Dieta Zdrowie

Spirulina – detoks i wsparcie organizmu w jednym. W czym tkwi sekret jej działania?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
5 listopada 2021
Spirulina
Fot. iStock
 

Spirulina to nazwa algi, która od pewnego czasu robi furorę jako superfood. Jest ona bogata w składniki odżywcze, doskonale wpływa na organizm, i z tego powodu stała się ważnych elementem diety osób dbających o zdrowie. Warto wiedzieć, w czym tkwi potencjał spiruliny i jak z niego korzystać, by wzmocnić odporność i zadbać o zdrowie.

Spirulina to sproszkowane mikroskopijne algi słodkowodne, o charakterystycznym zielononiebieskim kolorze. Ich zielone zabarwienie wynika z obecności chlorofilu, natomiast niebieski pochodzi od pigmentu o nazwie fikocyjanina. Porastają one wody jezior środkowej i południowej części Afryki i Ameryki. By pozyskiwać je do celów handlowych, założono specjalne hodowle. Po odpowiednim przygotowaniu spirulina sprzedawana jest w formie proszku i kapsułek, jako wartościowy suplement zdrowej diety.

Spirulina

Fot. iStock/Spirulina

Co zawiera spirulina?

O wartości odżywczej i prozdrowotnej spiruliny przesądzają substancje, które można w niej znaleźć. Algi te są bogate w łatwo przyswajalne i kompletne białko (65-71%). Zawiera ono łącznie 18 aminokwasów, w tym 8 aminokwasów niezbędnych dla organizmu człowieka. Ponieważ ściana komórkowa spiruliny nie posiada celulozy, jest łatwostrawna, więc pozwala na skuteczne i szybkie wchłaniane ich przez organizm.

Spirulina jest źródłem witamin takich jak: witaminy A (beta-karoten), B1, B2, B6, B12, E oraz K. Jest źródłem pierwiastków, w tym selenu, cynku, manganu, łatwo przyswajalnego żelaza oraz siarki niezbędnej dla dobrej kondycji skóry i włosów. Zawiera niezbędne kwasy tłuszczowe, jak Omega-3, i kwas gamma-linolenowy(GLA) o właściwościach przeciwzapalnych i regulujących gospodarkę hormonalną. Kwas GLA to substancja, której głównym źródłem jest mleko matki, stąd też spirulina, ponieważ zawiera jego duże ilości, nazywana jest mlekiem Matki Ziemi.

Spirulina jest również źródłem przeciwutleniaczy: 

  • zeaksyny — poprawia wzrok;
  • dysmutazy ponadtlenkowej (SOD) — jest to enzym metaboliczny i przeciwutleniający;
  • fikocyjaniny — bierze udział w tworzeniu komórek macierzystych, wpływa na pracę mózgu;
  • chlorofilu — wspiera wytwarzanie i oczyszczanie krwi.

Zawiera również działające przeciwzapalnie polisacharydy, które wpływają na wzmacnianie i uelastycznianie tkanek, a zwłaszcza tkanki łącznej. O jej obecność w diecie powinny zadbać przede wszystkim sportowcy i osoby starsze.

Spirulina

Fot. iStock/Spirulina

Spirulina — właściwości dla zdrowia

Dodaje sił witalnych

Spirulina dodaje też sił witalnych, dobrze wpływa na kondycję i psychiczną i fizyczną, co jest ważne w okresach osłabienia organizmu, np. po chorobach. Jest to efekt obecności w spirulinie witamin i licznych enzymów.

Spirulina obniża ciśnienie krwi

Dzięki fikocyjaninie spirulina wpływa na regulacje ciśnienia krwi. Wg japońskich naukowców spożywanie spiruliny chroni przed ryzykiem  rozwoju chorób sercowo-naczyniowych, oraz cukrzycy.

