Dieta Zdrowie

Dlaczego warto pić mleko roślinne? Jest co najmniej kilka powodów

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
8 grudnia 2019
Dlaczego warto pić mleko roślinne? Jest co najmniej kilka powodów
Fot. iStock – Dlaczego warto pić mleko roślinne? Jest co najmniej kilka powodów

Na pewno o nim słyszałeś, widziałeś w sklepie, ale brakowało ci dobrego powodu, żeby spróbować. A może zamawiasz je do ulubionej kawy w sieciówce? Mleko roślinne, a właściwie mleka, bo jest ich kilka rodzajów, to nie tylko moda. Jest co najmniej kilka powodów, żeby ich spróbować!

Napoje roślinne – bo tak fachowo się nazywają – to doskonała alternatywa dla mleka krowiego, nie tylko dla wegan czy alergików.

Dlaczego? Przeczytajcie sami!

Mleko roślinne – zalety:

  • Nie zawiera laktozy.
  • Nie zawiera złego cholesterolu.
  • Wspiera procesy trawienne.
  • Każdy rodzaj mleka roślinnego ma cały szereg indywidualnych właściwości.
  • Ma mniej kalorii niż mleko krowie (z wyjątkiem mleka kokosowego).
  • Zawiera minerały i witaminy.
  • Pomaga w zachowaniu zdrowej i zbilansowanej diety.
  • Może być stosowane przez wegan i wegetarian.
  • Może być stosowane przez osoby z alergiami.
  • Mleko ryżowe: 
    • Zawiera fitosterole: β – sitosterol i γ – oryzanol – to substancje, które mają pozytywny wpływ na układ krążenia.
    • Zawiera błonnik – reguluje pracę twoich jelit.
    • Zawiera witaminę E -nazywaną witaminą młodości i witaminą płodności – jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu, działa przeciwstarzeniowo i m.in. zapobiega zakrzepom.
  • Mleko sojowe:
    • Zawiera genisteinę i daidzeinę – które mają korzystny wpływ na zdrowie.
    • Zawiera przeciwutleniacze – hamuje działanie wolnych rodników.
    • Izoflawony sojowe zmniejszają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.
    • Zapobiega osteoporozie – również za sprawą zawartości izoflawonów.
    • Zmniejsza stężenie „złego” cholesterolu (LDL) i zwiększa stężenie „dobrego” cholesterolu (HDL).
  • Mleko owsiane:
    • Zmniejsza ryzyko rozwoju chorób cywilizacyjnych, czyli miażdżycy, otyłości, cukrzycy, chorób i nowotworów jelit.
    • Ma działanie antynowotworowe, dzięki zawartości fitoskładników.
    • Poprawia proces trawienia.
    • Usprawnia pracę jelit.
    • Wpływa pozytywnie na sprawność intelektualną – dzięki zawartości witamin z grupy B.

Jakie mleko roślinne wybrać?

Jest tylko jedna dobra odpowiedź: to zależy 🙂

Każde z nich ma inne właściwości, inną zawartość składników odżywczych, kaloryczność i smak. Ale jestem pewna, że każdy znajdzie swoje ulubione!

Owsiane – świetnie sprawdza się w warunkach rodzinnych, dzieci je uwielbiają. Sojowe – będzie waszym najlepszym kompanem do kawy (owsiane też) i zawiera więcej wapnia niż mleko krowie! Ryżowe – jest doskonałym źródłem witamin z grupy B, manganu i selenu, w dodatku jest niskokaloryczne.

Wartości odżywcze:

szklanka (250 ml) KROWIE KOKOSOWE MIGDAŁOWE OWSIANE SOJOWE RYŻOWE
kcal 192,5 572,5 92,5 115 135 115
białko 8 g 5,75 g 2,5 g 0,75 g 8,25 g 0,75 g
węglowodany 11,75 g 15 g 4,75 g 22,5 g 15 g 22,5 g
tłuszcz 12,5 g 60 g 6,75 g 2,5 g 4,5 g 2,5 g

Weź udział w naszej akcji: #30 dni bez mleka

Przez 30 dni będziemy wyjątkowo dzielni 🙂 i świadomi swojego ciała. Pora na roślinną rewolucję! Od dziś startujemy  z akcją #30 dni bez mleka, żeby zrobić coś dobrego dla swojego ciała i pokonać stare nawyki żywieniowe. A i krowom przyda się mały urlop.

