Lifestyle Macierzyństwo

„Łatwiej go będzie przeskoczyć niż obejść”. Internauci dokuczają 19-letniej mamie

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
14 września 2022
 

19-letnia tiktokerka Myah May z USA niedawno po raz pierwszy została mamą. Jej syn Harrison już jako noworodek był wyjątkowo duży. Kobieta napisała, że kiedy skończył pięć miesięcy, zdecydowanie nie mieścił się w ubranka, które były przeznaczone dla dzieci w jego wieku. Wszystko było za ciasne. Teraz kiedy Harrison ma rok, jeszcze bardziej wyróżnia się na tle swoich rówieśników. Obserwatorzy jej profilu na TikToku nie szczędzą przykrych słów. „Chyba musi go karmić proteinowymi szejkami i batonami”, „Jak tak dalej pójdzie, to łatwiej go będzie przeskoczyć niż obejść”, piszą, sugerując, że dziewczyna przekarmia swoje dziecko.

Na jednym z filmików Myah pozuje z dzieckiem na rękach, a na środku ekranu umieściła zdanie, które pewnie często wypowiadane przez obcych ludzi w jej kierunku „jest prawie tak duży, jak ty”. Internauci byli naprawdę poruszeni. Pod nagraniem, na którym mama sugeruje, że komentarze, dotyczące wielkości oraz wagi jej dziecka nie są dla niej śmieszne, jest już ponad 3.600 komentarzy i prawie tyle samo udostępnień. Filmik stał się viralem, obejrzało go już blisko 4 miliony ludzi na całym świecie. Niestety większość komentarzy jest albo bezmyślna, albo zwyczajnie złośliwa.

@myah.mayfield

♬ original sound – szasgrandchildren

„Jak ona go urodziła?”, „Ciężka sprawa”, „On będzie miał kiedyś ze 3 metry” – to najbardziej delikatne słowa. Młodzi ludzie pytają też mamę – studentkę: „Czemu ona mu to zrobiła”, „Dziewczyno, czym ty go karmisz” i komentują coraz ostrzej: „Wygląda po amerykańsku”, „A kto jest jego ojcem?”, „Chyba musi go karmić proteinowymi szejkami i batonami”, „Jak tak dalej pójdzie, to łatwiej go będzie przeskoczyć niż obejść”.

Na szczęście jest też wiele przyjemnych słów — w stylu: „Jaki on słodki”, „Widać, że będzie rządził”, „Co za niesamowity uśmiech”.

 

Myah przyznaje, że niektóre słowa obserwatorów są dla niej bolesne. Jednak podkreśla, że dba o swojego syna najlepiej, jak potrafi i nie daje mu do jedzenia nic, co mogłoby mu zaszkodzić.

„Nie ukrywam, że Harrison jest dużym dzieckiem i wygląda jak kilkulatek. Taki po prostu jest”, napisała pod jednym z filmów.

Na pomoc przyszło jej kilka rozsądniejszych kobiet. „Mnóstwo dzieci jest tak duża. Mój syn taki był, po prostu kochał swoje mleko. Na szczęście potem schudł, jak inne dzieci”, „Ja też byłam dużym dzieckiem, teraz nie jestem taka gabarytowa”.

 

@myah.mayfield

he wins

♬ L$d – Luclover

Jesteśmy ciekawi, czy wy spotykałyście się z komentarzami dotyczącymi wyglądu waszego dziecka? Bo za duże, za chude, nie mieści się w siatkach centylowych, trzeba dokarmiać itp. Młode mamy, choć na Tik-Toku wygłupiają się, zamieszczając zabawne filmiki (taka konwencja), są wrażliwymi ludźmi. Pamiętajmy, że bezmyślne komentarze muszę boleć. Zwłaszcza mamę — nastolatkę. Choć siatki centylowe istnieją na całym świecie (są różne, nawet w krajach UE!) i mówią o jakiejś statystycznej średniej, to wszyscy wiemy, że dzieci mają różne apetyty, temperamenty, dziedziczą geny po swoich rodzicach i rozwijają się w innym tempie. Apelujemy o więcej tolerancji! Harrison jest po prostu szczęśliwym, uśmiechniętym chłopcem z lekką nadwagą. Trzymamy kciuki za niego i jego mamę.

Napiszcie nam koniecznie, czy jako młode matki spotykałyście się z nieprzyjemnymi komentarzami na temat swoich dzieci.

