Lifestyle

6 rzeczy, które wpływają na wielkość piersi

Redakcja
Redakcja
24 lipca 2019
2 z 6

Wahania masy ciała

Fot. iStock/Anetlanda

Wahania masy ciała mają realny wpływ na wielkość i kondycję biustu. Zazwyczaj, gdy przybieramy na masie, rosną też piersi, gdy chudniemy, one również tracą na tym. Spowodowane jest to ich budową, czyli obecności tkanki łącznej, tkanki tłuszczowej, gruczołów i przewodów mlekowych. To właśnie ubytek lub wzrost tkanki tłuszczowej wpływ na wahania, choć u różnych kobiet może to przebiegać inaczej (te, które maja więcej tkanki łącznej, mogą nie zauważać istotnej różnicy).

PoprzedniNastępny
Lifestyle

Wakacje w Portugalii – 9 mniej oczywistych miejsc

Redakcja
Redakcja
24 lipca 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Portugalia to jeden z najpiękniejszych i najbardziej malowniczych zakątków Europy. Turyści z całego świata cenią sobie atrakcje, jakie oferują im miasta Porto, Lizbona, Sintra czy Faro.

Łączy je wspaniała historia, stara architektura, przytulne knajpki, ciekawe muzea. Ale czy poza tymi dobrze znanymi ośrodkami miejskimi, Portugalia ma coś jeszcze do zaoferowania? Czy zjechawszy nieco z głównej trasy, zobaczymy coś, co rzuci zupełnie inne światło na ten niewielki kraj? Postaramy się odpowiedzieć na te pytania, prezentując naszym czytelnikom 11 miejsc, które mogą stanowić doskonałą alternatywę dla popularnych destynacji turystycznych. Zainteresowany? Zachęcamy do sprawdzenia oferty jednego z wiodących biur podróży, cyzli TUI – pełna oferta na stronie https://www.tui.pl/wypoczynek/portugalia.

Tomar

Centralna Portugalia obfituje w miejsca pełne niespodzianek, romantycznych tajemnic i skarbów historii. Porusza wyobraźnię, intryguje, zachwyca. Każdy z tych elementów znajdziemy w mieście Tomar położonym w dystrykcie Santarém (region Centrum, podregion Médio Tejo). Jak się tam dostać? Najlepiej koleją. Wystarczy wsiąść do pociągu na dworcu Gare do Oriente, by po dwóch godzinach przyjemnej podróży na północ dotrzeć do celu. Jeden intensywny dzień wśród średniowiecznej architektury wystarczy, by zaspokoić głód zwiedzania. Punkty obowiązkowe to: zamek Tomar, zespół klasztorny Convento de Cristo, będący siedzibą Templariuszy i Zakonu Chrystusowego, czy zamek Almourol, który uznawany jest za miejsce nawiedzone. Wąskie uliczki starego miasta zachwycają pobielanymi wapnem kamienicami i domami wybudowanymi w układzie tarasowym.

Ferreira do Zezere

Pół godziny drogi na północ od Tomar znajduje się urokliwe miasto Ferreira do Zezere. Otoczone górami i lasami od wieków stanowiło ulubioną kryjówkę zbiegłych więźniów i osób wyjętych spod prawa (podobno w tej materii do dziś niewiele się zmieniło!). W ciepłe letnie miesiące Portugalczycy lubią przybywać do Ferreiry, by skorzystać z dobrodziejstw tamy Castelo de Bode. Sztuczne jezioro o tej samej nazwie jest idealnym miejscem do pływania i uprawiania sportów wodnych. Góry, lasy, jezioro i wspaniała pogoda – czego chcieć więcej w ciepłe, letnie dni?

Viseu

Amatorzy szlachetnych trunków twierdzą, że jedne z najlepszych portugalskich win pochodzą z regionu D?o. W celach degustacyjnych warto wybrać się do Viseu, jednego z największych miast w tej części kraju. Historyczne centrum miejscowości zachwyca średniowieczną infrastrukturą, urzekającymi ogrodami, posępnymi zamkami, wielkimi dworami i dziełami sztuki najbardziej znanego w kraju renesansowego malarza Vasco Fernandesa. Te ostatnie oglądać można w muzeum Gr?o Vasco. Strona gastronomiczna Viseu jest równie satysfakcjonująca – można tutaj zjeść dobrze, tradycyjnie i tanio (na pewno taniej niż w Lizbonie, Porto czy Algarve).

