Kosmetyki Uroda

Trend Alert – spektakularna nowość od Alkemie

Redakcja
Redakcja
11 kwietnia 2019
Fot. iStock / svetikd
 

Stres, zmęczenie, smog, cyfrowe zanieczyszczenie, niedobór snu, to współczesne, stale nasilające się czynniki, które negatywnie wpływają na stan skóry, widocznie pogarszają jej kondycję i przyspieszają procesy starzenia. Zjawisko to, połączone z kultem młodości i brakiem akceptacji dla niedoskonałości cery, staje się coraz większym problemem estetycznym i społecznym osób żyjących w XXI wieku.

Alkemie TREND ALERT to nowa seria naturalnych, wegańskich kosmetyków ukierunkowanych na rozwiązywanie konkretnych, problemów cery, przy jednoczesnym zachowaniu jej komfortu, równowagi i niezwykle ważnego – optymalnego nawilżenia. Tworzeniu tej serii przyświecała idea aktywnej, efektywnej i ukierunkowanej pielęgnacji skóry z zachowaniem holistycznej koncepcji „well-beeing”, a więc ogólnego dobrostanu skóry.

Produkty TREND ALERT działają wielowymiarowo i systemowo, a jednocześnie indywidualnie. Ich wspólną cechą jest zapewnienie optymalnego nawilżenia, komfortu i ogólnej rewitalizacji skóry. To holistyczne podejście zostało zestawione z wyspecjalizowanym działaniem składników aktywnych, ukierunkowanych na rozwiązywanie konkretnych, często trudnych, problemów cery.

TREND ALERT to sześć nowoczesnych linii i dwanaście dopracowanych produktów. Każda linia składa się z kremu i boostera, czyli swoistego „duetu idealnego”, ale można je dobierać indywidualnie. Poszczególne linie i produkty wzajemnie ze sobą współpracują, uzupełniają się i łączą. Innowacyjna i niezwykle spójna koncepcja pozwala na dowolne ich konfigurowanie dla najbardziej efektywnej, spersonalizowanej pielęgnacji, zależnej od potrzeb danej cery w konkretnym momencie i środowisku.

Linie TREND ALERT:

  • Use the Force! – energetyzująca linia dla cery zmęczonej, niedotlenionej, potrzebującej rewitalizacji, polecana też dla skóry z pierwszymi oznakami starzenia.
  • Harmony Zone – kojąco-wzmacniająca linia dla cery wrażliwej, nadreaktywnej, naczynkowej, skłonnej do zaczerwienienia i podrażnień (również dla osób z autoimmunologicznymi zaburzeniami skóry: AZS, trądzikiem różowatym, łuszczycą).
  • Master of Time – harmonizująca linia dla cery „zagubionej w czasie”, czyli dla osób niedosypiających, pracujących w nocy, zestresowanych, przemęczonych, podróżujących (syndrom jet lag), wycieńczonych rodziców małych dzieci.
  • Call it Magic! – normalizująca linia dla cery trądzikowej, tłustej, mieszanej, błyszczącej się, z rozszerzonymi porami, skłonnej do tworzenia wykwitów trądzikowych.
  • Me & the City – antyoksydacyjna linia dla cery narażonej na zanieczyszczenia środowiskowe (tzw. city-stress), działanie smogu, wolnych rodników, szkodliwego, emitowanego przez ekrany cyfrowe blue light (polecana również dla skóry z pierwszymi oznakami starzenia).
  • Slow Age – harmonijnie i kompleksowo odmładzająca linia dla cery dojrzałej, osłabionej, skłonnej do tworzenia się zmarszczek, wymagającej rekonstrukcji i regeneracji.

Założycielka marki – Justyna Żukowska-Bodnar uważa, że kosmetyk to swoista dieta dla skóry, dlatego należy oszacować jej potrzeby i dostarczyć właściwego, zbilansowanego „pożywienia”. Opisane w liniach trendy stanowią wskazówkę i podpowiedź dla klientów, chcących świadomie dopasować kosmetyki do potrzeb swojej cery.

