Lifestyle

Toksyczna przyjaźń. Cztery dowody, że w niej tkwisz

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
17 lipca 2022
toksyczna przyjaźń
fot. Briana Tozour/Unsplash
 

Kobiecą przyjaźń bardzo się idealizuje, szczególnie teraz. Mówimy o „siostrzeństwie” „kobiecym wsparciu”, „mocy kobiet”. Łatwo temu ulegamy. A jak wyczuć, kiedy coś, między nami nie gra? Toksyczna przyjaciółka, podobnie jak toksyczny związek może naprawdę napsuć nam wiele krwi.

Zmęczenie i wyczerpanie

Każda prawdziwa i dobra relacja ładuje nas. W minioną niedzielę spotkałam się z bliskimi sobie kobietami. Wcześniej kilka razy myślałam, żeby to odwołać. Bo mam dużo pracy, bo przecież to czas, który powinnam spędzić z rodziną. Na szczęście nie odwołałam, bo było cudownie. Wyszłam tak naładowana, że właśnie mogłam potem pracować do nocy. I znów mi się chciało.
To właśnie dają nam dobre przyjaźnie: napędzają nas, nakręcają, są wytchnieniem.

Zdarzają się jednak takie, które męczą. Często na początku nie potrafimy powiedzieć, co w nich jest takiego i dlaczego czujemy się po spotkaniach z niektórymi osobami jakbyśmy przekopały pole albo cały dzień spędziły na męczącej konferencji. Chodzi o to, że padamy po nich jak muchy niezdolne do innych działań.

Poczucie, że tylko jedna strona słucha

W zdrowej relacji jest przestrzeń na dwie osoby, na wymianę myśli, uważność, świadomość, że naprawdę kogoś obchodzimy. Tego nie ma bez słuchania. Ale coraz mniej osób to potrafi, prawda? Niektórym chodzi tylko o to, żeby wyrzucić coś z siebie, zupełnie jakbyśmy były miską na wymioty. Ty potrzebujesz mówić? Masz najwyżej pięć minut i po prostu czujesz, że tamta strona się męczy. Szybko traci zainteresowanie, sięga po telefon albo mówi wyraźnie znudzonym tonem.

Świadomość, że jesteś oceniana

To taki inny rodzaj niesłuchania– do tej osoby dociera co mówisz, ale służy jej to tylko po to, żeby zdobyła wiedzę na twój temat, a potem mogła perorować, co musisz zrobić, czego absolutnie nie powinnaś zrobić. Jak powinnaś to zrobić i po co. Po takim spotkaniu czujesz się, jak niezbyt dobra uczennica, która dostała reprymendę, ofiara losu, ewentualnie jak młodsza, niezaradna siostra. Nie, nie potrzebujemy rad jeśli o nie nie prosimy i mamy prawo nie chcieć się kontaktować z osobami, które zalewają nas radami.

Nie możesz liczyć na lojalność

Trudno jest w dorosłej przyjaźni rozliczać się, jak robią to nastolatki. Ty zrobiłaś, ty powiedziałaś, a dlaczego zdradziłaś mój sekret. Mimo wszystko jednak czujemy się niekomfortowo, gdy dowiadujemy się, że przyjaciółki naszej przyjaciółki wiedzą o naszych intymnych szczegółach z życia. Albo, gdy przyjaciółka analizuje z kimś nasze życie. Albo robi inną rzecz przez którą czujemy się…. niekomfortowo.
Nie, w prawdziwych relacjach nie ma miejsca na takie rzeczy.
Toksyczne z tego słyną.


Lifestyle

Chcesz znów zacząć randkować, ale się boisz? Sześć sposobów na wyrwanie się z letargu i lęku

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
17 lipca 2022
randka
fot. iStock
 

Wiele osób po pandemii i długim czasie izolacji mówi swoim terapeutom, że stracili pewność siebie w randkowaniu. W warunkach izolacji ograniczaliśmy liczbę ludzi, z którymi się spotykaliśmy. Stworzyliśmy swoje „kapsuły bezpieczeństwa”, które trzymały nas blisko rodziny i tych najistotniejszych dla nas przyjaciół. Ale jeśli jesteś singielką lub singlem, czas wrócić do gry. Pozostawanie dłużej w tej „strefie komfortu” może wzmagać w nas… lenistwo i niechęć do podejmowania ryzyka.

Psychologowie są zgodni, że ludzie czują się  najbardziej szczęśliwi, jeśli mają w sobie zdolność do tego, by otwierać się na różne nowe doświadczenia. Jednocześnie są też gotowi do kwestionowania tego, co do tej pory praktykowali. Chodzi więc o elastyczność. Jeśli zamykasz się w tym, do czego przywykłaś, powinna ci się zapalić czerwona lampka. Pamiętaj też, że niestety im dłużej zwlekasz, tym trudniej wraca się do randkowania.

