Zdrowie

Jakie badania powinnyśmy wykonać, mając 20, 30, 40, czy 50 lat? Lista obowiązkowa!

Redakcja
Redakcja
19 października 2022
badania profilaktyczne kobiet
fot. jacoblund/iStock
 

Badaniom profilaktycznym powinny poddawać się regularnie kobiety od ukończenia 20. roku życia. Oczywiście, wraz ze zmianą wieku kobiety, zmienia się również zakres i częstotliwość badań. Niby wszyscy wiemy, że należy je wykonywać, a jednak gdzieś nam to umyka. Dopóki nie nadejdzie sądny dzień i w naszych rękach nie pojawi się skierowanie na badania zdolności do pracy, odwlekamy tak długo, jak tylko się da.  Czasem, aby uspokoić swoje sumienie zrobimy sami morfologię i wydaje nam się, że skoro o siebie dbamy, jesteśmy bezpieczne.

Sprawdź, jakie badania profilaktyczne powinnaś wykonać, gdy skończysz 20, 30 i 40 lat. 

💉Badania profilaktyczne dla 20. latki

  • Krew i mocz. To badania standardowe, warto więc kontrolnie wykonać morfologię, OB i ogólne badanie moczu. To pozwoli na wykrycie stanów zapalnych, anemii, określi kondycję układu moczowego. Poza tym należy oznaczyć poziom glukozy, szczególnie jeśli w rodzinie pojawiała się cukrzyca lub kobieta cierpi na nadwagę. Podobnie kontrolujcie poziom cholesterolu, który wpływa na powstanie zmian miażdżycowych.
  • Cytologia. Wykonuje się ją w gabinecie ginekologicznym, celem wykrycia wczesnych postaci raka szyjki macicy. Badanie przeprowadza się raz w roku przez pierwsze 3-4 lata po rozpoczęciu współżycia , a następnie powtarza nie rzadziej, niż co 3 lata. Ale tak naprawdę warto wykonywać ją co roku podczas wizyty u ginekologa – rak szyjki macicy dotyka młodych kobiet, a badanie jest całkowicie nieinwazyjne.
  • USG ginekologiczne. Pozwala na wykrycie zmian w obrębie narządów rodnych, a po ukończeniu  25 lat, warto zgłaszać się na nie co 2 lata.
  • USG jamy brzusznej. Przed trzydziestką dobrze jest choć raz przeprowadzić kontrolę jamy brzusznej, aby podejrzeć funkcjonowanie organów takich jak trzustka, wątroba czy woreczek żółciowy.
  • USG piersi. To badanie przydatne w profilaktyce nowotworu piersi, powinno przeprowadzać się u kobiet po 25 roku życia, zgodnie z zaleceniem lekarza (zazwyczaj raz na 2 lata)
  • RTG klatki piersiowej. Specjaliści zalecają powtarzanie tego badania raz na 5 lat, aby wykryć zmiany jakie mogą pojawić się w płucach.

Ponadto raz w miesiącu, pomiędzy 6 a 9 dniem cyklu wykonujcie przed lustrem samobadanie piersi. Warto poprosić lekarza ginekologa, by pierwsze badanie wykonał w gabinecie, przeprowadzając instruktaż. Taka profilaktyka we własnych czterech ścianach pozwoli na wykrycie niepokojących zmian w piersiach.

💉Badania profilaktyczne dla 30. latki

Fot. iStock/AJ_Watt

Badanie krwi i moczu. Morfologia, OB, badanie moczu to badania o których powinny pamiętać kobiety z każdym wieku. Standardowo wystarczy wykonywać ten zestaw profilaktycznie co dwa lata, to pozwoli wykryć stany zapalne i pewne nieprawidłowości, które mogą wymagać pogłębionej diagnostyki.

Glukoza we krwi. Dla zdrowej kobiety wystarczy, gdy poziom glukozy we krwi oznaczy raz na 5 lat. Osoby zagrożone cukrzycą, borykające się z nadwagą, prowadzący statyczny tryb życia, powinny sprawdzić jej poziom badaniem raz do roku.

