Psychologia

Dekalog dobrego życia na podłe czasy. Po pierwsze: nie udawaj, że to się nie dzieje

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
25 stycznia 2022
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Jak chronić siebie, a jednocześnie nie pozostać obojętnym? Gdzie jest złoty środek, który być może pozwoli nam wszystkim przeżyć? Jest kilka wskazówek, które pomogą.

Po pierwsze: nie udawać, że to się nie dzieje…

Nie chodzi o to, że mamy teraz codziennie od rana do wieczora mieć włączone wiadomości, czy spędzać w Internecie długie godziny. Nie, ale nie udawajmy też, że rzeczywistość nie istnieje. Wielu z nas stosuje mechanizm wyparcia. W jakimś sensie jest on uzasadniony, bo pozwala nam się nie martwić i spokojnie żyć, gdy wokół burza. Jednak czasem warto się z rzeczywistością skontaktować i zmierzyć. Wiedzieć, jak wygląda nasza sytuacja finansowa, co się zmieni, jak ma się sytuacja z pandemią. To też pozwala nam przygotować się na ewentualne zagrożenie.

Po drugie: być w kontakcie ze swoimi emocjami…

Często robimy dobrą minę do złej gry, a potem okazuje się, że zaczynamy chorować. Mamy problemy z sercem, boli nas głowa.  Nawet skoki cukru, czy zatkane zatoki mogą być wynikiem silnego stresu.

Doktor Agnieszka Mościcka-Teske z SWPS w jednym z wywiadów powiedziała: ”Emocjonalność człowieka ma jednocześnie podbudowę fizjologiczną i psychologiczną. Złość jest emocją podstawową i w jej przypadku fizjologia i psychologia są ze sobą szczególnie powiązane. Podbudową fizjologiczną złości jest aktywacja układów i organów naszego ciała do tego, żeby intensywniej działały, by pobudzić nas do aktywności na zewnątrz – do ekspansywności, ingerencji w otaczające nas środowisko, by przybliżyć nas i skonfrontować ze źródłem tego, co naszą złość wzbudziło. Złość aktywizuje różne partie mięśni – w złości mamy szczególnie ukrwione kończyny i twarz i w tych partiach ciała pojawia się największe napięcie mięśniowe. Przeciwne złości emocje, jak smutek czy strach, „cofają nas” do wewnątrz – zamykamy się z naszym smutkiem, aby się zająć sobą, a emocja strachu odsuwa nas od źródła strachu”.

Jeśli jesteś zła, poszukaj źródła złości
Jeśli się boisz, znajdź przyczynę

Po trzecie: nie nienawidzić i nie gardzić

Wszystko, co złe, dzieje się z nienawiści i pogardy. A nienawiść często bierze się z naszego głodnego ego. To ja wiem, co jest najlepsze, więc nienawidzę tych, którzy myślą inaczej. Albo inaczej żyją. To ja chcę osiągnąć sukces, być kimś, więc nienawidzę tych, którzy już go mają. W końcu to ja jestem lepszy, wszyscy inni są gorsi. Z nienawiści są wojny, konflikty, rasizm, brak tolerancji. Nie bierzmy w tym udziału.

Po czwarte: wspierać dobro

Drogi są dwie, można się odwrócić i uznać, że świat jest podły i nic z tym nie można zrobić. Można włączyć media społecznościowe, zobaczyć, ilu ludzi prosi o pomoc, ile organizacji szuka wsparcia i odwrócić głowę. W końcu to nie nasza sprawa. A można zrobić cokolwiek. Wysłać choć złotówkę. Zawieźć ubrania, czy potrzebne komuś sprzęty, których my już dawno nie używamy.

Po piąte: reagować na przemoc

Jedno to nie oceniać, drugie to pozwalać, żeby komuś obok działa się krzywda. Udawać, że się nie słyszy krzyku za ścianą, czy nie widzi, jak ktoś traktuje dziecko, psa. Gdyby każdy z nas reagował, wielu dramatów by nie było albo skończyłyby się w odpowiednim momencie. Reagujmy, nawet jeśli się boimy, czy po głowie krąży myśl: „Nie można wtrącać się w cudze sprawy”.

