Zdrowie

Jajka wciąż dzielą Polaków. W jakie mity na temat cholesterolu wierzymy?

Redakcja
Redakcja
19 października 2021
fot. Nacho Mena/iStock
 

Z raportu „Świadomość Polaków na temat cholesterolu i metabolizmu” przygotowanego na zlecenie marki Berimal, wynika jasno, że blisko 40 proc. badanych jest przekonanych, że spożywanie dużej ilości jaj w ciągu tygodnia podwyższa znacząco poziom cholesterolu. Co ciekawe, tyle samo ankietowanych (41%) uważa, że ich konsumpcja nie ma znaczenia dla naszego zdrowia. Jak jest z tymi jajkami oraz – co najważniejsze – w jakie mity na temat cholesterolu jeszcze wierzymy?

O cholesterolu krąży wiele legend. Mimo tego, że większość z nich została zweryfikowana przez liczne badania naukowe, nadal nie jesteśmy przekonani, które informacje w odniesieniu do naszego zdrowia możemy traktować jako prawdziwe, a które – powielane przez lata bez sprawdzenia ich wiarygodności, utrwaliły się w opinii społecznej jako błędne. Jak jest z cholesterolem?

Znamy temat, ale niezbyt dokładnie

W badaniu sprawdzono podejście Polaków do sześciu najpowszechniejszych mitów związanych z cholesterolem. W który z nich wierzy najwięcej badanych? W ten dotyczący spożywania jajek: blisko 40% z nas uważa, że spożywanie tego produkty wpływa negatywnie na poziom cholesterolu. Co ciekawe, prawie tak samo liczna grupa twierdzi, że owiane złą sławą jajka nie mają niewłaściwego wpływu na nasz organizm (41%).

Co na ten temat mówi nauka? Na łamach prestiżowego czasopisma JAMA, naukowcy z uniwersytetu medycznego w Chicago opublikowali wyniki badań wskazujące na istnienie związku między spożywaniem jajek a zwiększonym ryzykiem chorób układu krążenia. Chcąc zmniejszyć spożycie cholesterolu ogółem, warto ograniczyć jedzenie produktów bogatych w tłuszcze zwierzęce, a w zamian za to postawić na tłuszcze roślinne. Jajka należy jeść ze względu na ich wartości odżywcze – są źródłem białka, witamin A, D, B12, B1, B2 oraz żelaza. Zaleca się jednak, aby spożywać je w rozsądnych ilościach – nie więcej niż jedno dziennie.[1]

Tryb życia, dieta oraz cholesterol – jak to łączymy?  

Co trzeci z nas jest przekonany (35%), że podwyższony poziom cholesterolu dotyczy wyłącznie osób prowadzących siedzący tryb życia oraz stosujących niezdrową dietę. Mimo tego, że aktywność fizyczna oraz zbilansowane posiłki stanowią ważny element profilaktyki w zakresie dbania o właściwy poziom cholesterolu,  to działania w tym zakresie przynoszą efekty dopiero wtedy, gdy stają się naszą codzienną, zdrową rutyną.

Regularna aktywność fizyczna to jeden z najważniejszych nawyków, który stanowi jednocześnie niezwykle istotne działanie profilaktyczne w zakresie troski o właściwy poziom cholesterolu oraz metabolizmu. Mimo tego, iż dla wielu osób ruch jest jednoznaczny z dużym wysiłkiem, warto poszukać takiej dyscypliny sportowej, która będzie odpowiadała nie tylko naszym możliwościom zdrowotnym, ale przede wszystkim będzie sprawiała nam przyjemność. Dobrym przykładem jest walking, który uprawiany regularnie, wspólnie z bliskimi jest nie tylko skutecznym działaniem w zakresie dbania o nasz organizm, ale również doskonałą okazją do wzajemnej motywacji w drodze po lepsze zdrowie i samopoczucie – podkreśla Robert Korzeniowski, czterokrotny mistrz olimpijski oraz ekspert marki Berimal, organizatora kampanii: „Dbajmy o siebie – nawzajem”, USP Zdrowie.
Regularna aktywność fizyczna wpływa nie tylko na poziom cholesterolu, przyczynia się również do ustabilizowania procesu metabolizmu.

