Choroby Zdrowie

Czujesz się chwilami tak, jakby serce chciało wyskoczyć z piersi? Sprawdź, co może być przyczyną kołatania serca

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
16 sierpnia 2021
Kołatanie serca - przyczyny, kiedy należy zgłosić się do lekarza?
Fot. iStock
 

Kołatanie serca (palpitacje serca) to bardzo nieprzyjemne odczucie, które może pojawiać się z różnych powodów. Najczęściej jest ono niegroźne i ustępuje samoistnie, np. po ograniczeniu ilości wypijanej kawy lub wyciszeniu po sytuacji stresowej. Może jednak świadczyć o poważnych chorobach, więc nie należy go bagatelizować. Z czego może wynikać kołatanie serca i kiedy należy udać się do lekarza?

Czym jest kołatanie serca?

Kołatanie serca jest nieprzyjemnym uczuciem bicia serca, które może być efektem zmian w częstotliwości, rytmie lub sile jego skurczu. To uczucie tworzy się, gdy serce bije zbyt silnie lub zbyt często. Bicie serca jest rytmicznym skurczem przedsionków i następującym po nim skurczem komór. Prawidłowo serce uderza miarowo z częstotliwością średnio 60–80 uderzeń na minutę. W węźle zatokowym powstają impulsy elektryczne, dzięki którym komory serca kurczą się. Jeśli coś zakłóci wytwarzanie impulsów elektrycznych, serce zaczyna bić nierówno, co określane jest mianem kołatania.

Kołatanie serca - przyczyny, kiedy należy zgłosić się do lekarza?

Fot. iStock

Kołatanie serca jest mocno subiektywnym odczuciem, ponieważ mogą je nieadekwatnie do sytuacji stwierdzać u siebie osoby, u których częstotliwość bicia serca jest tylko nieznacznie zmieniona. Kołatanie nie musi ograniczać się tylko do klatki piersiowej, niektórzy pacjenci odczuwają je także w szyi. Dolegliwość może mieć charakter napadowy, czyli pojawiać się nagle i tak samo ustąpić, lub nienapadowy, czyli narastać powoli i tak samo ustępować, bądź towarzyszyć przewlekle. Kołatanie może być miarowe lub niemiarowe, co jest również ważną informacją dla lekarza. Choć kołatanie serca jest objawem budzącym niepokój, pojawia się jednakowo u osób zdrowych, jak i bywa objawem różnych chorób.

Kołatanie serca — przyczyny 

Kołatanie serca może mieć różne przyczyny, pojawiać się w ciągu dnia, jak i podczas spoczynku, w nocy. Zakłócać prawidłowy rytm serca mogą czynniki takie jak:

  • wysiłek fizyczny;
  • emocje i stres;
  • nadmiar kofeiny, nikotyny, alkoholu lub przyjmowanie substancji psychoaktywnych;
  • arytmie serca;
  • choroby kardiologiczne (m.in.: częstoskurcz komorowy lub nadkomorowy, zapalenie osierdzia, migotanie bądź trzepotanie przedsionków, niewydolność serca);
  • przyjmowanie niektórych leków;
  • wysoka gorączka,
  • niedokrwistość (anemia);
  • zaburzenia elektrolitowe (np. z powodu odwodnienia)
  • nadczynność tarczycy;
  • hipoglikemia (zmniejszone stężenie glukozy we krwi);
  • zmiany hormonalne u kobiet w ciąży oraz w okresie menopauzy;
  • schorzenia o podłożu psychicznym (nerwica, napady paniki, depresja).
Kołatanie serca - przyczyny, kiedy należy zgłosić się do lekarza?

Fot. iStock

Kołatanie serca — co robić, gdy się pojawia?

