Zdrowie

Serotonina – co się dzieje z twoim ciałem, gdy zaczyna brakować „hormonu szczęścia”?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 listopada 2021
Serotonina
Fot. iStock
 

Serotonina to osławiony hormon szczęścia, który pełni kilka istotnych funkcji w organizmie. Jego niedobór odbija się szczególnie na samopoczuciu, powodując niepokój, lęki, a nawet i depresję. Czym jest serotonina, jakie funkcje pełni, i co możemy zrobić, by zapewnić sobie jej prawidłowy poziom w organizmie?

Czym jest serotonina?

Serotonina (5-hydroksytryptamina, 5-HT) uznawana jest jednocześnie za neuroprzekaźnik i hormon tkankowy. Powstaje on w wyniku przemian tryptofanu, będącego aminokwasem egzogenny, który dostarczamy do organizmu wyłącznie w formie pożywienia. Została ona odkryta w 1935 roku, ale dopiero rok 1948 uznaje się za datę stwierdzenia obecności serotoniny w surowicy krwi.

Mimo że serotonina, zwana potocznie hormonem szczęścia, kojarzy się głównie z układem nerwowym, to nie tam znajdziemy największe jej ilości. Wytwarzanie serotoniny odbywa się głównie (aż w 90%) w błonie śluzowej jelit. W mniejszej ilości serotonina wytwarzana jest w szyszynce, jądrach szwu mózgu, trombocytach (płytki krwi).

Serotonina

Fot. iStock

Do czego potrzebna jest serotonina?

Główną funkcją serotoniny jest uczestnictwo w przesyłaniu impulsów pomiędzy poszczególnymi komórkami nerwowymi, poprawia również koncentrację i pamięć. Wpływa na prawidłowy przebieg cyklu snu i czuwania, reguluje apetyt. Poza tym:

Serotonina poprawia nastrój

Nie bez przyczyny określana jest ona mianem hormonu szczęścia. Różne badania wykazały, że ten neuroprzekaźnik związany jest z odczuwaniem radości, a jej niedobór może mieć związek z pojawieniem się niepokoju i lęku.

Bierze udział w czynnościach układu pokarmowego 

Serotonina wydzielana jest głównie w jelitach, może wpływać na przyspieszenie motoryki przewodu pokarmowego. Gdy zachodzi taka potrzeba może prowokować biegunkę i wymioty, co ułatwia pozbycie się z organizmu szkodliwych substancji lub chorobotwórczych drobnoustrojów.

Wspiera proces krzepnięcia krwi

W przypadku przerwania ciągłości tkanek i utworzenia się rany, serotonina wpływa na obkurczenie naczyń krwionośnych. To ogranicza utratę krwi i sprzyja zabliźnianiu rany.

Niedobór serotoniny. Co się dzieje z ciałem, gdy brakuje hormonu szczęścia? 

Następuje pogorszenie nastroju

Niedobór serotoniny negatywnie pływa na samopoczucie. Do najbardziej znanych i dokuczliwych skutków niedoboru serotoniny są zaburzenia nastroju, odczuwanie niepokoju, drażliwości, obniżona samoocena, oraz depresja. Może powodować także napady agresji. Serotonina jest neuroprzekaźnikiem, czyli substancją chemiczną przekazującą sygnały między neuronem a komórką. Z tego powodu w leczeniu depresji stosuje się m.in. leki z grupy inhibitorów MAO oraz z grupy SSRI, których działanie polega głównie na blokowaniu wychwytu zwrotnego serotoniny. Niedobór serotoniny wpływa również na pogorszenie pamięci i oraz koncentracji.

Serotonina

Fot. iStock

Zwiększenie chęci na podjadanie

Niedobór serotoniny prowadzi nie tylko do pogorszenia nastroju, ale także wpływa na zwiększenie apetytu, a co za tym idzie, trudną do pokonania chęć na podjadanie. Podjadanie słodyczy powoduje zwiększenie poziomu serotoniny w organizmie, co szybko wpływa na poprawę humoru. Niestety, zbyt częste sięganie po dodatkowe kalorie może się zemścić na sylwetce.