 


Lifestyle Macierzyństwo

Jesteś nieśmiała, czy pewna siebie? Spójrz na ten obrazek i odkryj sekrety swojej osobowości

Redakcja
Redakcja
14 września 2022
 

Kto by pomyślał, że dzięki prostej psychologicznej sztuczce, dosłownie w kilka sekund można stwierdzić, czy ktoś jest nieśmiały i cichy, czy może pewny siebie i uparty. Nie trzeba skomplikowanych testów, podchwytliwych pytań, wystarczy szybkość reakcji i pierwsze wrażenie.

Jeśli najpierw zobaczyłaś koguta, jesteś nieśmiała. Lubisz być w centrum uwagi, ale tylko gdy jesteś w odpowiednim nastroju.

Zupełnie inaczej jest, jeśli jako pierwsze zobaczyłaś usta – jesteś pewna siebie, silna i niezależna. Z drugiej strony, możesz być uparta i agresywna, jeśli sprawy nie idą po twojej myśli.


ZOBACZ TEŻ INNE ILUZJE i sprawdź, co o tobie mówią

Kobieta z rękami założonymi za szyję

Twoja pewność siebie wciąż wymaga wzmocnienia. Podjęcie decyzji, które przyniosą ogromne zmiany w Twoim życiu, jest czymś, co chciałabyś zrobić, ale po prostu boisz się zaryzykować. Nie martw się, nadrabiasz za to kreatywnością i umiejętnością szukania rozwiązań.

Czaszka

Twoja siła pochodzi z wnętrza i odzwierciedla silne umiejętności przywódcze, którymi jesteś naturalnie obdarzona. Wyzwania nie mają na ciebie żadnego wpływu, ponieważ zawsze stoisz mocno na nogach i zawsze jesteś gotowa, aby je pokonać i ruszyć do przodu.


Fot. Screen /Yourtango

Twarz z wąsami

Jeśli pierwszą rzeczą, którą zobaczyłeś, była twarz z wąsami, najgorszą rzeczą w tobie jest twoja duma. Zawsze byłeś pewny siebie i to jest absolutnie niesamowite. Zostałeś wychowany, aby wierzyć w siebie. Oczywiście dobrze  jest być pewnym siebie, ale źle myśleć, że pozjadałeś wszystkie rozumy w każdej sytuacji. Czasami lepiej pomyśleć nim coś powiesz. .

Człowiek z lutnią

Jeśli najpierw zobaczyłeś człowieka z lutnią, najgorszą rzeczą  jest twój temperament i wroga energia, którą czasami wokół siebie rozsiewasz. Musisz pamiętać, że gniew jest normalną ludzką emocją, ale nie sposobem rozwiązywania problemów. Następnym razem, zanim wybuchniesz, wyjdź na spacer, jak wrócisz, porozmawiaj już na spokojnie.

Wiszące kosze

Najtrudniejszą rzeczą w tobie jest poczucie humoru. Może nikt ci nie miał odwagi tego powiedzieć, ale prawda jest taka, że żarty, które kochasz i które zawsze opowiadasz, nie są zabawne. Inni się śmieją, bo nie chcą zranić twoich uczuć.  Nie chodzi o to, że nie jesteś zabawny, ale odpuść sobie opowiadanie dowcipów, które są stare jak świat.

Miecz

Jeśli najpierw zobaczyłeś miecz, najgorszą rzeczą jest… gadatliwość. Używasz słów, by walczyć, by wydostać się z kłopotów, one sprawiają, że stajesz się agresywny. Możesz to zmienić, zacznij mówić mniej i więcej słuchać, bo tak się przekonasz, że nie trzeba nikogo zagadywać, żeby wywrzeć wpływ na jego życie. Milczenie naprawdę bywa złotem.


Lifestyle Macierzyństwo

Przesilenie jesienne – apatia, osłabienie i poczucie beznadziejności

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
14 września 2022
fot. Omid Armin/Unsplash

Przesilenie jesienne może dotknąć każdego z nas. Kiedy po ośmiu godzinach snu jesteś niewyspany i zmęczony to znak, że w organizmie zaczyna dziać się coś niepokojącego. Czym jest przesilenie jesienne i jak sobie z nim poradzić?

Czym jest przesilenie jesienne?

