoc. Wcześniej zdarzało się, iż ludzie nawet po całych latach niewoli nie wiedzieli, w jakim kraju są przetrzymywani. Kiedy udało się im nawiązać kontakt telefoniczny, rozpoczynała się walka o ustalenie miejsca, z którego dzwonią. Czasami musieliśmy prosić takiego człowieka, aby spróbował dotrzeć do tabliczki z nazwą miejscowości i ją przeliterował. Co też bywało trudne, gdyż nie wszyscy znali alfabet łaciński. Czasami opisywali charakterystyczny budynek.

Dzisiaj łatwiej jest też wejść do prostytucji niż z niej wyjść. Miałyśmy przypadek kobiety po trzydziestce, która znajdowała się w trudnej, choć nie tragicznej sytuacji życiowej. Zarabiała bardzo mało, a chciała się wyprowadzić z dotychczasowego mieszkania, bo stała się ofiarą stalkingu sąsiada. Problem polegał na tym, że nie miała pieniędzy na nową kaucję. Stwierdziła, że przez weekend będzie pracować w prostytucji. Kiedyś, wiele lat temu brała już pieniądze za seks. Faktycznie zarobiła pięć tysięcy i w niedzielę wieczór już się chciała z tego wylogować, ale ponieważ była atrakcyjna, bystra sutenerzy chcieli, żeby została w seksbiznesie. Trafiła do nas, bo się przestraszyła, że nie pozwolą jej odejść, ale dostała fachową pomoc, postawiła sutenerom twardo granice i dali jej spokój.

Kiedyś takie rzeczy były właściwie niemożliwe.

Teraz też zmieniła się technika werbowania. Dzisiaj bardziej jest to namawianie, obiecywane. Szukaniu osoby podatnej psychicznie, w gorszym momencie emocjonalnym. O wiele łatwiej, sprawniej i szybciej dociera się też do potencjalnych ofiar. Warto o tym pamiętać. Internet to miejsce, w którym nikt – nawet osoba bardzo czujna, świetnie wykształcona – nie może czuć się całkowicie bezpieczna. Musimy też uważać na dzieci, bo znam przypadek, gdy pan kazał zamknąć czternastoletniej dziewczynce profil na Facebooku, zostawić w domu telefon, wsiąść do autobusu i jechać do niego – jeśli ktoś wie, jak zacierać ślady to może to skutecznie zrobić – przynajmniej na krótką metę.
A sutenerzy wiedzą. Wynajdują dziewczynę, która nie jest do końca zadowolona z tego, co ma w domu, rozbudzają jej marzenia, wchodzą w romantyczne związki. Znałam też przypadek dziewczynki, która dokonała inwersji na islam, choć nie miała jeszcze osiemnastu lat.

Irena Dawid-Olczyk, fot. Mateusz Motyczyński

Czy dzwonią Ukrainki, szukają pomocy?

Rzadko. W ogóle mało osób z Ukrainy korzysta ze wsparcia psychologicznego, czy telefonów zaufania. Tymczasem w internecie trwają łowy. Zdarzają się oferty pracy zupełnie nieadekwatne do wieku czy wykształcenia. Na przykład pojawiają się ogłoszenia, że ktoś szuka osób bez wykształcenia do przeprowadzania konsultacji psychologicznych on-line. Wystarczy 18 lat i znajomość ukraińskiego. Trochę podejrzane, prawda?

We Wrocławiu na początku sierpnia zaginęła 16– latka, bardzo ładna dziewczyna Kateryna Diadiova, nie ma z nią żadnego kontaktu, co jest bardzo niepokojące. Rodzice wydali pieniądze na agencje detektywistyczną, a policja ma najczęściej podejście: |”zakochała się i wróci”, a ślady stygną, nie da się ich później odtworzyć.

Wszyscy też wiedzą, że są problemy z ukraińskimi nastolatkami.
Oni od 16 roku życia mogą samodzielnie wyjeżdżać, zaczynać studia. W Polsce są wepchnięci do pieczy zastępczej, są tym oburzeni i robią wszystko, żeby tego uniknąć, ich rodzicom też się to nie podoba. Mogą więc wspierać dziecko w unikaniu tego rozwiązania. Tylko co się wtedy dzieje? Taka osoba będzie szukać pracy na czarno, może stać się ofiara nadużyć.
Dziewczyny mogą zgadzać się na prostytucję, żeby przetrwać trudny, kryzysowy czas.