Chroni przed udarem i miażdżycą

Spirulina wpływa na zwiększenie przepustowości naczyń, przez co może zapobiegać rozwojowi miażdżycy i wystąpieniu udaru mózgu. Badania pokazują, że regularne sięganie po spirulinę może cofnąć istniejące już szkody związane z nieprawidłową, bogatą w cholesterol dietą. Może redukować błonę wytworzoną przez cholesterol wewnątrz aorty od 33% do 48%, co stanowi ważne wsparcie dla zdrowia.

Spirulina wspiera odporność

Badacze z University of Maryland Medical Center, dzięki przeprowadzonym badaniom na zwierzętach wykazali, że spirulina zwiększa produkcję komórek układu odpornościowego, przeciwciał, oraz białek (cytokin) walczących z infekcją. Duża ilość antyoksydantów obecnych w algach wpływa na ochronę komórek przed uszkodzeniami i przedwczesnym starzeniem się, co jest wartościowym wsparciem dla diety zapobiegającej nowotworom. Lepsze zabezpieczenie organizmu przed szkodliwymi mikroorganizmami i wirusami pozwala lepiej radzić sobie z wirusami grypy i opryszczki.

Pomaga schudnąć

Spirulina dzięki obecności fenyloalaniny, wpływa na ograniczenie apetytu i przyspiesza utratę tkanki tłuszczowej. Obecność błonnika ogranicza wchłanianie tłuszczów i nadmiaru cukrów, reguluje poziom glukozy we krwi oraz obniża poziom cholesterolu. Algi te pobudzają również przemianę materii, co wspiera proces utraty wagi.

Spirulina

Fot. iStock/Spirulina

Spirulina detoksykuje organizm 

Przeprowadzono badanie, w którego trakcie 24 pacjentom z przewlekłym zatruciem arsenu podano dwa razy na dobę spirulinę (250 mg) i cynk (2 mg), a kolejnym 17 chorym jedynie placebo. Wyniki badania pokazały, że wykazały, że połączenie spiruliny i cynku wpłynęło na aż 47% spadek arsenu w organizmie. Spirulina działa detoksykująco, wspiera regenerację wątroby na skutek złej diety, alkoholizmu, czy zażywania szkodliwych używek i leków. Substancje obecne w spirulinie chronią nerki przed negatywnym działaniem silnych leków.

Przyjmowanie spiruliny poprzez blokowanie uwalniania histaminy zmniejsza stan zapalny przy alergicznym nieżycie nosa. Dzięki zwiększeniu wytwarzania ilości czerwonych krwinek odgrywa rolę w zwalczaniu anemii (niedokrwistości).

Jak stosować spirulinę?

Spirulina dostępna jest w postaci tabletek  lub proszku. Ten suplement diety należy stosować zgodnie z zaleceniem producenta. Tabletki należy połknąć, natomiast spirulinę w proszku można rozpuścić w szklance ciepłej wody lub dodać do zielonego smoothie. Ważne przy tym, by produkt pochodził ze sprawdzonego źródła, aby uniknąć spożywania zanieczyszczonych, toksycznych alg. Zatrucie nimi może skutkować bólami brzucha, mdłościami, wymiotami, odwodnieniem, a nawet wstrząsem anafilaktycznym.

Po spirulinę nie powinny samodzielnie sięgać kobiety ciężarne i karmiące piersią, nie należy podawać ich także dzieciom bez konsultacji z pediatrą. Nie powinny jej spożywać również chorzy na fenyloketonurię, osoby cierpiące na choroby autoimmunologiczne oraz przyjmujące leki zwiększające krzepliwość krwi i immunosupresyjne.


źródło: dietetycy.org.pl , www.medonet.pl 

 


Dieta Zdrowie

Włókniaki – czym charakteryzują się te zmiany i czy trzeba je usuwać?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
5 listopada 2021
Włókniaki
Fot. iStock
 

Włókniaki to charakterystyczne zmiany skórne, przypominające odstające pofałdowane wyrostki. Zazwyczaj za decyzją o ich usunięciu stoją względy estetyczne, ponieważ nie zagrażają one zdrowiu. Istnieje kilka bezpiecznych metod usuwających te zmiany, Co warto wiedzieć o włókniakach?

