Koniec rozczarowań. Kilka wskazówek, które gwarantują orgazm za każdym razem

Seksualnie
Seksualnie
23 lutego 2018
Następny

Przestańmy się czarować – wszystkie marzymy o nieziemskim seksie, zakończonym orgazmem. Nie chcemy sobie ciągle wmawiać, że „to nie ten dzień”, że „dojdę innym razem” i mówić „tak, kochanie, wszystko cudownie”. I co najgorsze – nie chcemy udawać orgazmu, a czasem wiadomo – innego wyjścia nie ma, więc niech chociaż temu facetowi będzie miło, jak usłyszy nasze groteskowe jęki. Nie, nie, nie! Dość. Oto kilka rozwiązań, dzięki którym łatwiej osiągniesz orgazm

Odwrócona klasyka

On kładzie się na plecach, a ty na nim. Ale głowę miej skierowaną w stronę jego stóp (twoje będą przy jego głowie). Ocieraj się o jego penisa łechtaczką. Możesz pomóc sobie ręką. Pod takim kątem doznania będą o wiele silniejsze. Z tej pozycji możesz potem szybko na nim usiąść – teraz macie odwróconą kowbojkę. Lepiej kucać, zamiast utrzymywać się na kolanach. Po pierwsze – taki widok jest dla faceta bardziej pociągający. Po drugie, zrobisz się ciaśniejsza i będziesz intensywniej odczuwać każdą stymulację. Jeśli potrzebujesz – pieść palcami łechtaczkę. Możesz też wykorzystać wibrator, lub jego ręce. Ważne, żebyś jasno komunikowała, czego potrzebujesz. Tylko wtedy jest szansa, że faktycznie będziesz miała orgazm. Szczerość w seksie jest kluczem do sukcesu.

Na siedząco

Poproś go, żeby usiadł na łóżku z wyprostowanymi nogami. Może podpierać się rękami. Ty kucnij nad nim i usiądź. W tej pozycji intensywnie stymulujesz przednią ścianę pochwy, który jest wyjątkowo wrażliwa. Nie wykonuj szybkich, niekontrolowanych ruchów. Skup się raczej na tym, co odczuwasz. Staraj się opadać na penisa tak, jakbyś chciała, żeby wszedł jak najgłębiej, dociskaj biodra i łechtaczkę. Przede wszystkim – nie spiesz się. Możesz też w tej pozycji usiąść plecami do niego. W tej opcji lepiej żebyś oparła się na kolanach i lekko pochyliła do przodu. Facet będzie oczarowany, bo będzie mógł trzymać cię za włosy – oni to uwielbiają. Ty natomiast, jeśli się pochylisz w stronę materaca, zafundujesz swojemu punktowi G masaż główką penisa, zakończony orgazmem.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Najczęściej zdradzają ci, po których najmniej się tego spodziewamy [BADANIA]

Seksualnie
Seksualnie
25 lutego 2018
Fot. iStock/Maciej Bledowski
Następny

Skoro kliknęłaś, najwyraźniej obawiasz się, że twój facet może cię zdradzać. Masz jakieś dowody czy opierasz się wyłącznie na przeczuciach? Pewnie zauważyłaś, że ostatnio w łóżku coś nie gra – jakoś oddaliliście się od siebie, seks nie jest tak dobry, nie macie dla siebie czasu. Uważasz, że masz powody do obaw. A co, jeśli powiem ci, że najczęściej zdradzają ci, którzy… są zadowoleni ze swojego życia erotycznego? Teraz to dopiero jest się czego obawiać, prawda? 

Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego na Florydzie obserwowali przez 3 lata 233 małżeństwa. Z ich analiz wynika, że najczęściej zdradzają osoby, które określają swoje życie seksualne jako satysfakcjonujące. Muszę przyznać, że te badania dosłownie zwaliły mnie z nóg. Zawsze mi się wydawało, że nie szuka się dodatkowych uciech, jeśli w związku wszystko gra i partnerzy są dopasowani seksualnie. Sama zresztą żyję w takim udanym związku i ostatnie, co przyszłoby mi go głowy do zdrada. Czy to moja, czy jego. Okazuje się, że jednak nikt nie może spać spokojnie.