Ludzie do tej pory najczęściej odrzucali „świat randek”, kiedy doświadczyli zbyt wielu miłosnych rozczarowań. Krótko mówiąc, bali się porażki lub kolejnego zranienia.  Ale dziś, po pandemmi i w dobie pracy wirtualnej, tych powodów jest znacznie więcej.

Sześć sposobów na wyrwanie się z letargu, by ponowne wejść do „świata randek”:

1. Inni czują dokładnie to samo

Jeśli myślisz, że jesteś jedynym na tym świecie przestraszonym i nie do końca przekonanym do randkowania człowiekiem – mylisz się. Łatwo ulec takiemu złudzeniu, że na portalach randkowych „siedzą” ludzie, którym zależy tylko na seksie albo którzy poranili już wiele osób w nieudanych związkach. To nieprawda! Tam są też tacy, jak ty: przestraszeni i z niewielką nadzieją na odnalezienie prawdziwej miłości. Być może wycofali się z randkowania, bo próbowali już kilka razy i nie poczuli chemii, albo zawiedli się na swoich dotychczasowych partnerach.

2. Wyjdź ze strefy komfortu

Kuszące jest pozostanie przy tym, co bezpieczne i wygodne. Jeśli w twoim życiu nie ma teraz specjalnych wyzwań i zawirowań… Jeżeli zapanowała flauta, ale ta przewidywalność, choć zapewnia ci spokój i harmonię, sprawia, że zaczynasz się nudzić… Pod skórą czujesz, że najwyższy czas coś zmienić. Bo już wiesz dobrze, jakie poglądy mają twoi znajomi. Zawsze możesz przewidzieć, co zamówicie rw kawiarni i dokąd pojedziecie na wakacje. Więc… może jednak warto zaryzykować i wyjść z „bańki”, spod tego ciepłego kocyka na kanapie i spróbować czegoś nowego.

3. Porzuć szkodliwe przekonania

Niektóre tzw. złote myśli i sentencje, które często znajdujemy w Internecie albo w kiepskich poradnikach psychologicznych, zapadają nam mocno w pamięć. I jeśli są dla nas łatwe do zrealizowania, podążamy za nimi. Jedną z takich szkodliwych myśli jest: „Nie szukaj miłości, to sama cię znajdzie”. To typowa półprawda. Bo owszem, jeśli obsesyjnie „ciśniesz” na związek – zgadzasz się najprawdopodobniej na byle jakich partnerów. Jeśli odpuszczasz i robisz trochę przestrzeni dla siebie na zrozumienie siebie, może zadziać się coś pozytywnego. Jednak zdanie, by „nie szukać miłości, to ona sama cię znajdzie”, potraktowane literalnie, może tylko wzmocnić twoje lenistwo i brak podejmowania jakikolwiek działań. Jeśli więc czujesz, że zaniedbujesz swoją fizyczność, objadasz się, dawno nie byłaś u fryzjera, bo zaczęłaś wierzyć… że miłość sama cię kiedyś odnajdzie – jesteś na złej drodze.

4. Zrób rachunek sumienia

Zadaj sobie pytania: co kieruje teraz twoim system wartości. Co wpływa na to, jak się dziś czujesz? Skąd biorą się myśli, by „zaszyć się” w bezpiecznym miejscu? Czy kiedykolwiek byłaś bardziej otwarta i zainteresowana nowymi ludźmi? Czy czujesz, że wszystko jest wokół ciebie teraz bardzo przewidywalne? A może wydaje ci się, że nie zasłużyłaś na prawdziwą miłość, a fajny facet nie zwróci na ciebie uwagi?

5. Jakiego faceta pragniesz

A teraz spróbuj zwizualizować sobie interesujacego mężczyznę. Jakie cechy charakteru byłyby dla ciebie najbardziej atrakcyjne? Jaki wygląd, temperament, aura najbardziej by ci odpowiadały? Zastanów się, co mogłabyś odpuścić? Może niekoniecznie on musi być szczupły? Albo nie musi mieć wyższego wykształcenia? Niektórzy twierdzą, że taka wizualizacja pomaga nam przyciągnąć do siebie odpowiednich ludzi. A nawet jeśli nie, to z całą pewnością pomaga nam zorientować się, czego naprawdę pragniemy w danym momencie.

6. Katapulta do większych perspektyw

Kolejne ćwiczenie: wyobraź sobie, że mieszkasz w małym miasteczku ze wszystkimi pozytywami i negatywami tej sytuacji. Może jest tam tylko jedna cukiernia i trzy smaki lodów? Może tylko jeden dobry fryzjer, w którym potrafią ufarbować włosy? Może do miasta, w którym działa kino musisz jechać 80 km? Następnie wyobraź sobie, że katapultujesz się do metropolii. Czy w tej sytuacji nadal będziesz jeść tylko trzy smaki lodów? A może zaryzykujesz i spróbujesz jednak czegoś nowego? Olejesz tzw. strefę komfortu. Zakopiesz choć na chwilę własny lęk, niepewność i… wyruszysz po przygodę, a być może odnajdziesz prawdziwą miłość.