Czym są włókniaki?

Włókniaki są często spotykanymi zmianami niezłośliwymi wywodzącymi się z tkanki łącznej. Tworzą się z nadmiernie namnożonych fibroblastów, które gromadzą się w wybranym fragmencie skóry. Pojawiać się mogą w każdym wieku. Zazwyczaj ich średnica nie przekracza 2 mm, ale bywa, że sięga nawet 5 cm. Włókniaki mogą niepokoić, jednak nie powodują przerzutów i nie zagrażają zdrowiu. Ich obecności nie towarzyszą żadne dolegliwości.

Włókniaki

Fot. iStock/Włókniaki miękkie

Włókniaki dzielą się na dwa główne typy:

  • włókniaki miękkie — tworzą się na skórze, jako zazwyczaj małe, często pofałdowane narośla o kolorze skóry lub nieco ciemniejszym od niej. Mogą pojawić się na całym ciele, ale najczęściej tworzą się na boku szyi, na karku, na powiekach, w okolicach pach, pachwin. Zazwyczaj nie przekraczają wielkości 1 cm;
  • włókniaki twarde, czyli podskórne, są zazwyczaj gładkie, ruchome w stosunku do podłoża, wyczuwalne pod palcami. Można je dostrzec jako wybarwioną (od czerwonego do ciemnobrązowego) i uniesioną skórę. Najczęściej tworzą się na kończynach. Ich powstawaniu sprzyja starszy wiek. Ważne jest przy tym, by włókniaki twarde o ciemnym zabarwieniu pokazać dermatologowi, ze względu na możliwość pomylenia tych zmian z czerniakiem złośliwym. Na szczęście w większości przypadków zmiany okazują się niegroźnymi włókniakami.

Przyczyny tworzenia się włókniaków

Włókniaki miękkie mają charakter wrodzony, choć istnieją pewne okoliczności, które mogą powodować tworzenie się włókniaków. Zaliczamy do nich: zaburzenia gospodarki hormonalnej, cukrzycę, otyłość i ciążę. Podejrzewa się również, że podrażnienia mechaniczne (np. zadrapania) mogą zwiększać ryzyko tworzenia się włókniaków, podobnie jak ukąszenia owadów oraz zapalenie mieszków włosowych. Również pacjenci zakażeni wirusem HIV, oraz chorzy przyjmujący leki immunosupresyjne, częściej od innych osób zauważają u siebie włókniaki.

Włókniaki

Fot. iStock/Włókniaki

Jak bezpiecznie usunąć włókniaki?

Włókniaki mogą niepokoić, ponieważ nie wykazują tendencji do samoistnego ustępowania. Ale nie powodują również przerzutów i nie zagrażają zdrowiu, stąd też decyzja o ich usunięciu zapada zazwyczaj ze względów kosmetycznych. Zaleca się także usuwanie włókniaków w przypadku, gdy podlegają one stałemu drażnieniu przez element bielizny, np. w pachwinie lub na karku. Przed tym jednak konieczna jest konsultacja z lekarzem specjalistą, który potwierdzi, że mamy do czynienia z włókniakiem miękkim, a nie innym tworem. Zmiany trzeba pokazać lekarzowi także wtedy, gdy włókniaki:

  • powiększają się; 
  • zmieniają kolor;
  • uległy urazowi; 
  • krwawią.

Wycięcie chirurgiczne włókniaków

Stosuje się je w znieczuleniu miejscowym, aby usunąć ze skóry duże włókniaki. W zależności od wielkości usuniętych zmian mogą zostać założone szwy. Ta metoda umożliwia pozyskanie materiału do badania histopatologicznego, które pozwala wykluczyć ewentualne złośliwe zmiany. Okres rekonwalescencji po wycięciu chirurgicznym wynosi ok. 1 tygodnia.

