Dieta Zdrowie

Kokos (orzech kokosowy) – „superfood”, które warto włączyć na stałe do diety

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 maja 2021
Kokos (orzech kokosowy) - wartości odżywcze, właściwości
Fot. iStock
 

Kokos to orzech o wyjątkowo twardej skorupie, która sprawia wielu osobom niemało problemów z rozłupaniem. Warto jednak znaleźć na to sposób, by skorzystać ze świeżego, bogatego w cenne składniki miąższu.  A warto wspomnieć, że kokos to jeden z najzdrowszych orzechów, zaliczany do grupy produktów „superfoods”. Jak można sprawnie otworzyć orzech kokosowy i co właściwie kryje się w jego wnętrzu?

Kokos (orzech kokosowy)

Kokos to owoc palmy kokosowej, porastającej obszary tropikalnych brzegów morskich. Orzechy kokosowe, które trafiają na półki naszych sklepów mają charakterystyczną, brązową i wyschniętą skorupę. Jej skórki zależy od dojrzałości kokosa — im młodszy egzemplarz, tym bardziej zielony. Pod skórą znajdują się gęste włókna, pod którymi jest biały miąższ (bielmo) i spora ilość wody kokosowej. W starych egzemplarzach kokosów miąższ staje się twardy i dość suchy.

Przy wyborze młodych orzechów kokosowych należy zwrócić uwagę na to, by były białe i bez większych przebarwień. Dojrzałe orzechy o brązowej barwie i z trzema wgłębieniami, powinny być bez pleśni i pęknięć. Przy potrząśnięciu powinno być słyszalne przelewanie się wody kokosowej.

Kokos (orzech kokosowy) - wartości odżywcze, właściwości

Fot. iStock/Kokos

Kokos (orzech kokosowy) — wartości odżywcze, kalorie (kcal)

Orzech kokosowy jest jednym z najmniej kalorycznych orzechów. Świeży kokos w 100g  miąższu zawiera ok. 354 kcal, natomiast suszony (wiórki kokosowe) zawierają aż 660 kcal w tej samej  porcji. Znajdziemy w nim ok. zdrowe tłuszcze (35g/100g), węglowodany (15g/100g), z których 9 g stanowi błonnik, oraz białko (3 g/100g). Warto przy tym dodać, że suszony miąższ kokosa zawiera ponad 23 g błonnika w 100g, co stanowi prawie całe dzienne zapotrzebowanie na ten składnik. Orzechy kokosowe mają niski indeks glikemiczny = 45, dlatego może pojawiać się w diecie osób chorujących na cukrzycę.

W kokosie nie brakuje witamin i minerałów. Znajdziemy w nim witaminę C, witaminy z grupy B (w tym kwas foliowy), witaminę E i K, oraz składniki mineralne takie jak: magnez, potas, selen, fosfor, wapń, sód, cynk, żelazo.

Z kokosów pozyskuje się następujące produkty:

  • świeży miąższ — najsmaczniejszy i najbardziej wilgotny w młodych egzemplarzach orzechów;
  • wiórki kokosowe — wysuszony miąższ orzecha kokosowego;
  • woda kokosowa — ma skład porównywalny do ludzkiego osocza, więc świetnie nawadnia organizm;
  • mleko kokosowe — produkowane z miąższu łączonego z wodą;
  • olej kokosowy — zmienia swój stan skupienia w zależności od temperatury: w niższej staje się białą, twardą masą; w wyższej staje się płynny, o żółtawym zabarwieniu. Jest uznawany za jeden z najzdrowszych olejów na świecie dzięki zawartości kwasów tłuszczowych nasyconych (laurynowy, palimitynowy, kaprylowy, stearynowy) i nienasyconych (oleinowy i linolowy);
  • cukier kokosowy — pozyskiwany z łodygi kwiatostanów palmy kokosowej, charakteryzuje się niższym indeksem glikemicznym niż zwykły cukier.
Kokos (orzech kokosowy) - wartości odżywcze, właściwości

Fot. iStock/Kokos

Kokos (orzech kokosowy) dla zdrowia

Dzięki obecności cennych dobrych kwasów tłuszczowych kokos zaliczany jest do grupy produktów „superfoods”. Obecne w nim kwasy tłuszczów są kwasami średniołańcuchowymi (MCT), co sprawia, że bezpośrednio z układu pokarmowego trafiają do wątroby, gdzie od razu wykorzystane są jako źródło energii. Badania potwierdzają, że mają one wpływ na przyspieszenie metabolizmu, dzięki czemu mimo wysokiej kaloryczności, są polecane na diecie. Kokosy regulują również poziom cukru we krwi, ułatwiają procesy trawienne, zwiększają wchłanianie i wykorzystanie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.

