Lifestyle Uroda Zdrowie

Dzień #12. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 marca 2016
Fot. Pixabay / jeffjuit / CC0 Public Domain
 

Piąteeeek! Kochamy. I już w wyobraźni jesteśmy podczas weekendu, ale nie zapominajcie o sobie (i swoich pięknych ciałach). Żebyście nie musiały dzisiaj za bardzo się męczyć nad wymyślaniem,mamy dla was zabawę :).

Wybierz liczbę od 1 do 11. Masz już? Teraz przejdź tutaj – na naszego bloga Ćwiczenie na dziś i odlicz kolejno aż dojdziesz do swojego wybranego numeru 🙂 No to masz już zaplanowane ćwiczenie na dzisiejszy wieczór – powodzenia!

WYBIERZ ĆWICZENIE NA DZIŚ (KLIK)


 

I jak? Chcecie naprawdę o siebie zadbać? Przyłączcie się do naszej wiosennej akcji: „Zadbaj o siebie naprawdę”.

My będziemy wam prezentować różne formy aktywności, a wy wysyłajcie nam zdjęcia, piszcie, jak o siebie dbacie, jak dbacie o swoje ciało, jak sobie radzicie.

ZADANIE KONKURSOWE:

Jest banalne. Wystarczy wrzucić pomysłowe zdjęcie Waszej aktywności na Facebooka z oznaczeniem #SlimemGO. Czy to rolek na nogach, czy pięknego widoku podczas spaceru. A może zdążycie zrobić fotkę w trakcie pogoni za autobusem, czy przy wchodzeniu po schodach? Liczy się pomysł. Te najciekawsze zostaną nagrodzone zestawami fantastycznych kosmetyków, które też pomogą Wam odwdzięczyć się ciału i zadbać o siebie w sposób wyjątkowy. W opisie zdjęcia, napiszcie nam w paru słowach, jak naprawdę o siebie zadbałyście tego dnia.

SZCZEGÓŁY NASZEJ AKCJI ZNAJDZIECIE TUTAJ

#SlimemGO

Fot. Materiały prasowe

Chcesz o siebie zadbać naprawdę? #SlimemGO.


Lifestyle Uroda Zdrowie

Pielęgnacja i oczyszczanie dziecięcego noska – wszystko, co powinieneś wiedzieć

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
18 marca 2016
Aspirator, czyli delikatny i skuteczny aparat do odciągania wydzieliny z noska, który nadaje się już dla maluszków od pierwszego miesiąca życia.
Fot. Pixabay / Greyerbaby / CC0 Public Domain
 

Katar nawet dla dorosłego człowieka jest przykrą dolegliwością, ponieważ zatkany bądź cieknący bez ustanku nos, nie pozwala na spokojny sen, smakowanie posiłków. Szczególnie uciążliwy jest katar dotykający niemowlęta. Najmłodszym pociechom nie podamy tak jak dorosłym, pierwszych lepszych kropli do noska, sami też nie pozbędą się zalegającej wydzieliny. W dodatku zwykły katar, może przeistoczyć się w poważną infekcję, gdy bakterie zaczną namnażać się w zalegającej wydzielinie.

Drożny nosek, to podstawa dobrego samopoczucia niemowlęcia

Nosek u noworodka i niemowlęcia pełni ważną rolę. Dzięki niemu malec nie tylko oddycha, ale również broni się przez drobnoustrojami. Błona śluzowa stale produkuje śluz, którego obecność ma za zadanie oczyszczanie powietrza z wirusów i bakterii zawartych w kurzu czy powietrzu. Ważne by nosek niemowlęcia był zawsze drożny, ponieważ maluchy do pierwszego roku życia oddychają przez nos, a nie przez usta. Zatkany nosek utrudnia oddychanie utrudniając jedzenie przy karmieniu piersią jak i butelką, a dziecko może być niespokojne, drażliwe oraz płaczliwe.  Na co dzień niemowlęta nie wymagają skomplikowanej pielęgnacji noska. Aby nawilżać śluzówkę warto do każdej jamy nosowej warto psiknąć wodę morską lub wpuść 1-2 krople soli fizjologicznej. Po ułożeniu dziecka na brzuchu lub boku wydzielina powinna sama spłynąć, co wystarczy jedynie wytrzeć chusteczką. Inaczej sprawa wygląda, gdy małego człowieka dopada katar.

Jak ulżyć zatkanemu noskowi?

Warto zadbać by dziecko które męczy katar, spało z główką powyżej klatki piersiowej. Można podłożyć pod materac dodatkowy kocyk, lub pod nóżki łóżeczka przy główce dziecka coś twardego np. książki, by dziecko bez nadmiernego przyciskania główki do klatki piersiowej, miało główkę i korpus  wyżej niż resztę ciała. W ciągu dnia kładź młodsze dziecko na brzuchu, tak aby wydzielina spływała z noska siłą grawitacji.