Zadanie konkursowe: Przyjmij wyzwanie #30dnibezmleka i pod kolejnymi  wyzwaniami na Facebooku pisz, jak ci idzie. Bądź ze mną, pewnie będę miała niejedno pytanie dotyczące tego, jak się czujesz i czym zastępujesz mleko. Ja chcę na 30 dni wyeliminować mleko ze swojej diety. Co mnie do tego skłoniło? Chęć sprawdzenia, jak jest naprawdę. Czy rzeczywiście mój organizm odczuje rewolucyjne skutki, o których wszyscy opowiadają. Czy dam radę? Nie wiem, ale przecież spróbować zawsze mogę. A ty? Napisz, jak będzie nas więcej, to na pewno się uda!

Co trzeba zrobić?

Dwa razy w tygodniu będziemy publikować dla was wyzwania na naszym facebookowym profilu Oh!me (FB/ohmepl). Podejmijcie je i zostawcie pod nimi komentarze. Napiszcie, jak wam idzie. Piszcie o swoich sukcesach i chwilach słabości. Wspierajmy się wzajemnie i motywujmy!

W ramach naszej akcji będziemy publikować dla was na łamach magazynu Oh!me artykuły i porady, wszystko pod hasłem #30dnibezmleka. Będziemy wam przypominać, dlaczego warto spróbować roślinnych alternatyw krowiego mleka…  i że dacie radę!

PS: Mleko bez laktozy też się liczy. Dozwolone są – a i wskazane, no bo przecież ta nasza kawa czeka – mleka roślinne.

Nagrody: Dla najbardziej aktywnych i wspierających uczestniczek akcji Inka ufundowała wspaniałe nagrody. Wypróbujcie koniecznie napoje roślinne od Inki – owsiane, sojowe i ryżowe. My będziemy je pić na pewno! Wreszcie możecie poeksperymentować z alternatywą dla mleka i to w bardzo przyjemnej cenie. <3

Podejmuję wyzwanie: 30 dni bez mleka. Kto jest ze mną?

 

Inka – Napoje roślinne


Na podstawie: 

Dieta Zdrowie

Prezenty na święta dla dzieci

Redakcja
Redakcja
9 grudnia 2019
Fot. iStock / kajakiki

Święta coraz bliżej. Miasta rozświetliły już świąteczne iluminacje, wystawy sklepowe przyciągają jak magnes swoim urokiem, a młodsi i starsi piszą swoje listy do Mikołaja. Jak co roku stajemy przed pewnym dylematem, co kupić najmłodszym członkom rodziny pod choinkę? Bo prezenty pod choinkę to prawdziwe wyzwanie. Zwłaszcza, jeśli zależy nam sprawieniu komuś prawdziwej radości.

Co jest najprzyjemniejszego w prezentach? Możliwość spełnienia czyjegoś marzenia. Dlatego mamy dla was kilka nietuzinkowych pomysłów na prezent dla dziecka. I będą to prezenty z efektem WOW!

Prezenty pod choinkę z efektem WOW

Gadżety, które zadowolą nastolatka

Wciąż narzekamy, że dzisiejsze dzieci mają wszystko, a co dopiero nastolatki. Wymagania, oczekiwania i marzenia rosną w dużym tempie. Jednak mamy dla was kilka propozycji dostosowanych do różnych, domowych budżetów.

Pierwszy prezent z pewnością zachwyci i nie będzie to smartfon, a smartboard – czyli elektryczna deskorolka. To absolutny obiekt pożądania wśród nastolatków. Za taką sprytną deskorolkę zapłacicie od 499 do 900 zł. Na topie są oczywiście hulajnogi – wyczynowe oraz elektryczne. Jest w czym wybierać!

Nasz drugi typ prezentu idealnego kosztuje znaczniej mniej, ale dostarczy równie dużo radości. Z czego ucieszy się jedenasto- i siedemnastolatek? Z dobrych akcesoriów do słuchania muzyki. Do wyboru macie naprawdę sporo – od małych słuchawek dousznych, przez klasyczne, modne i oldskulowe słuchawki nauszne, aż po głośniki przenośne. Te ostatnie to absolutny „must have”! Prawie każdy dziś korzysta z platform do streamowania muzyki. Taki głośnik sprawdzi się, jako alternatywa dla sprzętu grającego w pokoju nastolatka.

Pora na numer trzy, który skradł nasze serca, czyli aparat fotograficzny typu Instax Mini 9. To cudeńko, to aparat z natychmiastowym wydrukiem zdjęć w nowoczesnej odsłonie. Dlaczego warto zaprzyjaźnić nastolatka z taki sprzętem? To świetny gadżet do zrobienia wyjątkowych zdjęć z przyjaciółmi i… mała lekcja historii oraz okazja do nauki umiaru.