Czy według badanych wysoki poziom cholesterolu ma związek z wagą?  Co czwarty (26%) Polak jest przekonany, że osoby o szczupłej sylwetce nie mają problemów z poziomem tego wskaźnika, a aż 25% wierzy, że to problem wyłącznie osób z nadwagą. Warto jednak pamiętać, że choroby układu krążenia mogą dotknąć wszystkich – niezależnie od masy ciała. Dlaczego? Powodów jest kilka. Choroba genetyczna – mutacja genu receptora cholesterolu LDL, choroby współistniejące np. cukrzyca, nadciśnienie czy palenie papierosów zwiększają ryzyko dolegliwości sercowo-naczyniowych.

Nie we wszystkie mity wierzymy

Mitem, w który nie wierzy większość Polaków (ponad 80%) jest ten dotyczący związku podwyższonego poziomu cholesterolu z wiekiem. Tylko co dziesiąty badany jest przekonany, że ten problem zdrowotny zaczyna się dopiero po 60-tym roku życia.

Podwyższony poziom cholesterolu dotyka nie tylko ludzi starszych. Jak pokazują badania zrealizowane na zlecenie marki Berimal, już co dziesiąty Polak w przedziale 18-34 lata ma jego podwyższony wskaźnik. Znacznie poważniej wygląda sytuacja wśród osób od 35 do 55 roku życia – w tej grupie już co trzecia przebadana osoba deklaruje, że jej cholesterol jest na niewłaściwym poziomie. Dlatego też niezwykle ważnym elementem profilaktyki jest budowanie społecznej świadomości na temat dbania o nasze zdrowie już po przekroczeniu 20-go roku życia. Odpowiedzialne podejście i troska o samopoczucie nasze i naszych najbliższych może uchronić nas przed wieloma problemami natury zdrowotnej w przyszłości – podsumowuje Agata Polasz, Brand Manager marki Berimal, suplementu diety wspierającego regulowanie poziomu cholesterolu, USP Zdrowie.
Margaryna, podobnie jak jajka – dzieli Polaków

Mimo tego, iż większość Polaków jest świadoma, że problem z podwyższonym cholesterolem nie dotyczy jedynie osób starszych, to nadal wpływ takich produktów jak jajka czy margaryna na poziom naszego cholesterolu budzi wiele wątpliwości. Co trzeci Polak jest przekonany, że spożywanie margaryny przyczynia się do obniżenia poziomu cholesterolu, dla 47% jej wpływ na nasze zdrowie jest niekorzystny, ale aż co piąty nie jest w stanie jednoznacznie określić, w jaki sposób spożywanie tego produktu przekłada się na nasze zdrowie.

Jak jest naprawdę? Margaryna zawiera tłuszcze trans, które są wytwarzane sztucznie poprzez uwodornienie. Ich spożywanie w dużych ilościach może spowodować wzrost poziomu „złego” cholesterolu i obniżenie tego „dobrego”. Najwięcej tłuszczów trans ma margaryna twarda, z której – w trosce o zdrowie nasze i naszych najbliższych – należy zrezygnować. Warto jednak pamiętać, że nie trzeba rezygnować całkowicie ze spożywania masła, jeżeli przestrzegamy urozmaiconej diety i spożywamy oleje.

[1] Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej, Czy jaja podwyższają poziom cholesterolu we krwi?


Zdrowie

Olej z nasion rącznika – pod tą nazwą kryje się popularny olejek do zadań specjalnych. Dlaczego warto mieć go na półce?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 października 2021
Olej z nasion rącznika
Fot. iStock
 

Olej z nasion rącznika, to nic innego, jak inna nazwa na popularny olejek rycynowy. Ten doskonale znany naturalny specyfik jest ceniony za liczne właściwości pielęgnacyjne oraz lecznicze. Olej z nasion rącznika ma wiele zalet i w dodatku, dzięki niskiej cenie, jest on na każdą kieszeń. Dlaczego warto mieć na półce ten olejek?