Koncepcja marki opiera się na kompleksowym wsparciu i zaspokajaniu złożonych potrzeb skóry. Również teraz Alkemie rezygnuje z klasycznego podziału kosmetyków na kremy na dzień, na noc lub według wieku: 30, 40, 50+. Tym razem nowe produkty idą o krok dalej – wpisują się w najnowsze trendy lifestylowe i kosmetologiczne oraz umożliwiają spójną wizję pielęgnacji, którą można dopasowywać do siebie indywidualnie i „szyć na miarę własnej skóry”.

Nowa kolekcja to od początku do końca dzieło kobiet, jednak nie została stworzona wyłącznie dla nich. Każda skóra ma swoje potrzeby, niezależnie od typu, wieku, płci i miejsca zamieszkania. Jedyne co trzeba zrobić na początek, to się nad nimi zastanowić i sięgnąć po wybrany kosmetyk TREND ALERT.

Opakowania poszczególnych produktów zaprojektowały cztery niezwykłe artystki – Sara Napora, Khristina Slyvka, Małgosia Wysocka i Katarzyna Pisula. Stworzyły one mini dzieła sztuki użytkowej, które idealnie oddają ducha każdej z sześciu linii.

Naturalne doładowanie

USE THE FORCE! to nazwa linii będącej odpowiedzią na codzienny stres, zabieganie i szkodliwe czynniki zewnętrze (np. klimatyzacja, promienie UV, zanieczyszczenie środowiska), które sprawiają, że nasza cera staje się zmęczona, matowa, szara i pozbawiona życia. Jest to związane z niedoborami tlenu i osłabieniem produkcji energii komórkowej, co prowadzi do pogorszenia wyglądu i funkcjonowania skóry oraz… szybszego jej starzenia. Zadaniem kosmetyków z tej linii jest więc postawienie skóry na „nogi” poprzez uderzeniowe, wielokierunkowe doenergetyzowanie i biorewitalizację. Składniki, zawarte w produktach USE THE FORCE usprawniają naturalny system ochrony i detoksykacji, zmniejszają oznaki zmęczenia, dodają energii. Dzięki nim cera staje się wypoczęta, zrelaksowana, nabiera zdrowego kolorytu i witalności, tym samym osiągając harmonię.

Strefa spokoju i harmonii

Brak równowagi w życiu ma swoje odzwierciedlenie w kondycji naszego organizmu. Efekt? Obecnie już ponad połowa ludzi na świecie klasyfikuje swoją skórę jako wrażliwą. Nadreaktywność, częste uczucie ściągnięcia, pieczenie, swędzenie, skłonność do zaczerwienienia i stanów zapalnych oraz schorzenia autoimmunologiczne (trądzik różowany, atopowe zapalenie skóry, łuszczyca) nie są już rzadkością. Niekorzystne czynniki środowiskowe połączone z przemęczeniem i stresem, tworzą „mieszankę wybuchową”, nasilającą zmiany naczyniowe, zapalne i nadwrażliwość cery. Problematyczność tego typu skóry jest złożona i wymaga konkretnych, a zarazem kompleksowych rozwiązań. Celem pielęgnacji powinno być zarówno szybkie ukojenie, jak i równoważenie wewnętrznych procesów zachodzących w skórze. Linia HARMONY ZONE to zestawienie wyjątkowo skutecznych składników dla cery wymagającej natychmiastowego wyciszenia i zarazem długofalowo wzmacniających cerę nadwrażliwą, naczyniową i pobudzoną, sprawiając, że jest w stanie zmierzyć się z wyzwaniami życia w miejskiej dżungli.

Miejski well-beeing

Trzeba przyznać, że życie w mieście jest fascynujące, intensywne i… szybkie. Niestety, wolne rodniki, smog, zawieszone w powietrzu pyły i metale ciężkie to czynniki zaburzające funkcjonowanie całego organizmu, w tym także skóry. Cząsteczki zanieczyszczeń pyłowych mogą być nawet 20 razy mniejsze niż pory skóry, co sprawia, że z łatwością przenikają do jej wnętrza. Promieniowanie emitowane przez ekrany telewizorów, laptopów, tabletów i smartfonów (tzw. blue light) dokonuje w skórze większych zniszczeń niż promieniowanie UVA i UVB razem wzięte! Czynniki te prowadzą do powstawania mikroskopijnych stanów zapalnych skóry, „duszenia się” komórek oraz uszkodzeń jej DNA i włókien podporowych. Skutki to suchość, nadwrażliwość, przyspieszone pojawianie się zmarszczek, przebarwień i zmęczony wygląd cery. Linia ME & THE CITY wspiera bariery obronne skóry, neutralizacje zagrożenia i zahamowuje zniszczenia wywołane przez zanieczyszczenia środowiskowe. Dzięki niej można w bezpieczny sposób cieszyć się miejskim życiem i piękną, zdrową cerą w dowolnym miejscu i czasie!