Prezent pod choinkę dla młodszego dziecka

Prezent idealny dla młodszego dziecka wcale nie musi być klasyczną zabawką – dziś maluchy nie narzekają ich małą ilość. Jak więc wybrać mądry i pożyteczny prezent? Jeśli wasze dziecko uczy się już korzystania z telefonu, komputera czy tabletu, pora pomyśleć o bezpiecznych słuchawkach. Pamiętajcie, że młodsze dzieci nie powinny korzystać ze słuchawek dousznych, dołączanych w zestawie do sprzętu. Potrzebne będą bezpieczne dla ich słuchu akcesoria dla dzieci. Przede wszystkim muszą być to słuchawki nauszne. Wśród produktów dla najmłodszych znajdziecie piękne, kolorowe słuchawki. Ceny takie sprzętu zaczynają się od ok. 70 zł.

Jeśli wasze dziecko marzy o telefonie, ale jeszcze nie chcecie go zakupić, świetnie sprawdzi się inteligentny zegarek typu smartwatch. To mały kompromis, dzięki któremu zyskacie i zadowolenie malca i własny spokój, gdy dziecko jest poza domem. Smartwatch dla dzieci umożliwia wykonywanie i odbieranie połączeń z zaprogramowanych numerów, połączenia SOS, lokalizację urządzenia czy tzw. „zdalny podsłuch”. Mamy kolejną dobrą wiadomość – ceny takich urządzeń zaczynają się od 65 złotych!

Więcej niż zabawki

Idealny prezent dla każdego fana Gwiezdnych Wojen i kogoś, kto marzy o własnym „robocie”. Lada moment do kin wejdzie najnowsza część kultowej już sagi… Czy można było lepiej trafić? Koniecznie przyjrzyjcie się serii droidów SPHERO! Do wyboru, do koloru – w sklepach Media Expert znajdziecie klasycznego R2-D2, BB-8 czy BB-9E. Emocje i radość macie jak banku! Ceny zaczynają się od 239 zł.

Jeśli saga Lucasa jednak was nie ekscytuje, nic straconego. Prezent pod choinkę, o którym marzy chyba każdy w wieku od ośmiu do stu ośmiu lat to… dron! Nie musicie martwić się o cenę, te latające cuda można kupić już od 250 zł. Taki prezent z pewnością nie będzie się kurzył na regale. A jeśli nie zaplanowaliście takiego wydatku, zastanówcie się nad prezentem zrzutkowym czy wspólnym prezentem dla całej rodziny. Z takiego sprzętu z chęcią skorzystają wszyscy domownicy. Zdradzimy wam, że obłędnie wygląda model  Dron RIZE,  imitujący wyglądem zbroję Iron Mana.


Artykuł sponsorowany


Dieta Zdrowie

Po dwóch latach wciąż boję się, co o mnie pomyślisz. Może rzeczywiście pora na terapię?

Listy do redakcji
Listy do redakcji
6 grudnia 2019
Fot. Pixabay / freephotocc / CC0 Public Domain

Jakie to dziwne myśleć o tobie wciąż, po dwóch latach. Wiem, że powinnam już dawno zapomnieć, zacząć żyć, na nowo, „poukładać sobie” w głowie, to, co się wydarzyło. Odejść od ciebie naprawdę. A jednak wspomnienie tego, co przeszłam u twojego boku wciąż jest we mnie żywe.

Może to rodzaj jakiegoś masochizmu, który każe mi do ciebie „wracać” choć myślami i katować się wciąż tym, jak wyglądało nasze wspólne życie? Może pora na jakąś terapię? Tym razem, na serio?

Nie było z tobą łatwo, o nie. Potrafiłeś dosłownie „zabić” każdą radość. Nawet w taki dzień jak ten, kiedy wstając rano, szuka się pod poduszką choćby tabliczki czekolady, z nadrukowanym na opakowaniu śniegowym bałwanem. U ciebie w rodzinie nie wkładało się pod poduszkę „mikołajków”. Bo to przecież dziecinada, a ty nigdy dzieckiem nie byłeś. „Daj spokój, już jesteś duża dziewczynką” rzucałeś na pól pogardliwie, na pół przywołując mnie do porządku, gdy pakowałam świąteczne prezenty, gdy przyklejałam nos do szyby sklepu, przystrojonego światełkami na Boże Narodzenie. Taki drobiazg, szczegół. Ale dla mnie mówił wiele o naszej relacji. Ty kochałeś przywoływać mnie do porządku. Ja się  ciebie słuchałam.