Utrudnione zasypianie

Osoby cierpiące na niedobór serotoniny skarżą się często na trudności z zasypianiem i wstawaniem. Serotonina odgrywa ważną rolę dla prawidłowego działania naszego wewnętrznego zegara biologicznego, ponieważ może ona ulegać przekształceniu do melatoniny. Poziom serotoniny obniża się w nocy, a rośnie w ciągu dnia. Badania wykazały, że łagodzi ona fazę snu REM i po przebudzeniu podnosi poziom noradrenaliny, która z kolei mobilizuje mózg i ciało do działania. Najpewniej uwalnianie odpowiednich ilości serotoniny dobrze wpływa na regenerujący organizm sen.

Jak zwiększyć poziom serotoniny w organizmie?

Można zapobiec sytuacji, w której dochodzi do niedoboru serotoniny we krwi. Duże znaczenie ma aktywność fizyczna, oraz czasu poświęcona poświęcony na odpoczynek i na sen. Pomocna może się okazać ekspozycja na światło słoneczne. Jeśli akurat pora roku temu nie sprzyja, można zastosować terapię światłem wykorzystywaną w leczeniu depresji sezonowej.

Serotonina

Fot. iStock

Serotonina a dieta:

Duże znaczenie dla właściwego poziomu serotoniny ma odpowiednia dieta bogata w tryptofan. Szczególnie polecane są produkty takie jak:

W przypadku potwierdzonego badaniami niedoboru serotoniny lekarz może zalecić stosowanie leków z grupy inhibitorów MAO oraz z grupy SSRI. Leki te blokują one wychwyt zwrotny serotoniny. Należy pamiętać, że przyjmować je można wyłącznie pod ścisłą kontrolą lekarza i według jego zaleceń.

Zespół serotoninowy 

Nie tylko zbyt niski poziom serotoniny szkodzi. Zbyt wysoki również zaburza prawidłowe funkcjonowanie organizmu. W efekcie pojawiają się zaburzenia pracy jelit, może dojść do rozwoju poważnych schorzeń takich jak zespół jelita drażliwego i stanów zapalnych jelit.

Nadmiar serotoniny może prowadzić do niebezpiecznej sytuacji określanej mianem zespołu serotoninowego. W jego następstwie pojawiają się niepokojące objawy takie jak: halucynacje, rozszerzenie źrenic, drgawki, usztywnienie mięśni, uczucie niepokoju, galopujące myśli, biegunka, wymioty. Zespół serotoninowy może pojawić się na skutek jednoczesnego stosowania różnych leków podnoszących poziom serotoniny w organizmie. Ponadto zbyt wysoki poziom serotoniny może świadczyć o rozwoju nowotworów neuroendokrynnych.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl, hellozdrowie.pl

Zdrowie

Jak książki mogą wspierać rozwój dziecięcych zmysłów?

Redakcja
Redakcja
4 listopada 2021
 

Czytanie dziecku to dla wielu osób zwyczajna, codzienna czynność. To jednak moment pełen magii, więziotwórczy, chwila, w której dzieci czują się bezpiecznie. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele możemy dać naszym dzieciom, wybierając dla nich odpowiednie książki i poświęcając czas na wspólne czytanie. Mamy szansę wpływać na ich harmonijny rozwój, oddziałując na wszystkie dziecięce zmysły, sprawiając, że czytanie stanie się dla dzieci świetną zabawą i niezapomnianą przygodą!

Po pierwsze: słuch

Słuch jest na pewno pierwszym zmysłem, który przyjdzie nam do głowy, kiedy pomyślimy o książkach. Wszak dzieci bardzo uważnie słuchają naszego głosu, kiedy im czytamy. Uczą się rozpoznawać kolejne wyrazy, interpretować naszą intonację. Jednak współczesne książki mogą zaoferować dzieciom dużo więcej!

Mali czytelnicy i czytelniczki są wymagającymi odbiorcami. Dorastają w świecie wszechobecnych ekranów i nowoczesnych technologii. Oglądają animowane superprodukcje.
Mają dostęp do najnowszych książek dla dzieci z całego świata. Jednocześnie rodzice i dziadkowie chętnie kupują im zbiory klasycznych baśni, nie wyobrażając sobie, żeby ich
pociechy nie znały opowieści o Czerwonym Kapturku czy Aladynie, które są przecież elementem naszego dziedzictwa kulturowego. Czy historie sprzed ponad 400 czy nawet
tysiąca lat mogą zainteresować współczesne dzieci? Wydawnictwo HarperKids znalazło na to sposób. I tu wracamy do zmysłu słuchu! Seria „Bajek dźwiękowych” to nowatorska pozycja na polskim rynku.