Dbaj by nawilżać powietrze w sypialni oraz obowiązkowo wietrz przed każdą drzemką. Jeśli nie masz nawilżacza powietrza zawieś na kaloryferze kamionkowe naczynie z wodą lub zmoczony ręcznik, dobrze wypłukany z detergentów. Przykręć kaloryfery tak, by  temperatura była niższa ale nadal komfortowa, to pomoże obkurczyć śluzówkę w nosku i ułatwi oddychanie.

Wypróbuj inhalacje parą wodną, które skutecznie nawilżą błonę śluzową w nosku, zmniejszając obrzęk. Wydzielina będzie łatwiej odpływała, a dziecko odczuje ulgę. Najbezpieczniej i najskuteczniej inhalacje wykonywać przy pomocy nebulizatora, który wyrzuca parę z soli fizjologicznej. Można również starym sposobem inhalować dziecko nad naczyniem z gorącą wodą, jednak istnieje ryzyko oparzenia malucha.  Stosujcie także wodę morską w sprayu lub sól fizjologiczną w kroplach by rozrzedzić i łatwiej usunąć wydzielinę.

Najważniejsze jest oczyszczanie noska z zalegającej wydzieliny

Powyższe sposoby są sposobami które ułatwią dziecku oddychanie, ale nie skrócą czasu trwania kataru. Najważniejsze jest usuwanie wydzieliny z noska malucha, które pomaga przywrócić swobodne oddychanie i dobre samopoczucie. Dzięki dbałości o tę czynność, dziecko ma szansę ominąć kłopoty jakie pojawiają się przy nieleczonym katarze – zapalenie gardła, ucha środkowego, zatok przynosowych, zapalenie krtani, tchawicy, oskrzeli a nawet płuc!

Zapomnij o starych sposobach 

Nasze mamy i babcie nie miały wielkiego wyboru odnośnie metod czyszczenia noska dziecka. W powszechnym użyciu były gruszki, które i dziś można kupić w sklepach z dziecięcymi akcesoriami. Jednak to proste w działaniu urządzenie, które zasysa wydzielinę może przyczynić się do kłopotów. Wynika to z faktu, że wkładając końcówkę do delikatnego noska niemowlęcia, można uszkodzić śluzówkę, lub sprawić ból wpychając ją za daleko. Sama gruszka nie usuwa dokładnie wydzieliny a dodatkowo niedokładnie czyszczona może stać się siedliskiem bakterii. Jeszcze bardziej inwazyjnym i mniej bezpiecznym pomysłem jest usuwanie wydzieliny przy pomocy pałeczek kosmetycznych. Niestety, wkładając do noska tak nieprecyzyjny przedmiot można przy najmniejszym ruchu dziecka zrobić mu krzywdę. O tej metodzie najlepiej zapomnieć.

Sięgnij po bezpieczny i skuteczny sposób – aspirator

Aspirator, czyli delikatny i skuteczny aparat do odciągania wydzieliny z noska, który nadaje się już dla maluszków od pierwszego miesiąca życia. Jest to pomysł prosty i niezawodny. Aspirator Nosko odsysa zalegającą wydzielinę dzięki odpowiednio zmodyfikowanej sile ssącej domowego odkurzacza.  Jedną końcówkę podłączamy pod rurę odkurzacza, a drugą – węższą – wkładamy maluszkowi do noska. Jednostajna siła ssąca wytwarzana przez odkurzacz, po odpowiednim zmniejszeniu w komorze redukcyjnej odciągacza, gwarantuje skuteczność zabiegu. Aspirator jest bezpieczny dla dziecka, dodatkowo szybko oczyszcza nos i zatoki. Przeźroczysta budowa pozwala w łatwy sposób ocenić charakter i ilość wydzieliny. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

W zestawie dostępne są dwie końcówki dla dzieci w różnym wieku oraz szczoteczka, dzięki której łatwiej jest zachować czystość i higienę aspiratora.

Takie rozwiązanie pomaga szybciej i efektywniej oczyszczać dziecięcy nosek, oraz umożliwia aplikacje leków do noska, przez jego udrożnienie. Warto mieć pod ręką aspirator, który nie tylko pomoże w leczeniu, ale ułatwi oddychanie i ulży w kiepskim samopoczuciu malucha.


Wpis powstał we współpracy z firmą Salveo


Lifestyle Uroda Zdrowie

Pierwsze chwile z dzieckiem? Tego nikt ci nie powie, a szkoda

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 marca 2016
Pierwsze chwile z dzieckiem? Tego nikt ci nie powie, a szkoda
Fot. iStock / sampsyseeds

Jesteś w ciąży, a poród już niedługo. Zapewne przeczytałaś już co najmniej jeden opasły poradnik (albo 5, 10 opasłych poradników). Jedne napełniły cię mądrością wychowawczą, inne praktycznymi wskazówkami nad opieką, a jeszcze inne okazały się (lub już niebawem okażą się) bezdennie beznadziejnie. Z kąta posypywania tyłka pudrem mogłabyś napisać od ręki habilitację. Ale uwierz mi na słowo, choć otrzymasz milion dobrych rad, nikt nie powie ci tego:

  1. Nigdy nie byłaś i nie będziesz tak potwornie głodna, jak po porodzie
    Spakuj sobie jedzenie! A jeśli się uda wychodząc do szpitala zrób kanapki. I wcale nie chodzi o to, że w szpitalu karmią breją. Nie! Jeżeli urodzisz w nocy do rana możesz sobie jedzenie co najwyżej wyobrazić. Taka prawda. Radę tę popieram własnym doświadczeniem (2 razy w nocy, bez jedzenia – nie zdążyłam), choć nie można powiedzieć, że szpitalne rarytasy są najlepsze, ta zupa mleczna w dziesięciokrotnym rozcieńczeniu smakowała tak bardzo, że do końca życia tego smaku nie zapomnę! Poród ogromnie wyczerpuje. Kanapka w kieszeń!
  1. Nie kupuj polowego zapasu wkładek gigantów
    Gwarantuję, że szybko wrócisz do klasycznych podpasek, po paru dniach. Jedna paczka wystarczy, zawsze można je dokupić (nawet w szpitalu).
  2. Jednorazowe gacie grozy
    Nie. Zamiast wydawać krocie na jednorazowe majtasy, udaj się na targ po gustowne bawełniane babcine gaciochy, których nie będzie ci żal wyrzucić. Jeżeli bardzo chcesz jednorazówki – kup te z siateczki. Niestety cena niebyt zachęcająca, wygoda i przewiewność zwykłych jednorazówek – wątpliwa.
  3. Ugotuj sobie zupy
    Zanim nadejdzie ten dzień, ugotuj sobie olbrzymi gar zupy – i zamroź ją. Będziesz sobie dziękować za ten wysiłek po porodzie, zamiast stać z kilkudniowym dzieckiem nad garami.
  4. Nie planuj, jak to będzie
    To się dopiero okaże.
  5. Załatw sobie bodyguarda i sekretarkę
    Najlepiej zaangażuj w to partnera. Niech on wysyła te wszystkie SMS-y ile ważył ile mierzyć dziedzic lub dziedziczka, niech odpiera kolejkę chętnych do odwiedzin w szpitalu (nie wiedzieć czemu oni – chętni, niespodziewanie się mnożą). Przygotuj go do tej roli na okresie próbnym, mniej więcej dwa tygodnie przed planowanym terminem, rozpoczną się telefony „czy to już” (tak, właśnie teraz jak kupowałam bułki!) ach tak, oczywiście „gdy się już zacznie” zamiast pojechać do szpitala i się sobą zając zadzwonisz do każdego członka rodziny lub nadasz telegram. (brrr).
  6. Nie zastanawiaj się jak się zorganizować, żeby wszystko ogarnąć. Zorganizuj sobie pomoc!
  7. Jeśli chce ci się płakać, płacz i nie przepraszaj za to.
  8. Podziękuj swoje ciału i pozwól mu w nagrodę odpocząć (tyle, ile się da!)
    Nie chojracz, że dzień po porodzie możesz wszystko – jeśli się czujesz dobrze, pewnie, że możesz, ale pamiętaj, że to prawdopodobnie ostatnia okazja do większego odpoczynku najbliższym czasie (póki dziecko jest zmęczone i głównie śpi).
  9. Jeśli na twojej liście zadań do wykonania pojawi się naglę przypominajka „pamiętaj, żeby umyć zęby i przebrać piżamę” – nie wstydź się tego, takie dni też się zdarzają (bywa, że zbyt często 😉 ).
  10. Bądź dla siebie łaskawa, nie musisz nikomu niczego udowadniać – upierdliwi członkowie rodziny, nawet gdy będzie tip top, znajdą powód do pouczeń. Weź głęboki wdech, bądź dla siebie dobra i powiedz sobie „nie ma na świecie rzeczy, która by mnie bardziej nie obchodziła”. Uśmiechnij się (i pamiętaj żeby umyć zęby).
  11. Decyduj świadomie, tak by było ci lżej. Twoje priorytety będą się zmieniać. Czasem staniesz przed wyborem: umyć podłogę czy sprzątnąć łazienkę? Potem nastąpi ewolucja: Sprzątnąć łazienkę, czy nie? I kolejna: Umyć wannę, czy umyć się? Wybieraj mądrze ;).
  12. Śpij gdy dziecko śpi – to pewnie usłyszałaś. Uzasadnienie jest proste, papierom jest wszystko jedno kiedy ktoś je uporządkuje, naczynia nie płaczą za tobą w zlewie. A młody tatuś niekoniecznie wstaje 7 razy w nocy. Można spać o 15-tej, tak samo jak można zmywać o 3-ej.
  13. Bądź sobie wdzięczna, nie katuj się, zachwycaj pachnącym bobasem, którego bąki jeszcze nie śmierdzą. To naprawdę szybko się kończy. Jeszcze będziesz miała czas na wyścig po tytuł Perfekcyjnej.

PS: I czytaj dużo, jeśli możesz – potem, czas się tylko kurczy.


Zobacz także

4 powody, dla których nie powinnaś zasypiać z mokrą głową. I nie chodzi tylko o kondycję twoich włosów

7 rzeczy, na które nie jest nigdy za późno w twoim życiu

Czy współczesna rodzina jest w kryzysie?

Czy współczesna rodzina jest w kryzysie?