Olej z nasion rącznika — pochodzenie 

Olej z nasion rącznika, zwany również olejem rącznikowym lub olejem rycynowym, jest produktem roślinnym pozyskiwanym z nasion rącznika pospolitego. Rącznik pospolity należący do rodziny wilczomlecznych, pochodzi z terenów Bliskiego Wschodu oraz północno-wschodnich regionów Afryki. Po rozprzestrzenieniu się go na inne kontynenty spotykany jest również w Polsce.

Olej z nasion rącznika

Fot. iStock

Rącznik przybiera postać krzewu lub niewielkiego drzewa, które może osiągać wysokość do 4 metrów. W Polsce uprawiany jest jako jest roślina jednoroczna, natomiast w krajach o tropikalnym klimacie rośnie jako roślina wieloletnia, na co wpływ mają wysokie temperatury przez cały rok. Rącznik pospolity funkcjonuje jako roślina ozdobna, i jako surowiec zielarski. Pozyskuje się z niego olej, który znalazł szerokie zastosowanie w kosmetyce i domowej pielęgnacji skóry, włosów i paznokci.

Przy okazji trzeba powiedzieć, że rącznik jest byliną silnie trującą. Zawiera dwie substancje toksyczne – rycyninę oraz rycynę. Dopiero tłoczenie oleju z nasion rącznika najpierw na zimno, a następnie wygotowanie go w wodzie, neutralizuje toksyny. Zjedzenie już 3 nasion rącznika może być równoznaczne z przyjęciem dawki śmiertelnej tych substancji.

Olej z nasion rącznika — po czym go rozpoznać?

Olej z nasion rącznika (olej rycynowy) jest dość gęstą cieczą, w kolorze białym lub jasnożółtym, nierozpuszczalną w wodzie. Charakteryzuje się delikatnym zapachem. Jest on tani i jednocześnie wydajny. Za niewielką buteleczkę trzeba zapłacić kilka złotych.

Olej z nasion rącznika

Fot. iStock/Olej rącznikowy (rycynowy)

Olej z nasion rącznika — właściwości dla urody 

Właściwości lecznicze oleju z nasion rącznika wynikają z substancji obecnych w jego składzie. Znajdują się w nim glicerydy kwasu rycynowego, oleinowego, linolowego, palmitynowego oraz stearynowego. Obecne są cenne nienasycone kwasy tłuszczowe omega 6. Nie brakuje witamin E i A, różnych minerałów, a także białka.

Ponieważ olej z nasion rącznika wykazuje właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne, często stosuje się go w branży kosmetycznej. Występuje jako składnik różnych kosmetyków, można go stosować bezpośrednio na skórę czy paznokcie, lub łączyć z innymi olejami do twarzy i ciała.

Olej z nasion rącznika do pielęgnacji skóry twarzy

Właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne oleju rącznikowego powodują, że jest on chętnie stosowany na skórę problemową, z trądzikiem, łuszczycą. Pomaga na przesuszoną skórę, oraz łagodzi skutki oparzeń słonecznych. Stosowany jest do zwalczania grzybicy i kurzajek.  Wypryski można bezpośrednio smarować punktowo olejem rącznikowym, natomiast na zamiany o większej powierzchni można obłożyć czystym materiałem namoczonym olejem i pozostawić na maksimum godzinę. Należy uważać jednak z nadmiarem takiej pielęgnacji, ponieważ olejek rycynowy może zatykać pory, powodować podrażnienia skóry i wypryski.

Olej z nasion rącznika poprawia produkcję kolagenu oraz elastyny w skórze, co opóźnia proces powstawania zmarszczek. Kobiety ciężarne sięgają po olejek rycynowy jako broń przeciwko bliznom i rozstępom już istniejącym, jak i zapobiegawczo, aby chronić przed uszkodzeniem rozciągającą się skórę brzucha.

