Lifestyle

Gwałt, przemoc, cierpienie, samotność. Jak Sharon Stone stała się niezniszczalna

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
19 kwietnia 2022
Sharon Stone, fot. Roland Godefroy adapted by Blofeld, Gage Skidmore from Peoria, AZ/ domena publiczna
 

Życie Sharon Stone to kilka, jeśli nie więcej, gotowych scenariuszy na film. Była na szczycie i w piekle. Zaznała bogactwa i biedy. Mężczyźni ją kochali i nienawidzili. Dziś mówi, że żyje po środku, a najważniejsza jest dla niej rodzina.

Lubicie Sharon Stone? Właściwie, co to za pytanie. Większość z nas ją uwielbiała i podziwiała. Po projekcji Nagiego Instynktu (92 rok) kobiety chciały być, jak ona, a mężczyźni mieć taką kobietę. Nic dziwnego. Kathleen, jej bohaterka, uosabiała wiele rzeczy, o których podświadomie marzą ludzie: uroda, bogactwo, niezależność, zdolność uwodzenia innych.

Ale sama Sharon Stone mówiła: nie jestem taka, jak Kathleen. Jestem nieśmiała, pracowita, znam doskonale ubóstwo, nie czuję się żadną seks bombą– i to nie była tylko kokieteria. A jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości jaka była i jest Sharon Stone powinien sięgnąć po książkę jej autorstwa: „Pięknie jest żyć dwa razy”. To historia kobiety, której życie było walką, samotnością, chorobą, niezrozumieniem, bólem, poszukiwaniem miłości. To historia kobiety, w której kawałki siebie odnajdą osoby doświadczające przemocy, żyjące w toksycznych związkach, molestowane, upokarzane, karane, walczące o swoje życie, samotne, przegrywające. Co jest i było największą mocą aktorki? Co pozwoliło jej to wszystko przetrwać i zbudować życie od nowa? O którym pisze, że jest szczęśliwe, rodzinne, dobre?

Pracowitość

Sharon Vonne Stone urodziła się Pensylwanii jako drugie z czworga dzieci Dorothy Marie i Josepha Williama Stone’a, pracownika fabryki. Nieprzeciętnie inteligentna pierwszy raz do szkoły poszła już w wieku 6 lat, kończąc szkołę średnią miała lat 17. Dwa lata wcześniej rozpoczęła również naukę na Uniwersytecie w Pensylwanii, gdzie studiowała literaturoznawstwo, a później też architekturę nowożytną.

Od najmłodszych lat pracowała. „Tam gdzie dorastałam praca była oczywistością. Każde z nas w pewnym wieku musiało iść do pracy” pisze w swojej biografii aktorka. Była zatrudniona w MacDonaldzie, ciastkarni, była też kelnerką i ekspedientką, zajmowała się również sprzedażą garnków i patelni. To było jedno z jej pierwszych zajęć, za zaoszczędzone pieniądze kupiła mamie grill elektryczny i teflonową blachę do pieczenia.

Dzięki tej pracowitości potrafiła później godzinami tkwić na planie, najpierw jako modelka, która nigdy nie narzekała, że jest jej za zimno, czy niewygodnie, nie marudziła, że musi kończyć zdjęcia, bo ją boli kręgosłup. Później robiła to wszystko jako aktorka. „Nie stać nas nawet na minutę spóźnienia. Tu jest Hollywood. Tu każda minuta to pieniądze. Duże pieniądze”.

„Tata nauczył mnie, czym jest etyka pracy. Kiedy byliśmy mali, pracował na zmiany w fabryce oddalonej godzinę drogi od domu. Jednego dnia zaczynał na pierwszej zmianie rankami i pracował do siedemnastej, w kolejnym tygodniu zaczynał około czternastej i kończył około 23.00, a wreszcie w ostatnim tygodniu w pracy był od 23.00 do rana. I tak w kółko, przez wiele lat. Dzięki temu nauczyłam się harować, jak dziki osioł, dzięki temu nauczyłam się co to szacunek”.

Brzmi pięknie? Do tego momentu pewnie tak. Tyle, że ta Sharon pracowitość okupiona była bólem i przemocą.

