Kuchnia Lifestyle Zdrowie

7 produktów pozornie zdrowych, które kryją w sobie niemiłe niespodzianki

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 czerwca 2016
Fot. Pixabay / Unsplash / CC0 Public Domain
 

Moda na bycie „fit” i świadomość własnego zdrowia sprawia, że baczniej przyglądamy się temu, co trafia na nasze talerze. Szukamy alternatyw dla zwykłego śniadania, sięgamy po różne płatki, nie chcemy pić zwykłej wody, sięgamy po smakowe. Tylko czy zawsze te z pozoru zdrowe produkty, wychodzą nam na zdrowie? 

Sprawdź, czy w twoim menu nie znajdują się produkty, których nie powinniśmy jeść w większych ilościach

1. Tucząca granola

Granola wydaje się być śniadaniem idealnym. Można ją określić jako mieszaninę płatków zbożowych, orzechów i suszonych owoców.Ale możemy w niej znaleźć również dodatek miodu i tłuszczu. Sposób jej produkcji powoduje, że zawiera ona większą ilość kwasów tłuszczowych nasyconych i jest bardziej kaloryczna – 100 gramów granoli ma ok. 410 kalorii.

 Fot. Pixabay / rosegold / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / rosegold / CC0 Public Domain

2. Płatki kukurydziane pełne cukru

Zwykłe płatki śniadaniowe mogą się wydawać bezpieczną alternatywą, dla tych wszystkich chrupiących płatków, oblanych miodem lub innymi dodatkami. Często sięgamy po nie na śniadanie i hojnie sypiemy je do miseczek dzieci. W końcu są lekkie, chrupiące i z kukurydzy, muszą być zdrowe. Niestety, żywność wysoko przetworzona nie sprzyja naszemu zdrowiu, a płatki po przeróbce nie mają wiele wspólnego z kukurydzą. W rzeczywistości nie mają substancji odżywczych, za to zawierają bogactwo cukrów prostych, które w nadmiarze nikomu nie służą. Zamiast płatków kukurydzianych, wybierajcie owiane, ale nie te błyskawiczne, bo one  są pozbawione błonnika.

 Fot. Pixabay / tookapic / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / tookapic / CC0 Public Domain

3. Wody pełne sztucznego smaku

Bierzesz w półki wodę smakową, bo liczysz na dodatek naturalnego soku z owoców? Lepiej zerknij na etykietę, bo soku może być tyle co kot napłakał, za to sztuczne aromaty rekompensują braki naturalnych składników. Jeśli producent dodał syntetyczne witaminy, mogły się tam również znaleźć konserwanty i cukier. Jeśli masz wątpliwości co do zdrowego składu, zrób własną wodę smakową, to naprawdę proste.

woda gazowana

Fot. Pixabay / yunjeong / CC0 Public Domain

4. Napoje typu cola light

Mimo kuszącego w nazwie hasła „light” wcale taka zdrowa ona nie jest. Owszem, zawiera nieporównywalnie mniej kalorii od oryginału, ale zamiast cukru, w składzie ma kontrowersyjny słodzik – aspartam. Podobnie jak w zwykłej coli, tak i tutaj znajdziemy kwas fosforowy, który może być przyczyną niedoboru wapna w kościach, co prowadzi do rozwoju osteoporozy.

5. Odtłuszczone jogurty

Wydają się być idealną przekąską dla osób będących na diecie. Owszem, jogurty są bardzo zdrowe, ale te odtłuszczone kryją za swoim 0% niechlubne sekrety. Odtłuszczone produkty mleczne hamują wchłanianie witamin A, D, E i K (rozpuszczalne właśnie w tłuszczach), mogą również powodować fermentację w jelitach. Bez tłuszczu pokarmy są uboższe, ponieważ różne związki nie są wchłaniane przez organizm.

Fot. Pixabay / LeFox / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / LeFox / CC0 Public Domain

6. Ciemne pieczywo

Jeśli wydaje się tobie, że każde ciemne pieczywo jakie wrzucasz do koszyka z zakupami, jest zdrowe, to nie prawda. Zdrowe i pełnowartościowe pieczywo jest wypiekane z mąki pełnoziarnistej, jak najmniej oczyszczonej. Widać że taki chleb ma inną strukturę i ciężar, napakowany jest często zdrowymi ziarnami zbóż. A jego podróbka, to zwykły chlebowy „zapychacz”, wypiekany z mąki oczyszczonej, jedynie zabarwiany karmelem. Tu nie ma wiele wspólnego ze zdrowym jedzeniem.