Ponieważ kołatanie serca może być objawem choroby, niepokojące zmiany rytmu serca trzeba skonsultować z lekarzem. Kołatanie może mieć różne przyczyny, dlatego najpierw należy umówić się na wizytę u lekarza rodzinnego, który zleci odpowiednie badania i podejmie dalsze kroki. Lekarz do dyspozycji badania, które mogą pomóc ustalić wstępne rozpoznanie. Należą do nich m.in.:

  • EKG — elektrokardiogram, najlepiej wykonany w czasie trwania dolegliwości. Jeżeli kołatanie występuje sporadycznie, stosuje się wówczas metody długoterminowej rejestracji EKG (np. monitorowanie EKG metodą Holtera, rejestratory zdarzeń);
  • oznaczenie poziomu elektrolitów (potasu, magnezu, wapnia);
  • oznaczenie poziomu hormonów tarczycy.

W zależności od otrzymanych wyników lekarz może zalecić odpowiednie leczenie lub skierować do specjalisty (np. kardiologa lub endokrynologa), aby wykonać dokładniejszą diagnostykę.

Kołatanie serca - przyczyny, kiedy należy zgłosić się do lekarza?

Fot. iStock

Jeśli wyniki wykonanych badań wykluczą poważne przyczyny kołatania serca, należy wrócić do zwykłego funkcjonowania i nie przywiązywać dużej wagi do dolegliwości. Ponownej konsultacji lekarskiej wymaga sytuacja, w której pacjent stwierdza nasilenie dolegliwości lub wyraźne zmiany w kołataniu serca.

Kiedy konieczne jest wezwanie pomocy?

Kołatanie serca wymaga udania się na SOR lub wezwania karetki, gdy towarzyszą mu inne, niepokojące obawy. Zaliczamy do nich: zawroty głowy, nietypowe obfite pocenie się, szybszy oddech, ból w klatce piersiowej, utratę przytomności, wysokie ciśnienie tętnicze, lub w przypadku, jeśli kołatanie zmieniło swój dotychczasowy charakter i jest odczuwane w inny sposób niż do tej pory.


źródło:  www.mp.pl 

 


Choroby Zdrowie

Gruszki – niskokaloryczne i zdrowe. Istnieje kilka powodów, dla których warto po nie sięgać nie tylko w sezonie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
16 sierpnia 2021
gruszki - kalorie, właściwości dla zdrowia, gruszki w syropie, gruszki w occie
Fot. iStock
 

Gruszki to owoce schyłku lata i czasu jesieni, bez których trudno sobie wyobrazić przełom pór roku. Owoce gruszy mają nie tylko wiele witamin i minerałów, ale są również niskokaloryczne i można je wykorzystać w kuchni na różne sposoby. Wbrew obiegowej opinii gruszki nie są ciężkostrawne, a ich wpływ na zdrowie sprawia, że warto cieszyć się ich obfitością w sezonie.

Gruszki — owoce, które dojrzewają po zerwaniu

Gruszki, równie popularne jak jabłka, towarzyszyły ludzkości co najmniej od czasów starożytności. Grusza (Pyrus L.) to rodzaj drzew z rodziny różowatych (Rosaceae), których typowym przedstawicielem jest grusza pospolita (Pyrus communis L). Poszczególne gatunki tych drzew bez kłopotu się ze sobą krzyżują, stąd też trudno o jasny podział gatunków i odmian tych drzew owocowych. Współcześnie wyszczególnia się kilka tysięcy odmian uprawnych.

gruszki - kalorie, właściwości dla zdrowia, gruszki w syropie, gruszki w occie

Fot. iStock

Do najbardziej popularnych odmian gruszek, idealnych do zjedzenia na surowo, zaliczana jest: klapsa, konferencja, Triumf Packhama. Do przetworów sprawdzą się z kolei odmiany takie jak: lukasówka, komisówka,  grusza azjatycka czy generał Leclerc.

Najczęściej sięgamy po odmiany zbierane jesienią. Gruszki są owocami, które jeszcze dojrzewają jakiś czas po zbiorze, więc warto przed jedzeniem przechować je kilka dni (4 do 7) w domu. Kupując te owoce wybierz niedojrzałe egzemplarze o twardej skórce. Te już dojrzałe mają większą zawartość cukrów, a mniejszą kwasów owocowych i pektyn.