Nieudana próba umycia samochodu? Nie tak idealnie skoszony trawnik? Albo nie tak lśniąca podłoga, jak chciała matka? Bała się tego, bo wiedziała, co ją czeka po powrocie ojca do domu, stała już na schodach i czekała, co mu powie matka. Będzie spokój, czy wejdzie na górę i ściągnie ją albo zrzuci na dół. Albo będzie bił w piwnicy pasem.

Jako mała dziewczynka musiała remontować stodołę albo wyciągać szyby z okien, żeby umyć je dokładnie łączne z framugami. Rozbiła którąś? Pokaleczyła się? Nie było litości. Ręka jej krwawiła, ale musiała kupić ze swoich pieniędzy nową szybę i ją zamontować.
Kilka razy powtórzyła w książce: „To irlandzkie wychowanie”.

Wytrzymałość

To ona pozwoliło jej wrócić po ciężkim udarze do normalnego życia. Choć lekarze mówili, że może nie mówić, nie poruszać się, nie widzieć albo widzieć bardzo źle. Przeżyć koszmarne dni w szpitalu, gdzie nikt nie widział w niej gwiazdy tylko zwykłą pacjentkę, która „nie powinna marudzić”. A ona wtedy, wcześniej wysportowana, pójście do łazienki traktowała, jak wyprawę na odległy górski szczyt. To ona sprawiło, że nie bała się operacji guza piersi, wręcz powiedziała: „Jeśli będzie taka potrzeba, tnijcie obie”.

Pewnie dzięki wytrzymałości była w stanie na planie „Pamięci absolutnej” (reż. Paul Verhoeven) walczyć z samym Arnoldem Schwarzeneggerem. Trenowała dzień i noc, dzień i noc, również w pokoju hotelowym, kiedy inni relaksowali się i odpoczywali. A szykując się do roli w „Cenie nadziei” (reż. Paul Verhoeven) spędziła cały dzień w celi śmierci w więzieniu o zaostrzonym rygorze.

Jednocześnie być może ta wytrzymałość doprowadziła ją do zguby. Jak sama pisała: „Nie zdawałam sobie sprawy, jak w złym miejscu tkwię i że mogę odejść, ponieważ zawsze chciałam być we wszystkim najlepsza. Zawsze dotrzymywać słowa. W końcu posunęłam się za daleko”.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Sharon Stone (@sharonstone)

Wytrwałość

W styczniu 2018 roku świat obiegło nagranie wywiadu, jaki przeprowadził z nią dziennikarz CBS Lee Cowan. To wtedy wyznała pierwszy raz nie tylko to, że po udarze musiała się uczyć, chodzić i mówić. Opowiedziała też, jak potraktowano ją jak kogoś złamanego, niepotrzebnego. Nie poddała się.
Tak jak na początku kariery, gdy jeździła na castingi na wrotkach, bo nie było jej stać na taksówki, błagała o szansę reżyserów, przychodziła na kolejne castingi. Powiedziała wtedy:

„Chcę być na tyle dobra, żeby siedzieć na przeciwko Roberta de Niro i grać swoje”.

Później, po udarze, który przeżyła, choć miała na to 1 proc. szansy. Siedem lat zajął jej powrót do zdrowia. Została reżyserką, producentką. Działała i działa w organizacjach charytatywnych. Zdobyła to, na czym zawsze zależało jej najbardziej– szacunek.

Wytrwałość pomogła jej też w życiu prywatnym, odebrano jej adoptowanego syna, Roana. Walczyła o niego 13 lat, wygrała. Pokonała anoreksję i choć po udarze straciła pieniądze i oszczędności– w końcu znów zaczęła zarabiać. A dzięki kontraktowi z Diorem mogła utrzymać jeszcze kolejnych dwóch adoptowanych synów. Marzenia o dużej rodzinie też spełniła, choć była już wtedy grubo po czterdziestce.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Sharon Stone (@sharonstone)

F

Odwaga

Odwaga ryzykowna, wydawałoby się, ale pozwalająca jej walczyć o swoje. O rzeczy i ludzi dla niej ważnych. Odwaga pozwoliła jej stać się głosem innych kobiet. Opowiedzieć o tym, że pokolenia kobiet w jej rodzinie doświadczały przemocy, a potem „oddawały” ją dzieciom. Że jej siostra była molestowana przez ich dziadka, przy milczącej zgodzie babci, a ona to wszystko widziała.