Przesilenie jesienne, zwane również jesienną chandrą, nie jest chorobą, a objawami wskazującymi na osłabienie organizmu, które są wynikiem zmieniających się warunków pogodowych. O przesileniu jesiennym mówimy wówczas, gdy objawy utrzymują się krótki czas. W przypadku, gdy doskwierają nam przez tygodnie, należy udać się do lekarza i poszukać przyczyny pogorszenia samopoczucia.

Przesilenie jesienne – objawy

Objawy przesilenia jesiennego są łatwe do zaobserwowania, wystarczy bliżej przyjrzeć się swojemu organizmowi. Co powinno zaniepokoić? Przygnębienie, smutek i poczucie beznadziejności są pierwszymi objawami, na które należy zwrócić uwagę. Jesiennej chandrze towarzyszy senność, lęk, drażliwość, brak energii i motywacji do działania. Często pojawia się zobojętnienie i zwiększony apetyt czyli po prostu zajadanie smutków. Niekiedy jest zupełnie odwrotnie – pojawia się całkowity brak apetytu i niechęć do jedzenia. Osoby, którym doskwiera jesienne przesilenie często tracą zainteresowanie dotychczasowymi aktywnościami i wycofują się z interakcji z innymi. W wielu przypadkach objawy przesilenia jesiennego przypominają depresję.

 

Jak sobie poradzić z przesileniem jesiennym?

Dieta – W pierwszej kolejności należy zadać o odpowiednio skomponowaną dietę, w której nie powinno zabraknąć dużej ilości świeżych warzyw i owoców. Do codziennego menu należy włączyć tłuszcze bogate w kwasy omega-3 np. oliwę z oliwek, olej lniany, tuńczyka, łososia. Z przesileniem jesiennym poradzimy sobie szybciej jeśli do diety włączymy ziarna słonecznika, orzechy i sezam. By zwiększyć odporność i poprawić samopoczucie, warto zadać o spożywanie produktów zawierających witaminy z grupy B, które odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Gorzka czekolada na poprawę humoru mile widziana. Należy również pamiętać o piciu odpowiedniej ilości płynów – minimum 2,5 litra dziennie.

Czas na świeżym powietrzu – By organizm mógł dobrze funkcjonować potrzebuje ruchu – szczególnie na świeżym powietrzu. Zmiany nastroju często są wynikiem zbyt małej ilości promieniowania słonecznego. Dlatego każdą wolną i słoneczną chwilę warto spędzać na świeżym powietrzu. Aktywność fizyczna np. jazda na rowerze, biegi czy długie spacery również korzystnie wpłyną na poprawę samopoczucia.

Sen – Odpowiednia ilość i jakość snu przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Dorosłe osoby potrzebują minimum 6 godzin nieprzerwanego snu, a niektóre nawet i 8-10. W sezonie jesienno-zimowym zapotrzebowanie na sen jest większe niż wiosną i latem. Kluczową rolę odgrywa nie tylko długość snu, ale i jakość. Przed pójściem spać warto pozbyć się wszystkich rozpraszaczy np. telefonu komórkowego.

Suplementacja – Jesienią, poziom nasłonecznienia w naszej szerokości geograficznej jest niewystarczający by dostarczyć organizmowi niezbędną ilość witaminy D. Witamina D odpowiada za odporność, prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, mięśnie i kości. Niestety trudno dostarczyć ją organizmowi z pożywienia, dlatego należy rozpocząć jej suplementację. Witaminy z gruby B łagodzą objawy lękowe i mają pozytywny wpływ na nastrój. Witaminy C i E chronią układ odpornościowy i zmniejszają stres. Regularne przyjmowanie kompleksu witamin i minerałów wzmocni organizm, zwiększy odporność i korzystnie wpłynie na poprawę samopoczucia.

Zobacz również: Dieta bogata w witaminę D – jak ją skomponować i na co zwrócić uwagę?

Terapia – jeśli powyższe sposoby nie pomagają, a pogorszone samopoczucie utrzymuje się od kilki tygodni, warto skorzystać z pomocy specjalisty. Być może terapia pomoże w walce z jesienną chandrą i poprawi samopoczucie.


Zobacz także

Żyć nie umierać? Nauczanie to ostatnia rzecz, jaką się uprawia w szkole. Najważniejsze są papiery

Pozwól się kochać. 13 małych rzeczy, które możesz zrobić dziś, by kochać i być kochaną. Akcja „Bądź aktywna jesienią”, zadanie #8

minimalizm

10 kroków do tego, jak uporządkować przestrzeń wokół siebie i pokochać minimalizm