Znam seksworkerki, które mówią: to tylko praca…

Też takie znam, ale jednak większość nie wie do końca na co się decyduje. Szczególnie te bardzo młode.

Jakie są jeszcze przypadki wykorzystywania ludzi?

Ktoś komuś zabrał paszport, nie chce zapłacić po zbiorach albo płaci minimalną stawkę. Ktoś mówi Ukraince, że państwo za nią nie płaci i ona ma teraz pracować na rzecz gospodarstwa domowego. Ponad siły. W mieszkaniach, gdzie przygarnięto Ukrainki jest też bardzo różnie. Choć o tym wiemy, skala seksualnych ataków nie jest znana, bo gwałty są rzadko zgłaszane, ale to nie dotyczy tylko Ukrainek. Tak jest niestety na całym świecie. Kobiety wciąż boją się zgłaszać zgwałcenia, z obawy przed oceną rodziny, bliskich, ale też policji.

Natomiast porwania kobiet do nierządu, na przykład z granicy, to bardzo nośny temat od początku wojny. Ale nie do końca tak jest.
Zagrożenie handlem ludźmi jest wprost proporcjonalny do migracji i kryzysu. Jakiś czas temu zadzwonił do mnie znajomy z Kijowa z pytaniem, czy w Polsce naprawdę jest tak niebezpiecznie. A problem polega na czymś zupełnie innym. Kobiety są w stanie dokonywać dużo bardziej niebezpiecznych wyborów niż normalnie. Proszę wyobrazić sobie Panią Wierę z niedużej miejscowości na Ukrainie, która siedziała w kuchni i pokazywała sąsiadkom, że pan poznany „w telefonie” zapraszał ją do Emiratów. Śmiały się, że przecież nie pojedzie do Emiratów, jeszcze z dzieckiem. Teraz Wiera siedzi w Sieradzu, jest przestraszona, nie zna polskiego. Pan dalej składa jej tą propozycje i jest większa szansa, że z niej skorzysta. Dużo prościej zmanipulować osobę w obcej przestrzeni, mówiącą w innym języku. Tą, która czuje się niepewnie, jest w niekomfortowej sytuacji, boi się przyszłości. Wtedy zdjęcia willi z basenem mogą przeważyć.

Młode dziewczyny są szczególnie podatne. Inny pan zaprosił trzy dziewczyny do Norwegii, dojechała jedna z nich. Stosował wobec niej przemoc, ale pozostałe dwie i tak były zdecydowane do niej dołączyć. Nastolatki przez wojnę nie przestają być nastolatkami. My wiemy, kiedy coś jest nie w porządku. Młodzi nie mają wiedzy i doświadczenia. Spotykają się z manipulacją. Inni mówią im to co chcą usłyszeć. Pozornie dostają wsparcie. „On zapamiętał, kiedy mam urodziny, to było takie miłe” mówiła dziewczyna doświadczająca przemocy.

Fundacja La Strada: Joanna Garnier, członkini zarządu i współzałożycielka, Anna Cieślak – ambasadorka, wolontariuszka i trenerka, Irena Dawid-Olczyk – prezeska i współzałożycielka Fot. Mateusz Motyczyński

Kiedy oferta pracy powinna zaniepokoić?

Jeśli trzeba szybko do tej pracy wyjechać, jeżeli umowa jest podejrzana – powinna być po polsku, należy nam się nasz egzemplarz. Powinniśmy zachować czujność, gdy płaca jest zawyżona, sprawdzać, czy dokładnie jest wyszczególnione, ile za co dostajemy. Ile jest potrącane za zakwaterowanie. A gdy już dojdzie do rozmowy, czy otrzymujemy jasne odpowiedzi na wszystkie pytania.
Jak jeszcze można się ustrzec przed oszustami i handlem ludźmi?

Powinniśmy znać adres, personalia osoby prywatnej, do której jedziemy. Mieć kopię umowy o pracę, umówić się z rodziną i przyjaciółmi na stały kontakt potwierdzający, że wszystko jest w porządku. W niepewnej sytuacji warto się umówić na hasło ratunkowe: jeśli zadzwonię do ciebie i powiem, że wszystko tu jest super, świetnie, ale przeszkadza mi, że nie umieją gotować ziemniaków, to będzie sygnał, że jest źle, powiadom policję albo taką organizację jak La Strada. My w La Stradzie mamy 27 lat doświadczenia, wiemy, kiedy należy kontaktować się z policją, kiedy z konsulatem, a kiedy szukać odpowiedniej organizacji.