Kokos wspomaga także funkcjonowanie mózgu, przez co jest chętnie włączany do diety osób cierpiących na chorobę Parkinsona i Alzheimera. Ponadto roślinne kwasy MCT  łagodzą negatywne skutki spożywania niezdrowych tłuszczów (zwierzęcych i trans), wpływając na obniżenie poziomu tzw. złego cholesterolu (LDL), a podnosząc poziom „dobrego” (HDL). Produkty wytworzone z kokosa (wiórki kokosowe, olej, woda, mleczko, cukier) zawierają kwas laurynowy i kaprylowy, które niszczą bakterie, wirusy oraz grzyby, co wzmacnia układ odpornościowy. Każdy z produktów pochodzących z kokosa ma nieco inne zalety, dlatego warto im się przypatrzyć indywidualnie.

Warto także wspomnieć, że kokos, tak jak i inne orzechy, może uczulać. Zdarza się to raczej rzadko, ale osoby cierpiące na alergie powinny podchodzić do niego bardzo ostrożnie.

Kokos (orzech kokosowy) - wartości odżywcze, właściwości

Fot. iStock/Kokos

Jak otworzyć kokos?

Zadanie jest proste, jeśli masz do czynienia z młodymi egzemplarzami kokosa. Wystarczy orzech postawić pionowo na desce do krojenia i ostrym nożem odciąć dookoła górę orzecha. Gdy orzech będzie otwarty, wodę kokosową przelej do osobnego naczynia, a sam orzech rozbij na pół energicznie uderzeniem tępej krawędzi noża.

Jeśli trafił się dojrzały egzemplarz o twardej, zwłókniałej skorupie z trzema wyraźnymi wgłębieniami, pracy jest nieco więcej. W jednym wgłębieniu (jedno bardziej miękkie, dwa twarde) zrób dziurkę ostrym nożem lub korkociągiem. Gdy dostaniesz się do środka, obróć kokos do dołu i wylej przez dziurkę wodę kokosową. Następnie uderz po obwodzie kokos tępą krawędzią noża, co powinno spowodować pęknięcie orzecha. Możesz go również owinąć w ściereczkę i rozbić młotkiem. Gdy skorupa się rozpadnie, nożem z okrągłą końcówką podważ miąższ od skorupy do momentu, gdy się od niej odłączy. To zadanie nie powinno sprawić problemu. Na koniec ostrym nożem odkrój brązową skórkę od miąższu.


źródło: www.poradnikzdrowie.pl, www.medonet.pl, poznajsienatluszczach.pl

Dieta Zdrowie

7 rzeczy, przez które marnujesz swój czas i energię, zamiast korzystać z życia. Odpuść to, co ci szkodzi, lub na co nie masz wpływu

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 maja 2021
7 rzeczy, przez które marnujesz swój czas i energię
Fot. iStock
 

Znasz to? Zajmujesz się rzeczami mało istotnymi, wchodzisz w sytuacje, które nie tylko kosztują cię energię, ale także pochłaniają twój cenny czas. Po czymś takim trudno być z siebie zadowolonym, bo to, co istotne w życiu, schodzi na dalszy plan. Wiele osób daje się wciągnąć w bezproduktywne dyskusje czy znajomości, które nikomu nie wyszłyby na zdrowie. Dlatego tak ważne jest, by przestać marnować czas i wreszcie odpuścić to, na co się nie ma wpływu.

Każdemu zdarza się robić coś, co nie prowadzi do celu, nie daje niczego dobrego, a wręcz przyczynia się do odczuwania pustki i niezadowolenia z tego, co przynosi życie. Każdy musi sam przed sobą przyznać, ile z tych nic niewnoszących zachowań zna z autopsji. Zawsze jest jednak dobry czas na to, by zweryfikować swoje postępowanie i odpuścić sobie to, co trwoni czas i energię, kradnie radość z życia.