 Fot. Pixabay / condesign / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / condesign / CC0 Public Domain

7. Suszone owoce z siarką

Owoce suszone są cenne, ponieważ stają się skoncentrowanym źródłem witamin i minerałów, ale są także kaloryczne. Zawierają  dużo więcej cukru, a przez to kalorii- 100 gramów dostarcza średnio około 250 – 300 kcal. Owoce konserwuje się poprzez dodatek dwutlenku siarki, który chroni przed rozwojem bakterii, drożdży i pleśni. W niewielkich ilościach nie jest on toksyczny, ale u niektórych osób może wywoływać reakcje alergiczne.

 

 


Kuchnia Lifestyle Zdrowie

Pięć kroków do zdrowej skóry twarzy latem

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
12 czerwca 2016
Pięć kroków do zdrowej skóry twarzy latem
Fot. iStock / webphotographeer
 

Pierwsze fale upałów za nami. Długie górskie wędrówki, plażowanie, a może lato w mieście? Nieważne, czy czeka na ciebie rzeka, las czy długie miesiące w klimatyzowanym biurze. Twoja twarz bez odpowiedniej i odpowiedzialnej pielęgnacji skóry, może nie wyglądać znajomo.

Pięć kroków do zdrowej skóry twarzy latem

Oczyszczenie

Odpowiednie oczyszczenie skóry to podstawa, tak jak mycie zębów. Nie chodzi tutaj o szybkie przemycie twarzy nawilżoną chusteczką (choć opłaca się mieć je zawsze pod ręką). Pomimo chronicznego braku czasu,  warto wygospodarować 5 minut dziennie na dokładne oczyszczenie skóry. Latem najlepiej użyć specjalnych, chłodzących produktów do mycia. Ostatnio popularne stały się oleje, np. kokosowy, którymi bez trudu można pozbyć się całodziennego makijażu, nie wywołując zbędnego tarcia, powodującego zaczerwienienie skóry. Należy  pamiętać o „wystygnięciu twarzy”, czyli kilkunastu minutach po powrocie do domu, w których skóra twarzy obniży temperaturę. Nakładanie kosmetyków na rozgrzaną, bardzo delikatną, skórę twarzy może skończyć  się podrażnieniami.

Nawilżenie

Powtarzają to wszyscy i wszędzie, jak mantrę – picie wody jest najważniejszym elementem dbania o siebie, nie tylko latem.  Dbając o ogólne nawodnienie organizmu, nie powinnaś mieć większych problemów nie tylko  ze skórą twarzy, ale i z ogólnym samopoczuciem. Odpowiednie nawilżenie skóry to podstawa, o której bardzo często zapominamy, a przecież wystarczy zjeść porcję owoców czy warzyw, aby nasza skóra zaczęła wyglądać lepiej.

Wśród kosmetyków warto pamiętać o odpowiednich kremach nawilżających, najlepiej z filtrem, chroniącym przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Nieważne, czy masz cerę suchą, tłustą czy mieszaną, wybór jest ogromny, a twoja skóra ci podziękuje!

Minimalizm

Krem, serum, baza, podkład, korekt kryjący, korektor rozświetlający, puder… Gdyby zliczyć, ile gram produktów w skali roku nakładamy na twarz, żarty o szpachlach i kilogramach tapety, mogłyby okazać się prawdą. Lato to pora odpoczynku, a więc dajmy odpocząć naszej buzi!

Najlepiej byłoby skończyć poranne przesiadywanie przed lustrem na kremie nawilżającym z filtrem, ale makijaż jest dla ciebie koniecznością ze względu na pracę lub swój własny komfort psychiczny, podkład zastąp kremem BB; jest o wiele lżejszy, a dodatkowo nawilża i pielęgnuje. Do tego odrobina pudru i rozświetlacz, a letni makijaż będzie idealny!  Pamiętaj, że opalona skóra sama w sobie jest idealnym podkreśleniem naturalnego piękna.

Natura

Truskawki, szparagi, jagody… Świeże warzywa i owoce to jeden z najpiękniejszych aspektów lata. Może zamiast gotować obiad czy kolację, zrobić ucztę dla swojej skóry?
Maseczki i peelingi ze świeżych warzyw to eco hit, który podbija Internet. Zazwyczaj przygotowanie mikstury jest prostsze, niż przyrządzenie posiłku dla całej rodziny. Od czego zacząć?

