Zdrowie

Paraliż senny. Czy kiedykolwiek śniłaś o tym, że nie możesz się poruszyć?

Redakcja
Redakcja
12 czerwca 2019
Fot. Istock/Geber86
 

Paraliż senny jest dziwnym i dość nieprzyjemnym zjawiskiem. Nie możesz się poruszyć, nic powiedzieć, jednak jesteś świadoma tego, co dzieje się wokół. Dzieje się tak wtedy, gdy twój mózg jest obudzony, ale ciało jeszcze (lub już) nie. Na szczęście to stosunkowo częste zjawisko nie powoduje żadnych szkód fizycznych. Paraliż senny występuje w jednym z dwóch etapów snu- „hipnagogicznym” albo „hipnopompicznym”. Hipnagogiczny paraliż senny pojawia się przed zaśnięciem, podczas gdy hipnopompiczny paraliż senny występuje wtedy, gdy wybudzasz się z fazy snu zwanej REM.

Gdy zasypiamy, nasze ciało relaksuje się, a umysł staje się coraz mniej świadomy. Jednakże, gdy następuje paraliż hipnagogiczny, umysł pozostaje świadomy, podczas gdy ciało osiąga mimowolny stan relaksu. Osoba uświadamia sobie, że nie jest w stanie się poruszyć pomimo wysiłków, co często prowadzi do ataku paniki.

Kto jest narażony na zjawisko paraliżu sennego

Badania wykazują, że doświadczenie to regularnie odczuwa aż ok 8% populacji. Osoby z zaburzeniami psychicznymi, takimi jak lęk i depresja, są bardziej podatne na częste epizody paraliżu sennego. Osoby dotknięte bezdechem sennym; ludzie przyjmujący określone rodzaje leków, a także osoby z deficytem snu mogą doświadczać częstszych epizodów paraliżu sennego.

Oto pełna lista czynników ryzyka:

  • Brak snu
  • Częste zmiany w harmonogramie snu
  • „Trudne” stany psychiczne, takie jak stres lub choroba afektywna dwubiegunowa
  • Spanie na plecach
  • Problemy ze snem, takie jak narkolepsja lub nocne skurcze nóg
  • Niektóre rodzaje leków
  • Nadużywanie substancji

Jakie są objawy?

W większości przypadków osoby, które doświadczają paraliżu sennego, nie mogą poruszać się ani mówić – stan ten trwa od kilku sekund do kilku minut. Paraliż zwykle pojawia się w początkowych etapach zasypiania i prawie natychmiast po przebudzeniu. Wiemy, co dzieje się wokół, ale nie możemy w żaden sposób zareagować, ani wpłynąć na ciało by się obudziło.

Podczas gdy paraliż senny często nie wymaga żadnego leczenia, lekarz może zalecić zbadanie innych obszarów dotyczących twojego zdrowia.  Jeśli problemy utrzymują się lub nasilają, powinien skierować cię do specjalisty od snu.


Na podstawie: powerofpositivity.com


Zdrowie

Dlaczego warto pić sok z korniszonów? Oto siedem ważnych korzyści

Redakcja
Redakcja
12 czerwca 2019
Dlaczego warto pić sok z korniszonów? Oto siedem ważnych korzyści
Fot. iStock / kajakiki – Dlaczego warto pić sok z korniszonów? Oto siedem ważnych korzyści
 

Chyba wszyscy uwielbiają korniszony. A jeśli ktoś się wyłamuje, to niech przyjmie moje kondolencje dla jego krnąbrnych kubków smakowych, które nie potrafią docenić korniszonów. No właśnie korniszony jemy, a co robimy z wodą po nich? Najczęściej wylewamy. I tak jak chętnie pijemy wodę po ogórkach kiszonych czy kiszonej kapuście, tak nie doceniamy soku z korniszonów. Dlaczego warto pić sok z korniszonów?

Dlaczego warto pić sok z korniszonów i to najlepiej jak najszybciej?

Idealne źródło nawodnienia

Sok z korniszonów zawiera sód, potas i wodę, które są ważne dla odpowiedniego nawodnienia naszego organizmu. I choć zazwyczaj wystarcza nam sama woda, to jednak po ciężkim treningu lub długim dniu na słońcu, elektrolity takie jak sód i potas mogą pomóc. I tu właśnie pojawia się status „wszystko w jednym” soku z korniszonów. Wystarczy wypijać od 25 do 90 ml soku dziennie, nieważne czy rozcieńczonego, czy takiego prosto ze słoika.

Świetnie nadaje się do regeneracji po treningu

Woda to zazwyczaj wszystko, czego potrzebujesz przed treningiem i w jego trakcie, ale jeśli naprawdę ciężko ćwiczysz, sok z korniszonów okaże się regenerującym napojem. Dodatkowo może nawet pomóc w skurczach mięśni po treningu.

Jest naładowany probiotykiem

Sok z korniszonów pracuje w twoich jelitach. Sfermentowany jest źródłem tony naturalnych probiotyków. Zwracaj uwagę na termin przydatności do spożycia produktu, im krótszy tym większe prawdopodobieństwo skorzystania z probiotyków zawartych w soku z korniszonów.

jest tutaj, by pracować magicznie na twoim wnętrzu. No dobrze, nie koniecznie magii, ale skoro korniszon jest sfermentowany, mówi Lavy, pakują tony probiotyków.

Zaspokoi twoje pragnienie soli

Jeśli sięgasz po paczkę chipsów lub precle, słone paluszki po godzinie 15-tej, twój organizm może domagać się soli. Sok z korniszona może być dla ciebie zdrowszą alternatywą.