Po szóste: odpuścić urazy

Szczęśliwie może żyć ten, w kim nie ma zduszonego żalu do drugiej osoby. Nie ma żądzy zemsty, udowodnienia własnej racji, nawet obsesyjnego pragnienia sprawiedliwości dla siebie. Nasz żal niszczy tylko nas, podobnie, jak chęć zemsty, czy jakakolwiek obsesja. Nie, nie jest łatwo odpuścić. Ale po co nieść kolejny krzyż?

Po siódme: znaleźć własną drogę

Właśnie dziś, w tym hałasie, świecie nadmiernych bodźców, walce o urodę, młodość, sukces, prestiż. Szczęśliwi ludzie nie rywalizują, nie są dziećmi, które wciąż szukają głasków. Sami potrafią się pogłaskać, a potem iść tam, gdzie tylko oni chcą iść. Niezależnie od tego, co myślą o tym inni ludzie.

Po ósme: odrzucać to, co nieistotne

Plotki z sąsiadką, które nam nie służą, a bierzemy w nich udział tylko dlatego, że głupio nam przerwać. Wdawanie się w dyskusje z ludźmi, którzy tylko chcą udowodnić swoją rację. Rozmyślanie, co zrobił szef, a co ja powinnam była zrobić. Emocjonalne śmieci są wszędzie. Warto posprzątać z nich swoje życie. A przynajmniej codziennie próbować.

Po dziewiąte: kochać

Nie, nie tylko partnera, partnerkę, rodziców i dzieci. Kochać życie, bo to pozwala na wdzięczność. Kochać świat. Kochać siebie. I jak najwięcej czasu spędzać z bliskimi. Ludźmi, którzy nas akceptują i kochają takimi, jacy jesteśmy.

Po dziesiąte: wiedzieć, że ma się wpływ

Na swoje reakcje, zachowania, myśli, działania, życie. Wpływ to nie pełna kontrola, przekonanie, że nic nas nie zaskoczy to raczej przyglądanie się i reagowanie, działanie. A jeśli czujemy, że nie mamy wpływu – próba zmiany. Choćby sięgnięcie po pomoc.

 


Psychologia

Intuicja – nasze trzecie oko. Dlaczego jest taka ważna i dlaczego należy jej słuchać?

Redakcja
Redakcja
25 stycznia 2022
fot. Kat Piwecka
 

Oczywiście, że intuicja istnieje. Często opisywana jest jako jedno z ważniejszych narzędzi podczas procesu decyzyjnego i to nie tylko wśród artystów, czy ludzi sztuki, ale też badaczy, naukowców czy przedsiębiorców. Na bardzo subtelnych i wysokich poziomach intuicji pracowali tacy geniusza jak Tesla czy Einstein. Co więcej – wcale się tego nie wypierali. 


Intuicja jest integralną częścią człowieka i uzupełnia naszą zdolność logicznego myślenia. Mogłabym nawet powiedzieć, że te dwa aspekty się wzajemnie uzupełniają. Wszyscy na co dzień korzystamy z zasobów swojej intuicji, często nawet o tym nie wiedząc. Chyba każdy doświadczył tego niepokojącego uczucia w żołądku czy w sercu, które zmusza nas do określonego działania, albo do zaniechania działania. Pozornie – zupełnie bez powodu.

Czasami podejmujemy określone decyzje odbiegające od rutyny. Na przykład – codziennie jeździmy do pracy określoną trasą aż pewnego dnia “coś” po prostu każe nam jechać zupełnie inną drogą. Za kilka godzin okazuje się, że w tym miejscu, o naszej stałej porze wydarzył się dramatyczny wypadek. Albo najprostszy – zastanówmy się ile razy pomyśleliśmy o kimś i dosłownie minutę, czy pięć pózniej ta osoba do nas dzwoni. To “COŚ” to jest właśnie nasza intuicja. Ona pozwala nam podejmować dobre decyzje i ostrzegać przed niebezpieczeństwem.

Co znaczy słuchać intuicji? I jak ją rozwijać?

Słuchanie intuicji oznacza, że jesteśmy w stanie rozpoznać i zinterpretować sygnały odbierane przez ciało oraz ufać, że istnieje jakieś odgórne “źródło informacji”, które zawiera dane o przyszłych zdarzeniach. I że słuchając go uzyskamy wskazówki dotyczące najlepszego działania, rozwiązania, które pomoże nam podjąć optymalnie najlepszą dla nas decyzję.