Wartości odżywcze gruszki 

Gruszki to zdrowe i wartościowe owoce. W 100 g gruszki znajduje się ok. 60 kalorii, co zależy dokładnie od konkretnego gatunku. W jej miąższu znajduje się przede wszystkim woda (84,0 g/100g), węglowodany (13,0 g/100g), następnie białka (0,5 g/100g) i tłuszcze (0,3 g/100g). Są one bogate w witaminy: A, B1, B2, B6, C i PP,  nie brakuje w nich składników mineralnych takich jak: potas, fosfor, wapń, magnez, sód, miedź, żelazo, bor i jod. Ponadto znajdziemy w nich kwas jabłkowy, kwas cytrynowy, olejki eteryczne, błonnik i pektyny. W dojrzałych owocach zawartość pektyn i kwasów organicznych maleje na rzecz cukrów.

Czy gruszki są ciężkostrawne?

Gruszki, które dostępne są w sprzedaży, to odmiany łagodne nawet dla osób z delikatnym układem pokarmowym. Są one na tyle lekkostrawne, że w formie musu poleca się włączenie ich do diety dzieci po 6. miesiącu życia. Do ciężkostrawnych zaliczane są odmiany dzikie, w których miąższu  obecne są twarde złogi, czyli komórki kamienne zawierające krzemionkę lub węglan wapnia. One mogą zalegać w żołądku i go obciążać.

Gruszka — właściwości zdrowotne

Gruszka to owoc, która ma pozytywny wpływ na zdrowie, dlatego warto ją włączyć do diety szczególnie w sezonie, gdy dostępne są świeże, lokalne owoce. Aby czerpać z nich jak najwięcej wartościowych składników, najlepiej jeść je nieobrane.

gruszki - kalorie, właściwości dla zdrowia, gruszki w syropie, gruszki w occie

Fot. iStock

Gruszki chronią układ sercowo-naczyniowy

Gruszki mogą obniżyć ryzyko nadciśnienia, ze względu na zawartość potasu (aż 116 mg/100 g). Potas hamuje zlepianie się płytek krwi, dzięki czemu obniża ryzyko powstawania skrzepów. Bardziej drożne naczynia krwionośne sprzyjają prawidłowemu krążeniu krwi i niższemu ciśnieniu. Owoce te wpływają także na usuwanie przez nerki szkodliwego dla układu sercowo-naczyniowego nadmiaru sodu. Poza tym potas jest konieczny dla właściwej pracy mięśnia sercowego.

Zapobiegają zaparciom

Miękkie i dojrzałe gruszki bardzo dobrze pobudzają trawienie i pomagają usuwać dokuczliwe zaparcia. Należy jednak pamiętać, że ich nadmiar może skutkować biegunką. Z kolei odmiany cierpkie i mało soczyste, są bogate w garbniki, które przeciwdziałają biegunce i nie są polecane przy zaparciach. Pektyny to ważne prebiotyki, które oddziałują pozytywnie na mikroflorę bakteryjną jelit.

Gruszki wspierają odchudzanie

Gruszka to owoc, który jest niskokaloryczny i głównie składa się z wody. Zawiera również pektyny (błonnik rozpuszczalny), które w żołądku zwiększają objętość i wypełniają go, dając na dłużej uczucie sytości. To pozwala uniknąć napadów wilczego głodu i zgubnego podjadania.

Mogą je jeść cukrzycy

Po gruszki mogą sięgać bez obaw osoby cierpiące na cukrzycę. Niski indeks glikemiczny (= 30) tych owoców sprawia, że nie powodują gwałtownych wahań glukozy we krwi.

Gruszka przeciw osteoporozie

W gruszkach znajduje się bor, który zapobiega ucieczkom wapnia z kości. Dlatego tych owoców nie powinno zabraknąć w diecie kobiet w okresie menopauzalnym.

Ponadto warto zauważyć, że miąższ gruszek zawiera jod, który konieczny jest dla właściwego funkcjonowania tarczycy.

gruszki - kalorie, właściwości dla zdrowia, gruszki w syropie, gruszki w occie

Fot. iStock

Kto nie powinien sięgać po gruszki?