Pomaga regulować poziom cukru we krwi

Podczas, gdy sok z korniszonów wytwarzany z octu może nie mieć korzyści probiotycznych (zbyt długi termin przydatności je zabija), to z pewnością może regulować poziom cukru we krwi. Badania wykazały, że osoby z cukrzycą typu 2, które piły sok z korniszonów przed posiłkiem, zmniejszyły skoki cukru we krwi. Warto pamiętać, że ocet z soku z korniszonów jest w dużej mierze odpowiedzialny za poprawę reakcji organizmu na insulinę.

Jest źródłem witamin i przeciwutleniaczy

Sok z korniszonów jest szczególnie dobrym źródłem witamin A i E. Zawiera również śladowe ilości przeciwutleniaczy, które pomagają chronić organizm i jego komórki przed szkodliwymi cząsteczkami.

Możesz go używać do marynowania różnych warzyw

W zaprawie octowej, którą używasz do zrobienia korniszonów możesz zrobić także wiele innych warzyw, np. marchew, paprykę czy buraki.

I co wy na to? W te afrykańskie upały sok z korniszonów wydaje się być idealnym sposobem na to, by nie odwodnić organizmu.

Odwiedź nas na Facebooku


Zdrowie

Kiedyś znajdę dla nas dom z wielkim oknem na świat

Listy do redakcji
Listy do redakcji
12 czerwca 2019
Fot. Pixabay/ Unsplash / CC0 Public Domain

Silna. Zawsze musiałam być silna. Odkąd pamiętam, w domu odpowiadałam za młodsze rodzeństwo, bo rodziców nigdy nie było w domu. A kiedy wracali, ja uciekałam, żeby ich nie widzieć, nie rozmawiać, nie słyszeć uwag, których mieli do mnie mnóstwo. „Dlaczego nie możesz być spokojniejsza?” „Dlaczego stale pyskujesz?” „Dlaczego nigdy nie słuchasz?” W końcu odpuścili, bo chociaż wychowało mnie podwórko, uczyłam się dobrze, skończyłam studia, szybko znalazłam pracę. I z ulgą wyprowadziłam się z domu.

Właściwie można powiedzieć, że odcięłam się od domu rodzinnego. Stały kontakt utrzymuję z rodzeństwem, ale nie śledzę ich życiowych wyborów. Myślę, że sobie poradzą.

Mam swoją pracę, hobby. Mam ciebie. Choć do końca nie umiem powiedzieć dlaczego, jesteś ze mną, a nawet chcesz więcej. Nie doceniam tego. Przepraszam.

Z miłością nigdy nie było mi po drodze. Nie umiałam być subtelna, kobieca. Żałuję, ale nie umiem. Pokochałam cię, bo zaakceptowałeś mnie taką, bo nie chciałeś nic zmieniać. Choć to czuję, nie mówię „kocham cię”. Przepraszam.

Chcesz mieć stabilizację, dom na kredyt, dziecko. Ja się boję odpowiedzialności. Chcę móc zyskać wszystko to, czego wcześniej nie miałam. Nie potrafię zmienić się w kogoś, kim nie jestem. Nie wyobrażam sobie siebie jako matki. Przynajmniej na pewno nie teraz. Przepraszam.

Przynosisz mi kwiaty, napisałeś kilka pięknych listów, ja nawet nie umiem być za nie wdzięczna. Śmieszą mnie te głupie gesty, twoje zapewnienia o miłości, o tym, że zawsze będziesz, że  w nas wierzysz. Że razem pokonamy wszystko. Śmieszy mnie to. Przepraszam.

Mówię ci, że tego nie potrzebuję i to jest prawda. Ale gdybyś odszedł, świat rozpadłby się dla mnie na chwilę. Dłuższą chwilę. Nikt by się o tym nie dowiedział. Potem poszłabym dalej.

Nie umiem przyjmować twojej miłości. Nie umiem pogodzić się z twoją troską, nie odbieram telefonów kiedy wieczorem wychodzę z przyjaciółkami.

Wszyscy mówią mi, że w końcu odejdziesz. Że nikt nie wytrzyma życia u boku kobiety, która mówi swojemu facetowi wprost: fajnie, że jesteś, ale nie potrzebuje ciebie w swoim życiu. Która zamyka za sobą drzwi, potrafi nie odzywać się przez tydzień, bo nie czuje potrzeby. To takie niekobiece. Nie troszczyć się, nie pragnąć być u twojego boku cały czas. Przepraszam.

Jednak nie wierzę w to, że znikniesz. Nie zrezygnujesz ze mnie bo nie umiesz. Nie potrafisz podjąć decyzji o rozstaniu, chociaż przytłaczam cię jak nikt. Ranię cię jak nikt. Słowa, który nigdy nie powinny paść zamieszały na zawsze między nami i wiem, że choć stale mi je wybaczasz, już nigdy nic nie będzie takie jak przedtem.

Więc nie odchodzisz, bo nie umiesz i tak trwamy już siódmy rok. Nie pozwoliłam ci ze sobą zamieszkać, za bardzo się boję. Ciągle czekam, aż coś się ze mnie zmieni. Mam nadzieję, że odnajdę w sobie to, co sprawi, że zapragnę mieć z tobą rodzinę.

Kiedyś znajdę dla nas dom, z wielkim oknem na świat. To chyba mogłaby być piosenka o nas. Jeśli tylko starczy ci odwagi, by na mnie poczekać.


Zobacz także

10 sygnałów, które wysyła twoje ciało, gdy zatruje się metalami ciężkimi

10 sygnałów, które wysyła twoje ciało, gdy zatruje się metalami ciężkimi

Jak się uwolnić emocjonalnie od pracy, kiedy czujesz, że nie możesz już przestać o niej myśleć

7 sprawdzonych sposobów na ból gardła. Warto po nie sięgnąć, by skrócić cierpienia