Każda z pięciu książek zawiera znaną i lubianą bajkę i 16 dźwiękowych modułów, stworzonych przez aktorów i muzyków z wykorzystaniem prawdziwych instrumentów. W trakcie lektury dziecko odtwarza dźwięki, dotykając kartki. Teksty bajek przetłumaczyli najlepsi polscy autorzy i autorki literatury dziecięcej. Za ilustracje odpowiada plejada francuskich rysowników. Taka lektura to niemal radiowe słuchowisko, przy którym można tańczyć, śpiewać, nucić. Dzięki wysokiej jakości dźwięków i melodii pomaga rozwijać
zmysł muzyczny u dzieci. To idealna propozycja dla dzieci, którym trudno usiedzieć w miejscu w trakcie lektury. Co ważne, strony są miękkie, więc książki są lekkie i poręczne, a przy tym nie sprawiają wrażenia książek „dla maluchów” – chętnie sięgną po nie starsze przedszkolaki, a nawet dzieci zaczynające czytać samodzielnie.

Po drugie: wzrok

Nikogo nie trzeba przekonywać, że książki wpływają również na dziecięcy zmysł wzroku. Dobrze dobrane ilustracje w pierwszych latach życia dziecka wspaniale je stymulują. W
przypadku starszych dzieci wpływają na zmysł estetyki, są pierwszym kontaktem ze sztuką, pokazują, jak w różny sposób można interpretować te same motywy literackie. To świetne
ćwiczenie wrażliwości. O czym pamiętać, wybierając książki dla dzieci? Dla najmłodszych najlepiej sprawdzą się te, w których rysunki umieszczono na białym tle, kolory są nasycone, a realistycznych elementów na stronie jest niewiele. Te warunki spełnia wiele pozycji z serii „Akademia Mądrego Dziecka”, na przykład książeczki „Pierwsze puzzle”, dzięki którym dzieci poznają nazwy zwierząt, przedmiotów i kolorów. Dodatkowo część ilustracji dzieci mogą wyjąć z książki! To duże elementy puzzli, które ułożone tworzą pociąg czy Arkę Noego. Pojawia się dodatkowy bodziec, który wprowadza do lektury element rozwojowej zabawy. I tak przechodzimy do kolejnego zmysłu.

Po trzecie: dotyk

Żeby poradzić sobie z oddzieleniem tekturowego puzzla od reszty strony i dopasowaniem do siebie kilku kawałków układanki, dziecko musi chwycić, odpowiednio dopasować nacisk. To doskonałe ćwiczenie zmysłu dotyku i małej motoryki. Podobne efekty osiągniemy, podsuwając maluchom książki z ruchomymi obrazkami. Na przykład nowe tekturowe książeczki z serii „Dolina Muminków” ze ślicznymi ilustracjami z filmu animowanego, który powstał na podstawie twórczości Tove Jansson. Dzięki przesuwanym elementom dzieci nie tylko ćwiczą paluszki. Mogą też współtworzyć fabułę książki. Sprawiają, że Muminek i Panna Migotka unoszą się na obłoczku, Mała Mi wyskakuje z koszyka, a Ryjek wystawia pyszczek z namiotu Włóczykija. Bohaterowie i bohaterki kreskówek zachęcą do sięgnięcia po książki również nieco starsze dzieci. „Książki z otwieranymi okienkami” o przygodach Maszy, Binga, Lokomotywy Tomka czy Misia Paddingtona mają uwielbiane przez dzieci ukryte klapki z niespodziankami,
których otwarcie wymaga już trochę większej precyzji niż poruszenie suwakiem.