7 rzeczy, przez które marnujesz swój czas i energię, zamiast korzystać z życia

Wieczne narzekanie

Wiadomo, że nie zawsze wszystko się układa jakbyś sobie tego życzyła. To powoduje niezadowolenie i tendencję do narzekania na to, co masz. Bo inni mają więcej i lepiej. Tymczasem sensowniej jest przyjrzeć się sytuacji i działać, niż siedzieć i narzekać. To drugie jeszcze nikomu życia nie zmieniło, natomiast konkretne działanie jest prostą drogą do odczucia satysfakcji.

Toksyczne znajomości

Nie musisz tkwić na siłę przy kimś, kto jest niemiły, złośliwy, ciągle się tobą wysługuje, odciąga cię od zajęć, lub psuje humor plotkowaniem czy narzekaniem. Od takich jednostek dla własnego zdrowia powinnaś trzymać się nieco dalej.  Nie musisz zrywać znajomości, za możesz wprowadzić np. w pracy więcej dystansu między tobą a kimś, kto jest męczący, zabiera ci energię. Zyskasz czas i energię dla siebie. Nie musisz także udawać, że kogoś lubisz — nic nie stoi na przeszkodzie, byś była uprzejma wobec tej osoby, ale nie możesz dawać sobie wchodzić na głowę.

Kompleksy

Odłóż kompleksy na bok. Jak najszybciej! Rozpatrywanie swojego rozmiaru, wyglądu, umiejętności, czy zasobności portfela jest złe. Ciągłe porównywanie siebie do innych, to prawdziwa strata czasu i energii. Pamiętaj o tym, że często nikt nie zauważa tego, co ty widzisz u siebie jako problem. Mało kogo interesuje brak kaloryfera na twoim brzuchu, więc nie musisz katować się dietami i ćwiczeniami, by zadowolić innych. Jeśli coś chcesz zmienić, bo czujesz taką potrzebę, zrób to wyłącznie dla siebie. I nie za wszelką cenę.

Wywieranie na siebie presji

Chcesz być lepsza? To bardzo dobrze, bo ambicja pozwala osiągać założone cele. Jednak łatwo przesadzić i zapętlić się w stale rosnących oczekiwaniach. Narzucanie sobie ciągle nowych założeń, planów i standardów, jest prostą drogą do frustracji. Nie bądź dla siebie aż tak wymagająca. Warto umieć odpuścić, nieco rozłożyć plan na dłuższy czas i cieszyć się nawet małymi postępami.

Zadowalanie innych

Próba zadowolenia wszystkich wokół to zbrodnia dokonywana na samym sobie. Spełnianie oczekiwań innych z pewnością sprawi im przyjemność, ale spowoduje, że zgubisz po drodze własne marzenia i potrzeby, zapomnisz o sobie. I jeszcze jedno — choćbyś starała się stanąć na rzęsach, i tak wszystkim nie dogodzisz, więc, zamiast marnować czas, skup się na potrzebach najważniejszej osoby —  samej siebie.

Bezproduktywne dyskusje

Bezproduktywne dyskusje i wymiana poglądów, która do niczego nie prowadzi, to częste zjawisko, które można zauważyć głównie w mediach społecznościowych. W komentarzach wiele osób marnuje czas na to, by przekonywać na siłę inne osoby do swojego zdania. Podobnie bywa w realnym życiu, gdy spotykasz osobę, z którą nie możesz dojść do porozumienia. Czasem lepiej dla własnego zdrowia machnąć ręką i odpuścić, niż po raz kolejny kłócić się o to, kto ma rację.

Rozdrabnianie się 

Rozmienianie się na drobne to wyjątkowy przejaw marnotrawienia czasu. Niby robisz więcej, więc powinnaś zyskać więcej: przytulny dom, więcej zarobionych pieniędzy, nowe umiejętności, ale nie jesteś w stanie zaangażować się w nic tak do końca, włożyć to całego serca. Takie rozdrabnianie się sprawia, że na kilka rozpoczętych rzeczy żadnej nie doprowadzasz do końca. Poza tym stajesz się przemęczona i sfrustrowana. Lepiej skierować czas i energię na jedną, ważną dla ciebie rzecz, w której będziesz naprawdę dobra i która przyniesie ci prawdziwą satysfakcję.