Szef(owa) własnego czasu

Każdego dnia staramy się zadbać o wewnętrzną równowagę i jakość życia. Nadmiar obowiązków zarówno prywatnych, jak i zawodowych, dążenie do perfekcji, wielozadaniowość, powodują, że doba staje się zdecydowanie za krótka! Zbyt dużo czasu spędzonego przy urządzeniach, które emitują światło niebieskie, znacząco pogarsza kondycję skóry i zaburza fazy snu. Kiedy śpimy, w skórze uruchamiane są procesy regulujące jej wewnętrzną biochemię, m.in. nawilżenie, detoksykację i odnowę komórkową. Stres i brak snu powodują stałe podwyższenie poziomu kortyzolu (hormonu stresu) zarówno w skórze, jak i w całym organizmie oraz rozregulowanie naturalnego rytmu dobowego (cyrkadyjskiego). Skóra szybciej się starzeje, staje się sucha, wrażliwa, zmęczona i podatna na stany zapalne. Zainspirowani rewolucyjnymi badaniami, wyróżnionymi nagrodą Nobla z dziedziny medycyny, twórcy marki Alkemie opracowali linię MASTER OF TIME. Jej celem jest zrównoważenie procesów biochemicznych i przywrócenie biologicznego rytmu dobowego skóry, aby wyglądała zdrowo, młodo i promiennie, niezależnie od danych w dowodzie.

Piękna dojrzałość

Linia SLOW AGE powstała z myślą o osobach, które chcą czuć się piękne bez względu na wiek. Współczesne normy kulturowe, promujące młodość i perfekcję za wszelką cenę, sprawiają, że upływające lata ciążą nam już od momentu pojawienia się pierwszych, drobnych zmarszczek. Marka Alkemie uważa, że naturalne piękno należy pielęgnować, a nie poprawiać. Kosmetyki nie cofną czasu, ale mogą być wsparciem dla skóry w jej optymalnym, zrównoważonym funkcjonowaniu, czyli uzupełniać niedobory, usprawniać działanie i realnie spowalniać procesy starzenia. Linia SLOW AGE to celebracja piękna w każdej postaci! Zawarte w serii składniki poprawiają funkcjonowanie skóry u podstaw — spowalniają degradację DNA komórek, aktywują geny młodości, dodają energii i odnawiają bariery ochronne. Te kosmetyki to odpowiedź na potrzebę harmonijnego przeżywania upływu czasu. Zapewniają bowiem wsparcie naturalnym procesom biologicznym skóry charakterystycznym dla danego wieku.

Magiczny koniec niedoskonałości

Cera tłusta, mieszana i trądzikowa z rozszerzonymi porami to problem, który dotyczy coraz częściej już nie tylko nastolatków. Wbrew powszechnym opiniom hormony nie są jedynymi winowajcami. Spadek odporności skóry (m.in. zbyt agresywne środki myjące), zwiększona podatność na szkodliwe bakterie, zanieczyszczenie środowiska (smog, wolne rodniki, światło ekranów), stres i życie w biegu oraz coraz uboższa w wartościowe składniki dieta. Wszystko to prowadzi do reakcji obronnej skóry, objawiającej się zaburzeniem oleostazy (naturalnego procesu zrównoważonej produkcji sebum). Przetłuszczanie się cery to wieloetapowa, samonapędzająca się machina z niewielkimi szansami na samoistną regulację. CALL IT MAGIC to seria kosmetyków, które mają odczarować błędne koło i zrównoważyć ten proces na wielu poziomach jednocześnie. Jej celem jest przywrócenie skórze zdrowego, estetycznego wyglądu, przy jednoczesnym zachowaniu komfortu i optymalnego nawilżenia cery.