Ciśnienie krwi. Powinnaś mierzyć je przynajmniej raz do roku, a jeśli  cierpisz na nadciśnienie, zgodnie z zaleceniem lekarza.

Lipidogram. To badanie brzmi dla większości kobiet jeszcze dość obco. Warto jednak włączyć go do standardowych badań, ponieważ pozwala on na określenie poziomu dobrego i złego cholesterolu, co jest istotne w profilaktyce choroby wieńcowej, zawału serca i udaru mózgu. Wystarczy, ze raz na dwa lata będziesz o tym pamiętać, a jeśli jesteś w grupie ryzyka, badanie raz do roku powinno zapobiec problemom.

USG przezpochwowe. Dzięki temu badaniu, lekarz jest w stanie wykryć raka jajnika, gdy nie daje on jeszcze objawów, oraz dokładnie skontrolować stan narządów rodnych. Badanie, o ile lekarz nie zleci inaczej, powinno się wykonywać raz na dwa lata.

Cytologia. Tu sprawa wygląda następująco niezależnie od wieku kobiety. Badanie przeprowadza się raz w roku przez pierwsze 3-4 lata po rozpoczęciu współżycia, a następnie powtarza nie rzadziej, niż co 3 lata. Ale tak naprawdę warto wykonywać ją co roku podczas wizyty u ginekologa – rak szyjki macicy dotyka młodych kobiet, a badanie jest całkowicie nieinwazyjne.

Badanie piersi. W domu wykonuj je raz w miesiącu, pomiędzy 6 a 9 dniem cyklu wykonujcie przed lustrem samobadanie piersi. Po wejściu w 30 rok życia, zgłoś się na badanie USG piersi. Jeśli wynik jest prawidłowy, a ty nie należysz do “grupy ryzyka”, badanie wystarczy powtarzać raz na 2 lata

RTG klatki piersiowej. Pamiętaj o tym raz na 5 lat, o ile nie jesteś nałogowym palaczem, wtedy prześwietlaj płuca częściej, co 2-3 lata

USG jamy brzusznej. Jeśli nie dzieje się nic niepokojącego, wystarczy że wykonasz to badanie raz na 5 lat.

💉Badania profilaktyczne dla 40. latki

Fot. iStock/Rak piersi objawy

Badania z krwi. Morfologia pozwalająca zdiagnozować różne stany zapalne organizmu, to obowiązek. Poza nią należy wykonać również badanie stężenia hormonów: estriadolu regulującego cykl miesiączkowy, oraz hormonów tarczycowych TSH i FSH, ponieważ w tym wieku często pojawiają się kłopoty właśnie z tarczycą. Sprawdź również poziom magnezu, fosforu i wapnia, których niedobory prowadzą do osteoporozy, oraz zaburzenia pracy układu krwionośnego.

Badanie moczu. Pozwoli wykryć stany zapalne i pewne nieprawidłowości układu moczowego, które mogą wymagać pogłębionej diagnostyki. Jeśli jesteś zdrowa, wystarczy o nim pamiętać raz na dwa lata.

Glukoza. Sprawdzaj jej poziom co dwa lata, a jeśli cierpisz na otyłość, lub cukrzycę w rodzinie, badanie wykonaj dwa razy do roku, lub zgodnie z zaleceniem lekarza. Z wiekiem maleje tempo przemiany materii, przybywają kilogramy a wraz z nimi rośnie ryzyko zachorowania na cukrzycę.

Lipidogram. Pozwoli on określić poziom cholesterolu HDL i LDL oraz trójglicerydów, więc warto wykonać go raz na dwa lata. Jeśli zachodzi ryzyko zachorowania na chorobę wieńcową, wykonuj badanie częściej.

Ciśnienie krwi. Należy je mierzyć przynajmniej raz do roku, a przy nadciśnieniu które może pojawić się wraz z wiekiem, kontroluj je częściej. Niekontrolowane nadciśnienie obciąża serce, które nie jest już tak wydajne jak przed dekadą.