Surowe gruszki nie są one polecane osobom o wrażliwych jelitach, oraz cierpiącym na schorzenia dróg żółciowych. W tych przypadkach bezpieczniej jest sięgać po owoce wcześniej gotowane.

Alergia na gruszki

Przydarza się rzadko, ale jest możliwa. Najczęściej pojawia się u osób uczulonych już na pyłki drzew (głównie brzozy), które powodują reakcję alergii krzyżowej z biał­kami pokarmowymi. Alergia na gruszki najczęściej dotyczy pojawienia się zespołu alergii jamy ustnej (OAS). W tej sytuacji mogą pojawić się objawy takie jak: swędzenie i mrowienie warg, języka, podniebienia i gardła; obrzęk warg i języka; uczucie ścisku w gardle, pokrzywka na twarzy. Niekiedy towarzyszyć im może kaszel, trudności z oddychaniem, oraz niebezpieczny dla życia wstrząs anafilaktyczny.

Gruszki w syropie — przepis

Gruszki to owoce, które można jeść surowe, ale świetnie pasują do dań słodkich — ciast, deserów, oraz jako przetwory na zimę. Jednym z najpopularniejszych sposobów na zatrzymanie smaku gruszek na zimę jest ich przygotowanie w syropie.

gruszki - kalorie, właściwości dla zdrowia, gruszki w syropie, gruszki w occie

Fot. iStock

Gruszki w syropie — składniki:

  • Najlepiej nie do końca dojrzałe gruszki, dowolna ilość
  • 4 łyżki cukru na litrowy słoik
  • ew. 2-3 goździki na litrowy słoik

Przygotowanie:

  1. Owoce umyj, obierz, pokrój w ćwiartki i usuń gniazda nasienne.
  2. Gruszki włóż do wyparzonych słoików, dodaj cukier i goździki, zalej zimną wodą.
  3. Słoiki zakręć i pasteryzuj 20 minut od momentu zagotowania się wody. Słoiki dokręć, wstrząśnij jeszcze mocno ciepłe, by rozpuścić cukier i wynieś do piwnicy.

Gruszki w occie — przepis

Innym sposobem na zatrzymanie smaku gruszek na zimowe miesiące, jest ich przygotowanie w occie.

Gruszki w occie — składniki:

  • 1,5 kg cukru
  • 3 kg średnio twardych gruszek
  • 1,5 szklanki wody
  • 1,5 szklanki octu 10 %
  • kilka goździków
  • laska cynamonu (można pominąć)
  • dodatkowo woda i ocet lub kwasek cytrynowy

Przygotowanie:

  1. Gruszki umyj, obierz, przekrój na pół i usuń gniazda nasienne. Włóż je do naczynia z niewielką ilością octu lub kwasku cytrynowego, by nie ściemniały.
  2. Z cukru, octu, wody, goździków i cynamonu ugotuj syrop (aż będzie przejrzysty). Do wrzącego syropu przełóż gruszki i gotuj do miękkości, następnie przełóż je do wyparzonych słoików. Owoce zalej wrzącym syropem, ale bez goździków i cynamon. Zakręć słoiki i wystudź do góry dnem. Nie pasteryzuj.

 źródło: www.poradnikzdrowie.pl,smaker.pl

 


Choroby Zdrowie

Kasia Popławska: Podczas diety najczęściej liczymy kalorie i jeśli zjemy batonik, to potem rezygnujemy z dwóch sałatek i owocu. Błąd!

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
16 sierpnia 2021
fot. AlenaPaulus/iStock

Czym jest głód emocjonalny? Dlaczego przysłowia z dzieciństwa, nie pozwalają nam schudnąć? I co mówią współczesne badania na temat najbardziej skutecznego odchudzania się? Na te i jeszcze więcej pytań odpowiada Kasia Popławska, psychodietetyczka, organizatorka warsztatów dla kobiet, które nie ogarniają już diet i kalorii „Ogarnij się, Kobieto”. Zapisy jeszcze trwają!