Monsanto

Mimo swoich zalet, Monsanto wciąż należy do najbardziej niedocenianych miejscowości w Portugalii. Turyści najczęściej pomijają ten rejon, co wynika w połowie niewiedzy, a w połowie z faktu, że niełatwo tutaj dotrzeć korzystając z miejscowej komunikacji. Bywalcy podkreślają, że najłatwiejszym sposobem jest wynajęcie samochodu. Od razu mówimy, że warto! Spacer wioską pełną niesamowitych głazów, w które niejednokrotnie wbudowane są całe domy, to doświadczenie na zawsze pozostające w pamięci. Monsanto znajduje się na liście 12 historycznych wiosek, które pomogły Portugalii przejść ze statusu „hrabstwa” do „kraju”.

Ciekawostka: w 1938 roku odbył się konkurs na najdoskonalszą portugalską wioskę. Ku zaskoczeniu wielu uczestników zwyciężyło niewielkie Monsanto. By upamiętnić wygraną, najwyższy budynek — Torre de Lucano – ozdobiony został statuetką srebrnego koguta. Monsanto znajduje się na wschodzie regionu Beira.

Półwysep Troia

Spragnieni białych plaż i zgiełku typowego dla kurortów turystycznych, znajdą to wszystko w Troi. Do tej pięknej oazy dotrzeć można, wyruszając samochodem na południe z Lizbony (będzie nas to kosztować ok. godziny drogi). Choć szybszą opcją będzie przeprawa promem odpływającym z Setubal, warto skorzystać z czterech kółek. Godzina za kierownicą nagrodzi Cię cudownymi widokami i… mniejszą liczbą tłumów. Jednym z najbardziej idyllicznych miast na półwyspie Troia jest Comporta. Jedną z tutejszych atrakcji jest możliwość obserwacji delfinów. Swój raj odnajdą tutaj również amatorzy owoców morza.

Évora

Entuzjastów wina zachęcamy do odwiedzenia Évory, która stanowi centrum regionu winiarskiego Alentejo. Poza wspaniałym trunkiem można zakosztować tutaj również prawdziwej historii. Pamiętająca czasy Cesarstwa Rzymskiego świątynia Templo Romano zachowała się do dziś! Jest to najlepiej zachowany obiekt tego typu w całej w Portugalii. Co ciekawe, historycy wciąż nie są zgodni co do faktu, jakiemu bóstwu poświęcono świątynię. Wśród licznych hipotez pojawia się m.in. kult Diany, choć przeważają opinię, jakoby miał to być jednak kult Jowisza. Wybudowana w II wieku n.e. Templo Romano, wykorzystywana była również w kolejnych wiekach. W średniowieczu uczyniono z niej ponure miejsce egzekucji, gdzie żywot swój kończyły ofiary Świętej Inkwizycji. Później znajdował się tutaj również arsenał, teatr, a nawet (do 1870 roku)… rzeźnia. Czasy panowania Maurów upamiętniają uliczki obstawione wybielanymi wapnem domkami. Nie ostały się jednak mury obronne wzniesione przez Rzymian w I w. n.e. Dziś podziwiać możemy jedynie ich fragmenty. Przecudny zabytkowy rynek Evory wpisany został na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Tavira

Algarve to region wieńczący kontynentalną Portugalię. Od zachodu i południa oblewa go Ocean Atlantycki, z kolei na wschodzie graniczy z Hiszpanią. Kraina stanowi pasmo o długości ok. 40 i szerokości ok. 140 kilometrów. Na wschodzie Algarve, niecałe 20 kilometrów od hiszpańskiej granicy, leży Tavira – tradycyjne portugalskie miasto. Turysta spragniony esencji południowego klimatu znajdzie w Tavirze kawiarnie, kościoły, zamki i wszystko, czego można oczekiwać od tej części Europy. Wyjątek jest jeden – nie ma tutaj hord turystów. Jeżeli zatem chcesz na spokojnie przespacerować się prawdziwymi portugalskimi uliczkami, wpadnij na sam kraniec kraju, do Taviry.