USG jamy brzusznej. Profilaktycznie raz na pięć lat wykonuj to badanie, by sprawdzić faktyczny stan wątroby, dróg żółciowych oraz innych organów wewnętrznych.

RTG klatki piersiowej. Wystarczy wykonać je raz na pięć lat, a jeśli palisz papierosy, raz na dwa-trzy lata. Dzięki RTG wzrosną szanse uchwycenia chorób płuc w ich wczesnym stadium.

Cytologia. Badanie powtarza się nie rzadziej, niż co 3 lata. Ale tak naprawdę warto wykonywać ją co roku podczas wizyty u ginekologa – rak szyjki macicy dotyka kobiet w różnym wieku, a badanie jest całkowicie nieinwazyjne. Przy okazji zrób też test na obecność wirusa brodawczaka ludzkiego HVP, który ma związek z rakiem szyjki macicy.

USG przezpochwowe. Powtarzane co dwa lata pozwoli wykryć wczesne zmiany w obrębie macicy, począwszy od mięśniaków i polipów, skończywszy na najwcześniejszym stadium nowotworu jajnika.

Badanie piersi. Samokontrolę piersi wykonuj co miesiąc, co roku pamiętaj badaniu USG piersi, a po ukończeniu 45 roku życia, skonsultuj z lekarzem możliwość wykonania mammografii, w której lepiej będą widoczne niepokojące zmiany w strukturze tkanek piersi.

Badanie okulistyczne. Po 40 roku życia następuje większe ryzyko osłabienia wzroku i pogorszenia widzenia, a także występowania wielu chorób, takich jak na przykład jaskra. Badanie oczu – o ile nie ma wady wzroku wymagającej stałej obserwacji i korekty- należy wykonywać co dwa lata. Warto poprosić raz na pięć lat o zbadanie ciśnienia wewnątrzgałkowego, pozwalającego na wykrycie jaskry, która zanim da objawy rozwija się nawet kilkanaście lat.

💉Badania po 50.

Fot. iStock/M_a_y_a

Dopiero po 50. roku życia (zgodnie ze standardami Polskiego Towarzystwa Gastroenterologicznego), każda kobieta powinna mieć wykonaną kolonoskopię jako badanie przesiewowe. Celem takiego badania jest ocena błony śluzowej jelita grubego. Badania nie trzeba się obawiać, może być przeprowadzone w krótkotrwałym znieczuleniu ogólnym (takim, jakie stosuje się w przypadku niektórych drobnych zabiegów ginekologicznych).

Jeżeli podczas badania zostaną odkryte niepokojące zmiany – lekarz może od razu pobrać fragmenty do badania histopatologicznego lub nawet je usunąć. Dzięki temu nie trzeba wykonywać kolejnej kolonoskopii tylko po to, by wykonać drobny zabieg.

POLECAMY: Jak się odchudzać po „50”? Choć jest trudniej, można to zrobić!

Osteoporoza

To przypadłość dotykająca głównie kobiety w okresie około menopauzalnym. Po 50. roku życia powinno się wykonać badanie określające gęstość kości, czyli densytometrię. Badanie to powinno dotyczyć odcinka lędźwiowego kręgosłupa i szyjki kości udowej.

Aby skutecznie zapobiegać osteoporozie należy również wykonać oznaczenie stężenia witaminy D i w razie takiej konieczności rozpocząć suplementację witaminą D i preparatami wapnia.


Zdrowie

Adam Adamonis: W wieku 6 lat przeżyłem traumę. Miałem blokadę mowy i jąkałem się. Inne dzieci patrzyły na mnie jak na głupka

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
19 października 2022
Adam Adamonis, fot. Michał Kuźma
 

„W wieku sześciu lat przeszedłem traumę związaną z wycięciem migdałów. To było dla mnie bardzo trudne przeżycie. Niewiele z tego momentu pamiętam. Efektem tego wszystkiego była blokada mowy i jąkanie się. Czasem jedno zdanie mówiłem kilka minut, co oczywiście powodowało ogromną frustrację. Czułem tak silną presję, że przy tablicy zazwyczaj poddawałem się i mówiłem: „Nie wiem”. W szkole dzieci patrzyły na mnie jak na gorszego, jak to się mówi „jak na głupka”. Ale ta sytuacja nauczyła mnie, że muszę sobie radzić”, mówi Adam Adamonis. W rozmowie z Oh!me aktor, tancerz i trener organic move opowiedział nam, jak w ciągu piętnastu lat sam pokonał jąkanie i dlaczego dziś chce pomagać ludziom z różnymi napięciami w ciele.