Dotykające nas współcześnie problemy skóry są coraz bardziej złożone i „nieoczywiste”. Bywa ona zmienna i kapryśna, coraz trudniej też ją zdefiniować i właściwie pielęgnować. Ponadto jej podstawowe potrzeby są zróżnicowane i zmieniają się w zależności od wieku, ogólnej odporności organizmu, nastroju, otaczającego środowiska oraz cyklicznie – od pory dnia, miesiąca i roku.

Kosmetyki TREND ALERT są efektem połączenia ogromnej wiedzy i doświadczeń twórców Alkemie oraz wnikliwej obserwacji potrzeb coraz bardziej wymagających klientów, szukających kosmetyków naturalnych, aktywnych, skutecznych i perfekcyjnie dopasowanych do bieżących potrzeb ich skóry.

Artykuł powstał we współpracy z Alkemie 


Kosmetyki Uroda

Co mówi o tobie kolor twoich oczu

Redakcja
Redakcja
11 kwietnia 2019
Drżenie powieki z reguły samo przechodzi. Kiedy należy się niepokoić?
Fot. iStock/AzmanJaka
 

Czy znasz czynniki, które wpływają na kolor twojej tęczówki? Z pewnością większość odpowie na to pytanie po prostu „genetyka” i jest to częściowo prawdą. Zdaniem naukowców kolor oczu nie jest przykładem prostej cechy genetycznej. Za tę cechę odpowiada interakcja między kilkoma różnymi genami.

Podczas gdy badacze  z powodzeniem odszyfrowali ludzki genom, te „interakcje” są liczne – wiele z nich jest niewytłumaczalnych. Uznano więc, że warto zastanowić się, czy kolor oczu może mieć jakieś głębsze znaczenie.

Ciemne oczy: pijesz mniej i jesteś bardziej wiarygodny

Naukowcy zauważają, że związek między kolorem oczu a skłonnością do nadużywania alkoholu prawdopodobnie wynika z „większej wrażliwości na alkohol (i niektóre leki) u osób o ciemnych oczach” oraz powiązań między ośrodkami limbicznymi (emocjonalnymi i pobudzającymi) w mózgu.

W badaniu opublikowanym w czasopiśmie PLOS ONE naukowcy poprosili 238 ochotników, aby ocenili wiarygodność danej osoby na podstawie koloru oczu. „Kolor oczu miał znaczący wpływ”, zauważają autorzy, ale dodali że nie byli pewni, czy dodatkowe rysy twarzy – podbródek, wydatna szczęka, brwi itp. – wpłynęły na wyniki.

Jasne oczy: lubisz rywalizację, nie zachorujesz na bielactwo

Analiza badań wykazała, że ​​ludzie o jaśniejszych oczach (na przykład niebieskich i jasnozielonych) są postrzegani jako bardziej skłonni do rywalizacji i mniej przyjaźni. Odbieramy ich również  jako bardziej skłonnych do kłamstwa.

Ale nie skupiajmy się jedynie na tym, co negatywne. Jeśli masz jasne oczy, raczej nie zachorujesz na bielactwo – chorobę autoimmunologiczną, w której pewne obszary skóry tracą komórki pigmentowe. Objawy i oznaki bielactwa obejmują niejednolite lub odbarwione obszary skóry pokrywające ciało, w tym włosy, siatkówkę i błony śluzowe.

A wy? Macie jakieś przeczucia i przekonania dotyczące osób o konkretnych kolorach oczu? Koniecznie dajcie znać, czy jesteście bardziej skłonni zaufać osobom o piwnych tęczówkach ;).


Na podstawie: powerofpositivity.com


Kosmetyki Uroda

Domowe science fiction. Jak podróżować w czasie, nie wstając od stołu? #BabaPisze – pisakiem, bo lubi, potrafi i tak jest ładnie. Akcja #BabaCud – wyzwanie #9

Redakcja
Redakcja
11 kwietnia 2019
Fot. iStock / PeopleImages

Czy marzyłaś kiedyś o podróży w czasie? Większość z nas wykorzystałaby tę sposobność, by zasięgnąć wiedzy z przyszłości, wygrać loterię lub dokonać wiekopomnego odkrycia. Te z nas, które bardziej pociąga wizja powrotu do przeszłości, poświęciłyby wiele współczesnych wygód po to, by napawać się twórczą atmosferą Renesansu lub tarzać się w błocie na pierwszym Woodstocku. A co z podróżami w czasie na nieco mniejszą skalę?