Zielony tonik
– ogórek zielony
– napar z zielonej herbaty
– sok z cytryny

Wszystkie składniki miksujemy razem, do uzyskania konsystencji smoothies. Powstałą zawiesinę przecieramy przez gazę lub lnianą ściereczkę. Ogórkowy specyfik jest idealny na zaskórniki, a jednocześnie rozjaśnia przebarwienia i odświeża cerę. Tonik najlepiej przechowywać w lodówce.

Maseczka truskawkowa
– truskawki
– białko jajka kurzego

Truskawki rozgniatamy widelcem, a następnie dodajemy do nich białko. Jeżeli chcesz uzyskać konsystencję pianki – ubij wcześniej białko na sztywno, a truskawki zmiksuj blenderem. Przygotowaną miksturę nakładamy na twarz na około 15 minut; po upływie tego czasu, zmywamy letnią wodą.  Maseczka rozjaśnia cerę i zwęża pory, idealne rozwiązanie na lato!

Ochrona

Większość z nas lubi opaleniznę. Brązowo-złocisty odcień skóry sprawia, że wyglądamy na wypoczęte, ale także smuklejsze. Pomimo tego, warto pamiętać o podstawowych zasadach ochrony skóry podczas upałów.

Rano pamiętaj o wcześniej wspomnianym kremie z filtrem, co najmniej SPF 30. Nałóż krem pół godziny przed planowanym wyjściem, żeby miał czas się dokładnie wchłonąć.
W ciągu dnia miej przy sobie mgiełkę odświeżającą lub wilgotne chusteczki do twarzy. Dzięki nim, utrzymasz skórę na dobrym poziomie nawodnienia. Pamiętaj, żeby po każdym nawilżeniu twarzy, ponownie nałożyć krem z filtrem.

Wieczorem nie zapomnij o rytuale oczyszczania, który sprawia, że twoja skóra będzie miała chwilę odpoczynku.

Letnia pielęgnacja skóry to prawdziwe wyzwanie, ale warto poświęcić jej trochę czasu. Nie zapominajmy jednak o skórze szyi i dekoltu, to właśnie one zdradzają nasz wiek!

 


Kuchnia Lifestyle Zdrowie

Fish pedicure, naturalny sposób na gładkie stopy. Skusisz się?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 czerwca 2016
Fot. iStock / olesiabilkei

Pedicure kojarzy się nad przede wszystkim z domowymi zabiegami lub wizytą w gabinecie kosmetycznym. Dzięki pedicure pozbywamy się starego, martwego naskórka ze stóp, przywracamy ich skórze zadbany wygląd i miękkość. To już nie fanaberia, a zwykła konieczność, by kobieta mogła się poczuć naprawdę zadbana. 

Jak się okazuje, wyżej wymienione sposoby troski o stopy, to nie jedyna możliwość, jaka została zaoferowana rzeszy kobiet.

Fish pedicure. Rybki zjedzą nadmiar skóry

Fish pedicure to specyficzny rodzaj pedicure’u, w którego trakcie martwy naskórek zjadany jest przez egzotyczne rybki pływające w akwarium. Ryby te, brzany ssące, zamieszkują w naturze wody Jordanii, Syrii i Turcji, osiągając ok 14 cm długości.  Tam również rybki również żywią się martwym naskórkiem, ponieważ wody w których żyją są ubogie w składniki odżywcze. W akwariach które dostępne są w ofercie salonów wellness,  rybki oczyszczają skórę nie tylko stóp, ale także rąk. Wystarczy w gabinecie zdezynfekować kończyny i włożyć do akwarium, a rybki podpływają same, zeskrobując martwy naskórek. Po zabiegu, skóra jest miękka i lepiej ukrwiona dzięki specyficznemu masażowi skubiących ją rybek. Uczucie podczas fish pedicure, porównywany jest do miłego mrowienia, wpływającego relaksacyjnie na nastrój osoby poddającej się zabiegowi.

Dla kogo ten zabieg?

Mimo wątpliwości natury higienicznej, naukowcy z brytyjskiej Health Protection Agency ocenili ryzyko infekcji podczas kuracji rybkami jako niezwykle niskie, przy zachowaniu zasad higieny. Z fish pedicure mogą korzystać praktycznie wszyscy, jedynie osobom o osłabionym systemie immunologicznym zaleca się rezygnację z tego.


źródło: national-geographic.pl

 


Zobacz także

5 nawyków, które zabijają poczucie własnej wartości

10 rzeczy, które powinnaś wiedzieć o partnerze przed ślubem

Masz gęsią skórkę słuchając muzyki? Naukowcy badają, co to oznacza