„Jasne, wiem, że mówienie „nie byłam ofiarą” wydaje się absurdalne, ale naprawdę czułam jakby mnie tam właściwie nie było. Po raz pierwszy w życiu czułam, że wyrywam się z ciała i obserwuję wszystko od zewnątrz. Widziałam babkę, jak tarasuje przejście. Jak ściska palce jednej ręki w drugiej. Patrzyłam, jak jej dłonie odcinają się od wyblakłego, wystrzępionego, niebieskiego zygzaka zdobiącego fartuch. Patrzyłam na znoszony fartuch, który zwisał z jej zmęczonego, zwiotczałego ciała. A ona patrzyła przed siebie w pustkę”.

O sobie dzisiaj mówi, że jest już inną osobą, część ludzi tego nie zniosła, odsunęli się. Ale ona nie tęskni za tamtą sobą. Mówi, że to ktoś kogo znała, ktoś bliski, ale nie ona. Na wszystko, to z przeszłości patrzy bez emocji.

„Przypuszczam, że większość ludzi która znalazła się na granicy życia i śmierci i przeżyła, czuje podobnie. Bez trudu rozumiemy się z żołnierzami i żołnierkami z Afganistanu. Za każdym razem, kiedy spotkam kogoś, kto znalazł się na krawędzi, znajdujemy do siebie drogę na skróty”.

 


Lifestyle

Cristiano Ronaldo: odszedł nasz synek. Jest to największy ból, jaki może odczuć każdy rodzic

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
19 kwietnia 2022
 

Ostatnie miesiące upłynęły Cristiano Ronaldo i Geogine Rodeiquez na oczekiwaniu na narodziny bliźniaków– chłopca i dziewczynki. W poniedziałek, 18 kwietnia, piłkarz przekazał tragiczne wieści, że jego synek nie przeżył.

„Pogrążeni w smutku musimy ogłosić, że odszedł nasz synek. Jest to największy ból, jaki może odczuć każdy rodzic. Jedynie narodziny naszej kochanej córeczki dają nam siłę, by przeżyć ten moment z nadzieją i szczęściem”, napisał Cristiano Ronaldo w mediach społecznościowych.

Jak przekazali dziennikarze „Standardu” oraz „Correio de Manha”, Georgine – partnerka piłkarza może teraz liczyć na wsparcie swojej siostry Ivany, która sama niedawno została matką. Do Manchesteru miała przylecieć już wcześniej.

Początkowo mówiło się, że Rodriguez rodzić będzie w prywatnym szpitalu w Madrycie. Placówka znajduje się w pobliżu posiadłości Ronaldo. Wszystko wskazuje jednak na to, że pozostała w Wielkiej Brytanii i tam chciała urodzić.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Cristiano Ronaldo (@cristiano)

Ile dzieci ma Cristiano Ronaldo?

Kiedy w zeszłym roku ogłosili światu, że spodziewają się bliźniąt, radość była ogromna. Ronaldo, który doczekał się już czwórki dzieci, w jednym z wywiadów mówił, że marzy o dużej rodzinie, najlepiej o siódemce dzieci.

„Chciałbym mieć siedmioro dzieci i tyle samo Złotych Piłek. Czasami jestem rozczarowany tym, co wydarzyło się na boisku. Prowadzę dialog sam ze sobą i mówię: Możesz robić to lepiej. Ale kiedy przyjeżdżam do domu, spotykam się z rodziną, przyjaciółmi, wszystko się zmienia. Mam inny punkt odniesienia”, mówił kilka lat temu w wywiadzie dla „France Football”.

Ronaldo ma obecnie piątkę dzieci. W roku 2010 urodził się jego najstarszy syn Cristiano Junior. Siedem lat później na świat przyszły urodzone przez surogatkę bliźniaki: Eva i Mateo. W tym samym roku piłkarz poznał obecna partnerkę i para szybko doczekała się pierwszego wspólnego dziecka – córki Alany Martiny. Piątym dzieckiem pary jest właśnie urodzona w święta córeczka.