Najciekawsze jednak jest to, jak naukowcy argumentują takie zachowanie. Najprawdopodobniej niewierność ta wynika z większej otwartości i radości, jaką daje seks. Osoby, które zdradzają, mimo swojego zadowolenia z życia erotycznego, są po prostu bardzo pozytywnie nastawieni do uprawiania seksu.

Nie wiem, jak ty, ale ja to bym chyba wyszła z siebie i stanęła obok, jakby mi facet powiedział, że poszedł do innej, bo tak mu ze mną dobrze, że chciał więcej i więcej… Nie dociera do mnie takie tłumaczenie, sorry.

Ale to jeszcze nie wszystko. Z badań amerykańskich naukowców wynika także, częściej zdradzają młodzi ludzie oraz kobiety, które nie należą do najatrakcyjniejszych (wybacz to sformułowanie, starałam się napisać jak najładniej). Panowie częściej decydują się na zdradę, jeśli ich partnerki nie są zbytnio atrakcyjne (w ich ocenie).

Co ciekawe, kobiety, które przed ślubem prowadziły dość intensywny i rozwiązły tryb życia, znacznie rzadziej zdradzają później swoich partnerów. Ta zasada nie występuje jednak u panów 😉

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Seks przez internet? Tak, ale ważne, by przestrzegać pewnych zasad

Seksualnie
Seksualnie
22 lutego 2018
Fot. iStock/eucyln
Następny

Nie będę teraz rozstrzygać, czy to mądre czy też nie. Fakt jest taki, że niektóre z nas uprawiają czasem seks przez internet.  Czy to z własnym partnerem, bo akurat wyjechał lub jeszcze ze sobą nie mieszkacie, czy z kimś kompletnie obcym, bo pojawiła się nagła potrzeba szaleństwa. Cyberseks może ograniczać się do wymiany wiadomości, zdjęć, a czasem nawet masturbacji online z użyciem kamerki internetowej. I znów – nie oceniam, którą formę wybierzesz. Ważne jednak, żebyś przestrzegała kilku zasad, żeby potem płaczu nie było. 

Po pierwsze, zawsze lepiej wiedzieć, z kim wymienia się dwuznaczne wiadomości lub do kogo wysyła się ostre zdjęcia. To, że jest to twój obecny partner, nie może jednak uśpić twojej czujności. Nigdy nie wiadomo, co stanie się z tą korespondencją za jakiś czas. Jeśli decydujesz się na cyberseks z kompletnie obcą osobą, np. na czacie, lepiej zachowaj wszelkie środki ostrożności.

Po drugie, nigdy nie wysyłaj zdjęć z twarzą i znakami szczególnymi. Naprawdę ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujesz, to szantażowanie cię później. Wiem, wiem, czasem podniecenie odbiera rozum i można łatwo dać się ponieść, ale staraj się myśleć rozsądnie.

Po trzecie, cyberseks jest naprawdę trudny. Jeżeli nie żyjesz z pisania książek erotycznych lub scenariuszy do filmów pornograficznych (wierzę, że one jakieś scenariusze mają), możesz mieć problem ze sformułowaniem wiadomości. Mogą one wydawać się śmieszne. Szczególnie, gdy gadasz z kompletnie obcą osobą, nie znasz jej temperamentu i upodobań. Nie zdziw się, jeśli kilka razy w trakcie wieczoru poczujesz się zażenowana (swoimi i jego/jej wiadomościami).

O czym jeszcze powinnaś widzieć, decydując się na seks przez internet z obcą osobą?

Użyj swojego głosu

To ryzykowne, pamiętaj. Możesz nagrać wiadomość głosową lub zadzwonić przez jakiś komunikator. Takie atrakcje lepiej jednak zostawić sobie dla swojego partnera. Możesz za to dodać kilka emotikonek – dzięki nim rozmowa przestanie być niezręczna i oficjalna.

Nie nastawiaj się na nic

To ma być chwila przyjemności i tyle. Nie zakładaj, że będzie z tego coś więcej. Właściwie to lepiej, żebyście nigdy się nie poznali i nie wpadli na siebie.

Strona 1 z 2
Czytaj dalej…