Gdybym wiedziała to, co wiem… Wiele z nas spędza za dużo czasu na obwinianiu się za dawne błędy. Marzymy o sposobie komunikacji ze sobą z przeszłości – nierzadko zagubioną, a zwykle zwyczajnie „niedoświadczoną”. Co byś powiedziała swojemu dawnemu „ja”? Przestrzegła przed kieszonkowcem, który kiedyś zepsuje Ci wymarzone wakacje? Odradziła katastrofalny w skutkach remont? A może uciekła sprzed ołtarza? 😉

Zadręczanie się błędami przeszłości to nic trudnego. To temat rzeka! Naprawiając jeden z nich, niechybnie wplątałybyśmy się w inne tarapaty. Niestety, nawet największa ilość rad i podpowiedzi nie sprawi, że nie uda nam się popełnić żadnego życiowego błędu. Istnieje jednak część życia, na którą mamy realny wpływ – nasza przyszłość! Zamiast marzyć o wehikule czasu, spędź chwilę nad czystą kartką lub ekranem komputera i już dziś zadbaj o siebie z przyszłości.

Podobnie jak twoje skołowane, nastoletnie „ja”, przyszła wersja Ciebie także potrzebuje kilku słów otuchy. Pomyśl o tym, co chciałabyś usłyszeć w momencie słabości. Może to, że już kiedyś dałaś sobie radę, choć nie wierzyłaś? Przypomnij samej sobie kilka ostatnich sukcesów. Starsza o kilka lat Ty mogła o nich zwyczajnie zapomnieć!

Nie istnieją żadne reguły wysyłania listów w przyszłość. Możesz w tym celu skorzystać ze zdobyczy technologii i wysłać specjalnego emaila. Jeśli często zmieniasz wirtualny adres, postaw na rozwiązanie analogowe i przygotuj kopertę z napisem: „Nie otwierać przed 1 stycznia 2022” lub „Otwórz mnie, gdy…”, czyli kiedy wreszcie zakochasz się z wzajemnością, skończysz doktorat lub ruszysz w wymarzoną podróż. Bo choć konkretną datę ciężko przewidzieć, przecież w końcu na pewno się uda!

Jeśli nie jesteś w nastroju na rozmyślanie o wiekopomnych wydarzeniach, opisz w liście skrawek swojej codzienności. Nigdy nie wiesz, jak z perspektywy czasu wyglądać będą nawet najbardziej banalne chwile i drobne decyzje. Odkryłaś rewelacyjny nowy serial? Wrzuciłaś kolejną dwuzłotówkę do skarbonki? Przypaliłaś całą blachę ciastek? Za kilka lat, gdy ogłoszą premierę 8 sezonu, a skarbonka pęknie w szwach, możesz liczyć na lekturę pełną śmiechu i wzruszeń. A co z ciastkami? W tym wypadku lepiej nie ryzykuj i ułatw sobie życie wygodnymi mieszankami od Delecty. Wiele może się w Twoim życiu zmienić, ale przepis na najlepsze ciasto marchewkowe jest ponadczasowy!

Co jeszcze możesz zyskać, pisząc listy do przyszłej siebie? W najgorszym razie, otrzymanie takiego listu będzie dla Ciebie miłą niespodzianką. W najlepszym – zmieni twoje życie bardziej, niż wygrany los na loterii. A jeśli znajdziesz sposób, by wysłać wiadomość do siebie z przeszłości, napisz po prostu, że wszystko będzie dobrze. Numerki totolotka też nie zaszkodzą! 😉

Zapraszamy was na 14-dniowy przedświąteczny kurs odpuszczania, uczenia się znajdowania najkrótszych, najprzyjemniejszych, najlepszych, a zarazem bardzo kreatywnych dróg. Bądźcie z nami. Zamiast nadskakiwać wszystkim wokół, po prostu bądźcie z nami i z nimi, w zgodzie ze sobą!

Tak! Mogą dziać się cuda, które sama wykreujesz. Delektuj się świętami!