Ile osobom pomagacie rocznie?

Bezpośrednio ponad 200 osobom w kłopotach. Do tego dochodzą odbiorcy informacji profilaktycznych, młodzież do której docierają pogadanki. I wciąż pomagamy kolejnym, bo to nie są tylko liczby, ale konkretne osoby. Pamiętam pewną młodą dziewczynę zmuszaną do uprawiania prostytucji, gdy udało się jej uwolnić, musiała zeznawać przed sądem kilkanaście razy, a do tego jej dokumentację medyczną ujawniono w mediach. Straciła jakiekolwiek zaufanie do instytucji i osób pomagających, włączając w to psychologów. Tylko z nami miała kontakt.

A jednak wykazała się nieprawdopodobną wręcz wolą przetrwania i po pewnym czasie odbudowała swoje życie. To właśnie o tej młodej kobiecie i innych jej podobnych myślę mierząc się z kolejnymi dramatami ludzkimi. Dzięki niej przypominam sobie, że człowiek może dokonać rzeczy naprawdę niesamowitych.

Kobiety, z którymi współpracujecie …

Od dwudziestu dwóch lat współpracujemy z naszą siostrzaną organizacją w Kijowie. Znamy też osobiście ze wspólnych projektów kobiety z organizacji w miastach Zachodniej Ukrainy. Odpowiadamy na każdą ich prośbę czy zapytanie. Wiemy, że w tej trudnej sytuacji robią co mogą. Czasami strach zapytać jak się mają. Wiec pytamy tylko, czy im czegoś nie trzeba.

 

Irena Dawid-Olczyk – prezeska i współzałożycielka Fundacji La Strada w lipcu br. została uhonorowana przez Departament Stanu USA za walkę z handlem ludźmi. Nagrodę przyznano m.in. w uznaniu dla jej niezwykłego przywództwa w bezpośredniej pomocy ofiarom handlu ludźmi. Jedną z takich ofiar jest właśnie bohaterka poniższej historii.


ZBIERAMY PIENIĄDZE DLA WONDERFUL

Kiedyś miała na imię Wonderful. Ale ono nie pasowało do jej życia w Afryce. Przynajmniej od momentu, kiedy, niepełnoletnią, krewni postanowili wydać za mąż. Wcześniej miała być poddana zabiegowi usunięcia warg sromowych. Przerażało ją to. Bała się bólu, ale też małżeństwa, którego nie chciała. Marzyła o spokoju, wolności i karierze wokalistki. Uciekła z Sierra Leone z dwiema  siostrami,  ale na jej drodze stanęli handlarze ludźmi. Tak trafiła do  La Strady. Był marzec 2019 roku, a ona miała tylko szesnaście lat. Jednak ci którzy ją poznawali w Polsce mówili, że jej dobra energia jest niewiarygodna. Wonderful. Wesoła, uśmiechnięta, widząca w życiu plusy.

Dwa lata temu okazało się, że jest bardzo chora. Zaczęło się od wymiotów, silnych bólów głowy, był szpital, w końcu diagnoza. Okazało się, że powodem koszmarnego samopoczucia są krwawienia do mózgu. Jej naczynia krwionośne nie były szczelne. Potrzebna była operacja, choć lekarze od razu zastrzegli, że jej konsekwencją może być paraliż.

Ale Wonderful się na nią zdecydowała. Półtora dnia przed pójściem do szpitala dostała wylewu.

Dziś wymaga poważnej rehabilitacji, tylko tak będzie mogła samodzielnie funkcjonować. Niczego bardziej nie pragnie, chce żyć, cieszyć się i spełnić swoje marzenia o śpiewaniu.

Jeśli możecie, wesprzyjcie Wonderful wpłacając pieniądze na jej leczenie. Liczy się każda złotówka…. Tak niewiele trzeba, żeby kogoś uszczęśliwić.

LA STRADA FUNDACJA
28114020620000275584001036
PL28114020620000275584001036
BREXPLPWXXX

Bądź na bieżąco: https://www.facebook.com/Fundacja.La.Strada/


Zobacz także

Tętniak mózgu. Sygnały ostrzegawcze, których nie wolno bagatelizować

Nie czekaj na starość, zadbaj o swoje stawy już dziś

Wszystko, czego nie wiecie o diecie rocznego dziecka. Obalamy mity!