Adam kojarzę cię jako aktora, który zdobył popularność dzięki roli w serialu „Przyjaciółki” oraz instruktora w „Tańcu z gwiazdami”. Ale dziś spotkaliśmy się, by opowiedzieć o twojej drodze do zajmowania się terapią ciała i organicznym ruchem. Niewiele osób wie, że tym także się zajmujesz.

– Tak, i to coraz intensywniej. Do tej pory nie opowiadałem o tym, bo „ruch organiczny” był dla mnie tematem tak naturalnym, że nie do końca doceniałem to, co potrafię. Wcześniej traktowałem pracę z ciałem jak część mojego niszowego hobby, ale teraz się to zmieniło. 13 lat temu stworzyłem autorską metodę pracy „ruchu organicznego”, która zmienia nasze wzorce w taki sposób, byśmy mieli więcej energii i witalności w ciele.

Kiedy zainteresowałeś się pracą z oddechem i ciałem?

– Musiałbym ci opowiedzieć moją historię od szóstego roku życia. Masz czas?

Mam!

– W wieku sześciu lat przeszedłem traumę związaną z wycięciem migdałków. To było dla mnie bardzo trudne przeżycie. Niewiele z tego momentu pamiętam. Większość zdarzeń opowiedziała mi mama. Do dziś przechodzi mnie dreszcz na myśl o drastycznych scenach, jakie się wtedy działy. W tamtych czasach próżno było oczekiwać delikatności przy tego typu zabiegach.

Efektem była moja blokada mowy i jąkanie się. Czasem jedno zdanie mówiłem kilka minut, co oczywiście powodowało ogromną frustrację, bo właśnie miałem iść do szkoły. Kiedy musiałem podejść do tablicy, wiedząc, że za chwilę się zablokuję, poddawałem się. Czułem tak silną presję, że zazwyczaj poddawałem się i mówiłem: „Nie wiem”. W szkole nikt mnie nie rozumiał i inne dzieci patrzyły na mnie jak na gorszego, jak to się mówi „jak na głupka”. Ale ta sytuacja nauczyła mnie, że muszę sobie radzić.

Pierwszy pomysł był taki, że postanowiłem nauczyć się dobrze tańczyć, bo wtedy nie musiałem mówić. Sam nie wiem, skąd miałem taką myśl, bo nikt w mojej rodzinie nigdy nie tańczył. Szybko zacząłem odnosić sukcesy, więc ten sport stał się moją cudowną oazą niewerbalności i tarczą do walki. Czułem ogromną przyjemność, że mogę w końcu powiedzieć światu, że coś umiem. Bo jak nie możesz wyrazić emocji, masz zablokowany głos, to jako chłopak idziesz pewnie coś… rozwalić, jakoś się wyżyć. Pamiętam, że ja spokoju szukałem w tańcu lub całkowitej izolacji. Kiedy zamykałem drzwi swojego pokoju, to zawsze wyjmowałem klamkę, by nikt nie mógł do mnie wejść i nie raz, nie dwa po prostu płakałem. Cała ta sytuacja bardzo wpływała na mój kontakt z rówieśnikami, rzadko kiedy mogliśmy się dogadać.

A jak było z dziewczynami?

– Zabawnie. Pozdrawiam wszystkie. (śmiech) Wyobraź sobie, że jak próbowałem zaprosić dziewczynę na randkę i chciałem powiedzieć jej coś bardzo ładnego, to już przy pierwszych słowach czułem się zablokowany… Chciałem wykrztusić słowo, ale ono nie mogło mi przejść przez gardło. Wiedziałem, że nie wolno mi się zaciąć, bo dziewczyna będzie się śmiała i straci zainteresowanie. Szukałem więc na szybko jakiegoś alternatywnego zdania.