FB/ohmepl

 


Dieta Zdrowie

Magiczna data na opakowaniu – termin przydatności do spożycia, a data minimalnej trwałości. Wiesz co oznacza?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
12 maja 2021
Photo by Liuba Bilyk on Unsplash

O problemie marnowania jedzenia mówi się coraz głośniej i częściej. Sklepy i restauracje – by ograniczyć wyrzucanie jedzenia – brzydsze produkty sprzedają po okazyjnych cenach lub przekazują Bankom Żywności. Choć jesteśmy przyzwyczajeni do wyrzucania jedzenia, które przekroczyło „magiczną” datę na opakowaniu, to nie każdy produkt po upływie terminu ważności musi wylądować w koszu. Co dokładnie oznacza „najlepiej spożyć przed”, a co kryje się pod „najlepiej spożyć do”?

Co roku Polacy marnują około 9 mln ton żywności, a liczba głodujących Polaków wynosi około 2 mln. Tym samym, pod względem wyrzucania jedzenia, nasz kraj zajmuje 5. miejsce w Unii Europejskiej – tak wynika z danych Greenpeace Polska. Z kolei w UE rocznie wyrzuca się 88 mln ton jedzenia. Komisja Europejska oszacowała, że jest to koszt około 143 mld euro. Zmiany są więcej niż konieczne. Czas zacząć świadomie podchodzić nie tylko do zakupów, ale także najwyższa pora by lepiej zapoznać się z informacjami, które producent umieszcza na opakowaniu.

Termin przydatności do spożycia – co właściwie oznacza?

TPS czyli Termin Przydatności do Spożycia stosowany dla produktów nietrwałych mikrobiologicznie. W grupie łatwo psujących się produktów znajduje się mięso, wędliny, ryby i ciasta. Gdy na opakowaniu, przy dacie ważności widnieje napis „należy spożyć do” to informacja, że wskazany dzień jest ostatnim dniem, w którym można spożyć dany produkt. Po upływie terminu przydatności do spożycia, produkt może stwarzać zagrożenie dla zdrowia. Istnieje ryzyko, że się zepsuł.

Data minimalnej trwałości – co warto o niej wiedzieć?

DMT czyli Data Minimalnej Trwałości stosowana jest dla produktów trwałych mikrobiologicznie. W tym przypadku dopuszczalne są dwa sformułowania – „najlepiej spożyć przed” lub „najlepiej spożyć przed końcem”. Wskazany dzień, jest ostatnim dniem, w którym dany produkt najlepiej jest spożyć. I o ile do słowa „należy” powinniśmy podejść bardzo poważnie to produkt, na opakowaniu którego widnieje „najlepiej” możemy traktować z lekkim przymrużeniem oka. Najlepiej jest sugestią a nie zakazem i w tym przypadku ostateczna decyzja należy do nas – konsumentów. Jeśli dany produkt będziemy przechowywać prawidłowo – w suchym i chłodnym miejscu, a nie na słońcu, to możemy spożyć go nawet kilka tygodni, a czasami miesięcy po upływie daty minimalnej trwałości.

Produkty, które po upływie terminu ważności nadal są dobre

Obok popsutego jedzenia, na śmietniku lądują tony dobrych produktów po terminie ważności. Marnowanie jedzenie – często nieświadome – jest jednym z większym problemów z jakim przyszło nam się cywilizacyjnie zmierzyć. Tymczasem nie wszystko co przekroczyło magiczną datę na opakowaniu jest popsute, trujące i szkodliwe.

Makaron, ryż i kasza

Przechowywane w odpowiedniej temperaturze, w szczelnie zamkniętych opakowaniach można spożyć nawet po upływie roku od terminu ważności. Zdaniem niektórych, makaron, ryż i kasza są w stanie przetrwać nawet kilkanaście lat. Oczywiście mamy na myśli suchy, nieugotowany makaron, a nie ten gotowy do spożycia, który można znaleźć w lodówkach supermarketów.