Akcja #BabaCud

Pomyśl tym razem też o sobie, o zdrowym rozsądku przed świętami i podczas nich – a poprzez to także swoich bliskich. Niech te  święta znów nie będą kolejną udręką, a frajdą, radością, przyjemnością, smakowitością, delektowaniem się pysznymi potrawami – najlepiej tymi wspólnie przygotowanymi. Nie zapomnij podelektować się  fantastycznym czasem.

Przez 14 dni będziemy zdradzać wam sposoby na uwolnienie głowy od zbędnych obowiązków i poczucia przymusu. Nie musisz robić tego wszystkiego sama. Krok po kroku pozwól sobie na zrelaksowane święta!

Najfajniejsze komentarze nagrodzimy super nagrodami. Niech te święta będą naprawdę dobre! Szukajcie wyzwań na naszej stronie i na Facebooku.

Gotowa na przedświąteczne odpuszczanie? Wiemy, to wcale nie będzie łatwe! Zrób pierwszy krok i wykonaj nasze dzisiejsze wyzwanie!

II tydzień:

11.04.2019 – Mini wyzwanie na dziś:

Napisz list do siebie! Pomyśl, że przeczytasz go dopiero za kilka lat. Napisz wszystko to, co chciałabyś sobie powiedzieć i doradzić. A może wolisz napisać list do siebie z przeszłości? Gdybyś mogła wysłać taki list, co byś sobie poradziła? Nie zapomnijcie się podzielić z nami swoim listem w komentarzu 🙂

Sprawdź przepis na dziś – i już więcej się nie martw!

Fajny Pisak

Dzięki FAJNYM PISAKOM XXL zdobienie wypieków jeszcze nigdy nie było tak proste. Poza rozmiarem, który jest 60% większy od innych tego typu produktów dostępnych na rynku, wyróżnia je bezpieczny skład: zero sztucznych barwników, konserwantów, tłuszczów utwardzonych, syropu glukozowego i zagęstników. Pisaki pozwalają na pełne wyeksponowanie twórczej ekspresji: tubki można kupować pojedynczo w czterech wariantach kolorystycznych (czerwony, żółty, zielony i biały), dzięki czemu nie musimy kupować z góry założonej kombinacji kolorów, ale wybrać te które podobają się nam najbardziej. Sama masa nie tylko zastyga na wypieku, nie kruszy się dzięki swojej elastycznej formule, ale też dzięki większym rozmiarom jest wręcz idealna dla małych, dziecięcych rączek. Jej błyszcząca struktura stanowi idealne zwieńczenie każdego mazurka czy babeczki. Są szybkie w przygotowaniu – wystarczy tylko 1 minuta w gorącej wodzie i gotowe!

Cena: ok 2,80 zł za sztukę

Partnerem akcji jest

Apetyt rośnie w miarę jedzenia… Weź również udział w naszym konkursie na najbardziej leniwą potrawę wielkanocną!

Nagrody:

8 x zestaw smakołyków, składający się z:

  • Ciasto drożdżowe DB
  • Babeczki z płatkami czekolady
  • Beza
  • Ciasto Leśny mech
  • Komplet cukrów smakowych (6 smaków)
  • Komplet pisaków
  • Posypki Decorada (3 rodzaje)
  • 2 polewy
  • Budyń wanilinowy i śmietankowy
  • Krem Karpatka
  • Mix do śmietany
  • Mix do mascarpino
  • Proszek do pieczenia
  • Aromat migdał & cytryna
  • 2 x galaretka


Akcja trwa od 01.04.2019 do 14.04.2019 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

TWOJE DANE: Pamiętaj, udział w konkursie jest dobrowolny. Dodając swój komentarz, wyrażasz zgodę na opublikowanie twojego imienia i nazwiska (lub pseudonimu), w przypadku ewentualnej wygranej, na liście laureatów, czyli na wykorzystanie i przetwarzanie twoich danych osobowych w celu przeprowadzenia niniejszego konkursu (zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO). Nie używamy twoich danych do  innych celów, niż czynności związane z niniejszym konkursem.


Zobacz także

Miodowanie włosów. Naturalny sposób na ich głębokie odżywienie

Jeśli chcesz mieć płaski brzuch, musisz przestrzegać tych 5 zasad

Jedz i młodniej… albo chociaż starzej się powoli