Na przykład?

– Od: „Chodźmy razem na spacer”, wychodziło mi nagle coś kompletnie abstrakcyjnego: „Ładna pogoda!”. Szybko też uzależniłem się od tańca, bo bez niego czułem się jak bez tlenu. On był dla mnie znacznie ważniejszy niż edukacja w szkole.

Byłeś słabym uczniem?

– Mało powiedziane, ja ledwo przechodziłem z klasy do klasy. W związku z tym, że unikałem mówienia, pogłębiała się moja niska samoocena. Zapraszałem panie nauczycielki na turnieje, by patrząc na mnie zrozumiały, że mimo trudności, które pojawiły się w moim życiu, potrafię jednak coś fajnego zrobić. Ponieważ w grupie było mi trudno mówić, szukałem sposobów, by nakłonić nauczycielki na poprawianie klasówek podczas przerw w sytuacji 1:1.

Adam, muszę ci zadać to pytanie: dlaczego rodzice nie zaprowadzili cię do logopedy? Dlaczego musiałeś tę ciężką drogę przejść sam jako dziecko?

– Dziś cieszę się, że tak się stało. Bo gdybym poszedł do lekarza i dostał natychmiastową pomoc, być może nie byłbym tą samą osobą, którą jestem teraz. Ta moja duża życiowa przeszkoda po prostu spowodowała ciąg pięknych zdarzeń. Już jako mały chłopiec usilnie próbowałem zrozumieć, kim jestem, czy mogę pokonać to ograniczenie i przekuć je na coś dobrego. Szukałam na własną rękę i intuicję rozwiązań: jak uspokajać oddech, jak ogarniać swoje emocje. A potem jako już nastolatek szukałem różnych warsztatów pracy z ciałem i tym sposobem znalazłem swoją drogę do pokonania blokady mowy.

Ale zanim udało ci się, uciekłeś z domu?

– Uciekłem z Łodzi do Warszawy wieku 17 lat. Trzeba zacząć od tego, że miałem konflikt z panią od historii. Nie udało mi się zaliczać materiału podczas przerw i wyznaczono mi w trzeciej klasie liceum egzamin komisyjny. Wiedziałem, że się nie nauczę, bo przez pół roku wagarowałem. Udawałem przed rodzicami, że chodzę do szkoły, a tak naprawdę jeździłem do Warszawy, by tam tańczyć z nową partnerką. W Łodzi mój trener nie znalazł odpowiednio dla mnie wysokiej dziewczyny. Finał był taki, że zamiast na egzamin, poszedłem z kolegą na piwo i na bilard. Kiedy wróciłem do domu, powiedziałem mamie: „Nie udało się, nie zdałem”.

Tyle tylko, że moja mama wcześniej rozmawiała z panią dyrektor (pozdrawiam!) i wybłagała u niej drugą szansę. Zadzwoniłem więc do szkoły i dyrektorka powiedziała: Adam, ja cię rozumiem. Powiesz komisji, że dziś zemdlałeś, a jutro przyjdziesz i spróbujesz zdać. Dla niej i dla mamy uczyłem się bez snu całą noc i nie wiem jakim sposobem, ale zdałem. Dla mnie po prostu już na tamtym etapie wszystkim był taniec. I dlatego w wieku 17 lat wyjechałem sam do Warszawy, a maturę zdałem eksternistycznie.

Jakim cudem tobie, dzieciakowi wtedy jeszcze, ktoś na to pozwolił?

– Słuchaj, ja byłem już wtedy bardzo samodzielny, bo od 15 roku życia zarabiałem pieniądze, ucząc młodszych od siebie tańczyć. Dlatego przyznaję, że postawiłem tą decyzją swoich rodziców pod ścianą, a sam zakasałem rękawy. Kiedy powiedziałem swojemu trenerowi, że nie mam za co się utrzymać w Warszawie, natychmiast dostałem pracę w klubie tańca „Swing” i mogłem wynająć pokój do spania u pewnej starszej pani.