Dla kogo adresowane są warsztaty „Ogarnij się Kobieto”?

Powstały z myślą o paniach, które od wielu lat zmagają się z kilogramami. Nie oszukujmy się, ale to, jak wyglądamy i jak się czujemy we własnym ciele, wpływa na nasze samopoczucie. Niestety często podczas kolejnych prób odchudzania powstaje w nas przekonanie, że coś jest nie tak, bo: „innym przecież udaje się schudnąć, a ja nie dałam rady!” Jeżeli masz takie poczucie, to my chętnie razem z tobą poszukamy takich punktów, które nie pozwalają ci osiągnąć wyznaczonych celów. Może uda nam się razem zmienić twoje nawyki żywieniowe na zdrowsze?

Prowadzisz te warsztaty z Iwoną Guzowską, światowej sławy sportowczynią. Na czym polega jej rola?

Iwona powtarza zawsze, że swój sukces zawdzięcza przede wszystkim głowie. Wcale nie ciału, bo ono jest w stanie nauczyć się wielu rzeczy, ale tak naprawdę to umysł decyduje o sukcesie. Podczas warsztatów pomaga kobietom szukać sposobów na efektywne dogadywanie się z bliskimi. Zajmuje się też relacjami w miejscu pracy, gdzie często zgadzamy się na rzeczy, na które nie mamy ochoty, co bardzo nas emocjonalnie obciąża. Iwona, rozmawiając z dziewczynami, potrafi zauważyć te delikatne miejsca, nad którymi warto popracować. To jest jak magia, bo ona w ciągu kilku minut zauważa to, co najbardziej boli.

Jak się zaprzyjaźniłyście?

– Dzięki przecudownej menadżerce Basi Skowrońskiej, która ma zdolność łączenia ze sobą ludzi. Basia czasem mówi: „Ty to powinnaś pogadać z tym, a ty z tamtym”. Kiedyś zaprosiła mnie na warsztat Iwony „Niepowstrzymana moc” i na jego zakończenie mój mąż powiedział: „Ty i Iwona tak niesamowicie się uzupełniacie! Chyba się znacie od zawsze!”. Powiedziałam, że jeszcze się nie znamy, ale ewidentnie musimy to nadrobić, bo czuję, jakbyśmy się znały co najmniej pół życia.

Dlaczego kobiety mają kłopot z tym, by schudnąć raz a dobrze?

– Wyniki badań pokazują, że gdy przechodzimy na dietę, to jesteśmy w stanie zmusić się na jakiś czas do przestrzegania restrykcji. Jednak w ciągu dwóch lat po zakończeniu odchudzania, 85% osób „odzyskuje” utracone kilogramy i to z nadwyżką. Badania pokazują, że robienie czegokolwiek wbrew sobie, nie ma sensu na dłuższą metę. Bardzo często, jak rozmawiam ze swoimi klientkami, zwracam im uwagę na to, że ich organizm zawsze coś podpowiada. Jeśli słyszysz, że 800 kcal dziennie, nie jest dla ciebie, to trzeba temu zaufać.

Walka o odchudzanie ma sens?

Nie! To, co robimy z przyjemnością, sprawia, że mamy chęć kontynuować. Natomiast walka i zmuszanie się do działania, które ktoś nam zalecił i z którym nie czujemy się dobrze, sprawia, że rośnie nasz poziom stresu. Natomiast stres wprowadza organizm w „stan alarmowy”, który mówi: „Coś się dzieje! Ja muszę siebie chronić!” W takiej sytuacji tylko przybieramy, a nie tracimy na wadze.

Poza tym wiele różnych zaleceń i restrykcji dietetycznych, które próbujemy stosować na siłę, sprawia, że rodzi się w nas opór, który powoduje, że jeszcze bardziej mamy ochotę na zakazane produkty. Dlatego podczas naszych warsztatów pokazujemy, że można jeść i odchudzać się z przyjemnością i w zgodzie ze sobą.

 

Dasz jakiś przykład?