Często zastanawiam się, jak to się stało, że mnie pokochałeś. Mnie – nieśmiałą, cichą, ale jednak radosną. Mój zachwyt nad każdym zwierzątkiem, chociaż ty nie lubisz zwierząt. Myślę, że traktowałeś mnie trochę jak niegroźną wariatkę – póki nie przyprowadziłam do domu psa. Z tym psem, znalezionym na ulicy w listopadowy wieczór, wystawiłeś mnie za drzwi. Jeździłam potem po nocy do znajomych, na drugi koniec miasta, wstydząc się przed nimi, że zamknąłeś mi te drzwi przed nosem.

Nie pomogłeś, powiedziałeś „musisz się nauczyć odpowiedzialności”. Zawsze tym samym tonem, zawsze to samo. Jakbym była uczennicą, dzieckiem, a nie twoją życiową partnerką. Jakbyś mnie nie kochał, tylko wychowywał.

Ale przecież nie byłam od ciebie w żaden sposób zależna. Kiedy zamieszkaliśmy razem, oboje mieliśmy po 30 lat, oboje pracowaliśmy, ja całkiem dobrze zarabiałam i lubiłam swoją pracę. Ale przy tobie zaczęłam myśleć, że jest zupełnie inaczej. Że moja praca nie jest wiele warta, bo „stać mnie na więcej, ale boję się po to sięgnąć”. Mówiłeś mi – ile jeszcze będziesz pisać te swoje artykuliki. Zajmij się czymś poważnym, czymś co da nam jakąś przyszłość.

I ja ci uwierzyłam. Przyjęłam pracę w firmie twoich znajomych, byle tylko zyskać twoją akceptację. Nie wiedziałam, że czego bym nie zrobiła, nigdy jej nie zyskam. Poświęciłam swoją pasję dla jakiejś iluzji.

Kiedyś, kiedy cię jeszcze dobrze nie znałam, imponowałeś mi swoim zdecydowaniem, siłą charakteru. W trakcie naszego związku stałam się twoim więźniem i niewolnikiem twoich słów. Jeśli – rzadko – mnie za coś pochwaliłeś, myślałam o sobie lepiej. Jeśli – częściej – zrobiłam „coś nie tak” czułam się jak kompletny nieudacznik.  Ale jakoś trwaliśmy razem. Ja coraz bardziej smutna, ty coraz bardziej pewny siebie.

Potem pojawił się temat dzieci. Dziś, z ulgą myślę o tym, że ich nie mieliśmy. Odchodzenie od ciebie z dzieckiem byłoby jeszcze większym koszmarem. Poza tym, pewnie nie umiałabym się dzieckiem zająć tak, jak byś tego chciał.

W naszym domu nie było przemocy, nigdy mnie nie uderzyłeś. A mimo to, coraz cześciej czułam się tak, jakbyś się nade mną znęcał. I dokładnie dwa lata temu odeszłam, zadziwiając tym sama siebie. Do tej pory nie wiem, jak to się stało. To był jakiś impuls, moment. Wstałeś, wypiłeś kawę z mlekiem, pożegnałeś mnie skinieniem głowy i wyszedłeś do pracy. A ja spakowałam małą walizkę, ubrałam się i już nie wróciłam. Bałam się do ciebie zadzwonić, napisałam SMS. Odpisałeś „Będziesz żałować”. Nie żałuję.

Dziś kolejna rocznica mojego wyzwolenia się od ciebie. Obchodzę ją po cichu, wciąż trochę bojąc się, że się o tym dowiesz, że mnie wyśmiejesz, że w ogóle można świętować „takie głupoty”. Widzisz, wciąż tyle we mnie lęku o to, jak o mnie teraz myślisz. Może naprawdę powinnam pójść na terapię.


Zobacz także

zapalenie oskrzeli - objawy, leczenie

Zapalenie oskrzeli. Jak rozpoznać i leczyć infekcję dolnych dróg oddechowych?

20 powodów, by pokochać swoje ciało. Już nigdy nie wątp w to, jak wielkim jest darem

Dla mnie najgorsza nie jest śmierć, tylko to, co długo przed nią. Trudna ta miłość, przyjmując ją, obierasz komuś szansę na zwyczajne życie