Orzechy

Choć termin przydatności do spożycia i datę minimalnej trwałości przyzwyczailiśmy się traktować jako tożsame, to różnica pomiędzy nimi jest znacząca. Bez względu na to, jaka data widnieje na opakowaniu, to orzechy – przechowywane w szczelnie zamkniętym pojemniku i odpowiedniej temperaturze – można spożyć jeszcze pół roku od daty ważności.

Miód

Fakt, że miód skrystalizował i przybrał ziarnistą konsystencję nie oznacza, że się popsuł. By stał się ciekły, wystarczy słoik z miodem wstawić do ciepłej wody.

Jogurt

Czy można jeść przeterminowany nabiał? Produkty z datą „najlepiej spożyć przed”, która właśnie upłynęła, w rzeczywistości nie muszą być popsute. Mleko, ser żółty czy twaróg, jeszcze przez 2-3 dni nadają się do spożycia. O ile w przypadku jogurtu z owocami, lepiej trzymać się wyznaczonej daty, to ten naturalny, uznawany jest za „najbezpieczniejszy” nabiał. Choć nie ma określonego czasu, po którym jogurt nie będzie nadawał się do spożycia to naturalny, nieotwarty i przechowywany w odpowiednich warunkach jeszcze przez kilka, a nawet kilkanaście dni będzie można bezpiecznie zjeść. Przed spożyciem nabiału należy upewnić się, że jego smak i zapach nie wzbudzają podejrzeń.

Twardy ser

Sery twarde – typu parmezan – starzeją się dłużej i przechowywane w lodówce w odpowiednim opakowaniu nie psują się tak szybko jak sery miękkie. Po upływie terminu ważności można spożyć je spokojnie jeszcze przez kilka kolejnych dni.

Pieczywo

Chleb, bułki, rogale to bardzo „wdzięczne” produkty, których data ważności nie ma większego znaczenia. Ważne, by przed spożyciem zwrócić uwagę, czy nie pojawiła się pleśń. Pieczywo można zamrozić, a jak stało się czerstwe i straciło świeżość, podpiec w tosterze czy piekarniku.

Soki owocowe

W tym przypadku wszystko uzależnione jest od tego, w jaki sposób sok został wyprodukowany. Ten tłoczony na zimno, niepasteryzowany, najbezpieczniej wypić tego samego dnia, aby w pełni wykorzystać znajdujące się w nim związki aktywne. Z kolei soki pasteryzowane – najczęściej spotykane w sklepach – możemy trzymać w lodówce znacznie dłużej niż zaleca producent, oczywiście zamknięte.

Jajko

Najmniej oczywistym produktem jest jajko. W tym przypadku przed rozbiciem ciężko stwierdzić, czy nadaje się jeszcze do spożycia. Im bliżej daty przydatności, tym jajko będzie mniej świeże – jednak z reguły jest ono dobre do spożycia jeszcze nawet do dwóch tygodni po upływie daty znajdującej się na opakowaniu. Jak sprawdzić jego świeżość? Najprostszym
sposobem jest włożenia jajka do naczynia z wodą. Jeśli pozostanie na dnie – jest świeże. W przypadku kiedy zacznie „wstawać” lub co gorsza, wypłynie na powierzchnię – pokażmy mu, gdzie jest kosz na śmieci.

Przyprawy

Zwietrzałe przyprawy, które otwarte w szafce kuchennej leżą już od lat, na pewno nie wzbogacą smaku dania. Jednak te zamknięte lub przechowywane w szczelnych pojemniczkach,  jeszcze przez kilka miesięcy po upływie terminu ważności można wykorzystać. Mimo wszystko dodawanie przeterminowanej sody czy proszku do pieczenia do ciast jest dość ryzykowne. Zamiast wyrzucać, lepiej wykorzystać podczas domowych porządków!

Tekst powstał we współpracy z dietetykiem holistycznym – twórcą projektu edukacyjnego „Zdrowopedia” i miłośnikiem zdrowego odżywiania Sebastianem Podorskim – Wszystko o zdrowiu-Zdrowopedia


Zobacz także

Zaparcia, ból głowy i depresja. Poznaj 10 sygnałów świadczących o tym, że twój organizm wymaga oczyszczenia

Unoszenie bioder w podporze na łokciu, bokiem

Dieta 3D chili. Sposób na utratę kilogramów, by niczego sobie nie odmawiać?