By usłyszeć ten głos należy skoncentrować się na tym, co jest tu i teraz. Uczyć się życia w akceptacji, otwartości i zwracać uwagę na sygnały wysyłane przez nasze ciało, nie należy koncentrować się tylko na mózgu. Eksplorujmy nasze wnętrze z ciekawością i otwartością.

Pełen zakres ćwiczeń pokazuję zawsze na moich dwudniowych warsztatach zatytułowanych „Na ścieżkach intuicji”, ale przedstawię tu jedno proste ćwiczenie, dzięki któremu zaczniesz rozwijać swoją intuicję.

Ćwiczenie: zamknij oczy i weź kilka głębokich oddechów, bardzo wolno wydychając powietrze. Skieruj swoją uwagę na to, co myślisz. Jakich myśli teraz doświadczasz? Zwróć uwagę na to, jak teraz czuje się twoje ciało. Wykonaj szybki skan swojego ciała. Jak się
czujesz? Jesteś spięty czy zrelaksowany? Cały czas oddychaj głęboko i bardzo wolno wydychaj powietrze. Uważnie eksploruj swoje wnętrze. Czy jest coś, na co teraz szczególnie powinieneś zwrócić uwagę? Jakie masz odczucia myśląc o tym? Bez względu na to, czy
otrzymujesz konkretne informacje lub wiedzę – ciesz się chwilą obecną. Bo im bardziej jesteśmy obecni i związani ze sobą, tym bardziej prawdopodobne jest, że zauważymy i podążymy za naszymi intuicyjnymi zdolnościami. A dzięki praktyce będziemy bardziej
skuteczni w tym, jak będziemy z niej korzystać.

Zapraszam na moje warsztaty z intuicji, najbliższe już w dniach 12-13 lutego w Warszawie.

Szczegóły na stronie https://ilianaramirez.com/produkt/walking-the-path-of-intuition/

dr Iliana Ramirez, ekspertka mindfullness i medytacji

fot. Kat Piwecka


Psychologia

10 prostych sposobów, aby stać się bardziej lubianą

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
25 stycznia 2022
Fot. iStock / DaniloAndjus

Co decyduje o tym, że nowo spotkana osoba uzna cię za sympatyczną? Możesz myśleć, że w procesach przyciągania biorą udział jakieś tajemnicze siły. Ale okazuje się, że o tym, czy kogoś lubimy czy nie, decydują proste czynniki. Wcale nie trzeba mieć jakichś wyszukanych cech. Nie trzeba sypać dowcipami jak z rękawa, czy błyszczeć elokwencją.

1. Bądź widoczna

Zastawiałaś się kiedyś, dlaczego wybierasz deser, który już kiedyś ci smakował? Albo dlaczego wyborcy głosują na kandydatów, którzy są najczęściej eksponowani w mediach? Ludzie po prostu bardziej lubią to, co znają. Dlatego nie chowaj się w kącie podczas spotkań towarzyskich. Na zebraniach on-line, staraj się mieć włączoną kamerę. Komentuj posty znajomych w mediach społecznościowych. Krótko mówiąc, bądź widoczna.

2. Zapamiętaj imiona

Zwracanie się do nowo poznanej osoby po imieniu, sygnalizujesz, że ona jest dla ciebie ważna i że traktujesz ją serio. Zwykle jednak w nowym towarzystwie jesteśmy bardzo rozproszeni, bo mamy dużo różnych nowych bodźców. Dlatego trzeba skupić się, opanować emocje i kilka razy powtórzyć w pamięci nowe imiona, jeśli grono jest większe. Ta strategia naprawdę się opłaca.

3. Zainteresuj się

Zdradzimy ci tajemnicę – ludzie najbardziej lubią mówić… o sobie. Dlatego, jeśli chcesz nawiązać z kimś dobry kontakt, możesz poprosić, by pokazał ci zdjęcie swojego… psa, kota lub dziecka. To zawsze rozczula i wprowadza rozmówcę w pozytywne wibracje. Oczywiście należy skomplementować adekwatnie oglądane zdjęcie. I uwaga: nie można tego proponować już na wstępie rozmowy i rzadko jednak w sytuacji służbowej. Trzeba wyczuć dobry moment.