Kriochirurgia na włókniaki 

Kriochirurgia to zabiegi polegające na wymrażaniu zmian skórnych, w tym włókniaków, przy pomocy ciekłego azotu o temperaturze ok. -140 stopni. Zabieg jest krótki i bezbolesny, a także skuteczny. Zmiana jest wymrażana i odpada po 10 dniach od zabiegu. Krioterapia jest alternatywą dla chirurgicznego nacięcia skóry. Z tego rozwiązania mogą korzystać także kobiety ciężarne oraz dzieci.

Elektrokoagulacja

Podczas tego zabiegu stosowany jest prąd zmienny o dużej częstotliwości, który prowadzi do uszkodzenia białek obecnych w tkance. Elektrokoagulacja trwa od kilku do kilkunastu minut i może powodować ból, niewielkie krwawienie i tworzenie się strupka. Przykre doznania bólowe można ominąć dzięki zastosowaniu znieczulenia miejscowego. Czas gojenia się miejsca po elektrokoagulacji waha się od kilku dni do trzech tygodni.

Włókniaki

Fot. iStock/Włókniaki

Radiofrekwencja

Zastosowaniem fal radiowych to nowoczesna metoda, polecana do usunięcia włókniaków miękkich. Promieniowanie elektromagnetyczne o zakresie fal radiowych wywołuje efekt termiczny w tkance. Żele chłodzące skórę chronią ją przed negatywnym wpływem temperatury.

Laser CO2 (laser frakcyjny) na włókniaki

To metoda często stosowana do usuwania znamion skórnych, do których jest pewność, że nie są zmianami złośliwymi. Użycie lasera prowadzi do usunięcia zmiany skórnej przez jej odparowanie wiązką promieni laserowych. Metoda jest bezkrwawa, ale w miejscu pracy lasera powstaje strup. Cały okres gojenia wynosi 3-4 tygodni.


źródło: www.medonet.pl, www.kliniki.pl 

Dieta Zdrowie

Ola Żebrowska w kampanii YES. Nic tak nie szokuje, jak karmiąca piersią kobieta. Co jest z nami, ludzie?

Redakcja
Redakcja
5 listopada 2021

Jesteśmy w pięknej galerii sztuki. W industrialnym wnętrzu doskonale prezentuje się kolorowy obraz. Widzimy grupki ludzi. Rozmawiają. Na ławeczce siedzi kobieta. Blondynka w dizajnerskim żakiecie – widzimy jej plecy. Wtedy kamera zaczyna ją filmować od przodu. Okazuje się, że kobieta przysiadła, żeby nakarmić dziecko piersią. To Ola Żebrowska – osoba, która mówi o tym dużo, chyba najwięcej, jeśli patrzeć na znane osoby. Co dalej? 

Dalej widzimy tych eleganckich ludzi, którzy rozmawiają, jak wcześniej. Ale już wiemy o czym. Szepczą o karmiącej piersią w miejscu publicznym. Przewracają oczami, fukają, wydymają usta.

Ale to nie koniec. W kolejnych ujęciach pojawiają się inne kobiety – szykująca się do wyjścia kobieta po mastektomii. Skąd to wiemy? Ma kreację, odsłaniającą bliznę po operacji. Widzimy świąteczny wieczór i dzieci, czekające na babcię. Babcia okazuje się superstylową kobietą, która na wejściu chwali się wszystkim tatuażem na dekolcie. W kolejnym ujęciu piękna blondynka w seksownym body idzie dumnie ulicami miasta. Ach, zapomniałabym! Ona jest plus size! Czy patrzą? Oczywiście, że patrzą. Sekwencję wspaniałych kobiet kończą dwie młode dziewczyny bawiące się jak dzieciaki w centrum rozrywki. Całują się namiętnie.

Tyle kobiet, tyle różnic, wszystkie wspaniałe i pięknie pokazane.