Wtedy, jak już nie musiałem, zachciało mi się uczyć. Kiedy trafiłem do różnych instruktorów, którzy dzięki ciężkiej pracy nad emocjami, oddechem, ciałem i charakterem poradzili sobie z różnymi własnymi ograniczeniami, byłem jak w transie. Jeździłem na warsztaty i tym sposobem poznałem wspaniałych trenerów z całego świata: Pottera Playera i Dawida Zambrano. Postanowiłem szkolić się w tym dalej. Poznawałem nowe techniki takie jak: fighting monkey, gaga movement, animalmovement, czy flying low albo passing through. Te dwie ostatnie stworzył Zambrano, który kiedy sam był chory i nie mógł się ruszać, opracował metodę wstawia z podłogi bez korzystania z tradycyjnych schematów niępięciowych.

Powiedz, jak ci to pomogło przestać jąkać się?

– Każdy aspekt rozumienia napięcia w ciele powodował u mnie zdjęcie napięcia w głosie. Kiedy je odpinałem, mój głos zaczynał stopniowo uwalniać się. Nagle zacząłem czuć jego potencjał. Dlatego chciałem się w końcu uczyć jak nigdy przedtem. Potem trafiłem na trzy lata do Akademii Wychowania Fizycznego, a następnie przeniosłem się do szkoły musicalowej w Gdańsku, gdzie spodobało mi się aktorstwo. Do warszawskiej PWST poszedłem, bo czułem, że aktorstwo pomoże mi zrozumieć, jak być bardziej autentycznym, jak pracować z emocjami i otworzyć się na ludzi.

Nie byłeś za stary?

– Byłem, wtedy w szkole przyjmowano chłopaków do 22 roku życia, a ja miałem 23 lata. Na szczęście pani dziekan mnie nie odtrąciła na rozmowie kwalifikacyjnej. Zdałem za pierwszym razem.

Dokonałeś niemożliwego. Jąkający się chłopiec nagle został aktorem! Studiowało ci się już gładko?

– Nie, na pierwszym roku chcieli mnie wyrzucić, bo kodyfikacja taneczna w moim ciele była bardzo mocno widoczna. Kiedy się obracałem, robiłem to zwykle miękko jak tancerz. Jednak drugi rok nauki okazał się już przełomowy, zacząłem być bardziej autentyczny, zacząłem się otwierać. Jak wyszedłem ze szkoły teatralnej, dostałem od razu angaż do Teatru Dramatycznego w Warszawie.

Równolegle zajmowałem się różnymi metodami pracy z ciałem. Przełomem było dla mnie studiowanie psychologii zorientowaną na proces. W końcu w 2009 roku stworzyłem swoją autorską metodę, początkowo był to „organic dance”, który z czasem przerodził się w bardziej ze mną rezonujący „organic move”, czyli ruch organiczny. Dziś chcę świadomie o tym opowiadać, zwłaszczazwłaszcza że świat pędzi i staje się coraz większym survivalem. Od kiedy pojawiła się praca zdalna na większą skalę, mamy bardziej stateczny tryb życia, wielu z nas po dziesięć godzin dziennie siedzi przy komputerze. Wszyscy potrzebujemy być dziś bardziej uważni na potrzeby swojego ciała.

Co przez to rozumiesz?

– W tej chwili w komputerze możesz włączać jedną, drugą, piątą aplikację, ale przy dziesiątej nagle system zaczynie spowalniać. Z naszym system nerwowym jest podobnie. Wielu z nas czuje się równie przeciążona i dlatego zaczynamy chorować. Łapią nas przeziębienia, kontuzje, bolą lędźwie, kręgosłup. Ponieważ organizm nas zawsze wspiera, to wysyła nam najpierw sygnały ostrzegawcze, byśmy zwolnili i zaczęli o siebie dbać. Jeśli ich nie słuchamy, to w końcu organizm nas wyłączy z ruchu. Sprawi, że wizyta u lekarza będzie już konieczna. Dlatego podczas swoich warsztatów uczę technik relaksu oraz poruszania się na co dzień w taki sposób, który „nie wysysa” z nas pokładów energii. Mówię, co robić, kiedy czujemy przemęczenie, napięcia i jak bronić się w dzisiejszym świecie przed przeciążeniem.