Olej rącznikowy na włosy, rzęsy i brwi

Olej odżywia włosy przez pobudzenie krążenia krwi i jej dopływu do cebulek. Kwasy tłuszczowe omega-6 pozytywnie wpływają na kondycję skóry głowy. Aby wzmocnić włosy, można nieco podgrzać olejek i wsmarować go w skórę głowy, pozostawiając na noc. Warto owinąć włosy  foliowym czepkiem i ręcznikiem, by substancje odżywcze lepiej się wchłaniały, a włosy nie zabrudziły pościeli. Rano należy zmyć olej z włosów szamponem. Jeśli włosy nadal są obciążone, mycie należy powtórzyć. Aby zapobiec rozdwajaniu się końcówek, wystarczy wetrzeć nieco olejku w same końce włosów już po umyciu.

Olej z nasion rącznika wzmocni również brwi i rzęsy, ochroni je przed nadmiernym wypadaniem i łamliwością. Wystarczy przy pomocy  czystej szczoteczki do rzęs lub patyczka kosmetycznego nałożyć olejek na rzęsy i brwi, po czym zostawić go na noc. Po kilku tygodniach regularnego stosowania poprawa powinna być zauważalna.

Olej z nasion rącznika

Fot. iStock

Olej z nasion rącznika na paznokcie

Olejek rącznikowy wzmacnia również paznokcie. Obecność witaminy E w olejku sprawia, że płytki paznokci stają się mocniejsze, rzadziej się rozdwajają. Warto prowadzić kurację przez najmniej dwa miesiące, wcierając kropelkę oleju w paznokcie.

Olej z nasion rącznika (rycynowy) na zaparcia

Olej rycynowy jest znanym ze skuteczności naturalnym środkiem na zaparcia. Już 1-2 łyżeczki oleju pobudzą perystaltykę jelit i ułatwią wypróżnianie. Olejek powinien zadziałać po ok. 3 godzin od wypicia. Należy jednak pamiętać, że nie jest to środek odpowiedni do ciągłego stosowania, ale raczej jako doraźny sposób na kłopoty w toalecie. Ważne jest także, by nie podawać go samodzielnie dzieciom do 7 roku życia, kobietom ciężarnym i karmiących piersią. Przeciwwskazaniem są także bóle brzucha o nieokreślonym pochodzeniu i stany zapalne przewodu pokarmowego.

FB/ohmepl

 

 


Zdrowie

Proszę, bądź dość silna, by odejść. To nie twoja wina, że nie jesteś traktowana jak skarb

Redakcja
Redakcja
19 października 2021
Photo by Priscilla Du Preez on Unsplash

Oto kim jesteś: jesteś osobą, która kocha.

Osoba o oczach, które widzą dobro w świecie, dłoniach, które błogosławią innych, uśmiechu rozjaśniającym pokoje i sercu, które łagodzi nawet najtrudniejsze miejsca.

„Brakuje jej czasem powietrza. Walczy o każdy oddech, łapczywie łyka każdy gram powietrza i ma wrażenie, że waży ono tonę”

Kochasz, bo taka zawsze byłaś, nigdy się nie ograniczałaś w uczuciach.

Otwierasz się w związkach, przyciągasz ludzi, dbasz bezwarunkowo. Czasami aż do własnego samozniszczenia. Czasami dla ludzi, którzy na to nie zasługują.

Niestety osoba o tak wielkim sercu może skończyć pusta. To, że kochasz, nie oznacza, że ​​możesz zmieniać ludzi. Czasami wpadasz w związki, które w końcu cię łamią. Kochasz ludzi, którzy cię zdradzają, którzy cię ranią, którzy traktują cię nie jak osobę, ale jak odskocznię. Czasami jesteś lekceważona, a to dla ciebie okropny wstyd.

Ponieważ kochasz głęboko, w zamian powinnaś być kochana głęboko.

Niezależnie od tego, czy jesteś mężczyzną czy kobietą, bez względu na długość czasu spędzonego razem, a nawet powagę, jeśli jesteś w związku z kimś, kto rani cię fizycznie lub emocjonalnie, kto nie traktuje cię z miłością i szacunkiem, lub kto nie docenia tego, co mu dajesz lub kim jesteś: to proszę miej siłę, by odejść.