Dzisiaj dostałam maila od jednej z moich klientek o tym, że kupiła swoje ulubione ciastko. Na marginesie, pracując ze mną, nie ma czegoś takiego, że „nie wolno jeść słodyczy”. Wszystkie doświadczenia są ważne i my staramy się je obserwować. Klientka napisała:

„Wzięłam to ciastko i tak się przyglądam, czy ono zawsze było oblane taką ilością lukru? Wcześniej nawet bym tego nie zauważyła. Ugryzłam i pomyślałam, że ono jest obłędnie słodkie! Czy zawsze takie było? Zjadłam tylko trzy gryzy, bo okazało się, że moja pamięć tego smaku była zupełnie inna. Teraz, jak jadłam wolniej, to smakowałam faktycznie i okazało się za słodkie”.

Dlaczego nie powinniśmy jeść w pośpiechu?

Jeżeli jemy na szybko, na ulicy, w samochodzie, w biegu, przy komputerze, to nie delektujemy się smakiem. Dlatego zawsze staram się „zwalniać” proces jedzenia, żeby posmakować i poprzyglądać się, jaka jest konsystencja. „Zastanów się, co czujesz? Jaki smak jest w twojej buzi?”, doradzam. Kiedy jemy szybko, to nie jesteśmy w stanie tego zauważyć. Takie drobne zmiany pozwalają wyciągnąć wnioski. Ta kobieta napisała na końcu maila: „Spakowałam dla męża. Zobaczymy, co on poczuje”.

Czy to ważne, by wciągać rodzinę do takich eksperymentów?

Często proszę, żeby zapraszać rodzinę do procesu zdrowego żywienia. Kiedy przechodzimy na dietę, to kobieta musi prowadzić „dwie kuchnie”: dla siebie i dla reszty rodziny. To powoduje frustracje, bo jeszcze bardziej jej brakuje czasu. Dlatego powoli modyfikujemy to, w jaki sposób klientki gotują, żeby można było zmienić żywienie całej rodziny. Bo skoro dawna kuchnia jej szkodziła, to zazwyczaj rodzinie też, tylko czasami jeszcze nie widać konsekwencji.

Dlaczego trzeba zmieniać niektóre nawyki?

Chodzi o to, żeby znaleźć te miejsca w sobie, które nam szkodzą. Warto szukać prawdziwych powodów objadania się. Bo przecież nie robimy tego, żeby sobie podokuczać. Raczej mamy jakieś wewnętrzne powody albo przekonania, których często nie widzimy, a które zostały nam wpojone.

Jakie to mogą być przekonania?

Na przykład: „Jak wstanę rano, to muszę od razu zjeść śniadanie”. Naprawdę muszę? Słuchanie swojego ciała jest dużo bardziej sensowne. Kolejnym takim przekonaniem wyniesionym z dzieciństwa jest: „Musisz zjeść do końca, bo jedzenia nie wolno marnować”. Często kobiety dojadają po dzieciach, bo nie chcą wyrzucać. Wtedy nie zwracają uwagi, że ich brzuch już dawno krzyczał: „Już mi wystarczy!”

Co oprócz przekonań jeszcze nam szkodzi?

Nauczyłyśmy się też, że to, co mówią nam eksperci i autorytety jest ważniejsze od tego, co czujemy. A przecież my mamy różne organizmy i inne rzeczy nam szkodzą. Do mnie na przykład przychodzi klientka, która niedawno odkryła sama, że szkodzi jej bardzo zdrowe i zalecane przez dietetyków – awokado. Zrobiła to tylko dzięki temu, że zaczęła obserwować swój organizm i mogła znaleźć te produkty, które powodują: wysypki, uczulenia, wzdęcia. Mam taki apel: pozwólmy swojemu organizmowi dojść do takiego stanu, że on sam zacznie wyraźnie mówić, co mu szkodzi.

Jak do tego doprowadzić?