Jak to zrobić?

– My dziś wszystko chcemy zrozumieć. Myślimy i analizujemy. A tak naprawdę największa zmiana dzieje się w naszej podświadomości i w ciele, bo tam są ukryte nasze wzorce i schematy. Jeśli zbudujemy je na bylejakości i pędzie życia, mogą działać destruktywnie na naszą niekorzyść. Jeśli na nowo nauczymy się uważnie słuchać swojego ciała, jeśli mu zaufamy, mogą się zadziać cuda.



Adam Adamonis

zaprasza na warszawską Pargę do Studia Oddaj Ciężar na zajęcia stacjonarne Body&Mind Restart w poniedziałki na godz. 18.00. Jest to grupa otwarta, do której każdy uczestnik może dołączyć w dowolnym momencie. Zajęcia pomagają rozładować napięcia dnia codziennego i napełnić się energią na nadchodzący tydzień. Natomiast dla osób chcących doświadczać ruchu organicznego z dala od zgiełku miasta organizowane są warsztaty wyjazdowe do Istebnej w hotelu Złoty Groń. Więcej wiadomości szukajcie na Facebooku i Instagramie: Organic Move.


Zdrowie

„Rodzice wracają do szkoły” – rozwiązanie akcji

Redakcja
Redakcja
19 października 2022

Kilka tygodni temu, na początku roku szkolnego, poprosiłyśmy Was, żebyście podzielili się z nami swoimi doświadczeniami w temacie, który ma tak istotny wpływ na dobrostan rodzica – samodzielności dziecka. Chciałyśmy poznać Wasze sposoby na wspieranie dzieci, Wasze doświadczenia i pomysły, o to, jak zmotywować je do działania, żeby czuły się sprawcze, ważne i odpowiedzialne. Za wszystkie dobre słowa, rady i wskazówki pięknie Wam dziękujemy! A poniżej przedstawiamy wyniki akcji. Nagrodziłyśmy najbardziej inspirujące komentarze.

Nadszedł czas na zakończenie naszej akcji Rodzice wracają do szkoły i nagrodzenie Was za czynny w niej udział. Dzięki Partnerom akcji: EPSON, FORTE, NOVAKID, MEDICOVER, MARS POLSKA, możemy Was nagrodzić 🙂

Wygranym serdecznie gratulujemy!

5 zaproszeń na 5 bezpłatnych lekcji angielskiego NOVAKID

1. Karolina Woch

2. Agnieszka Owczarska

3. Beata Maćkowiak

4. Lilianna Choromańska

5. Barbara Bąk

1 urządzenie wielofunkcyjne Epson EcoTank L3151

Anna Bałła

 

1 zaproszenie do najbardziej uśmiechniętej kliniki stomatologicznej – Medicover Stomatologia

Anna Jędrzejczyk

 

1 voucher na zakup biurka firmy FORTE

Baśka Łabaj

 

 

 

Upominek od Mars Polska – szczoteczka soniczna dla rodzica oraz zapas bezcukrowych gum do żucia rekomendowanych przez Polskie Towarzystwo Stomatologiczne w profilaktyce zdrowych i czystych zębów

1. Aleksandra Szczepańska

2. Bożena Sill

3. Paweł Lewandowski


Zobacz także

13 zdroworozsądkowych wskazówek, jak naprawdę jeść zdrowo

Grypa - objawy, leczenie, szczepienie, powikłania - Oh!me

Grypa to nie to samo, co zwykłe przeziębienie. Trzeba mieć rękę na pulsie, by uniknąć powikłań

pokochać swoje nogi

Jak pokochać swoje nogi i przestać nimi smętnie powłóczyć w drodze do celu. Akcja „To lato jest Twoje. Pierwszy krok do zmian”