Bragança

W północno-wschodniej Portugalii, na skraju sąsiadującego z Hiszpanią parku narodowego Montesinho, leży urocze średniowieczne miasto Bragança. Główną atrakcją jest tutaj XII-wieczna cytadela na wzgórzu (700 m n.p.m.) otoczona ponad 650-metrowymi. Z tarasu widokowego znajdującego się na szczycie wieży, rozciąga się oszałamiający widok na całe miasto i pobliski park narodowy. Rezerwat Montesihno uważany jest za jeden z najdzikszych rejonów w całej Europie. Odważniejsi mogą wybrać się w długi spacer rozległymi górskimi szlakami. Przy odrobinie szczęścia wypatrzeć można tutaj takie gatunki zwierząt jak m.in. orły przednie, sokoły, dziki, a nawet wilki iberyjskie. Sąsiadujące z parkiem niewielkie osady od setek lat pozostają właściwie niezmienne. Co ciekawe, mimo bogactwa historycznego i naturalnego, nie jest to najpopularniejszy rejon Portugalii. Tym bardziej warto tutaj zajrzeć.

Castelo Branco

Castel Branco to miejscowość leżąca w regionie Centrum. To niewielkie miasto pełne jest pozostałości po templariuszach, wspaniałych parków, zapierających dech ogrodów i wspaniałych muzeów. Dwunastowieczny zamek i mury miejskie zbudowane rękami templariuszy to najważniejsze punkty każdej wycieczki. Podobnie biskupstwo Jardim do Paço szczycące się jednym z najpiękniejszych i najbardziej wyszukanych ogrodów w całej Portugalii.

Wycieczka do Portugalii może być niezapomnianym przeżyciem, zarówno dla miłośników tajemnic historii, jak i osób spragnionych wypoczynku bez turystycznego zgiełku.


Lifestyle

Mężczyzna się nie domyśli – zaplanuj dla niego zadania! Małgorzata Ohme radzi, jak dzielić się obowiązkami domowymi

Redakcja
Redakcja
24 lipca 2019
Fot. Materiały prasowe

Domowe obowiązki takie jak gotowanie, sprzątanie czy opieka nad dziećmi zazwyczaj traktowane są jako „kobiece zajęcia”. W praktyce często oznacza to, że nawet jeśli oboje partnerów pracuje zawodowo, to właśnie kobieta w większości przypadków ma dodatkowy etat w postaci troski o dom. Potwierdzają to wyniki badania „Podział obowiązków w polskich gospodarstwach domowych”, zrealizowanego na zlecenie marki Indesit, w którym ponad połowa kobiet stwierdziła, że na domowe obowiązki poświęca dużo więcej czasu niż partner – Polki poświęcają aż do pięciu godzin dziennie, a mężczyźni jedynie do dwóch[1]. Co ciekawe, przytłoczone zadaniami nie do końca radzą sobie z dzieleniem się nimi z pozostałymi członkami rodziny… Może czasem wystarczy pozwolić sobie pomóc? Jak to zrobić – podpowiada psycholog Małgorzata Ohme.

Nie licz na to, że się domyśli

Utarło się, że troska o dom zazwyczaj jest na barkach kobiet. Sprzątamy, pierzemy, gotujemy i zajmujemy się dziećmi. Wielu z nas wydaje się, że ogarniemy wszystko lepiej, szybciej i dokładniej – po prostu nauczyłyśmy się, że schludny dom to nasza, kobieca odpowiedzialność. Ale czy na pewno? Czasem może warto odpuścić, pozwolić sobie pomóc? Podzielenie się zadaniami z partnerem czy z dziećmi to sposób, by dać sobie chwilę wytchnienia i zaangażować resztę domowników do codziennych aktywności. Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że jeśli nie porozmawiamy z partnerem szczerze, to on sam może się nie domyślić, że należy wstawić pranie czy odkurzyć podłogi. Szczególnie, jeśli do tej pory, to my zajmowałyśmy się wszystkim. Jak to zazwyczaj wygląda?

Fot. Materiały prasowe

On siedzi, ogląda coś w telewizji albo sprawdza na komputerze, a ona pełna złości tłucze garnkami w kuchni, ostentacyjnie przechodzi z brudnym ubraniami obok niego, albo trzaska drzwiami wychodząc po zakupy. Dlaczego? Bo wkurza ją, że on siedzi na tej kanapie, a ona znowu ma do ogarnięcia tysiąc rzeczy. Znacie to?

A czy wiecie, że komunikacja w związku jest ważniejsza niż miłość? Bez rozmów nie da się wspólnie szczęśliwie żyć. Jeśli mu nie powiesz, czego od niego wymagasz, on się nie domyśli. Naprawdę – komentuje psycholog Małgorzata Ohme.