I wiecie co? Pojawiła się informacja o tym, że jedna ze stacji zażyczyła sobie ocenzurowania tego spotu. Kogo trzeba wyciąć? Matkę, karmiącą piersią,parę lesbijek i kobietę z blizną po mastektomii. 

„Telewizja Polska otrzymała zestaw spotów reklamowych marki YES z prośbą o wstępną kolaudację. Zgodnie z powszechnie stosowaną praktyką na rynku, TVP przekazało swoją opinię. Sugestie te wynikały z troski o odczucia widzów, którzy wielokrotnie wyrażali swoje opinie na temat treści filmów reklamowych w kierowanych do Spółki skargach. Kampania nie została przez markę YES zlecona, przez co nie miała miejsca odmowa emisji spotów przez Telewizję Polską” — przekazuje Onetowi Centrum Informacji TVP.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Aleksandra Żebrowska (@olazebrowska)

Żyjemy w świecie, w którym my kobiety ciągle słyszymy NIE. Słyszymy NIE, kiedy chcemy definiować kobiecość na nowo. Kiedy jesteśmy odważne i silne, i kiedy wychodzimy poza schemat. NIE, kiedy jesteśmy w czymś lepsze. NIE, kiedy przejmujemy kontrolę i kiedy robimy coś, co dla mężczyzn jest naturalne. Ale nie dla nas. NIE, kiedy chcemy równego traktowania w każdej dziedzinie: w pracy, w domu i życiu społecznym. Kiedy prosimy o coś, o co nie powinnyśmy prosić. Słyszałyśmy już wystarczająco dużo NIE. Najwyższy czas, by razem stworzyć świat pełen kobiecej siły, który w zamian powie nam TAK. TAK dla silnych, niezależnych i odważnych kobiet. Dla tych, które chcą takie być w każdej dziedzinie życia. Nieważne gdzie, nieważne kiedy. TAK dla kobiecej wrażliwości i kobiecych emocji. Dla tych, które czerpią moc z tego, co inni uznają za słabość. TAK dla blisko 4 miliardów kobiet na całym świecie – czytamy w opisie pod spotem reklamowym na YouTube.

I wiecie co? No serio, z ust nam to wyjęto. Dość tego! Dość wstydzenia się swojego ciała, dość oglądania się na innych.

Piszemy dziś o tym, że kobiety coraz częściej rezygnują z farbowania włosów. Przykład idzie do gwiazd wielkiego ekranu, reżyserek, modelek, pisarek. I znów – chóry oburzonych KOBIET krzyczą o zaniedbaniu! Że co to ma być! Że jak śmie się tak ludziom pokazywać. Naprawdę? Naprawdę?! Same sobie to robimy? Powrót do naturalności, odwaga do pokazywania blizn, czy w końcu do niewstydzenia się tego, kogo kochamy to nie jest moda. To nie jest trend, lans czy co tam jeszcze wymyślicie. To jest nasze prawo. To jest nasz obowiązek. I to jesteśmy my. I takie musimy być. Bo tylko wtedy jesteśmy tą nieszczęsną, wyświechtaną najlepszą wersją siebie. Zrozummy to w końcu.

A kobieta karmiąca piersią… No już naprawdę słów brakuje, żeby komentować głosy oburzonych tym widokiem.

W reklamie „Jestem Kobietą” udział wzięły Aleksandra Żebrowska, olimpijka Katarzyna Zillmann ze swoją dziewczyną Julią Walczak, Aleksandra Wiederek-Barańska, odpowiedzialna za rozpowszechnianie profilaktyki raka piersi i dwie modelki: Christina Flagmeier, która rozpoczęła karierę w wieku 74 lat oraz Bogna Golec. modelka plus size.

 

 

aa

aa


Zobacz także

endometrioza

TOP 10 pytań z internetu o endometriozę – odpowiadają eksperci

Jak stosować leki przeciwbólowe – Pyralgina

Moje życie z HASHIMOTO i SIBO…

Moje życie z HASHIMOTO i SIBO…