Życie jest zbyt kruche, by trwać przy agresywnym partnerze, w jednostronnym połączeniu, by być z kimś, kto codziennie wysysa z ciebie energię i szczęście.

Jesteś wartościową osobą. Zasługujesz na opiekę. Zasługujesz na szacunek.

Nie jesteś refleksją, ani tekstem o 3 nad ranem, ani workiem treningowym, ani dodatkową notatką przed przejściem do następnej przygody.

Jesteś przygodą.

Jesteś osobą, która zasługuje na uśmiech zaraz po przebudzeniu, która zasługuje na szczęście, która zasługuje na myślenie o niej przez cały dzień, a nie tylko w samotności.

Nie jesteś tylko wygodą, nie tylko planem awaryjnym, nie tylko czymś, na czym możesz się oprzeć, gdy reszta życia się nie ułoży. Jesteś wartościową osobą. A jeśli nie jesteś traktowana z wartością, musisz być wystarczająco silna, aby odejść.

Związki nigdy nie są łatwe. Wprawiają w zakłopotanie, powodują zmartwienia, mieszają w sposobie myślenia i powodują kołatania serca. Ale pod koniec dnia twój związek powinien błogosławić twoje życie, a nie być kulą u nogi i wampirem energetycznym.

Powinnaś być z osobą, która sprawia, że ​​kochasz siebie, kochasz swoje życie.

A jeśli kochasz kogoś, kto postępuje odwrotnie, musisz odpuścić. Musisz puścić ten dotyk, pocałunek, sposób, w jaki się śmieje. Bo jeśli te piękne rzeczy zostaną przyćmione przez większe, bolesne, to bez względu na to, ile śmiechu i uśmiechów wygenerujesz – i tak skończysz pusta w środku.

Musisz mieć siłę, by iść dalej, poznać swoją wartość i wiedzieć, że jest coś, ktoś inny, kto będzie cię traktował tak, jak zasługujesz na to, by być traktowana.

Czasami dawanie z siebie wszystkiego nie wystarczy. Czasami sama miłość nie może naprawić zepsutego związku. I nie możesz się ciągle niszczyć, próbując sprawić, by twój związek zadziałał.

Nie możesz wziąć na siebie winy ani wziąć na siebie ciężaru, wierząc, że w jakiś sposób to twoja wina. Kiedy jesteś traktowana jak coś mniej niż skarb, którym jesteś, to nie jest twoja wina.

Więc proszę, miej siłę, by odejść.

Miej siłę, by zobaczyć swoją rzeczywistą sytuację. Miej siłę, by uświadomić sobie, że zasługujesz na dobro, bo to dajesz temu, którego kochasz. Miej siłę, by wiedzieć, że po drugiej stronie tego związku jest wolność. Jeśli przetrwasz, jeśli będziesz się przepychać, będziesz wolna.

Wiedz, że jesteś dobrym człowiekiem. Osobą, która zasługuje na miłość, najlepszy rodzaj miłości.

Odpuszczenie nie jest równoznaczne z odejściem. Nie jesteś słaba, ponieważ odpuszczasz. Czasami rzeczy nie da się naprawić i nie możesz wziąć tej odpowiedzialności i żalu na swoje barki.

Wiedz, że zrobiłaś wszystko, co w Twojej mocy, aby uratować związek. A teraz czas się uratować.

„Jak to jest, że nasz związek wciąż jest”? 11 (popartych przez psychologię) wymiarów niekończącej się miłości


Zobacz także

25 „zdrowych” nawyków, które prędzej ci zaszkodzą, niż pomogą

Nowość w sposobie prezentacji zasad żywienia dla najmłodszych! Narzędzie dla rodziców, opracowane we współpracy z ekspertami

Jedzenie jest fajne! Niech Twoje dziecko się o tym przekona

Masz problem z podjadaniem na diecie? Wypróbuj te sposoby