Lifestyle

Suchy szampon – czym jest i jak prawidłowo go stosować?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
17 lipca 2022
fot. Ayo Ogunseinde/Unsplash

Suchy szampon to nowoczesny kosmetyk przeznaczony do szybkiego odświeżenia włosów. Wystarczy dokładnie spryskać włosy by dodać im świeżości i lekkości. Czym dokładnie jest suchy szampon, jak go stosować i czym kierować się przy jego wyborze?

Jak działa suchy szampon?

Tłuste, oklapnięte i nieestetycznie wyglądające włosy wymagają odświeżenia. Zdarza się jednak, że jesteśmy zmuszeni wyjść z domu i nie mamy czasu umyć włosów, które potrzebują ratunku. Z pomocą nadchodzi suchy szampon cieszący się coraz większą popularnością. Choć dostępny jest od ponad 40 lat, dopiero teraz doceniono jego cudowne właściwości. Jakie jest jego działanie? Suchy szampon, zamknięty w aerozolowej puszcze, przyjmuje najczęściej formę proszku na bazie skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej. Wykorzystuje zjawisko absorpcji czyli wiązania cząsteczek. Kosmetyk pochłania nieprzyjemny zapach, matuje i odciąża przetłuszczone włosy, które nabierają objętości i wyglądają na odświeżone. Skrobia jest lekka, mało widoczna i daje się ją łatwo wyczesać. Producenci kosmetyków posunęli się jeszcze o krok dalej i stworzyli suchy szampon dedykowany ciemnym włosom. Dzięki dodanemu barwnikowi, kosmetyk zmniejsza widoczność siwych kosmyków.

Jak stosować suchy szampon?

Stosowanie suchego szamponu jest niezwykle proste, warto jednak pamiętać o kilku zasadach. Kosmetyk aplikujemy na suche włosy. Produktu nie należy używać zbyt często. Produkt dostępny jest w formie atomizera, dlatego przed użyciem trzeba go dobrze wstrząsnąć, tak by wszystkie składniki dokładnie się wymieszały. Następnie dokładnie spryskujemy włosy u nasady, trzymając puszkę kosmetyku w odległości 25 cm od głowy. Spryskanych miejsc nie ruszamy przez kilka minut, tak by pozwolić suchemu szamponowi zadziałać. Na początku na włosach pojawi się biały pyłek, który po 5 minutach przestanie być widoczny. By pozbyć się ewentualnych białych śladów produkt delikatnie wmasowujemy. Nadmiar suchego szamponu można ściągnąć wyczesując go szczotką. Na koniec włosy układamy jak zwykle.

By uzyskać jak najlepszy efekt, włosy dzielimy na małe pasma i każde z nich pryskamy u nasady z osobna. Jeśli chcemy dodać fryzurze objętości, głowę pochylamy i wmasowujemy szampon we włosy zaraz po aplikacji. Warto mieć na uwadze, że suchy szampon nie pełni takiej samej funkcji jak ten tradycyjny. Chwilowo neutralizuje zanieczyszczenia, które wciąż pozostają.

Zobacz również: Świeża fryzura – 7 sposobów, gdy nie możesz myć włosów codziennie

Fot. iStock/Woda ryżowa na włosy

Prawdą jest, że suchy szampon niszczy włosy?

Fakt, nadmierne korzystanie z suchego szamponu może przesuszyć skórę głowy i włosy. Zdarza się, że doprowadza do wypadania włosów. Kosmetyk nie jest polecany osobom z przesuszonymi i bardzo zniszczonymi włosami. Jego użycie może dać nieestetyczny efekt końcowy. Do negatywnych skutków zbyt częstego używania suchego szamponu zaliczymy jeszcze np. łupież, wysypkę, podrażnienie skóry głowy, utratę naturalnego blasku włosów czy nadmierne wypadanie włosów.

Produkt nie zawiera substancji oczyszczających i pielęgnujących, a jedynie odświeża włosy na kilka godzin. Najpóźniej następnego dnia po użyciu kosmetyku należy dokładnie umyć włosy.

Czym kierować się przy wyborze?

W drogeriach dostępnych jest wiele rodzajów suchych szamponów, a kosmetyk kosmetykowi nie równy. Na co zatem zwrócić uwagę przy wyborze?  Suchy szampon może zawierać biały, kolorowy lub przezroczysty proszek. Ten z białym pudrem przeznaczony jest głównie do naturalnych, jasnych i rozjaśnionych włosów. Szampony z pigmentem podbijają barwę włosów,  z kolei te przezroczyste dedykowane są do każdego rodzaju włosów, ponieważ nie zostawiają żadnego osadu.

 

 


Zobacz także

Szukasz filmu na wieczór? Sprawdź, które tytuły warto obejrzeć!

Poproszę o urlop od dzieci, na weekend, jeden dzień. Jestem zmęczona. Mam dość

6 rzeczy, które facet zrobi tylko dla kobiety, którą naprawdę kocha