Po czwarte i po piąte: zapach i smak

Wielu z nas zapach nowej książki dobrze się kojarzy. Jednak nie chcę przekonywać, że maluchy zachwyci woń świeżej farby drukarskiej. Jak więc książki mogą wpływać na zmysł
powonienia? Czy kojarzycie katalogi kosmetyków, w których, pocierając stronę, możecie sprawdzić, jak pachną perfumy? W serii „Moja pachnąca książeczka z kolorami”
zastosowano tę samą technologię, dbając przy tym o to, żeby kapsułki zapachowe były bezpieczne dla dzieci i dla środowiska. W otwieranych okienkach kryją się pachnące zdjęcia
warzyw, owoców, kwiatów, przypraw z całego świata, a nawet pieczonego kurczaka i morskiej fali. Oprócz zdjęć w środku dzieci znajdą również wesołe, choć jednocześnie realistyczne ilustracje z podpisami. Są na nich mniej i bardziej znane produkty żywnościowe, zwierzęta, a także przedmioty towarzyszące dzieciom na co dzień czy bohaterowie ulubionych bajek. Kluczem do ich pogrupowania jest kolor.

Czy teraz czekacie na to, aż napiszę o książce do zjedzenia? Spokojnie! Okazuje się, że to właśnie lektura „Moich pachnących książeczek z kolorami” może stać się dla dziecka zachętą
do poznawania nowych smaków. Tak było z moim synkiem, który, wąchając kolejne strony, poprosił, żeby dać mu spróbować nieznanych wcześniej owoców. W końcu ważną składową smaku jest przecież zapach! Te książki pozwalają na wiele kreatywnych zabaw z prawdziwymi produktami, które mają również swoją fakturę i kolor. Okazuje się, że czytanie może zamienić się w fascynującą multisensoryczną zabawę!

Emka Kowalska, obibooki.pl


Zdrowie

Dobre wieści w sprawie bonu turystycznego!

Redakcja
Redakcja
4 listopada 2021
fot. whitelook/iStock

Polski Bon Turystyczny cieszy się dużą popularnością. Wg oficjalnych danych, skorzystało z niego już aż 7 mln dzieci. Jak informuje Ministerstwo Rozwoju i Turystyki – dodatkowy bon na niepełnosprawne dziecko aktywowało aż 171 tys. rodzin. Dziś już wiemy, że bonem turystycznym będzie można zapłacić za hotel czy atrakcje dla dzieci również w 2022 roku.

Rząd przyjął właśnie projekt ustawy, w której zapisano możliwość wydłużenia terminu ważności bonu turystycznego. Pierwotnie ostatecznym terminem miał koniec marca 2022 roku. Termin ten zostanie wydłużony do 30 września 2022, a więc obejmie również okres przyszłorocznych wakacji.

Jak działa bon, gdzie można go wykorzystać?

Bon turystyczny to nowa forma wsparcia dla polskich rodzin w sytuacji osłabienia gospodarki przez pandemię COVID-19. Wynosi jednorazowo 500 zł na każde dziecko do 18 r. życia oraz jedno dodatkowe świadczenie w formie uzupełnienia bonu, w wysokości 500 zł dla dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności .
Za pomocą bonu można dokonać płatności za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne realizowane przez przedsiębiorcę turystycznego lub organizację pożytku publicznego na terenie kraju.

Bon można wykorzystać do opłacenia m.in.: pobytu w hotelu, pensjonacie, gospodarstwie agroturystycznym, czy na kolonii lub obozie harcerskim, a także obozie sportowym lub rekreacyjnym.

Bon  przeznaczony jest dla rodzin z co najmniej jednym dzieckiem oraz rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi. Bony przysługują niezależnie od poziomu dochodów, tak jak w przypadku Programu 500 Plus.

Dopłatę do wakacji lub ferii zimowych otrzyma prawie 2,4 mln rodzin. 1,9 mln rodzin, czyli blisko 80 proc., ma dwoje lub więcej dzieci, więc otrzyma świadczenie w wysokości 1000 zł i więcej. W sumie z programu będzie mogło skorzystać ponad 6 mln dzieci.

Bon można wykorzystać w Polsce.  Katalog bazy turystycznej, która pozwala na skorzystanie z bonu, jest dostępny na stronie https://bonturystyczny.polska.travel/lista-podmiotow. Przygotowanie listy koordynuje Polska Organizacja Turystyczna: https://www.pot.gov.pl/pl


Zobacz także

Hipoterapia - co to jest, zalety, przeciwwskazania

Hipoterapia – dlaczego jest tak ważna? Zalety hipoterapii

Prysznic, herbata, drzemka – tego nie rób po jedzeniu!

5 rodzajów aktywności fizycznej, które zbawiennie wpływają na seks