Kiedy nie dostarczamy sobie odżywczych składników, a faszerujmy się pizzą i bułeczkami, to wtedy włącza się „stan alarmowy”. Organizm szaleje i mówi: „Jedz, jedz, szybko jedz, bo ja potrzebuję składników, żeby codziennie budować tu nowe komórki”. My mamy dodatkowo takie dziwne przekonanie, że nasze dzieci musimy zdrowo odżywiać, ponieważ one rosną. Natomiast dorosłych, którzy dawno przestali rosnąć, już to nie dotyczy. Serio? To nie jest prawda!

Każdego dnia w naszym organizmie umiera mnóstwo komórek i rodzą się na ich miejsce nowe. Ciało musi je z czegoś budować i to przecież nie z tych słodkości, które wcinamy, tylko ze składników odżywczych. Jeśli ich sobie nie dostarczamy, to organizm zaczyna walczyć o przetrwanie. Podczas diety najczęściej liczymy kalorie i jeśli zjemy batonik, to potem rezygnujemy z dwóch sałatek i owocu. Skutkiem czego włączony zostaje „tryb ochrony naszego życia” i jemy coraz więcej.

Wtedy tyjemy!

Z tego powodu jesteśmy w stanie jeść dużo, dużo więcej niż potrzebujemy. Rozpychamy żołądek i jemy coraz większe porcje.

Czy uczycie też monitorować emocje, pod których wpływem jemy kompulsywnie?

Tak i już tłumaczę dlaczego. Przez wieki nauczyliśmy się reagować na różne rzeczy (nie tylko emocje) jedzeniem. Dlatego proszę moje klientki, żeby podczas jedzenia przyglądały się, jaki głód próbują zaspokoić. Jednym z tych głodów może być… głód emocjonalny.

Jak go odróżnić od normalnego głodu?

W przypadku głodu fizycznego organizm mówi: „Potrzebuję składników odżywczych, potrzebuję energii”. W odpowiedzi na jego zaspokojenie dostajemy informację: „Już wystarczy”. Natomiast gdy zaspokajamy inne rodzaje głodu jedzeniem, nie odstajemy tego sygnału „stop”. Stąd bierze się kompulsywne objadanie się.

Co nam daje ta wiedza?

Jeśli orientujesz się, że jesz pod wpływem stresu czy z nudów, to już wiesz, że organizm nie wyśle ci tego naturalnego „stop”. W takich sytuacjach musisz sama o siebie zdybać i powiedzieć sobie „stop”. I tu pojawia się pytanie: „Skoro widzisz, że jedzenie tylko na chwilę daje ci to uspokojenie, czyli tak naprawdę nie rozwiązuje problemu, to może warto popracować nad tym, co jest prawdziwym powodem tego stresu?”.

A co może być?

– Nasza praca podczas warsztatów często przypomina układanie puzzli. Większość moich klientek mówi: „Ja już nie chcę tych diet, ja chcę odzyskać energię, bo ja czuję, że nie mam siły”. I to jest pierwsza rzecz, na którą pracujemy, żeby one miały czas i przestrzeń, by tę energię faktycznie odzyskać. Co pomoże? Nie tylko dieta i ruch. Weźmy odpoczynek i sen. Jeżeli w nocy nie zregenerujemy się, to rano nie mamy energii na nowy dzień.

Żeby przestać jeść w odpowiedzi na problemy, warto przyjrzeć się też relacjom rodzinnym i zawodowym. Odkrywamy więc razem, co zrobić, żeby nasz organizm miał więcej energii i żeby pracował na najwyższych obrotach. Bo wtedy jesteśmy w stanie wykonać pracę szybciej, lepiej i z większą satysfakcją. Ze swojego doświadczenia wiem, że kiedy kobieta otrzyma właściwe wskazówki, to nagle możne zacząć wszystko sobie sama układać i naprawiać rzeczy, które do tej pory u niej nie działały.

„Ogarnij się, Kobieto” i zadbaj o siebie z przyjemnością! Jedyne w swoim rodzaju warsztaty dla kobiet!


Zobacz także

Skończysz z paleniem? Będziesz mieć lepszy nastrój!

5 rzeczy, które musisz wiedzieć o diecie Sirtfood

Zdrowe odchudzanie jest możliwe. Wesprzyj je naturalnymi środkami