Jak wynika z raportu „Podział obowiązków w polskich gospodarstwach domowych”, zrealizowanego na zlecenie marki Indesit, z punktu widzenia kobiet większość prac związanych ze sprzątaniem i gotowaniem jest po ich stronie. Partnerzy specjalizują się w pracach naprawczych, remontach, wyrzucają śmieci, pracują w ogrodzie. Współdzielone są zakupy i opieka nad dziećmi1. Ale nie oszukujmy się, większość „męskich zajęć” (takich jak remont czy koszenie trawy) zdarza się raczej sporadycznie, a zmywać i gotować trzeba codziennie. Żeby jednak pozwolić sobie pomóc, musimy najpierw nauczyć się delegowania obowiązków. Może partner nie poskłada prania tak dobrze jak my byśmy to zrobiły… ale czy to ma aż takie znaczenie? Dajmy mu szansę.

Naucz się delegować obowiązki

Często jesteśmy przekonane, że to my wszystko zrobimy najlepiej. Właśnie dlatego mamy problem z delegowaniem obowiązków. Ileż to razy słyszałam od przyjaciółek: „Jak on ma sprzątnąć łazienkę, a ja po nim poprawiać, to mi się odechciewa”. Dlaczego pielęgnujemy w sobie przekonanie, że jak tylko my coś zrobimy, będzie to wykonane idealnie? Musi takie być? Nie można mu powiedzieć: „Kochanie, jak już sprzątasz po obiedzie, umyj też kuchenkę, bo później się wkurzam, że muszę ją i tak szorować”. On to zrobi, uwierz – metoda wypróbowana – radzi Małgorzata Ohme. Ustalcie wspólnie podział obowiązków, usiądźcie z tygodniowym grafikiem. „W poniedziałek nie zdążę zrobić zakupów, bo mam spotkanie w pracy”, „Okej, ja zrobię, ale nie dam rady odebrać w środę dzieci z zajęć”, „Nie ma sprawy, ja to zrobię”, „W tym tygodniu ty pilnujesz prania, pamiętasz?”. Zobaczcie, to naprawdę nie jest trudne, a jak zaangażujecie jeszcze w prace domowe dzieci, okaże się, że macie mnóstwo czasu dla siebie – komentuje Małgorzata Ohme.

Okazuje się, że dzieląc obowiązki pomiędzy domowników możemy zyskać naprawdę dużo czasu, a przy tym spędzić chwile wspólnie z rodziną. Nawet dzieci mogą się wykazać i już od najmłodszych lat uczyć się dbania o porządek czy pomagania w kuchni – jak wynika z raportu, najczęściej pomagają wtedy, gdy się je o to poprosi1. To działa!

Pozwól dzieciom z tobą gotować, niech dbają o porządek w swoim pokoju, niech mają, w zależności od wieku, swoją listę obowiązków i świadomość za co są odpowiedzialne. Czasami wystarczy zacząć od tego, by po posiłku odstawiły swój talerz do zlewu, by pomogły w nakrywaniu do stołu, starły kurze. I nie mówię tu tylko o dziewczynkach, obowiązki domowe nie powinny mieć płci, pamiętajmy o tym wychowując swoich synów – puentuje Małgorzata Ohme.

Jak widać, delegowanie zadań nie jest takie trudne, a może przynieść naprawdę wiele korzyści. Marka Indesit, w ramach prowadzonej kampanii, zachęca do realizowania idei #DoItTogether, czyli do wspólnego wykonywania obowiązków. Tym samym zaoszczędzony czas będziemy mogli poświęcać bliskim, a już samo realizowanie zadań traktować jako okazję do bycia razem.

[1] Raport zrealizowany na zlecenie marki Indesit – badanie ilościowe realizowane techniką CAWI – przeprowadzone wśród członków społeczności badawczej Zymetrii. Realizacja badania: 04.07.2018 – 10.07.2018 r, N=501.

Artykuł powstał w ramach kampanii #DoItTogether


Zobacz także

8 rzeczy, z których powinnaś zrezygnować, by poczuć się dobrze

Przestańcie się dręczyć. Nie bądźcie na siłę. Jesteście genialnymi matkami

Czyli czego lepiej nie mówić rozwódce

Czego kobieta po rozwodzie nigdy usłyszeć nie chce, a co zawsze słyszy. Czyli czego lepiej nie mówić rozwódce