4. Zadawaj pytania

Warto być po prostu ciekawym innych. W tym celu trzeba im zadawać pytania. Jak to robić? By rozmowa bardziej się kleiła, musisz skupić się na pytaniach otwartych albo uzupełniających. Gdy nauczyciel akademicki opowiada ci: „Studenci są zawsze nieprzygotowani do zajęć”, możesz spytać: „Jak myślisz, dlaczego się nie przygotowują?”, „Co robisz, by się tym nie frustrować?”. Nie przeskakuj natychmiast na swoją opowieść: „Jak ja byłam studentką, to….” Pozwól rozmówcy wygadać się, a wtedy pokażesz, że aktywnie słuchasz i interesujesz się tym, co on ma do powiedzenia.

5. Uśmiechnij się

Wszyscy mamy tendencję do zakładania, że ludzie atrakcyjni są fajniejsi, a nawet bardziej kompetentni. Ale jest coś, co może nam pomóc – uśmiech! W badaniu Jessika Golle i jej współpracownicy poprosili ludzi o ocenę atrakcyjności twarzy generowanych komputerowo. Okazało się, że mniej atrakcyjne, ale uśmiechnięte twarze zostały ocenione na równi z twarzami atrakcyjnymi, ale bez uśmiechu. Naukowcy doszli więc do prostego wniosku, że dzięki uśmiechowi można wiele nadrobić.

6. Odkryj podobieństwa

Zastanawiałaś się czasem, czemu ludzie w parach są tak do siebie podobni? Często ubierają się w tym samym stylu, mają podobną budowę ciała, identyczne poglądy, a nawet rysy twarzy. Okazuje się, że najchętniej wybieramy to, co znamy, bo wydaje nam się bezpieczne. Dlatego, jeśli z nowym rozmówcą uda ci się znaleźć wspólne pasje, zainteresowania albo chociaż to samo miejsce, do którego jeździcie na wakacje, zyskujesz tzw. punkty na plus.

7. Dbaj o dobrą atmosferę

Bardziej lubimy tych, którzy wywołują pozytywne skojarzenia i wspomnienia. Dlatego warto się postarać, by ludzie dobrze się czuli w naszym towarzystwie. Jeśli nie stać cię na podwyżki dla pracowników, dbaj o to, by mieli aromatyczną herbatę, dobrą kawę, przekąski. Zatrudnij doradcę finansowego, który przejrzy kredyty i ubezpieczania twoich pracowników, kup kwiaty do biura. Jeśli zapraszasz ludzi do domu, postaraj się o dobre wino, muzykę, atmosferę. Te gesty naprawdę się liczą.

8. Mów pozytywnie

Nie obgaduj, nie plotkuj, nie podjudzaj i nie generuj negatywnych emocji. Bądź pozytywna także w mediach społecznościowych. Badania pokazują, że ludzie, którzy mają tendencję do publikowania negatywnych postów, są mniej lubiani niż ci, którzy tworzą pozytywne informacje. Nie oznacza to, że nie możesz autentycznie wyrazić swoich uczuć, gdy czujesz się przygnębiona, ale nie rób tego zbyt często.

9. Praw komplementy

W subtelny sposób daj innym znać, że ich lubisz lub doceniasz. Możesz to zrobić za pomocą słów: „Zorganizowałaś świetne przyjęcie. Bardzo dobrze się bawiłem dziś wieczorem”, „Masz doskonałą fryzurę” lub poprzez zachowanie niewerbalne, np. uśmiechając się, gdy wchodzą do pokoju.

10. Bądź prawdziwa

Niestety ludzie będą lubili cię mniej, jeśli wyczują, że próbujesz ich pozyskać dla osobistych korzyści. Jeśli wyczują, że uśmiechasz się, prawisz komplementy i interesujesz się nimi, by manipulować, wywołasz odmienny skutek. Dlatego nie stosuj powyższych porad jak jakiegoś dekalogu, bo wypadniesz sztucznie w towarzystwie. Warto jednak o tym wszystkim widzieć, by czasem w subtelny sposób skorzystać 😉 z porad.


Zobacz także

po czym poznać kiepskiego kochanka

„Kochana, nie wierz, że on cię nigdy nie porzuci… Ale też nie przejmuj się tym zanadto”. Słowo starszej kobiety do młodszej

Mężczyzna się nie domyśli – zaplanuj dla niego zadania! Małgorzata Ohme radzi, jak dzielić się obowiązkami domowymi

Co to jest asertywność - ćwiczenia, asertywność w pracy

Asertywność. Jak postępować, by nie krzywdzić siebie i innych?