„Tylko narodziny naszej córki dają nam siłę, by żyć w tym momencie z nadzieją i radością. Chcielibyśmy podziękować doktorom i pielęgniarkom za ich profesjonalną opiekę i wsparcie”, napisali rodzice w oświadczeniu.

Komunikat, który pojawił się na Instagramie piłkarza, wstrząsnął wszystkimi. Bliscy i miliony nieznajomych składają rodzicom kondolencje.


Lifestyle

Znak zodiaku a popęd seksualny

Redakcja
Redakcja
19 kwietnia 2022
fot. Motortion/iStock
Następny

Kto powiedział, że gwiazdy muszą być ustawione w jednej linii, abyście ty i twój partner mogli to być zadowoleni z seksu? Jeśli chodzi o podkręcanie temperatury w sypialni, twoje libido nie jest jedyną rzeczą, która odgrywa główną rolę – twój znak zodiaku też. Niektóre znaki prawdopodobnie będą uprawiać więcej seksu niż inne, po prostu dlatego, że bardziej tego pragną. Jedne są znane z tego, że uprawiają seks, który jest niezapomniany, gorący i ognisty, co sprawia, że ich partnerzy chcą więcej (zgadniesz, które to?). Ciekawi Cię, w którym miejscu na tej osi temperamentu stoisz? Oto ranking od największego do najmniejszego.

Skorpion

Skorpiony są rządzone przez ich popęd, więc można śmiało powiedzieć, że siedzą w sexy pozie pod numerem 1. Nie oznacza to jednak, że pójdą do łóżka z byle kim. Skorpiony są często bardzo selektywne i mają wysokie standardy, więc musisz dopasować do nich intensywność seksualną i emocjonalną, aby zostać uznanym za godnego uwagi.

Baran

Rządzony przez Marsa, planetę akcji, Baran często myśli o seksie. Jego libido i popęd seksualny są dość wysokie, ponieważ jest nastawiony na działanie. To namiętny znak. Seks jest dla Baranów tak naturalny jak oddychanie, a seks z Baranem to niezapomniane, gorące i ogniste doświadczenie, które sprawi, że będziesz chcieć więcej.

Byk

Ten znak uwielbia namiętność i przytulanie. Rządzony przez Wenus, planetę miłości, Byk to zmysłowa miłość i romans w jednym. Jego popęd seksualny przechodzi okresy skrajności – albo będzie trwać całą noc, albo po prostu chcą się położyć na łyżeczkę i przytulać przez całą noc.

Ryby

Marzyciele zodiaku, Ryby, uwielbiają romantyczne, pochłaniające bez reszty seksualne i romantyczne przeżycia, które pomagają im trochę uciec od rzeczywistości. Jeśli ich serce czuje się przy tobie bezpiecznie, połączą swoje ciało z twoim, a ty przeżyjesz chwile niewyobrażalnej rozkoszy. W rzeczywistości ich popęd seksualny może cię zaskoczyć, ponieważ na zewnątrz wydają się niewinne, ale w rzeczywistości mogą być w sypialni prawdziwymi tygrysami.

Lew

Ten ognisty znak uwielbia, kiedy wszystkie oczy są skierowane na niego, szczególnie w sypialni. Jeśli jest z partnerem, który wie, jak go oczarować, uwieść i uwieść, seksualne libido Lwa przebije sufit. Lew wie również jak wzmocnić ego partnera i utrzymać dość wysoki popęd seksualny, ponieważ uwielbia się popisywać.

Rak

Seks przychodzi Rakowi naturalnie, chociaż zaufanie z kolei przychodzi powoli. Jeśli masz szczęście, że zaufał ci Rak, zobaczysz, jak bardzo potrafi być napalony i jak wysokie jest jego libido. Im bardziej jest związany ze swoim partnerem, tym większy jest jego popęd seksualny i tym bardziej staje się skupiony na przyjemności partnera. Świetne dla tych, którzy się z nim spotykają, prawda?

Zobacz także

Dodajesz cytrynę do herbaty i popijasz nią ciasto? Niedobrze, oj niedobrze

Kobieta naukowcem?! Kto to widział! Ona udowodniła, jak wielką siłę mają w sobie kobiety

10 rzeczy, które powinna słyszeć żona od męża. Nie tylko od święta!